Dodaj do ulubionych

czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc?

16.01.10, 21:05
Przeczytałam mnóstwo wątków o sn po cc i nie znalazłam pewnej
informacji. Jestem ciekawa czy jest tu w ogóle ktoś
niezadowolony/rozczarowany porodem sn po cc? Jeśli ktoś się rozczarował
(chyba tu jednak takich nie ma wink to dlaczego?

Proszę tylko o takie ewentualne opinie, bo zadowolonych z porodu sn po
cc jest mnóstwo. Dzięki!
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 17.01.10, 01:04
      a co cie bede straszyc... dziecko jest niepelnosprawne i oboje z
      dzieckiem o malo nie przekrecilismy sie na tamten swiat. Shit
      happens.
      • icarium2009 do mruwa9 17.01.10, 11:06
        Przykro mi z powodu tego co Cię spotkało sad

        Nie chodzi o straszenie, pytam z czystej ciekawości. Już i tak
        zdecydowałam się na drugie cc, nie czuję się na siłach rodzić sn.
        • mad-25 Re: do mruwa9 17.01.10, 11:12
          Mruwa w innym poście pisze że miała 2 cesarki, a tu post sn po cc
          coś mi tu nie pasuje??? Jakaś ściema......
          • slonko1335 Re: do mruwa9 17.01.10, 12:29
            a może ma troje dzieci na przykład??? to takie dziwne???
            • mad-25 Re: do mruwa9 17.01.10, 13:01
              Nigdy się nie spotkałam żeby ktoś urodził po 2 cesarkach sn!!!!
              • dragica Re: do mruwa9 17.01.10, 13:07
                Mozna miec 1 porod cc,drugi sn,trzeci cc.Albo pierwszy sn ,a potem 2 cc.
              • kaeira Re: do mruwa9 17.01.10, 15:22
                Zanim zacznie się zarzucać komuś kłamstwo, wypadałoby skorzystać z wyszukiwarki.
                Mruwa9 wielokrotnie pisała, że dzieci ma trójkę, a za sobą 2 CC i i jedno SN.
                Pierwszy post z brzegu:
                forum.gazeta.pl/forum/w,585,94744853,94802412,Re_CC_kontra_porod_SN_.html


                mad-25 napisała:
                > Nigdy się nie spotkałam żeby ktoś urodził po 2 cesarkach sn!!!!

                A ha, czyli jak ty się z czymś nie spotkałaś, to coś takiego nie istnieje?
                Zapewniam cię, że takie wypadki się zdarzają, choć raczej nie w Polsce.
                • mad-25 Re: do mruwa9 17.01.10, 18:56
                  Niestety brałam pod uwagę tylko Polskę, za granicą oczywiście może
                  być co innego. u Nas po 3 cesarkach podwiązują niestety - tak mi
                  lekarz powiedział, pozatym moja ginka powiedziała że u Nas po 2 cc
                  na 100% trzecia cesarka- ja tylko dzielę się swoją wiedzą. A że
                  mruwa rzeczywiście mogła mieć pierwszą cc potem sn i trzecią cesarkę
                  naprawdę nie pomyślałam, bo takie coś naprawdę rzadko się zdarza
                  przynajmniej w moim środowisku. Ja nikomu nie zarzucam kłamstwa a
                  forum po to jest żeby wyrażać swoje znanie na różby temat. Wolość
                  słowa no nie!!!!!
                  • mruwa9 Re: do mruwa9 17.01.10, 21:29
                    1 porod- cc, 2 porod- sn, 3 porod- cc. teraz sie zgadza?
                  • mrowka75 Re: do mruwa9 19.01.10, 20:24
                    mad-25
                    wystarczy przeprosić
                    • mad-25 Re: do mruwa9 19.01.10, 20:27
                      Już przeprosiłam w innym pościesmile
                  • julka1967a Re: do mruwa9 20.01.10, 21:45

                    mad-25 napisała:

                    > Niestety brałam pod uwagę tylko Polskę, za granicą oczywiście może
                    > być co innego. u Nas po 3 cesarkach podwiązują niestety - tak mi
                    > lekarz powiedział, pozatym moja ginka powiedziała że u Nas po 2 cc
                    > na 100% trzecia cesarka- ja tylko dzielę się swoją wiedzą. A że
                    > mruwa rzeczywiście mogła mieć pierwszą cc potem sn i trzecią cesarkę
                    > naprawdę nie pomyślałam, bo takie coś naprawdę rzadko się zdarza
                    > przynajmniej w moim środowisku. Ja nikomu nie zarzucam kłamstwa a
                    > forum po to jest żeby wyrażać swoje znanie na różby temat. Wolość
                    > słowa no nie!!!!!

                    Moja siostra miała cztery cc (ostatnią 7 lat temu). Po trzeciej myślała, że podwiążą jej jajniki, ale odmówiono jej. Tylko przy pierwszej cc miała jakieś problemy (temperatura 40st.C)
                  • 3.mamuska A to ciekawe 21.01.10, 14:25
                    mad-25 napisała:

                    > Niestety brałam pod uwagę tylko Polskę, za granicą oczywiście może
                    > być co innego. u Nas po 3 cesarkach podwiązują niestety - tak mi
                    > lekarz powiedział, pozatym moja ginka powiedziała że u Nas po 2 cc
                    > na 100% trzecia cesarka- ja tylko dzielę się swoją wiedzą. A że
                    > mruwa rzeczywiście mogła mieć pierwszą cc potem sn i trzecią cesarkę
                    > naprawdę nie pomyślałam, bo takie coś naprawdę rzadko się zdarza
                    > przynajmniej w moim środowisku. Ja nikomu nie zarzucam kłamstwa a
                    > forum po to jest żeby wyrażać swoje znanie na różby temat. Wolość
                    > słowa no nie!!!!!
                    Hej mieszkam w Polsce, jestem po trzech cc (ostatnie 6 miesięcy temu!) i NIE
                    JESTEM PODWIAZANA!!! Mało tego nikt mi nawet tego nie proponował, a ostatnia
                    ciąża przebiegała bardzo trudno, łącznie z pękaniem zrostu na macicy. Lekarze
                    jednak stwierdzili, że medycyna idzie tak do przodu i na pewno będę mogła
                    pomyśleć jeszcze o kolejnym dzieciątku, a historie o podwiązaniu po trzech cc
                    już dawno odeszły do lamusa
                    • mad-25 Re: A to ciekawe 23.01.10, 08:33
                      To widocznie mój szpital to średniowiecze ,a lekarze podobnie
                      inaczej tego nie ujmęuncertain
                      • li-lenka2010 Re: A to ciekawe 23.01.10, 10:23
                        Jak to PODWIĄZUJĄ po 3 cc? Nie wyobrażam sobie żeby można było kogoś ot tak wysterylizowac jak kota??? Zrozumiałabym że mogą coś takiego ewentualnie zaproponowac. Sory ale stwierdzenie 3 cc= podwiązanie to naprawdę średniowiecze.
                        • mad-25 Re: A to ciekawe 23.01.10, 10:47
                          Poważnie u Nas tak jest!!!ale w sumie nie wiem może tylko straszą???
                          Nie mam pojęcia,o co tu chodzi??? Może tylko podwiązują jak ktoś
                          chce??? Rzeczywiście kojarzy mi się to z kotem jak ujęłaś, i z
                          totalnym zacofaniem.
                          Po porodzie nawet jak kobieta nie ma pokarmu karzą karmić a dzieci
                          wyją, pozatym czasami jakaś pielęgniarka się zlituje i po cichaczu
                          przyniesie wodę z glukozą, a w innych szpitalach normalnie mleko
                          można dać ,a u nas jak butelkę zobaczą to katastrofa,dobrze że ja
                          akurat miałam mleko, to inne dzieci przynajmniej nakarmiłam. I co Ty
                          na to????
    • icarium2009 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 17.01.10, 19:16
      Kobitki, proszę o posty na temat... smile

      Strasznie buzują hormony ciążowe na tym forum wink
    • mea8 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 18.01.10, 08:30
      Ja rodzilam sn po cc. I malo mi sie podobalo. Z medycznej strony
      idealnie, bez oxy, maly zdrowy. Ale gdybym miala sie zdecydowac na
      trzecie dziecko to tylko cc. Rodzenie naturalnie nie dla mnie,
      miesiac dochodzilam do siebie gdzie po cc po tygodniu brykalam jak
      sarenka.
    • vivien222 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 19.01.10, 17:54
      Kiedy się zastanawiałam czy wybrać sn czy cc pewna bardzo dobra położna
      z dużym doświadczeniem powiedziała mi, że lekarze nie informują ale to
      jest fakt, że dziecko po porodzie naturalnym o wiele lepiej rozwija się
      motorycznie niż dziecko po cc. Dodała że każda położna z większym
      doświadczeniem rozpozna patrząc na niemowlę czy urodziło się siłami
      natury czy przez cesarkę.
      Nie przeczę, że pewnie w każdej regule zdarzają się wyjątki.
      Jeśli więc jeszcze zastanawiasz się nad rozwiązaniem to może warto
      spojrzeć na sprawę nie tylko ze swojego punktu widzenia ale również z
      perspektywy dziecka.
      • doolina Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 19.01.10, 20:02
        Ja z kolei rozmawiałam z anestezjologiem podczas cc i mówił, że o wiele lepiej
        jest dla dziecka jak się urodzi tą drogą właśnie. Mniejsze ryzyko uszkodzeń
        wszelkich i powikłań. Co lekarz to opinia
      • kanapka83 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 19.01.10, 20:43
        alez my wszyscy jestesmy mądrzy....nawet wiemy co czuje dziecko przy i po
        porodzie sn a cc....
      • icarium2009 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 19.01.10, 20:51
        vivien222 napisała:

        > Jeśli więc jeszcze zastanawiasz się nad rozwiązaniem to może warto
        > spojrzeć na sprawę nie tylko ze swojego punktu widzenia ale również z
        > perspektywy dziecka.

        Myślę z perspektywy dziecka, między innymi dlatego decyduję się na cc.
        W pierwszej ciąży miałam tyle komplikacji, że powinnam od razu naciskać
        lekarza na cc. Nie zrobiłam tego (w imię wyższości sn nad cc) i dziecko
        o mało nie przypłaciło tego życiem. Przy tej okazji moja prespektywa
        też się 'trochę' zmieniła.
        • vivien222 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 09:55
          Icarium, jeśli miałaś traumatyczne doświadczenia z poprzednim porodem sn
          to doskonale rozumiem Twoje uprzedzenie.
          Ale dobrze pamiętać, że tak jak każda ciąża tej samej kobiety może
          przebiegać skrajnie inaczej, tak samo każdy poród tej samej kobiety może
          wyglądać zupełnie inaczej.
      • alicja_ala Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 10:20
        moja rehabilitantka tez szybko poznaje dzieci po psn-dlugo je
        rehabilituje...
        • anettchen2306 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 10:27
          hmmmm dziwne - dookola wszystkie znajome rodzace sn nie rehabilituja
          swoich dzieci smile Nie ma ku temu najmiejszych wskazan. Te po cc za
          to dziwnie czesto biegaja z dziecmi do alergologow smile Jakas
          zaleznosc? Niech kazda z nas rodzi tak, jak JEJ to odpowiada. Ale
          lekarz "anestezjolog" ktory twierdzi, ze porod cc
          jest "bezpieczniejszy" dla dziecka i matki to dla znakomitej
          wiekszosci swiata lekarskiego zwykly naciagacz i konowal.
        • vivien222 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 10:43
          Jęśli chcesz prowadzić dyskusję w tym tonie to bardzo proszę:
          ja z kolei znam osobiście dziecko po cesarce (mojej przyjaciółki), które
          jest już długo rehabilitowane właśnie ze względu na bardzo słaby rozwój
          motoryczny. Jako 4-latek jest rehabilitowany do dnia dzisiejszego.
          • alicja_ala Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 16:02
            tylko pewnie zapomnialas dodac,ze kolezance zrobili cc jak juz
            dzieciaka dobrze poddusili...owszem ja tez znam takie dzieci-po cc,
            ale zanim do tego cc doszlo, to wiele sie wydarzylo na sali
            porodowej...i nie mam ochoty na dyskusje, rownie dobrze mozemy sobie
            podewagowac o wyzszosci swiat ...
            • anettchen2306 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 18:36
              tylko pewnie zapomnialas dodac,ze kolezance zrobili cc jak juz
              > dzieciaka dobrze poddusili...owszem ja tez znam takie dzieci-po
              cc,
              > ale zanim do tego cc doszlo, to wiele sie wydarzylo na sali
              > porodowej...i nie mam ochoty na dyskusje, rownie dobrze mozemy
              sobie
              > podewagowac o wyzszosci swiat

              No wlasnie, nie zawinil sposob rodzenia tylko LEKARZE, ktorzy
              obserwowali porod (albo i nie obserwowali, bo zajeci byli czyms
              innym, bo kobita sobie przeciez poradzi ...). Stan dziecka
              spowodowali LEKARZE a nie to, ze jego mama rodzila go sn. To LEKARZE
              spartolili sprawe. Jak partola przy porodzie to jaka gwarancja, ze
              nie spartola przy cc?
              U mnie spartolili PO porodzie: porod przebiegal prawidlowo,
              urodzilam pieknego silnego duzego synka. Rodzilam w super wypasionej
              klinice, pracowali w niej uznani specjalisci. Jedna z nejlepszych w
              Polsce. A potem o malo nie zawinelam sie na tamten swiat, bo
              LEKARZOWI nie chcialo sie czekac na odklejenie lozyka i wyciskal mi
              je na sile. Rezultat: mega krwotok i wyladowalam na OIOMIE. Skoro
              spartolili tak blaha czynnosc, jaka jest urodzenie lozyska, to jaka
              dasz mi gwarancje na ich poprawne czynnosci podczas cc? Tez gdybanie
              jak widzisz. Kazdy porod niesie ze soba ryzyko - cc niesie wieksze.
              Przed drugim porodem dlugo zastanawialam sie, jak urodze corke.
              Balam sie panicznie po pierwszym doswiadczeniu. Trafilam na dwoch
              wspanialych lekarzy. Dostalam cala mase informacji o sn i cc. Wybor
              pozostawiono mnie. Zaden z lekarzy natomiast nie probowal mi
              wmawiac, ze cc jest "lepsze" dla dziecka!
              A tak a propos tego, ze przy cc ryzyko dla dziecka jest nizsze: przy
              porodach bezkomplikacyjnych sn w De nie ma lekarza, dziecko po
              narodzeniu badaja polozne. Jezeli to az takie ryzyko to przeciez
              powinni natychmiast je zbadac! Obowiazkowo badane i to natychmiast
              przez neonatologa i pediatre sa za to wszystkie dzieci urodzone
              przez cc - ciekawe dlaczego? Przeciez to "takie bezpieczne" ...
              Ostateczna decyzje trzeba podjac samemu. Ja po pierwszym koszmarze
              doswiadczylam bardzo dobrego porodu. Gdybym nie trafila na ludzi,
              ktorzy mnie uspokoili, podzielili sie swoja wiedza i doswiadczeniem
              to pewnie tez zdecydowalabym sie na cc i to w pelnej narkozie, by
              nic nie widziec i nie byc swiadomym tego, co sie ze mna dzieje.
              Zdecydowalam inaczej, porownalam za i przeciw - wiecej znalazlam
              argumentow z sn. Co prawda cesarki za pierwszym razem nie mialam.
              Przeszlam jednak powazna operacje, o malo sie nie wykrwawilam na
              smierc po porodzie. Nie zaluje jednak drugiej mojej decyzji, zeby
              znow urodzic sn. Wszystko poszlo gladko, bez najmniejszych problemow.
              • slonko1335 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 19:56
                A tak a propos tego, ze przy cc ryzyko dla dziecka jest nizsze: przy
                > porodach bezkomplikacyjnych sn w De nie ma lekarza, dziecko po
                > narodzeniu badaja polozne. Jezeli to az takie ryzyko to przeciez
                > powinni natychmiast je zbadac! Obowiazkowo badane i to natychmiast
                > przez neonatologa i pediatre sa za to wszystkie dzieci urodzone
                > przez cc - ciekawe dlaczego? Przeciez to "takie bezpieczne" ...

                to wytłumacz mi dlaczego w Niemczech można mieć cc na życzenie? ot po prostu
                położnica wybiera rodzaj porodu, skoro to takie niebezpieczne, praktycznie
                Niemcy raczej by na to nie pozwolili...acha mam znajomą dobrą w Niemczech -
                rodziła przez cc i z czystej ciekawości zapytałam właśnie przez gg jak to
                wygląda. Wszystkie dzieci w DE są badane przez neonatologa, po cc zazwyczaj
                szybciej gdyż w czasie cc jest wymagany na sali porodowej bo wchodzi w skład
                zespołu więc jest oczywiśtym, że to on bada dziecko skoro na tej sali się
                znajduje, przy porodzie sn zazwyczaj go tam nie ma, bada dziecko później ale tez
                nie zawsze owszem zawsze gdy jest poród z komplikacjami, gdy coś się działo w
                czasie porodu wtedy tak jak piszesz od razu dzieciaka dopadają lekarze ale to
                chyba nic dziwnego u nas tez tak to wygląda.
                • julka1967a Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 21:40
                  slonko1335 napisała:


                  > to wytłumacz mi dlaczego w Niemczech można mieć cc na życzenie?

                  Myślę, że w innym wypadku mieli by zerowy przyrost naturalny.
                  • anettchen2306 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 21.01.10, 09:31
                    Rozczaruje cie: w Niemczech NIE MAA cesarki ny zyczenie. Jest za to
                    wiele wskazan, wiec zawsze matka ma praktycznie wybor. Nie
                    musi "liczyc" na domniemana wade wzroku. Wystarczy, ze powie
                    lekarzowi prowadzacemu, ze ma silny lek przed szpitalem - to
                    wystarczy smile Aha, zadna z moich tutejszych znajomych nie
                    zdecydowala sie na "tak latwy" rodzaj porodu. Wszystkie jak jeden
                    maz rodzily naturalnie. Ba, nawet darmowego standardowego zzo nie
                    chcialy! Glupiutkie te Niemki jakies, oj glupiutkie... A tak apropos
                    przyrostu naturalnego: w Niemczeh trwa wlasnie od paru lat
                    Babyboom smile) Dowodem tego sa powastajace jak po deszczu
                    Krabbelgruppen, dokad sie wlasnie z mloda teraz udajemy.
                • anettchen2306 Re: bzdura 21.01.10, 09:26
                  Bzdura na kolkach. Mieszkamy w Niemczech od 5 lat. CC na zyczenie
                  NIE ISTNIEJE! Jest natomiast bardzo wiele wskazan do cc, silny lek
                  przed sn jest jednym z nich i lekarz nie dyskutuje z toba na temat
                  tego jak chcesz rodzic. Lekarz pyta i daje sugestie. Jezeli wyrazisz
                  chec rodzenia przez cc to dostaniesz skierowanie na cc. Nie musisz
                  sie wiec "wyklocac" o skierowanie liczac na wade wzroku, zle
                  ulozenie dziecka itp. Jak powiesz, ze cc to bedziesz miala cc. Nikt
                  nie bedzie przed toba jednak tego rodzaju porodu zachwalal!
                  Zapewniam cie. Lekarze neonatolodzy sa obecni TYLKO przy porodzie
                  cc, przy tsndardowym porodzie sn jest TYLKO polozna - nie ma ZADNEGO
                  lekarza! Rodzilam tutaj swoja corke, zostala zbadana przez lekarza
                  pediatre w 5 dobie zycia. Po porodzie dziecko badaja polozne. Gdy
                  cos zauwaza nie tak wowczas wzywany jest lekarz z dyzuru. W
                  wiekszosci niemieckich malych szpitali nie ma na stale lekarza
                  neonatologa lub pediatry, sa dochodzacy. Neonatolodzy sa praktycznie
                  tylko w wiekszych klinikach no i obowiazkowo sciagani do cc, po cc
                  dziecko natychmiast trafia w rece lekarzy. Liczba cc na zyczenie w
                  De systematycznie spada. Setki kobiet potrafia przejechac 200-300 km
                  do kliniki specjalizujacej sie w obrotach kontrolowanych plodu w
                  lonie matki. Wszystko po to, by moc przynajmniej sprobowac urodzic
                  naturalnie. Niewlasciwe ulozenie dziecka nie jest tutaj powodem do
                  radosci jak np w przypadku Polski. Dziecko sie potem nagle przekreci
                  i matka rozczarowana ...
                  Daje sie tutaj kobiecie mozliwosc WYBORU. Ale jest to zawsze JEJ
                  wybor. Lekarz ma doradzic, uspokoic, nakierowac. Nikt jednak niczego
                  nie gloryfikuje, nie zachwala ze "bedzie super, nic nie boli, bez
                  komplikacji ..." Bo w to nikt tutaj nie uwierzy. Sama odbywalam dwa
                  razy taka przeprorodowa rozmowe. Byly ZA i byly PRZECIW. Przy CC
                  przewazaly jednak te przeciw. Zdecydowalam JA.
                  • slonko1335 Re: bzdura 21.01.10, 10:13
                    Mieszkamy w Niemczech od 5 lat. CC na zyczenie
                    > NIE ISTNIEJE! Jest natomiast bardzo wiele wskazan do cc, silny lek
                    > przed sn jest jednym z nich i lekarz nie dyskutuje z toba na temat
                    > tego jak chcesz rodzic. Lekarz pyta i daje sugestie. Jezeli wyrazisz
                    > chec rodzenia przez cc to dostaniesz skierowanie na cc. Nie musisz
                    > sie wiec "wyklocac" o skierowanie liczac na wade wzroku, zle
                    > ulozenie dziecka itp. Jak powiesz, ze cc to bedziesz miala cc

                    Liczba cc na zyczenie w
                    > De systematycznie spada.

                    Daje sie tutaj kobiecie mozliwosc WYBORU. Ale jest to zawsze JEJ
                    > wybor. Lekarz ma doradzic, uspokoic, nakierowac.


                    no to jest to cc na życzenie czy nie ma? zdecyduj sie w końcu bo raz piszesz
                    jedno a za chwilę coś kompletnie innego...
                    I to co piszesz to jest właśnie cc na życzenie-chcesz cc masz cc proste..

                    Wiesz mieszkam w Szczecinie i swego czasu wyjazdy do schwedt były bardzo
                    popularne wśród szczecińskich położnic, wyszła z tego niezła aferka, mnóstwo
                    osób skorzystało ze sposobności i pojechało urodzić cc i jakoś problemów z tym
                    nie było...

                    Lekarze neonatolodzy sa obecni TYLKO przy porodzie
                    > cc, przy sndardowym porodzie sn jest TYLKO polozna - nie ma ZADNEGO
                    > lekarza!

                    to tak jak w Polsce przecież, przy cc lekarz neonatolog musi być w składzie
                    zespołu lekarskiego...


                    Setki kobiet potrafia przejechac 200-300 km
                    > do kliniki specjalizujacej sie w obrotach kontrolowanych plodu w
                    > lonie matki. Wszystko po to, by moc przynajmniej sprobowac urodzic
                    > naturalnie. Niewlasciwe ulozenie dziecka nie jest tutaj powodem do
                    > radosci jak np w przypadku Polski. Dziecko sie potem nagle przekreci
                    > i matka rozczarowana ...

                    Nie bardzo rozumiem ten wpis, w Polsce również są tysiące kobiet które chcą
                    urodzić sn i niewłaściwe położenie płodu nie jest dla nim powodem do radości -
                    tak na przykład było w moim przypadku, dla mnie cc to był koszmar i na samą myśl
                    o kolejnym dostawałam gęsiej skórki ale rozumiem że są kobiety które mają
                    odwrotnie i uważam, że ich wybór tzreba uszanować...

                    Nikt jednak niczego
                    > nie gloryfikuje, nie zachwala ze "bedzie super, nic nie boli, bez
                    > komplikacji ..." Bo w to nikt tutaj nie uwierzy.

                    wyobrax sobie,. że w tym zacofanym kraju jest identycznie, zawsze i wszędzie
                    znajda sie zwolennicy i przeciwnicy także wśród lekarzy ale wiekszośc lekarzy w
                    Pl optuje za pordami SN.

                    >Zdecydowalam JA.

                    i o to właśnie chodzi, żeby kobieta mogła zdecydować...
                    • anettchen2306 Re: bzdura 21.01.10, 11:51
                      Alez ja nigdzie nie napisalam, ze Pl jest zacofana lub cos w tym
                      stylu. Wystarczy jednak poczytac posty tutaj dotyczace "wskazan" do
                      cc. Przykro je czytac sad, kobiety wrecz je "wynajduja" i szukaja
                      potwierdzenie wsrod postow tutaj. Watpie, czy to jest lek przed
                      bolem i sama czynnoscia porodowa. Boja sie raczej niezrozumienia,
                      barbarzynskiego potraktowania ze strony personelu. Zwlaszcza te,
                      ktore jeszcze nie rodzily.
                      Nie rozumiesz chyba, czym jest cc na zyczenie. Zyczenie to kaprys,
                      za ktory trzeba zaplacic - podobnie jak w Pl, jezeli nie ma ku temu
                      zadnych wskazan, np. natury psychicznej. Za kaprys kasa chorych
                      tutaj nie zaplaci - nie ma wiec cc na zyczenie. Zaplaci natomiast za
                      usasadniony lek przed porodem, co z "zyczeniem" nie ma nic
                      wspolnego. Tak wiec de facto cc na zyczenie tutaj nie istnieje.
                      Chesz wiec koniecznie urodzic przez cc to kieruja cie na serie
                      rozmow z psychologami, lekarzami, anestezjologami itp, zebys
                      bardziej swiadomie dokonala waznego wyboru. Zaden lekarz nie powie
                      ci: chce pani cc to prosze bardzo, zaraz wystawie skierowanie!
                      Kobieta ma wiec wybor, ze w razie jakiejs uzasadnionej obawy
                      sierowanie takie dostanie. Nie jest to jednak "zyczenie"
                      ani "kaprys", bo "slyszalam, ze to bezpieczniejsze dla dziecka i
                      chce tak urodzic". Dla mnie mysl o cc tez byla koszmarem, po
                      przejsciach po pierwszym porodzie rozwazalam jednak taka mozliwosc.
                      Co do wyjazdow do Szwedt: szpitale tam byly nastawione na "typowo
                      polskie zachcianki", lacznie z tym, ze pracowala tam znakomita
                      wiekszosc polskich lekarzy. Kobieta nie wyjezdzaly tam bynajmniej na
                      cc. Wyjezdzaly, by moc godnie urodzic w naturalny sposob smile Majac
                      do dyspozycji rozne "bajery". Bo chcac miec cc w Pl na zyczenie nie
                      trzeba wyjezdzac za granice. Cennik takiej uslugi jest praktycznie
                      taki sam: ok 2-3 tys € smile
                      Co do obecnosci lekarzy przy normalnie przebiegajacym porodzie sn w
                      Pl to jednak chyba lekarze sa obecni, na pewno zszywaja krocze,
                      badaja zaraz po narodzinach dziecko. Przyjamniej wszystkie moje
                      polskie znajome zarzekaja sie, ze przy ich porodach byl obecny
                      lekarz. Moze od 5 lat cos sie w tej kwesti zmienilo. Jezeli tak, to
                      przepraszam smile Swojego pierwszego syna w Pl rodzilam rowno 10 lat
                      temu, standarty wtedy moze byly nieco inne. Czytajac jednak wpisy na
                      forum szpitale i tutaj to niewiele sie zmienilo sad
                      • slonko1335 Re: bzdura 21.01.10, 13:37
                        kobiety wrecz je "wynajduja" i szukaja
                        > potwierdzenie wsrod postow tutaj. Watpie, czy to jest lek przed
                        > bolem i sama czynnoscia porodowa. Boja sie raczej niezrozumienia,
                        > barbarzynskiego potraktowania ze strony personelu. Zwlaszcza te,
                        > ktore jeszcze nie rodzily.

                        Kobiety boją się bólu i boją się tego wszędzie nie ma znaczenia czy jest to
                        Polska czy Niemcy czy USa, strach przed nieznanym będzie zawsze. Zgodzę się,
                        że o poród po ludzku w Polsce dużo trudniej niż w innych krajach ale na
                        szczęście to się zmienia. Znam jednak mnóstwo kobiet które za wszelką cenę
                        chciały urodzic sn mimo że miały wskazania do cc.

                        W POlsce obecnie można mieć kaprys i urodzić cc za darmo, szkopuł tylko w tym,
                        iż ten kaprys mogą mieć tylko te kobiety które przez cc rodziły.

                        Na temat cc na życzenie napisałaś różne posty w tym jednym wątku i sa tam
                        zupełnie przeciwstawne sobie informacje:

                        "Lekarz pyta i daje sugestie. Jezeli wyrazisz
                        chec rodzenia przez cc to dostaniesz skierowanie na cc. Nie musisz
                        sie wiec "wyklocac" o skierowanie liczac na wade wzroku, zle
                        ulozenie dziecka itp. Jak powiesz, ze cc to bedziesz miala cc."

                        "lekarz nie dyskutuje z toba na temat
                        tego jak chcesz rodzic"

                        [i]

                        "Chesz wiec koniecznie urodzic przez cc to kieruja cie na serie
                        > rozmow z psychologami, lekarzami, anestezjologami itp, zebys
                        > bardziej swiadomie dokonala waznego wyboru. Zaden lekarz nie powie
                        > ci: chce pani cc to prosze bardzo, zaraz wystawie skierowanie! "



                        Jeżeli chodzi o pojęcie cc na życzenie to rozumiemy je zupełnie inaczej, dla
                        mnie jest to wtedy gdy mogę sobie wybrac rodzaj porodu i tyle a nie płacić za
                        to. Bo co sobie robię w prywatnej klinice i za co pąłcę to już tylko moja sprawa.

                        Co do wyjazdow do Szwedt: szpitale tam byly nastawione na "typowo
                        > polskie zachcianki", lacznie z tym, ze pracowala tam znakomita
                        > wiekszosc polskich lekarzy. Kobieta nie wyjezdzaly tam bynajmniej na
                        > cc. Wyjezdzaly, by moc godnie urodzic w naturalny sposob smile Majac
                        > do dyspozycji rozne "bajery". Bo chcac miec cc w Pl na zyczenie nie
                        > trzeba wyjezdzac za granice. Cennik takiej uslugi jest praktycznie
                        > taki sam: ok 2-3 tys € smile

                        no różnica jest tylko taka, że w nie musiały płacić...schwedt jest podane jako
                        przykład bo tam kwitła turystyka porodowa ale Niemki miały to cc również jak
                        tylko chciały

                        Co do obecnosci lekarzy przy normalnie przebiegajacym porodzie sn w
                        > Pl to jednak chyba lekarze sa obecni,

                        oczywiście że tak ale nie w czasie całego porodu tutaj główną role odgrywa
                        położna, lekarz od czasu do czasu zagląda albo jest gdy coś się dzieje, w
                        Niemczech raczej cc też położna nie robi, więc lekarz jakiś na oddziale
                        porodowym być musi.
                        • anettchen2306 Re: :-) 21.01.10, 16:36
                          Sama odpowiedzialas napytanie, czym jest cesarka na zyczenie: trzeba
                          za nia zaplacic. Wiec w De nie ma cesarek na zyczenie, za ktore
                          placic nie trzeba. Napisalam wiec, ze jesli konicznie chce miec sie
                          cc to trzeba podac powod dlaczego, czyli ten powod staje sie
                          wskazaniem smile Te powody sa znacznie bardziej prostsze niz w Pl smile
                          Mimo to kieruja na rozmowe z psychologami itp. Jezeli kobieta wiec
                          nastawiona jest na cc, bo ma leki i obawia sie, ze te leki beda
                          przeszkadzaly we wspolpracy z poloznymi, to wowczas zapada decyzja o
                          cc. To mialam na mysli, ze lekarz nie dyskutuje o sposobie porodu z
                          pacjentka smile Nie oznacza to, ze lekka reka daje skierowanie na cc.
                          Poloznictwo tutaj kwitnie, polozne maja znacznie szersze uprwanienia
                          zawodowe. Odchodzi sie od zmedykalizowanego porodu. Podczas porodu
                          sn bez komplikacji nie zagdala od czasu do czasu zaden lekarz smile
                          Mimo to smiertelnosc okoloporodowa matki i dziecka jest o polowe
                          nizsza niz w Pl sad(
                          Nie powinno sie wiec przedstawiac cc jako "super srodka" na porod,
                          bo to nieprawda. A w taki wlasnie spsoob przedstawila te sytuacje
                          dziewczyny w poczatkowych postach sad
      • mama1dawidka a na opak???? chce chyba cc po sn :( 26.01.10, 12:33
        jaj tez szukalam i szukalam watku i nie znalazlam
        a wiec
        rodziłam sn piec lat temu wspominam to okropnie!!!
        nie bede sie rozpisywalaale bylo źle (rodzilam 12 godz bez
        znieczulenie
        pomimo naciecia krocza mcno w srodku popekalam jednym słowem
        tragedia sad)
        teraz jestm w 15 tyg. ciazy i mam okazje miec cc
        rozmawialam z lekarzem i powiedial ze po moich przejsciach z tamtym
        porodem "łapie" sie na cesarke smile choc pomimo ze mam okazje rodzic
        znowu sn z znieczuleniem zw
        wole chyba cesarke i w zwiazku z ty mam pytanko czy sa tu kobiety
        które rodziły pierwsze sn a drugie cc?

        jestem ciekawa ich wypowiedzi pozdrawiam serdecznie
    • icarium2009 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 20.01.10, 21:14
      Nie mam słów, temat wątku jest 'trochę' inny...

      forum.gazeta.pl/forum/w,585,92853418,92853418,cc_vs_sn_ciekawy_wywiad.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=68577226&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=82014527&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,90030987,90030987,cc_czy_sn_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,100452925,100452925,porod_cc_a_porod_sn.html

      Idźcie się kłócić gdzieś tam wink
      • anettchen2306 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 21.01.10, 09:36
        Dlatego decyzja nalezy do CIEBIE! Co z tego, ze ktoras ci powie, ze
        bylo tragicznie, inna zas ze wszystko przebieglo pieknie i gladko?
        Dostaniesz tutaj sprzeczne opinie i tylko OPINIE, ktora sa bardzo
        subiektywne. To twoj porod, twoje cialo, twoje dziecko. Nikt za
        ciebie nie zdecyduje. I kazda decyzja nisesie za soba skutki:
        obojetnie czy dobre czy zle. Jezeli czujesz sie na silach - sprobuj
        sn. Jezeli twoj lek jest bardzo wielki - zdecyduj sie na cc. Nie
        mozemy zdecydowac na siebie. Ja przezylam za pierwszym razem pieklo.
        Gdyby wczesniej zrobiono mi cc na zyczenie, czy byloby inaczej? Nie
        wiem - nie dowiem sie nigdy!
        • icarium2009 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 21.01.10, 14:06
          Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Już napisałam, że podjęłam
          decyzję. Zadałam pytanie z czystej ciekawości, ponieważ wiele
          kobiet zachwyca się sn po cc, a przeciwnych opinii jest mało.
          Przepraszam, że byłam ciekawa, czy są opinie negatywne.
          • li-lenka2010 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 22.01.10, 23:55
            Myślę że ona jest:
            www.biomedical.pl/forum/porod-opisy-vt3068.html
            • li-lenka2010 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 23.01.10, 00:00
              Chodzi mi o 3 wpis - Magda.M
    • syrka1 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 25.01.10, 22:10
      oszaleje

      icarium2009 zadalas proste pytanie, a jak zwykle baby musualy rozpoczac rozmowe na temat wyzszosci jajka nad kura

      chetnie bym tez posłuchała kobiet ktore rodzily naturalnie po cc i ich odczucia, ale widac musze chyba isc na porodowke i robic ankiety bo na tym forum to sie moge upewnic ze kobiety nie potrafia czytac ze zrozumieniem
      • meuritiere81 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 25.01.10, 22:59
        Witam, ja rodziłam sn po cc. I jakbym miała rodzic po raz trzeci to
        bym wolała sn. Po cc dziecko przynieslimi dopiero po 2 godzinach,
        byłam pod narkozą, więc nie widziałam dziecka zaraz po porodzie.
        Przy drugim porodzie sn dziecko położyłi mi od razu na piersi, było
        to niesamowite przeżycie dla mnie,wziąc dziecko w objęcia zaraz po
        narodzinach. Poza tym po sn dużo szybciej do siebie doszłam, 5 godz.
        po porodzie mogłam już isć do łazienki wziąść prysznic, poza tym
        wszystko się lepiej goiło i o wiele lepiej się czułam. Po cc
        natomiast dwa dni leżałam na pooperacyjnej, z ledwością wstawałam z
        łóżka, szef mnie ciągnął i nie mogłam chodzić. Około 2-3 tygodni
        dochodziłam do siebiepo cc.
        • dag6004 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 25.01.10, 23:57
          Wiecie co dziewczyny ja tak czytam Wasze posty i czytam i myślę,że
          zadawanie takich pytań zupełnie nie ma sensu.Ja też od dawna
          zastanawiam się czy drugi poród cc czy sn i w sumie zdecydowana
          jestem na cc.W pierwszej ciąży modliłam się o sn,nie chciałam nawet
          brać pod uwagę cc.Ale niestety dużo się zmnieniło.Ja rodziłam o
          czasie ,dziecko donoszone,przyduszone przy porodzie,zmarło.Tak więc
          patrzę już na to wszystko inaczej.Nie chodzi o ból,naprawdę do
          przeżycia,nie chodzi o mój komfort,mogłabym rodzić w polu,jeżeli
          ktoś by mi zagwarantował na 100%,że dziecku nic nie będzie.Teraz
          myślę jedynie o dziecku.Wiem ,że cc wiąże sie z ryzykiem,sn
          również,ale wydaje mi się,że jeżeli chodzi o te wszystkie kompliacje
          okołoporodowe dotyczące dziecka,to cc na logikę wydaje mi się
          bezpieczniejsze.Natomiast nigdy nie namawiam nikogo do cc,ja
          niestety jestem już teraz tchórzem i wybieram cc.Wystarczy mi jak
          poczytam na forum STRATA DZIECKA ile dzieci jest przyduszonych i po
          prostu umierają.Boję się,bo inaczej jest jak już się coś złego
          zdarzyło.Wydaje mi się też,że jeśli cc jest planowane,a nie robione
          na szybko jak już zanika tętno,to tych komplikacji jest o wiele
          mniej.
          • acth Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 26.01.10, 13:06
            Połozne nie badają dziecka!!!!!!!!!!!Co za bzdura!położne zajmują się rodzącą,a
            dzieckiem pielęgniarka neonatologiczna i pediatra w kąciku
            noworodka!!!!!!!!!!!co za bzdura,że lekarz bada dziecko tylko po cc!!a kto niby
            bada wg skali Apgar?kto bada ruchomość stawów biodrowych,czy nie ma
            np.dyspalzji?pielęgniarka waży i mierzy dziecko,wykonuje zabieg Credego,pediatra
            bada i odsysa jeśli trzeba,określa Apgar,a położna ma dość roboty z położnicą
            ,która jest właśnie w 3 okresie porodu,a po urodzeniu łożyska w połogu
            wczesnym!!!!!!!!!!!!!!
            • anettchen2306 Re:do acth 27.01.10, 09:13
              Zapewniam cie, ze nie we wszystkich europejskich krajach po porodzie
              przychodzi lekarz neonatolog/pediatra i to ONi badaja dziecko. To
              POLOZNA ocenia stan dziecka, bada odruchy i daje pkt w Apgar smile
              Polozna robila to przy mnie i przy mezu. Maz pomagal jej wypisywac
              dane do karty: waga, obwod glowki, dlugosc ciala. Nie bylo na sali
              absolutnie zadnego lekarza - nie bylo takiej potrzeby. Jak masz
              tylko swoje "polskie" dowiadczenia to nie oznacza to, ze tak jest
              wszedzie smile) Przy porodzie zazwyczaj obecne sa 2 polozne. Przy moim
              porodzie nie bylo lekarza, byly tylko i wylacznie 2 doswiadczone
              polozne. Lekarz zbadal dziecko na 5 dzien po porodzie, takze na
              dysplazje bioderek, zrobiono obszerne usg. Ponownie skontrolowano
              odruchy dziecka. Wczesniej pobrano krew na poroby enzymowe. Tutak
              takze polozne wykonuja naciecie krocza, zszywaja naciecie, dozoruja
              znieczulenie itp. Maja o wiele wieksze uprawnienia. Co prawda nie
              bardzo w temacie, jadnak k woli wyjasnienia, ze inaczej nie oznacza
              bzdurnie lub gorzej.
      • icarium2009 Re: czy jest tu ktoś rozczarowany sn po cc? 26.01.10, 21:33
        dzięki za wsparciesmile, chyba będę musiała założyć nowy wątek jak tak
        dalej pójdzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka