Dodaj do ulubionych

m-ce porodu 400 km od domu

07.10.10, 17:37
Szukałam dość długo możliwości przeprowadzenia cc na życzenie w 100licy.
Ceny w prywatnych klinikach wahają się od 7 do 15 tys.
Z kolei w Bielsku Białej, w prywatnej klinice, cena wynosi 500zł.
Różnica jest kolosalna zatem entuzjastycznie zapisałam się tam na wizytę.
No a teraz dopadły mnie wątpliwości. Co, jak zacznę rodzić przed terminem? Czy od 1 skurczy mija chociaż z 5 godzin do rozwiązania?
Jak będzie wyglądałą podróż z nowonarodzonym dzieckiem, w środku zimy do domu...
Czy dzieć w przyszłości nie będzie musiał jeździć tam by załatwiać dokumenty (np po akt urodzenia) itd.
A może wiecie o jakimś m-cu w Wawie, gdzie te cesarki są jednak trochę tańsze?
Obserwuj wątek
    • luna_de Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 17:49
      A nie mozesz porozmawiac z ginekologiem, by dal Ci skierowanie z jakiegos powodu zdrowotnego?Domyslam sie, ze boisz sie porodu naturalnego, tak?
      Te 400 km to zbyt duza odleglosc, gdy odejda Ci wody plodowe jest zagrozenie zakazenia... Ja bym probowala na miejscu.
      P.S. Tansze jest chyba znieczulenie w kregoslup, pamietaj, ze po cc rana bedzie cie bardzo bolala.
      • dele_mele Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 18:08
        Moim zdaniem to zły pomysł. Nie popieram absolutnie cesarki na życzenie, nie zapominaj że jest to duża operacja brzuszna. Ale to co wymyśliłaś, przepraszam, ale wydaje mi się jeszcze gorsze. Jeśli koniecznie chcesz cesarkę to proponuję poszukać ortopedy który wyda ci odpowiednie zaświadczenie. Możesz też poszukać psychiatry, neurologa, kardiologa, okulisty - z tym bym uważała, bo jak źle trafisz to ginekolog może zakwestionować takie zaświadczenie. Nawet jeśli będziesz "musiała" za takie zaświadczenie zapłacić, to i tak cię nie wyniesie więcej niż ta nieszczęsna cesarka w bielsku-białej.
        www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/9829/1.html
    • mamula_to_ja Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 18:14
      Znajdź lekarza który nie robi problemów, prowadź u niego ciążę prywatnie i ródź przez cc w szpitalu państwowym.
      W Warszawie chyba najtaniej Iatros (czyli 6900zł)
    • wanioliowa Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 20:02
      Wiem że 500 zł to kusząca propozycja, ale myślę że ta odległość to jakieś szaleństwo. Na poród planowany jeśli byłby w 38 czy 39 tc to byś pewnie zdążyła ale wracanie z 3 dniowym noworodkiem 400 km czyli znając nasze realia 5 godzin a może i 6 ( w końcu to będzie zima) to jest skrajna nieodpowiedzialność.

      Dla takiego malucha po pierwsze podróż w foteliku nie powinna przekraczać 2 godzin, bo jest to dla niego niewygodna pozycja. Poza tym żaden projektant tych cholernych fotelików nie ma chyba dzieci, bo pozycja noworodka to jest jakiś absurd - dziecku zapada się główka w dół a poza tym zamiast leżeć jest w pozycji niemal siedzącej.

      Będziesz tez musiała karmić. Jak sobie to wyobrażasz z takim maleństwem zimą, w samochodzie? Ty też nie będziesz się super czuć, bo rana po cc na 3 dzień będzie cię jeszcze nieziemsko boleć. Podkłady poporodowe będziesz zmieniać na stacji benzynowej?

      Na dodatek jazda z takim noworodkiem to jest stres. My jechaliśmy z naszym 10 km i mój mąż był cały chory ze strachu. Ja się panicznie bałam jakiegoś idioty drogowego, który moze nam przywalić. A zimą wiadomo - stłuczek jest więcej, widoczność kiepska itd.

      Także poszukaj albo gina który weźmie w łapę, albo lekarza specjalisty który weźmie w łapę, albo idź do banku po kredyt i ródź prywatnie w wawie wink
      • czekolada85 Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 20:12
        Ja bym się na coś takiego nie porwała... pokonanie 400 km w zimie czy w lecie to jakieś 6-7 godz w aucie z noworodkiem i kobietą po jakby nie było operacji... Szczerze nie wyobrażam sobie tego, dla mnie to po prostu szaleństwo.
        Spróbuj tak jak radzą Ci dziewczyny znaleźć jakiegoś gina który zrobi Ci cesarkę w państwowym szpitalu (jak poszukasz na pewno znajdziesz takiego z którym się dogadasz)
      • titerlitury Waniliowa - 100% racji 07.10.10, 20:16
        strasznie głupi pomysł! Twoja jazda tam może się skończyć w dwolnym szpitalu po drodze, gdzie nie tylko nie będzie mowy o cc na życzenie, ale np o odrobinie intymnści. No i koszmarnie bałabym się powrotu z takim maleństwem. Przeżyłam poród sn, bałam się jak cholera, miałam zz, było naprawdę fajnie. Więc może wybierz takie rozwiązanie? Zzo na życzenie będzie tańsze.
    • marlesek Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 20:09
      to zły pomysł, 400 km to duża odległość, biorąc pod uwagę choćby tylko powrót z maleństwem do domu. skoro jesteś zdecydowana zapłacić za cesarkę to zrób to w mieście w jakim miiszkasz raz ze taniej dwa, że unikniesz pokonywania tych 400 km co jest mega wyzwaniem.
      • martaaa778 Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 20:52
        JW. Skoro jesteś z wawy a boisz się bólu to pomyśl nad zzo na Inflanckiej - jest za darmo... Ja będę musiała do wawy dojechać ok 50 km do porodu i od kilku tygodni obmyślam trasę, analizuję problemy i zapinam wszystko na ostatni guzik. A to tylko albo aż 45-55 min drogi. Stanowczo odradzam Twoje rozwiązanie z tym cc.
    • saabinka Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 21:17
      Dziewczyny mają rację. Poza tym wydaje mi się że po akt urodzenia, a w przyszłości po odpisy tego aktu potrzebne przy załatwianiu wszelkich formalności będziecie musieli jeździć do Bielska. A swoją drogą to wydaje mi się trochę podejrzane że w Wa-wie takie ceny, w Łodzi za cesarkę 5000 tys, a w Bielsku 500 zł, wręcz wydaje mi się to średnio realne biorąc pod uwagę ilość personelu, aparatury i leków które są potrzebne przy takiej operacji.
    • aga.1975 Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 21:58
      A ta cesarka w BB to u Sw mikołaja?
      Jest blad w cenie, za takie pieniadze to ani sali, ani personelu do cc nie wynajma.
      moze 5 tys ?, to tez tanio, ale do uwierzenia.
      ps
      Wreczanie lapowek jest karalne.
      • luna_de Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 22:04
        > ps
        > Wreczanie lapowek jest karalne.
        >

        Chyba branie wynagrodzenia i nieopodatkowanie tego przez lekarza jest karalne, a nie dawanie wink
        • titerlitury Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 22:11
          mylisz się, wręczenie korzyści majątgkwej jest przestępstwem zagrzonym karą pozbawienia wolności do lat 8
          www.prokuratura.legnica.pl/pliki/lapowka.pdf
          • luna_de Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 22:19
            No tak smile U mnie to juz zboczenie zawodowe z tymi podatkamismile)
            Tylko dlaczego te 8 lat nie odstrasza Polakow?To temat w sumie na inny temat i inne forum, ale przeraza mnie to co sie dzieje w Pl i ciesze sie, ze nie musze tu rodzic w sensie placic extra poloznej by wykonala swoja robote tak jak powinna.
            Pzdr.
            • cytrynowa.lemoniada Re: m-ce porodu 400 km od domu 07.10.10, 23:08
              bo Polacy akceptuja łapownictwo - zarówno dawanie, jak branie. Niestety akceptują też wykonywanie poważnych i niebezpiecznych operacji jaką jest cc bez żadnych wskazań medycznych - niestety nie tylko nieświadome pacjentki i ich rodziny, ale też lekarze..
    • kasiak37 whitney85 07.10.10, 23:19
      juz Cie prosilam o zrobienie porzadku ze swoja sygnaturka.Nastepne Twoje wpisy beda cenzurowane.
    • kamelia04.08.2007 Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 08:14
      pomysł szalony i bez wyobraxni.

      Ty chcesz jechac 400km, żeby cie pokrolili za 500zł,a potem taka pokrosjona i pozszywana chcesz wracac z noworodkiem do domu???????????????????????????????


      Nie lepiej urodzic w prywatnej klinice z porzadnym zzo???? a jak juz chcesz koniecznie, żeby ci brzuch pocieli, to gdzies w warszawie na targówku jest prywatna klinika, gdzie robia cesarki na zyczenie raczej w okolicach 7 tys.
      • zuzuua Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 09:25
        fakt 400 km to baaardzo dużo. ja swoje pierwsze dziecko urodziłam w prywatnej klinice w białymstoku. dlaczego?
        jestem z warszawy, ale w czasie mojego planowanego porodu zamknięta była jedna porodówka z powodu remontu, na drugiej była jakaś bakteria, a z większości szpitali odsyłali np do Radomia (!!!). po drugie w prywatnej klinice w białymstoku wtedy za cały poród rodzinny sn (osobna sala do porodu, potem dwójka z łazienką, dziecko na noc zabierali od matki, niestety przynosili o 5 rano tongue_out) zapłaciłam (uwaga) całe 500 zł! czyli tyle ile zzo w warszawskich szpitalach. za cc płaciło się wtedy 1500, ale nie wykonywali cc na życzenie.
        dodam, że mąż ma rodzinę w białymstoku i po prostu przez jakiś czas mieszkałam u teściowej, w następnym tygodniu wróciłam do domu. podróż ok 3 godzin - bez problemowa. nawet mała się na karmienie nie obudziła.

        teraz (druga ciąża), nie zdecyduje się na poród poza wawą. nastawiam się na żelazną (stąd mam lekarza gin i od USG), solec, ew międzylesie. ale już się nie boję porodu tak jak w pierwszej ciąży. wtedy dla mnie największą traumą była noc poza domem w szpitalu.
    • kameleon_f1 whitney85 a może szkoła rodzenia? 08.10.10, 11:46
      nie napisałaś dlaczego chcesz CC. to oczywiście twój wybór i masz do niego święte prawo. jeśli boisz się bólu to ZZO jest wyjściem, a w szkole rodzenia dowiesz się jakie są konsekwencje ZZO i CC.
      Gdybyś jednak chciała mieć CC na życzenie to w Olsztynie to znacznie bliżej, możesz umowić się na wizytę u samego właściciela i może on ci zrobi CC. A za sam zabieg zapłaci Fundusz Zdrowia. Tu masz link do szpitala:
      www.szpital-olsztyn.pl/

      sama tam nie bylam ale słyszałam, że to możliwe.
      Są foteliki w których noworodek leży MUTSY
      allegro.pl/fotelik-mutsy-sports-travel-rozkladany-2-sztuki-i1250518144.htmlhttps://lmtf.lilypie.com/pYiZp2.png
    • whitney85 Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 20:01
      W Bielsku cc kosztuje 500 zł, nie 5000. Klinika Esculap.
      Boję się tej odległości i nie podjęłam zatem ostatecznej decyzji.
      Nie będę pisać dlaczego cc ale w moim przypadku tylko to wchodzi w grę.
      Nie mam wskazań fizycznych, raczej psychiczne. A te są u nas uważane za tzw "widzi mi się".
      Wiem, że Iatros proponuje ten zabieg za 6 900 i to dla mnie o wiele za dużo.
      Mój gin jest starej daty i nie prowadzi praktyki w szpitalu.
      That's it.
      • luna_de Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 20:10
        Whitney, cokolwiek nie wymyslisz, najwazniejsze bys byla szczesliwa ze swoim wyborem. Wiesz jak to jest: szczesliwa mama=szczesliwe dziecko.
        • oliwinka Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 21:23
          Kochana,opowiem Ci moją historię,prostą........kiedy zaczęły sie porodowe skurcze pojechałam do szpitala,upłynęło jeszcze kilkanaście godzin zanim moja córcia przyszła na świat......spotkałam na sali moją koleżankę kilka dni po terminie......ja w nocy urodziłam i zostałam przewieziona na inną salę,rano jak się okazało ona była już po cesarce(zielone wody) ,trwało to dosłownie chwilę i kiedy ja karmiłam i tuliłam moje dziecko ona musiała odpoczywać na sali pooperacyjnej,nie mogła sama wstać ,ruszać się.Dzieciątko przywieziono jej kilka godzin póżniej,widziałam jak płacze nie z bólu ale z niemocy.Oczywiście nie mogła od razu karmić,został dłużej w szpitalu a dziecko nie mogło z nią z oczywistych względów zostać na noc-przecież to operacja,nie ukrywajmy obciążona ryzykiem,w dzisiejszych czasach może nie tak dużych ale zawsze!!!Ja rodziłam córkę kilka godzin,było ciężko,mąż skapitulował---jednak dostałam wspaniałą położną,była nieoceniona,pomagała jak tylko umiała,zmianą pozycji,masażem,podawała zastrzyki,wode---dałam jej papierowy banknocik jak tylko weszłam---starała się.....a kiedy dostałam na ręce moje dziecię,słyszałam jak płacze,że dostała 10 punktów,widziałam że wszystko ma na miejscu odetchnęłam,ból mija jak ręką odjął czułam się fantastycznie........i kiedy porównam moją sytuację i mojej kumpeli to z całą stanowczością stwierdzam że mój poród był wspaniały.......bo to w bólu rodzą się największe emocje........zastanów się jeszcze,podziwiam że byłabyś w stanie takie światy jechać........karetką,z opieką to by się ciągnęło ale sama po operacji z dzieckiem,w zime w osobówce.....wybacz głupota jakich mało!!!!!!trzymam kciuki mamusiu..........dasz rade,każda daje
          • ewa-krystyna Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 23:26
            wybacz Oliwinka,ale twoja opinia na temat cc jest bardzo subiektywana i niekoniecznie prawdziwa.... co innego cc planowane a co innego gdy liczyly sie sekundy aby uratowac zycie dziecka twojej kolezanki.... nie wiem tez kto ci naopowiadal bzdur,ze po cc nie mozna od razu karmic piersia - nie mozna jedynie jesli wystapily jakies specyficzne komplkacje i byla potrzeba lekow niedozwolonych dla karmiacych albo rodzaca nie ma zyczenia karmic piersia,ale po prawidlowo przeprowadzonum bez komplikacji cc nie ma absolutnie zadnych przeciwskazan do karmienia od razu i pisze ci to z wlasnego doswiadczenia smile moja corka byla karmiona piersia do 20 miesiaca zycia a urodzila sie via emergency c-section smile - zaniklo jej tentno ; mialam ja od razu przy sobie juz na sali pooperacyjnej polozna mi ja podala i pozwolila przytulic - podczas calego pobytu w szpitalu oddalam ja do noworodkow na pol godziny aby wziac prysznic- caly pozostaly czas spala ze mna w lozku,bo mi tak bylo wygodniej....
            na sali pooperacyjnej "odpoczywa" sie chyba nie dluzej niz 2 godziny,a potem cie przewoza do sali normalnej....
            obok mnie lezala dziewczyna po pn,bez zadnych medycznych wspomagaczy,bo przyjechala "w ostatnim" momencie i uwierz takiego lamentowania i biedolenia nad soba nigdy nie slyszalam smile
            rodzilam bez bolu,nawet po operacji nie doczuwalam zadnego,moze pierwsze kilka wstawan z lozka bylo dosc nieprzyjemne,ale nic poza tym; i uwierz nie potrzebowalam tego bolu aby moc pokochac moja corke smile
            nie pisze,ze cc czy pn jest lepsze tylko wszystko zalezy od nastawienia i usposobienia kobiety smile dla mnie zarowno cc jak i poczatek porodu byly bardzo pozytywnym doswiadczeniem i kolejne dzieci bede rodzic w podobnych warunkach smile
            • oliwinka Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 23:52
              Wybacz,żle mnie zrozumiałaś ewo,nie pokusiłabym się o stwierdzenie że kobieta która urodziła poprzez cc mniej kocha swoje dziecko ......ja urodziłam swoją córkę naturalną metodą i jestem z tego dumna!!!autorka,która założyła wątek to niewątpliwie wystraszona dziewczyna,sama pamiętam jak się wtedy czułam-rozgryza się wtedy wszystkie za i przeciw-i oczywiście nie podnoszę tutaj tematu konieczności wykonania cesarskiego cięcia.Masz rację każda kobieta jest inna,tylko że autorka wyraźnie pisze o kwestii finansowej a ja chciałabym powiedzieć tylko, że natura tak nas kobiety właśnie stworzyła i jeśli nie uda się jej "załatwić" cc to nie pozostanie inne rozwiązanie..........Ale skoro napisała pani w tym wątku to proszę zostawić informację autorce jakiego rodzaju znieczulenie pani miała no i ile to kosztowało......może się jej przydać......
              • ewa-krystyna Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 23:55
                niestety sie nie przyda,bo nie mieszkam w Polsce smile
              • aga.1975 Re: m-ce porodu 400 km od domu 09.10.10, 11:18
                To bylo znieczulenie zewnatrzoponowe.Takie jest uzywane do wiekszosc porodow, chyba ze licza sie sekundy. Wiekszosc kobiet po cesarkach karmi i dziecko ma przy sobie. Niedawno moja kolezanka urodzila-karmila jeszcze na sali pooperacyjnejsmile
                Sa jednak wyjatkowo nieodporne na ból i dyskomfort, wowczas zabieraja dziecko. Ale to dotyczy takze porodow sn.
                W wielu szpitalach zzo do porodu sn jest bezplatnie. Do cc oczywiscie we wszystkich.Nalezy wejsc na strony fundacji rodzic po ludzku lub na strony szpitali-tam jest wyszczegolnione czy zzo jest platne czy nie.
      • aga.1975 Re: m-ce porodu 400 km od domu 08.10.10, 23:40
        To powinni im sie przyjzec, bo musza do tego miec refundacje z NFZ, a cc jest drogie i NFZ naklada limity na Szpital gdzie nie wykonuje sie je ze wskazan.
        Proponuje wziac kredyt.
        A jak masz problemy psychiczne tak ogromne ze porod uniemozliwiaja, to chyba masz swojego psychiatre?
      • decylia Re: m-ce porodu 400 km od domu 09.10.10, 00:14
        Wiesz, nie zbyt długo przed zajściem w ciążę miałam operowany wyrostek. Laparoskopowo, czyli 3 niewielkie nacięcia, największe 1,5 cm. Pomijając już fakt, że byłam osłabiona ponad 24 godzinnym nie jedzeniem i nie piciem przed operacją "bo w każdej chwili muszę być gotowa do zabrania na blok", to paskudnie przeżyłam narkozę i kompletnie nie tolerowałam leków przeciwbólowych, rzygałam po nich po prostu jak kot. W pewnym momencie stwierdziłam, że wolę, żeby mnie bolało, niż wymioty co 15 minut. Wyszłam ze szpitala dobę po zabiegu i dojazd do domu po warszawskich, w gruncie rzeczy równych ulicach to był koszmar. Czułam każdy kamyk pod kołami, a samochód ma świetną amortyzację big_grin Więc już pomijając dziecko, a biorąc pod uwagę Twój stan po operacji - rana jest większa niż przy laparoskopii - nie jechałabym, to będzie męczarnia.
        • tetetka.81 Re: m-ce porodu 400 km od domu 11.10.10, 10:32
          A ja bym zastanawiała się głównie nad tym czy te kilka godzin to nie za dużo na dojazd w trakcie skurczy, bo jak dziecko wstawi się w kanał to już nie będzie mowy o cc lub jeśli odpukać odejdą zielone wody. Ja będę miała do pokonania ok 70 km czyli w szczycie jakieś 1,5 godz i trochę się boje czy nie za długo.
          Co do podróży z dzieckiem nie będzie to na pewno super komfortowe, ale podejrzewam że do zorganizowania. Dla mnie po cc godzinna podróż nie była żadnym problemem, a duży samochód jaki mamy pozwalał w potrzebie nie raz spokojnie dziecko przewinąć i nakarmić.
          A czy cc na życzenie to zły wybór to już zależy od autorki. Ja za pierwszym razem dostałam skierowanie na cc mimo że byłam nastawiona na sn, teraz nie wyobrażam sobie już innego porodu i gdyby ktoś podważał tym razem wskazania to też bym poszukała tych kilku tys. Znieczulenie było takie samo jak przy sn, (więc i ewentualne wymioty byłyby takie same), a z posiłków ominęło mnie tylko śniadanie. Dziecko miałam przy sobie jak tylko się obudziłam (bo na pooperacyjnej zaraz zasnęłam) a po przeniesieniu na normalną sale opiekowałam się maleństwem tak jak mamy po sn, a do formy doszłam szybciej niż szwagierka która rodziła normalnie z nacięciem krocza.
          Wszystko zależy od osobistych doświadczeń i własnego nastawienia. Ja bym się nie zdecydowała na tą odległość chyba że masz plan B w razie rozpoczęcia akcji przed terminem.
          Powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka