kijek82 03.07.11, 19:23 Czym najlepiej?Mi polozna polecila od 30tc smarowac najlepiej olejkiem NATURALNYM 100% np.migdalowy ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_kotula Re: Smarujecie krocze?:) 03.07.11, 20:13 leneczkaz napisała: > hahahaha > Mąż czasami mi smaruje Durex Play O , ale on to w jasnym celu.. > A po co Ci położna kazała smarować krocze? Żeby pachniało migdałami? Sikam.. : > D Leneczka, ty niedouku to w celu profilaktyki krocza. Aby nie było potrzeby nacinania. Ja nie smaruję, bo nie mam potrzeby. I tak mnie nie natną ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Smarujecie krocze?:) 03.07.11, 20:20 leneczkaz napisała: > Trzecia ciąża i nikt mi nie powiedział o takich przyjemnościach. Męża zaangażuj > ę (nieodmiennie sikam). A olejek to taki do ciasta- migdałowy hahahhaha? Do tego sobie dokup Epino Odpowiedz Link Zgłoś
reneta.szara Re: Smarujecie krocze?:) 03.07.11, 20:22 Moja położna zdecydowanie poleca masowanie. Co samo smarowanie ma wnieść? Może chodzi o smyranie krocza..? Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 07:45 smyranie tojuz dla przyjemnosci no wlasnie-poleca masaz- to to, tylko dodatkowo jakis specyfik (zwieksza elastycznosc) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Smarujecie krocze?:) 03.07.11, 20:30 leneczkaz napisała: > Ja mam sobie wsadzać średnicę główki noworodka.. Czekaj to się jakoś nazywa w p > ornolach.. A fu kotulo! Nie, nie masz sobie wsadzać średnicy główki noworodka. Ty sobie wsadzasz sprzęt w wielkości normalnej i pompujesz, pompujesz, pompujesz. Widziałam takie w porno japońskim. Tylko nie w tym otworze, co nim noworodek wychodzi. A fufufufufu, jak możesz o takich świństwach rozmawiać Odpowiedz Link Zgłoś
tara78 Re: Smarujecie krocze?:) 03.07.11, 23:36 Czytałam,że dobrze jest się smarować olejem z wiesiołka lub zwykłą oliwką,może również być oliwa z oliwek. Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 07:47 oliwa z oliwek - wszystkie znajome z USA na tym jechaly Dla mnie troche zbyt...spozywcze, nie lubie zapachu, wolalabym jakis profesjonalny produkt,albo o milym zapachu Leneczka-taka swiatowa a nie slyszala??? Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Bardzo polecane , a w PL wciaz nie znane:) 04.07.11, 07:42 i wysmiewane, bo przeciez kazda chce miec naciete az do d...za przeproszeniem,prawda? www.rodzicpoludzku.pl/Porod/Naciecie-krocza-czy-mozesz-tego-uniknac.html jejdziecko.pl/tagi/masowanie-krocza-przed-porodem dziecisawazne.pl/masaz-krocza/ jedna z mozliwosci www.docsimon.pl/towar/weleda-olejek-do-masazu-krocza-50ml Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Bardzo polecane , a w PL wciaz nie znane:) 04.07.11, 07:54 no i cwiczyc kegla, przydatne rowniez po porodzie (bo akurat ci sie facet przyzna, ze jest gorzej aha... Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 07:44 ja widzialam pilke do fut.ameryk.Przez cale 3sek...blee...ach te wielorodki....wspolczuje Ja mam delikatna c....i bardzo waska hehe,musze o nia dbac, nie wiem jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 08:01 > Ja mam delikatna c....i bardzo waska hehe,musze o nia dbac, nie wiem jak ty No jak dziewica nooo. Uparłam się na cc za pierwszym razem coby nie psuć nic tam (stąd nie wiem nic o smarowaniu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 08:04 taaa, like a virgin (niczym ta oliwa) A tak serio - tez chce cc, ale cos mnie kusi i kusi (jakas potrzebe mam)coraz bardziej sn...a moj men zwolennik cc(choc akurat tu nic nie ma do gadania,ja wybieram!) Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 08:27 Wiesz. Ja na cc się nie zawiodłam. A już po Olku którego rodzić musiałam (poronienie w 17 tc.) miałam przez rok (lekkie bo lekkie ale..) nietrzymanie moczu. Kurde jak moja własna matka . Jak teraz mówię o porodzie, to mój mąż udaje, że ni słyszy. Twierdzi, że po co coś nowego wprowadzać jak pierwsze cc było super (5 min. i dzieć wyjęty- gładki i piękny, ja leżę jak na Hawajach, po cc- szampan od lekarzy , doszłam do siebie w mig..). Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 08:40 no widzisz...ja mam dobra opinie o cc, nie chce o tym pisac...ALE zawsze moze sie trafic problemik, nie? (8 na 10 znjaomych :"nawet makijaz mi nie drgnal","3dni po juz biegalam po sklepach i sprzatalam dom" itp. Pozostale 2- RZEŹ). Tym razem mam przyjaciela rodziny- ordyn.anestezjologii, nie wiem, moze sie przyda przy cc taki pan (uprzedzam komenatrze-NIE chwale sie!)...Zdrowy rozsadek mowi mi cc (i moj facet, ktory lubi miec PLAN)a intuicja,ze sn...zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 08:47 Też mam znajomego anastazjologa, ale miał być też ostatnio ale .. w prywatnym szpitalu w którym bulę jak za zborze .. zabrakło dla mnie miejsca. 'Po znajomości' znaleźli mi drugi prywatny i tam miałam cc z zaskoczenia (cc była planowana ale wody odeszły tydz. wcześniej ). Tyle, że mój znajomy wozi też serducha z wypadku to jak mu jakiś motorzysta się podłoży to poleci. Więc nie liczę na niego na 100% Też nie zarzekam się, że chcę cc, bo po Olku, mimo, że 12 cm chłopa, ale już wiem co to poród (z oksytocyny- pełne rozwarcie w godzinę, także już opcjonalnie gorzej chyba być nie może..), tylko parte zostały do obcykania.. No i nie mam lęków jak za pierwszym razem. Ale te atrakcje w postaci nietrzymania moczu, pipki jak wiadro, nacięć ... Kurcze jakoś nie przekonują mojego męża Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 10:13 ostatnio siedzialam u gina w poczekalni czytajac gazetke w ktorej jak byk bylo"...nigdy nie wraca do wczesniejszej formy..." - pokazałam mojemu TŻ - bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
marlpogromca Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 07:35 kijek82 napisał: > ostatnio siedzialam u gina w poczekalni czytajac gazetke w ktorej jak byk bylo" > ...nigdy nie wraca do wczesniejszej formy..." - pokazałam mojemu TŻ - bez komen > tarza No bo na pewno po cesarce wszystko wraca do normy Nie zdecydowałabym się na operację ryzykując zdrowiem swoim i dziecka, tylko po to żeby moja pipka była nadal ciasna. Żenada Drogie Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 07:39 > No bo na pewno po cesarce wszystko wraca do normy Nie zdecydowałabym się na o > perację ryzykując zdrowiem swoim i dziecka, To może się doucz co jest bezpieczniejsze dla dziecka- gdzie zdarza się więcej zgonów i nie pleć 3 po 3. Żenada... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 08:39 Cytat > No bo na pewno po cesarce wszystko wraca do normy Nie zdecydowałabym się na o > perację ryzykując zdrowiem swoim i dziecka, To może się doucz co jest bezpieczniejsze dla dziecka- gdzie zdarza się więcej zgonów i nie pleć 3 po 3. Żenada... CC jest bezpieczniejsze dla dziecka? O bogowie. Leneczka, u diabła, nie chrzań. Jakby cesarskie cięcie było lepsze i bezpieczniejsze dla dziecka i położnicy to kobiety miałyby suwaki na brzuchach, cc byłoby z definicji, a za poród sn "na życzenie" płaciłoby się ciężkie pieniądze i podpisywało papiery o zwolnieniu z odpowiedzialności za ewentualne komplikacje. CC to OPERACJA. Gdzie tnie się m.in. macicę. Macica nie jest z płótna żaglowego, które sobie można dowolnie łatać wte i wewte. I wszystkie miłośniczki cc na życzenie niech sobie uświadomią, że to nie jest zabieg w stylu usunięcia migdałków czy choćby wycięcia wyrostka, tudzież chirurgii laparoskopowej, tylko poważna operacja chirurgiczna. Po której pozostają zrosty w jamie brzusznej i inne miłe rzeczy, jak po każdej operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaszymonz Re: Smarujecie krocze?:) 12.07.11, 00:07 > Leneczka, u diabła, nie chrzań. Jakby cesarskie cięcie było lepsze i bezpieczni > ejsze dla dziecka i położnicy to kobiety miałyby suwaki na brzuchach, cc byłoby > z definicji, a za poród sn "na życzenie" płaciłoby się ciężkie pieniądze i pod > pisywało papiery o zwolnieniu z odpowiedzialności za ewentualne komplikacje. > > CC to OPERACJA. Gdzie tnie się m.in. macicę. Macica nie jest z płótna ża > glowego, które sobie można dowolnie łatać wte i wewte. I wszystkie miłośniczki > cc na życzenie niech sobie uświadomią, że to nie jest zabieg w stylu usunięcia > migdałków czy choćby wycięcia wyrostka, tudzież chirurgii laparoskopowej, tylko > poważna operacja chirurgiczna. Po której pozostają zrosty w jamie brzusznej i > inne miłe rzeczy, jak po każdej operacji. > Brawo!!!!!!!!!!!!!! Kłaniam się wkońcu coś mądrego Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Hallo ziemia 27.07.11, 14:29 Dopiero doczytałam > Leneczka, u diabła, nie chrzań. Jakby cesarskie cięcie było lepsze i bezpieczni > ejsze dla dziecka i położnicy to kobiety miałyby suwaki na brzuchach, cc byłoby > z definicji, a za poród sn "na życzenie" płaciłoby się ciężkie pieniądze i pod > pisywało papiery o zwolnieniu z odpowiedzialności za ewentualne komplikacje. > > CC to OPERACJA. Gdzie tnie się m.in. macicę. Macica nie jest z płótna ża > glowego, które sobie można dowolnie łatać wte i wewte. I wszystkie miłośniczki > cc na życzenie niech sobie uświadomią, że to nie jest zabieg w stylu usunięcia > migdałków czy choćby wycięcia wyrostka, tudzież chirurgii laparoskopowej, tylko > poważna operacja chirurgiczna. Po której pozostają zrosty w jamie brzusznej i > inne miłe rzeczy, jak po każdej operacji. Napisałam DLA DZIECKA. Gdzie w tym wywodzie obaliłaś moją tezę? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Hallo ziemia 30.07.11, 16:45 Ilość powikłań (w tym zgonów) wśród dzieci urodzonych drogą cc bez wskazań (czyli na życzenie) jest większa, niż po porodach sn. Tak rzecze statystyka. Trudno się z nią kłócić. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 08:48 Mój jest taki typowy tu.. Ale ma usprawiedliwienie bo był przy porodzie/poronieniu synka nr. 2 jak się darłam, że skaczę z okna jak mi czegoś przeciwbólowego nie dadzą. Także u niego to już trauma Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 09:18 jasne, faceci nie znosza sytuacji gdzie nie moga wkroczyc do akcji,zadzialac a kobita wpada w histerie, cierpi albo ma problem, normalne (biedaki) Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 09:20 Mój poszedł po godzinie i zażądał znieczulenia! Musiał wyglądać groźnie bo się zgodzili, ale już urodziłam więc w sam raz mnie do skrobanki uśpił Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Bardzo polecane , a w PL wciaz nie znane:) 04.07.11, 10:08 Linki powyzej a wasi gin tego wam nie mowia??? Widze,ze kaganek oswiaty wnosze LOL Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 04.07.11, 10:24 a co powiecie na to,ze w CALEJ Holandii robia oklady z kawy ???????(rozluznienie miesni,moze tez byc rumianek) Tam masz lekcje cwiczen miesni Kegla, masazu....maja obsesje na punkcie UNIKNIECIAciecia, tylko u nas nawet nie informuja o tym.... Tu troche danych www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/jak-urodzic-bez-nacinania-krocza_35451.html Odpowiedz Link Zgłoś
monikaszymonz Re: Smarujecie krocze?:) 06.07.11, 13:57 Ja osobiście nie smarowałam się żadnymi specyfikami, byłam nacięta podczas porodu bo dzidzia była dość duża w każdym razie wolałam nacięcie niż pęknięcie nie wiadomo jak daleko i jaka mozaika by mi tam wyszła a tak 4 szewki i po sprawie. Mąż też nie narzeka a nawet stwierdził że jest lepiej niż było Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 06.07.11, 15:53 o to chodzi,zeby uniknac i pekniecia i naciecia....AZ 4 szwy...nie TYLKO Odpowiedz Link Zgłoś
mmmagda_83 Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 13:26 kijek82 napisał: > o to chodzi,zeby uniknac i pekniecia i naciecia....AZ 4 szwy...nie TYLKO Chyba nie rodziłaś jeszcze skoro twierdzisz że 4 to AŻ 4 szwy. Ja miałam np 3 szwy i uważam że tylko 3 szwy, za to moja szwagierka 34szwy bo była taka mądra i nie dała się naciąć bo była przygotowana niby i popękała w każdą stronę!!! O mały włos nie wykrwawiłaby się na śmierć! Dlatego nie dramatyzuj z powodu 3czy 4 szwów, ja nawet nie umiem teraz znaleźć miejsca gdzie one były (3 lata po porodzie) a moja szwagierka 9 lat po porodzie ma mega blizny, zrosty i każdy stosunek jest dla niej horrorem, także decydujcie same,czy smarować cipy jakimiś specyfikami, które mogą zawieść, czy zaufać doświadczonej położnej, która zrobi ci niewielkie nacięcie po którym nawet nie ma śladu! Odpowiedz Link Zgłoś
reneta.szara Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 13:53 mmmagda_83 napisała: > Chyba nie rodziłaś jeszcze skoro twierdzisz że 4 to AŻ 4 szwy. Autorka wątku nie rodziła sn, i jak sama pisze planuje cc. Po co jej ten wątek- naprawdę nie wiem. Może jakieś kompleksy ma Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 14:15 autorka ma gore kompleksow-dlatego jest na tym forum i probuje dorownac innym zakompleksionym bez skutku. Autorka wie tez ze sn moze sie odbyc w cywilizowany sposob,MOŻE, a brak szwow to jest malo szwow .Autorka byc moze planuje sn byc moze cc i cieszy sie ,ze az tak zostala zanotowana w pamieci renety szarej. Serce roscie! Odpowiedz Link Zgłoś
reneta.szara Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 14:36 Dodam, że autorka wątku najbardziej lubi rozmawiać sama ze sobą, więc każdy wątek który zakłada składa się w przeważającej ilości z jej własnych wpisów ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 14:42 hmmmm...czyli ty jestes teraz mna skoro tak lubie? Ciekawe zagadnienie filozoficzne.... Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 14:16 doda-tak zostala zanotowana, ze reneta we jaki porod wybierze! ha! Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 06.07.11, 15:54 TAAAAA, bo facet powie "sorry jestes wieksza i za luzna"(to cham bylby jakis, nie wycisniesz tej informacji) Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: Smarujecie krocze?:) 06.07.11, 23:06 no właśnie mam zamiar zacząć gdzie kupujesz ten olejek? mi kol. radziły oliwkę i mam jakiegoś Dżonsona kupionego w czasie zaćmienia umysłowego ale chyba wolę olejek też mam obsesję z tym nacinaniem i ochrona to podstawa, ale wiem też że jeżeli skóra będzie trzymać główkę i nie będzie szans na rozciągnięcie to położna będzie nacinała tak ok 1,5cm i wtedy nie ma wyjścia, wolę mieć zdrowe dziecko niż piękną pipkę Odpowiedz Link Zgłoś
lumierin Re: Smarujecie krocze?:) 06.07.11, 23:27 A ja nie wierzę w żadne smarowania i masowania. Może pomogą one dziewczynom u których i tak obyłoby się bez cięcia, może dzięki temu unikną lekkich obtarć czy pęknięcia na 1 szew ale takie rany nawet jak powstaną to sa bezproblemowe i siada się spokojnie już chwilkę po porodzie. Ja też miałam mieć ochronę krocza ale w trakcie porodu położna powiedziała że sorry ale się nie da. I trzeba było nacinać 3 warstwy: śluzówkę, mięśnie i skórę. Szyli mnie potem jakieś 40 minut, przez 3 tygodnie nie mogłam siedzieć. Krwiaka miałam aż na pośladek. A przed porodem piłam jak szalona liście malin na poprawę elastyczności, ćwiczyłam Kegla i nic to nie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: Smarujecie krocze?:) 06.07.11, 23:39 przede wszystkim to trzeba współpracować z położną i myślę że masaż olejkiem może pomóc bo uelastyczni skórę a liście mięty nie są przypadkiem na szyjkę ...? Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 03:15 Mnie sie wydaje, ze to smarowanie i naciecia/ich potrzeba to troche jak z rozstepami. Jedne sie smaruja i nie maja, inne smaruja i maja ze hoho, inne wcale nie smaruja i ani pol rozstepu Genetyka i osobnicze sklonnosci, i tyle. Owszem, zawsze mozna sprobowac, ale nie sugerowac sie, ze jak sie zrobi to czy to, to efekt bedzie na 100%. Ludzkie cialo to jednak jest duza niespodzianka (szczegolnie dla wlasciciela ) Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 08:12 jasne, ze to jest niespodzianka i pomimo ochrony mozemy byc ciete...ale co szkodzi masowanie? A MOZE pomoc, byc moze moze, nie udowodniono szkodliwego dzialania bynajmniej panna, ja sobie nabyłam drogą kupna w necie wspomnianą weledę, 100% naturalna (pozostale kosmetyki weledy tez-nie, nie reklamuję ) i chyba jedyny na PL rynku stricte docipkowy i zawiera wszystkie polecane wyciągi-olejki www.docsimon.pl/towar/weleda-olejek-do-masazu-krocza-50ml a tu wczesniejszy wątek na ten temat forum.gazeta.pl/forum/w,585,105673312,105673312,OLEJKI_do_masazu_krocza_Weleda_migdalowy_oliwki.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
monikaszymonz Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 11:21 Nie kochana TYLKO 4 szewki przy chłopie który ważył 4400 kg miałam wybór jak moja koleżanka tylko że ja skończyłam z 4 szewkami i siedziałam już po tygodniu a ona rodząc mniejsze dziecko pękła miała 9 szwów + pęknięty odbyt. Także to jest kwestia sporna ale oczywiście każdy ma swoje racje... A mąż powiedziałby mi przynajmniej taki właśnie jest szczery w tych sprawach... nie wiem jak tam Twój ale to nie zależy absolutnie od cięcia pęknięcia czy Bóg wie czego tylko od tego jak Ci się szybko obkurczy szyjka macicy Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 12:59 ok, zamawiam, czego się nie robi aby być pięknym ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 14:09 w zasadzie mozna uzywac do calego ciała (choc zapach=wielka niewiadoma) Odpowiedz Link Zgłoś
pikaczu.0 Do dziewczyn, które obawiają się o swoje p.... 31.07.11, 10:04 Ja rodząc SN byłam lekko nacięta. Przy okazji popękała mi szyjka i w środku byłam szyta. Po porodzie nie zwlekaliśmy z seksem dłużej niż zalecane. Mąż uważa, że jest nawet trochę lepiej niż było, ja nie czuję żadnego dyskomfortu, szyjka pobolewała może za pierwszym razem... Blizny po nacięciu nie widzę i kurcze naprawdę moja p.... wróciła po porodzie do pełnej sprawności, także nie dajcie sobie dziewczyny wmawiać, że poród sn raz na zawsze zrujnuje wasze życie intymne. Leżałam z dziewczyną po cc i ona przez kilka dni ledwie z łóżka mogła wstać. Mówiła, że to drugie cc, po pierwszym jeszcze tygodniami dochodziła do siebie. Ja po porodzie sn na drugi dzień byłam na chodzie, rana po cięciu wygoiła się błyskawicznie. O pękniętej szyjce w ogole zapomniałam. Dopiero moja gin w czasie badania podczas pierwszej wizyty po porodzie powiedziała: "OOO to szyjka była szyta" :] Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 13:01 Kijku, ja tu czytam, że Ty światowa dziewczyna jesteś, oczytana, nowoczesna, obeznana z najnowszymi trendami, a nie doczytałaś, że ćwiczenia Kegla oraz inne ćwiczenia rehabilitacyjne to nawet ważniejsze są po porodzie, niż przed? Własnie po to m.in. żebyś nie cierpiała na nietrzymanie moczu, ciasną cipkę miała dla męża czy innego partnera oraz pomogła organom wewnętrznym wrócić na swoje miejsce. I w cywilizowanym świecie refundowane cipkozajęcia rehabilitacyjne dla kobiet po porodzie to jest standard. Zawsze mnie wkurza, że w Polsce pod tym względem zostawia się kobiety samym sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 14:06 Cofnij sie do moich postow z poczatku ciazy - o cwiczeniach rehabilitacyjnych (akurat o Francji - Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 14:36 Miał wnieść pociechę, że jak już się zdecydujesz jednak na poród sn, to sobie tę cipkę możesz naprawić m.in. ćwiczeniami, które już znasz (są jeszcze operacje specjalne) Że cipka jednakowo nie będzie, to prawda, ale może być niemal jednakowa, jeśli się bardzo postarasz. Wiesz, że w ogóle od kiedy zaczęłaś seks uprawiać, to ona się coraz bardziej jednak rozluźnia i dziewiczo ciasna też już nigdy nie będziesz? Te posty, na które się powołujesz, to rozumiem, że w innym watku? Jeśli tak, to wybacz, że nie śledzę uważniej wszystkich Twoich wpisów, a jeśli w tym, to faktycznie mi umknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 15:07 w watku O GIMNASTYCE POPORODOWEJ - widzisz, jestem taaakaa swiatowa No coz,ja jestem ciasna,i sobie to chwale (jak i niemąż) i pragne utrzymac ten stan (taki kobiecy kaprys,podobnie jak utrzymanie np.dlugich wlosow). "Moze byc"-wlasnie to"moze", nie ma gwarancji.Szkoly sa rozne, moja znajoma stwierdzila,ze z leniwej powera nie zrobisz , ale jesli sie ostro cwiczy, jak kazdy miesien to wraca do normy (mówii,ze po 3 porodach jest nawet lepiej!), wiekszosc jednak uwaza,ze seks nie jest juz taki sam (oczywiscie nie upraszczam wizji seksu TYLKO do ciasnej cipki!To jeden z elementow udanego pożycia....A seks AZ tak na nia nie wplywa jak przejscie malego czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Smarujecie krocze?:) 07.07.11, 17:51 Ależ ja uważam, że bardzo słusznie przywiązujesz do tego wagę I tak, przejście dziecka bardziej wpływa, niż większość rodzajów seksu, chociaż są i takie, co do których miałabym wątpliwość. Zauważ, że większość kobiet jednak NIE ćwiczy krocza po porodzie, albo też nie ćwiczy go wystarczająco. Stąd większość oczywiście twierdzi, że jest gorzej, to naturalne. Co nie znaczy, że nie może się to przytrafić także tym ćwiczącym, oczywiście. Shit happens, naprawdę. Tak samo więcej będziesz miała negatywnych opinii o porodzie sn tam, gdzie nie traktują rodzącej kobiety jak człowieka. Tak, czy siak życzę Ci samych dobrych decyzji okołoporodowych i udanego seksu po. Odpowiedz Link Zgłoś
maluszek1991 Re: Smarujecie krocze?:) 11.07.11, 13:16 ja nie smarowalam niczym, nikt mi nie powiedzial ze mam czymsc smarowac i krocze neistety mialam naciete. Jestem 3 tyg po porodzie i nadal za duzo chodzic nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 21.07.11, 08:07 a propos forum.gazeta.pl/forum/w,548,127117341,,Naciecie.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaiklaudia8309 Re: Smarujecie krocze?:) 21.07.11, 12:06 Położna poleciła mi smarowanie i masowanie olejem z pestek winogron, takim spożywczym. Smarowałam, masowałam, ale mi nie pomogło. Na dodatek popękałam w srodku.. tym razem bardziej się przyłożę do tego masowania, może chociaż trochę ograniczy to uszkodzenia. Moja połozna mówi, że jak ktos na całym ciele ma bardzo suchą i nieelastyczną skórę (a ja taką mam, choćbym zużyła tonę balsamów) to będzie miał większe predyspozycje do posiadania mało elastycznej skóry także w kroczu. Odpowiedz Link Zgłoś
kijek82 Re: Smarujecie krocze?:) 27.07.11, 14:20 >to będzie miał większe predyspozycje do posiadania mało elastycznej skóry także w kroczu tez mi sie tak wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Smarujecie krocze?:) 30.07.11, 16:50 Smarowałam olejkiem migdałowym, masowałam, naciagałam, rozciągałam. I i tak guzik to dało. Chociaz... nacięcia goiły się jak na psie, nie musiałam sikac pod prysznicem, siedzieć na dmuchanym kółku itd, a blizna jest zupełnie niewyczuwalna. Więc może coś to jednak dało... Odpowiedz Link Zgłoś
maalwinka1 Re: Smarujecie krocze?:) 30.07.11, 22:18 Ja jeszcze nie, ale w I ciąży doradzano mi witamine E w kroplach do smarowania i masowania. Odpowiedz Link Zgłoś