Dziewczyny....mam spory problem....i zastanawiam się czy warto go tak
wyolbrzymiac ale troszkę mnie to niepokoi...Jestem w 15 tyg. ciaży i juz
kilka razy omal nie zemdlałam...za każdym razem w ostatniej chwili ratował
mnie powiew świerzego powietrza....ale boję się że któregoś razu nie zdążę
wysiąść z autobusu albo z pomieszczenia...Nie wiem czy takie nagłe osłabienie
to normalne czy to coś niepokojącego...Pytałam mojej gin. ona stwierdziła że
to być może brak żelaza w krwi (mam troszkę go malutko ale staram sie
nadrabiać) Dziś znowu się powtórzyło to rano kiedy jechałam autobusem do
pracy...na szczęście zwolniło sie miejsce i zdążyłam usiąść...powiedzcie czy
też wam się to zdaża czy powinnam zrobić jakies dodatkowe badania...
pozdrawiam
sylwia i 15 tyg. dzidziulka