Dodaj do ulubionych

Która jeszcze nie urodziła?

29.11.10, 14:12
Dziewczyny,
która jeszcze ze nie urodziła? Jak się czujecie? i czy leżycie cały czas? Ile wam zostało?
Obserwuj wątek
    • niuska231 Re: Która jeszcze nie urodziła? 29.11.10, 14:52
      ja, obecnie 36t3d i niewiem czy wstawac czy nie, ogolenie gin mowil zeby grzeczni lezec jeszcze minimum tydzien i niewiem co robic...ja mam plamienia prawie cala ciazel ogolnei z polipa chyba bo innych przyczyn nie stwierdzono ale mimo wszytsko kazal lezec... hmm
      • i_ja_tez Re: Która jeszcze nie urodziła? 29.11.10, 21:00
        ja mam leżeć jeszcze ze dwa dni, szczerze mówiąc nie chce mi się już latać, jak trochę pochodzę to od razu bóle w pachwinach i muszę poleżeć.
        dzisiaj byłam na badaniach - ledwo weszłam po schodach z powrotem smile
        mam nadzieję, ze u was trochę lepiej smile
        • niuska231 Re: Która jeszcze nie urodziła? 29.11.10, 23:41
          oj mnie terz boli wszystko i po byle ruchu zadyszka no ale ja leze od 9tc wiec prawie cala ciaze.. ja poleze do konca tygodnia zeby 37tc byl a potem wstaje
          • mamba30 Re: Która jeszcze nie urodziła? 30.11.10, 10:39
            Ja staram się chodzić i zaczełam powoli sprzatać to, co mąż z synem przeoczyli. 18 listopada byłam na wizycie i moja szyjka była twarda, zamknieta i dłuuuuuuga na 32mm. lekarka zaczela sie dla odmiany niepokoic w drugą strone i zaleciła ruch. ba, nawet łóżkowe ekscesy juz ze 4 razy zaliczyłam smile Kurcze sie wieczorami najbardziej, bywa że co 5 minut i co raz bardziej te skurcze odczuwam. We czwratek idę do szpitala na USG, może mi tez szyjke zmierzy. licze, że ta @ zaczeła się rozwierać. W sobotę jedziemy do teściówki na imieniny i w niedziele moge się rozdwic juz. Chciałabym, bo Michałek co raz bardziej upierdliwy. kopie okropnie, ciezko wytrzymać. Do tego boli mnie bardzo spojenie i od wczoraj zaczełam z lekka puchnąć. ledwo zdjęłam bizuterię. A dzisiaj moje nogi wygladają, jak przez okno. W ogóle nie mam humoru, mam już dosyć tej ciazy. wszystko od dawna przygotowane i czeka, więc niech Mlody juz sobie jaj nie robi, tylko wyłazi. O!
            • ola9876 Re: Która jeszcze nie urodziła? 30.11.10, 12:02
              Tak was podczytuje karmiac mojego szkraba, jaka to ironia jak już mozna to maluchy nie pchaja sie na swiat. Ale już prawie jestescie na mecie i można powiedziec ze połowa sukcesu. teraz tylko czekac na szybki poród i maluszki w domu czego wam zycze.
              A i jak mozecie wcinajcie teraz wszystko na co macie ochote bo potem lipa sad
              powodzonka
              • turnesolka Re: Która jeszcze nie urodziła? 30.11.10, 12:43
                Ja też z Jaśkiem przy cycku czytam. W zaszłym tygodniu byłam z małym u rodziców. Mama Jaśka bawiła więc ja odpoczęłam bardzo i trochę ze spaniem nadrobiłam. Za to teraz od 2 dni Jasiek nie robi kupy i mu z tym nie najlepiej, marudzi i słabo śpi więc cały odpoczynek już się zużył i znów ciągnę resztkami sił. Jak do wieczora nie zrobi to chyba 1/2 czopka glicerynowego mu zaaplikuję bo dość już tej obopulnej męczarni.

                Ogólnie to z małym jest dużo radości i frajdy, coraz bardziej jest kontaktowy, śmieje się, zaczepia etc. śliczniutki jest i kochany bardzo. Jednak biorąc wszystko pod uwagę zdecydowanie 1 dziecko mi wystarczy. Nie piszę się już więcej na ciąże, porody, nieprzespane noce, stresy i inne atrakcje. Mam nadzieję że po tej jednej ciąży jakoś wrócę do możliwej figury, bo póki co waga stanęła na ok 65 kg, czyli conajmniej 10kg za dużo! a brzuchol też odstaje bardzo. Nie ma mowy żebym chciała jeszcze raz to wszystko przechodzić. Podziwiam na prawdę kobiety które poznały już te wszystkie "atrakcje" i mają ochotę na powtórkę.
                • ola9876 Re: Która jeszcze nie urodziła? 01.12.10, 10:59
                  Wiesz tak samo myślałam jak Ty przez jakieś dwa lata od urodzenia pierwszego dziecka, powtarzalam że będzie jedynakiem jak nic a potem z czasem jakos powoli zastanawiałam się a moze jednak spróbować jescze raz, noi w końcu z mężem podjęliśmy decyzję jescze jedno.
                  Myslę że z czasem zapomina sie o tym co złe i jak cięzko było, ja potem bardzo chciałam zajść w ciąże po raz drugi.
                  Ale wg mnie najważniejsze to dac sobie czas, a jeśli jest jedno to też cudownie nic wbrew sobie.
          • jols Re: Która jeszcze nie urodziła? 30.11.10, 12:10
            Mnie lekarz kazał po 34 tygodniu już zacząć więcej się ruszać, a po 36 już mam normalnie funkcjonować.Ponoć teraz największe ryzyko zakrzepicy może wystąpić i dlatego ruszać już się trzeba. Mam teraz 33ti2d. Jeszcze mi troche zostało. Biorę cordafen, ale skurczy więcej się pojawia, co u mnie niebezpieczne, bo macica na bliznię może się rozejść. Chciałbym najpóźniej tuż po świętach na cesarkę z lekarzem się umówić, to będzie początek 37 tygodnia i chyba wystarczy. Co chwile coś boli kluje już ledwie daje rade. Szew i pesar mam mieć przed samym zabiegiem zdjęty.
            • i_ja_tez Re: Która jeszcze nie urodziła? 30.11.10, 17:33
              Ja dla odmiany ani jednego skurczu... nic a nic.
              ale za to po wczorajszej wycieczce tak mnie bolą pachwiny, że szok.
              Boli mnie żołądek i wątroba i dokuczają wzdęcia: albo od tych ciągłych leków, albo od braku ruchu.
              No i mam duży problem bo dwa zaświadczenia od okulisty: ze wskazaniem do cc i o braku przeciwwskazań do sn.
              • jols do ja tez 30.11.10, 18:51
                a jakie leki bierzesz?
                • i_ja_tez Re: do ja tez 30.11.10, 18:57
                  teraz tylko nospę, wcześniej duphaston, brałam tez luteinę ale poprosiłam o dopochwową. Niby niewiele, ale już długo.
                  /nawet jak antybiotyk brałam kilka dni z osłoną to później żołądek mnie bardzo bolał
                  • turnesolka Re: do ja tez 01.12.10, 08:39
                    Antybiotyk to niestety zawsze na żołądek szkodzi. Ważne żeby brać dobre probiotyki (osłonę) takie które są odporne na działanie antybiotyku i przeżyją w przewodzie pokarmowym np. Dicoflore i żeby je brać nawet tydzień dłużej niż antybiotyk bo flora baktryjna tak zaraz się nie odbudowuje.

                    NoSpa, tak jak wszystkie leki rozkurczowe przy długim braniu za dobrze na brzuch nie robi to Ci "blokuje" perestaltykę jelit. Mnie też w ciąży potwornie wzdęcia/zaparcia męczyły. Na szczęście po porodzie od razu przeszło.

                    A na obolały brzuch polecam dziecięce herbatki na bolący brzuszek np. Humany ja sobie często robię jak mnie niewiadomo czeku brzuch pobolewa. Może też coś na wzdęcie Ci pomoże.
            • ola9876 Re: Która jeszcze nie urodziła? 01.12.10, 11:01
              I dobrze że cesarka, mnie kurczę namawiali na sn a potem panika bo zaczęła blizna pękać i szybko na stół. Trzymam kciuki
              • jols Do Ola 01.12.10, 11:59
                Hej,
                jak to blizna zaczęła pękać?? czy o się czuje? ja panicznie się tego boję, że pęknie wczesniej i tej cesarki nie doczekam. Napisz coś więcej. Miałaś w ciąży jakieś objawy? W którym tygodniu miałaś cesarkę?
                • ola9876 Re: Do Ola 01.12.10, 13:41
                  Wcześniej mówili że jest oki miała 1,8 i to podobno było super, w ciąży mały brzuszek i nie czułam jej, czasem cos tak pobolało ale nie tragicznie. U mnie poród zaczął się skurczami jakiś tydzien przepowiadające bolesne, a w dzien porodu (38 tydzień) to wiadomo regularne i bolesne na początku bolało z krzyza i jakoś nie wiązałam tego z blizną ale po godzinie uwierz ból w okolicy blizny nie dało się pomylić a do tego lekarz jak badał i dotykał w miejscu blizny od środka myślałam że się wścieknę (skurcze swoją drogą bolą). Jakby cos rozrywało się w środku.
                  Położna która poszła na operacyjną żeby zobaczyć czy jednak nie mogłam rodzić naturalnie (chyba czy nei zmyślałam) powiedziała dzień później że właściwie nie było co ciąć bo zaczęła pękać i w ostatniej chwili zdążyli taka cienizna (a wcześniej wmawiali że jest spoko i rodzić naturalnie, usg w ten sam dzień robione więc nie wiem czy źle odczytali bo nie sądzę że w kilka godzin tak się rozeszła) A potem już mi było wszystko jedno więc nie dopytywałam bo więcej komplikacji było (wody zielone, mały dwa razy owinięty pępowiną).
                  Ale wszystko skończyło się dobrze synuś zdrowy, a to najważniejsze.
                  • turnesolka Re: Do Ola 01.12.10, 17:06
                    Zupełnie nie rozumiem takiego "parcia" na rodzenie sn jak są jakiekolwiek wątpliwości - blizna czy pępowina. Bo owiniętą pępowinę na USG też widać tylko "przeciętnej" pacjentce się tego nie mówi bo sporo kobiet tak ma i się nic nie dzieje. Takie są wytyczne i lekarze się ich trzymają. Ale mi osobiście wydaje się to nie fair. To powinna być decyzja kobiety bo to jej ciało i jej dziecko więc powinna znając ryzyko obu opcji sama zadecydować.
                    Ja też chciałam w końcu rodzić sn ale jak się pojawiły skoki tętna to nie miałam najmniejszych wątplitości że decyzja o natychmiastowym cc jest słuszna i absolutnie tego nie żałuję chociaż po cc strasznie mnie rana i skurcze macicy bolały, nawet teraz 2 mce po czasami tak mnie w środku zakułe że z bólu syknę.
                    A tak na marginesie jaki jest cel rodzenia sn jak już się miało jedno cc? Żeby oprócz blizny na brzuchu mieć jeszcze nacięcia/pęknięcia na dole?
                    • ola9876 Re: Do Ola 02.12.10, 09:43
                      Zgadzam się z Tobą turnesolka w 100%, najśmieszniej że ja miałam usg o 17 wiec pewnie tą pępowinę było widać a o 21 pojechałam do szpitala, wcześniej lekarz twierdził że to potrwa jescze z tydzień jak nic.
                      Ja tez nie mam żadnych dziwnych myśli że rodziłam przez CC za każdym razem miałam pokarm od razu, mały był przyniesiony na kangurowanie trzy godziny po porodzie leżał sobie na mnie, nad ranem juz mi go zostawili całkiem.
                      I faktycznie jak juz pocięta w jednym miejscu to po co jescze dół ruszać.
                      Moja blizna też boli niestety no ale jakies ofiary muszą być smile
    • jols Do Oli-rana 06.12.10, 17:30
      Ola,
      czy ty miałaś jakieś bóle w związku z tą raną jeszcze w ciąży? Ja wiem od początku, że jest cienka, jest nisko, prawie na szyjce. Lekarz za każdym razem bada od środka czy boli, jak na razie nie. Ale brzuch mam coraz większy i coraz częściej odczuwam kłucia w okolicy rany i trochę się boję. Dopiero 34 tc. Jeszcze trochę mi zostało. Lekarz mówi ,że pesar który mam założony odciążył ranę, bo macica na nim się wspiera. Lekarz chciałby dotrzymać mnie jak najdłużej , ale ja się boję, on mówi, że takie rany najczęściej rozchodzą się podczas skurczy porodowych, silnych i bolesnych. Ja na razie mam nie bolesne i twardnienie brzucha, biorę na to cordafen. Sama nie wiem ile czekać z tą cesarką?
      • ola9876 Re: Do Oli-rana 06.12.10, 17:49
        Nie w ciązy wogole jej nie czułam, ja miałam mały brzuszek przytyłam około 9 kilo więc obciążenia nie było, zresztą ciągle leżałam właściwie. Ale pod koniec jakiś tydzień miałam skurcze dosyc mocne więc moze to spowodowało że ona była taka cieńka. I fakt podczas porodu były bardzo bolesne i dosyć często pewnie dlatego u mnie tak było.
        Myślę że twój lekarz musi zdecydować kiedy kroić, a Ty obserwuj siebie i jak zacznie boleć to zawsze lepiej sprawdzić czy coś sie nei dzieje.
        Mi tez mówili że tak normalnie to naprawdę rzadko się zdarza żeby sama pękła, najczęściej włąśnie podczas porodu tak się dzieje, ale przecież wtedy jesteśmy pod opieką lekarzy a oni w końcu wiedzą chyba co i jak (przynajmniej niektórzy).
        Nie denerwuj się bo to źle wpływa na maleństwo i jak to mówią im dłużej w dwupaku tym lepiej dla maleństwa.
        powodzonka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka