Dodaj do ulubionych

co na nudności

02.09.10, 19:48
bo odrzuca mnie nawet od czystej wody. prawie nic nie pije, jem niewiele (tylko jak jem to mnie
nie mdli). a przed chwila pierwszy raz w ciazowej karierze zajrzalam do kibla - nie mialam czym
wymiotowac, ale kiepsko to widze
Obserwuj wątek
    • na_forum_na Re: co na nudności 02.09.10, 19:55
      w pierwszej ciazy pomagaly mi landrynki (tony landrynek) i imbir w herbacie
      teraz nie ciagnie mnie do landrynek
      a od imbiru to odrzuca (nie mowiac o herbacie)
      • aiwlyskeram Re: co na nudności 02.09.10, 22:32
        jak ja dobrze wiem co czujesz... w pierwszej ciąży miałam dokładnie to samo, lekarz przepisał mi
        hydroksyzyne bo nie dało się już żyć, całodobowe mdłości i pomogło choć w sumie przez całą ciążę
        czułam się nienajlepiej. Teraz jestem w drugiej ciąży i zaczyna się to samosad
    • jus-tynka Re: co na nudności 02.09.10, 23:09
      Mi mój ginekolog przepisał witamine B6 i zalecił jeść 4 tabletki dziennie na
      jakiś czas mineło potem wymioty znów wróciły, zalecił również jeść imbir można
      kupić w sklepie ziołowym albo herbatkę z imbiru ale osobiście mi nie smakowała ,
      mi jedynie ta witamina B6 pomagała ale to tak na 2 tygodnie miałam spokój,
      wymioty mineły pod koniec 6 miesiąca , życzę powodzenia i tego aby tak długo Cię
      to nie trzymało jak mnie..Pozdrawiamsmile
    • ktkasik Re: co na nudności 02.09.10, 23:23
      skoro nawet od imbiru cię odrzuca to już nie wiem... miałam to samo, nawet po
      wodzie mdliło. najlepiej chyba przeczekać, w końcu mdłości to nie tragedia, da
      się przeżyć, bywają dużo poważniejsze problemy. Ja bym żadnych leków nie brała,
      chyba że wymioty byłyby bardzo intensywne i stałyby sie niebezpieczne dla zdrowia.
    • db192 Re: co na nudności 03.09.10, 09:10
      Ja jadłam tik-taki. Kupiłam imbir w słoiku - taki do sushi. Oszczędzałam się -
      leżałam.

      Spróbuj pić wodę trochę gazowaną, może zmieszaj z niegazowaną - ruszy żołądek;
      spróbuj wody gotowanej.

      I tak musisz coś jeść. Lekarz mi mówił, żeby jeść co 2-3 godziny. Były dni, że
      jadłam co godzina. Jak Ci jedzenie pomaga, to znaczy, że musisz jeść, ale nie
      smażone kotlety oczywiście, tylko:

      Zanim wstaniesz z łóżka zawsze coś przegryź.Suchary. Musisz próbować po czym Ci
      lepiej, mnie odrzucało na przemian od różnych gatunków pieczywa.

      Lekkie zupy (bo słone i w płynie). Kasze - gryczana, perłowa.

      Nie próbuj owoców.

      W późniejszym okresie - niestety coca-cola i ostre chipsy albo doprawione
      krakersy - w aptekarskich ilościach, ale trochę, żeby usunąć mdły smak.

      Prawda jest taka, że to będzie trwało, a potem się zmniejszy, albo przejdzie,
      najpóźniej po porodzie smile

      • ktkasik Re: co na nudności 03.09.10, 11:04
        O tak, łyk coca-coli bywał wybawieniem wink
    • fajnykotek Re: co na nudności 03.09.10, 12:14
      Migdały mi pomagały i leżenie, ale i tak mnie mordowało do 6 miesiąca sad.
    • neftis83 Re: co na nudności 03.09.10, 12:17
      forum.gazeta.pl/forum/w,586,116048235,116048235,Mdlosci_24h_dobe_Poradzcie_prosze_.html
      • ginag Re: co na nudności 03.09.10, 16:48
        Dokladnie jak pisza dziewczyny: imbir, wit B, migdaly.
        Mi samej nic z tego nie pomagalo, mdlosci mialam przez cala dobe np. budzily mnie o 2-3 w nocy i
        trwaly do rana. Z czasem doszlam do tego, zeby jesc co 2h (jesli nie mozesz niczego normalnego to
        suchary, kleiki, muesli), pic lemoniade (wlasna albo kupiona) i herbate mietowa.
        Mdlosci nie ustepowaly, ale bywaly w ten sposob mniejszewink
        • na_forum_na Re: co na nudności 03.09.10, 17:30
          dzieki dziewczyny
          dzis wyprobowalam... chipsy. niestety całkiem nieźle działają. tyle, ze czy to mozna jeść masowo?
          do picia ew. mirinda. ze zdrowszych rzeczy bardzo goraca herbata malinowa (lurowata)
          o migdalach pierwsze slysze, musze sprobowac bo mysl o nich dziala na mnie neutralnie, wiec moze
          zdadza egzamin


          ginag napisała:

          > Dokladnie jak pisza dziewczyny: imbir, wit B, migdaly.
          > Mi samej nic z tego nie pomagalo, mdlosci mialam przez cala dobe np. budzily mn
          > ie o 2-3 w nocy i
          > trwaly do rana. Z czasem doszlam do tego, zeby jesc co 2h (jesli nie mozesz ni
          > czego normalnego to
          > suchary, kleiki, muesli), pic lemoniade (wlasna albo kupiona) i herbate mietowa
          > .
          > Mdlosci nie ustepowaly, ale bywaly w ten sposob mniejszewink
        • jenix_1 Re: co na nudności 09.09.10, 19:21
          Czopki na mdłości i wymioty Toceran mogą pomóc ale nie wiadomo jakie one mogą mieć wpływ na dziecko. Mi takowe przepisali w 5 tyg i pomogły. Owszem dalej mam mdłości i wymioty, ale nie jest to już tak destrukcyjne jak wcześniej było.
    • zonafranka Re: co na nudności 03.09.10, 18:04
      Mi pomagaly owoce, zwlaszcza jablka. I zmiana otoczenia. Mieszkam za granica i
      wszystkie tutejsze zapachy powodowaly mdlosci. Kiedy pojechalam do rodzicow
      mdlosci troche minely, a zapach rodzinnego domu, dziecinstwa, bzu i maminego
      jedzenia byl ukojeniem. Musialam ciagle cos podjadac, zeby nie czuc mdlosci,
      albo po prostu cos robic, zeby o tym zapominac. Popijalam tez goraca wode z
      miodem i niewielka iloscia cytryny. Tony jablek pomogly mi jednak najlepiej
      przetrwac ten okres. Wydaje mi sie, ze to jest kwestia bardzo indywidualna i
      musisz sam poszukac rozwiazania, bo na rozne kobiety dzialaja rozne sposoby.
      • cytrynowa.lemoniada Re: co na nudności 03.09.10, 19:24
        coca-cola - najlepsza na wszystko (szczególnie w szklanej butelce 0,2 smile)
        • olgaaa1 Re: co na nudności 03.09.10, 19:29
          Imbir faktycznie pomaga, ale moje mdłości nie bły tak uciążliwe jak twoje bidulku sad
          Wiem, że są jakieś leki, które pomagają zatrzymać te mdłości, więc pogadaj z lekrazem
          • marleneo imbir w kapsułkach 05.09.10, 21:58
            zaczyna działać jakieś 20 minut od połknięcia, praktycznie na pół dnia jedna kapsułka mi wystarczała,
            a mdłości miałam całodobowe.
            Polecił mi gin prowadzący ciążę.
    • panna_z_pieskiem Re: co na nudności 10.09.10, 09:23
      Cierpliwoscsmile))) A tak serio - wiem o czym mowisz. tez mialam calodobowe mdlosci do 12 tc. I nie pomagalo mi nic. Wyprobowalam wszystkie sposoby, ktore polecaja w gazetach i w necie. Jak bylo b. zle to pozwalalam sobie na mala buteleczke zimnej coca coli (na chwile pomagalo). Czasem na chwile bylo mi lepiej po wodzie gazowanej z cytryna. A ogolnie to po czasie sie nieco przyzwyczailam i nauczylam jakos funkcjonowac z tymi mdlosciami. Powodzenia!
    • studentka22 Re: co na nudności 10.09.10, 12:01
      Jeśli chodzi o środki farmakologiczne to polecam Mamarin,jeśli domowe to wspomniane tu już migdały.Ja miałam mega mdłości po przyjmowanym dodatkowo żelazie,ale lekarz zalecił branie podwójnej porcji w porze obiadowej i przeszło.
      Teraz walczę ze zgagą.Pomaga picie niewielkich ilości odgazowanej coca coli i Rennie.Niestety śpię już na siedząco a to dopiero 32 tydzieńsad
    • duszka84 Re: co na nudności 10.09.10, 16:29
      Krakersy!I praca smile Mnie w pracy nigdy nie mdliło. Wystarczyło, że kończyłam i już się zaczynało.
      • karolinairena Re: co na nudności 10.09.10, 16:41
        Mi pomogła ŻURAWINA suszona albo za słoika taka w formie dżemu lub sok. A dodatkowo to całkiem spora dawka witaminy C. Sama bym na to nie wpadła tylko lekarz mi polecił razem z imbirem którego nie tknę za nic.
    • marlesek Re: co na nudności 10.09.10, 16:43
      mi pomagała szklanka wody z cytryna nie sprawiała ona, że nudności znikały zupełnie ale odczuwałam je troszkę mniej, a jeśli pojawiają sie poranne nudności słyszałam że dobrze jest zanim zjesz sniadanei zjeśc pół kromki chleba i popić ciepła herbata , zwymiotujesz i wtedy mozna zjeac śnaidanie , tak radziła jedna z pań gdy czekałam na swoja kolej u lekarza.
      • rose01 Re: co na nudności 10.09.10, 18:56
        cola, mnie przynajmniej pomagała, taka odgazowana
        poza tym nie można się przejadać, ani głodzić, jeść często ale małymi kęsami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka