Witam. Jestem w 11 tyg ciąży i mam podwyższone TSH ( 5.06, norma do 4,2). Ginekolog zaleciła mi badania ft3 i ft4 w ciąży. Lekarz pierwszego kontaktu nie dał skierowania na te badania, gdyż nie może, i stwierdził że w ogóle to jest bez sensu, gdyż w ciąży podwyższone TSH jest normalne. Pani ginekolog zaś zaleciła oprócz badań jak najszybciej wizytę u endokrynologa.
Mam się czym martwić? I czy wizyta u endo ( 80 zł) jest konieczna? Oczywiście pójdę do tego lekarza, ale chciałabym wiedzieć czy mój lekarz rodzinny jest delikatnie mówiąc niezorientowany, czy też moja ginekolog robi z igły widły?
Zaczynam się martwić, czytałam o podwyższonym TSH w ciąży, i korzystne ani dla mnie ani dla dzidziusia nie jest . . .
Czy któraś z was miała podobny przypadek?
Proszę o odpowiedź i z góry dziękuje

Pozdrawiam, Ania.