Dodaj do ulubionych

Ciąża przenoszona

16.01.11, 14:56
Nadejszła wiekopomna chwiła i w ten oto dzień dotrwałam do TP. Wszakże nic się nie dzieje, ale natchnęło mnie to do pewnych rozmyślań. Otóż zastanawiam się jak to było z ciążami przenoszonymi 50-60 lat i więcej temu? Moja ś.p. babcia przeszła 5 porodów (w tym bliźniaki), wszystkie w domu i bez oxy, do tego była to prosta kobieta i zapewne nawet nie orientowała się dokładnie, że ciąża ma mieć 40 tygodni i kiedy to ma urodzić. I tak sobie myślę, że w tamtych czasach to ciążę nosiło się pewnie i nie 40, czy 42 tygodnie, ale i więcej, aż się dzieć wykluł (żywy lub nie). W dzisiejszych czasach to znam tylko jedną koleżankę, która uparła się i przenosiła ciążę do 43tc, tylko dlatego, że miała traumę po pierwszym porodzie zakończonym cc i bardzo chciała urodzić naturalnie. Niestety w 43tc odszedł tylko czop bez żadnej innej akcji, została praktycznie zmuszona do kolejnego cc przez lekarzy.

No własnie - jak to jest z tym przenoszeniem, ile się da tak naprawdę, no i czy poród w końcu sam zostanie wywołany? Znacie kogoś kto się uparł i czekał?
Obserwuj wątek
    • gonia28b Re: Ciąża przenoszona 16.01.11, 15:54
      bianna napisała:

      > I tak sobie myślę, że w tamtych czasach to ciążę nosiło się pewnie i nie 40, czy 42 tygodnie, ale i więcej, aż się dzieć wykluł (żywy lub nie).

      A wolałabyś, żeby dzieć się wykluł żywy czy nie?
      Jeśli ma być żywy, to może lepiej nie czekać zbyt długo. Zwłaszcza, że w dzisiajszych czasach żyją kobiety nie proste i nawet nie zdające sobie sprawy z tego kiedy zaciążyły, tylko każdą ciążę z różnych względów (np. praca zawodowa) starannie się planuje, stosuje się antykoncepcję i nie ma takiej opcji, że płód przeżyje albo nie...

      Na szczęście żyjemy teraz w czasach cywilizacji, mamy aparaty USG, za pomocą których w sposób nieinwazyjny można sprawdzić rozwój naszego potomka i również na podstawie pomiarów takie urządzenie wyznacza przybliżoną optymalną datę rozwiązania. I w razie potrzeby można zrobić cesarskie cięcie. Cieszmy się, że są też urządzenia KTG i można skontrolować jak się dziecię czuje, czy tętno mu przypadkiem nie spada...
      Naprawdę nie polecam bezsensownego czekania na jakiś "cud", bowiem organizm matki może wcale nie przejawiać nadchodzącego porodu, a na przykład stare łożysko może już nie być w stanie przekazywać dziecku składników odżywczych....
    • naana26 Re: Ciąża przenoszona 16.01.11, 19:42
      Ja miałam na pewno dobrze wyliczony termin (potwierdzało to każdorazowe USG, OM oraz data owulacji ) - ale i tak do 42 tc NIC się nie działo. Co więcej, po wywoływaniu i wlewaniu we mnie mnóstwa oksytocyny oraz mimo bardzo silnych skurczy - nie otwierała się szyjka i diagnoza była taka że choćby nie wiem ile czekać, ile oxy podawać itp - nie otworzyłaby się i tak. Więc nawet samoistne czy wywołane rozpoczęcie porodu nie gwarantuje ze się on odbędzie. Ja 500 lat temu bym pewnie wykitowała smile

      a dziecko? w 42 tc łożysko jest już czasem na skraju wydolności, przeplywy też moga być do bani. ja na oddziale patologii ciąży gdzie rodziły się dzieci po 14 dni po terminie nasłuchałam się i naoglądałam za wiele. zielone wody, inne objawy przenoszenia... niektóre dzieciątka za kilka dni mogłyby już nie przeżyć...
      • madziab83 Re: Ciąża przenoszona 16.01.11, 20:54
        Krew mnie zalewa jak czytam takie bzdury, że 42 tc to ciąża przenoszona ( standardfowo ciąż atrwa od 37 tc do 42 tc), że zielone wody ( są dowodem infekcji nie przenoszenia), że słabe przepływy ( po to się po 40 tc kontrolnie robi KTG, żeby właśnie te przepływy sprawdzać).

        Mam akurat to szczęście, że mieszczę się w dolnych granicach ( córka 37t3d - 3350, 58 cm, syn 37t4d - 3805,64cm), al np moja bratowa urodziła przez cc w 41t6dc córkę o wadze 2650,51cm i jej mała wyglądała jak wcześniak, po ok 10 dniach od porodu zaczęła wyglądać jak donoszone niemowlę.

        W związku z czym u mnie 42 tc , byłoby skrajnym przenoszeniem, ale od tego jest KTG, żeby stwierdzić starzenie się łożyska, kiepskie przepływy, by w razie konieczności wywoływać poród lub zakończy go cc. U mojej bratowej natomiast 42 tc okazało się zbyt mało, by dziecko w pełni dojrzało.
        • go-jab Re: Ciąża przenoszona 17.01.11, 04:55
          gwoli wyjasnienia - zielone wody to niekoniecznie infekcja... to znak ze dziecko jest w stresie, tzn np nie toleruje skurczow, jest niedotlenione, lub lozysko nie spelnia dobrze swoich funkcji... jesli jest infekcja, to owszem, moze do tego stresu doprowadzic ale nie jest jedynym czynnikiem wplywajacym na to czy wody beda zielone czy nie... a zielone sa dlatego ze zestresowany dzidzius po prostu wydalil smolke/kupe bedac jeszcze w brzuchu...
        • naana26 Re: Ciąża przenoszona 17.01.11, 09:31
          Bzdury to ty wypisujesz. A dzieci rodzą się różne - i to te terminowe - są dwukilowe maleństwa a są 5 kilowe klocki. I nie oznacza to że w przypadku pierwszych ciążą powinna trwać 45 tygodni a w przypadku drugich 35!

          Ja też się rodziłam dwa tygodnie po terminie - w fatalnym stanie. Mój kuzyn - 3 tygodnie po terminie (mojej cioci wmawiali, że źle obliczony ma termin) i ledwie go uratowali. Przenoszenie powyżej 42 tc jest niebezpieczne i stanowi zagrożenie dla dziecka. I jednego dnia na KTG mozesz usłyszeć bicie serca, a za 6 godzin już nie. Problemy nie ujawniają się codziennie po trochu - często odwlekanie decyzji o cc lub wywołaniu sprawia, że zostaje chwila na działanie i szybkie cc. Po co?

          Ja miałam już w 32 tc trzeci stopień dojrzałości łożyska. Po kolejnych 10 tygodniach takie łożysko już ledwo zipie.

          • madziab83 [...] 17.01.11, 16:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kotkowa Re: Ciąża przenoszona 20.01.11, 14:07
          To dopiero sa bzdury. Ciaza jest przenoszona po 42 tygodniu. Oczywiscie, ze mozna brac pod uwage ewentualnie zle obliczony termin (faktyczne zaplodnienie nastpilo pozniej) - ale dlatego robi sie wszelkie badania - usg, ktg, przeplywy, ocenia sie wody. Zielone wody to znak, ze dziecko oddalo smolke, to znaczy, ze jego warunki sie pogorszyly, jest niedotlenione, zle sie czuje, jest zestresowane. Pomylilo Ci sie chyba z zielonymi uplawami, bo one sa sygnalem zakazenia, a nie wody plodowe.
          • naana26 Re: Ciąża przenoszona 20.01.11, 15:31
            ciąża nie jest przenoszona po 42 tygodniu. ciąża jest PRZETERMINOWANA.
            przeterminowana ciąża może być niezagrożona i bezpieczna nawet w 43 tc albo i później. jak jest ok łozysko i przepływy to sobie można chodzić aż się urodzi.

            ale objawy przenoszenia, ciąża przenoszona może się pojawić przed 42tc, a nawet przed terminem. w mojej pracy był facet, którego żona miała w 38 tc całkowicie niewydolne łożysko które przestało dotleniać dziecko, dziecko nie przeżyło, urodziło się martwe sad na tym etapie nikt przenoszenia nie podejrzewał, zapominając, że w niektórych wypadkach termin to pojęcie bardzo płynne.

            oddanie smółki = zielone wody = najczęściej niedotlenienie. a jak myslisz czemu dziecko w macicy jest niedotlenione?
    • nurolek Re: Ciąża przenoszona 16.01.11, 21:33
      Moja teściowa urodziła się miesiąc po wyznaczonym terminie. Kiedyś się nad tym nie zastanawiali, czekali aż się zacznie. Mówiło się, że dziecku widocznie tyle potrzeba czasu. Albo po prostu źle oznaczony termin.
      Ja urodziłam syna tydzień po terminie, było duży (4kg), skóra przenoszona, łożysko przestało dobrze działać w czasie porodu, dziecko niedotlenione, zaburzenia tętna, jakieś wybroczyny i zaburzenia limfy w głowie od stania w kanale rodnym i takie tam. Szybka cesarka.
      Cieszę się, że rodziłam w 21 wieku. Lat temu choćby 100 urodziłabym martwe dziecko. Choć niestety wciąż zdarzają się absurdy w polskim położnictwie. Kiedyś to była niewiedza i ciemnota, teraz to są zaniedbania i znieczulenie.
      • kiniox Re: Ciąża przenoszona 17.01.11, 16:58
        A o co konkretnie Ci chodzi ze znieczuleniem?
        • kotkowa Re: Ciąża przenoszona 20.01.11, 14:09
          miala na mysli znieczulice lekarzy zapewne.
          • kiniox Re: Ciąża przenoszona 20.01.11, 16:26
            Dzięki, zupełnie inaczej to zrozumiałam i nie umiałam się odnieść do kontekstu.
    • ania2003i2011 Re: Ciąża przenoszona 17.01.11, 11:57
      u mnie była ciąża przenoszona - ponad 2 tygodnie po terminie
      na dziecko nie skutkowały 3 kroplówki, 2 zastrzyki
      nic
      wyszedł wtedy, kiedy miał ochotę
      sam
    • bianna Re: Ciąża przenoszona 17.01.11, 18:38
      Coby nie było, przenoszenie mi nie grozi. Jadę dzisiaj rodzić smile Zaczęło się smile
      • kaeira Re: Ciąża przenoszona 17.01.11, 19:48
        1.
        Powodzenia!

        2.
        bianna napisała:
        > że ciąża ma mieć 40 tygodni i kiedy to ma urodzić.

        Ciąża wcale niekoniecznie trwa 40t, to tylko umowna długość, tak jak i termin jest absolutnie umowny. Za poród u czasie uznaje się poród pomiędzy 37 a 42 tygodniem.

        Badania statystyczne przeprowadzone w USA w latach 90. na Uniwersytecie Harvarda wykazały, że średnia długość ciąży (liczona od OM) wyniosła więcej niż zwykle podawane 280 dni (czyli 40t): u pierworódek - 288 dni (ponad tydzień dłużej!) zaś u wieloródek - 283. (U kobiet niebiałych, oraz w wieku przed 19 i po 35-ce - ciąża trwała przeciętnie krócej.
    • kotkowa Re: Ciąża przenoszona 20.01.11, 14:02
      Nie znam nikogo kto by tak ryzykowal. Jasne, ze dziecko w koncu sie urodzi, pytanie w jakim stanie. Przenoszenie moze powodowac pogarszanie sie warunkow w macicy, przejrzale lozysko, zmniejszenie ilosci wod plodowych itd. Dlatego po terminie kontroluje sie juz bardziej kobiete, czesciej robi ktg, bada przeplywy. Odnosnie tego, co sie dzialo kiedys, to moim zdaniem: dzieci rodzily sie mniejsze, kobiety byly wytrzymalsze (wiecej pracy fizycznej, zahartowanie), wiecej dzieci i kobiet umieralo przy porodzie (moja prababcia tez).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka