Dodaj do ulubionych

krwiak:(...pomocy!

24.04.04, 08:20
Mam problem polega na posiadaniu krwiaka w macicy. Obecnie jest w "fazie
organizacji", wielkość 3 x 1 cm. Dał o sobie znać obfitym krwawieniem w 10
tygodniu ciąży. Wtedy miał wielkość 3 x 1,5 cm. Połozono mnie na tydzień w
szpitalu. Dostawałam kaprogest, biogonadyl (nie wiem czy nie przekręciłam
nazwy), cyclonaminę, nospę oraz rutinoscorbin. Drugiego dnia po wyjściu ze
szpitala sytuacja się powtórzyła, tyle że z mniejszym natężeniem. Po wizycie
na izbie przyjeć wypuszczono mnie do domku. Po tygodniu powtórka z rozrywki,
a po dwóch następnych znowu szpital i jak wyżej......
Obecnie jestem w 15 tygodniu ciąży. Krwiak (o ile to krwiak) daje o sobie
znać ciągłymi brunatnymi brudzeniami. Lekarz twierdzi, że to prawidlowy
objaw, że lepiej żeby wydalał się na zewnątrz, gdyż wtedy nie ma ryzyka
jakiejśc infekcji. Od 6 tygodni leżę plackiem. Biorę duphaston (zresztą od
początku ciąży go biorę), cyclo3forte, rutinoscorbin, nospę i witaminy......
Moje wątpliwości czy też raczej pytania dotyczą tego jak długo ów krwiak może
się wchłaniać (na razie robi marne postępy). Czy któraś z Was miała tak
przykre dolegliwości i jak się one zakończyły?....pozdrawiam serdecznie
prosząc o odzew.
Obserwuj wątek
    • omn3 Re: krwiak:(...pomocy! 24.04.04, 09:34
      Ja kochanie tez maialam.W 5 tyg zaczelam strasznie krwawic,nie dawali mi szans
      na utrzymanie ciazy!!!!!!!!!!!!!tydzien w szpitalu(czekanie na bicie
      serduszka.Po tygodniu wyszlam--krwiak dalej byl.Mialam planienia no i w 15 tyg
      wszystko zniklo.Potem szlalam na calego.Funkcjonowalam normalniesmile))))
      Teraz moja kolezanka tez miala ale 2 krwiaki lezala 3 miesiace w szpitalu no i
      teraz jest ok 20 tyg i juz ich prawie nie ma.Chodzi na spacery,jezdzi
      samochodem.Bedzie dobrze.Pozdrawiamy
    • bogdan4444 Re: krwiak:(...pomocy! 24.04.04, 15:05
      Jestes w 15 hbd,wiec juz sie wykasztalca lozysko,krwiak o tych wymiarach teraz
      nie powinien stanowic zadnego problemu,tym bardziej ze sie juz zorganizowal,nic
      groznego Ci nie grozi tak sadze..jak dlugo?/te plamienia?/mysle ze okolo
      tygodnia i bedzie po problemie
      pozdrawiam
    • dorotakatarzyna Re: krwiak:(...pomocy! 25.04.04, 00:18
      Hej, też to przeszłam. W 7 tygodniu dostałam krwawienie. Usg wykazało krwiaka,
      miał ponad 5 cm, a dzidzia tylko 1 cm. Dostałam kaprogest, turinal i nospę. No
      i przez dwa miesiące leżałam w łóżku. Lekarka nie dawała wielkich nadziei na
      utrzymanie ciąży. Brunatne plamienia skończyły się dopiero w 18 tygodniu, wtedy
      wchłonął się całkowicie. A Amelka urodziła się zdrowa, i ważyła 4400!
      Musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze.
    • nulka100 Re: krwiak:(...pomocy! 25.04.04, 18:35
      bardzo dziękuję za odzew.....
      Leżę bez przerwy, trzy razy dziennie ryczę ze strachu, ale ciągle mam nadzieję,
      że się uda, podobno z każdym dniem bliżej sukcesu, staram się sobie powtarzać
      to w chwilach przygnębienia, czasami pomaga.....pozdrawiam Wszystkich serdecznie
    • mosek4 Re: krwiak:(...pomocy! 27.04.04, 16:09
      Ja miałam dwa krwiaki, duże i dorodne. Krwawienie ustało dosyć szybko ole
      brunatne plamienia miałam do 18 tygodnia. One właściwie już nie są groźne, to
      jest proces oczyszczania się. Ta przynajmniej mówił mój lekarz. Teraz jestem w
      26 tyg i wszystko jest ok i oby tak dalej. Tobie też tego życze.
      Pa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka