Dodaj do ulubionych

coca-cola w ciazy?

11.02.04, 16:31
Witam!!'no wlasnie mama na nia ochote, jestem w 7 tyg. ciazy.czasami wypije
szklaneczke, czy to aby nie zaszkodzi?
Obserwuj wątek
    • la_lunia Re: coca-cola w ciazy? 11.02.04, 16:36
      napoje gazowane moga wywolywac wzmozona perystaltyke jelit a
      ta z kolei moze spoowodowac skurcze macicy
      w poczatkowym okresie ciazy moze prowadzic do poronienia
      a w ostaniej czesci ciazy do wczesnego porodu
      ale mimo wszytsko raz na jakis czas pozwalam sobie na pol szklaneczki coli
      (nie moge sie powstrzymac) tylko cekam az gaz wyleci
    • josik1 Re: coca-cola w ciazy? 11.02.04, 16:38
      Witam!
      Podobno nie pije sie niczego gazowanego ale np. moja kolezanka bedac wciazy z
      blizniakami pila TYLKO coca cole bo tylko to akceptowaly dzieciaki smile
      Jak raz kiedys wypijesz to nic sie nie stanie
      Jak bedziesz karmic dzidzie wtedy bedziesz sie ograniczac hihihi a teraz uzywaj!
      Pozdrawiam
      Aska 27 tydz.
      • ksas Re: coca-cola w ciazy? 11.02.04, 17:37
        to byla jedna z nielicznych rzeczy , ktora pomagala mi na mdlosci nawet moj
        ginekolog to potwierdzil... wiec nie martw sie na zapas i pij jesli masz
        ochote- najlepiej troche wygazowana...
        • werata Re: coca-cola w ciazy? 12.02.04, 09:47
          Mój lekarz też potwierdził, że 1 szklaneczkę można.
          Ja nie korzystam z tego przywileju wink
    • malpig Re: coca-cola w ciazy? 11.02.04, 20:53
      w moim przypadku ochota wzięla górę nad rozsądkiem i wypijalam straaaaszne
      ilosci coli. Z pzyjemnosci musialam zrezygnowac w okresie karmienia.
    • malika5 Re: coca-cola w ciazy? 12.02.04, 09:55
      Kochane, nie pijcie tego w ogóle! Czy w ciąży czy nie. To niszczy zęby, tuczy,
      nie ma żadnych witamin... Podobno pomaga jak boli żołądek (to kwas więc
      rozpuszcza to, co trudno strawić) i jest dobra na rdzęsmile))
      • sophija Re: coca-cola w ciazy? 12.02.04, 11:06
        no tak ale nie zawsze to co zdrowe jest smaczne i na odwrót,
        taka mała rzecz a jak cieszy.
      • dagg Re: coca-cola w ciazy? 12.02.04, 11:16
        Sok jabłkowy też rozpuszcza rdzę!
        Dagmara

        Jeszcze się taaam żagiel bieli...
    • dziubulek111 Re: coca-cola w ciazy? 13.02.04, 11:57
      Ja sobie odmawiam nawet mocnej herbaty (wszystkie napoje z kofeiną nie są
      wskazane). Cola ma w sobie samo paskudztwo, ale chyba nie jest trująca, jeśli
      się pije z umiarem. Dla mnie oznaczałoby to ok. raz w miesiącu, może dwa
      szklaneczkę. Z tego co się orientuję, nie powinno się w ogóle pić coli w ciąży,
      ale przy komputerze też nie wolno siedzeć i co? Siedzę! Chociaż tak naprawdę to
      muszę siedzieć, a od czasu do czasu pozwalam sobie na eDziecko...
      T.
    • pagorek1 Re: coca-cola w ciazy? 13.02.04, 12:31
      mysle, ze nie ma co przesadzac ani w jedna ani w druga strone. Jesli od czasu
      do czasu skosztujesz troche coli, to nie zaszkodzi, a Ty bedziesz szczesliwsza
      (a brzdac wtedy tez). Ja generalnie nie pije, to znaczy np. nie kupuje jej
      specjalnie, ale jak juz jest okazja, to trosze, tak na smaczek, czemu nie.
      A propos gazowanych napojow tak w ogole, to musze sie Wam przyznac, ze woda
      gazowana z sokiem malinowym pita przez slomke (to wazne!) pozwlila mi przetrwac
      okres uporczywych mdlosci wink)
    • aluniaaa przede wszystkim UMIAR!!!!!!!!!!!!!! 13.02.04, 15:18
      troszke coli nie zaszkodzi,co inego gdybys ja pila codziennie!!
      ja popijam nawet w okresie karmienia
    • ariana1 Re: coca-cola w ciazy? 13.02.04, 15:23
      Ja też popijałam, mimo że zdaję sobie sprawę, że to świństwo. Ale pyszne!: A co
      to za przyjemność pić colę bez gazu. Traci cały smak.
    • mery73 Re: coca-cola w ciazy? 14.02.04, 18:09
      Cieszę się, że nie jestem osamotniona. Też mam wielką ochotę na colę w ciąży.
      Wiem, że jest niezdrowa i wcześniej ptrafiłam sobie odmawiać bez większych
      problemów. W ciąży wręcz przeciwnie - muszę ze sobą walczyć, żeby nie kupić
      wielkiej butli. Raz w sklepie były tylko litrowe, stwierdziłam, że wezmę, ale
      wypiję tylko szklaneczkę - resztę wyleję. W końcu postanowiłam, że po co
      wylewać, może mąż będzie miał ochotę. W ostateczności co chwilę podchodziłam do
      lodówki i piłam po łyku. Do następnego dnia się uwinęłam z całą zawrtością.
      Ale tak naprawdę, to staram się bardzo pilnować - piję raz na jakiś czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka