Dodaj do ulubionych

Pijecie alkohol???

04.04.11, 10:03
Otstanio moja znajoma (rodziła 2 mies temu)przyznała,że piła raz na tydzien, dwa pół piwa, małą lampkę wina, i o dziwo lekarz (dobry) jej pozwolił po upływie 5mies.!Co Wy na to?
Teraz karmi i nie pije, ponieważ wg.niej w ciąży chronił dziecko organizm matki, hmmmm...Wydaje mi się to mocno kontrowersyjne...
Dzieciak jest zdrowy, ale może coś wydarzyć się później?(rozwoj mózgu itp.),czy panikuję?
Obserwuj wątek
    • cheeringup Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:10
      zdanie lekarzy jest podzielone z tego co wiem. Jedni mówią, że lampka czerwonego wina nie zaszkodzi i dobrze wpływa na ukrwienie, inni zabraniają zupełnie. Ja wolę nie ryzykować, i nawet gdyby moja lekarka powiedziała mi, że mogę to bym się nie skusiła...nigdy nic nie wiadomo, skutki są do końca nie wiadome... a po co mam później sibie wyrzucać lampki wina... tylko sobie smaku bym niepotrzebnie narobiławink
      na razie z niedozwolonych napoji popijam colę okazyjnie...coś z tego życia trzeba miećwink
      • mozyna Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:31
        cheeringup napisała:
        na razie z niedozwolonych napoji popijam colę okazyjnie...coś z tego życia trze
        > ba miećwink


        Temat do dyskusji - co bardziej szkodzi: czewone wino, czy coca cola?
    • lilka69 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:12
      a mojej kolezance lekarz polecil dalej palic papierosy bo jak rzuci to bedzie tez szok dla dziecka. znany lekarz przyjmujacy prywatnie w warszawie. i kolezanka naprawde nieglupia dodam! i takie kwiatki jednak sa.
      ja jak gdzies ide to proponuja- UMOCZ USTA. to mnie juz naprawde dziwi. co mi z umoczonych ust?? ale mnie nie trudno zrezygnowac- malo pilam dotad i wcale nie palilam.
      • iskierka4 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:47
        Jak zobaczyłam moja kuzynkę w winem to byłam w szoku. Powiedziała, że w ciązy lampka wina czerwonego jest wskazana na krew. Obok były 3 koleżanki (wszystkie już majace dzieci) przyznały jej racje. Wiec sie nie odezwalam.
        Jej synek urodził sie z 10 punktami a po tygodniu zaczął chorować i tak jest do dzis choc bedzie mieć w sierpniu 2 latka. Ciagle coś ma i dostaje antybiotyki, czasem leży w szpitalu i ma kroplowki a ona go do dzisiaj karmi wiec powinien mieć wieksza odporność.

        Ja nie wypiłam ani kropli alkoholu i nie zamierzam choc mnie namawiają. W każdej minucie powstaja tysiace nowych komorek w organixmie Maluszków, biore DHA aby mózg sie dobrze rozwijał a tu wypije alkohol który te komórki niszczy. Dla mnie to glupota! Gdyby cos sie stalo, dzieci były chore nigdy bym sobie nie wybaczyła i ciagle bym sie zastanawiała, czy to nie moja wina, bo piłam.

        Oczywiscie nie wiadomo czemu synek mojej kuzynki tak choruje. Ale ja wole dmuchać na zimne. Ciąża to tylko 9 m-cy i uważam że warto sie poświecić.
      • nglka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 11:48
        lilka69 napisała:

        > i kolezank
        > a naprawde nieglupia dodam! i takie kwiatki jednak sa.

        Ja odstawienie fajek przypłaciłam ostrym plamieniem i skurczami, takiego nerwa nie do opanowania złapałam - sytuacja zdarzyła się dwukrotnie więc w zasadzie pewność mam, że to była kwestia odstawienia nałogu. To, że coś jest samo w sobie złe nie oznacza, że gwałtowne odstawienie po 10 czy 15 latach nałogowego palenia to beztroski pstryczek. Olewanie tematu nie spowoduje, że problem zniknie, istotne są motywy, którymi ingerował się w ty momencie lekarz.
        • nglka ingerował = kierował - tfu! :) n/t 04.04.11, 11:50
        • tomelanka Re: Pijecie alkohol??? 11.05.11, 12:57
          ja też odstawiłam papierosy od razu, ostatnie dwa paliłam na balkonie robiąc test ciążowy, i jakoś nic mi się nie stało, to chyba raczej kwestia indywidualna.
          bałam się bardzo, że nie będę w stanie zrezygnować z palenia całkowicie, ale na szczęście się udało, choć prawie co noc śni mi się, że palę papierosa wink najgorsze jest to, że ciąża raczej nie pomoże mi się ostatecznie rozstac z nałogiem, bo choć już 3 miesiące dobre nie palę, wyobrażam sobie czasem, jak to będzie, gdy już będe mogła palić i zapalę. Wujowy nałóg. Nie palcie.
          Co do alko to nie mam z tym problemu, przed ciaza lubilam sie upic wink ale strasznie lubie smak szampana i jabłkowego reddsa wink wiec raz dzioba umoczyłam, w desperadosie bratowej, by poczuc sam smak. Tak wiem patologia i w ogole niehigieniczne big_grin
    • julita165 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:26
      Ja przyznam się szczerze, że ten zakaz drinkowania w ciąży jest dla mnie okropny smile oczywiście tak codziennie to mi nie przeszkadza bo nie jestem alkoholikiem smile ale w sytuacjach towarzyskich to jest po prostu mordęga i masakra. Ogólnie jestem towarzyską osobą, mamy spore grono znajomych i właściwie co weekend było jakieś spotkanie ale teraz jak sobie pomyślę, że mam x godzin siedzieć przy soczku i herbacie to mi się normalnie nie chce iść. A jak już pójdę to po jakiś 2 h zaczyna boleć mnie tyłek od siedzenia, nudzę się, wkurzam i chcę iść do domu smile Jak się nad tym dobrze zastanowię to wydaje mi się, że problemem jest nie tyle że ja nie piję tylko że inni piją. No ale nie ma co się łudzic, że z powodu mojej ciąży całe towarzystwo nawróci się na abstynencję, żyjemy w kulturze gdzie nieodłącznym elementem wszelkich okazji towarzyskich jest alko smile. Mnie też lekarka powiedziała, że jak od czasu do czasu napiję się lampkę wina to nie ma problemu. I szczerze - parę razy mi się zdarzyło i pewnie jeszcze parę zdarzy smile. Wśród znajomych też nie przypominam sobie przypadku takiej totalnej abstynencji, że całą ciążę ani grama % , nie znam jednak też nikogo komu by to zaszkodziło.
      Ps.
      plusy są tylko takie, że barek mam zaopatrzony jak nigdy w życiu smile czekam z utęsknieniem na wrzesień żeby zacząć go ogołacać smile
      • marta82-1 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:48
        wiem o tym, ze zdania na temat alkoholu w ciazy sa podzielone. ja nic nie pilam przez cala ciaze. Poza tym jakbym sie skusilam na lampke wina czy jakies piwko to bym sie tylko rozochocila na wiecej.
      • zebra12 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 05:39
        Julita, jednak masz problem... Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś. I uwierz mi, że można się bawić z przyjaciółmi całokowicie BEZ alkoholu. Nie na zasadzie wymuszenia, że nie mogę pić, bo.. Po prostu nie pić, bo jest to zbędne, ogłupia mąci świadomość, a to miłe nie jest. Wstrzymujesz się, ale juz nie możesz się doczekać... Nudzą Cię spotkania ze znajomymi i znajomi bez alkoholu. Czyli alkohol gra u Ciebie pierwsze skrzypce. Nie umiesz bawić się bez niego, nie możesz się doczekać kiedy znów zaczniesz pić... To są objawy alkoholizmu. Niestety. Nie jesteś z tym sama. Wiele osób tak ma. Mało kto się przyznaje do problemu. Przemyśl to na trzeźwo. Alkoholik to nie tylko pan leżący w rowie i mąż wracający codziennie lekko przymroczony... alkoholizm ma wiele oblicz.
        • cheeringup Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 09:21
          nie popadajmy w skrajności... ja wprawdzie spotykam się ze znajomymi ale chętnie bym się też z nimi napiła. Rezygnuję teraz z alkoholu ale wcale to nie oznacza, że nie wrócę po ciąży i karmieniu do wypicialampki wina do obiadu i kompletnej abstynencji.
          Julita ma trochę racji, przy dobrym drinku jest fajniewink
        • julita165 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 09:22
          To chyba jednak trochę inaczej. Mnie chyba najbardziej przeszkadza nie to, że nie piję tylko sam zakaz, na zasadzie takiej złości, że jak to ja czegoś nie mogę ! Po prostu od bardzo wielu lat nie doświadczałam żadnych ograniczeń. To raz. A po drugie napisałam, że na imprezach w zasadzie nie przeszkadza mi to że ja nie piję tylko, że inni piją, też w myśl zasady - jak to oni mogą a ja nie ! Plus po pewnym czasie ciężko się z niektórymi dogadać chociaż w towarzystwie nikt nie upija się do stanów jakiejś nieświadomości itp, taka lekka faza tylko
          • cheeringup Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 10:11
            julita nie tłumacz sięwink chyba zostałaś forumową alkoholiczkąwink

            to w żartach oczywiście
            • julita165 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 10:14
              Sama myślę że jestem czarna owca bo wstawiłam już parę tekstów w kilku wątkach, które wywołały małe burze smile
              • cheeringup Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 10:28
                bo reszta to świętesmile
          • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 07.04.11, 14:46
            no wiesz Julita, po ciazy AA czeka...
            Tez sobie nie wyobrazam wyjscia do klubu (teraz ide na koncert i JUZ cierpię) na imprezę, na której WSZYSCY piją (mają zapewnie problem alkoholowy zdiagnozowany) bez choćby 2 piw czy 3 kieliszków wina (więc na 1 bym nie poprzestała)-tak dla lekkiej wesołosci. I niewiarygodnie wk...mnie kiedy inni są już na innym poziomie rozmowy i osiągają delikatnie mówiąc inną fazę zabawy, a ja musze byc na ground 0wink (choć mój facet twierdzi,że jestem taka sama na alk i bez hmmm...).
            Chodzi mi bardziej o takie domowe popijanie - lampka wina do obiadu...
            • julita165 Re: Pijecie alkohol??? 07.04.11, 15:24
              Chyba jednak nie mam z tym problemu bo tak w domu bez okazji to mi się zdarza baaaaardzo rzadko, a do obiadu to tylko przy jakiś specjalnych uroczystościach.
              • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 08:12
                aha, to cała Francja (spedzilam troche czasu), Włochy (duuuuzo znajomych i ex) i Hiszpania = problem?wink
        • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 07.04.11, 14:47
          mam nadzieję,że to była ironia...
    • od.czasu.do.czasu Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 10:52
      No jasne, wlewałam w siebie litrami, a co tam!
      • lilka69 od czasu do czasu 04.04.11, 11:21
        masz smieszny nick smile

        przeczytalam pytanie- pijecie alkohol a potem nick ( jako odpowiedź) od czasu do czasu. wyszlo mi bez czytania postu, ze zmierzasz w kierunku patologii smile
        • od.czasu.do.czasu Re: od czasu do czasu 04.04.11, 12:21
          A odpowiedź jeszcze bardziej Cię w tym powinna utwierdzić smile
      • bladamery Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 11:22
        Ja (o dziwo!) nie mam jakoś specjalnie ochoty na coś alkoholowego. Raz przy okazji spotkania towarzyskiego otworzyłam sobie Gingersa i wypiłam może pół... Za to niestety zdarza mi się zapalić papierosa uncertain
        • julita165 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 11:58
          bladamery napisała:

          Za
          > to niestety zdarza mi się zapalić papierosa uncertain

          Mnie niestety też ...ale jak się paliło od 3 kl LO to rzucenie z dnia na dzień jest naprawdę mega trudne. Bo wchodzą w grę też czysto fizyczne reakcje organizmu, chyba podobne jak u narkomana na odwyku. Mnie pierwszego dnia non stop trzęsły się ręce, miałam kołatanie serca, krótki oddech, zawroty głowy i totalny brak koncentracji. Po fajce jak ręką odjął. Ale bardzo się staram pozwalać sobie na dymka jak już absolutnie nie mogę dać sobie rady.
          • patoga Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 20:02
            Dla kogo trudne dla tego trudne. Mi nie sprawiło to żadnego problemu i rzuciłam z dnia na dzień. Owszem, na początku często myślałam o papierosach, męczył mnie kaszel bo płuca się oczyszczały z całego syfu ale nie zapaliłam.
    • nglka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 11:53
      Mi lekarz rzucił taką regułką:
      - jak lubię pić, to nie wolno
      - jak nie lubię pić i mi się nie chce, to nie wolno
      - jak nie lubię pić a ciągnie mnie w ciąży w tym kierunku - wolno

      W ciąży nie zaleca się alko wcale, bo większość kobiet nie rozumie co to znaczy "trochę" ani "od czasu do czasu".
      Wypiłam kilka piw karmi, bo mi myśli żyć nie dawały - ale to na samym początku ciąży.
      • 1matka-polka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:07
        Karmi srarmi, tam jest 0,5 %alkoholu, tyle co w kefirze, co za debilizm.
        • nglka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:10
          1matka-polka napisała:

          > Karmi srarmi, tam jest 0,5 %alkoholu, tyle co w kefirze, co za debilizm.

          Kultura osobista pełen wypas.
          Już ci lepiej? Ego połechtane?
          Żal.pl
          • 1matka-polka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:25
            Po prostu:
            demotywatory.pl/28708/Miarka
            • nglka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:32
              To cudownie... szerzenie stereotypów mocno cię kręci?
              Głoszenie prawd oczywistych to - "z lekka" - niskie loty, ale.. co_kto_lubi.
              • 1matka-polka Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:37
                Nie rozumiem sad
          • panna.w.drodze Re: Pijecie alkohol??? 05.04.11, 14:04
            1matka-polka napisała:
            >
            > > Karmi srarmi, tam jest 0,5 %alkoholu, tyle co w kefirze, co za debilizm.


            napisz jeszcze że kobiety którym się wtłacza do głowy ze Karmi jest OK a do tego bardzo dobre po porodzie (na laktację) piją go tyle co kefiru smile
            • 1matka-polka Re: Pijecie alkohol??? 05.04.11, 15:12
              Po pierwsze rozmawiamy tylko o zawartości alkoholu, po drugie wydaję mi się, ze Karmi to niezły zajzajer, skoro nawet składu nie podają na opakowaniu, a po trzecie możesz jaśniej?
              • panna.w.drodze Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 15:06
                jaśniej napisz co chcesz jaśniej? podajesz nieśmiesmiertelny kefirowy argument a ma się on jak pięść do nosa, kobiety piją Karmi w większych ilościach nic kefir (akurat ja kefiru nie miałam w ustach ze 3 lata) natomiast Karmi mogłabym pić 2 razy dziennie, a jak przyjdą upały to i 4 razy dziennie, a jak przyjdzie karmienie to jeszcze i w nocy zapewne chętnie się napiję ... teoretycznie

                a i nie wiem co to jest zajzer


                https://www.suwaczki.com/tickers/cd9bflw1hau1bk68.png
                • 1matka-polka Re: Pijecie alkohol??? 08.04.11, 13:05
                  panna.w.drodze napisała:
                  kobiety piją Karmi w większych ilościach nic kef
                  > ir (akurat ja kefiru nie miałam w ustach ze 3 lata) natomiast Karmi mogłabym pi
                  > ć 2 razy dziennie, a jak przyjdą upały to i 4 razy dziennie,

                  Zanim skończy pić jedną butelkę, to już jej ten alkohol wyparuje z krwi. Nie wiem ile butelek tego Karmi i w jakim tempie trzeba by wypić, żeby osiągnąć jakieś wyższe stężenie we krwi. Zaproponuj komuś, żeby wypił pięć butelek karmi duszkiem, jedno po drugim a potem zmierz mu poziom alkoholu, będziesz miała czarno na białym.
                  Możesz ten eksperyment również wykonać sama, jak już urodzisz oczywiście, żeby się fasolce krzywda nie stała.
                  A zajzajer jest w googlach, od niem. Salzsäure.
                  • panna.w.drodze Re: Pijecie alkohol??? 08.04.11, 18:40
                    pierwszy raz słyszę o parowaniu z krwi smile to też mi radzisz spr w googlach?

                    i sama komuś zapropomuj i sama sobie zmierz a potem opublkuj te dane smile ja takich dowodów nie potrzebuję - wystarczą mi inf na etykiecie i art. w których się wypowiadają osoby mające pojęcie w temacie, Ty go nie masz
                    już nie wspominając o chamstwie jakie tu okazałaś.
            • turzyca Re: Pijecie alkohol??? 10.04.11, 20:24
              > napisz jeszcze że kobiety którym się wtłacza do głowy ze Karmi jest OK a do teg
              > o bardzo dobre po porodzie (na laktację) piją go tyle co kefiru smile

              Tak sie zastanawiam, o co w tym zdaniu chodzi. Bo kefir i zsiadle mleko w moim domu schodzi masowo, bez trudu jestem w stanie sobie wyobrazic wypicie latem dwoch litrow kefiru. Dwoch litrow karmi juz nie bardzo.
              • panna.w.drodze Re: Pijecie alkohol??? 11.04.11, 21:13
                krąży inf o tym że Karmi jest genialne na laktację, kobietki więc po nie chętnie sięgają - przy karmieniu pić się chce, a już szczególnie jak urodzisz w termine podobnym do mojego

                o kefirze takich inf nie ma wink
                dzień w dzień będziesz w stanie pić 2 l kefiru? podziwiam
              • nglka Re: Pijecie alkohol??? 11.04.11, 22:00
                turzyca napisała:

                > Bo kefir i zsiadle mleko w moim
                > domu schodzi masowo, bez trudu jestem w stanie sobie wyobrazic wypicie latem dw
                > och litrow kefiru. Dwoch litrow karmi juz nie bardzo.

                w trakcie karmienia potrafiłam wydoić 3 x 0,5l Karmi (w godzinę)
    • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:03
      Dla mnie chore jest ryzykowanie nawet jedną lampką!Rosyjska ruletka...
      Własciwie pijąc tą symboliczną lampkę bądz piwko chodzi o SMAK!Więc -piwo bezalkoholowe (0,5% to tyle co chleb razowy) czy wino bezalk(smak jest,alk brak)
      Co do fajek - współczuję, ja paliłam od ....13 ROKU ŻYCIA...rzucilam bezproblemowo w lutym 2009, da sięsmile
    • kotkowa Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 12:27
      Nie piłam nic w ciąży. Dziwny lekarz, że na to pozwolił. Nigdy nie ma pewności, jaka ilość dziecku zaszkodziła. Organizm matki dziecka nie chroni, bzdura jakich mało.
    • aga.1975 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 17:15
      Watpie czy lekarz pozwoluil jej pic taka ilosc alkoholu co tydzien. Pacjenci czesto rozumieja jak chca.
      Dla mnie picie alkoholu w ciazy jest bez sensu-kurcze przeciez ten rok-poltora mozna sobie darowac. Ale tez nie drinkowalam co tydzien przed ciazawink

      Bez wyrzutow wypilam 2 lyki wina na sylwestra-to taka dla mnie szczegolna okazja do toastu za rozpoczynajacy sie rok. I na tym koniec.
      Ale na spotkaniach towarzyskich -bez przesady mozna ze soba przywiesc piwo bezalkoholowe.

      Alkohol w tkankach dziecka osiaga takie samo stezenie jak w matki. To juz predzej karmiac mozna sobie pozwolic na lampke jak juz koniecznie sie ktos uprze. malucha nakarmic sciagnietym wczesniej. A to powinkowe -sciagnac i wylac. -ale tyle z tym zachodu ze sie odechciewawink
      • go-jab Re: Pijecie alkohol??? 05.04.11, 00:01
        nie trzeba sciagac i wylewac... wystarczy poczekac... po odpowiednio dlugim czasie (ok 2h na nieduzego drinka lub piwo) mozna karmic bez wylewania bo alkohol "wyparowal" z mleka tak samo jak z krwi smile
      • olik81 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 06:44
        aga.1975 napisała:
        Dla mnie picie alkoholu w ciazy jest bez sensu-kurcze przeciez ten rok-poltora
        > mozna sobie darowac

        przepraszam czy ty sloniem jestes,ze tyle w ciazy chodzisz??!!!!!wow!!!
        • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 08:51
          9 mies-ciaza, reszta-karmienie
          Myslenie ma przyszlosc...
          • olik81 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 09:50
            a to jak sie karmi tez nie wolno??alkohol przechozi do mleka????
            • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 10:12
              up
              do krwiobiegu(jak zwykle)=mleka
              • nglka Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 12:50
                kijek82 napisał:

                > up
                > do krwiobiegu(jak zwykle)=mleka
                >

                Bez przesady.
                Wypicie 1 piwa czy delikatnego drinka = całkowitą eliminację alkoholu z krwi i mleka po ok 2 godzinach. Nie ma powodu by się powstrzymywać, jeśli mamy ochotę a dziecko zrobiło sobie długą przerwę w karmieniu.
                Ja raz na jakiś czas sobie pozwalałam nie karmiąc dziecka po alkoholu.
                • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 14:56
                  No ale nie mówimy o raz na jakis czas lampke
                  • nglka Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 15:04
                    Gdy Mała miała 4 miesiące i przesypiała noce - wybrałam się na imprezę, na której wypiłam 4 drinki, wróciłam do domu koło północy i nakarmiłam dziecko o 8.
                    Nadal nie widzę powodu do przypinania łatki z koniecznością nie-picia przez cały czas karmienia - każdej matce. Bo każde dziecko jest inne.
                    • aga.1975 Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 19:14
                      Odnosnie karmienia.
                      Alkohol nie odparowuje z krwi ani z mleka-co za absurd.
                      Z krwi jest metabolizowany przy kardym przejsciu przez watrobe-dzieki temu jego poziom spada.
                      Jak sie juz wydzieli do mleka -to tam pozostaje-bo mleko juz do watroby nie wraca-dla tych co nie wiedzawink
                      Czyli mozna wypic te lampke-po ustabilizowaniu sie laktacji przed przerwa nocna-kiedy intensywna produkcja jeszcze nie ruszyla.

                      Oczywiscie jak ktos chce to moze pic i w ciazy i przy karmieniu -jego dziecko. Tylko niech maluchowi jednoczesnie paracetamolu nie daje.
                      • nglka A figa 12.04.11, 19:21

                        "Spożyty alkohol etylowy szybko przechodzi do mleka osiągając stężenia odpowiadające stężeniom w surowicy krwi zarówno w mleku początkowym, jak i w mleku końcowym (77). Proces eliminacji z mleka również przebiega równolegle z eliminacją alkoholu z surowicy krwi, przy czym samo karmienie nie zmienia tego procesu. "

                        www.mama.wortale.net/86-Zywienie-kobiety-podczas-karmienia-piersia.html
                        To samo słyszałam konsultując sprawę z Pediatrą.
                        • aga.1975 Re: A figa 12.04.11, 22:51
                          No ale jak sie mleko nie produkuje-to nie ma do czego przechodzic.
                          Co do eliminacji to nie ma innej mozliwosci niz na zasadzie gradiantu stezen i dyfuzji -alkohol jako mala czasteczka szybko dyfunduje przez wszelakie bariery. I w przeciwienstwie do np lekow osiaga podobne stezenia. A to jednak troche trwa. Najpierw musi ubyc we krwi -aby zaczelo ubywac w tkankach.
                          Eliminacja nastepuje w watrobie-bo tylko tam sa dwa enzymy potrzebne do utlenienia etanolu do octu. W mleku zadne reakcje nie zachodza.
                          Dlatego przed przerwa nocna ewentualnie.
                          pojecia mleko poczatkowe i koncowe odnosza sie do mleka ktore wyplywa w trakcie pojedynczego oprozniania piersi-a nie do mleka z poczatku i konca przerwy miedzy karmieniami.
                          • nglka Re: A figa 12.04.11, 23:31
                            > No ale jak sie mleko nie produkuje-to nie ma do czego przechodzic.

                            ???
                            Skąd wniosek "ale jak się mleko nie produkuje"? Zacytowana treść odnosi się konkretnie do karmienia piersią, produkcji mleka i przenikania do niego alko. A nie do "nie-produkcji" .

                            Przekleiłam całe zdanie, by nie wyrywać z kontekstu (pogrubiłam tekst odnoszący się do Twojej tezy), nie po to, byś mi je rozkładała na czynniki pierwsze, bo rozmawiamy tu wyłącznie o przenikalności alko do mleka smile

                            Potrzebny byłby tu ktoś bardziej obeznany ode mnie (nie jestem ani chemikiem ani medykiem), bo zwyczajnie nie wierzę w to, że alkohol w mleku "siedzi" aż nie wyleci wraz mlekiem, jak twierdzisz - w takiej sytuacji zarówno mój gin jak i pediatra córki (oraz pediatra bytujący na forum) oraz wszelkie publikacje - mylą się twierdząc, że ilość alkoholu odpowiadająca 1 piwu znika po 2 godzinach. Czy posiadasz dostępne źródło - traktujące bezpośrednio o karmieniu i potwierdzające Twoją tezę?
                            • nglka Re: A figa 12.04.11, 23:36
                              nglka napisała:

                              > > No ale jak sie mleko nie produkuje-to nie ma do czego przechodzic.
                              >
                              > ???
                              > Skąd wniosek "ale jak się mleko nie produkuje"? Zacytowana treść odnosi się kon
                              > kretnie do karmienia piersią, produkcji mleka i przenikania do niego alko. A ni
                              > e do "nie-produkcji" .

                              Aha. Mniemam, że odnosisz się do "przy czym samo karmienie nie zmienia tego procesu" - tu raczej chodziło o fakt ubywania mleka poprzez nakarmienie dziecka.
                              • greeneyedlover Pokarm 13.04.11, 10:21
                                Chcialabym tylko cos wtracic wink
                                Pokarm wytwarzany jest "na bierzaco" w trakcie karmienia. Jakas jego pula znajduje sie oczywiscie w piersi ale zdecydowana czesc "porcji" produkowana jest podczas ssania ssaka. Tym "niekarmiacym" latwiej to sobie wyobrazic wiedzac np ze kobieta posiadajaca drobne piersi jest w stanie karmic kilkanascie minut i wykarmic dorodne dziecko. A kazda kobieta, ktora juz karmila zna uczucie "mrowienia" w piersi po przystawieniu dziecka wynikajace z intensywnej pracy gruczolu starajacego nadazyc z produkcja i podaza pokarmu. Piersi karmiacej kobiety (i kazdej innej samicy ssakow) sa narzadem niezmiernie ukrwionym i bynajmniej nie "statycznym".
                                Stad rzeczywiscie - po nakarmieniu dziecka ktore pozniej wytrzymuje pare godzin bez piersi, bez zadnych konsekwencji mozna wypic drinka, piwo czy troche wina.
    • mrowka75 Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 18:27
      Chyba jednak odwrotnie bezpieczniej, bo w krwi płodu będzie krążył ten sam promil co u matki, a choć w mleku matki też jest ten sam promil jak we krwi matki, to jednak dziecko pije wtedy płyn z promilem alkoholu, który to promil będzie rozłozony dodatkowo w organizmie dziecka.
      Dlatego łatwo spotkać urodzonego przez pijaną matkę noworodka z wysokim promilem alkoholu we krwi, niz upić niemowlę mlekiem nawet mocno pijanej matki. Niemniej oczywiście kwestia nadal pozostaje kontrowersyjna jeśli chodzi o bezpieczną dla dziecka ilość alkoholu.
    • wuika Re: Pijecie alkohol??? 04.04.11, 18:43
      Ja nie piję. Normalnie są to u mnie śladowe ilości, więc nie widzę powodu, żeby sobie teraz pozwalać na rzeczy, które na 100% są szkodliwe. Mam wiele innych zmartwień, żeby dorzucać jeszcze do tego to, czy lampką winą nie szkodzę ciąży.
    • wiki11110 Re: Pijecie alkohol??? 05.04.11, 13:05
      Ja w pierwszej i drugiej ciąży wypiłam może 2 lampki wina. Miałam tak potworną ochotę, że wypiłam (w ramach ścisłości nie przepadam za jakimkolwiek alkoholem). Dzieci są zdrowe rozwijają się nad podziw szybko. Jednak myślę, że regularne picie (nawet niewielkich ilości) może wpływać na rozwój dziecka ale tego nie widać od razu. Jeśli maluch będzie miał problemy to tylko mamusia będzie winna!!!
    • greeneyedlover Re: Pijecie alkohol??? 05.04.11, 14:31
      A ja od czasami wypije pare lykow piwa albo mala lampke wina do kolacji. I biczowac sie z tego powodu ani tlumaczyc nie zamierzam.
    • douglas.beauty Tak, panikujesz. N/T 05.04.11, 15:07

      • kijek82 Re: Tak, panikujesz. N/T 06.04.11, 08:53
        taaak, matka pijąca?Narazie jak widzę dzieciątko ma 4mies, więc jeszcze nie układa klocków czerwonych w żółtym pudełku, ani nie przynosci uwag ze szkołysmile.Życzę powodzeniasmile
        • alpepe Re: Tak, panikujesz. N/T 10.04.11, 14:07
          Moja matka miała w pierwszej i drugiej ciąży potworną anemię. Lekarz zalecił jej codzienne picie tzw. byczej krwi, czyli czerwonego wina. Tak więc pierwszą a drugą ciążę to już w ogóle moja mama przechodziła na lekkim rauszu. Mój młodszy brat jest po trzydziestce, skończył studia, jest na aplikacji, ja też skończyłam studia i żadne z nas nie jest ani alkoholikiem, ani nie miało żadnych problemów zdrowotnych, które mogłyby wynikać z tej codzinnej lampki wina.
          Nikt teraz nie przeprowadzi badań, ile można pić w ciąży bez ryzyka dla płodu, więc przez świat przetacza się fala histerii.
          • kijek82 Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 08:16
            JEDEN przypadek. Przekonałas mnie!
            • greeneyedlover Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 08:52
              Nie jeden a dwa, chyba ze brat się nie liczy.

              Moja mama nie piła wina a koniak. Tez z zalecenia lekarza. Oczywiście ilości niewielkie ale dość regularnie. Ja jestem lekarzem, moja siostra prawnikiem. I z kolorami tez kłopotów nie mamy wink

              Nikogo do picia alkoholu namawiać nie zamierzam. Tak jak przejmować się oburzeniem kogokolwiek na lampke wina wypita przeze mnie sporadcznie do kolacji.

              Miłego dnia smile
              • kijek82 Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 14:57
                no lekarz, prawnik - to mi przemówiło, bo gdyby krawcowa......
                • greeneyedlover Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 15:09
                  Cieszę sie
              • kijek82 Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 14:59
                zalecenie lekarza 20-30lat temu,taaak,lecznicza była też amfetamina swego czasu!
                po prostu fuksa miała
                • greeneyedlover Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 15:11
                  I to jakiego!
              • kobietka_29 Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 15:00
                A ja jestem po pierwszych studiach nauczycielka, po drugiej politykiem... ale to cale zlo pewnie dlatego, ze moja mama nie pila koniaku a jedynie sporadycznie kilka lykow piwa...
                • greeneyedlover Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 15:06
                  smile
              • kijek82 Re: Tak, panikujesz. N/T 13.04.11, 08:45
                No tak, bo nie mozna być prawnikiem,politykiem czy lekarzem debilemsmile
                Moj partner ma rodzinę lek-prawniczą (nasze dziecko pewnie będzie geniuszem!)-i kilka przypadków to takie tępaki (a cenione) - pewnie mamusia piła alkohol....
                • greeneyedlover Re: Tak, panikujesz. N/T 13.04.11, 10:13
                  Pomijajac fakt, ze ta dyskusja juz dawno stracila celowosc, chcialabym zauwazyc, ze to TY pytalas o to czy panikujesz zastanawiajac sie nad ewentualnymi problemami z rozwojem mozgu. To TY w innym poscie sugerowalas klopoty wychowawcze (uwagi w dzienniczku) albo trudnosci w rozroznianiu kolorow. Przyznam ze tego typu posty nie wzbudzaja we mnie specjalnych emocji a jedynie wywoluja usmiech.
                  Mam tylko wrazenie ze teraz na sile i za wszelka cene probujesz "przeforsowac" swoj punkt widzenia. Niepotrzebnie.
                  Jesli jednak mialabym zwiezle odpowiedziec na zadane na samym poczatku pytanie to TAK. Panikujesz.
                  Pozdrawiam
                  • kijek82 Re: Tak, panikujesz. N/T 13.04.11, 10:47
                    Tak,zeszła w głownego wątku, ponieważ nurtuje mnie pytanie - co ma wspólnego bycie prawnikiem czy lekarzem z moim pytaniem? Co to za argument? Baaardzo zaskakujący i wręcz...prostacko żenujący....
                    • greeneyedlover :-) N/T 13.04.11, 11:16
        • douglas.beauty Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 18:41
          kijek82 napisał:

          > taaak, matka pijąca?Narazie jak widzę dzieciątko ma 4mies, więc jeszcze nie ukł
          > ada klocków czerwonych w żółtym pudełku, ani nie przynosci uwag ze szkołysmile.Życ
          > zę powodzeniasmile


          Oj tak, doszla, do wniosku, ze macierzynstwo jest nie do zniesienie na trzezwo!! Nie zaczynam dnia od krwawej mary a potem co najmniej cysterna wodki i pare piwek w nocy! A z jakichs tajemniczych przyczyn ten alkohol nijak nie przedostaje sie do mleka Bebilon;o)

          wyluzuj....histeria i przesada szkodzi..
          • nglka Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 19:15
            Dolej do butli, będzie lepiej spało smile)))
            • douglas.beauty Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 20:56
              Znasz znaczenie slowa "ironia"? Trudne jest, wiem....wygooglaj sobie!
              • nglka Re: Tak, panikujesz. N/T 12.04.11, 21:15
                douglas.beauty napisała:

                > Znasz znaczenie slowa "ironia"? Trudne jest, wiem....wygooglaj sobie!

                Oj kobieto, wszędzie widzisz samą złą wolę wink Sugeruję, byś sama sprawdziła znaczenie tego, do czego mnie popychasz (całkiem niepotrzebnie - z resztą) smile
    • diablica.diablica Re: Pijecie alkohol??? 05.04.11, 15:30
      Nie piję alkoholu, nawet nie mam specjalnie ochoty. Poprostu mam zakodowane, że nie mogę i już. Tak samo z papierochami ( paliłam prawie 15 lat ) Chociaż na papieroska czasem ochotkę mam smile Nie rozumiem kobiet, które piją w ciąży, ale nie będę komentować, bo to ich ciąża, dziecko i życie. Ja się napatrzyłam na dzieci z fas'em - nie koniecznie są to dzieciaczki matek alkoholiczek, bo takie opinie o tym schorzeniu krążą.
    • justyna845 Re: Pijecie alkohol??? 06.04.11, 07:21
      ja nie pije wogóle także nie mam z tym problemusmile
      • arava Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 15:10
        Nie piję i nie mam z tym problemu. Nie rozumiem natomiast tych którzy piją nawet nieduże ilości. A lekarze, którzy na to pozwalają, to odważni są, bo razie jakichkolwiek problemów z dzieckiem, można by ich oskarżyć i na tej podstawie prawie napewno odszkodowanie wyciągnąć, bo nie od dziś wiadomo, że każda ilość alkoholu działa toksycznie na komórki nerwowe, niekoniecznie wywołując widoczny fas, co np dyskretne zaburzenia..
        • kiniox Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 16:10
          Ja np. nie mam zupełnie problemu z tym, że w ciąży i podczas karmienia nie pluję. Ciąża i karmienie nie trwają długo i naprawdę dla dobra mojego dziecka mogę się od tego powstrzymać na ten krótki czas. Dziwię się tym, które będąc w ciąży wciąż od czasu do czasu plują, a już zwłaszcza lekarzom, którzy na to pozwalają. W końcu ilość splunięć, po których dziecko choruje (nawet jeśli tego nie widać na pierwszy rzut oka, to myślicie, że skąd się biorą nacjonaliści, wegetarianie, rowerzyści i zielone potwory spaghetti?), jest tak samo udowodniona, jak szkodliwa ilość alkoholu.
          • kochammacka Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 16:29
            dobry przykład z tym pluciem. W pokoleniu naszych mam pewnie większość piła trochę lub lampkę wina, bo wtedy się uważało, że to pomaga. I co mamy pokolenie ludzi z defektami? No niektórzy faktycznie mają różne odchylenia od normy, ale wydaje mi się, że raczej to średnia przeciętna pokolenia.
            Natomiast na pewno żyjemy w epoce "panikowania" i robienia wielu rzeczy "bo tak trzeba". przkładem są rozliczne diety dla matek karmiących. Nie namawiam nikogo do picia, ale bez przesady...
            • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 13.04.11, 08:48
              tak jak napisałam - amfetamina była dozwolonym srodkiem odchudzającym, to może 2 kreseczki dziennie tak na zrzucenie poporodowej nadwagi, co?W koncu nie panikujmy!
            • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 13.04.11, 08:51
              a może trochę kokainki - na orzezwienie,pobudzenie?W koncu kiedys tez lekarze polecali...
              • kijek82 Re: Pijecie alkohol??? 13.04.11, 08:53
                aaaaa, zapomnialam, troche opium na kolkę? - sami pediatrzy zalecali niewielką dawkę! No i jakos te pokolenia wyrosly!
                • cheeringup Re: Pijecie alkohol??? 13.04.11, 09:09
                  hehesmile dobresmile
    • alpha.sierra Re: Pijecie alkohol??? 12.04.11, 17:10
      Ja nie wiedziałam jaka ilość alkoholu i jak często jest bezpieczna, więc nie piłam całą ciążę - po diabla ryzykować? To nie jest żadne wyrzeczenie, a IMHO jeśli dla kogoś jest - to ma problem.
      Teraz karmię i też nie piję, chociaż wiem, że przy zachowaniu pewnych zasad mogę.
      • miska-moniska Re: Pijecie alkohol??? 13.04.11, 11:09
        Ja nie piję żadnego alkoholu, nikt też mi nie robi wymówek jak odmawiam, więc nie widzę problemu.
    • julita165 Re: Pijecie alkohol??? 15.04.11, 14:57
      Dziś znów się poskarżyłam lekarzowi, że chociaż fizycznie czuję się bomba to psychicznie do bani...mam ochotę się poodchudzać i iść na wino ...powiedziała, że na wino mam jej zgodę ale nie pocieszyła mnie zanadto bo mówi, że na 1-2 kieliszki a ja bym chciała butelkę smile
    • klarci Re: Pijecie alkohol??? 15.04.11, 19:19
      nie piję.
      zero alkoholu w ciąży. w poprzedniej raz wypiłam kilka łyczków wina na degustacji (jakiś 6 miesiąc), poza tym zero. nie ma bezpiecznej dawki.
      w rodzinie męża jedna z babek piła i urodziła wcześniaka - potem spędzili trochę czasu w szpitalu.
      jeżeli powstają jakieś deficyty w związku z alkoholem, to są już nie do nadrobienia sad
      nie rozumiem jak można się przez rok nie móc powstrzymać sad
      • klarci Re: Pijecie alkohol??? 15.04.11, 19:33
        apropo lekarzy mówiących o winku w ciąży, to czytałam niedawno artykuł, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne bierze sie za wdukację ginekologów, bo jest przerażone, tym co opowiadają. nie znajdę teraz tego artykułu.
        znalazłam podobny, ale w tamtyw właśnei było wyraźnie o tym micie jednego kieliszka uncertain
        www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/Jakie-sa-zagrozenia-zwiazane-z-piciem-alkoholu-przez-kobiety-w-ciazy_36185.html
        • klarci Re: Pijecie alkohol??? 15.04.11, 20:02
          ten artykuł jest bliższy tem, który czytałam
          www.badaniaprenatalne.pl/alkohol_w_ciazy
          teraz tylko kwestia, co chce usłyszeć kobieta, czy woli niedouczonego lekarza, który jej przytakuje, czy woli poczytać opinie światowej sławy lekarzy.
          ja miałam o tyle łatwiej, że moi lekarze zakazywali, a na studiach miałam porządne zajęcia o wpływie alkoholu na mózg itp. i dziekuję uncertain
          • klarci Re: Pijecie alkohol??? 15.04.11, 20:07
            sorki, że się rozpisuję, ale przypomniałam sobie, jak już wysłałam posta tongue_out

            większośc kojarzy tylko FAS, i przypisuje to dzieciom narażonym na duże dawki alkoholu, a jest w medycynie jeszcze termin Fetal Alkohol Effects (FAE), który właśnie dotyczy dzieci narażonych na małe dawki i co jakiś czas. to tylko tak informacyjnie, bo zauważyłam, że mało kto o tym słyszał uncertain
            www.biomedical.pl/ciaza/fas-zespol-alkoholowy-plodu-fetal-alcohol-syndrome-39.html
      • klarci Re: Pijecie alkohol??? 15.04.11, 19:35
        a, apropo tej co piła, to w tej rodzinie jest jeszcze jedna dziewczyna, której ojciec jest neurologiem i dostała od niego zakaz wypicia nawet łyka alkoholu, jak też zrobiła. zreszta wogóle byłam zaskoczona jej wiedzą na temat zachować w ciąży, ojciec wiedział co mówi.
    • natchniuza86 Re: Pijecie alkohol??? 11.05.11, 12:45
      Ja zupelnie nie rozumiem tej calej dyskusji. Jezeli kogos tak ciagnie do alkoholu, ze nawet w ciazy nie potrafi sie powstrzymac i musi wypic, to polecam odwyk. To tyle w tym temacie. Dla mnie picie alkoholu w jakiejkolwiek ilosci w ciazy jest patologiczne.
    • shoja Re: Pijecie alkohol??? 11.05.11, 15:16
      A propos picia i karmienia:
      w ostatnim "Dziecku" są porady doradczyni laktacyjnej p. Moniki Staszewskiej, która pisze, że matka karmiąca piersią może sobie pozwolić na kieliszek wina bezpośrednio po karmieniu, ponieważ w alkohol z mleka ulatnia się w tym momencie w którym znika z krwi matki.
      • klarci Re: Pijecie alkohol??? 11.05.11, 19:43
        karmienie a ciąża, to ogromna różnica.
        w ciążźy dziecko dostaje wszystko to na bierząco poprzez pępowinę.
        przy karmieniu, jeżeli karmisz już ileś tygodni laktacja jest ustabilizowana, to faktycznie mówi się, że małe (ale na prawdę małe) ilości alkoholu zdążą przez te 3 godziny sie zmetabolizować. jeżeli pijesz większą ilość powinnaś odciągnąć mleko i podać mu to odciągnięte, a sama odczekać, aż alkohol 'wyjdzie'
    • leneczkaz Re: Pijecie alkohol??? 11.05.11, 15:58
      Ja dostałam od lekarza zezwolenie na szklaneczkę piwa lub lampkę wina. Ta druga ponoć nawet od czasu do czasu wskazana.
      Ale, że lubię Karmi to mi wystarcza wink
    • dimeah Nie 13.05.11, 21:23

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka