23.06.10, 14:17
Pracuję jako fryzjerka objazdowa.Jak myślicie,czy na pierwsze 12
tygodni ciąży zrezygnować z pracy? Już nie chodzi o fakt wdychania
farb i płynów,tylko o to że wożę ze sobą praktycznie cały "zakład
fryzjerski" w walizce. Trochę to waży...Przy poprzedniej ciąży
(dopiero zaczynałam swoją karierę) nie zrezygnowałam i pracowałam a
potem trafiłam do szpitala z plamieniamisad. Na szcżęscie udało się
uratować ciążę i wszystko było ok.Tak więc teraz nie wiem co
zrobić... Zazwyczaj jeżdżę do bloków,w których nie ma windy więc
muszę tachać tę walizkę po schodach. Fakt,mogłabym prosić aby ta czy
ta klientka zeszła na dół i wniosła mi walizkę do góry,ale nie chcę
juz w pierwszych tygodniach rozgłaszać że jestem w ciąży.Mam już
jedno poronienie za sobą (pierwsza ciąża,umyłam okna,powiesiłam
firanki i poroniłam) i wiem jak to jest jak na początku pochwaliłam
sie że jestem w ciąży a potem wszystkim musiałam mówić że
poroniłam...
Obserwuj wątek
    • monikam777 Re: Fryzjerka 23.06.10, 14:28
      nad czym sie tu zastanawiać? Ja bym odpuściła. Pozdrawiam
    • wanioliowa Re: Fryzjerka 23.06.10, 14:46
      Chyba sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie. Absolutnie sobie odpuść. Skoro
      takie historie u ciebie kończą się plamieniami lub poronieniem, logiczne jest że
      w ciąży nie powinnaś pracować.
    • elutka24 Re: Fryzjerka 23.06.10, 14:50
      Ja tez nie rozumiem nad czym tu sie zastanawiacuncertain Przeciez mialas
      juz takie straszne przejscia i po raz kolejny chcesz zrobic blad i
      sprawdzic na ile wytrzymala jest Twoja ciaza? Nie ryzykuj...
      • betty842 Re: Fryzjerka 23.06.10, 16:37
        Macie rację.Nie będę ryzykowała.
        Jak byłam w poprzedniej ciąży ciągle słyszałam te głupie komentarze
        typu: "A ja to całą ciążę ciężkie kosze z ziemniakami nosiłam i nic
        mi nie było". Więc jak co niektóre klientki słyszały że do 12-go
        tygodnia nie będę pracowała to zdziwione były.
        Wogóle to zastanawiam się czy po 12 tygodniu pracować bo 2 lata temu
        miałam złamaną miednicę (dokładniej spojenie łonowe w dwóch
        miejscach) i gin powiedział że prawdopodobnie pod koniec ciąży te
        złamane kości będą mnie bolały,bo dziecko będzie na nie
        uciskać.Zresztą zobaczę jak będę się czuła i wtedy zdecyduję co
        dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka