agoos91
28.06.11, 10:52
Dwa tygodnie temu poslizgnelam sie na schodach i jedna noga zostala mi w gorze na schodku a druga w dole nie spadlam nie uderzylam sie nigdzie dzieki temu ze zdarzylam zlapac sieporeczy ale przy tym naciagnelam sobie brzuch. Pobolewal mnie wiec wzielam nospe forte (tak jak przypisala mi Pani doktor) ale bol zaczol sie nasilac wiec pojechalam do szpitala a tam Pani doktor ktora miala dyzur zapytala sie mnie "Po co Pani przyjechala jak sie Pani nie uderzyla w brzuch?" Z szokowala mnie tym pytaniem bo jej powiedzialam jakie mam dolegliwosci a ona takie pytanie?? I za nim mnie zbadala to pierw sie na mnie darla ze jestem nie powazna ze przyjezdzam z byle czym ze tu pacjentki przyjezdzaja z powaznymi przypadkami. Ale lekarz ktory mial dyzur na porodowce to akurat sie trafila pani doktor ktora prowadzi moja ciaze i jak sie dowiedziala o tej aferze to nie popuscila tam tej lekarz. Na szczescie na ktg zapisaly mi sie skurcze ktore przeszly po 3godz. Ale od tam tej pory w dole brzucha lapie mnie koszmarny bol, zlewam sie potem kreci mi sie w glowie i nagle ciemno przed oczami mi sie robi. MOja doktor powiedziala ze to sa takie nie przyjemne skurcze, a poniewaz to jest 26tc to tak silnych skurczy nie powinno byc,prawda?? Czy to moze skonczyc sie przed wczesnym porodem??