Bylam w 8 tyg. ciazy (wg lekarzy, bo ja mysle ze to byl dopiero 6 ale nie
dalo sie im przetlumaczyc). Dostalam plamienia wiec poszlam na Karowa, gdzie
zrobili USG, i stwierdzili diagnoze j.w. - PUSTE JAJO PLODOWE. podejrzewali
tez ciaze pozamaciczna ale okazalo sie ze ne bylo jej. Po kilku dniach
lezenia w szpitalu i powtornym USG - zabieg

Wlasciwie do tej pory nie wiem dlaczego tak sie stalo, lekarze powiedzieli
tylko ze to sie zdarza, no i potem lekarz powiedzial ze maz powinien zrobic
badania nasienia. Czy ktoras z Was miala podobna sytuacje? Co wiecie na ten
temat? Dlaczego tak sie stalo i czy to sie moze powtorzyc przy kolejnej
ciazy? Czy powinnam przed nastepna ciaza robic jakies badania, a jesli tak to
jakie? Prosze, piszcie.