koci_koci_lapki
15.02.10, 17:09
Lekarz prowadząca zleciła posiew z kanału szyjki - wyszły mi dość
liczne kolonie Escherichia coli i Enterococcus faecallis. Po
leczeniu macmirorem 500 i w sumie po jakiś 2 tyg. od 1 badania
miałam powtarzany wymaz i po tamtych dziadostwach ani śladu ale za
to niepodzianka -jak w temacie- Streptococcus agalactiae!!!
Przepisano mi antybiotyk, dziś zaczynam kurację, ale niestety
poczytałam trochę co to za paskudztwo i przeraziłam się nie na
żarty.
Wiem, że w szpitalu przed porodem powinni mi podać antybiotyk, ale
czy jeszcze powinnam się na coś uczulić? Czy znane są Wam podobne
przypadki i jakie mogło byś źródło zakażenia, skoro na wcześniejszym
wymazie nic nie wyszło? Dodam, że nie chodzę na basen. Czy mogłam
się zarazić tym gronkowcem w gabinecie lek? Bedę wdzięczna za
wszelkie info...