05.01.10, 22:13
co jest pomocne przy cesarce?
czytalam ze np wysokie majtki takie by nie uwieraly w okolicach
blizny...
co jeszcze, co radzicie?
na dzien dzisiejszy bede miala cc gdyz maly sie nie przekrecil...
Obserwuj wątek
    • kanapka83 Re: cc 05.01.10, 22:17
      woda min z dziubkiem bo długo trzeba nieruchomo lezec a pic sie chce. po
      porodzie czasem pas poporodowy ułatwia funkcjonowanie (mi nie)
    • dobi53 Re: cc 06.01.10, 10:57
      podbijam temat
      napiszcie prosze swoje odczucia
      • mo_cuishle Re: cc 06.01.10, 11:04
        O tak - duużo wody z dzióbkiem. Poza tym mi akurat pasowały majtki
        wycięte nisko - pod blizną.
        Przy kaszlu i kichaniu, żeby brzuch nie bolał, dobrze lekko!
        przycisnąć do niego płaską poduszkę.
        • antalek_26 Re: cc 06.01.10, 11:45
          Woda,dużo wody.Tak jak dziewczyny pisały w butelce z dziubkiem.Ja
          piłam jak smok,salowa nie nadążała z opróżnianiem worka.Cięcie
          maiłam robione o 13.30 i do 7 rano leżałam plackiem,wtedy nie
          kokrzystałam z majtek.Po pionizacji włożyłam majtki jednorazowe ale
          nie czułam się w nich komortowo i włożyłam zwykłe bawełniane takie
          wysokie żeby nie uciskać rany. Pamiętam też że było mi bardzo
          zimno,leżałam pod dwoma kołdrami i trząsłam się z zimna tak że
          położna miała problem ze zmierzeniem ciśnieniasmile
    • icarium2009 Re: cc 06.01.10, 12:18
      Mi bardzo pomógł pas poporodowy. Przynajmniej jedna butelka 0,5 l,żeby można
      było do niej przelewać wodę z większych (przydatne w pierwszej dobie). Jeśli
      trzeba mieć swój termometr - weź elektroniczny (musiałam ciągle prosić
      pielęgniarki o strzepywanie zwykłego). W szpitalu nie mieli plastrów
      hipoalergicznych - najlepiej mieć swoje, mi się bardzo przydały, bo od zwykłych
      robiły mi się rany przy zmianie opatrunków. To oczywiście też zależy od rodzaju
      opatrunków, nam kazali kupić swoje, ale gaza+ plaster były lepsze, bo rana
      lepiej oddychała.
      • dobi53 Re: cc 06.01.10, 12:35
        a poco ten pas?
        • jotka_k Re: cc 06.01.10, 12:41
          pozytywne nastawienie i nieużalanie się nad sobą wink
          • ma_niusia Re: cc 06.01.10, 19:33
            Wysokie koniecznie bawełniane majtki. Mi przez pierwsze tygodnie
            kazali myś ranę tylko szarym mydłem więc się przydało. I nauka
            wstawania z łóżka oraz przekręcania się z boku na bok. Mi przez
            ponad tydzień te czynności sprawiały duży ból sad
    • ulik80 Re: cc 06.01.10, 20:56
      Najwazniejsze to nie użalać się nad sobą. Piłam wode z normalnej butelki, sama
      ja nalewalam do szklanki. Od razu dostalam dziecko do karmienia, mialam
      podwyzszone oparcie lóżka prawie do pozycji siedzacej i trzymalam dziecko na
      brzuchu. Cc mialam o 16 ,na drugi dzien rano wstalam do toalety.
    • archeopteryx Re: cc 07.01.10, 12:22
      Mnie również przydały się wysokie gatki. No i woda też, rzecz jasna.
      A cała reszta jak przy porodzie sn. Ranę spryskiwałam przez jakiś
      czas płynem odkażającym octenisept. O czymś takim jak zaopatrywanie
      się we własne plastry i opatrunki nie słyszałam i szczerze mówiąc
      nawet do głowy by mi to nie przyszło, chociaż w nasyzm pięknym kraju
      wszystko jest możliwe :\
    • icarium2009 Re: cc 07.01.10, 13:22
      Nie chodzi o użalanie się nad sobą wink U mnie było trochę inaczej z powodu
      dodatkowych komplikacji uncertain W każdym razie pas poporodowy bardzo ułatwiał
      chodzenie, a plastry... nie ukrywam, że byłam w naprawdę beznadziejnym szpitalu.
      • dobi53 Re: cc 07.01.10, 13:36
        napiszcie prosze o co chodzi z tym pasem poporodowym, bede wdzieczna...
        • taby Re: cc 07.01.10, 15:23
          Miałam cc 21 miesiecy temu i kompletnie nie wiem o co chodzi z tym
          pasem. Rodziłam na Żelaznej, nic specjalnego nie było mi potrzebne.
          Oczywiście miałam swoje gatki (takie siatkowe poporodowe) i
          podkłady. Koszule na zmianę brałam od położnych, bo mi szkoda było
          własnej zabrudzić wink. Pozdrawiam.
        • piegowata9 Re: cc 07.01.10, 15:40
          Miałam go przy poprzedniej cc i bardzo mi pomógł, choć podobno nie w
          każdym szpitalu się na niego zgadzają. U mnie nie było problemów.
          Miałam pas pani Teresy (tak to się chyba nazywa) - do kupienia w
          aptece. Musisz po porodzie znać tylko obwód pasa. To szeroki pas
          grubej gumy na rzep - po założeniu tworzy coś na kształt gorsetu. Ja
          jestem cięta pionowo, więc dla mnie był niesamowitym ułatwieniem
          podczas wstawania, siadania, czy kichania. Nie używałam go zbyt
          długo, żeby nie rozleniwić mięśni, ale w szpitalu - rewelacja. Teraz
          z pewnością też skorzystam z tego wynalazku.
    • picabo1 Re: cc 07.01.10, 16:34
      Ja bym jeszcze poleciła poduszkę do karmienia, która zresztą przydaje się i po porodzie sn. Po cesarce raczej nie będziesz karmić dziecka opierając go na brzuchu.
    • monika-moni77 Re: cc 08.01.10, 13:45
      Ja CC miałam o 15.20 a po 7 godznach kazali mi już iśc pod prysznic-
      to był horror. W życiu nie myslałam, że człowiek może tyle czasu
      wstawac, a pod prysznicem myła mnie położna a ja siedziałam na
      stołeczku. Opatrunek zdjęto mi w 2 dobie i kazali przemywac
      spirytusem 70% (tym samym co dziecku pępek). Po samym CC nie wolno
      pic, dają tylko wodę w ampułkach do zwilżenia ust. Potem trzeba pic
      i sprawdzali u mnie ilośc wydalanego moczu. Było O.K. i pozwolili mi
      zjeśc kaszkę. Dodam, że miałam całkowite znieczulenie, więc może
      dlatego nie mogłam pic i jeśc. Po znieczuleniu okropnie pnie
      trzęsło, ale tak podobno ma byc. Dziewczyny, któe miały miejscowe
      znieczulenie też trzęsła delirka. Najgorsze jest to, że dostajesz
      dziecko, a ze wstawaniem jest problem. Nie wiem czy też tak
      miałyście, ale ja miałam strasznie spuchnięte nogi po znieczuleniu(w
      ciąży tak nawet nie miałam), zeszło po 2 tyg. Poród zwykły, czy
      naturalny nie ma opcji żeby coś nie bolałosad((
    • yagnik Re: cc 08.01.10, 22:08
      ja Ci powiem ale się nie śmiej smile

      Najbardziej po cc pomogły mi czopki pomagające w wypróżnieniu przemycone w
      torbie, nie pytaj jak się nazywały ale pomogły smile
    • amarantos Re: cc 09.01.10, 12:07
      Czopki, paracetamol, woda, kilka koszul nocnych, bo szybko się brudzą i
      przepacają smile Ale poza tym nie ma się czego bać smile
    • annna86 Re: cc 09.01.10, 15:01
      Wysokie majtki jednorazowe i woda- dużo wody. Ale i tak najważniejsza była pomoc męża, który na drugi dzień po cc podniósł mnie z łóżka- jakoś położnym nie ufałam, miałam wrażenie, że jeszcze za mocno mnie pociągną i szwy puszcza (co oczywiście jest totalną bzdurą)wink
      • amarantos Re: cc 17.01.10, 01:30
        Hmmm... do mnie przyszła rano rehabilitantka smile Ale mąż też się przydał
        oczywiście wink
    • mamaigusi Re: cc 17.01.10, 19:21
      A u mnie te wysokie majtki niezbyt się sprawdziły w pierwszych dobach po
      porodzie. Miałam jeszcze spory brzuszek, a one tylko się zsuwały na ranę
      powodując dodatkowy ból. Dopiero po jakimś tygodniu okazały się pomocne. W
      pierwszych dobach po porodzie i tak najlepiej jest wietrzyć ranę, wtedy szybciej
      i lepiej się goi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka