dziewczyny... jestem w 36tc
narazie bez paniki nie widze zadnych objawow porodu (i dobrze) ALE
wiadomo mysli sie teraz przez caly czas o tym no i "nadziałam się" na myśl
która mi nie daje spokoju...
zdarzylo mi sie (az śmiać mi się chce jak sobie przypomne o tym)

ze
kichnełam i ....popuścilam troszke sik. tak mialam kilka razy juz...
teraz obniża mi sie brzuch chyba bo toalete odwiedzam częsciej- ale i
duuuuuuzo pije... nosze wkładki... czasem czuje jak coś pocieka...ale czy to
siku...czy moze sie wody sączą? 2 tyg temu gin robil mi usg i bylo wszystko
ok. jednak wiadomo nawet gdybym dzis poszla to po poludniu wszystko moze sie
zmienic... bo to juz koncowka...
chodzi mi o to - jak rozpoznać czy to popuszczanie siku czy sączenie wód?
to moja druga ciąża ale pierwsza byla wywolywana ponad 2 tyg po terminie
zakonczona cc więc objawy porodu przezywam jak pierworódka.