Dodaj do ulubionych

Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja

29.08.11, 09:32
Cześć Dziewczyny,

Pomimo tego, iż w sieci można przeczytać wiele na temat przeżyć związanych z testem pappa i amniopunkcją, postanowiłam jednak opisać również swoją historię, z nadzieją, że przyniesie ona otuchę choć dla niektórych z Was.

To moja druga ciąża (mamy już prawie 2 letniego synka). Początkowo była dla mnie lekkim zaskoczeniem, szczerze mówiąc wybierałam się już z powrotem do pracy, ale po krótkiej chwili poukładałam sobie wszystko od nowa i cieszyłam się/cieszyliśmy się z perspektywy powiększenia naszej rodziny. W przychodni (prywatnej), w której prowadzę ciążę testy pappa poleca się wszystkim kobietom, nie zależnie od wieku, dlatego skierowanie na test nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem. Po USG w 13 tygodniu wszystko było wspaniale, lekarz zachwycał się ślicznym maluszkiem, jednak 2 tygodnie później, przy okazji rutynowej wizyty kontrolnej, Pani w rejestracji wręczyła mi kopertę z wynikiem testu pappa i przeczytałam: WYNIK TESTU JEST NIEPRAWIDŁOWY. Zwiększone ryzyko Trisomii 21, 1:155 (norma dla mojego wieku - 31 lat - to 1:540). Usiadłam i niemo wpatrywałam się w kartki papieru. Lekarz prowadzący w sposób chłodny i fachowy poinformował mnie o konieczności amniopunkcji i zamknął za mną drzwi gabinetu. Od teraz miałam radzić sobie sama. Przestraszona, zdenerwowała, załamana - nie miałam wyboru - musiałam zacząć działać i to jak najszybciej. Trzy dni później byłam już po amniopunkcji. (Bardzo polecam Zakład Genetyki na Sobieskiego: przemiła Pani w rejestracji, która udziela niezbędnych informacji o dokumentach i zapisuje na amniopunkcję, oraz błyskawiczne założenie karty). W moim przypadku amniopunkcja przeprowadzona została w Szpitalu Bielańskim. Oczywiście nie jest to nic przyjemnego (głownie ze wzglęgu na stres, który nam towarzyszy), ale jest do przejścia. U mnie trwało to chwilę, po czym - pomimo opinii lekarza wykonującego badanie - leżałam w domu przez 3 dni dla bezpieczeństwa. Po tym zamknełam się w swoim świecie.... No i to czekanie.... To bardzo trudny okres....

Po 3,5 tygodniach nareszcie dowiedziałam się, że wynik amniopunkcji jest prawidłowy i że noszę w sobie malutką dziewczynkę. Szczęście nie miało granic. (Już po 2,5 tygodniach, po wielokrotnych telefonach udało nam się dowiedzieć u Pani w rejestracji na Sobieskiego, że badania idą dobrze i było to dla mnie ogromne pocieszenie, także warto próbować dowiadywać się wcześniej).

Chcę powiedzieć tym z Was, które są w podobnej sytuacji, że pomimo złej biochemii zdefiniowanej przez test pappa, wynik amniopunkcji może być prawidłowy. I najczęściej jest - z tego, co udało mi się dowiedzieć przez ten trudny okres. Jak powiedział mi Pan genetyk - testy pappa są czułe, ale nie swoiste - czyli wykrywają pewne parametry, ale ich nie definiują. A na moje pytanie co mogło wpłynąć na mój nieprawidłowy wynik testu pappa, usłyszałam, że o połowie czynników nie mamy nawet pojęcia.

Bądźcie silne.
To bardzo trudne doświadczenie, ale trzeba przez nie przejść, przebrnąć, wytrzymać.
Jestem z Wami.

eva
Obserwuj wątek
    • kkitka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.08.11, 10:04
      To cieszę się razem z Tobą, to na pewno był bardzo trudny okres dla Ciebie, życzę spokojnych kolejnych miesięcy smile
      • ulawiktoria Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.08.11, 18:03

        Ja jutro wybieram się na pobranie krwi( badania prenatalne),i przezierność karkową.
        Trzymajcie kciuki.Jak czytam wpisy na forum to zastanawiam się czy te testy z krwi mają wogle sens.Duży procent wyników jest błędna-nieprawidłowa ,co wprowadza u kobiet niepotrzebny stressad
        • natchniuza86 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.08.11, 18:10
          Z drugiej strony dobry wynik testu, znacznie zanizajacy prawdopodobienstwo wystapienia wady naprawde potrafi poprawic humor.
          • pysia.78 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.08.11, 20:15
            Gratulacje! ja mam odwrotnie,pappa 1:6000,wiek 33,ale przeziornosc 2.1.Amni bym zrobila,ale ze wzgledu na ogromnego krwiaka w macicy,istnieje zwiekszone ryzyko powiklan. u mnie to juz 19tydz.
            • misskaffee Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.08.11, 20:24
              To i ja dodam coś na pociesznie smile
              U mnie była przezierność 2,7-2,8 a z testu PAPPA ryzyko 1:129.
              Z różnych przyczyn nie mogłam zrobić amniopunkcji i całą ciążę żyłam w ogromnym stresie.
              Mój synek urodził się zdrowy!
              Zatem i podwyższone NT, i zły test PAPPA nie muszę świadczyć o najgorszym smile
              • m.b.g Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.08.11, 22:23
                Zatem i podwyższone NT, i zły test PAPPA nie muszę świadczyć o najgorszym smile

                Dla jednej ze 129 kobiet wynik będzie druzgoczący...
      • vanilla4 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.11.12, 22:23
        dlatego właśnie w drugiej ciąży pomimo wieku powyżej 35 lat świadomie zdecydowałam z testów pappa. I mogłam się cieszyć bez stresu ciążą. Wystarczyło mi usg prenatalne u bardzo dobrego fachowca. W pierwszej ciąży przeszłam to co autorka wątku - z tym, że nie zdecydowałam się na amniopunkcję. Urodziłam zdrową dziewczynkę
    • marychna31 Wątek jak dla mnie:) 29.08.11, 22:15
      Wątek jak dla mniesmile Dziękuję bardzo ciepłe słowa pocieszeniasmile
      • marychna31 po przeszło roku 04.10.12, 20:34

        Ponad rok temu miałam zły wynik testu PAPPA. Martwiłam się bardzo. 14.12 urodziłam ślicznego synka- nie ma Z.Dsmile
    • mama-008 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 30.08.11, 09:09
      dlatego uważam że test pappa jest bez sensu i tylko przysparza problemów i stresu - jak już to od razu amnio i sprawa jasna

      mam 5 koleżanek koło 34 lat które robiły test pappa i każdy był druzgocący a amnio = zdrowe dziecko...

      nigdy się na pappa nie zdecyduję
      biopsja kosmówki i amnio - to jedyne badania dające jakąś pewność...
      • spych-0 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 30.08.11, 09:54
        Od genetyka usłyszałam, że trwają obenie prace nad nowym, dokładniejszym testem z krwi, który będzie dostarczał wiarygodne wyniki biochemii w drodze nieinwazyjnych badań prenatalnych, ma być gotowy za 2 lata...
    • stella_auditore No to ja też się wpiszę... 30.08.11, 19:43
      .. bo też przeżyłam stresu co niemiara.
      U mnie nie za dobrze wyszło USG genetyczne - większość parametrów w normie, tylko wyszła niedomykalność zastawki trójdzielnej i od razu ryzyko ZD podskoczyło 1:47!
      Po teście Papp-a i wolnej bety, chociaż mediany były niskie, ale jeszcze okej, ryzyko zmalało do 1:84

      Tak więc skierowano mnie na amniopunkcję. Przeleżałam w Poznaniu 3 dni (tak, u nas zatrzymują w szpitalu na obserwacji, co wg mnie jest dobre), nie było żadnych komplikacji po pobieraniu płynu owodniowego. W domu poodpoczywałam jeszcze tydzień.
      Najgorsze jest czekanie na wyniki - u mnie zajęło to ponad 4 tygodnie. Najważniejsze, że mimo wysokiego ryzyka kariotyp jest prawidłowy, męski.

      Tyle stresu przez jeden marker, przez głupią zastawkę...
      Aha, na usg w 18 i 24 tc wyszło, że już się domknęła.

      A z ciekawostek - dużo czytałam o testach z krwi, trafiłam na amerykańską grupę wsparcia dla osób po amnio, tam wypowiadali się specjaliści; ogólnie testy papp-a nie są wiarygodne za bardzo, a zmniejszone wyniki (poniżej 0.2 MoM) mogą być spowodowane min. wiekiem (>35 lat), zażywaniem progesteronu, niewielką niewydolnością łożyska, czy też nawet.. płcią żeńską płodu (o wiele więcej zdrowych dziewczynek daje takie wyniki, niż zdrowych chłopców).
      • spych-0 Re: No to ja też się wpiszę... 31.08.11, 08:29
        To bardzo sensowne, że są szpitale, w których po amniopunkcji zatrzymują na obserwacje, ja miałam wrażenie, że w moim przypadku potraktowano to badanie jak zwykłe pobieranie krwi (warszawa), a mój lekarz prowadzący dopiero po tygodniu wpadł na pomysł, że przepisze mi leki na podtrzymanie ciąży - "tak na wszelki wypadek" (jeśli już, to powinien mi je przepisać kierując mnie na amniopunkcję). O tym, że jeśli nosi się dziewczynkę to również wpływa na wartości biochemiczne testu również słyszałam. Tak czy inaczej stres jest nie do opisania. W pewnym sensie po tym doświadczeniu przewartościowałam swoje nastawienie do wielu spraw w zyciu smile pozdrawiam wszystkie rozmówczynie, eva
      • kobieta_34 Re: No to ja też się wpiszę... 05.09.11, 17:40
        stella_auditore czy możesz podać mi swoje namiary na priv? Też jestem z Poznania. Chciałabym porozmawiać o amniopunkcji
        • stella_auditore Re: No to ja też się wpiszę... 05.09.11, 18:18
          To napisz najlepiej na mojego gazetowego maila smile
          stella_auditore@gazeta.pl
          Pozdrawiam smile
          • brzuszeknatalia Ja również sie wpiszę :-) 05.09.11, 21:05
            Witam.
            Na usg w 13 tc Nt wynosiło 5.0!!!! Wyniki amniopunkcji były dobre- zdrowa dziewczynka smile
            Teraz Beatka ma juz 8 miesięcy i jest cudownym dzieckiem,
            • nie_diabelek Re: Ja również sie wpiszę :-) 06.09.11, 11:10
              Jak tak czytam te Wasze wpisy, to zastanawiam się, czy w ogóle jest sens robić test PAPA????
              Ja mam 29 lat. Zapisałam się na ten test, ale teraz zaczęłam się poważnie nad tym zastanawiać, czy na niego iść.
              • szalona-matematyczka Sens testu PAPA? 06.09.11, 12:22
                nie_diabelek napisała:

                > Jak tak czytam te Wasze wpisy, to zastanawiam się, czy w ogóle jest sens robić
                > test PAPA????
                > Ja mam 29 lat. Zapisałam się na ten test, ale teraz zaczęłam się poważnie nad t
                > ym zastanawiać, czy na niego iść.

                No wlasnie, dobre pytanie. Ja ostatnio zastanawialam sie nad testem PAPA. Ale przejrzalam fora polskojezyczne, angielskie i niemieckie (bo akurat w tych jezykach mowie) i wszedzie, w kazdym z tych krajow, kobiety czesto skarzyly sie, ze test PAPA wyszedl im negatywny, one wpadly w szok a potem inne badania stwierdzaly, ze wszystko jest w porzadku. I te kobiety rodzily zdrowe dzieci! Ja nie zyje w Polsce i tu musze placic az 70 euro za ten test, wiec stwierdzilam, ze nie ma sensu za takie pieniadze kupowac sobie stresu. Zrobie sobie wkrotce tylko przeziernosc karkowa, bo tu dosyc rzadko sa takie "niespodzianki", ze wychodza zle wyniki choc jest wszystko O.K. Przy tescie PAPA te "niespodzianki" zbyt czesto sie dzieja.
                P.S. Ciekawostka: Wlasnie wczoraj dzwonilam do kliniki robiace badanie genetyczne (m.in. tez ta przeziernosc karkowa) by ustalic termin. Spytalam sie o test PAPA a pani odpowiedziala, ze oni tego juz nie robia, bo te testy byly wlasciwie tylko takim obliczaniem prawdopodobienstwa wystapienia wad i czesto mylnymi. Wiec z tego zrezygnowali. Klinika jedna z najlepszych, prowadzaca nawet wlasne badania naukowe nad nowymi metodami wykrywania wad u nienarodzonych, organizujaca sympozja naukowe na ten temat, lekarze rozwijaja sie, pracuja nad nowymi metodami itp. A PAPA nie oferuja. To mi dalo na tyle do myslenia, ze jednak z PAPA zrezygnowalam.
                • spych-0 Re: Sens testu PAPA? 06.09.11, 13:59
                  Myślę sobie, że wykonanie testu pappa mogą uzasadnić takie przypadki, w których lekarz podczas badania USG nie dostrzegłby pewnych występujących nieprawidłowości (z racji na przykład słabego sprzętu), w takich sytuacjach test pappa wskazywałby na ewentualność wystąpienia pewnych problemów i ukierunkowywałby do dalszych badań, które może bez testu pappa nie byłyby w ogóle zalecone. Nie wiem czy zdarzają się sytuacje, w których test pappa wychodzi poprawnie, pomimo istniejących poważnych problemów. Ja pewnie bym wykonała go ponownie, ale nie przeżywałabym już tak bardzo wyniku niepoprawnego. Chociaż, najprawdopodobniej zostanie on wkrótce zastąpiony innym badaniem.

                  pozdrawiam, eva
                • mama_amelii A propo Pappa 05.10.12, 09:16
                  Ja robiłam tylko ze względu na wysoka przezierność 4,4 mm.Ze względu na wiek miałam za darmo,a i tak wiedziałam,że zdecyduję sie na amniopunkcję.Zrobiłam,bo lekarz chciał.U mnie z usg wyszło zagrożenie ZD 1-5,a po teście wzrosło 1-11(zreszta pappa i bthcg wyszły mi bardzo dobrze,ale ciągle biora pod uwage wiek i NT,dlatego takie wysokie ryzyko).
                  Ogólnie maluch rozwija się prawidłowo,nie ma żadnych innych parametrów i teraz czekam jeszcze 2 tyg na wynik amniopunkcjisad
                  Gdyby usg w 12 tyg wyszło ok to nie robiłabym testu Pappa,a jak ktoś pomimo dobrych wyników chce wiedziec,czy dziecko nie ma wady genetycznej to niech idzie od razu na amniopunkcje.
                  Amniopunkcja nie jest przyjemna,ale też nie bolesna.U mnie wkłuwali się 2 razy,pobrali płyn i do widzenia do domu.Nic mnie nie bolało,ale na wszelki wypadek poleżałam 3 dni.Pielęgniarka powiedziała,że jakma się coś stać to i tak się stanie nawet,gdybym leżała i 2 tyg(ale oszczędzać się z podnoszeniem przez 3 dni wypada).Pomarowali mi maścią antybiotykową miejsce wkłucia i dali zastrzyk przeciwskurczowy.
                  Teraz pracuja nad jakąś nowa metodą wykrywania wad genetycznych z krwi(poddałam się temu badaniu i oddałam 3 fiolki krwi,żeby za 2 lata kobiety w mojej sytuacji nie musiały poddawać się amniopunkcji-tak mi lekarz powiedział,ale jaka wyjdzie czujność tych badań zobaczymy).
    • marittta Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.11.11, 08:27
      Witam.Mam nadzieje,ze swoja historia wespre na duchu wiele kobiet,bo wiem jak sama potrzebowalam wsparcia w ciezkich dla mnie chwilach.Moj dramat zaczal sie w styczniu br.Zaszlam w upragniona ciaze i bylismy z mezem bardzo szczesliwi tym bardziej,ze rok wczesniej poronilam.Na wizycie kontrolnej polozna zapytala czy chce wykonac badanie w kierunku syndromu downa(bylam wtedy za granica) i chcac nie chcac powiedzialam,ze chce ale podchodzilam do tego bardzo obojetnie i nie sadzilam,ze od tego badania zacznie sie moje cierpienie.Ironia losu byl fakt,ze 1 kwietnia odebralam telefon z informacja,ze jestem w grupie podwyzszonego ryzyka jesli chodzi o syndrom downa i kazano mi przyjechac na rozmowe.Przez caly weekend plakalam i bylam zalamana i nadszedl dzien kiedy pojechalam do szpitala-czekala tam na mnie pani dr ktora bardzo delikatnie zaczela mi tlumaczyc o moim ryzyku a bylo to 1:190,sluchalam jej co do mnie mowi,ale jak przez mgle i w pewnym momencie uslyszlam pytanie CZY CHCE PANI USUNAC CIAZE?Bylam w szoku,ze takie pytanie padlo i oczywiscie zaprzeczylam,ze nie usune ciazy bez wzgledu na wszystko,ale pani dr widzac moje cierpienie powiedziala,ze moge zrobic badanie amnio(naklucie igla i pobranie plynu do zbadania),ale istnialo ryzyko poronienia 1:100 i tego dnia nie wiedzialam na co sie zdecydowac i wielkim wsparciem byl dla mnie moj maz,ktory pomogl mi przetrwac ciezkie chwile.Maz powiedzial,ze absolutnie nie mam robic badania amnio,bo bez wzgledu na wszystko i tak to dziecko pokochamy i nie bedziemy ryzykowac tym badaniem utrate zycia naszego dziecka tym bardziej,ze juz jedno stracilismy.To byla dla nas trudna decyzja,bo czekalo mnie 6 miesiecy w niepewnosci.Stan blogoslawiony powinien byc najpiekniejszym stanem dla kazdej kobiety,ale niestety moja psychika zaczela szwankowac i kazdy dzien ciazy to byl dla mnie dramat i ciagly placz.Kobieta ktora czuje ruchy dziecka jest szczesliwa,ale niestety ja mialam w sobie i radosc i bol z jednej strony sie cieszylam,ze czuje ruchy a z drugiej strony bylam zalamana,bo kazdy ruch kojarzyl mi sie z chorym dzieckiem-to bylo straszne i myslalam,ze jestem wyrodna ze mam takie mysli ze z jednej strony sie ciesze a z drugiej jestem zalamana,ale wiele sie naczytalam i moj stan psychiczny byl uzasadniony i normalny.Ciagle pojawialy mi sie sceny z porodu,ze czekam jak na wyrok- zdrowa czy chora.Wogole nie myslalam o tym czy rodzac bedzie mnie bolalo tylko o tym czy urodze zdrowe dziecko.Mimo,ze glebvoko wqierzylam ze nosze w sobie zdrowe dziecko to stres bral gore i lzy same ciekly,nie spalam dobrze w nocy,ciagle widzialam chore dzieci.Kazde zakupy lub spacer to byl dramat,bo bedac w ryzyku czesciej widywalam chore dzieci i to mnie przytlaczalo.Czytalam na forach szczesliwe historie kobiet,ktore byly w ryzyku i mimo to rodzily zdrowe dzieci i tak bardzo chcialam byc jedna z nich tak bardzo o tym marzylam i sie modlilam co noc.Balam sie,ze jesli urodze chore dziecko to psychicznie nie poradze sobie w wychowaniu go i trafie na oddzial psychiatryczny,balam sie o mojego meza,ze swoja zwichrowana psychika moge i jego zranic i odtracic.To co dzialo sie w mojej glowie przez 6 miesiecy to teraz z perspektywy czasu jestem w szoku,ze nie zwariowalam.To czekanie bylo straszne i rozumiem wszystkie kobiety,ktore sa w podobnej sytuacji.Kiedy zaczelam miec skurcze to idac do porodu nie balam sie bolu fizycznego tylko ciagle krazylo mi w glowie BOZE DAJ NAM ZDROWA DZIECINE A PRZETRWAM KAZDY BOL FIZYCZNY JAKI MI DASZ.Moj maz byl przy mnie i trzymal mnie za reke mowiac NIE MARTW SIE NASZA CORKA JEST ZDROWA ZOBACZYSZ i kiedy nasza coreczka wyskoczyla ze mnie to widzac jej sliczna buzke z mezem od razu wiedzielismy,ze jest zdrowa.Wszystko to co mialam w sobie przez 6 miesiecy- BOL,ROZPACZ,ZREZYGNOWANIE nagle w momencie narodzin naszej corki ze mnie uszlo w jednej sekundzie,to bylo niebywale ze tyle emocji-zlych emocji nagle uchodzi z czlowieka i byla to najwieksza ulga w moim zyciu.I jeszcze jedno-nabralam wiekszej pokory do zycia i do ludzi i obiecalam sobie,ze jesli bedzie mi kiedys dane(o co nie prosze mimo,ze nie posiadam wiele)wygrac ogromne pieniadze to duza czesc ofiaruje dzieciom z syndromem downa.Mam tez ogromny szacunek dla kobiet,ktore urodzily dzieci z syndromem downa MIMO WSZYSTKO i ze wychowuja je w milosci.Zycze wszystkim kobietom,ktore borykaja sie z tym co ja przezylam aby nie tracily wiary i zeby niedlugo patrzyly usmiechniete na swoje dziecko tak jak ja teraz patrze na swoje...
      • nomya Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.11.11, 10:17
        Współczuję Ci koszmaru, który przeszłaś, ale właściwie sama sobie go zafundowałaś, bo test Pappa jest tylko gdybaniem odnośnie prawdopodobieństwa wad genetycznych, to badanie jest bezsensowne i tak naprawdę nic rodzicom nie powie jeśli nie będzie poparte amniopunkcją, na którą Ty się nie zdecydowałaś.
      • minerwamcg Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.10.12, 13:57
        Krótko mówiąc, potwierdza się to, co zawsze powtarzam - zrób test Pappa, a zafundujesz sobie niepotrzebny stres. A Ty, Marittto, skoro zrezygnowałaś z amnio (w porządku, nie dziwię się, sama się nie zdecydowałam) nie próbowałaś się dowiedzieć czegoś o dziecku mniej inwazyjnymi metodami (USG u naprawdę dobrego specjalisty) i choć trochę uspokoić?
      • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.12, 14:37
        Czy ktoś miał podobne wyniki krwi pappa, białko pappa 0,54 MOM, wolna beta hcg 2,3 MOM.
        Reszta markerów genetycznych idealna. Usg w 13 tygodniu dobrze, przezierność karkowa 1.8, wszystkie parametry ok.
        Usg połowkowe wyszło bardzo dobrze, dooplerowskie także, echo serca też.
        Wszystkie narządy dziecka, parametry, układy wyszły prawidłowo. gdyby nie ta nieszczęsna krew. Badania robione w Genomie w Rudzie Śl. u specjalistów z certyfikatami i na odpowiednim sprzęcie.
        Czy któraś z mam miała podwyższoną bete i zaniżone białko i dziecko było zdrowe?
        Czytałam wiele o wynikach biochemicznych krwi, że mogą być zafałszowane, ale boję się.
        Miałam konsultacje w IG w POznaniu u dr Pietrygi, który powiedział, że z jego doświadczenia wynika, że dziecko nie bedzie miało ZD.
        Wiadomo pewność daje aminopunkcja, na którą zwg na ryzyko poronienia nie zdecydowałam się. Proszę jeśli ktoś ma wiedzę w tym temacie o pomoc. Dzisiaj dowiedziałam się, że dziewczyna, która miała takie same wyniki jak ja i do tego podwyższone NT bedzie miała zdrową córeczke, takich przypadków znalazłam kilkanaście. To mnie podtrzymuje bardzo na duchu.
        Przede mną jeszcze 4 miesiące ciąży. Mam 35 lat. Ryzyko zwg na ZD u mnie wyliczone na 1:1190, ZE 1: 12919 ZP 1: 40392.
        Po wynikach krwi zmieniło się ryzyko ZD 1:122...
        • awita5 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.11.12, 23:27
          Miałam podobną sytuację, białko Pappa prawie takie samo jak Ty, beta jeszcze wyższa, bo 2,88, ryzyko ZD wzrosło z powodu takiej biochemii do 1:29 (z samego USG było 1:1400, wszystkie parametry ok). Zdecydowałam się na amnio, ryzyko poronienia to obecnie ok. 0,5%, więc naprawdę niewielkie, a spokój po amnio - bezcenny. Oczywiście wynik potwierdził, że z dzieckiem wszystko ok. Na wyniki biochemii ma wpływ wiele czynników, których w teście Pappa się nie uwzględnia, no ale jak dostaje się taki wynik, to ziarno niepewności jest już zasiane...
        • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.11.12, 16:15
          Cześć.
          Ja miałam podobne wyniki, tzn.: przezierność karkowa=1,5; wolna b-hCG=2,312 MoM i PAPP-A:0,458 MoM. Mam skończone 35 lat (w momencie robienia testu pappa brakowało mi 12 dni do 35 urodzin więc przyjęto, że mam 34 lata). W dniu 29.10. zrobiłam amniopunkcję (było to równe 2 tyg. temu) i teraz czekam na wynik.
          Ryzyko ZD podstawowe wyliczono na 1:278 a po testach krwi obliczono na 1:108. Niby USG było wzorcowe, ale co z tego?
          Dziś siedzę i czekam i zastanawiam się nad tym wszystkim. Mam straszną nadzieję, że dzidziuś będzie zdrowy, ale ten test zostawia ziarno niepewności w duszy.
          Pozdrawiam serdecznie.
          Jeśli chcesz pogadać to pisz: danab1@interia.pl
          • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.11.12, 18:46
            danabryk napisał(a):

            > Cześć.
            > Ja miałam podobne wyniki, tzn.: przezierność karkowa=1,5; wolna b-hCG=2,312 MoM
            > i PAPP-A:0,458 MoM. Mam skończone 35 lat (w momencie robienia testu pappa brak
            > owało mi 12 dni do 35 urodzin więc przyjęto, że mam 34 lata). W dniu 29.10. zro
            > biłam amniopunkcję (było to równe 2 tyg. temu) i teraz czekam na wynik.
            > Ryzyko ZD podstawowe wyliczono na 1:278 a po testach krwi obliczono na 1:108. N
            > iby USG było wzorcowe, ale co z tego?
            > Dziś siedzę i czekam i zastanawiam się nad tym wszystkim. Mam straszną nadzieję
            > , że dzidziuś będzie zdrowy, ale ten test zostawia ziarno niepewności w duszy.
            > Pozdrawiam serdecznie.
            > Jeśli chcesz pogadać to pisz: danab1@interia.pl


            Witaj. Dziekuje za e-mail. Myślę, że Twoje dziecko jest zdrowe. Wczoraj urodziła moja znajoma, która miała prawie identyczne wyniki krwi jak my a usg dobre.
            Urodziła zdrowego chłopca.
            Napisz koniecznie jak dostaniesz ynuk aminopunkcji!
            Trzymam kciuki.
            • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.11.12, 11:16
              Cześć.
              Dzięki za wsparcie. Jak tylko się czegoś dowiem, tzn. wyniki amniopunkcji, to dam znać. Na ten moment boję się tej rozmowy telefonicznej jak ognia, ale muszę przez nią przejść i niezależnie od wyniku żyć dalej.
              Jeszcze raz dziękuję Ci za wsparcie i odezwę się.
              Pozdrawiam i trzymam za wszystkie dziewczyny w podobnej sytuacji kciuki.
        • nesta319 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.12.12, 10:22
          Ja mam podobne wyniki.W 12 tygodniu miałam robione usg i lekarki z GENOMu-NT 1.8,kość nosowa w porządku,zastawki ok,przepływ krwi w przewodzie żylnym ok,ryzyko na podstawie wieku dla trisomii 21 1:456 (mam 32 lata),po usg ryzyko 1:1909.Zaproponowano mi rutynowo PAPP-A i beta-HCG na które się zgodziłam ..i trochę tego teraz żałuję..po 3 tygodniach otrzymałam wyniki wolne beta-HCG 2,884Mom i PAPP-A 0,775,ryzyko trisomii 21 wzrosło 1:445..tak naprawdę to niewiele więcej niż ryzyko obliczone na podstawie wieku ale jednak niepokój został zasiany.Pani doktor zaproponowała amniopunkcję na którą się nie zdecydowałam,wyjaśniła że z jej doświadczenia wynika że jeżeli w badaniu usg jest wszystko w porządku to najprawdopodobniej z dzieckiem będzie wszystko ok a te wyniki z krwi mogą wskazywać nap na ryzyko wystąpienia nadciśnienia w ciąży,cukrzycy, przedwczesny poród i trzeba będzie teraz dokładniej obserwować ciąże.Pani doktor zaproponowała że skoro nie chcę amniopunkcji to drugie usg prenatalne zrobi mi wcześniej bo w 18 tygodniu i wtedy będzie mogła stwierdzić czy wszystko jest w porządku i nie ma ZD.Stres jest ale pozostaje mi myśleć pozytywnie i czekać do 18 tyg jeszcze 3 tygodnie....
          • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.12.12, 15:14
            Witam drogie Panie smile odrazu dziękuje za wasze wszystkie wpisy, które mnie podtrzymywały na duchu i dawały wiare, że bedzie wszystko dobrze smile

            Mam 24 lata i kazdy od początku na mnie dziwnie patrzył, że chcę zrobić badania prenatalne. Każdy uważał, że w moim wieku nic nie może się wydarzyć. Ale zawsze z mężem sobie mowiliśmy, że jak bedę w ciązy zrobię wszystkie możliwe badania. No i oczywiście tak zrobiłam. w 12 tygodniu ciazy pojechałam na USG genetyczne - wszystko wzorowo, idealnie - radość niesamowita! Lekarz mówi, nie widze potrzeby wypisywania skierowania na test PAPPA, ale że jestem nadgorliwa, mowie sobie : a zrobie ten test będę spokojniejsza...
            Nic bardziej mylnego!!!!!!!!!!!!!!!!! Godząc się na test PAPPA nie wiedziałam na czym on polega, do czasu kiedy zadzwonił lekarz prowadzący i powiedział, że przyszły wyniki testu i mam podwyższone ryzyko, a że nic więcej przez telefon mi nie może powiedzieć, to proponuje wizyte u genetyka uncertain No jakby mnie ktoś w głowe uderzył! Jeden wielki ryk i płacz! Wizyta u genetyka za dwa tygodnie - mordęga straszna!
            Nadszedł dzień wizyty i poznanie wyników - najgorszy dzień w moim życiu!
            Ryzyko trisomii 21 (ZD) 1:49 w moim wieku! Bardzo wysoki wynik białka.
            Genetyk jako pierwszy zapytał mnie czy przyjmuje jakieś leki, powiedziałam że przyjmuję Duphaston - okazuje się, że ten lek może podwyższyć białko - tylko szkoda, że nikt mi o tym nie powiedział przed testem PAPPA, odrazu bym wiedziała, że wyjdzie zły ;/
            Jednak genetyk nie da mi gwarancji, że to wyłącznie od tego. I zaroponował amniopunkcję ze względu na to, że ryzyko jest baaardzo wysokie. Oczywiście zaczełam mówić, żę się bardzo boję tego, że moge poronić (jedno poronienie mam już za sobą). Genetyk powiedział tak: "MUSI PANI WYBRAĆ, KTÓRE RYZYKO PANI WOLI. CZY RYZYKO 1%-we PORONIENIA CZY RYZYKO 1:49, ŻE DZIECKO MOŻE MIEC ZD????" - zgodziłam się na amniopunkcję.

            Na całe szczęście w nieszczęściu wyznaczono mi termin amniopunkcji na pojutrze. Zabieg mało komfortowy, ale bez tragedii idzie to przezyć. Oczywiśćie zdecydowałam się na FISHA bo nie dałabym rady czekać 3 czy 4 tygodnie! Po zabiegu przeleżałam 3 dni, bez zadnych komplikacji ( na szczescie). Po równych 6 dniach był już wynik FISHA - zdrowa dziewczynka smile ale jeszcze ogólny wynik amniopuncji (który wykrywa więcej aberracji chromosomowych). Wynik był już po 2 tygodniach od amniopunkcji. Potwierdził FISHA w 100%.
            Dzisiaj jestem szczęśliwa i cieszę się, że to już za mną.
            Z jednej strony przez ten test narobilam sobie stresu co nie miara.... i to całkiem niepotrzebnego. Jedynie dzięki amnipunkcji jestem pewna tego w 100%, że wszytsko jest wporzadku.
            Pozdrawiam dziewczyny, które stoją przed tym dylematem czy robić amniopunkcję czy nie. Decyzja nie jest łatwa, ale później jesteście lżejsze psychicznie, że wszytsko bedzie dobrze.
            Agata
          • dextera.m Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.12.12, 19:00
            Bylam w podobnej sytuacji. Wiek zrobil swoje; 33lata. Na amnio sie nie zgodzilam; ryzyko powiklac bylo wieksze niz ryzyko ZD. Nerwy byly, ale staralam sie myslec pozytywnie. Mialam poparcie mojego lekarza i specjalisty od USG.
            Inna sprawa, ze lekarka namawiajac Cie na USGw 18 tygodniu troche chyba mija sie z celem. Badanie w 20 tygodniu, tzw badanie polowkowe ma na celu sprawdzenie organow, kosci, wielkosci dziecka itd. To jest wazne, zeby ono sie odbylo w 20 tygodniu. Niestety, ale badanie USG nigdy nie odpowie na pytanie czy z dzieckiem wszystko ok, inaczej nikt by nie ryzykowal amnio. Nie chce Cie jeszcze bardziej martwic, ale Twoja lekarka mija sie z prawda.
    • pit1609 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.12.11, 08:17
      Czesc, odebralam wczoraj swoj wynik amnio-uff dobry i wiem o jakim koszmarze piszecie, caly ten straszny okres czekania, strachu panicznego i lez przysiegalam sobie ze napiszę. Fora na temat tez znam na pamięc dlatego napiszę to,czego nigdzie nie znalazlam:
      1. Amniopunkcja nie boli!!! Trwa wszystkiego sam zabieg moze 2 minuty.Nikt dotąd nie napisal, ze uklucie tej igly to pikus, ciągle tylko o tym czytalam ze to takie straszne i w efekcie strasznie wystraszylam sie tego co nastepuje po ukluciu, kiedy myslisz ale mi cim bo tak naprawde jest to jakby uderzenie w powloki macicy zeby sie tam dostac (jakby w pilke gumowa igielka) To tez nie boli trwa sekunde, ale ja sie przestraszylam bo nikt nie napisal ze to nie o igle chodzi.Ja bylam odwrocona od monitora usg i polecam ten manewr.W Multimedzie w warszawie na warynskiego czeka sie rowno 3 tyg polecam bo nie jest to 4-5.Po zabiegu nie mialam zadnych skurczy, nic -czulam jakies 3 dni bol miejscowy w miejscu wbicia taki jakbym miala siniaka.Takze tez nie u kazdej Nospa jest potrzebna, plamien tez n ie bylo. mialam z tydzien schize co do odplywania wod plodowych, nie odroznialam zwyklej wydzieliny od plynu, juz wiem po konsultacji ze plyn to od razu wiadomo bo nie saczy sie tylko chlusnęłoby z pol szklanki.
      2. Pytałam ginekologow, neonantologa, genetyka, hematologa jakie moga byc przyczyny zlych wynikow biochemii, jesli nie bralam zadnych lekow na podtrzymanie, stymulacje zaplodnienia (zwiekszaja B=HCG) i NIKT nie powiedzial mi skad mogly byc książkowo zle wyniki krwi,tj bialko Pappa niskie a HCG wysokie
      3. Ogarniacie fakt, ze wyniki testu Pappa moga wyjsc rozne u kilku lekarzy?????? Ja jestem wsciekla o to na maxa. Ja usg mialam wzorowe, lat 33, i zle wyniki pappy ryzyko trisomii wyszlo mi 1:276 stad wskazanie do amnio.Pokazalam wyniki dwom specjalistom i obaj powiedzieli ze liczone jest metodą asekuracyjna, tj. na przyklad podstawiono do wzoru w komputerze (lekarz majac dane usg i krwi podstawia dane pod program komputerowy trwa to 30 sek i ma wynik) za malo danych, tj.parametrow np tylko wiekm NT, waga, wzrost. U mnie obaj lekarze, zktorymi sie konsultowalam wskazali ze lekarz na usg nie zbadal bardzo waznego parametru tj. przeplywu przez zastawkę trojdzielną, ktory jesli jest ok bardzo duzo wnosi do wiedzy o zdrowiu maluszka (nieliczni umieja to zbadac i maj odpowiedni sprzęt).Ponowilam wiec usg gdzie indziej i wyliczono mi ryzyko nowe 1:1071. czy wyobrazacie sobie roznice???????????? Mnie wrylo, jednak bylam juz w takim stanie rozsypki ze mimo wszystko zdajac sie na los poddalam sie amnio, bo koszmar niepewnosci i strachu paralizowal mnie rowno 4 mies i powiedzialm ze wole wiedziec i choc pol tego czasu ciazy sie nie stresowac, bo nie szlo funkcjonowac normalnie.Wyniki krwi wazne sa jakis miesiac, nie ponawialam wiec biochemii tylko usg, w ogole na Zachodzie robi sie najpierw kolo 8 tyg krew , usg w 12 i dopiero podstawia do wzoru na liczenie ryzyka, ale takie dane maja tylko lekarze z Dyplomem tej słynnej placowki londynskiej zajmującej się genetyką plodu. Ja polecam dr Makowskiego, doc Węgrzyna i prof. Dudarewicza/Wiem jak w tym czasie decyzji i strachu potrzebne info i wsparcie, sluze wszystkim pomocą, kontaktami, doswiadczeniami i pomocą.Serdecznie was pozdrawiam i 3mam kciuki za wytrwalosc.
      • princesswhitewolf Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.09.12, 19:34
        Ja usg mialam wzorowe, lat 33, i zle wyniki pappy ryzyko trisomii wyszlo mi 1:276 stad wskazanie do amnio

        No ale dla twojego wieku srednia to 1:300 i to jest norma. Wiec ciut ponizej normy nie jest czyms co powinno zaalarmowac lekarzy
      • alamig76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.11.16, 16:23
        Mam 40lat.
        Badanie USG genetyczne i test pappa w 12+4 dni wg CRL, wg moich wyliczeń
        11+4dni.
        CRL61,0mm
        NT 1,90mm
        BPD 21,00 mm
        Łozysko przednia sciana, plyn owodniowy w normie, kosc nosowa obecna. Cala
        reszta w najlepszym porzadku.
        Z ryzyka podstawowego zmienilo sie nastepujaco:
        Trisomia 21, 1:74 na 1:249
        Trisomia18, 1: 177 na 1:538
        Trisomia 13, 1:556 na 1:7566
        Moja radosc byla wielka bo z usg wynika, ze wszystko jest dobrze, no ale
        doszla biochemiasad
        Wolne b-hcg62,59 IUodpowiada 1,729 MoM, pappa 2,322 IU odpowiada 0,870 MoM
        Ogolnie nie podwyzszylo mi to ryzyka ale obnizylo naledwie o 17 w obrebie trisomii 21
        Tris 21, 1:266
        Pozostale trisomie znacznie sie oddalily.
        Dostalam wskazanie do amniopunkcji.
        Proszę mi powiedziec czy moja biochemia jest bardzo niepokojaca czy to
        tylko suma zagrożeń w tym najwiekszym mój wiek. Czy usg w tym przypadku nie
        uspokaja?
        Jestem strasznie przejeta, nie pale, nie pij, w rodzine zdrowe dzieci, mam
        syna zdrowego coprawda urodzony 5 tyg przed czasem ale zdrowy jak rybka.
        Jedna ciążę poronilam samoistnie i od tamtego momentu bralam duphaston na uregulowanie cyklu. Bralam przez 3 miesiace. Nastepnie po roku zaszlam w obecną ciążę i po raz kolejny duphaston (2 miesiace 2x1).
        Nie wiem co robić? Czy zaufać usg?
        Bardzo proszę o uspokojenie i pokrzepienie.
        Alicja
        • nayaneczka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.11.16, 15:46
          Nie masz problemów z tarczycą?? Mi genetyk powiedziała, że nikt tego oficjalnie nie powie ale 99% kobiet które do niej trafiają z super USG i kiepska biochemią mają nieunormowane hormony tarczycy. Jaka będzie Twoja decyzja jeśli dziecko okaże się chore???? Odpowiedz sobie sama na to pytanie. Jak CIę stać to polecam test NIFTY. Jest nieinwazyjny. Tylko kosztuje 2400zł. jak nie to zrób amniopunkcję. Ja miałam ryzyko ZD 1:27. Mój syn jest zdrowy.
          • alamig76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 28.11.16, 18:07
            Witam.
            Zdecydowałam sie na amniopunkcję. Chcieliśmy z mężem wiedzieć. Nie chodziło o decyzję ale o to zeby wiedzieć czego sie spodziewać, przygotować się. Dziś odebrałam wynik Fish ZDROWA DZIEWCZYNKA smile
            Nie wiem jak przeżyłam okres oczekiwania na wynik...to była wegetacja, placz, bezsenność i modlitwa...ciagla nieustającąca modlitwa.
            Jestem tak bardzo zawiedziona testem pappa!!! Myślę, że ten test został stworzony by znecac sie nad kobietami, ktore zdecydowaly sie na dziecko po 35r.ż.! Rozumiem drastycznie zwiekszenie ryzyka...ale te wyliczanki w wiekszosci przypadków nie mają nic wspolnego z realnym ryzykiem, a dostarczaja tak niewyobrazalnego stresu kobiecie w ciąży i jej najblizszym!!!!
            Dzis jestem przeszczesliwa smile smile smile Moja kochana coreczka jest zdrowa. Moje malenstwo!
            Dziewczyny pamietajcie, jesli USG jest ok to pal sześć biochemie!!!!!! Kazda z nas jest inna, zazywa np leki podtrzymujace ciążę... Jestem pewna że wiele czynników wplywa na wynik bhcg! Tylko USG genetyczne nie oszukuje.
            Życzę Wam wszystkim zdrowia i pomyslnych wiesci smile
            Alicja
            • lusitania2 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.11.16, 13:44
              alamig76 napisał(a):

              > Tylko USG genetyczne nie oszukuje.

              po pierwsze - nieprawda, na co są przykłady chociażby w tym wątku.
              O czym "mówi" test PAPPA i jak powinien być interpretowany też.
              Miło, że Ty możesz czekać na zdrowe dziecko (test PAPPA na pewno też wskazywał na większe prawdopodobieństwo urodzenia zdrowego dziecka, niż obciążonego wadami), ale niestety nie dla wszystkich z nas ta "statystyka testu PAPPA" była równie łaskawa.
            • aga.k.81 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.11.16, 14:05
              Gratuluję, to wspaniałe wieści! Uważam dokładnie tak samo, jak Ty. Przechodziłam przez "ten" klimat prawie 3 lata temu (w wieku 32 lat), zdecydowałam się na amniopunkcję także z powodów, o których piszesz. A teraz mam niespełna 2,5 letnią cudowną, ukochaną i zdrową córeczkę.
              Jeśli będę jeszcze kiedyś w ciąży i USG prenatalne z 12 tygodnia wyjdzie w porządku, na pewno nie zdecyduję się na test PAPPA. Za dużo nerwów, płaczu, obaw..
              Jeszcze raz gratuluję, teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko cieszyć się ciążą i wyczekiwać swojego maleństwasmile Czego Ci z całego serca życzę.
    • motyl82 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.12.11, 13:49
      Witajcie,

      Mimo, że piszę pierwszy raz, to od kilku tygodni przeczytałam chyba wszystkie możliwe fora o złych wynikach testu Pappa-a, amniopunkcji, usg prenatalnym, łącznie z forami anglojęzycznymi…
      mam nadzieję, że może moja historia doda komuś otuchy i wiary w szczęśliwy finał, tak jak mnie te pomyślnie zakończone historie, o których czytałam…

      Mam 29 la, jestem w pierwszej- wyczekanej ciąży… biorę Duphaston, który rzekomo nie wpływa na wynik badania…
      Usg prenatalne miałam robione w 13-tym tygodniu, gdzie wszystko było w jak najlepszym porządku: CRL 66,9, NT 2,1, FHR 155, kość nosowa obecna, przepływy na zastawce trójdzielnej i w przewodzie żylnym: prawidłowe. Ryzyko przed usg: trisomia21 1:740; trisomia 18 1:1836, trisomia 13 1:5721, po usg nowe obliczone ryzyko: trisomia21 1:1961; trisomia 18 1:5532, trisomia 13 1:64460.
      Po badaniu oddałam bez żadnych obaw krew na wykonanie testu Pappa-a, ponieważ lekarz prowadzący standardowo zleca wykonanie tego testu.
      Przeszczęśliwi wróciliśmy do domu… jak zaczarowani wpatrywaliśmy się codziennie w ekran monitora, oglądając nagranie z usg prenatalnego… pomału przechodziły mdłości, zaczęłam się lepiej czuć, mieć siłę i energię i jeszcze bardziej cieszyć z ciąży, aż do pewnego feralnego dnia, kiedy odebrałam telefon z laboratorium , że mam bardzo złe wyniki z krwi i ryzyko trisomii 21 wzrosło do 1:250…. W związku z tym proponują mi amniopunkcję…
      Jak echo słyszałam końcówkę rozmowy, zrobiło mi się słabo i świat mi się zawalił…. Temu, kto przechodził nie muszę opisywać tego co się przeżywa, że normalne życie i świat dookoła nie istnieje…. Że rozpacz i strach biorą górę nad wszystkim…
      Ze względu na ryzyko poronienia wahałam się przez chwilę nad decyzją o amniopunkcji… jednak spokojna rozmowa z lekarzem, że Tydzień później byłam po amniopunkcji, podczas wykonywania usg lekarz powiedział, że na usg nie ma żadnych nieprawidłowości, że dzidziuś wygląda na zdrowego, że to najprawdopodobniej chłopczyk i że w 90% przypadków wynik amniopunkicji jest dobry… pomyślałam, że w takim razie do cholery po co wykonują te badania…?
      Stan emocjonalny i psychiczny nie pozwolił mi czekać ponad 4 tygodnie na wynik, zapłaciłam za FISH’a i… zaczęły się 4 dni czekania, w ostatnim dniu emocje sięgały zenitu, ale… po słowach lekarza i przeczytaniu setek wypowiedzi na forach, uspokajałam się wewnętrznie coraz bardziej, w głębi serca czułam, że to córeczka, o której marzyłam, chociaż najważniejsze było, żeby dziecko było zdrowe... czytałam , że przy dziewczynkach, zdrowych dziewczynkach wynik testu z krwi jest fałszywie zły…
      Odebrałam wynik- kariotyp prawidłowy żeński…. TO NAJPIĘKNIEJSZE SŁOWA, JAKIE W ŻYCIU PRZECZYTAŁAM... A RADOŚC JEST TAK WIELKA, ŻE NIE DO OPISANIA…

      Dziewczyny, jeżeli właśnie przeżywacie ten strach… głowa do góry!!! W ponad 90% wynik ammio jest dobry, a test Papp-a to tylko prawdopodobieństwo, że 1 na … Ileś kobiet z takimi wynikami będzie miała chore dziecko. Życzę wszystkim zdrowych i pięknych Dzidzi!
      pozdrawiam
      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.03.12, 14:41
        Przeszłam to samo. Dobre USG i ryzyka 1:1000 po skorelowaniu z wynikami krwi 1:25. Przeżyłam koszmar. Musiałam zrobić amniopunkcję, której tak bardzo się bałam. Po dwóch tygodniach odebrałam wynik, zdrowa dziewczynka. Nigdy nie daruję lekarzom, że musiałam przez to przechodzić. Uważam, że testy pappa to tylko niezły biznes i żerowanie na strachu ciężarnych kobiet. Najśmieszniejsze jest to, że żaden z nich nie chce przyznać, że branie duphastonu może fałszować wyniki krwi.
        • bialasek75 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.03.12, 14:46
          A czy branie duphastonu fałszuje wyniki? Pierwsze słyszę.
          • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.03.12, 18:57
            Testy biochemiczne mają to do siebie, że każdy dodatkowy czynnik może fałszować wyniki. To są słowa pani pracującej w labolatorium.
        • joszka30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.03.12, 22:26
          "Nigdy nie daruję lekarzom, że musiałam przez to przechodzić."

          przeciez nie musiałaś. To chyba była Twoja decyzja ,czy decydujesz się na te badania? I amniopunkcji chyab tez nie musiałaś robić? To nadal decyzja..
          ja robilam testy PAPPA - pomimo wątpliwości, że w moim wieku: 38 lat, wynik może byc fałszywie dodatni. Wyniki były rewelacyjne, co bardzo pomoglo mi w czekaniu na wyniki amniopuncji, na która tez się zdecydowałam... Przynajmniej spałam przez te 10 dni czekając na rezultat, a nie chodziłam ze stresu po ścianach...
          • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.03.12, 09:20
            Tak, zgodziłam się ponieważ to moja pierwsza ciąża i nie miałam pojęcia o co chodzi w tych testach. Lekarz u którego byłam na usg powiedział, że jeśli nie chce amniopunkcji to idealnym rozwiązaniem oprócz usg (które wyszło idealnie) będzie badanie krwi. Zapłaciłam za nie 250 pln. Kawałek papieru, którym mogę sobie wiesz co zrobić... Usg jest najważniejsze
          • anetchen2306 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.03.12, 09:24
            "Wyniki byly REWELACYJNE. Przynajmniej spałam przez te 10 dni czekając na rezultat, a nie chodziłam ze stresu po ścianach... "
            Gdyby nie byly rewelacjyne, pewnie zachowalabys sie tak samo, jak twoja przedmowczyni ...
            Dobrze ci pisac, bo bylas w sytuacji dokladnie odwrotnej. Gdyby wyniki byly zle, nie sypialabys pewnie tak dobrze. Wiec kazdy kij ma dwa konce: dla Ciebie (po pomyslnym wyniku) bylo to zbawienne, bo Cie uspokoilo. Dla innej bylo koszmarem, bo niczego nie wyjasnilo a tak naprawde zasialo tylko panike.
            • joszka30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.03.12, 16:56
              Dokładnie: kij ma dwa końce. Dlatego naduzyciem uwazam okreslenie, ze test PAPPA jest do niczego. Niektore osoby wynik potrafi bardzo uspokoić...
              I nie wiesz, jakiem sytuacji ja byłam..wink
              a decydując się na takie badania, trzeba zadac sobie zasadnicze pytanie:
              do czego potrzebny mi wynik i co zrobię jesli będzie zły...
              Jesli nic, to faktycznie po co się denerwowac jak ta biochemia wyjdzie zła..
              PAPPA jest niedoskonały, nieprecyzyjny, zdarza się wskazuje nieprawidłowośc, pomimo tego,ze z dzieckiem ok. Natomiast sytuacja odwrotna: ze PAPPA wyjdzie dobry, a dziecko jest pomimo wszytsko chore, to już wyjątkowy wyjątek. Dodam,że prawidłowa interpretacja PAPPY jest skorelowana z wynikiem USG. Dopiero te 2 badania moga dac jakiś obraz...
      • alamig76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.12.16, 06:55
        Moja Droga!
        Opisaną przez Ciebie historię czytalam jak swoją własną. USG super, bez obaw krew, euforia i... szok trisomia 21 1:266. Amniopunkcja...setki artykułów, wsparcie, Fish i ZDROWA DZIEWCZYNKA!
        Pójdę o krok dalej... myślę, że pappa nakręca spiralę dalszych, kosztownych badań. Wszystko niestety kręci sie wokół kasy...
        Ten strach, cierpienie, placz i przeogromny stres...chyba najwiekszy w życiu... Czy ktoś mysli o tym. Ja tez brałam duphaston, tez dziewczynka. Czy nie czas skorygować wskaźniki, udoskonalić system obliczeniowy???
        Cóż...było minęło.
        Wszystkim dziewczynom w podobnej sytuacji życzę wspanialych wieści i nie dajcie sie zwariować jakimś wyliczankom.
        Motyl82, ściskam i życzę duzo zdrowia!
        Alicja.
        • belasi Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.12.16, 17:33
          Witam drogie Kobietki
          Jestem w 14 tygodniu ciąży i odebrałam w piątek badania testu pappa i nic z niego nie rozumiem.
          Czy mogę prosić o pomoc jak odczytuje się te badania ?
          Do lekarza mam na środe a bardzo się denerwuje
          Pozdrawiam
    • guderianka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.03.12, 10:08
      Piszesz o "złej biochemii". Twój wynik nie był zly. Podał, że ryzyko dla ZD w Twoim przypadku wynosi 0,64% .
      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.03.12, 10:12
        Mój wynik biochemii był zły.
    • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.05.12, 14:52
      Witam,

      Chciałabym opisać swoją historię. Mam nadzieję, że uda mi się pocieszyć wszystkie dziewczyny, które z wyników badań miały wysokie ryzyko wystąpienia trisomii.

      Mam 24 lata, to moja pierwsza ciąża. 28 kwietnia wybrałam się na badanie prenatalne wraz z pobraniem krwi do badania, jego wyniki po ok. 2 tygodniach miały zostać wysłane na maila. Po 1,5 tygodnia otrzymałam telefon z Poradni genetycznej z zaproszeniem na konsultacje. Na następny dzień spotkałam się z Panią Doktor, która zapytała czy dostałam wynik na maila. Odpowiedziałam, że nie, na co ona odparła: "Chyba nie chcieli pani straszyć...". Tak rozpoczął się mój koszmar.

      Oto moje wyniki:

      Ultrasonografia
      Wiek ciążowy: 13 tygodni + 2 dni
      Długość ciemieniowo - siedzeniowa (CRL) 72,3 mm
      Przezierność karku (NT) 2,20 mm
      Wymiar dwuciemieniowy (BPD) 22,0 mm

      Markery wad chromosomalnych
      Kość nosowa: obecna
      Przepływ na zastawce trójdzielnej: nieprawidłowy (fala wsteczna)
      Przepływ w przewodzie żylnym: nieprawidłowy (brak/zwrotna fala A)

      Biochemia
      wolne B-hCG: 39,30 IU/l odpowiada 1,162 MoM
      PAPP-A: 4,287 IU/l odpowiada 0,910 MoM

      Ryzyko podstawowe
      trisomia 21: 1:1020
      trisomia 18: 1:2589
      trisomia 13: 1:8093

      Nowe, wyliczone ryzyko
      trisomia 21: 1:11
      trisomia 18: 1:174
      trisomia 13: 1:1535


      Nie muszę dodawać, co czułam, bo każda z Was,która ma podwyższone ryzyko wie to doskonale...
      Zdecydowałam się na amniopunkcję, którą wykonano mi 16 maja. Zapłaciłam także za RAPID FISH, bo lekarka powiedziała, że oczywiście trzeba czekać na wyniki klasycznej, ale na tyle amniopunkcji, ile wykonali, nie było ani jednego przypadku, żeby wynik klasyczny nie potwierdziła FISH'a.

      Dziś, 18 maja, po dwóch dniach był wynik FISH'a, Pani przez telefon powiedziała: BĘDZIE PANI MIAŁA ZDROWĄ DZIEWCZYNKĘ!!!

      Moja radość jest nieograniczona!!! Jeszcze to do mnie nie dociera!!! Gdybym mogła to z radości chyba bym się spiła!!! Pozostaje mi być dziś szoferem dla męża i mojej rodziny, którzy razem ze mną wylali morze łez, ale cały czas mnie wspierali i pocieszali smile

      Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim przyszłym mamusiom smile

      MR

      • estera.78 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.05.12, 18:22
        moniquee_1 gratuluję! ciesze sie razem z Tobą. Aż się popłakałam ( te hormony robią ze mnie marmoladę).

        Ja jednak sie nie zdecyduje na test PAPPA.
        • gosiablada Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.05.12, 20:25
          Ja też nie , właśnie by nie przeżywać tego koszmaru.

          Gratuluję i ,życzę już spokojnych miesięcy ciążysmile
      • lara.e Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.08.12, 13:38
        Twój post jest na prawdę ogromnym pocieszeniem, też się popłakałam.
        U mnie ryzyko po tescie i usg wyniosło 1:8 chyba jeszcze na żadnym forum nie spotkałam się z tak wysokim ryzykiem, w poniedziałek jadę zarejestrować się do poradni genetycznej i na amnio.

        Mam 37 lat, jest to II ciąża, pierwszą poroniłam. Biorę Duphaston 3x dziennie i Clexane 40ml. Amniopunkcji więc się nie boję, bo codziennie robię sobie sama zastrzyki w brzuch, boję się natomiast wyników. od wczoraj pękami głowa i pieką oczy, staram się myśleć rozsądnie,
        przezierność karkowa wyszła mi podwyższona 3mm, kość nosowa uwidoczniona, z zastawkami też wszystko w porządku, tylko ta przezierność zła i ryzyko obliczone na 1:8

        Pocieszający jest fakt, że duphaston, a może nawet i clexane mogly zaburzyć wynik badań.
        Nic pozostaje mi miesiąc niepewności.....
        • joszka30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.08.12, 22:49
          lara.e
          chodż tu:
          www.fozik.pl/forum/vt,48,237,912,22340,przeziernosc-karkowa
          i ta przeziernośc nie jest wcale taka duża. Głowa do góry!
        • agapaz73 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.08.12, 23:22
          Kochana, dokładnie rok temu odbierałam wyniki testu PAPPA nie spodziewając się niczego złego, zwłaszcza, że podczas badania USG podsłuchiwałam trochę lekarza i uspokoiły mnie wartość NT, którą dyktował pielęgniarce i obecność kości nosowej. Tym bardziej nie mogłam uwierzyć ze ryzyko Trisomii 21 - wyniosło 1:24 - mam 39 lat (NT 2 mm, ale biochemia do kitu - ja brałam Luteinę dopochwowo). Ginekolog zaproponował amniopunkcję, żeby mnie "uspokoić". Zdecydowałam się.
          Po przeszło 3 tygodniach, gdy zadzwoniłam do laboratorium, powiedziano mi, że "wyniki są nie do końca prawidłowe" i najlepiej gdybym porozmawiała z kierowniczką laboratorium. W laboratorium, na stojąco, prawie w przelocie, pani kierownik powiedziała mi, że "Downa nie ma" (z komentarzem - "a co wy sie kobiety tego Downa tak boicie?"), ale jest kariotyp mozaikowy: w części komórek tylko jeden chromosom X czyli zespół Turnera, w pozostałych X z markerem chromosomu prawdopodobnie Y). Wg pani kierownik miało to oznaczać dziewczynke z zespołem Turnera z wewnętrznymi narządami męskimi. Zapytałam czy to już na 100%, czy to może się jakkolwiek zmienić. Otrzmałam odpowiedź - "no wie pani takie są wyniki, ale możemy powtórzyć amniopunkcję". Jak się domyślasz świat zatrzymał mi się wtedy w miejscu... Po godzinie wspomniana pani kierownik zadzwoniła ponownie stwierdzając, że "tak się przygląda tym preparatom (jak się okazało podała mi wyniki na podstawie niedokończonych badań) i tych markerów Y jest coraz więcej i najlepiej jakbym poszła na USG i tam sprawdziła czy to chłopiec czy dziewczynka. Uwierzysz? Kierownik laboratorium w mieście wojewódzkim w szpitalu klinicznym!!!
          Poszłam tego samego dnia, był siusiak. Zdjęcie trzymam do dziś. Amniopunkcji nie powtórzyłam, uznałam, że mojemu Dziecku bardziej potrzebny jest spokój, niż kolejne badania. Resztę ciąży przeżyłam dzięki wielkiemu wsparciu mojego narzeczonego, rodziny, przyjaciół, trzech cudownych Pań ginekolog (oczywiście biegałam na niezliczone konsultacje) i wielu dziesiątkom różańca...

          Mój zdrowy Synek skończył dziś pół roku smile

          Powtórzyliśmy badania w poradni genetycznej po Jego narodzinach, okazało się, że ma mikrodelecję chromosomu Y, który faktycznie na preparatach jest malutki i z powodu kiepskiej jakości sprzętu w szpiatalu/braku fachowości laborantów schował się pod inne chromosomy i w prawie połowie preparatów był niewidoczny. Dziś nie mam pretensji do wyników, ale do braku profesjonalizmu i łatwości z jaką wydano wyrok (w 100% pewny) na moje Dziecko.

          Mam nadzieję, że moja historia pozwoli Ci z większa rezerwa podejść do "ostateczności" wyników i doda wiary, że może być dobrze, czego życzę Ci z całego serca.
          • lara.e Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.08.12, 16:50
            Joszka dziękismile)) Już tam działamsmile
            Agapaz73 nawet nie usiłuję sobie wyobrazić co przeżywałaś!!!! Czasami mam wrażenie, że niektórzy lekarze nie mają sumienia, rozumiem, że dla nich to chleb powszedni, ale czy tak samo by się zachowali, jakby to ktoś z ich rodziny był w podobnej sytuacji???? Cieszę się, że u Ciebie wszystko dobrze się skończyło. Ja w poniedziałek miałam amniopunkcję i teraz pozostało mi biernie czekać na wyniki badań. Na szczęście amnio robił mi bardzo sympatyczny lekarz, który pocieszył mnie trochę, powiedział, że z NT 3 do 3,5 mm praktycznie rzadko się zdarza, żeby test wykrył jakieś wady, że mój maluszek, bo powiedział mi, że widzi chłopca ma się dobrze, że on nie widzi żadnych innych odchyleń, więc bardzo mnie uspokoił, choć gdzieś w głębi czai się strach
            • princesswhitewolf Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.08.12, 17:34
              Czasami mam wrażenie, że niektórzy lekarze nie mają sumienia,

              nie no bez przesad z tym brakiem sumienia. Po prostu zagonieni sa i nie maja po ilus tam latach sily powtarzac kazdej pacjentce z osobna ze prawdopodobienstwo to nie pewnik, i ze jak obliczaja prawdopodobienstwo to nie tylko test krwi czy kregoslupka wchodzi w rachube ale i potezna zmienna jaka biora pod uwage to sam wiek w sobie.
              Na zachodzie ciaze prowadza polozne i to ich zadaniem sa takie pogawedki i dokladnie omowienie szczegolow.

              • lara.e Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.08.12, 21:14
                tNo nie wiem czy to, że lekarz po usg mówi pacjentce: wie pani, że nie donosi pani tej ciąży jest tylko zaganianiem....., inna sytuacja, moja kolezanka zaszła w pierwszą ciążę, jak na skrzydłach poleciała do pierwszej ginekolożki jaka miała wolny termin, a ta ja zmroziła tekstem: i co Pani sie tak cieszy, to może być ciąża pozamaciczna..... nawet usg nie miała, kolezanka nie skarzyła się na żadne bóle, jak mówiła, tamta dosyć mocno nacisnęła jej na brzuch i wtedy syknęła.... potem poleciała szybko na usg i się okazało, że to ciąża bliźniacza i to prawidłowo zagnieżdżona, dziś ma dwie zdrowiutkie córeczki..... czy ta pani byla zaganiana i nie chcialo jej się tłumaczyć i powtarzac???? Nie mówię o lekarzach, którzy wskazują na pewne ryzyko, że takie istnieje, i trzeba sie będzie z tym liczyć, ale o takich, którzy wydają już wyroki i są o tym przekonani
                • princesswhitewolf Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.09.12, 19:43
                  że lekarz po usg mówi pacjentce: wie pani, że nie donosi p
                  > ani tej ciąży jest tylko zaganianiem


                  No wiesz, moze powinien powiedziec: "bardzo mi przykro" przed tym zdaniem i byloby milej. No ale musi poinformowac jakos no nie? Tez bylam w takiej sytuacji i tez mi powiedziano, ze z ciazy nici... i musze przejsc ssawke i narkoze.

                  i co Pani sie tak cieszy, to może b
                  > yć ciąża pozamaciczna..... nawet usg nie miała,



                  Tego typu zachowanie lekarza jest NIEETYCZNE i naprawde niebywale rzadkie. i absolutnie sie zgadzam ze niedopuszczalne. wiesz, sek w tym ze wiele ludzi klamie. Duzo wiecej znam nadwrazliwych mlodych panienek jakie opowiadaja wyssane z palca historie o wrednych lekarzach ( i nie mowie tutaj o tobie ale byc moze kolezance). Sama mam 1-2 znajome jakie tak czynia. Jedna juz 6 ty raz zmienia prace bo sami niby wrogowie sa wokol w kazdej z nich. Inna zas ciagle opowiada jak to ja ten czy tamten skrzywdzil i jest wredny.

                  Owszem zdarzaja sie niezbyt mili lekarze. Zdarzaja bo to ludzie i sa rozni. Zdarzaja sie tez zaganiani i dlatego bardzo rzeczowi. Ale juz nie przesadzajmy z tym ze kazdy - swiat nie roi sie od zlych zlorzeczacych lekarzy i nie jest to zawod w jakim celuja wredni ludzie bez skrupuow bardziej niz gdzie indziej.

                  czy ta pani byl
                  > a zaganiana i nie chcialo jej się tłumaczyć i powtarzac????


                  zdarzaja sie tez bledy w diagnozie z powodu niedoskonalego sprzetu albo bledow ludzkich, bo lekarz wszak to czlowiek- ale to niestety nie nalezy czynic normy i zlozeczyc na wszystkich.

                  Do czego zmierzam: Jesli sie ma watpliwosci to trzeba sie przejsc do kilku specjalistow.
            • agapaz73 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.09.12, 13:02
              Cieszę się, że po usg uspokoiłaś się trochę smile trzymam kciuki. Będzie dobrze!!!
      • matylda.77 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.09.12, 11:44
        witajcie wszystkie mamy,

        W waszym postach szukam nadziei i wiary ze wszystko skonczy sie dobrze.
        Przejrzalam juz chyba wszystko co tylko sie dalo aby je znalezc ... .

        Mam 35 lat i jestem mama dwojki cudownych dzieci do szczescia brakowalo nam tylko trzeciego skarbu. Bez problemu zaszlam w ciaze i wszystko wydawalo sie ok az do strukturalnego USG w polowie 24 tygodnia. Stwierdzono na nim hipotrofie symetryczna plodu. Mialam usg robione w 17 tyg i wszystko bylo ok a teraz okazalo sie ze ze rozwoj dziecka zatrzymal sie na 20-21 tyg. Pani doktor choc bardzo mila nie dala mi wielkich nadziei. Powiedziala, za z lozyskiem jest wszystko w porzadku i ze to prawdopodobnie anomalie chromosomalne, czyli jakis zespol. Zrobila mi amniopunkcje no i mam czekac ok 3 tyg. Pod koniec wizyty powiedziala, ze powinnam przygotowac sie ze to dziecko umrze, ale jakos mi nie powiedzala jak ja mam znalezc na to sile! W domu dzieci nie przestaja paplac o dzidziusu i kazde z nich planuje wszystko na swoj sposob, a ja? A ja jak sparalizowana oczekuje na kazdy ruch mojego malenstwa, boje sie ze moje dziecko umiera a ja nie moge nic zrobic; to taka straszna bezsilnosc.
        Wiem ze pozostaje tylko czekac... .
        • kawusia1002 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.09.12, 09:04
          matylda, mam nadzieję że wszystko u Ciebie skończy się dobrze, trzymam kciuki. Czytałam straszne historie dziewczyn i większość jednak kończyła się dobrze. Odezwij się proszę...
          • matylda.77 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.09.12, 12:13
            Hej kawusia, dzieki za te kciuki. Wczoraj dostalam telefon ze szpitala z wynikami amnio i okazalo sie ze chromosomy sa ok (bardzo sie ciesze) wiec to musi byc inny powod moze jakas infekcja; ciagle czekam na wyniki Torcha. W srode ide do lekarza i mam nadzieje, ze wowczas dowiem sie czegos wiecej. Wydaje mi sie ze jezeli moj synek urosl to i tak niewiele, bo moj brzuch jak na 6 mies. to jest niewielki a w ostatniej ciazy to wygladalam jak slonica i cora wazyla 3.55kg.
            pozdrawiam Mati
            • mama_amelii A propo testu Pappa 05.10.12, 09:18
              Ja robiłam tylko ze względu na wysoka przezierność 4,4 mm.Ze względu na wiek miałam za darmo,a i tak wiedziałam,że zdecyduję sie na amniopunkcję.Zrobiłam,bo lekarz chciał.U mnie z usg wyszło zagrożenie ZD 1-5,a po teście wzrosło 1-11(zreszta pappa i bthcg wyszły mi bardzo dobrze,ale ciągle biora pod uwage wiek i NT,dlatego takie wysokie ryzyko).
              Ogólnie maluch rozwija się prawidłowo,nie ma żadnych innych parametrów i teraz czekam jeszcze 2 tyg na wynik amniopunkcji
              Gdyby usg w 12 tyg wyszło ok to nie robiłabym testu Pappa,a jak ktoś pomimo dobrych wyników chce wiedziec,czy dziecko nie ma wady genetycznej to niech idzie od razu na amniopunkcje.
              Amniopunkcja nie jest przyjemna,ale też nie bolesna.U mnie wkłuwali się 2 razy,pobrali płyn i do widzenia do domu.Nic mnie nie bolało,ale na wszelki wypadek poleżałam 3 dni.Pielęgniarka powiedziała,że jakma się coś stać to i tak się stanie nawet,gdybym leżała i 2 tyg(ale oszczędzać się z podnoszeniem przez 3 dni wypada).Pomarowali mi maścią antybiotykową miejsce wkłucia i dali zastrzyk przeciwskurczowy.
              Teraz pracuja nad jakąś nowa metodą wykrywania wad genetycznych z krwi(poddałam się temu badaniu i oddałam 3 fiolki krwi,żeby za 2 lata kobiety w mojej sytuacji nie musiały poddawać się amniopunkcji-tak mi lekarz powiedział,ale jaka wyjdzie czujność tych badań zobaczymy).
              • kasia0579 Re: A propo testu Pappa 11.10.12, 22:33
                Ja mam aminopunkcje 15.10 strasznie się boje jaki będzie wynik, rzaden z lekarzy nie daje mi nawet cienia szansy...
                Karmie się tylko nadzieją czytając fora internetowe i umieram ze strachu. U mojej wymarzonej dziewczynki NT wyniosło 5mm, a test PAPPA wyliczył mi ryzyko na ZD 1:2 , czyli gorzej już być nie może... Strasznie mi zle.
                • awita5 Re: A propo testu Pappa 11.10.12, 23:27
                  Kasiu
                  Wejdź na forum www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,912,23620,przeziernosc-karkowa
                  Tam jest wiele podobnych przypadków i wiele historii skończyło się dobrze. Dla mnie to forum było ogromnym wsparcie w trakcie czekania na wyniki amnio i przed samą amniopunkcją
                  • mama_amelii Dokładnie Kasia 12.10.12, 09:21
                    Wejdź na powyższe forum i poczytaj sobie.Są tam przeróżne historie dziewczyn,które miały wyższe Nt,złe wyniki testu pappa i inne markery,a dzieci urodziły się zdrowe lub z jakąś niewielką wadą(np przełyku,operacyjną wadą serca itd).
                    U mnie Nt wyniosło 4,6mm,a od dwóch dni mam wynik amniopunkcji kariotyp prawidłowy męskismileRyzyko wyliczono mi 1-5 ZD.
                    Moja gin na pocieszenie powiedziała mi o tym,że niedawno miała pacjentkę z nt 10,6.Tylko na mszę dawać,bo szans nikt nie dawał.A dziewczyna urodziła prawie zdrową córeczkę.Wada była związana z luźnością skóry.
                    Musisz mieć nadzieję i wierzyć w swojego maluszka.Ja bardzo wierzyłam i nadal mam ogromną nadzieję,że będzie dobrze.
                    Trzymam kciuki i zajrzyji na tamto forum,jest świetne,daje ogromne wsparcie i nadzieję.Poczytaj od początku.
                    • kasia0579 Re:dzięki za wsparcie... 12.10.12, 20:46
                      Dziękuje Wam bardzo za wsparcie. Jeśli moge spytać to, co powodowało u Waszych maluszków tak wysokie NT biorąc pod uwagę, że aminopunkcja wyszła ok. ?
                      Mi każdy lekarz u którego byłam doradza terminację ciąży, żebym się nawet nie zastanawiała... Czasem myślę, że wszystko będzie dobrze, ale czasem mam dramatyczne myśli. Wczoraj byłam u genetyka przed tą amino i powiedział, że to na pewno któreś z tych 3 upośledzeń. Skąd oni mają taką pewność, przecież te fora to nie są jakieś bzdury tylko ludzkie historie, nikt tego nie pisze dla zabawy, muszą być takie przypadki dlaczego rzaden z nich tego nie potwierdził?! Cóż teraz jestem już na ostatniej prostej i najgorszy tydzien w moim życiu przede mna. Pozdrawiam Was i cieszę się, że u Was amino wyszło ok. życzę wszystkiego dobrego dla Waszych maluchówsmile
                      • mama_amelii Re:dzięki za wsparcie... 13.10.12, 08:20
                        Posłuchaj na tamtym forum są dziewczyny,które miały nt 5,2,nt 6mm i urodziły całkowicie zdrowe dzieci.Badane u bardzo dobrych specjalistów.
                        Moja gin po pierwszym badaniu powiedziała "Niestety nie mam dobrych wieśći,przezierność wyszła bardzo wysoka.Co może oznaczać;
                        1.Wadę genetyczną
                        2.Wadę serca
                        3.Zdrowe dziecko(zawsze jest jakiś procent,bo lekarze nie potrafią wyjaśnić wszystkich przypadków.Niektórzy twierdzą,że wys przezierność może świadczyć tez o jakiejś infekcji matki w pierwszym trymestrze)
                        Genetyk mi powiedział,żę trzeba szukać przyczyny wys przeziernośći i zrobić amniopunkcję.Byłam u 3 lekarzy i żaden mi nie powiedział o terminacji,ani o zerowych szansach.
                        Moja gin zapytała,czy jeśli będzie wada genetyczna,czy będe terminowała,bo pewnie chciała wiedzieć jak się zachowywać dalej.
                        Nie wiem jakie miałaś inne parametry,bo u mnie oprócz przeziernośći wszystko było ok i mam nadzieję jest.Lekarze czasami wolą nie dawać nadzieii,żeby mamusię spotkała miła niespodzianka?
                        Musisz mieć nadzieję,bo wiesz,że to matka traci ją ostatniasmile
                        • 2bella82 czekanie na wynik z amniopukcji... 15.10.12, 18:52
                          Witam. Zaczne od tego, że jestem w upragnionej ciąży i pierwsze trzy miesiące to istna sielankasmiledo odebrania wyniku testu pappa - ryzyko trisomia 21 1 :124. Nie musze chyba pisać jak sie czułam. Propozycja amniopunkcji...co to jest?nikt wśród moich znajomych nie miał takiego badania, wszystkie koleżanki nie maiły żadnych problemów ciąży, dlaczego ja??zaczęłam czytać o amnio i znów mętlik w głowie-robić czy nie?-zdecydowałam się jednak zrobić. Oczywiście za pierwszym razem się nie udało pobrać odpowiedniej ilości płynu więc wkłuwali się jeszcze razsadpo amnio czułam sie dobrze. Teraz trzy tygodnie czekania...przetrwałam, byłam dobrej myśli...do dziś - Pani z poradni zadzwoniła z wiadomością, że wyniku nie będzie wcale!!!nie udało się nic wyhodować bo materiał był zanieczyszczony!!co to jest za koszmar???co teraz robić?
                          • kasia0579 Re: czekanie na wynik z amniopukcji... 15.10.12, 21:33
                            Strasznie Cię współczuje, sama dziś miałam aminopunkcję i teraz rozpoczoł się najgorszy okres czekanie na wynik więc potrafię sobie wyobrazić co czujesz. A co radzą lekarze w takiej sytuacji? Powtarzać znów aminopunkcję? Nie wiem co Ci powiedzieć. Zależy chyba od tego czy zamierzasz rodzić bez wzgledu na ewentualne wady, bo jeśli tak to chyba nierobiłabym już tej amino bo to będzie trzecie nakłucie...
                            Ja mam tak duże ryzyko trisomii , że zdecydowałabym sie na kolejna aminopunkcję, żeby mieć pewność 100%.
                            Pozdrawiam serdecznie, trzymaj sie jakoś.
                          • sharzan-ka Re: czekanie na wynik z amniopukcji... 15.10.12, 22:12
                            to nie możliwe wręcz!dopiero po takim czasie Ci powiedzieli?? Maskara i baardzo Ci współczuję. Teraz nie pamiętam jak się nazywa to badanie, ale je się robi później i wyniki są po kilku dniach...

                            A co na to Twój lekarz dający skierowanie?
                            • sharzan-ka już wiem co to za badanie 15.10.12, 22:16
                              www.badaniaprenatalne.pl/kordocenteza
                            • 2bella82 Re: czekanie na wynik z amniopukcji... 16.10.12, 12:23
                              Moja Pani doktor aż zaniemówiła. Pierwsze co słyszy o takim przypadku. Nie wiem co dalejsad na drugie amnio nie zdecyduję się bo kto mi da gwarancje, że tym razem dostane wynik?nikt!!wiec nie widze sensu. Mają próbować do piątku jakąś inna metodą ale powiedzieli, że mam się nie nastawiać na wynik-jakikolwiek. Gdzies tam w głębi czuję, że mój dzidziuś jest zdrowy...
                              • mama_amelii bella 16.10.12, 14:16
                                A dlaczego robiłaś test Pappa,były ku temu powody?Bo ja zrobiłam tylko dlatego,że przezierność karku wyszła 4,4 mm.W innym wypadku bym nie robiła.Wynik wg mojej lekarki i genetyka wyszedł dobrze,ale zasuegerowali amniopunkcję,bo i tak ryzyko z wieku i NT wyszło 1-11 trisomia 21.Ja na Twoim miejscu pewnie nie zdecydowałabym się na amniopunkcję,bo test Pappa to sa statystyki i 1-134 to jak dla mnie dobry wynik.
                                Jak patrzyłam na wyniki to tylko z mojego wieku(36 l)ryzyko wyszło 1-320.
                                Ja nie miałam wyjścia,ryzyko z usg wyszło 1-5,bardzo wys przezierność,ale Ty musiałabyś po raz 2,3 zaryzykować,bo wiadomo każdy później się boi,czy nie poroni w ciągu kilku dni po amnio.
                                • 2bella82 Re: bella 17.10.12, 07:44
                                  Test pappa zrobiłam tylko dlatego,że byl w pakiecie z usg - w którym było wszystko wręcz wspaniale.
                                  • juliett82 test pappa 17.10.12, 21:17
                                    Witam! Postanowiłam wejść na forum ponieważ jak większość miałam okazję zetknąć się z testem pappa. W 13 tyg ciąży miałam wykonane badanie USG oraz od razu pobrano mi w pakiecie krew do testu pappa. Wynik USG wspaniały, lekarz nie mógł się nachwalić zdrowego dzidziusia, NT - 1,7, kość nosowa obecna, dziecko duże, bo chyba 7,8 z tego co dobrze pamiętam. Wróciliśmy z mężem do domu przeszczęśliwi. Po 2 tygodniach telefon z gabinetu,proszę przyjechać mamy wyniki Pani krwi. Niepokój... W gabinecie już od progu lekarz z grobową miną oświadczył, że wynik krwi zwiększył ryzyko prawie 10-krotnie, początkowo 1-3200 a po teście 1-311. SZOK!! Poinformował mnie o amniopunkcji. Wróciłam do domu, zaczęłam myśleć co dalej.. Mój mąż zaczął wertować strony internetowe na temat tego testu i zaczął mnie uspakajać, że to tylko statystyka.. Nie zdecydowałam się na amnio, jestem w 21 tyg ciąży i jutro mam badanie prenatalne połówkowe. Jestem dobrej myśli, bo wierzę, że będzie dobrze choć niepokój jest. Mam pretensje do lekarza, że nie poinformował mnie z czym wiąże się test pappa i że nie jest on wiarygodny jedynie określa statystyczne ryzyko. Dzisiaj nie zdecydowałabym się go robić. Zgadzam się z wieloma osobami, że jeśli chcesz zaoszczędzić sobie stresu nie rób tego testu. Jutro zobaczę jak rozwija się moje dziecko, wiem, ze to chłopiec,ale jestem dobrej myśli. Gdyby okazało się, że dzidzia jest chora nie usunęłabym ciąży, ale wierzymy z mężem, że maleństwo jest zdrowesmile Wynagradza mi te chwile zwątpienia kopniakami, które są najcudowniejszym uczuciem na świeciewink)) Pozdrawiam wszystkie mamusiesmile bądźcie dobrej myśli.
        • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 23.10.12, 18:40
          Cześć dziewczyny.
          Czytam to wszystko w przerwach pomiędzy poszczególnymi atakami płaczu. Dwa tygodnie temu z uwagi na swój wiek (35 lat) byłam na badaniach prenatalnych, tj. USG i test pappa. Z USG przeprowadzanego przez doświadczonego lekarza i na jednym z najlepszych sprzętów w Łodzi wyszło, że jest wszystko świetnie. Tyle tylko, że lekarz nie powiedział mi, iż w 12,6 tyg. przy CRL=65 i NT=1,5 zdecydowanie za mała jest długość kości nosowej NB=1,6. Dziś telefonicznie dowiedziałam się, że wyniki testu z krwi wskazują na znaczne podwyższenie jakiegoś tam parametru co sugeruje ZD. Nie podała mi ta Pani jakichkolwiek wyników tylko powiedziała, że wskazują one na konieczność przeprowadzenia dalszych badań. Mam już dwoje wspaniałych dzieci, a teraz nie mogę się pozbierać. Podobno w czwartek ma dzwonić do mnie dr.Szaflik i umawiać się na amniopunkcję.
          Jestem załamana. Wyczytałam, że brak lub za krótka kość nosowa wskazuje na ZD. A podobno w 12 tyg. NB powinno wynosić między 2,4 a 2,6 mm.
          Ciągle płaczę i pomimo ogromnego wsparcia ze strony całej rodziny nie umiem się otrząsnąć.
          • kawusia1002 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 23.10.12, 18:56
            Kobieto uspokój się bo zwariujesz, myślisz że jakby coś było nie tak to lekarz by Ci nie powiedział?dziwne troche..wydaje mi się że to wszystko wychodzi ze względu na Twój wiek hmmm. Wiem co czujesz, mi na połówkowym wyszło wszystko pięknie a 2 tyg później na usg w Wawie pogrubiony fałd karkowy, co wskazywało na ZD, zrobiłam amnio, 3 tyg wyciete z życiorysu, płakałam nic nie jadłam i dzięki Bogu wszystko ok. Myślę że u Ciebie też wszystko skończy się tylko na strachusmile) Pozdrawiam
            • mama_amelii Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 23.10.12, 19:19
              Ja myślę,że tylko nerwów się najeszsmileMoją historię możesz przeczytać wcześniej.W wielu przypadkach kość nosowa widoczna była później,a dzieciaczki rodziły się zdrowe ze zgrabnym małym noskiem.
              U mnie ryzyko ZD wyszło 1-5 przy moim wieku(36l) i przezierności karkowej NT-4,6 mm.Na chwilę obecną jestem w 20 tyg,synek rozwija się prawidłowo.Amniopunkcja po 15 tyg.- kariotyp prawidłowy męskismile
              Jestem dobrej myśli pomimo tak dużej przeziernośći.
              • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.12, 09:19
                Dzięki dziewczyny za wsparcie, ale i tak cały czas walczę by przy synach nie pokazać, że płaczę (chłopcy mają już 8 i 9 lat więc są bystrzy i wiele rozumieją).
                Dziś czwartek i czekam czy ten dr. Szaflik zadzwoni do mnie. W sumie to poza krótką kością nosową dzidziusia i inf. od Pani z rejestracji że wskazana jest amniopunkcja to niby nic nie wiem. Ale chyba właśnie to powoduje, że coraz bardziej jestem załamana.
                Mój mąż to chyba najwspanialszy człowiek na świecie. Jak zadzwoniłam do niego z inf. o prawdopodobnej chorobie dziecka to urwał się na godzinkę z roboty by mnie wesprzeć, a potem zawiózł do mamy. Nie chciał pokazać, że w samochodzie sam płakał. Teraz wierzy, że będzie wszystko OK i nie zależnie od wyników badania swoim zachowaniem i słowami pokazuje mi że jeszcze bardziej kocha to maleństwo.
                Nie wiem gdzie znajduje On tyle siły - mnie ich brak. Nie załamałam się, ale to tak, jakbym nie mogła oddychać. Nie mogę patrzeć na małe dzieci w telewizji czy też na ulicy bo od razu płaczę.
                Wiem że nie jest to rozsądne, ale pierwszy raz chyba w życiu nad moim rozsądkiem przeważają uczucia. Niby czytam o tym wszystkim w internecie, niby rozmawiam z najbliższymi, ale i tak w głębi serca nie mogę nad emocjami zapanować.
                Dzięki za słowa wsparcia.
                Teraz czekam na telefon od lekarza.
                Jak coś się dowiem to dam wam znać.
                • kawusia1002 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.12, 09:28
                  Trzymam kciuki za dobre wieści, odezwij sięsmile
                  • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.12, 12:19
                    Cześć.
                    Mąż nie wytrzymał napięcia i zadzwonił do tej przychodni aby chociaż podali nam wyniki. Podobno mój wynik to 1:108. Nie bardzo wiem co to znaczy. Chyba dla mojej grupy wiekowej (tj.35 lat) norma to 1:350 czy to oznacza, że mam 30% szans że dziecko będzie zdrowe, czy 30% szans że dziecko będzie chore.
                    Wiem że czekając na telefon lekarza zadręczam się, ale to jest silniejsze ode mnie.
                    Nic mnie już nie śmieszy i nie bawi.
                    Mam tylko ochotę zwinąć się w kłębek i płakać.
                    Powiedzcie mi jak interpretować te wyniki.
                    • mama_amelii Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.12, 12:50
                      Wynik masz zaniżony ze względu na wiek i brak kości nosowej,to sa tylko statystyki.Jestem prawie pewna,że wszystko jest ok.Ja mam 36 lat i też z samego wieku mi wyszło 1-300,do tego dodano wysoka przezierność karku i wyszło 1-5 ZD(a maluch jest zdrowy genetycznie).Wejdź na wyżej podane forum ginekologiczne,tam poczytasz sobie o setkach przypadków,gdzie po Pappie wychodziło fatalne ryzyko nawet 1-2,a dzieci rodziły sie zdrowe.Jeśli wynik jest 1-200 to standardowo kierują a amniopunkcję,ale ja na Twoim miejscu skonsultowałabym z jakimś innym lekarzem.Jak dostaniesz wynik to daj znac jaka była B-hcg i jakie Pappa(będziesz miała podane w Momach).No i trzymam kciuki za Twojego maluszka.Musisz mieć nadzieję i wierzyć,bo Twój stres na pewno munie pomaga.
                      portal.abczdrowie.pl/papp-a
                      www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,912,23840,przeziernosc-karkowa#.UIkWNGL9vp8
                    • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.12, 12:52
                      Chociaż ryzyko masz podwyższone, bo podwyższone zaczyna się od 1:250, to jednak nie jest ono tak wysokie. Twoje 1:108 oznacza, że na 108 dzieci 107 będzie zdrowych, a jedno chore. Ja miałam ryzyko 1:11, czyli na 11 dzieci 10 zdrowych a jedno chore. Pomimo długiego oczekiwania (mój wynik amnio był dopiero po 6 tygodniach) okazało się, że noszę pod serduszkiem całkowicie zdrową dziewczynkę smile (Swoją historię opisałam wyżej) Czytałam o dziewczynach, które miały ryzyko 1:5 a nawet 1:2, a wynik był prawidłowy - zdrowe dzieciaczki smile Wiem co przechodzisz, jednak ważne byś pamiętała, że smutek, który Ty odczuwasz, odczuwa także Twój dzidziuś sad Mama cały czas powtarzała mi, że dzidzia wszystko czuje, że smuci się razem ze mną. To dodawało mi sił, żeby nie myśleć o tym non stop, bo nie chciałam, aby moja córeczka czuła, że mam co do niej mieszane uczucia. Przecież tak bardzo ją kochałam i tak bardzo pragnęłam!
                      Wiem, że o tym nie da się nie myśleć, ale musisz być silna! Zobaczysz, wszystko będzie dobrze! Lekarz powie, że będziesz miała zdrowego dzidziusia, wierzę w to z całego serca!
                      TRZYMAM KCIUKI TAK MOCNO JAK TYLKO SIĘ DA!!!
                      • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.12, 13:12
                        Dzięki dziewczyny za wsparcie.
                        Mój mąż co godzinę dzwoni i pyta się jak się czuję. On wie, że siadam psychicznie. Podziwiam Go - On pogodził się z myślą, że dzidziuś będzie chory. Widzę że kocha go bardzo mocno! A ja...
                        Kocham to maleństwo bardzo mocno ale nie potrafię w głębi serca pogodzić się z tym, że coś może być złego z dzidziusiem. Wiem, że ewentualna choroba dziecka nie zmieni moich uczuć do niego!!!! Kocham Go i już!!! Tylko panicznie się boję, jak sobie dam radę z wychowaniem dziecka z ZD. Do takich dzieci trzeba mieć OGROMNĄ cierpliwość, a ja z natury jestem nerwus - wręcz choleryk!
                        Boję sie tego wszystkiego.
                        A telefonu od lekarza jak nie było - tak nie ma.
                        Dam znać jak się tylko czegoś dowiem.
                        Jeszcze raz dzięki dziewczyny za wsparcie.
                        • misiu.stefan Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 26.10.12, 11:00
                          Danabryk - trzymam mocno kciuki aby Wasz maluch był zdrowy!

                          Ja również bardzo boję się o zdrowie mojego malucha (jak każda mama pragnę by był zdrowy - jest to całkiem naturalne, nie ma w tym nic złego), ale wiem, że żaden test nie da mi tak naprawdę 100% pewności, że mały będzie zdrowy. Im bliżej porodu tym częściej myślę sobie, że przyjmę moje maleństwo takie jakie będzie - nawet jeśli byłoby chore będę je kochać całym sercem.
                          Kiedyś mój mąż powiedział, że nie ważne czy nasze dziecko będzie zdrowe czy chore, krzywe czy proste, ładne czy brzydkie to po prostu będzie NASZE.
                          • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 26.10.12, 11:53
                            Dzięki misiu.stefan.
                            Ja wczoraj o 21.30 dostałam telefon od lekarz, który wyjaśnił mi wszystkie markery i wyniki testów. Był bardzo miły - wg. niego USG jest rewelacyjne, jedynie martwi go wynik na ZD (przypomnę 1:108), który na tle pozostałych chorób genetycznych wyszedł stosunkowo duży (pozostałe prawdopodobieństwa to 1:14000 i 1:40000). Zaproponował mi amniopunkcję w poniedziałek.
                            Zgodziliśmy się z mężem, bo ta niepewność jest najgorsza. Poza tym gdyby okazało się najgorsze to musimy przygotować synów na to co nas wszystkich czeka. To mądre chłopaki ale muszę być od początku do końca być wobec nich szczera. Dla nich to też nie będzie łatwe, ale pewnie dużo łatwiejsze niż dla nas.
                            Wiem, że prawdopodobieństwo ZD nadal jest baaaardzo dużo duże, ale nie wiem dlaczego od wczoraj poczułam jakiś dziwny spokój.
                            Wierzę w to że będzie dobrze. Codziennie się o to modlę i ufam, że maleństwo jest zdrowe.
                            Trzymajcie kciuki i pomódlcie się w intencji maluszka (jeśli tylko chcecie).
                            Dam znać po amniopinkcji.
                            • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 28.10.12, 14:27
                              danabryk napisał(a):

                              > Dzięki misiu.stefan.
                              > Ja wczoraj o 21.30 dostałam telefon od lekarz, który wyjaśnił mi wszystkie mark
                              > ery i wyniki testów. Był bardzo miły - wg. niego USG jest rewelacyjne, jedynie
                              > martwi go wynik na ZD (przypomnę 1:108), który na tle pozostałych chorób genety
                              > cznych wyszedł stosunkowo duży (pozostałe prawdopodobieństwa to 1:14000 i 1:400
                              > 00). Zaproponował mi amniopunkcję w poniedziałek.
                              > Zgodziliśmy się z mężem, bo ta niepewność jest najgorsza. Poza tym gdyby okazał
                              > o się najgorsze to musimy przygotować synów na to co nas wszystkich czeka. To m
                              > ądre chłopaki ale muszę być od początku do końca być wobec nich szczera. Dla ni
                              > ch to też nie będzie łatwe, ale pewnie dużo łatwiejsze niż dla nas.
                              > Wiem, że prawdopodobieństwo ZD nadal jest baaaardzo dużo duże, ale nie wiem dla
                              > czego od wczoraj poczułam jakiś dziwny spokój.
                              > Wierzę w to że będzie dobrze. Codziennie się o to modlę i ufam, że maleństwo je
                              > st zdrowe.
                              > Trzymajcie kciuki i pomódlcie się w intencji maluszka (jeśli tylko chcecie).
                              > Dam znać po amniopinkcji.


                              No to czekamy na wyniki Twojej aminopunkcji. Ryzyko, które masz 1:108 nie jest wcale baaaardzo duże. Jest podwyższone, ale nie targiczne. Znam przypadki ryzyka obliczonego statystycznie na podstawie biochemii 1:23, 1:8 , a nawet 1:2 gdzie maleństaw okazywały się zdrowe. Jestem dobrej myśli, wyniki biochemii często są zafałszowane, poza tym to tylko statystyka, a nie badanie krwi Twojego dziecka.
                              Najważniejsze , że indywidualne usg twojego maleństwa jest dobre.
                              Trzymam kciuki.
                              • tres09 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 28.10.12, 16:52
                                > Ryzyko, które masz 1:108 nie jest wcale baaaardzo duże.

                                No właśnie, przecież taki wynik oznacza że masz ponad 99% szans na zdrowe dziecko - przy tak określonym ryzyku mniej niż 1 dziecko na 100 okaże się chore.
                                • remedios888 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.12, 10:26
                                  Chciałam opisać moją historię bo nie mam pojęcia co robić i co myśleć. Jestem w pierwszej upragnionej ciąży, mam 27 lat, pół roku po ślubie, byliśmy z mężem tacy szczęśliwy gdy okazało się, że wreszcie udało nam się zajść w ciąże. Wszystko było ok do 13 tygodnia. Miałam wtedy standardowe USG przezierności karkowej (bez badania krwi w pakiecie). Wcześniej wszystkoe badania były OK. Lekarz bardzo długo robił to USG, byłam zdziwiona bo dziecko wyglądało jakoś inaczej niż wcześniej, bardzo niewiele w ogole było widać, nie wiem czy to ułożenie dziecka zaburzało jego widoczność, ale czułam podczas długich kilkudziesięciu min badania że coś jest nie tak. Okazało się że przezierność karkowa jest ogromna, pytałam lekarza o wymiar, powiedział mi tylko że norma liczy się milimetrach, u mnie jest to co najmniej 1 cm! sad O kości nosowej nic nie powiedział, bicie serca było ok. Powiedział, że wyniki są bardzo złe, żebyśmy nie robili sobie żadnych nadzieji, dziecko ma wadę, być może bardzo ciężką (ogromna przezierność karkowa, stwierdził, że wygląda to jak jakich wodniak) i że kwalifikuje się na wszystkie badania prenatalne. Świat nam się zawalił, to pierwsze dziecko, w rodzinie nie było przypadków żadnych wad, jesteśmy przed 30. więc teoretycznie w grupie ryzyka nie jesteśmy. Lekarz powiedział, że może to być czysty przypadek (bład podczas podziału komórek po zapłodnieiu) lub jedno z nas może być obciążone wadą genetyczną:// Skierował mnie do lekarki specjalizującej się w badaniach prenatalnych i nieprawidłowościach genetycznych i jutro (po 5 dłuuugich dniach płaczu) mam u niej powtórzyć to usg przezierności karkowej, zrobić badanie krwii (to chyba ten test Pappa??) oraz mam nadzieje dowiedzieć się coś więcej. Lekarz powiedział, że w takiej sytuacji zgodnie z prawem jeśli badania potwierdzą wadę u dziecka możemy przerwać ciążę (nie mam pojęcia jak to się odbywa na tym etapie ciąży). Czytałam o złych wynikach tej przeziernośći karkowej i o wadach jakie mogą temu towarzyszyć - chyba przy wielu (jeśli nie większości) z nich istnieje spora szansa na niedonoszenie ciąży lub śmierć dziecka zaraz po porodzie lub w kilka meisięcy po. Nie wyobrażam sobie skazywać na takie cierpnie ani tego dziecka ani samemu przez to przechodzić. Najgorsze jest to że np. amniopunkcję która daje podobno 100 proc pewności można wykonać u mnie dopiero za ok. 2 tygodnie a na wyniki się czeka kolejne 3, a od lekarza już w czw usłyszałam że nie widzi szans na pomyślne rozwiązanie naszej sytuacji. Martwię się też czy w przyszłości będziemy mogli mieć zdrowe dzieckouncertain Są to najgorsze dni w moim życiu. Może ktoś był w podobnej sytuacji? Jak przez to przejść??
                                  • kawusia1002 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.12, 12:21
                                    Kochana poczytaj sobie to forum www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,912,23900,przeziernosc-karkowa#.UI5ltG-Ns8Y , były tu przeróżne ciężkie przypadki, które kończyły się dobrze, mam nadzieje, że w Twoim przypadku też tak będzie. Trzymam kciuki. Pozdrawiam cieplutko.
                                  • mama_amelii Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.12, 12:32
                                    Faktycznie bardzo duża przeziernośćsadDobrze,że idziesz na konsultację do innego lekarza,bo czasami zdarzają się pomyłki,dziecko okręci się pępowiną itp.
                                    Ja powyżej pisałam o przypadku ,który opowiedziała mi moja gin.Dziewczyna miała 11,6 mm przezierność i urodziła się zdrowa genetycznie(miała wadę związaną z luźnością skóry stąd taka przezierność,ale rozwija się super).To są pojedyńcze przypadki,ale są.Trzeba mieć nadzieję.
                                    Jeśli zdecydujesz się terminować ciążę w razie bardzo poważnej wady genetycznej to musisz mieć zrobioną amniopunkcję,bo ona jest podstawą do terminacjisadJa czekałam tylko 2 tyg na wynik,ale wiem,że np w Wawie trwa to nawet 5 tyg.
                                    Wiem co przeżywasz ,bo u mnie przezierność była 4,6 mm,a norma jest do 2,5mm(lekarz tez mówił,że szanse są,ale małe).
                                    Zajrzyj na podane wyżej forum,tam na pewno otrzymasz wsparcie.
                                  • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.10.12, 13:24
                                    Cześć.
                                    Jestem 2 dzień po amniopunkcji i psychicznie ... co tu gadać. Wszystkie wiemy że oczekiwanie na wynik jest męczarnią. Czytałam Twoją historię remedios888 i zapewniam Cię, że na pewno nie jest tak źle. Zapewne czytałaś wcześniej moją historię i widziałaś moje wewnętrzne rozterki. Zapewniam Cię że tylko wiara w to że będzie dobrze i szczera rozmowa nawet z obcą osobą pomagają. Ja (nie wstydzę się tego powiedzieć) znalazłam pocieszenie w modlitwie. Jestem katoliczką i im więcej się modlę tym jestem spokojniejsza - dziś mogę jż nawet o tym rozmawiać, a nie tylko pisać (jak było na początku). Nie wiem jakie macie z mężem poglądy, ale ja i mój mąż nawet przez chwilę nie myśleliśmy o aborcji, pomimo, iż spodziewamy się 3 dziecka a oboje nie zarabiamy "kokosów". Kochamy to maleństwo coraz mocniej i kochać nigdy nie przestaniemy.
                                    Bądź dobrej myśli! Zobaczysz, że będzie wszystko dobrze tylko uspokój się. Jak się denerwujesz to maleństwo też to źle znosi, a przecież je kochasz i nie chcesz go skrzywdzić.
                                    Na twoim miejscu zdecydowałabym się na amniopunkcję - to zabieg który rozwieje wasze wątpliwości i da wam czas oswoić się z sytuacją - niezależnie od wyniku badania będziecie mieli czas na spokojne podjęcie (bez nadmiernych emocji) decyzji dotyczących przyszłości.
                                    Trzymam za was kciuki!!
                                    Pisz co wiesz (po badaniach) i co czujesz - mnie to bardzo pomogło się uspokoić.
                                    Wszystko dobrze się skończy!
                                    • remedios888 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.12, 13:46
                                      Dziękuej za wszystkie posty. Nie miałam siły psychicznie pisać. Jesteśmy juz po wizycie u specjalisty - na USG i teście krwii. Już wiemy co dotknęło nasze dziecko. Na podstwie obrazu USG dr orzekła z dużym prawdopodobieństwiem zespół Turnera, 99% takich ciąż jest roniona w I trymastrze, w kolejnym trymestrze jest także duże ryzyko obumarcia płodu. Szansa na urodzenie żywego dziecka to 23-50 na 100 000. Jak mówiła dr pracując prawie dekad w poradni genetycznej pomagała takim dziewczynkom *ten zepsół dotyka tylko kobiet* , niektóre z nich kończyły studia. Jednak w naszym przypadku wraz z zespołem zaobserowowano inne wady sad Oprócz charakterystycznego dla tego zespołu wodniaka wokół szyjki (17mm w przekroju poprzecznym - to własnie lekarz wział na pierwszym USG za tą ogromną przezierność karkową), obrzęk całego ciałka (3,5 mm wokół brzuszka), zbierający sie płyn w opłucnej oraz otrzewnej, a także prawdopodobnie wada serca (bije dużo za szybko). Pani dr obawia się czy dziecko dożyje do amniopunkcji, wskazała, że rozwiązaniem dla nas jest biopsja kosmówki, która można wykonać wcześniej i wczęsniej są wyniki. Na wizyty chodziłam prywatnie, teraz musiałam poprosić żeby na to badanie przyjęto mnie do CZMP w Łodzi. Lekarz z którym tam rozmawiałam był niemiły, starałam sie tak umiem opisać mu sytuację - wyśmiał mnie że chyba byłam u wróżki że od razu wiem jaki to zespół itd. Wiem że 100% pewności daje biopsja lub amniopunkcja ale nie jestem lekarzem i nie powinien tak oceniać moich wypowiedzi, szczególnie że wie że lekarze nie daję szans na przeżycie mojemu dziecku i oczywiste jest, jak ja się z tym muszę czuć. Widzę teraz że w tym co czytałam na forach na temat traktowania w takich sytuacjach w państwowych szpitalach i prywatnych jest dużo prawdy. Na biopsje mam się zgłościć w pon.
                                      Ze względu na to, że dziecko nie ma szans na przeżycie sad jesteśmy zdecydowani na terminację ale tak naprawdę nie ma pewności czy kiedy będe po wszystkich badaniach i dostanę się do jakiegoś szpitala to czy dziecko będzie jeszcze żyło... To moja pierwsza ciąża bardzo boję się pobytu w szpitalu, tego że trafię do sali z mamami które właśnie urodziły, czy łyżeczkownie po urodzeniu zostanie przeprowadzone ok. Słyszałam że powinnam walczyć o otrzymanie odpowiednich dokumentów w szpitalu żeby móc iść do urzędu po akt martwego urodzenia i wtedy miałabym prawo do choćby 1 lub 2 tygodnia urlopu macierzyńskiego ( w takim stanie psychicznym nie wyobrażam sobie iść do pracy od razu po szpitalu).
                                      W ogóle nie wiem jak to przetrwamy, nie ma dnia żebym nie wpadała w płacz i/lub histerię, część bliskiej rodziny jeszcze nie wie, przy każdym bólu brzucha martwię się czy z dzieckiem wszystko w porządku itp. Wszystko jest jak za mgłą, trudno mi sobie wyborazić gorsze nieszczęście niż utrata dziecka...
                                      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.12, 15:46
                                        Bardzo Ci wspolczuje, pamietaj, ze to nie przekresla w zaden sposob szans na to, ze mozesz jeszcze urodzic niejedno zdrowe dziecko.
                                      • mariken Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.12, 18:38
                                        Działa Ci poczta gazetowa? Jeśli nie, napisz do mnie na mariken@gazeta.pl, może będę mogla Ci jakoś pomoc.
                                        Trzymaj się!

                                        joaska
                                      • jess_day Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.12, 15:12
                                        nic nie dzieje się bez przyczyny i tego trzeba się trzymać. bardzo współczuję i nawet nie potrafię sobie wyobrazić co musisz czuć. jestem z tobą myślami.
                                        • remedios888 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.11.12, 12:18
                                          Chciałam opisać co wydarzyło się dalej i podziękować też za Wasze posty i komentarze.

                                          W pon byłam na biopsji kosmówki w CZMP. Procedura wygląda tak, że przyjeżdża się na 8, jest USG sprawdzające czy są warunki (tak samo jeśli chodzi o amnipunkcję) a potem po 10 robią biopsje i amnipunkcje, a potem się leży ok. 2 godz i de facto po 13 pojawia się lekarz z wypisami itd.

                                          W moim wypadku nie byłam przygotowana na takie przetrzymanie mnei tam gdyż po 8 podczas USG dowiedziałam się, że serce dziecka nie bije sad(( Niby wiedziałam od lekarzy, że nie ma szans na przezycie ale nie sposób przygotować się na info od lekarza "serce dziecka już nei bije". Potem wysyłali mnie do rejestracji po jakies papiery do biopsji,która zdecydowałam sie zrobić (by poznać przyczynę śmierci dziecka), gdzie totalnei zaryczana byłam ofukana przez panią z okienka, no dramat po prostu. Czekałam 2 godz. na tą biopsję w takim stanie (nikt mi na tym etapie nie powiedział co dalej, czy przyjmą mnie do szpitala, czy zrobią mi łyżeczkowanie czy będą indukować poronienie, czy to bezpieczne dla mnie - pierwsza ciaża = zero informacji). Biopsja dość mocno mnie bolała, siostra która asystowała przy zabiegu wiedząc że dostałam info, że dziecko jest martwe nie szczędziła mi tekstów w stylu "co pani się tak krzywi i jęczy, poród bardziej boli" - wiedziała że przecież nie donoszę tej ciąży i nie urodzę więc nie wiem po co takie teksty. Po badaniu chciałam od razu załatwiać miejsce w szpitalu (nie chciałam leżeć w CZMP) bo wskazań do leżenia nie miałam, ale nikt nie wystawił mi dokumentów więc musiałam czekać ponad 3 godziny z innymi ciężarnymi i zmagać się z myślami, bólem i strachem jakie mi towarzyszyły. Po 3 godzinach dostałąm skierowanie do szpitala, opis że dziecko ejst martwe (graviditas obsoleta). Wiem, że w tym szpitalu są dobrzy specjaliści i rozumiem, że stykają sie z takimi problemami na codzień jednak dla kobiety w takiej sytuacji bardzo ważne jest podejście lekarzy i pielęgniarek i oszczędzenie jej dodatkowego bólu czy niepotrzebnych niedogodności - wiadomo że jest to ogromna osobista tragedia.
                                          Udało się tego samego dnia trafić do szpitala Medeor w Łodzi, jest tam naprawe wspaniała kadra, bardzo dobra opieka. Nigdy nie rodziłam ani nie leżałam w szpitalu- bałam się zabiegów i tego co mnie czeka jednak zarówno pielęgniarki jak i położne i lekarze pozwolili mi przez to przejść z godnością i tak że czułam ich wsparcie. Dostałam odpowiednie leki a po 24 godzinach miałam zabieg łyżeczkowania który przebiegł szybko i bez komplikacji, po kilku godzinach bez problemu chodziłam i czułam się lepiej niż przed.
                                          Teraz jestem już w domu i czekam na wyniki zarówno testu krwii (pappa), badanie histopatologiczne dziecka oraz wyniki biopsji i staram się dojśc do siebie.
                                          Jeśli ktoś jest w podobnej sytuacji, chciałaby się czegoś dowiedzieć, jeśli mogłabym jakoś pomóc to możecie pisać remedios888@tlen.pl.
                                          • mama_amelii Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.11.12, 14:06
                                            Bardzo Ci współczuję.Niestety nie mamy na to wpływu i każdemu może się przydarzyć taka tragediasadMam nadzieję,że szybko się pozbierasz i zaczniecie starania o maluszka.
                                            Niestety taka nasza służba zdrowia,zero wrażliwości(oczywiście nie u wszystkich,bo ja trafiłam na bardzo kompetentnych lekarzy i pielęgniarki).
                                          • jess_day Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.11.12, 14:08
                                            strasznie mi przykro, że dotknęła cię taka tragedia i takie przykre doświadczenia oraz brak zrozumienia w szpitalu. oprócz akcji "rodzić po ludzku" powinni też przeprowadzić akcję "tracić dziecko po ludzku", bo to co opisujesz to jakaś masakra. proszę cię, jak dojdziesz do siebie napisz skargę na tą pielęgniarkę, im nie może to uchodzić na sucho. życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia i rychłej zdrowej ciąży i zdrowego pachnącego bobasa smile
                                            • remedios888 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.11.12, 14:49
                                              Otrzymałam dziś wyniki biopsji kosmówki więc chciałam opisać co się okazało. Być może jakąs osoba będzie w podobnej sytuacji i wtedy moje wpisy będę dla niej pomocne.

                                              Wyniki miały byc już wcz ale prawdopodobnie ze względu na fakt że były pobierane już podczas obumarłej ciąży to hodowla się przedłużała. Kazali dzwonić dziś, znów wyników jeszcze nie było w komputerze ale trochę pomędziłam (wcz podali mi wstępne więc chciałam wiedzieć czy wiadomo coś więcej, kiedy będą itd) i kazali mi dzwonić za 40 min do lekarza bo "może one jednak są". Po pół godziny (jedno z najdłuższych w moim życiu) otrzymałam telefon od dr że to zespół Turnera, nie jest on dziedziczny i przy kolejnej ciąży nie ma jakiegoś zwiększonego ryzyka na tę wadę.

                                              Pragnę wskazać, że gdyby nie to że trafiłam na świetną pania genetyk (dr Perenc - Łódź) to być może nie dowiedziałabym się co było przyczyną smierci dziecka, ba - możliwe że jeszcze dlużej miałabym martwe dziecko pod sercem i nie była świadoma tego co mnie czeka. Już mój lekarz prowadzący po USG przezierności powiedział żeby nie robić sobie nadzieji ale raczej interpretowałam to że dziecko jest obciążone jakąś wada, na szczęscie dr skierował mnie do dr Perenc która miała świetny sprzęt i już na podstawie USG powiedziała nam że z bardzo dużym prawdopodobieństwem to zespół Turnera, że dziecko ma wadę serca, obrzęk, płyn w otrzewnej i opłucnej i że może nie dożyć amniopunkcji. Nie czekając na wyniki testu PAPPA (którego wyniki z krwii odebrałam już po śmierci dziecka i które wskazywało na 1:2 na zespół Downa - jakże mylące!) poleciła mi zrobić biopsję kosmówki. Gdybym czekała do amnipunkcji dziecko byłoby już od 3 tyg martwe, jednocześnie po wizycie u dr Perenc wiedziałam że dziecko nie przeżyje i choć nie sposób się na to przygotować gdy usłyszałam to na biopsji kosmówki uniknęłam straszliwego szoku. Chcę tez wskazać, że w CZMP lekarze podważali diagnozę dr Perenc, więc niejako odbierali mi nadzieje na to że w przyszłości mogę urodzić zdrowe dziecko - w końcu to była moja pierwsza ciąża. Wiem, że na pewno nikt w CZMP nie miał złych intencji , wiem że tylko wyniki biopsji mogły dać 100 proc diagnozę jednak jak widać gdybym trzymała się słów dr Perenc wiele nerwów zostałoby mi oszczędzone.

                                              Jedyne co mogę teraz jeszcze napisać to, że nie życzę nikomu przechodzić przez piekło utraty dziecka. Straciłam nadzieję pozwalająca żyć z wiarą że spotka nas coś dobrego. Zaczęłam bac się p najcenniejsze w życiu rzeczy, których na co dzień nie doceniamy a jednak jak się przekonałam nic nie jest nam dane na 100%, można wszystko stracić w 1 chwili, cały świat może się zawalić. Człowiek jest zupełnie bezradny w takich sytuacjach, los może z nas zakpić w najbardziej okrutny sposób i niezależnie od tego jak bardzo jesteśmy już dowiadczeni przez życie nie będzie nas oszczędzać.

                                              Życzę też wszystkim mamom na tym forum żeby ich wyniki inwazyjnych badań były dobre, a jak wiadać na moim przykładzie sam test krwii i USG bez opinii doświadczonego lekarza może być cholernie mylący więc nie ma co się ta biochemią sugerować.

                                              Dziękuje za wszystkie komentarze i posty, wiem, że dzięki wsparciu bliskich oraz życzliwych osób jeszcze żyję i mam szansę wyjść na prostą.
          • ifyouliftmeup Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.12, 11:54
            Witam. Ja przeżywałam 'to samo' wiosną. Mam 21 lat, zaszłam w ciążę, co prawda nie planowana ale od początku chciana i kochana. Od początku były problemy, najpierw krwawienie w 6 tygodniu, udało się utrzymać ciążę, brałam luteinę. Następnie pod koniec 11 t.c. gin umówiła mnie na badanie prenatalne (jakiś darmowy program dla ciężarnych w ich klinice) w pakiecie miałam ten znienawidzony przez wszystkich test Pappa. Na usg wszystko wyszło książkowo, przezierność karkowa 1 mm, kość nosowa obecna, serduszko i wszystkie przepływy ok. Więc jakby się zdawało zero powodów do zmartwień. Po usg pobrali mi krew, pomyślałam formalność, przecież jest wszystko dobrze z naszym dzieckiem. Po dwóch tygodniach telefon - "proszę przyjechać, mamy pani wyniki" i tu już zrodził się ogromny niepokój. Coś jest nie tak! Skoro każą przyjeżdzać. Na drugi dzień dowiedziałam się, że ryzyko z krwi wyszło 1:236 dla ZD. Pomyślałam, że to już koniec, skoro wyszło mi tak duże ryzyko w moim wieku to na pewno dziecko jest chore. Zdecydowałam się na amniopunkcję. Miałam ją w 16 t.c. tydzień przed własnym ślubem.. Przy amniopunkcji gin pomierzyłam mi także malutką (bo już wiedziałam, że to córeczka) i kość udowa wyszła 2 tygodnie młodsza w stosunku do reszty (co jest kolejnym markerem ZD, słabym ale jednak). Odchodziłam od zmysłów przez 4 tygodnie oczekiwania na wyniki. Targały mną mieszane uczucia, raz niepokój i jak sobie poradzę i co zrobię jeśli okaże się chore (poważnie myślałam o terminacji). Było ciężko, mąż wspierał mnie jak mógł. Po 4 tygodniach zadzwoniłam do labolatorium. Dziwnie to wyszło, kobieta po drugiej stronie wypytywała najpierw o adres aby móc przesłać wyniki, zamiast mi od razu powiedzieć czy dziecko jest zdrowe! To były najdłuższe sekundy mojego życia. W końcu powiedziała, że stwierdzono u płodu prawidłowy kariotyp żeński! Nie wiem jak opisać wam moją radość. Po trzech dniach przyszedł list z wynikami - to już potwierdzenie zdrowej dziewczynki. Sielanka jednak nie trwała długo, na usg połówkowym w 22 tygodniu gin stwierdziła małą wadę serduszka, ponieważ widziała tam jakieś dodatkowe naczynie i ogniska hyperechogeniczne. Płakałam już w trakcie badania. Nie mogłam uwierzyć, że ciągle coś jest nie tak u naszego dziecka. Łzy same leciały, nie mogłam się opanować. Za miesiąc ustalono mi badanie echa serca płodu. Trwało to wieczność. Zaczęłam czytać o tym na internecie i trochę się uspokoiłam, ponieważ podobno 5% osób ma takie ogniska a nawet o tym nie wie, a z serduszkiem i przepływami pomiędzy komorami jest wszystko ok. Mąż powiedział, ze nie ma sensu się martwić, stwierdził że 'doszukują się na siłę u dziecka wad, a przecież jest zdrowe'. No i tym razem miał rację, na echu kardiolog nie stwierdziła żadnej wady serca, ogniska zniknęły. (Potem doczytałam na internecie, że czasem pojawiają się w okresie płodowym i zanikają z czasem rozwoju ciąży). I tak zamiast cieszyć się ciążą, miałam 3 miesiące wyjęte z życia, stres, smutek, bezradność i oczekiwanie na wyniki lub badania. Nie życzę nikomu. Teraz jestem w 36 tygodniu ciąży, miesiąc temu byłam w szpitalu bo groził mi przedwczesny poród, ale na szczęście dało się powstrzymać. Teraz jestem już spokojniejsza, ciąża jest już dojrzała, dziecko prawie w terminie i wiem, że nic by się jej nie stało, ale katorga którą przeżywałam to nikt zdrowia i nerwów mi nie zwróci. Jeśli ktoś przeczytał to dziękuję, że mogłam się w końcu wyżalić, bo tak otwarcie z nikim o tym nie mówiłam ani nie pisałam. Chyba mi tego brakowało, a może komuś pomoże. Pozdrawiam i życzę zdrowych maluszków! I przepraszam z góry za błędy jeśli jakieś się napatoczyły.
            • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.12, 14:51
              Cześć.
              Życzę wam wszystkiego dobrego. Całej waszej 3!!! Mam nadzieję, że nam wszystkim - zalogowanym na tym forum również wszystko się dobrze ułoży. Trzymam za wasz kciuki a Ty trzymaj za nas.
              Pozdrawiam i daj znać jak już urodzisz swoją śliczną pociechę.
            • anna8301 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.02.13, 00:07
              Nie bardzo rozumiem, czy dobrze czytam wyniki, ryzyko 1:236 to jak <1%. Jeśli tak to ja bym się wogóle nie martwiła.
              • ifyouliftmeup Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.02.13, 13:12
                anna8611 może ryzyko 1:236 to dla kogoś niedużo, ale mam 21 lat i w porównaniu do wieku to jest bardzo dużo. Ryzyko poniżej 300 jest już kwalifikowane jako podwyższone i skierowane do amniopunkcji.
                Co do nas to córeczkę urodziłam w 37 tygodniu +1 dzień, po odstawieniu leków na podtrzymanie (1 dzień nie brałam i już wody odeszły). Dostałam oksytocynę o 22 żeby szybciej poszło (miałam wówczas rozwarcie na dwa palce) no i o 3 już młoda była na świecie smile . Dostała 10 pkt mimo niskiej wagi 2350 gram, jest wszystko dobrze, w przyszlym tygodniu skończy 3 miesiące smile . Trzymam kciuki za resztę mam, którym wyszło ryzyko ZD, trzymajcie się i dużo wiary! A wszystko będzie dobrze.
                • lotka1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.04.13, 21:15
                  Hej dziewczyny, myślę że przyszła kolej na mnie aby opisać swoją historię...
                  20lutego na kolejnej wizycie u ginekologo (11tydz ciąży) na usg okazało się że Nt mojego maluszka wynosi 4,5-5mm, oczywście skierowanie go genetyka i ogromny płacz jak to możliwe!!...
                  Tydzień później wizyta u genetyka i kolejne usg wszystko okej oprócz tego nieszczęsnego Nt wtedy wynosiło 3mm ale to dalej powyżej normy. Więc skierowanie na testy Pappa... Tydzień czekania na wyniki i płakania. Po tygodniu tel o pani pielęgniarki, że pan doktor prosi mnie o konsultacje, więc pojechałam okazuje się, że ryzyko na trisomie18 wynosi 1:16 natomiast trisomia13 1:77... I co i wtedy świat mi się zawalił... Usłyszałam amniopunkcja szpital bielański Warszawa. Więc za tel i rejestrowanie się... Tydzień później pojechałam na amniopunkcje, całe badanie trwało jakieś 10min z czego samo wkłucie i pobranie płynu jakieś 15sekund... Nic nie boli... Później kolejne 3tygodnie płakania i czekania na wyniki. Gdy po dokładnie trzech tygodniach dzwonił tel na którym wyświetlił się numer z Warszawy cała zdrętwiałam... I nagle słyszę w słuchawce KARIOTYP PRAWIDŁOWY MĘSKI... Więc wielka radość... Także dziewczyny nie martwcie się same widzicie nie zawsze musi być źle... Trzymam kciuki za wszystkie które mają podobną sytuacje i mam nadzieje, że i u Was wszystko będzie okej smile
                  • awkuk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.13, 12:59
                    mam podobną sprawę i mam nadzieję, ze podobne będą wyniki.
                    Ryzyko duże mimo młodego wieku- trisomi 18, 1:8 , a trisomi 13 1:56, ale wskazanie na badanie inwazyjne jak najbardziej.
                    Po długich namysłach zdecydowałam się na amnio. jestem dobrej myśli, że nie zaszkodzi to dziecku.
                    lotka 1988 pytanie do Ciebie , z Bielańskiego Twoje próbki były przewiezione na Sobieskiego ?
                    z opowiadań słyszałam, ze czeka się na wyniki dużo dłużej. 3 tygodnie jakoś napawają mnie optymizmem, że nie zdąże zwariowac do tego czasu smile
                    • lotka1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.13, 17:25
                      awkuk... ja z Bielańskiego wiozłam sama na Kasprzaka. Czekałam dokładnie 3tygodnie smile
                      Trzymam kciuki i wierze, że i u Ciebie będzie wszystko okej smile
                      • travelos Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.05.13, 23:04
                        W jaki sposób skontaktowano się z Panią?
                        Wyniki rozumiem odbiera się osobiście nie przekazywane są przez telefon?
                        Z góry dziękuję za informacje
                        Pozdrawiam
                        • milka_jogurtowa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.05.13, 13:03
                          Dziewczyny, miałam wczoraj test Pappa, teraz czekam na wyniki, oczywiście mam jakieś złe przeczucia, poza tym kazali mi podać wagę, podałam tak z głowy, bo przez ostatnie tygodnie się nie ważyłam. Dziś byłam u lekarza i okazało się że sporo schudłam i ważę 3 kg mniej niż podałam do badania. Myslicie że taka zawyżona waga może to mieć jakiś wpływ na wynik testu?

                          I co mnie zdziwiło jeszcze prosili tylko o wagę a nie o wzrost, wydaje mi się ze te dwie rzeczy chyba powinny byc brane pod uwagę razem.
                    • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.10.13, 16:54
                      U mnie USG wyszło ok wszystkie parametry w normie. jak jechałam wczoraj odebrać wyniki PAPA
                      nie spodziewałam się tak nie miłej niespodzianki trisomia21 1:10 trisomia 13 1:41 zastanawiam się co dalej. oczywiście chcą mi zrobić amniopuncję Jestem w 14 tyg boje się ryzyka poronienia a nawet jeśli okaże się chore to co przerwać ciążę , uśmiercić ? Przecież to już jest dzieckiem za m-c bo tyle czasu zajmą wyniki będę w 5 m-c Masakra jestem tak zdołowana zupełnie nie wiem co robić. mam 39 lat i mam dwoje dzieci Może ktoś miał takie wysokie ryzyko , proszę o odpowiedź
                      Pozdrawiam
                      Monika
                      • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.10.13, 17:37
                        Ja miałam takie wyniki:

                        Ultrasonografia
                        Wiek ciążowy: 13 tygodni + 2 dni
                        Długość ciemieniowo - siedzeniowa (CRL) 72,3 mm
                        Przezierność karku (NT) 2,20 mm
                        Wymiar dwuciemieniowy (BPD) 22,0 mm

                        Markery wad chromosomalnych
                        Kość nosowa: obecna
                        Przepływ na zastawce trójdzielnej: nieprawidłowy (fala wsteczna)
                        Przepływ w przewodzie żylnym: nieprawidłowy (brak/zwrotna fala A)

                        Biochemia
                        wolne B-hCG: 39,30 IU/l odpowiada 1,162 MoM
                        PAPP-A: 4,287 IU/l odpowiada 0,910 MoM

                        Ryzyko podstawowe
                        trisomia 21: 1:1020
                        trisomia 18: 1:2589
                        trisomia 13: 1:8093

                        Nowe, wyliczone ryzyko
                        trisomia 21: 1:11
                        trisomia 18: 1:174
                        trisomia 13: 1:1535

                        Zdecydowałam się na amnio, bo nie chciałam urodzić znerwicowanego dziecka. Wiem, że badanie to niesie za sobą niewielkie ryzyko, dlatego każdy powinien sam podjąć taką decyzję. Ja wykonałam badanie i nie żałuję tego, bo już po dwóch dniach z FISH'a otrzymałam wynik prawidłowy a klasyczna amnio, której wynik był dopiero po 6 tygodniach! potwierdziła FISH'a. Dzięki temu mogłam w pełni cieszyć się ciążą i dzieciątkiem. Wiedziałam, że nawet jeśli okaże się, że nie będzie zdrowe, to napewno ciąży nie usunę, ale lekarka powiedziała, że może być potrzebny np. jakiś specjalista przy porodzie (np. kardiolog, jeśli okaże się, że jest wada serduszka) i to też mnie przekonało do tego badania.
                        Trzymam kciuki i życzę wytrwałości i sił!
                        • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.10.13, 19:48
                          Jasne, decyzja o amniopunkcji jest każdej osoby indywidualna. Ja zdecydowałam się na amniopunkcję tylko właśnie z tego powodu, że jeżeli wyjdzie wada to będę gotowa psychicznie na przyjście chorego dziecka, chyba, że wyjdzie ciężka wada i będę wiedziała, że moje dziecko się męczy i może nie przeżyć porodu czy roku, to bym podjęła może i dalsze kroki...
                          Mi genetyczka powiedziała: "Musi Pani sama określić, które ryzyko pani woli... Czy życie przez 5 miesięcy z myslą, że może urodze chore dziecko, czy ryzyko 1% na poronienie czy inne komplikacje."
                          Wszędzie istnieje jakieś ryzyko, mniejsze lub większe będąc w ciąży. Zaczynając od zwykłego spaceru gdzie możemy skręcić kostke - zwłaszcza zimą, po zwykłe przeziębienie, które później okaże się, że miało wpływ na serce dziecka.
                          Mam ciocię, która jest położną z duuużym doświadczeniem w Trójmiejskim szpitalu i powiedziała, że gdyby wiedziała ze szykuje się na amnipunkcję to nigdy by mi nie pozwoliła. Bo jeżeli w rodzinie nie ma wad i usg nie wykazuje żadnych nieprawidłowości to nie ma takiej potrzeby. Ale ja i tak nie żałuje, że podjęłam decyzję o amniopunkcji. Bylam spokojna przez prawie całą ciąże, że moje dziecko jest zdrowe i nie przypisywałam do siebie reklam fundacji TVN-u, gdzie jak na złość ciągle słyszałam - WADA GENETYCZNA, CHOROBA GENETYCZNA, NIEULECZALNA, CIĘŻKA WADA....
                          Myślę, że jeżeli już chce się badań prenatalnych to od razu amniopunkcja, bez żadnych mylnych i stresujących testów PAPA.
                          • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.10.13, 19:57
                            Dzięki bardzo to to co piszecie naprawdę pomaga , czuje się spokojniejsza i wiem że nie jestem jedyna w takiej sytuacji. Nigdy nie wypowiadałam się na żadnych forach ale to naprawdę działa.
                            Pozdrawiam
                            Monika
                            ps chyba się zdecyduje
                        • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.10.13, 19:50
                          Ultrasonografia
                          Wiek ciążowy: 13 tygodni + 5 dni
                          Długość ciemieniowo - siedzeniowa (CRL) 63,00 mm
                          Przezierność karku (NT) 1,40 mm
                          Wymiar dwuciemieniowy (BPD) 21,0 mm

                          Markery wad chromosomalnych
                          Kość nosowa: obecna
                          Przepływ na zastawce trójdzielnej: prawidłowy
                          Przepływ w przewodzie żylnym: prawidłowy

                          Biochemia
                          wolne B-hCG: 86,10 IU/l odpowiada 2,728 MoM
                          PAPP-A: 0,600 IU/l odpowiada 0,252 MoM

                          Ryzyko podstawowe
                          trisomia 21: 1:106
                          trisomia 18: 1:257
                          trisomia 13: 1:805

                          Nowe, wyliczone ryzyko
                          trisomia 21: 1:10
                          trisomia 18: 1:828
                          trisomia 13: 1:41

                          Dzięki że opowiedziałaś. Nie wiem jak się wylicza biochemie i jak te wyniki zinterpretować czy to wysokie czy niskie. Jesteś odważna ja mam termin na amnio na 24.10 i nie wiem czy pójdę boje się A gdzie robiłaś? ja jestem z Łodzi





                          • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 00:59
                            Ja też naczytałam się o biochemii i nigdzie nie znalazłam informacji jakie są normy. Początkowo, kiedy odbierałam wyniki o ryzyku trisomii nie zgodziłam się na amnio. Dopiero po wyjściu z gabinetu dotarło do mnie jak wysokie mam ryzyko. Zadzwoniłam umówić się na termin. Przez ten okres nie mogłam powstrzymać łez, nie chciałam przechodzić depresji w ciąży. Ja robiłam amnio w Tychach. Pojechałam bardzo zestresowana, ale wiedziałam, że tylko dzięki temu badaniu będę mogła spokojnie spać, zwłaszcza, że pod serduszkiem siedział dzidziuś. Kiedy weszłam do gabinetu były dwie kobiety. Najpierw zaprosiły mnie do gabinetu, żeby opowiedzieć jak badanie będzie wyglądać krok po kroku. Później miałam chwilę, żeby skorzystać jeszcze z ubikacji. Przed wkłuciem kazano mi się odprężyć mimo, iż łzy same napływały do oczu i ciężko było wziąć głęboki wdech. Pani doktor robiła USG i lekko przycisnęła dzidziusia, żeby się nie poruszył, żeby nie ukłuć go igłą i wtedy wybrała miejsce do wkłucia. Pobieranie wód trwało kilka sekund. Samo badanie nie boli i trwa krótko, może przerazić jedynie widok igły, która musi być dość długa. Po badaniu pojechałam z siostrą do domu, gdzie czekała już na mnie mama. Wstawałam jedynie do ubikacji i brałam rozkurczową No-spę. Lekarz zalecił dwa dni takiego leżenia, ale ja leżałam trzy dni, później ograniczałam się ile mogłam. Z kolei zaraz po badaniu mąż z moją drugą siostrą pojechali zawieźć pobrany płyn do laboratorium do Zabrza. Za FISH'a, na którego złożyła się cała rodzina zapłaciłam 900zł, ale wstępny wynik był po dwóch dniach. FISH wyklucza trisomie, jednak, żeby wiedzieć czy dziecko nie ma np. po prostu wady serdeuszka trzeba czekać na końcowy wynik, kilka tygodni. Ja dzwoniłam co tydzień i zawsze mówiono, że komórki tak słabo się namnażają, że nie mogą jeszcze ocenić i podać wyniku, dlatego tyle czekałam. Pocieszono mnie jednak tym, że u nich w Laboratorium, że nie mieli jeszcze sytuacji, żeby FISH nie pokrył się z końcowym wynikiem. Z Twoich wyników USG wygląda, że wszystko jest super, często jest tak, że to przez biochemię jest wysokie ryzyko trisomii. Nie wiem na jakiej podstawie oni to wyliczają, skoro USG wychodzi dobrze.
                            • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 09:57
                              Próbowałam się czegoś dowiedzieć skąd taki wynik Lekarz powiedział że składa się na to wiele czynników. NP (które mi wyszło ok) wiek, palenie papierosów (nie pale) waga (nie jestem tytanem) i biochemia mh więc skąd takie rokowania? To dobrze że u Ciebie wszystko się tak skończyło i możesz być spokojna. Ja się ciągle zastanawiam termin na amnio mam 24.10 ale postanowiła zrobić jeszcze usg we wtorek i po nim podejmę decyzję. Również przepłakałam te dwa dni , nie mogłam się na niczym innym skupić , byłam jak w amoku. Dziś trochę się uspokoiłam , próbuje czymś się zająć i nie myśleć .Wiem że mój stres i rozpacz nie pomogą mi w niczym. Zastanawiam się czy te testy papa nie są celowo fałszowane , amniopukcja to niezły biznes. Każda kobieta po takiej wiadomości dostaje szoku. przecież nikt nie planuje chorego dziecka , może to manipulacja?
                              • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 10:50
                                nomonia napisał(a):
                                Zastanawiam się czy te testy papa nie są celowo fałszowane


                                fałszowane może nie są,ale opierają się na statystykach,a statystycznie licząc ....to idąc na spacer z psem mam 3 nogi....

                              • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 16:36
                                Testy Pappa to tylko "statystyki", ale jeżeli wyjda Ci źle to przeciez chyba masz prawo do amnio na NFZ wiec to raczej nie kwestia kasy. Ja osobiście robiłam amnio 19 sierpnia tego roku, i niestety okazało się ze moja corka miała ZT plus cięzkie wady rozwojowe. Genetyk w ICZMP poinformowal mnie że w takiej sytuacji przy następnej ciązy automatycznie mam prawo do amnio na nfz jezlei będe tylko chciala,nawet jeżlei USG wyjdzie ok, i wiem że je zrobie. Ryzyko ryzykiem, ale po przezyciu tego co przeszłam w tej ciązy wiem że 1% czy 0,5% to i tak mniejsze zło zarówno dla mnie jak i następnego dziecka, niż nerówka i stres przez cała ciąże.
                                • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 17:45
                                  ejo26 napisał(a):

                                  > Testy Pappa to tylko "statystyki", ale jeżeli wyjda Ci źle to przeciez chyba ma
                                  > sz prawo do amnio na NFZ wiec to raczej nie kwestia kasy. Ja osobiście robiłam
                                  > amnio 19 sierpnia tego roku, i niestety okazało się ze moja corka miała ZT plu
                                  > s cięzkie wady rozwojowe. Genetyk w ICZMP poinformowal mnie że w takiej sytuacj
                                  > i przy następnej ciązy automatycznie mam prawo do amnio na nfz jezlei będe tylk
                                  > o chciala,nawet jeżlei USG wyjdzie ok, i wiem że je zrobie. Ryzyko ryzykiem, al








                                  > e po przezyciu tego co przeszłam w tej ciązy wiem że 1% czy 0,5% to i tak mniej
                                  > sze zło zarówno dla mnie jak i następnego dziecka, niż nerówka i stres przez ca
                                  > ła ciąże.

                                  Cześć współczuje Ci bardzo to jest cios w samo serce , jeśli mogę Ci zadać pytanie czy robiłaś również usg genetyczne? i czy CI wyszło dobrze
                                  Pozdrawiam Monika
                          • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 16:29
                            Hej, ja też robiłam amnio, i jestem z Łodzi, jezeli masz opcję na nfz to osobiście polecam w ICZMP u ich genetyków, ja robiłam gdzie inidziej a potem żalowałam bo wyniki i tak były u nich a trzeba było czekac dodatkowy tydzień zanim dotra tam gdzie robiłam a i tak potem wizyta u genetyka byla w ICZMP. Tak więc osobiście uważam ze nie ma co kombinować skoro wszytsko mozna załatwić w jednym miejscu.
                      • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 17:06
                        Witam, ja wyniki miałam jeszcze gorsze bo 21 1:4, 18 1:2, 13 1:4...plus tragiczna USG w 13tc. była to moja pierwsza ciąża i amnio było dla mnie oczywistością... zrobiłam je w 15tc a wyniki były w 19tc... po odebraniu testów decyzja o dalszych losach ciązy jest sprawą indywidualną, ale osobiście uważam że warto jest zrobić amnio, chociazby po to żeby miec pewność co sie dzieje z twoim dzieckiem. Każdy wyniki ma kilka opcji rozwiązania, jeżeli dziecko jest zdrowe to sprawa jesna, a jeżeli chore to przynajmniej bedziesz wiedziec na co i jakie ma szanse na godne zycie, jak sie przygotować do porodu i życia z dzieckiem chorym na konkretną chorobę itp, lub ewentualnie jakie poczynić kroki jezeli tak jak u mnie okaże się że maluch nie ma szans na dozycie do porodu. U mnie okazało się że to kwestia dni, moze tygodni kiedy dziecko umrze, a na zycie poza moim oragnizmem nie miała żadnych szans... Tak więc zdecydowałam sie na terminacje nie dlatego że nie chciałam tego dziecka, lecz dlatego ze dzięki badaniom miałam wiedze o jej stanie i nie chciałam jej dłużej męczyć, siebie i swoich bliskich w sumie też. Dlatego warto wiedzieć co się dzieje z maluchem, bez względu na to czy jest zdrowe czy chore, bo czasem wiedza na ten temat potrafi ulzyć i pogodzić się z konkretną sytuacją. Ja gdybym nie wiedziała jak cięzki jest stan mojej córki prawdopodobnie postanowilabym ja urodzić i prawdopodobnie do momentu kiedy okazaloby się że mała umarła zastanwiałabym sie czy dobrze robie decydujac sie na chore dziecko, nie wiedzac co mu jest.
                        • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 17:58
                          Może ktoś miał dobre wyniki USG a test PAPA był tragiczny Czy komuś zdarzyło się w takiej sytuacji mieć chore dziecko? Bardzo PROSZĘ O ODPOWIEDŹ
                          • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 21:05
                            Myślę, że większość z nas miała usg prawidłowe a ten cholerny test PAPA zmienił wszystko uncertain Ja robiłam amniopunkcję w Gdańsku w Klinice INVICTA.

                            Musze Wam napisać historię z ostatnich dni. Dzwoni do mnie koleżanka z zapytaniem jak wygląda cała procedura amnipunkcji i wcześniejszych testów, bo była u lekarza ginekologa i z usg genetycznego lekarz powiedział, że dziecko ma zespół downa i oczywiście może u niego dziecko usunąć uncertain dziewczyna zaryczana, rodzina załamana! Dzisiaj dostałam smsa, że poszła do drugiego lekarza, który stwierdził, że wszytsko jest wporządku... Czeka na wynik testu PAPA. Nie mogę jeszcze w to uwierzyć, że ide do swojego lekarza, więc mu ufam, a tu taka maskra uncertain co by było gdyby podjęła pochopnie decyzje? nie poszła do drugiego lekarza? Nie chce nawet myśleć jaka wyszłaby z tego historia!
                            • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 21:16
                              Ale amnio wyszła ok rozumiem?
                              • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.10.13, 22:26
                                Tak. U mnie amnipunkcja wyszła wporządku. Też wykupiłam FISHA za 900zł. Po amniopunkcji pani genetyk powiedziała, że ten test PAPA wyszedł nieprawidłowo bo: albo miał na nie wpływ Duphaston, który przyjmowałam prawie od początku ciąży, albo coś w łożysku.

                                No i wyszło na koniec ciązy, że jednak łożysko. Zaczęło się szybciej starzeć. Urodziłam miesiąc wcześniej przez CC smile ale wszytsko wporządku smile Moja niunia ma już prawie 7 miesięcy i jest zdrową, dużą dziewczynką, po której nie widać, że jest wcześniakiem. Jak się urodziła ważyła 2200g. Zrobiła mi niespodziankę na Wielkanoc i spędziłyśmy świeta w szpitalu big_grin
                                • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.10.13, 09:12
                                  Może ktoś miał dobre wyniki USG a test PAPA był tragiczny Czy komuś zdarzyło się w takiej sytuacji mieć chore dziecko? Czy amniopukcja potwierdziła test PAPA Bardzo PROSZĘ O ODPOWIEDŹ
                  • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.08.13, 22:25
                    Hej dziewczyny, jestem nowa i musze przyznac ze miło czyta sie wasze historie z happy endami jednak mi jednak chyba nie bedzie dane takie szczęscie. Przegladajac rozne fora o tej tematyce milo czyta się o takich sytuacjach kiedy mimo zlych wyników dzieci rodza sie zdrowe. Jednak nigdzie nie widziałam zeby ktoś wspomniał o takiej kumulacji złych wyników jak u mojego maleństwa... do 13tc wszystko było super... jednak na USG w 13tc okazało się ze NT wynosi 14 mm ;/ i dziecko ma ogólny obrzek, a do tego cyste na karku (ok 18mm) no i dwu a nie trzynaczyniową pępowinę. Tak więc zrobiłam testy z krwi, wyniki: trisomia 13 1:7, trisomia 18 1:2, trisomia 21 1:4... nie muszę chyba dodawać co czułam po USG a potem otrzymując wyniki testów. Ale jeszcze gorsze bylo czekanie 3 tyg.na amniopunkcję, tym bardziej że z racji obrzeku serce dziecka mogło stanąć w każdej chwili. Więc miałam świadomośc że czekam a mimo to mogę wcale niedoczekać się amniopunkcji i nie dowiem sie czy był to pech czy cos jest nie tak ze mna lub moim partnerem ;/ na 3 dni przed wyznaczonym terminem byłam tak zestresowana ze poszłam na USG żeby sprawdzic czy moje maleństwo nadal zyje, okazało sie że tak, jednak cysta na karku nie miała juz ok 18mm ale 40mm;/ tak wiec jak połowa całego dzieciaczka Wczoraj w końcu zrobiono amniopunkcję. Biorac pod uwagę wszytskie czynniki nie mam nawet 0.01% nadzieji na cud, lekarze obstawiaja trisomie 18, tak więc wada latalna. Sama świadomoś choroby mojego dzieciaczka to jedno, ale widok na ekranie USG coraz bardziej osłabionego przez obrzek i tą gigantyczna torbiel, to jest jeszcze bardziej dołujacy bo wiem że każdy kolejny dzień jego życia jest prawdziwą walką, której i tak nie wygra sad dlatego tym bardziej boli mnie fakt ze na wyniki musze czekać kolejne 3-4 tyg. tylko po to by w końcu umówic sie na terminację i móc zakończyć cierpienie mojego dziecka. To trudna decyzja bo oboje bardzo chcielismy tego dziecka, nasze rodziny też, jednak wiedząc że prawdopodobnie nie przezyje nawet porodu, nie widzę żadnego powodu bu dłużej meczyc maleństwo i nas samych sad
                    Z jednej strony bardzo chcemy mieć dziecko, zdrowe dziecko, ale z drugiej po tym wszytskim nie wiem kiedy zdobede się na odwage zeby podjąć kolejna próbę ;/ Mam 26 lat, wiem ze im dłużej bede czekala tym gorzej, ale chyba każdy kto miał wizję urodzenia chorego dziecka, choćby przez te pare tygodni czekając na wyniki amnio, chyba będzie wstanie zrozumieć dlaczego nastepna ciąza może budzić wątpliwości...
                    Cieszę się jednak że nie u kazdej z Was złe wyniki miały złe zakończenie.
                    • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.08.13, 22:36
                      Bardzo Ci wspolczuje, pamietaj, ze mozesz jeszcze miec zdrowe dzieci i cieszyc sie macierzynstwem, cale zycie przed Toba.
                      • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 21.08.13, 08:43
                        Dziękuję za wsparcie smile
                        generalnie staram się byc dobrej mysli, tzn że jednak kiedys będziemy mieli zdrowe dziecko, dlatego jestem bardzo wdzięczna naszemu małemu uparciuszkowi ze mimo tych wszytskich przeciwności nadal walczy i dzieki niemu bedziemy mogli poznać wyniki amniopunkcji i dowiemy się jakie mamy szanse w przyszłości. Do tego mam naprawdę wspaniałego lekarza prowadzacego, który zna się na rzeczy i potrafi fachowo przeprowadzić przez to wszytsko. Jestem pewna że jeżeli zdecyduje się na koleje podejście wróce do niego. Niestety pomimo świadomości że przerwanie ciązy jest najlepszym rozwiązaniem zarówno dla naszego maluszka jak i dla nas, pomimo wsparcia rodziny, znajomych i naszego lekarza prowadzącego i tak jest trudno. Jednak zgadzam się z Wami w 100%, nawet przy najgorszych wynikach trzeba być dobrej mysli, jeżeli nie mając nadzieji związanych z ta konkretną ciążą to chociaż z nastepną. W moim przypadku lekarze mówią ze na jakieś 90% mielismy mega pecha, i raczej nie znają przypadków pacjentek które miałby go dwa razy bo to prawdziwa rzadkość, tak więc uszy do gory wszytscy którym na amnio wyszła wada prostasmile Mam nadzieje że u mnie bedzie tak samo smile Chociaż wiem że i tak przy nastepnej ciązy będe świrować ze starchu do tego 13tc (potem pewnie też), ale co by się nie działo każda kobieta która przechodziła przez stresy związane z podejrzeniem lub stwierdzeniem choroby swojego nienarodzonego dziecka przy następnych ciązach jest silniejsza i mądrzejsza o te doświadczenia i ja też będe smile
                        • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 21.08.13, 23:29
                          Jasne, trzeba być dobrej myśli wink
                          Ja po poronieniu jak zaszłam w ciąże drugi raz to co chwile chodziłam do toalety i sprawdzałam czy na wkładce nie ma żadnej plamki krwi. Czułam się jak z jakiegoś programu o ludziach z obsesjami uncertain ale to było silniejsze ode mnie... Później ryzyko ZD 1:49, amniopunkcja - stres jak cholera! jak wynik przyszedł prawidłowy - radość, ale nie trwająca zbyt długo, bo za jakiś czas ok. 34.c okazało się, że moje łożysko jest na tyle stare, że najlepiej by było jakbym już urodziła. Położyli mnie na patologii na obserwacji, zrobili kurację z tlenoterapią i innymi zabiegami, żeby dziecko przybierało na wadze. Przez 1,5 tygodnia 3 razy na dobe ktg, co godzine słuchanie przez taką trąbke czy słychać biecie serca dziecka (w końcu w każdej chwili łożysko mogło przestać funkcjonować). Kiedy dziecko miało przybrać na wadze 600g, przybrało 200g. Decyzja była jednoznaczna - cięcie! na szczęście byłam na początku 36t.c. Moja historia kończy się habby endem, bo urodziłam zdrową dziewczynke 2.200g i 47cm, dzisiaj ma 5 miesięcy i waży prawie 7kg.
                          Jednak nie mam miłych wspomnień ze swoją ciążą... Jak jeden problem się rozwiązał to drugi się rozpoczął uncertain Jak poszłam na pierwszą wizytę po porodzie do ginekolog i słyszałam odgłos z ktg to łzy mi stały w oczach- tak mnie ta ciąża przeciągnęła psychicznie... Masakra. Jedyne radosne momenty to pozytywny test ze wogole jestem w ciąży, później pozytywny test z amniopunkcji i dopiero narodziny dziecka...
                          każdy mi powtarzał z lekarzy, że ryzyko, że taka historia się powtórzy w drugiej ciąży jest minimalne.
                          Więc może za 3 lata... hehehe czas goi rany wink
                          Trzymam mocno za Ciebie kciuki smile nie ma co się poddawać, to do niczego nie prowadzi....
                    • awkuk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.08.13, 22:43
                      ejo współczuje takich wyników, wiem co czułaś po usg, każda z nas w pewnym stopniu to przeżyła.
                      ja miałam też duże ryzyko trisomi21 1:8, amnio nie zrobiłam, ale echo serca wyszło ok, wszystkie usg sa prawidłowe wiec mysle ze będzie dobrze.
                      musisz być teraz silna.
                      odnośnie nadziei siostra miała ryzyko trisomi 1:2, Nt podwyższone, lekarze nie widzieli noska, dzidzi miało przepuklinę. wynik amniopunkcji wyszedł prawidłowy , niestety dzidziuś zmarł po tym badaniu.
                      tak wiec zawsze jest mozliwosc ze lekarze sie mylili...

                      • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.10.13, 17:20
                        Jestem już po... ostatecznie okazało się ze moja córeczka jednak nie miała z.edwardsa tylko z.Turnera (dokładniej monosomie ch.X.)...plus duze wady rozwojowe... Szczęscie chociaż takie że monosomia oznacza ze to czysty pech, nam nawet nie przysługuja testy genetyczne poniewaz każdej zdrowej parze może trafić sie felerny plemnik badź jajeczko ;/ Tak więc narazie wracam do pionu, a po nowym roku sie zobaczy, moze kolejne podejscie skoro to był "tylko" pech... Natomiast co do amniopunkcji o której wspomniałas... tzn że twoja siostra miała jakies komplikacje po niej, to ja akurat nie miałam zadnych problemów po niej, natomiast u genetyka dowiedziałam sie o jeszcze innym badaniu, które robi sie raczej jak juz na USG widac że cos jest nie tak (tak jak bylo u mnie w 13tc), nie pamiętam nazwy , ale chodzi w nim o pobranie próbki z łozyska, to badanie jest nieco bardziej inwazyjne niz amnio, ale wynik jest juz po tygodniu a nie 3 tak jak było w moim przypadku ;/ Ja wiem że w nastepnej ciązy nawet jak USG wyjdzie ok to zrobie amnio (bo mogę po tym co teraz przechodziłam)... wiem że jest jakies tam ryzyko, ale skoro teraz moje maleństwo było w tak złym stanie a i tak amnio jej nie zaszkodziła, to mam nadzieje że przy zdrowej ciązy tym bardziej bedzie ok, a przynajmniej będe miała spokojniejsza głowę jak dostne wyniki.
                  • kasia.jasia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.11.13, 15:41
                    Mam 33 lata i jestem mamą zdrowego, 3 miesięcznego chłopczyka. A jeszcze kilka miesięcy temu umierałam ze strachu...
                    Ze względu na wiek, moja pani doktor zaproponowała mi USG genetyczne oraz testy Pappa. Zgodziłam się, żeby mieć pełną świadomość tego, co dzieje się z moim dzieckiem. Przynajmniej tak wówczas myślałam...
                    USG wyszło bardzo dobrze. Wszystkie parametry w normie. Przezierność karkowa 1,4 mm. Odetchnęliśmy z ulgą, ale czekałam jeszcze na wyniki testu Pappa. Wraz z wynikami zawalił mi się cały świat:
                    Trisomia 18 - 1:141
                    Trisomia 13 - 1:195
                    Trisomia 21 - 1:1020
                    Wg pani doktor wyniki trisomii 18 i 13 były podstawą do zrobienia amniopunkcji. Prosiła, abym spokojnie przemyślała, czy robimy tę amniopunkcję, czy czekamy do usg połówkowego, z którego możemy już się dowiedzieć, jakie ewentualne wady ma nasze dziecko.
                    Nie pamiętam drogi z gabinetu do domu. Pamiętam tylko smutne oczy męża i mój przeraźliwy szloch i kołaczące się w głowie pytanie: co my takiego zrobiliśmy, że spotyka nas taka kara?!
                    Kolejne dni, to płacz, rozpacz, ale równocześnie staraliśmy się trzeźwo ocenić sytuację i podjąć racjonalną decyzję.
                    Przerażało nas minimalne, ale jednak ryzyko poronienia. A co jeśli dziecko jest zdrowe, a zdarzy się najgorsze i poronię...? Nie wybaczyłabym sobie tego do końca życia.
                    Co zmieni świadomość, że dziecko jest chore? Przecież nie będę w stanie podjąć decyzji o zakończeniu ciąży!
                    Mieliśmy w głowie 1000 pytań, wątpliwości, ale też nadzieję, że dziecko jest zdrowe. Przecież to tylko cyferki... W naszych rodzinach nie było chorych dzieci, oboje nie palimy, prowadzimy zdrowy tryb życia. Tylko ten mój wiek... 33 lata i pierwsza ciąża.
                    Nie zdecydowaliśmy się na amniopunkcję.
                    Czekaliśmy na usg połowowe.
                    Tygodnie czekania były koszmarem. Nieprzespane noce, łzy...
                    Okazało się, że usg wyszło bardzo pomyślnie. Pani doktor zapewniała nas, że nie widzi żadnych wad, które są charakterystyczne dla trisomii 13 i 18. Powiedziała, że wg niej dziecko jest zdrowe i mamy być dobrej myśli.
                    Cieszyliśmy się jak dzieci, choć do końca ciąży pozostał strach...
                    Nasz synek urodził się w 40 tygodniu. Dostał 10 punktów. Jest zdrowym, wesołym i najśliczniejszym na świecie chłopczykiem.
                    Jak widać na naszym przykładzie, wyniki Pappa, nie w każdym przypadku są miarodajne. To tylko cyferki...
                    Gdybym mogła cofnąć czas, nie zrobiłabym tych badań (chyba, że byłyby ku temu konkretne przesłanki). Zaoszczędziłabym sobie, mężowi a przede wszystkim dziecku, nieprzespanych nocy, łez...
                    Trzymam kciuki, aby Wasze historie też miały takie szczęśliwe zakończenie.
                  • chmura66 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 22.05.14, 14:38
                    Chciałam pocieszyć wszystkie przyszłe mamy, u których wyszły złe wyniki testu PAPP-A.
                    W moim przypadku do 12 tygodnia ciąży wszystko było jak najbardziej w porządku, dzidziuś rozwijał się wzorcowo, ale ponieważ w tym roku kończę 37 lat zostałam skierowana do Żor na badania prenatalne. Pojechałam tam tylko potwierdzić, że z moją dzidzią wszystko ok. Po USG z ryzyka podstawowego 1:250 z uwagi na wiek, zmniejszyło się do 1-1100, tego dnia została pobrana krew i wyniki testu PAPPA miały przyjść po kilku dniach.

                    Przyszły. Zostaliśmy wezwani natychmiast na konsultację i tam poinformowano nas, że wynik z krwi wskazuje na podwyższone ryzyko zespołu downa 1:119 i w tym przypadku wskazana jest amniopunkcja, którą można zrobić najwcześniej w 15 tygodniu ciąży. Pół drogi do domu przepłakałam, informacja została przekazana w taki sposób, że byłam przekonana, iż urodzę chore dziecko.

                    Dopiero w domu zaczęłam czytać, że te testy PAPPA obliczają tylko prawdopodobieństwo i to nie musi nic znaczyć. W 15 tygodniu ciąży została zrobiona amniopunkcja, bity tydzień po niej leżałam, bałam się, że po pobraniu płynu owodniowego odejdą mi wody. Zdecydowaliśmy się na test FISHA, który wyklucza 3 trisomie w tym 21. W poniedziałek była amniopunkcja, w środę (po 2 dniach płakania) dostałam najpiękniejszą wiadomość w moim życiu, kariotyp prawidłowy żeński (pierwszy jest syn), tym razem płakałam ze szczęścia.

                    Ciągle czekam na ostateczne wyniki amniopunkcji, które mają być po ok.4 tygodniach od badania, ale jestem pewna, że też będą prawidłowe.

                    Wiem przez co przechodzicie, bo przez te 3 tygodnie przed amniopunkcją przeczytałam wszystko co znalazłam w necie na temat samej amniopunkcji i testu PAPPA. Obiecałam sobie, że jak wszystko będzie ok, opiszę moją historię.
                  • 11kapczak79 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 24.05.14, 20:48
                    dziekuje za pocieszenie, ja wlasnie czekam na wyniki amino jeszcze 2 tygodnie i proboje sie pocieszyc na neciewink) pozdrawiam
                    • madzia.79 Złe wyniki testu Pappa, amniopunkcja, powikłania 13.06.14, 17:13
                      Mam 35 lat, dwie zdrowe dziewczyny, a wynik testu Pappa (Trisomia 21; 1:36; Zespół Downa), w obrazie USG wszystko dobrze. Niestety podczas amiopunkcji 9.06 doszło do powikłań, płyn owodniowy zaczął odpływać. Wyszłam ze szpitala po trzech dniach, bo wody przestały "uciekać", niestety jest małowodzie. Dziecko żyje i serduszko bije, więc mam nadzieję że się uda. Na wynik muszę czekać jeszcze 2tygodnie. Biorę antybiotyk i co 2dni mam jeździć na USG. Jeszcze dodatkowo dzisiaj zadzwonił do mnie genetyk z poradni i skierował mnie bezwzględnie na USG w 20 tyg. ciąży, bo jak to określił z pobranej próbki wyszło krytycznie wysokie stężenie wolnej frakcji alfą HCG. Z tego co się już naczytałam jest to częsty wynik przy Zespole Downa. Może któraś z Was miała podobny przypadek i wszystko było dobrze. Błagam pocieszcie.
                      Dziewczyny trzymajcie się i życzę wam aby Wasze maleństwa były zdrowe.
                • kara_w Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.06.13, 12:08
                  Kiedyś ten wątek bardzo mi pomógł, więc opiszę swoją historię, może i ja komuś dodam otuchy smile

                  Zaszłam w ciążę w wieku 38 lat, więc automatycznie zostałam objęta programem badań prenatalnych. Zanim zrobiłam test pappa, w 9 tc okazało się, że mam krwiaczka (właściwie krwiaka, bo był spory), dostałam progesteron (duphaston).
                  USG tzw. prenatalne i badanie krwi do testu Pappa robiłam ok. 11 tc. USG prawidłowe, przezierność i pozostałe parametry w normie. Lekarz po obejrzeniu mnie poszedł wstukiwać dane do komputera i zamilkł. Dwa razy się upewniał. Ryzyko ZD 1:115. Wysoka wolna beta-HCG. Wskazanie do amniopunkcji. "Ale oczywiście decyzja należy do pani".
                  Nie zdecydowałam się. Jednym z argumentów przeciw był krwiak, który zwiększał ryzyko poronienia po amnio. Lekarz wprawdzie twierdził inaczej, bo umiejscowienie nie kolidowało, ale bałam się. Wahałam się oczywiście, ale pomogła (nieświadomie) genetyk, która uświadomiła mi, że ryzyko ZD w moim przypadku jest zbliżone do ryzyka poronienia po amnio (szacowane 0,5-1%).
                  No i naczytałam się w internecie o podobnych przypadkach - prawidłowe usg, przyjmowany progesteron, zły wynik krwi i... zdrowa córeczka. I na to liczyłam. I udało się smile Oczywiście pewien niepokój towarzyszył mi do porodu (a nawet i dłużej). Uspokoiłam się nieco powtarzając usg na jakimś mega sprzęcie w innym gabinecie (lekarz wynalazł jeszcze inne parametry, wg których diagnozuje się ZD, przepływy, wady serca, nawet rozstaw oczu i uszu :o .....)

                  Już po szczęśliwym rozwiązaniu rozmawiałam na ten temat z moją gin - wcześniej mocno namawiała mnie na amniopunkcję - i dopiero teraz przyznała mi szczerze, że obecnie uważa się, że badanie usg, ponieważ potrafimy już tak dobrze je przeprowadzić, jest bardziej miarodajne niż test z krwi. W innych krajach zmieniono już normy i kieruje się kobiety na amniopunkcję przy znacznie wyższym ryzyku niż 1:300 jak to jest w Polsce. I przyznała także, że wprawdzie nie ma jeszcze naukowych badań na ten temat, ale ona też słyszała, że przyjmowany progesteron i płeć żeńska płodu mogą dawać wynik fałszywie negatywny testu pappa.

                  Trzymam kciuki za wszystkie stresujące się przyszłe mamy, też to przeszłam, nikomu nie życzę. A wspominając tamte chwile, uświadamiam sobie jeszcze mocniej, jak jestem szczęśliwa smile

                  Powodzenia!
                • anek_1online Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.09.14, 15:54
                  cześć, mam 36 lat, jestem po teście Pappa- usg w szp. bielańskim w w-wie wyszło bardzo dobrze - przezierność 1,9, widoczna kość nosowa a Pan Doktor gratulował mi ślicznego dzidziusia. Wyszłam wniebowzięta, najwyższe ryzyko zd- podstawe 1:200, skorygowane 1:700. Testy z krwi uznałam za formalność i po 10 dniach zgłosiłam się po wyniki. i tu szok- ryzyko skorygowane już całościowe zd 1:14. Wskazanie do amniopunkcji. Dodam, że biorę luteinę, a 7 miesięcy temu spotkało mnie poronienie zatrzymane w 10 tyg (ale zarodek od początku się źle rozwijał). W środę 12.09. jestem umówiona na amniopunkcję, dodatkowo dokupię mla (nie robią fisha), żęby po 7 dniach dostać wstępne wyniki. Jestem załamana.... ryzyko po usg 1:700 i po całości 1:14 jest gigantyczne........Jak tu się nie denerwować (bo ciąża) i skąd taka rozbieżność????Czy jakaś mądra osoba może mi wyjaśnić skąd taka różnica (nikt w rodzinie ani mojej ani męża nie miała zd), jedyne wskazania to mój wiek...........
                  • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.09.14, 20:59
                    Spokojnie, nie denerwuj się wink podejrzewam, że to wina luteiny. Ja miałam ryzyko zd 1;49 w wieku 24 lat. Pani genetyk powiedziała, że prawdopodobnie takie ryzyko wyszlo przez duphaston który przyjmowałam prawie od początku ciąży bo też byłam po poronieniu we wczenej fazie. Szkoda tylko, że wcześniej nie informują o tym, że te lekarstwa mogą sfałszować wynik. Przeszłam amniopunkcje... okazało się ze wszytsko wporzadku, zdrowa dziewczynka. Dzisiaj ma 1,5roku smile Genetyk powiedziała ze może też coś być z łożyskiem (patrząc na PAPA) i miała rację, musieli rozwiązać mi ciąże na początku 36 tc bo łożysko się starzało a dzidzia nie rosła tyle co powinna. Patrząc z perspektywy czasu nie wiem czy bym jeszcze raz podjęła się amniopunkcji. Tylko tyle, że do końca ciąży byłam pewna na 100%, że dziecko nie ma żadnych wad genetycznych. Jedno jest pewne, że jak będę kolejny raz w ciąży nie będę robiła testu PAPA, nie mam zamiaru na nowo przezywać tego co przezyłam. Trzymam kciuki, dasz rade... Tyle nas tutaj dało rade wink Na pewno będzie dobrze smile
                    • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.09.14, 09:53
                      u mnie było tak samo, ryzyko 1:24 i amnio, teraz moja córeczka ma ponad dwa latka. Tez brałam duphaston i luteinę, nie wiem czy to ma jakies znaczenie. Wyniki biochemiczne najczesciej wychodza zle przy zdrowych dziewczynkach, a poza tym pod koniec ciazy okazało sie ze moje łozysko troch szwankuje, a lozysko jest odpowiedzialne za produkcje bialka pappa wiec mozliwe ze stad te zafalszowane wyniki.
                      Ale jesli na usg jesy wszystko ok, to jest wszystko ok. Gdybym mogla cofnac czas to nie robilabym pappa w ogole, tylo usg i amnio, albo te nowe badania DNA, ktore sa bezpieczne. Acha, po amni lezalam plackiem 2 tygodnie i bralam nospe, wstawalam tylko na siusiu.
                  • anek_1online Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 23.09.14, 16:07
                    Dziewczyny, sama sobie odpowiem, ku przestrodze, a może ku uspokojeniu reszty mam - by nie przeżywały tego co ja przez ostatnie tygodnie. Jestem po amniopunkcji- robił mi ją dr Kretowicz w Szp. Bielańskim na NFZ bez żadnych prywatnych wizyt. Amniopunkcja dużo gorsza w opisie w necie niż w rzeczywistości - odczucie jak przy pobraniu krwi. Bałam się strasznie bólu i tego, że wbicie się iglą w brzuch musi być bolesne - naprawdę nic nie boli. Ja w momencie wbicia odwróciłam głowę od usg żeby tego nie widzieć i nie dopowiadać sobie. Naprawdę dużo gorzej to sobie wyobrażałam niż jest w rzeczywistości. Całość odbywa się pod usg lekarzowi asystują 2 położne - jedna przy kompie zapisuje wyniki, jedna podaje sprzęt strzykawkę itp. U mnie przy aparacie usg był jeszcze jakiś młody lekarz może na stażu się uczył (?). Atmosfera miła, personel pewny tego co robi. Całość trwała z 10 minut w tym 7 usg przed, w trakcie, po. Wróciłam do domu, na wszelki wypadek 2 dni przeleżałam w łóżku, żeby nie naruszyć nic w brzuchu i jakimś niepotrzebnym skłonem nie doprowadzić do powikłań. Dwa dni naprawdę się oszczędzałam - tak na wszelki wypadek, bo czułam się dobrze. Lekarz genetyk jeszcze powiedział, żeby absolutnie nic nie dźwigać, żadnych zakupów itp. Cieszę się, że był przy tym mój partner, nawet moją torebkę (a w zasadzie moje torbiszcze) niósł za mną do samochodu i nie dał mi nic podnieść. Z ciekawostek byłam przygotowana z nospą, bo wyczytałam, że dużo dziewczyn bierze (przed i po). Jednak zarówno lekarz, jak i położna powiedziały, że dopóki się nic nie dzieje - absolutnie nie brać. Chyba że by coś się działo - skurcze, ból brzucha itp. Miałam pobrane 16 ml w tym na test mpla (dodatkowy płatny do amniopunkcji, na sobieskiego kosztuje w IX 2014 - 450 zł). Jednak wyniki są już po 7 dniach, na amniopunkcję na sobieskiego czeka się nawet 5-6 tygodni, ja ze względu na stres i fakt, ze mogłam sobie na to pozwolić zapłaciłam dodatkowo. Dzisiaj odebrałam wyniki trisomia 21, 18 i ta trzecia, która bada test pappa wykluczone w 99,54. Dziewczyny to chyba mój najszczęśliwszy dzień w życiu, nie życzę nikomu takich stresów i pewnie jestem nie pierwszą, która padła ofiarą loterii testu pappa. Trzymajcie się wszystkie kolejne, namawiam wszystkich na usg genetyczne, ale jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć o trisomii to wg mnie tylko z amniopiunkcji. Nie jest taka straszna, a wynik testu pappa to loteria, a nie wiarygodne badanie. Ludziom z niskim ryzykiem rodzi się chore dziecko, a po amnio -słyszałam wczoraj od ginekolog z madalińskiego, ze miała pacjentke z ryzykiem 1:3 i też wyszło wszystko ok. Dzisiaj profesor od genetyki, tak nieśmiało, ale zrozumiałam, między wierszami, że też uważa test pappa za najdelikatniej mało wiarygodny. Trzymajcie się dziewczyny, kiedy dostaniecie cienkie wyniki nie zamartwiajcie się jak ja, jeszcze to nie jest żaden wyrok. Zdrówka wszystkim Wam i Waszym przyszłym pociechom życzę.
              • katarzynab-b Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.04.15, 22:11
                Mam 39 lat. Usg prenatalne wyszło ok. Odebrałam wyniki testu pappa i tu szok! trisomia 21 1:75!!! Boję się aminopunkcji, mój lekarz ją zaleca. Test nifty niby skuteczny ale w razie złego wyniku i tak trzeba zrobić aminopunkcję. Co robić? Jak przeżyć te tygodnie w oczekiwaniu na wyniki?
                • 1cukry Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.04.15, 01:21
                  Nie martw się. Ja mam 42 lata, prawie 8 miesięcy temu urodziłam zdrową córeczkę. Usg nie wykazało żadnych nieprawidłowości jednak po wynikach krwi ryzyko ZD wzrosło do 1:35. Zrobiłam amniopunkcję bo nie wytrzymałabym niepewności zwłaszcza, że na późniejszych Usg mogą pojawić się jakieś "markery" wad genetycznych - u mnie to np. była powiększona miedniczka nerkowa (która później się wyrównała) ale mając wynik amniopunkcji byłam spokojniejsza. To są badania statystyczne, które podają ,że co 75 kobieta z Twoimi parametrami urodzi dziecko z ZD. Myślę, ze tutaj wiek odgrywa znacząca rolę i znacznie podwyższa ryzyko.Prawidłowe Usg to podstawa i daje ogromna szansę na urodzenie zdrowego dziecka.
                  • katarzynab-b Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.04.15, 16:04
                    Dziękuję za pocieszenie. Idę na amniopunkcję 16 kwietnia. Trudno, trzeba to jakoś przeżyć.
                    • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.04.15, 21:49
                      Będzie dobrze, pamiętaj tylko żeby nie jeść nic słodkiego przed amnio, żeby maluszek się niepotrzebnie nie wiercił, będziesz wtedy spokojniejsza smile Powodzenia i daj znać jak już będziesz miała wyniki wink Trzymam kciuki żeby były po twojej myśli smile
                      • katarzynab-b Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.15, 21:22
                        Dziękuję za radę i wsparcie. Faktycznie słodycze mogą go pobudzić. Oczywiście napiszę jak będą wyniki.
                    • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.04.15, 05:18
                      Nie martw się ją miałam wczoraj rano i nie jest takie straszne,jak na razie ok😀
                      • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.04.15, 15:32
                        ...a już mam wstępny wynik metoda podobna do Fish że dzidzia nie ma trisomii i że to chłopczyk😀nie bój się będzie dobrze!
                        • katarzynab-b Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.04.15, 19:46
                          Gratuluję Ci i bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko skończyło się dobrze. Ten fish zrobili Ci w 2 dni? Jak tak to szybko. Mi proponują w 3 dni ale wchodzi w to weekend więc przedłuży się do 5 pewnie.
                          • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.04.15, 06:43
                            Hej!amnio miałam wykon.rano koło 8 w Lubinie i płyn został zabrany do Wrocławia na Skłodowskiej tam nie robią fisha tylko metoda QF-PCR 650zl i jak mówiono mi ze wynik do 5 dni ale ze ja zawsze drąze i próbuje wyczytałam że jeśli ktoś się postara to badanie trwa dobę więc koło 13-14 na drugi dzień sama zaczęłam dzwonić i tak właśnie się dowiedziałam szybciej bo przypuszczam, że nikt by sie nie odezwał w piątek bo było po 14, a genetyt miała dyżur do 15, trzeba jednak samemu męczyć,zawracać głowę trudno... ale warto smile)jaki spokojny wekeend za to radość nie do opisaniasmile)!
                            • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.04.15, 06:57
                              Badania się nie bój bo stres szkodzi,lyknij sobie wcześniej no-spe nawet forte, badanie nieprzyjemne,ale nie boli mocno i trwa chwilę potem lez i spokojnie oddychaj rozluzniajac mięśnie,nie wiem jak u Ciebie ale w tym ośrodku gdzie ja robiłam 2 h się leży na sali pozabiegowej i po kontrolnym usg jak wszystko ok do domu.Ja czuje się dobrze, a po zabiegu to troszeczkę pobolewal brzuch, dziewczyna, która że mna miała mówiła,że nawet ja brzuch nie boli.Badź spokojna zajmij się czyms co by nie myslec, trzymam kciuki i odezwij się jutro po zabiegusmile) jeśli masz pytania możesz też na priv aniunia1974@wp.pl
                              • katarzynab-b Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.15, 17:35
                                Faktycznie. Badanie nie bolało wcale. Trwało krótko. Potem leżałam godzinkę i do domu. Teraz leżę w domu i czekam do poniedziałku. Czas stoi w miejscu...głowa pęka mi od myślenia już, napiszę w poniedziałek jaki wynik fish.
                                • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.15, 20:01
                                  Zagladalam kiedy się odezwiesz, drugi dzień kryzys masz już za sobą,teraz żeby szybko czas zlecial i czekamy na dobre wieści.Ja wczoraj byłam na kontroli 9 dzień od amnio gin stwierdzi, że gdyby miało się coś dziać to już by było i mogę być spokojna,dzidzius sobie rozrabia jakby nikt mu domku nie ruszałsmile)pozdrawiam!!!
                                  • katarzynab-b Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.04.15, 13:17
                                    Dziś dzwonili rano z wynikami. ZDROWA DZIEWCZYNKA! Boże tyle stresu i nerwów niepotrzebnie. Tak się cieszę!!! Huraaaaaaaaa!!!! Wreszcie możemy normalnie żyć i funkcjonować. Testy pappa to faktycznie współczesne wróżenie z fusów. Gdybym wiedziała to nie robiłabym ich. Oszczędziłabym nerwów. Pozdrawiam serdecznie! smile
                                    • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.04.15, 13:26
                                      Aż mi łzy poleciały! super!!!super!!!Czekałam na odzew i wiedziałam, że będzie dobrze- ten wynik pappa nieźle nie jednej przysporzyl nerwów i lez! Spokojnie możesz już oddychaćsmile Pozdrawiam smile))))!
                                    • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.04.15, 18:44
                                      Super smile smile smile
                                      Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!! smile
                                      Pozwól że podsumuje to "tradycyjnym" : A NIE MÓWIŁAM?! smile big_grin big_grin
                                      Bardzo się cieszę i mam nadzieje że już do końca ciąży nic nie zakłóci twojego spokoju smile big_grin Trzymajcie się zdrowo smile
                                      • andzia4000 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.04.15, 19:18
                                        smile))))
                • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.04.15, 20:01
                  Bez nerw.... testy Pappa to nic innego jak współczesne "wróżenie z fusów". Twój wiek plus być może podwyższona "beta" we krwi, lub jakiś inny czynnik z krwi dały taki wynik. Tyle że wyniki z krwi często są niemiarodajne z rożnych przyczyn, jak infekcja itp. Ja w pierwszej ciąży miałam córeczkę z ZT i wyniki pappa miałam 1:7, 1:2 , 1:4... ale spodziewałam sie tego już po samym usg. Jeśli usg masz w porządku to zanim zdecydujesz sie na amnio, idź do innego (dobrego) lekarza i powtórz usg, co dwie opinie to nie jedna. Amnio jest bezpieczniejsze niż 6 miesięcy stresu i nerw (byc może niepotrzebnych), a do tego w razie potwierdzenia się podejrzeń o wadę genetyczna będziesz wiedziała na czym stoisz.
                  Mi teraz pappa podobno wyszło ok, ale opis odbieram dopiero jutro. Jednak jego wynik jest mi obojętny (chociaż to moja trzecia ciąża ) bo to tylko statystyki, najważniejsze dla mnie jest to że usg było w porządku wink Gdyby z usg coś bylo nie do końca ok, to nawet gdyby pappa wyszło ok, chciałabym zrobić amnio, dla pewności i spokoju. W każdym razie nie stresuj sie na zapas. Powtórz usg u innego specjalisty i wtedy zastanów sie czy chcesz zrobic amnio czy nie. Trzymam kciuki za to żeby twoje wyniki okazały sie kolejnym przykładem na to że statystyki to tylko statystyki smile
    • alfabetta Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.11.12, 14:19
      Dziękuję za ten wątek. Jeszcze dopowiem jedną informację - jeśli ryzyko jest duże to badanie FISH jest robione w ramach NFZ i nie trzeba za nie dodatkowo płacić. Przy czym duże ryzyko to np. 1:20, tak jak u mnie. Wiek 34 lata. Badanie robione w Łodzi, w Genosie.
      • a-anita2 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.11.12, 13:55
        witam, pisze po raz pierwszy mam 33 lata to moja 3 ciąża (bardzo nas zaskoczyła), mam dwie zdrowe córki. Odebralam wyniki testu papp-a no i po optymistycznym wyniku usg genetycznego ( NT 2,0, CRL 69,2 brak wad płodu ) załamka, mOje ryzyko trisomii 21 1:279 i trisomii 13 1:389, genetyk oceniła wartości jako średnie, oczywiście bez przekonania stwierdziła że biorąc pod uwagę liczby wskazana jest amniopunkcja. Wspomne jeszcze że mam grupę 0RH - a mąż ARH+. Próbowałam ale minął tydzień a ja nie jestem w stanie podjąć decyzji o amniopunkcji obawiam się powikłań no i nie wiem czy te wyniki są dużym ryzykiem. Czy któraś z was miała podobne wartości, czy może komuś wyszło ryzyko zespołu patau'a i downa. Pomóżcie bo jak tak dalej pójdzie to się zadręcze i poniekąd .......moje maleństwo, które niczemu winne.
        • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.11.12, 15:21
          a-anita2 napisała:

          > witam, pisze po raz pierwszy mam 33 lata to moja 3 ciąża (bardzo nas zaskoczyła
          > ), mam dwie zdrowe córki. Odebralam wyniki testu papp-a no i po optymistycznym
          > wyniku usg genetycznego ( NT 2,0, CRL 69,2 brak wad płodu ) załamka, mOje ryzyk
          > o trisomii 21 1:279 i trisomii 13 1:389, genetyk oceniła wartości jako średnie,
          > oczywiście bez przekonania stwierdziła że biorąc pod uwagę liczby wskazana je
          > st amniopunkcja. Wspomne jeszcze że mam grupę 0RH - a mąż ARH+. Próbowałam ale
          > minął tydzień a ja nie jestem w stanie podjąć decyzji o amniopunkcji obawiam si
          > ę powikłań no i nie wiem czy te wyniki są dużym ryzykiem. Czy któraś z was miał
          > a podobne wartości, czy może komuś wyszło ryzyko zespołu patau'a i downa. Pomóż
          > cie bo jak tak dalej pójdzie to się zadręcze i poniekąd .......moje maleństwo,
          > które niczemu winne.
          Przy takim ryzyku nie zdecydowałabym sie na aminopunkcje. Ja, osobiście.
          Ryzyko utrary ciazy 1:100 przy amino. Za duże w stosunku dotweojego ryzyka.
          • a-anita2 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.11.12, 18:08
            dzięki za Twoją opinię to wszystko jest bardzo trudne moje wyniki z krwi białko ciążowe papp-a 0,35 mom a wolna b-hcg 1,146 mom bardzo niskie, w grudniu będę w wieku 34 lat tak samo moja wysokość ciąży jest według miesiączki 2 tyg. niższa niż według usg prenatalnego,a wartości referencyjne w/w hormonów określone są na dany tydzień ciąży co u mnie przyjęto według wielkości płodu. pozdrawiam i powodzenia
            • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.11.12, 14:11
              Cześć. Zapewne czytałaś wcześniej moją historię. Ja nie jestem w stanie doradzić Ci czy zdecydować się na amino czy nie. Osobiście zrobiłam animo 2,5 tyg temu i do dziś nie mam wyników. Prof. który robił mi amino mówił, że ryzyko poronienia jest 0,5%, więc nie jest tak tragicznie. Po amino musiałam 0,5 h leżeć w gabinecie i 3 następne dni leżeć plackiem w wyrku (głównie na lewym boku-to podobno lepiej).
              Muszę Ci powiedzieć, że zdecydowałam się na amino ponieważ nie wytrzymałabym do kwietnia (wówczas mam rodzić) by dowiedzieć się czy dziecko jest zdrowe. Nie chodzi tu bynajmniej o usunięcie ciąży (takiej możliwości w ogóle nie braliśmy pod uwagę) tylko o przygotowanie siebie i najbliższych (mam 2 synów w wieku 9 i 8 lat) do tego co nas może czekać.
              Jeszcze raz podkreślam: przy amino ryzyko jest jakie jest, a decyzja należy do Ciebie. Osobiście wiem jaką podjęłabym decyzję, ale to związane jest z moim usposobieniem i obawami "co dalej".
              Musisz zdecydować, ale pamiętaj, iż najważniejsze jest wsparcie najbliższych - gdyż tylko tak możesz przez to wszystko przejść zachowując zdrowe zmysły.
              Trzymaj się i daj znać jaką podjęłaś decyzję.
              Pozdrawiam Cię serdecznie.
              Jak będę miała wyniki amino to dam znać.
              Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny w naszej sytuacji. Zobaczycie DAMY RADĘ !!
              • a-anita2 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.11.12, 12:35
                Cześć, podziwiam cię za zdrowy rozsądek, u mnie wsparcia rodziny brak każdy czeka na moją decyzję. Mój mąż przez 18 lat naszegoo wspólnego życia nigdy nie pomagał mi podjąć ważnych decyzji nawet tych które dotyczą naszej rodzinki, teraz jest podobnie, ale on wie, że do ponoszenia konsekwencji byłam i jestem ja, tak się przyjęło. To ogólnie straszne, wiesz obawiam się amniopunkcji bo nie chce stracić tego dziecka a teraz to już zastanawiam się, czy gdyby potwierdziło się ZD to czy nie usłyszę nie damy rady, po co nam to i takie tam... Ogólnie od września jestem na zwolnieniu lekarskim, cały mój świat to dziewczyny i dom, powoli gasne, a gdzie pociecha z maluszka ............. ja się zadręczam a moi bliscy nie widzą nic pozytywnego w tej ciąży. Życze wam wszystkiego dobrego a dzidzia jest szczęściarą, że ma takich rodziców.
                • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.11.12, 13:45
                  Cześć.
                  Masz rację jestem wielką szczęściarą! Mam wspaniałą rodzinę: męża, dzieci, rodziców, teściów i rodzeństwo! Wiem, że w Nich zawsze znajdę oparcie. Co prawda, gdy pojawiły się wyniki z testu pappa i zagrożenie ZD wszyscy bardziej lub mnie ale się popłakali - po prostu chyba musieliśmy odreagować. Jednak codziennie całą rodziną jesteśmy silniejsi i wiem, że cokolwiek się stanie nikt mi nie będzie wypominał, że nalegałam od kilku lat byśmy z mężem mieli 3 dziecko (mąż długo się obawiał czy damy finansowo radę, ale obecnie uważa że była to dobra decyzja, która jeszcze bardziej scali naszą rodzinkę).
                  Ja również jestem od września na zwolnieniu, ale nie zamknęłam się w czterech ścianach. Staram się codziennie cieszyć z drobnych rzeczy (co prawda w oczekiwaniu na wynik amniopunkcji jest to baaaardzo trudne) i wychodzić do ludzi.
                  Serdecznie Ci współczuję, że ci najbliżsi tak traktują całą tą sprawę i nie stanowią Twojego wsparcia. Może powinnaś z nimi porozmawiać? Powiedzieć im że kochasz to maleństwo i najwyższa pora by zmienili swoje nastawienie. Może pora potrząsnąć mężem, by zrozumiał, że w Waszym domu to On a nie Ty nosi spodnie? Może powinnaś Mu uświadomić, że konsekwencje ponosicie oboje, a nie tylko Ty? Ja jestem z mężem od 17 lat i wiem że jest to bardzo trudne ale możliwe!!!
                  Jeśli chcesz pogadać to napisz na mój prywatny e-mail (podam Ci tam nr tel.). Może choć tak będę mogła Ci pomóc. Czasami jest potrzeba się przed kimś wygadać.
                  Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Tobie również życzę wszystkiego dobrego!
                  Trzymaj się
                  Dana (danab1@interia.pl)
                  • zosia.gosia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.11.12, 17:14
                    A-anita ja na Twoim miejscu nie robilabym sobie żadnej amniopnkcji, nieraz czytałam że ten test papp-a to są jakieś matematyczne wyliczenia, statystyki, oprócz testu papp-a powinno wyjść też coś w usg nie tak, na Twoim miejscu powtórzyłabym usg u jakiegoś mądrego, dąbrego lekarza specjalsity od usg genetycznego (jeśli jesteś z W-wy mogę Ci polecić). Ja mam skończone 35 lat, to też moja 3 ciąża zupełnie nieplanowana, mam 2 zdrowych synów ale strasznie się bałam pierwszego badania usg. Wiedziałam, że sama z siebie nie zrobię tego testu papp-a bo to tylko niepotrzebnie by mi zamieszało w głowie, lekarka moja mi poradziła żebym zrobiła usg a jak coś będzie nie tak to wtedy radzi zrobić dodatkowe badania, usg wyszło ok (chociaż NT było 2,2 - norma ale porównując z wcześniejszymi moich synów, które było 1,1 wydawało mi się wysokie), wszystkie przepływy ok i inne parametry też. Lekarz powiedział, że jest dobrze i nie ma potrzeby robienia innych badań tym bardziej inwazyjnych. Jestem obecnie w 34 tc, ostatnie badanie usg też ok i czekam na moją córeczkę która na pewno jest zdrowa. Gdybym robiła ten tes może też wynik nie byłby najlepszy - chociażby z racji wieku, a Ty przecież też masz prawidłowe badanie usg. Więc jeśli mogę Ci poradzić, zrób badanie usg ponownie u dobrego specjalisy który Cię uspokoi i bądź spokojna. Ja na Twoim miejsu na pewno nie poddałabym się amniopunkcji.
              • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 23.11.12, 14:31
                Danabryk masz już wyniki aminopunkcji? Czekam na wieści i cały czas trzymam kciuki.
                Pozdrawiam.
                • danabryk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 23.11.12, 19:46
                  Cześć. Dzwoniłam w środę i nadal nic. Pani poinformowała mnie, że jak coś będzie to zadzwonią. Więc czekam i coraz bardziej się denerwuję... Dzięki za troskę! Boże jak ja chciałabym, by dzidziuś był zdrowy!!!!
                  Dam znać jak coś będę wiedzieć.
                  Trzymaj kciuki
                  Pozdrawiam
                • danabryk Mam wyniki aminopunkcji 26.11.12, 13:18
                  Witajcie dziewczyny.
                  Dziś dostałam informację, że są już wyniki przeprowadzonej w dniu 29.10.2012r. amniopunkcji: mam zdrowe dziecko!!!!!!! I jest to dziewczynka !!!!! (mam już 2 synków). Bardzo się cieszę!!!!!
                  Trzymam za wszystkie dziewczyny w podobnej sytuacji kciuki i wierzę, że też będziecie takie szczęśliwe jak ja!!!!!!
                  Dzięki wam za wielkie wsparcie jakie od was wszystkich otrzymałam.
                  Pozdrawiam
                  • jess_day Re: Mam wyniki aminopunkcji 26.11.12, 13:20
                    no to super! bardzo mnie cieszą te dobre wieści. gratuluję zdrowej dziewczynki smile teraz możesz odetchnąć ze spokojem smile
                  • a-anita2 Re: Mam wyniki aminopunkcji 03.12.12, 14:45
                    Cześć danabryk, gratuluje maleńkiej zdrowej kruszynki.
        • kaskasmok Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.11.12, 23:45
          A-anita, na USG genetycznym NT mojej córki wyszło 4 mm, ryzyko zespołu Downa określono jako 1:20, Edwardsa i Patau też wysokie; byłam niewiele młodsza niż Ty. Uznałam, że to jest TYLKO 5% ryzyko, że dziecko jest chore (u Ciebie tylko 0.4%!) i mimo, że byłam bardzo mocno namawiana na wykonanie amniopunkcji przez wykonującego USG profesora Roszkowskiego, nie zdecydowałam się na to badanie. Jeśli miała być chora, amniopunkcja pomogłaby jej w czymkolwiek? Tylko by ją naraziła. Około 2 tygodni po terminie, w którym ta amniopunkcja mogła była mieć miejsce, powstał mi w macicy duży krwiak. Wszystko dobrze się skończyło, krwiak się wchłonął, ale gdyby amniopunkcja była przeprowadzona, byłoby dużo większe ryzyko utraty ciąży. Z niewielu decyzji tak się cieszyłam jak z tej o rezygnacji z amniopunkcji.
          Pozdrawiam, życzę dobrych decyzji i zdrowego dzieciątka.
          PS. Córka urodziła się zdrowa jak koń.
          • alfabetta Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.11.12, 22:06
            Tak naprawdę wszystko zależy od indywidualnego nastawienia i decyzji co dalej. Decyzję "co zrobimy, jeśli dziecko będzie chore" należy podjąć w miarę na zimno. Na ile to możliwe. My taką decyzję podjęliśmy ponad 5 lat temu, kiedy decydowaliśmy się na pierwsze dziecko. Zgadzam się, że jeśli nie bierzemy pod uwagę terminacji ciąży to badanie inwazyjne jest tylko niepotrzebnym narażaniem dziecka. Jedyna korzyść z takiej wiedzy jest wówczas taka, że można lepiej się przygotować psychicznie. Czy warto ryzykować? Hmmm, chyba raczej nie. Co innego, jeśli bieżemy pod uwagę terminację ciąży chorej. Wówczas badanie ma jak największy sens. Ale tylko przy realnym zagrożeniu. Kurcze, dziewczyny wpadają w panikę przy ryzyku 1: 500 - to wydaje się być lekką przesadą... Porada dla tych, którzy chcą przetrwać jakoś sensownie czas przed i po amniopunkcji w oczekiwaniu na wyniki: zajmijcie się czymś innym, pracą, dziećmi, remontem. Ja błogosławię tygodniowy wyjazd służbowy, który absolutnie zresetował mój mózg. Przestałam zadręczać się tym, na co nie mam tak naprawdę wpływu (czyli zastanawianiem się, czy moje dziecko jest chore czy nie) i zajęłam się innymi rzeczami, na które akurat mogę mieć wpływ (m. in. postanowiłam zarobić na jakieś dodatkowe wakacje jeszcze przed porodem).
            Powodzenia, trzymajcie się dziewczyny!
            • alfabetta Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.11.12, 22:15
              Artykuł, który uważam za bardzo ważny, mnie bardzo pomógł i odpowiedział na wiele pytań: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,11518946,Nie_mowie_o_aborcji__Mowie__Ma_pani_wybor.html
              • a-anita2 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.11.12, 12:53
                Cześć dziewczyny, dziękuje wam za posty bo tak naprawdę to nie mam z kim pogadać, wiem że moja sytuacja ( wyniki ) nie są tragiczne i dlatego lekarze zaproponowali amniopunkcje tak naprawdę z obojętnością, mi osobiście brakowało konkretnej odpowiedzi, czy pokierowania przez lekarza, dlatego tak się wacham. Dziś wiem, że mimo wszystko nie była bym zdolna do terminacji, więc tak naprawdę po co mi amniopunkcja? nie chce stracić maluszka, pozostaje mi wiara, że jakoś się da i nadzieja, że wszystko będzie dobrze. Do terminu a. zostało mi 10 dni, jeszcze nie zadzwoniłam by zrezygnować, jakoś nie mogę, zastanawiam się dlaczego ?
                • dorciaszek Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 24.11.12, 12:47
                  Ja zaluje ze zrobilam test pappa, bylam na genetyczym papametry piekne, przezierczosc 1,5, kosc nosoa obesna a i tak zrobilam b lekarz zalecil.
                  wyniki testu ujemne, prawdopoobienstwo 1:3200, czyli mega male
                  ale mm 4 krotnie podwyzszony poziom wolnej hcg, lekarz od testu mowi ze nie ma powodu do zmartwiec, ze prawdopodobienstwo jest bardzo niskie, ze wszystko jest ok
                  a ja schizuje skad to podwyzszne hcg
                  co to moze oznczac
                  czy zagraza w przyszlosci ciazy??
                  w necie rozne rzeczy od najgorszzych do uspokojajacych
                  piszza ze moze byc mala wagaurodzeniowa, ze przedwczesny porod, a czasem ze po prostu tki moj urok
                  wizyta u mojgo gina prowadzacego dopiero za dwa tygodnie a ja zschizuje

                  5 lat temu z moja Julia, zdrowadziewczynka nie robilam, tylko usg genetyczne i ssie nie martwilm
                  a teraz zrobbilam wydalam kase i mam tylko stres i nerwy
                  i nadal nie weim o zonacza podwyzszone wolne hcg
                  ach............. sad
        • paula999999999 jestem załamana 24.01.13, 12:28
          hej dziewczynysmile
          od kilku dni nic innego nie robie tyle leże, płacze i czytam w internecie informacje o badaniach prenatalnych, teście PAPPA i wolnych beta HCG i amniopunkcji...

          ciąża była dla nas małym zaskoczeniem ale ucieszyliśmy się, że się zdarzyła...Mam 24 lata, w 12 tyg miałam robione trzy usg (dwa były zaplanowane, zawsze wychodziłam z założenia, że im więcej badań tym lepiej bo ma się większą pewność...) mój lekarz prowadzący napisał mi skierowanie do poradni prenatalnej ze względu "obciążonego wywiadu" bo ja jestem po operacji torbieli na janiku a mój tata ma przewlekłą białaczkę limfocytową i cukrzycę. Stąd wzięło się trzecie USG w 12 tygodniu.

          wszystkie badania USG okazały się prawidłowe:
          np.:
          12tyd i 3 dzień:
          CRL: 59,3mm
          Akcja serca : 161ud/min
          Przezierność karkowa NT 1,6 mm

          lekarz z porani prenatalnej w GDAŃSKU W klinice INVICTA zaproponował jednak testy z krwi, oczywiście zgodniłam się bo jak uważałam badań nigdy za wiele. 22.01 poszliśmy do lekarza genetyka, który miał wyniki testów, byliśmy cali szczęśliwi bo nie myśleliśmy w ogóle, że może być coś nie tak. I niestety wieli szok:

          Wolna beta HCG 176,6 IU/l odpowiada 6,651 MoM
          PAPP-A 1,230 IU/l odpowiada 0,601 MoM

          co daje:
          ryryko podstawowe trisomia 21 (ZD) = 1:996 obliczone ryzyko 1:94sadsadsad
          inne trisomie są ok....
          Zdecydowaliśmy sie na amniopunkcję, będzie 31.01 ale to czekanie jest poprostu nie do zniesienia...nie wiem co robić, strasznie bol,i mnie głowa i szczypią oczy...świat mi się zawalił...nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że moje dziecko może być choresadsadsad
          boje się też samej tej amniopunkcji, żeby nie zaszkodzić dzidziusiowi i wogóle nie wiem jak wytrzymam to czekaniesad cały czas jestem tylko złej myśli bo ryzyko jest naprawde ogromnesadsadsad czytam na forach wiele sytuacji w których wszytsko kończy się dobrze, jednak po uzyskaniu tych wyników nie jestem w stanie w ogóle pozytywnie myśleć...zamknęłam się dla świata nie wiem jak to wszytko wytrzymam...wszystcy dookoła mnie mieli tak bezproblemowe ciążę a ja zawsze musze mieć pod górke.... to jest straszne...tylko usiąść i płakaćsad
          wiem że bardzo źle myślę ale jestm zła na siebie na to dziecko na cały świat...nie planowałam tego dziecka...a jak już zaczęłam je kochać i nie wyobrażać sobie innej przyszłości taka straszna wiadomość....niedługo wyląduje w psychiatrykusad

          proszę niech wypowie się ktoś kto miał podobnie bardzo złe wyniki i napisze jak się to skończyło i niech też wypowie się ktoś komu amniopunkcja źle wyszła....

          • remedios888 Re: jestem załamana 24.01.13, 13:01
            Kochana przede wszystkim głowa do góry ponieważ z Twojego postu wynika, że przezierność karkowa jest OK a jest to bardzo ważny wskaźnik i zwykle testy krwii są robione kiedy z przeziernością jest coś nie tak (wiele wad widocznych jest już na USG, a przezierność jest jednym ze wskaźników).

            Testy krwii - ich wyniki co sama możesz zobaczyć także w tym wątku na forum są bardzo często niepokojące nawet gdy wszystkie inne pomiary i badania są OK. Czytałam nawet gdzieś na forum, że za granicą nie robi sie testów krwii (właśnie ze względu na to że są chyba jednak mało wiarygodne w sensie takim że ich logarytm uwzględnia wiele czynników niezależnych i wyniki często są niepokojące tylko ze względu na wiek, poronienia w rodzinie itp).

            Test wyniku krwii też nie jest wcale najgorszy - wierz mi. Ryzyko 1:94 jest wysokie jak na Twoj wiek ale z drugiej strony praktycznie wskazuje, że jest szansa 1 do 100 że urodzisz chore dziecko.

            Polecam Ci pójśc do naprawdę dobrej poradni genetycznej i tam zrobić jeszcze raz USG przezierności karkowej (jeśli nei jest już za późno - wykonuje się do do ok. 14 tygodnia z tego co pamiętam) i porozmawiać z lekarzem jakie mogą być przyczyny takiego wyniku testu krwii (czy zdaniem genetyka jest ryzyko, że dziecko faktycznie ma wadę i czy uważa on że ten wynik jest dobrym powodem do robienia amniopunkcji, czy ten wynik to nie konsekwencja obiążonego wywiadu? Każdy rok zycia bodajże po dzwudziestce, każde poronienie w rodzinie czy inne obciążenia rzutują automatycznie na wynik testu. Kobiety w okolicy 40 lat przez wynik testu krwii od razu z automatu mają bardzo podwyższone zagrożenie wadą - tyle przez swój wiek.).

            Kolejna rzecz - zastanów się co byś zrobiła gdyby wyniki amniopunkcji dały 100% pewność, że dziecko jest chore? Czy podjęłabyś decyzję o przerwaniu ciąży? Jeśli nie to myślę, że to czy warto poddawać się amniopunkcji? (oczywiście to tylko Twoja decyzja). Jest to bardzo stresujące i w jakimś niewielkim procencie/promilu grozi poronieniem. jeśli okaże się dziecko jest zdrowie to czy warto przez to przechodzić? Na wyniki amniopunkcji czeka się ok. 4 tygodni, badanie najlepiej robic ok. 16 tyglodnia (gdy jest dużo wód płodowych), to masa czasu, który będzie upływał w ogromnym stresie szkodząc dziecku.

            Reasumując myślę że powinnaś porozmawiać z dobrym genetykiem i dopiero podjąc decyzję o amniopunkcji i obmyślec plan działania na różne warianty rozwoju sytuacji (co zrobisz w zależności od tego jaką decyzje podejmiesz).

            Ja miałam bardzo złe wyniki przezierności (prawie 2 cm - nie mm) i na podstawie USG lekarz genetyk wskazał że to prawopodobnie zespól Turnera, zdecydowałam się na biopsje kosmówki zeby mieć 100% pewność jaka jest przyczyna (lekarze od razu powiedzieli mi że dziecko nie przezyje do końca ciąży). W 14 tygodniu bylo już martwe sad ale dostałam wyniki i dzięki temu wiem że wada nie jest dziedziczna i jak stwierdzili lekarze miałam "pecha" (mam 27 lat, żadnego obciążenia w rodzinie, bardzo zdrowy styl zycia).Moje wyniki testu krwii wskazywały 1:2 na zespół Downa podczas gdy był to zespół Turnera (test któremu się poddałam podobno nie ma w logarytmie tej wady choć jest dość częsta) dlatego też sceptycznie jestem nastawiona do testów krwii. wszystkie panie jakie spotkałam w poradni genetycznej na amniopunkcji byly tam z powodu testu Papa- wyników z krwii (i wszystkie miały po ok.40 lat - stąd taki wynik tego testu) a resztę wynikow mialy ok. Nie wiem czy to Cię pocieszy ale większość ciąż z wadami jest samoistnie roniona do końca 3 miesiąca ciaży, zdarza się to częściej niż się wydaje ponieważ nikt nie chce się takim doświadczeniem chwalić. Myślę że u Ciebie wszystko będzie dobrze - żebyś mogła być spokojna dobrze byłoby się skonsultować z dobrym lekarzem genetykiem.

            Pozdrawiam i trzymaj się ciepło
            • paula999999999 Re: jestem załamana 24.01.13, 13:41
              remedies dziękuję za komentarz mojej koszmarnej sytuacji...uncertain

              po pierwsze to bardzo mi przykro, że u ciebie tak źle się to skończyło...sad

              tymi wynikami byłam bardzo zdziwiona bo jak pisałam na trzech USG wyszło wszystko ok:
              11 tydz i 3 dni - NT 1,1 mm
              12 tydz 0 dni - NT 1,31 mm
              12 tydz 3 dni - NT 1,6 mm
              każde wykonane przez innego dażonego dobrą opinią specjalistę. Po tych USG byłam spokojna, do genetyka weszłam z wielkim uśmiechem na twarzy...do momentu jak nie wyjął moich wyników. Pani genetyk powiedziała, że jak jest ryzyko 1:300 trisomii 21 to już uznają za wysoką a ja mam 1:94 w wieku 24 latsad Powiedziała też, że na wady genetyczne nie miało związku moj tryb życia do momentu niewiedzy że jestem w ciąży (papierosy, alkohol) itp., ani też bciążony wywiad bo wady gentyczne wynikają z samej budowy komórki jajowej i plemnika, z chromosów, ktróry docierają do zygoty i na to tak naprawdę nic nie ma wypływu.

              USG już nie będzie wiarygodne bo jestem w 15 tyg.

              nawiąznując do tego co pisałaś to zdecydowaliśmy się na amniopunkcję po wielu godzinach rozmów z dwóch powodów:
              1. nie wytrzymam takiego życia w niepewności przez kolejne 6 miesięcysad nie wiem jak wytrzymam czekanie na wynik amniopunkcji, bo jak będzie tak jak dotychczas to wcześniej wyląduje w psychiatrykusad
              2. Ustaliliśmy, że nie chcemy mieć dziecka z wadą genetyczną...ale narazie nie chce myśleć o konsekwencjach złego wyniku amniopunkcji...wiem jednak że jeżeli tak będzie to już nigdy się nie pozbieram...

              Zastanawiam się czały czas, skoro jest tak duży odsetek osób, którym testy wyszły złe a amniopunkcja dobrze, dlaczego dla lekarzy wynik tych testów jest tak wiarygodny? moja pani genetyk powiedziała, że testy krwi dają większą pewność od badań USG co mnie jeszcze bardzoiej załamałouncertain
              i dalej z czego wynikają te złe wyniki testów skoro potem wlielu osobom amniopunkcja wychodzi dobrze? przeciez tak oznaczone wolen beta HCG i PAPP-A w jakiś sposób napewno oddziałuje na płód, a skoro wielu osobom amniopunkcja wyklucza wady genetyczne to w jaki inny sposob te testy wpływają na zdrowie dzieci???

              Jest ktoś komu amniopunkcja dała zły wynik, lub ktoś kto w jej wyniku poronił? Proszę niech te osoby też się się wypowiedzą jeżeli są...

              może na forach poprostu wypowiada się znaczna większość osób których wynik amnipunkcji ucieszył, a tym który wyszedł zły nie chce się tego opisywać bo są mega załamane...
              • moniquee_1 Re: jestem załamana 24.01.13, 14:52
                Witaj paula, dla pocieszenia dodam tylko, że ja miałam ryzyko trisomii 1:11 także w wieku 24 lat, żadnych wad genetycznych w rodzinie. Oto moja historia, opisana także na poprzedniej stronie:

                Witam,

                Chciałabym opisać swoją historię. Mam nadzieję, że uda mi się pocieszyć wszystkie dziewczyny, które z wyników badań miały wysokie ryzyko wystąpienia trisomii.

                Mam 24 lata, to moja pierwsza ciąża. 28 kwietnia wybrałam się na badanie prenatalne wraz z pobraniem krwi do badania, jego wyniki po ok. 2 tygodniach miały zostać wysłane na maila. Po 1,5 tygodnia otrzymałam telefon z Poradni genetycznej z zaproszeniem na konsultacje. Na następny dzień spotkałam się z Panią Doktor, która zapytała czy dostałam wynik na maila. Odpowiedziałam, że nie, na co ona odparła: "Chyba nie chcieli pani straszyć...". Tak rozpoczął się mój koszmar.

                Oto moje wyniki:

                Ultrasonografia
                Wiek ciążowy: 13 tygodni + 2 dni
                Długość ciemieniowo - siedzeniowa (CRL) 72,3 mm
                Przezierność karku (NT) 2,20 mm
                Wymiar dwuciemieniowy (BPD) 22,0 mm

                Markery wad chromosomalnych
                Kość nosowa: obecna
                Przepływ na zastawce trójdzielnej: nieprawidłowy (fala wsteczna)
                Przepływ w przewodzie żylnym: nieprawidłowy (brak/zwrotna fala A)

                Biochemia
                wolne B-hCG: 39,30 IU/l odpowiada 1,162 MoM
                PAPP-A: 4,287 IU/l odpowiada 0,910 MoM

                Ryzyko podstawowe
                trisomia 21: 1:1020
                trisomia 18: 1:2589
                trisomia 13: 1:8093

                Nowe, wyliczone ryzyko
                trisomia 21: 1:11
                trisomia 18: 1:174
                trisomia 13: 1:1535

                Nie muszę dodawać, co czułam, bo każda z Was,która ma podwyższone ryzyko wie to doskonale...
                Zdecydowałam się na amniopunkcję, którą wykonano mi 16 maja. Zapłaciłam także za RAPID FISH, bo lekarka powiedziała, że oczywiście trzeba czekać na wyniki klasycznej, ale na tyle amniopunkcji, ile wykonali, nie było ani jednego przypadku, żeby wynik klasyczny nie potwierdziła FISH'a.

                Dziś, 18 maja, po dwóch dniach był wynik FISH'a, Pani przez telefon powiedziała: BĘDZIE PANI MIAŁA ZDROWĄ DZIEWCZYNKĘ!!!

                Moja radość jest nieograniczona!!! Jeszcze to do mnie nie dociera!!! Gdybym mogła to z radości chyba bym się spiła!!! Pozostaje mi być dziś szoferem dla męża i mojej rodziny, którzy razem ze mną wylali morze łez, ale cały czas mnie wspierali i pocieszali

                Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim przyszłym mamusiom

                MR


                29 października 2012r. urodziłam całkowicie zdrową córeczkę. Cieszę się, że zdecydowałam się na amnio, bo przy takim ryzyku, chyba codziennie do dnia porodu bym płakała a dziecko byłoby znerwicowane. Także nie martw się na zapas. Amnio jest raczej bezpieczne i jest mały odsetek zagrożenia. Tam, gdzie ja robiłam Pani powiedziała, że nie mieli jeszcze sytuacji, żeby po amnio któraś kobieta poroniła. Zdecydowałam się na to badanie, bo wyzyko mnie przerosło.
                • paula999999999 Re: jestem załamana 24.01.13, 15:04
                  monika dziękuję ci za to co napisałaśsmile dodało mi nadziejismile i bardzo się cieszę że masz zdrowego dzidzuisiasmile

                  mimo wszystko to jest jednak najgorszy jak dotychczas okres w moim życiu a dzień w którym otrzymam wyniki amniopunkcji napewno zapamiętam do końca życia...i jeżeli nie będzie to dobry wynik to ciężko widzę moje przyszłe dni...

                  • mama_amelii Re: jestem załamana 24.01.13, 15:53
                    Poczytaj sobie to forum i zobaczysz,że Twoje wyniki dla wielu dziewczyn są marzeniemsmile
                    www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,912,24830,przeziernosc-karkowa#.UMwbICCDP4Y
                    Ja swoją historię też opisałam wcześniej w tym watku.U mnie ryzyko ZD było 1-5,a wierzyłam,ze z moim dzieckiem wszystko ok(Nt wynosiło 4,6mm w 12,6 tyg).Pomimo tego lekarka powiedziła mi,że dziecko może być zdrowe,może mieć wadę genetyczną lub chore serduszko.Zrobiłam wszystkie badania,bo ryzyko było bardzo duże,a ja byłam pewna,że terminuję ciążę jeśli się okaże,że dziecko ma poważną wadę genetyczną.
                    Jestem w 33 tyg ciąży nasz maluch rozwija się idealnie,wyniki tez wszystkie pozytywne(amniopunkcja,badania z krwi,echo serca płodu).
                    Podwyższona beta może mieć różne przyczyny.Z tamtego forum wiem,ze np. brania na początku ciąży leków, przejścia przeziebienia, palenia papierosów, picia alkoholu, krwawienia na poczatku, cysty, ale i pamietam że podwyższone beta HCG moze miec znaczenie na rozwijające się łożysko,no i często oznacza dziewczynkę.
                    Musisz zacząc wierzyć w swojego malucha,nie załamywac się,bo to tylko na niekorzyść Twoją i Twojego dziecka,które na pewno urodzi sie zdrowe.Wiadomo,że bywa,że przy idealnych wynikach rodzą się chore dzieci.Jeśli nie chcesz zyć w niepewności do końca ciąży to zrób amniopunkcję,metodą fisha będziesz znała wyniki pdst trisomii w 2-5 dni,tylko zapłacisz od 600-1000zł.
                    Ja przy Twoich wynikach chyba nie zdecydowałabym się na amniopunkcję.
                    • mama_amelii ps. 24.01.13, 16:32
                      wysoka beta jest częsta, gdy łozysko nie pracuje dobrze, trzeba monitorować ciąże pod kątem hipotrofii i stanu przedrzucawkowego( nadciśnienia indukowanego ciążą).
                    • paula999999999 Re: jestem załamana 24.01.13, 17:43
                      dziękuję ci bardzo mamo_ameliismile widze, że naprawdę jest nadziejasmile oby wszytsko było dobrze, naprawdę staram się wierzyć, że będzie ale te wyniki zbiły mnie z nóg. ja postanowiłam zrobić amniopunkcję bo nie wyobrażam sobie takie strachu do końca ciąży, a poza tym będę miała pewność...dziękuję, że napisałaś tak wiele przyczyn, które mofgą być powodem powiększonego wolnego beta HCG. Moje dziecko nie musi być ideałe zdrowotnym, jednak nie chce aby miało poważne wady...trzymajcie kciuki bo do amniopunkcji jeszcze tydzień a potem czekać na wyniki długo...nie wiem czy zdecyduję sie na FISHa i nie chodzi o kaskę tylko te wyniki nie dają 100% pewności i tak naprawdę i tak będę żyła w stresie...oby te koszmarne dni szybko minęły...
                      • alfabetta Re: jestem załamana 25.01.13, 10:44
                        Kobieto, ryzyko 1:100 o niczym jeszcze nie świadczy! Założę się, że większy wpływ na dziecko mają teraz twoje nerwy, to bez sensu! Zajmij się czymś, pracą, sprzątaniem, malowaniem, cokolwiek, nie wariuj bez powodu, zrób badania, zrób amniopunkcję, zrób FISHa. Prawdopodobnie masz absolutnie zdrowe dziecko i nie mam powodu do bezsensownej paniki.
                        • beata4888 Re: jestem załamana 25.01.13, 12:00
                          czytam te wszystkie posty i ...krew mnie zalewa!
                          Niestety ignoracja w naszym społeczeństwie jest niebywała! Skąd czerpiecie informacje o inwazyjności amniopunkcji????
                          Jestem w drugiej ciąży. Ja i wszystkie moje koleżanki robiłysmy amnipunkcję (wiek od 25-40). W szpitalu na czerniakowskiej w ciągu ostatnich 5 lat z powodu amniopunkcji stracono 1 dziecko, ktore najprawdopoodbniej zmarłoby samoistnie.
                          Testy papa to matematyka! prawdopoodbienstwo - nie rozumiem po co w ogóle się w to bawić. Jesli chce się wiedzieć czy dziecko jest obciążone chorobą genetyczną to się robi amnipunkcję. I nie tylko po to zeby poznać czy jest DOWN, EDWARDS czy PATAU ale mnóstwo innych choroób chromosowych jak zespół Turnera czy inne równie niebezpieczne, które wszyscy pomijają nie wiedzieć czemu!
                          Oczywiście amnio musi robić dobry specjalista a nie lekarz z przypadku! Kiedyś robiono to badanie bez pełnego usg stąd może opinia o jego inwazyjności ale teraz? Ja mam wyniki 12 tygodnia super i co z tego! to tylko 3 zespoły trisomii a amnio to ponad 200 chorób.
                          Uważam, że albo badać się na całego albo wcale....
                          Zresztą a propos testów PAPPA w weilu krajach dawno od tego odeszli....
                          Pozdrawiam wszystkich
                          • mama_amelii Re: jestem załamana 25.01.13, 17:02
                            Wybacz,ale ostatnio na forum ginekologicznym Przezierność karkowa 2 dziewczyny straciły dzieci w wyniku powikłań po amniopunkci ze zdrowym kariotypem.Jedna w 17 tyg,zaraz po amniopunkcji(infekcja wewnątrzmaciczna),a druga w 28 została całkowice z bezwodziem i nie dało się dziecka uratować.Robiłyśmy w podobnym czasie amniopunkcję z tych samych powodów(wys przezierność,u mnie 4,6 mm)
                            Jeśli są poważne wskazania to oczywiście trzeba zrobić(albo ze względu na decyzję o terminacji ciązy,albo,żeby wiedzieć w którym specjalistycznym szpitalu rodzić,żeby jak najszybciej pomóc dziecku).
                            Mnie krew zalewa jak ktoś pisze o nieinwazyjności.Wszystkie kobiety,które znam i robiły amniopunkcje przez kolejne dni,żyły w strachu.Podpisujesz papiery o tym jakie mogą cię spotkac powikłania i nikt nie weźmie odpowiedzialności .To Ty odpowiadasz za swoje dziecko.
                            Ja mam 36 l i przysługuje mi amniopunkcja za darmo.Gdyby nie ta przezierność na pewno nie ryzykowałabym.W moim otoczeniu nawet nie wiedzą co to jest amniopunkcja,nikt nie robi,a mam 11 małych dzieci w rodzinie.
                            • remedios888 Re: jestem załamana 26.01.13, 12:34
                              Zgadzam się z mamą amelii. Może inne się ma podejście jeśli się wykonało amnio i było wszystko OK. Ja straciłam dziecko w pierwszej cięży w 4 miesiącu z powodu wady genetycznej i powikłań jakie powodowała. Jest to na tyle trauma, że choć lekarze uprzedzili mnie że w kolejnej ciąży bezwzględnie powinnam ją zrobić nawet jeśli Pappa będzi idealny to jak pomyślę że można z tego powodu stracić w pełni zdrowe dziecko to mam psychicznie duże opory. Tym bardziej że miałam wykonywaną w ciąży biopsje kosmówki - teoretycznie badania podobne do amnio (też igła w brzuch, tyle że nie pobiera się wód a próbkę z łożyska) i od razu poleciały mi wody (miałam ich bardzo mało bo to był 14 tc) a dwa, że ból był nie do wytrzymania. Może to wynik tego, że byłam zestresowana bo tego dnia dowiedziałam się że ciąża jest obumarła, może fizycznie przez to że była obumarła, ale wody od razu odeszły - wtedy gdyby dzieco bylo zdrowe już się go nie uratuje. I pomimo utraty wód w szpitalu po podaniu leków poronnych nic mi nie bylo - tj. żadnych skurczy, poronienie w ogole nei następowało. Więc to tez nie tak że i tak bym ta ciąże poroniła. Dziś w Wysokich obcasach jest ciekawy wywiad nt. badan prenatalnych - polecam.
                          • kaskasmok Re: jestem załamana 30.01.13, 22:30
                            beata4888 napisał(a):
                            > Niestety ignoracja w naszym społeczeństwie jest niebywała! Skąd czerpiecie info
                            > rmacje o inwazyjności amniopunkcji????

                            Ano stąd, że amniopunkcja JEST badaniem inwazyjnym, polegającym na pobraniu płynu owodniowego za pomocą igły, o czym doskonale wiesz, jeśli poddałaś się temu badaniu.

                            Jeżeli miałaś na myśli to, że amniopunkcja rzekomo nie jest ryzykowana, to obawiam się, że szczęśliwe doświadczenia Twoje i Twoich koleżanek o niczym jeszcze nie świadczą. Tak, ja też usłyszałam od lekarza namawiającego mnie do tego badania, że "ryzyka amniopunkcji nie ma, bo wykonuję je JA", ale dla mnie Wszechmogący to jest tylko Bóg, żaden lekarz i jakoś doktorowi nie zaufałam. Dopiero co na tym forum pojawił się wątek dziewczyny z bezwodziem po amniopunkcji w 17 tygodniu (kariotyp prawidłowy), której lekarze nie chcą "dolewać" wód, bo przecież do sita lali nie będą. Powikłania po amniopunkcji są, ryzyko utraty dziecka jest i nie ma co pisać bzdur, jakoby to było w 100% bezpieczne badanie.
              • 2kala Re: jestem załamana 07.02.13, 13:36
                Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku smile A zdecydowałaś się na amniopunkcję ? Przepraszam że tak może bezpośrednio pytam bo sprawa jest okropna, ale ja też przeżywam ten cholerny koszmar. Do 17 stego tc żyliśmy sobie w spokoju i radości ja dzidziuś i mąż. Na badaniach usg 1 13 tygodniu wszystkie pomiary były ok, NT 1,1, ale lekarz doradzał mi zrobienie badań gen, zdecydowałam się na Pappa i to był największy błąd. Bardzo długo staraliśmy się z mężem o dziecko, w sumie to prawie 8 lat, więc ta ciąża jest wychuchana i kochana a tu teraz takie coś sad Masakryczny wynik testu, mam prawie 33 lata i ryzyko wynosi 1:126 w teście połączonym pappa + NT. Z wizyty u lekarza wybiegłam z płaczem, nie mogłam pojąć : dlaczego ja ? Jakie to niesprawiedliwe, jest tyle kobiet, które co rok to prorok, osobiście znam jedną , która świadomie chce poronić..... A tu człowiek dba, pielęgnuje... Lekarz zalecił mi amniopunkcję bym miała pewność, ale co mi to da? Jeśli okaże się że będzie zespół downa to co ? ustawowo mam prawo przerwać ciążę, ale szpitale nie chcą wykonywać legalnej aborcji i ja , jak będę dalej żyła ze świadomością, że zabiłam swoją dzidzię ? Zwariować można. W poniedziałek jadę do Poznania, we wtorek amniopunkcja i w środę wypis. Boję się strasznie.....
                • anna8301 Re: jestem załamana 07.02.13, 15:04
                  Ryzyko u Ciebie wynosi mniej niż 1%, a ryzyko poronienia 2% przy amnio.
                  Czyli ryzyko zespołu Downa jest bardzo małe. Gdzieś czytałam, że ktoś miał 1:15 i potem okazało się, że dziecko jest zdrowe. Jakby ryzyko było od 20% wzwyż to miałabyś powody do zmartwień, a tak? to tylko gratulować
                  • 2kala Re: jestem załamana 07.02.13, 16:35
                    Właśnie , po przemyśleniu wszystkiego już na spokojnie zastanawiam się czy nie zadzwonić do swego gina i nie odwołać tej amnio, czytam o tym w necie i zwariować można od tych wszystkich informacji, o odsetku powikłań, niby mało ale jednak zawsze jest ryzyko, ale z drugiej strony wynik amnio da mi jasny obraz sytuacji.Mój gin namawiał mnie bym wykonała to badanie, powiedział, że nie ma czego się bać, ale ja się strasznie boję.... Okropne uczucie, już nigdy więcej , o ile jeszcze kiedyś uda mi się zajść w ciążę, nie zrobię żadnych testów. Niby to ma pomóc ale życie w stresie czy jest chore dziecko a może jednak nie, to coś okropnego.
                    • paula999999999 Re: jestem załamana 08.02.13, 08:00
                      kala ja nie chce cdie ani namawiac ani odwodzic od amniopunkcji, jednak ryzyko powikłań to teraz 0,5-1% a nie 2 jak ktoś wcześniej napisał. 2% to moze i bylo w latach 90-tych jak igly inne mieli...
                      moja pani genetyk powiedziala ze zgodnie z polskimi ustaleniami jak jest ryzyko wieksze od jeden na trzysta to uznaja za duze i kieruja na amniopunkcje. to jest tylko twoja decyzja czyt sie zdecydujesz czy nie. jedno wiem napewno, momi ze jeszcze nie znam wynikow mojej amniopunkcji tylko fisha i tak testy bym wykonala kolejny raz. po usg niczego bym sie nie domyslala, cieszyla sie ciaza...wszytsko ok...ale mimo wszytsko ryzyko mialam 1:94 i chcac niechcac jedna kobieta na 94 z takimi wynikami chore dziecko urodzi. nie wiedzialabym nawet ze jestem w tak wysokim ryzyku... i ciekawe czy doszlabym kiedys do siebie rodzac chore dziecko gdy w ciazy bylo niby wszytsko super... teraz po amnipunkcji moge sie przynajmniej jakos przygotowac...mam tez wybor...
                      • paula999999999 Re: jestem załamana 08.02.13, 08:04
                        przede wszytskim kala musisz sobie odpowiedziec na pytanie co bys zrobila gdyby sie okazalo ze dizdzius jest chory... to przede wszytskim powinno wplynac na decyzje o amniopunkcji...
                        • remedios888 Re: jestem załamana 08.02.13, 09:47
                          Paula zgadzam się z Tobą w 100%. Każda kobieta musi sama podjąć decyzję, ale bardzo ważne jest aby odpowiedziec sobie na pytanie - co zrobię jeśli okaże się że dziecko jest ciężko chore. To bardzo trudne, ale większość z nas na tym forum przez to przechodziła i chyba od tego pytania trzeba zacząć.
                          • agataaa1988 Re: jestem załamana 08.02.13, 10:22
                            Zgadzam się także z Paulą i Remedios.
                            Sama jestem po amniopunkcji i nie żałuje, że ją zrobiłam... jedynie moge załować, że połakomiłam się na test PAPPa. Ale niestety stało się jak się stało, teraz mogę spać spokojnie, że z moją dzidzią jest wszytsko wporzadku.
                            To jest każdego indywidualna sprawa. Ja stwierdziłam, że jakby wyszło, że moje dziecko ma ZD (ryzyko 1:49 -> 24 lata, USG idealne, żadnych chorób w rodzinie) to przynajmniej bede miała czas na przygotowanie się, oczytanie itd.
                            Trzymam kciuki! smile
                          • 2kala Re: jestem załamana 08.02.13, 10:28
                            Dzięki dziewczyny, że się odezwałyście. Poczytałam wasze wcześniejsze posty i widzę, że też to przechodziłyście. Co zrobię gdy okaże się, że dziecko jest chore? Nie wiem jeszcze tak na 100%, ale chyba przerwałabym ciążę. Kiedyś jako nastolatka miałam okazję obcować z dzieckiem z ZD, uczyłam dzieciaki jeździć konno i zgłosiło się małżeństwo z dwoma chłopcami, jeden zdrowiutki a drugi z ZD. Było widać, że ci rodzice kochają obu synów, ale... wydaje mi się, że tym kochańszym był zdrowy chłopak. Chłopczyk z ZD wtedy mnie zauroczył, był taki ufny, uśmiechnięty, po jakimś czasie przekonał się do koni, prowadzałam go na końskim grzbiecie po padoku, ale pomyślałam sobie wtedy : Boże oby nigdy mnie to nie spotkało. Od tamtej pory minęło z 17 lat. I nie wiem, wydaje mi się, że nie udźwignęłabym tego psychicznie, nie umiałabym kochać tego dziecka, nie wiem, w tej chwili są moje takie odczucia, ale naprawdę nie wiem co by było gdyby. Czytałam wczoraj wywiad z lekarzem, który odmówił przerwania ciąży Barbarze Tysiąc. Była kilka lat temu głośna sprawa, babka poszła do Trybunału w Strasburgu i wygrała sprawę. Ten lekarz powiedział, że niby ustawodawstwo daje nam możliwość przerwania ciąży w trudnych przypadkach, ale szpitale nie chcą wykonywać legalnej aborcji bo nie chcą sobie psuć statystyk. Ponóć Poznań i inne większe miasta tego nie zrobią to u mnie na tej małej dziurze to już w ogóle, i niby mamy pomoc państwa ale tak naprawdę to nie mamy, nawet po urodzeniu chorego dziecka jesteśmy zdani sami na siebie.... Dzięki, że się odezwałyście, zawsze jakoś człowiekowi lżej na duszy smile Zrobię to amnio tak dla swojego świętego spokoju, co ma być to będzie
                            • remedios888 Re: jestem załamana 08.02.13, 11:09
                              Kochana, to są bardzo trudne decyzje i na pewno nikt się nie powinien w to wtrącać ani oceniać kobiet które dana decyzję podjęły (nie ważne czy przerwały czy postanowiły urodzić).
                              Ja zawsze byłam pewna że w przypadku ciężkiej wady u dziecka przerwałabym ciążę. I mimo tego, że ja dość szybko od uzyskania złych wyników badań dowiedziałam się że stan dziecka jest agonalny, i że ono nie przeżyje (kwestia tylko czy np. w 14 tc czy 20 lub później) to gdy stanęłam przez ta możliwością to był to dla mnie ogromny ciężar. Wiem, że bym to zrobiła ale byłoby to najtrudniejsza i najbardziej bolesna decyzja w moim zyciu (dziecku przestało bić serce jeszcze przed biopsją kosmówki, 14tc ). Tak samo sądzę, że zagorzali przeciwnicy takich rozwiązań także w sytuacji gdyby stanęli przed wyborem, może też zmienili by zdanie - przerwali ciążę mimo wcześniejszych przekonań. Uważam, że na ten temat moga wypowiadac się tylko osoby które przez to przeszły, musiały stanąc przed wyborem (tak jak my). Bo lekko jest mówić że na pewno by się nie przerwało ale cięzko jest chować dziecko po porodzie, albo zabezpieczać mu przyszłość kiedy ma ciężką wadę i potrzebuje 24 godz opieki, a rodzice nie będą żyć wiecznie, albo patrzeć jak dziecko sie męczy (to bylo moje pierwsze pytanie na USG jak usłyszałam, że dziecko nie przeżyje).
                              A to jak to wygląda w szpitalach to jest oddzielny temat w ogole. Tak jak mówilam stanęlam przed taką możliwością i dowiedziałam się jak to wygląda i mocno mnie to zasmuciło i przerazilo. Przede wszsytkim nawet w przypadku wady letalnej, cięzkiej wady rozwojowej gdzie dziecko nie ma mózgu, albo inne ważne narządy się w ogole nie wytworzyły konieczna jest decyzja komisji etycznej. Tzn. nawet jeśli kobieta (wraz z partnerem) chce przerwać i prawo na to zezwala to i tak to komisja zdecyduje czy tak może być (i może odmówić stwierdzając że dany zespół np. nie jest ciężka wadą). I takie sa procedury w szpitalach gdzie zabiegów się dokonuje, i prowadzą one takie statystyki. O miejscach gdzie w ogole się tego kobietom odmawia mimo cięzkiej wady lub wady śmiertelnej nawet nie będę pisać. Powiem tak - ja mając rozpoznanie ze szpitala państwowego "gravidas obsoleta" tj ciąża obumarła i tak musiałam w szpitalu gdzie miałam oczyszczanie macicy zostawić wszystkie zdjęcia z USG, no cała dokumentację i podpisać tysiąc świstków, bo jak mnie uprzedzili lekarze "nie chcą być posądzenie o niecne czyny". A ja ileś dni już miałam martwe dziecko w sobie, co bylo potwierdzone, a wcześniejsze wyniki USG wskazywały na terminalny stan dziecka. Więc taki jest klimat w naszym kraju odnośnie tego tematu.
                              I chciałam bardzo wyraźnie podkreślić, że podziwiam kobiety które świadomie zdecydowały się urodzić chore dziecko lub nosić ciążę o której widziały że obumrze. Naprawdę mam do nich ogromny szacunek. I uważam, że nikt nie ma prawa ich źle oceniać. Ale tak samo uważam, że nikt nie może oceniać kogoś za podjęcie innej decyzji, dlatego, że jej konsekwencje i ciężar, będzie do końca życia nosić osoba, która ja podjęła. Nikt inny.
                              2kala myślę, że Twoja dzidzia będzie zdrowa i za parę miesięcy będziesz już mogła się śmiać z tych rozterek jakie teraz przeżywasz. Wiadomo że z tym PAPPA masa kobiet ma kiepskie wyniki a potem najczęściej się okazuje że wszystko jest ok - wierzę i zyczę Ci z całego serca żeby tak było u Ciebie.
                              • paula999999999 Re: jestem załamana 08.02.13, 11:34
                                co do podejscia szpitali to nie cghce sie to wglebiac bo tylko sie denerwuje na ama mysle ze biednej kobiecie jeszcze z wszytskich stron utrudniaja... ja zrobilam amnipunkcje, bo ustalilismy ze gdyby dziecko bylo poważnie chore przerwałabym ciążę, jednak wiem że nigdy bym sie z tego juz nie otrzanęła i nigdy juz bym nie mogla zyc jak kiedys...to byloby straszne i bardzo wspolczuje kobietom ktore musza przez to przechodzic...

                                ale kala ty nie masz wcale tragicznych wyników...staraj sie byc bobrej mysli...ja na twoim miejscu amnipunkcje napewno tez bym zrobila bo ten stre do konca ciazy by mnie wykonczyl...dobrzeby bylo zebys wykupila fisha bo on troszke uspokaja...ja najbardziej sie stresowałam przed amniopunkcją, po bardziej myślałam o maluszku, żeby się nie przemęczać i uważać bo troszkę mu płynu zabrali i wtedy tak ostatnie dwa dni przed wynikiem fisha to już była masakra...a jak dostałam ten wynik to chociaż nie jest na 100% troszkę się uspokoiłam...i czekam na wynik amniopunkcji...bo gdybym miała czekać 4 tygodnie tylko na ten wynik bez fisha to tez pewnie byloby ze mna gorzej...
                                daj znać jak już będziesz po amnipunkcji o ile się na nią zdecydujesz.
                                • zkat Re: jestem załamana 08.02.13, 17:07
                                  kala w poznaniu faktycznie nie usuwaja ciaz z wadami letalnymi, ale w warszawie juz tak. Uwazam, ze kazda kobieta powinna miec prawo wyboru. Mowilas, ze staralas sie 8 lat o dzidziusia, jesli zaplodnienie bylo wspomagane jakimis lekami, to moglo to wplynac na wynik pappa, jesli usg masz w porzadku, to raczej wszystko jest dobrze.
                                  • 2kala Re: jestem załamana 14.02.13, 11:09
                                    Witajcie dziewczyny. Jestem po amniopunkcji. Strach ma wielkie oczy smile Bałam się do samego końca , nie wiem czego się spodziewałam.... ale nie było tak źle smile Ból w zasadzie znikomy, pani doktor była bardzo miła, zagadywała mnie i nawet nie wiem kiedy igła była już wbita, to nie bolało, ale pani dr trochę za płytko ją wbiła i poprawiła i to już zabolało, ale nie jakoś wyjątkowo mocno, jest to takie trochę nieprzyjemne, no i czułam wewnątrz szczypanie, to od środka odkażającego. Lekarz, który oglądał dokumentację ciąży i badał mnie , zapytał mnie : a po jaką cholerę pani w ogóle zrobiła to badanie ?Ktoś w rodzinie miał taki przypadek ? No nie. Stwierdził iż w wielu przypadkach jest to nie uzasadnione i tylko niepotrzebny stres. Ale dzięki pobytowi w szpitalu i dokładnemu usg przed zabiegiem pani dr znalazła coś niepokojącego na łożysku, jest tam coś, jakaś narośl o wymiarach 4x7 cm, więc dość duże, długo się temu przyglądała, ale po zmierzeniu malucha stwierdziła, że dzidziuś rozwija się prawidłowo, wszystko jest ok i jej zdaniem kariotyp też powinien być ok. Na wypisie mam napisane, że jest guz łożyska i przy tym znak zapytania. Za 3 tygodnie muszę powrócić do szpitala i będą sprawdzać czy coś się dzieje z tym guzem. Flasha nie wykupiłam, postanowiłam przeżyć te 3 tygodnie najspokojniej jak się da, myśleć pozytywnie, chodzić z psem na spacer i cieszyć się życiem, wierzę, że będzie dobrze smile Tego się trzymam
                                    • paula999999999 Re: jestem załamana 14.02.13, 13:38
                                      super kala ze juz jestes po i ze wszytsko jest okismile mam nadzieje ze ten guz też okaże się jakąs błachostką i że teraz już będziesz mogła cieszyć się ciążąsmile

                                      ja dziś widziałam mój wynik amniopunkcji, kariotyk prawidłowy żeńskikisskisskisskiss: hihihi ciesze się jak gwizdek, ile stersu i nerwów ale na szczęście wszytsko jest dobrze...wizytę u genetyka mam w sobotę. Ale jak Pani dziś zadzwoniła z kliniki żeby mi powiedzieć, że jest już wynik to byłam przerażona bo dziś mijają dopiero dwa tygodnie od badania a wszędzie mówią że jak szybko jest wynik to jest raczej źle. Jechałam żeby zobaczyć wynik cała zaryczanauncertain ale teraz jest najszczęśliwsza na świecie, poprostu super uczuciesmile wcześniej poleciałabym po wino żeby to uczcić, teraz hmmm może umyję oknabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin:
                                      • 2kala Re: jestem załamana 14.02.13, 16:21
                                        No przydałoby się już cieszyć tą ciążą, bo prawie od samego początku jakieś cyrki. Najpierw nie było widać pęcherzyka, potem w 9 tygodniu ślad odklejenia kosmówki, więc stresik żeby tylko nic się nie stało, żeby aby nie było żadnego krwawienia, plamienia, w 12 tym tygodniu niby już było ok z tą kosmówką, ale w 14tc zaczęły się jakieś brązowawe plamienia, zadzwoniłam wystraszona do lekarza, ale ten mnie uspokoił, że jeżeli nie czuję żadnych bóli i wydzielina jest czerwonawa to będzie ok. No i teraz ten test pappa,amniopunkcja i jeszcze ten guz czy cokolwiek to jest. Ja nie wiem jak kobiety w ciąży uprawiają sex i się z niego cieszą, dla mnie każde zbliżenie się mojego męża do mnie powoduje reakcję anty a jak już się zgodzę to i tak nie mam przyjemności tylko myślę czy nic się nie stanie... och....
                                        • 2kala Re: jestem załamana 14.02.13, 16:23
                                          2kala napisał(a):

                                          > No przydałoby się już cieszyć tą ciążą, bo prawie od samego początku jakieś cyr
                                          > ki. Najpierw nie było widać pęcherzyka, potem w 9 tygodniu ślad odklejenia kosm
                                          > ówki, więc stresik żeby tylko nic się nie stało, żeby aby nie było żadnego krwa
                                          > wienia, plamienia, w 12 tym tygodniu niby już było ok z tą kosmówką, ale w 14tc
                                          > zaczęły się jakieś brązowawe plamienia, zadzwoniłam wystraszona do lekarza, al
                                          > e ten mnie uspokoił, że jeżeli nie czuję żadnych bóli i wydzielina nie jest czerwon
                                          > awa to będzie ok. No i teraz ten test pappa,amniopunkcja i jeszcze ten guz czy
                                          > cokolwiek to jest. Ja nie wiem jak kobiety w ciąży uprawiają sex i się z niego
                                          > cieszą, dla mnie każde zbliżenie się mojego męża do mnie powoduje reakcję anty
                                          > a jak już się zgodzę to i tak nie mam przyjemności tylko myślę czy nic się nie
                                          > stanie... och....
                                          • paula999999999 Re: jestem załamana 15.02.13, 09:59
                                            kala widze ze juz troszke przeszlaś w ciąży...ale życzę ci żeby już teraz wszytsko było dobrzesmile

                                            ale z tymi relacjami z mężem to tak troszkę źle robisz...przez to że ciągle nie chcesz zbliżeń napewno się od siebie odsuwacie i gorzej dogadujecie...wszędzie piszą, że sex w żaden sposób nie zagraża dzidziusiowi...zresztą po nim napewno masz lepsze samopoczucie a to dzidzia też czuje... nie odtrącaj męża bo szkoda psuć waszych relacji...

                                            my odkąd jestem w ciąży rzadziej co prawda się zbliżamy jednak to jest spowodowane tym, że na początku strasznie się źle czułam i wyiomiotowałam i w ogóle...a teraz to często o 20 już zasypiam...ale raz na tydzień minimum staram się żeby do czegoś doszło, zresztą mój narzeczony teżsmile i ja zauważyłam że jak już dochodzi do zbliżenia to mam większą przyjemność odkąd jestemw ciąży... praktycznie za każdym razem orgazm, albo bardzo bliziutko...a przed ciążą to sporadycznie go miałam...i na drugi dzień od razu mi lepiejsmile cały czas się uśmiecham.

                                            Kala dziś do dziełabig_grin i przestań się zamartwiać bo to dzidzi też szkodzi, wiem że łatwo powiedfzieć, ja też dużo wypłakałam i cały czas w stresie chodziłam ale teraz już dość..musi być dobrze i koniec!
                                      • anteab Re: jestem załamana 16.02.13, 12:25
                                        Witajcie dziewczyny,
                                        Od kilku dni przyglądam się Waszym wypowiedziom, bo niestety również zostałam skierowana na amniopunkcję. Mam 21 lat i nigdy bym się nie spodziewała, że mogę nawet znaleźć się w grupie podwyższonego ryzyka.
                                        Mnie nikt nie pytał czy chcę zabieg czy nie. Po odebraniu wyniku Pani doktor w szpitalu powiedziała mi tylko : " Jest Pani w grupie podwyższonego ryzyka i proszę przyjść 21lutego na zabieg amniopunkcji".
                                        Ja nawet nie chciałam iść na te całe testy Pappa. I w zsadzie to nie poszłam. No bo nie czułam zeby były mi potrzebne. Ale mój lekarz prowadzący zrobil mi niezłe kazanie, że jestem nieodpowiedzialna itd... więc dostałam drugi raz skierowanie do szpitala i już poszłam.. A teraz jest z siebie dumny ,że mnie wysłał bo jednak się okazało że jestem w grupie podwyższonego ryzyka.
                                        Jestem młodą mamą i szczególnie się nie znam na tych wszystkich wynikach.
                                        Czy któraś z Was mogłaby mi powiedzieć co nie tak jest w moich wynikach?
                                        Oto one:
                                        PAPP-A 2333,42 mU/L
                                        hCGb 43,0825 ng/mL
                                        NB 1 mm
                                        NT 1,93 mm

                                        Ryzyko ZD 1:210

                                        Wyniki były robione 01.02.2013 i byłam wtedy w 12tc+4d
                                        Amniopunkcję jak wspominałam mam 21.02.13r i chyba na nią pójdę dla świętego spokoju.
                                        Chociaż sądzę ze z moim dzidziusiem jest wszystko dobrze.
                                        Chciałam jeszcze zapytac o co chodzi z tym FISHem? nie moge znaleźć żadnych informacji na ten temat w internecie a Pani doktor tez nic nie wspominała.
                                        I czy musze się jakośs przygotować do tej amniopunkcji?
                                        Dziękuję z góry za odpowiedź i życzę Wam i Waszym pociechom przede wszystkim mase zdrowia smile
                                        • anna8301 Re: jestem załamana 16.02.13, 12:36
                                          Szczerze nie mam pojęcia, mieszkam w Anglii i mi wyszło ryzyko niskie. Zapytałam co to znaczy, jeżeli ryzyko mniejsze jak 1:150 to jest w grupie niskiego ryzyka. Ty masz 1:210, czyli nie rozumiem: ryzyko zespołu downa jest mniejsze niż 0.5%. Nie wiem po co wogóle dodatkowe badania. Jesteś w grupie niskiego ryzyka.
                                          • 2kala Re: jestem załamana 16.02.13, 15:32
                                            Dla każdego przedziału wiekowego jest określone pewne ryzyko, Ty masz dopiero 21 lat, zatem u ciebie ryzyko jest duże bo powinno normalnie być niższe. Ja mam niecałe 33 lata i dla mnie ryzyko powinno wynosić 1 : 350 a wyszło 1: 126, więc też jest wyższe od normy.
                                            Najlepiej to wytłumaczy Ci Twój lekarz, ale w wyniku testu pappa powinnaś mieć komentarz do wyniku i w tym komentarzu jest napisane, że np. u mnie ryzyko jest wyższe niż u 38-letniej kobiety.
                                            Do amniopunkcji specjalnie nie trzeba się jakoś przygotowywać, jedynie psychicznie, ja strasznie się bałam, ale jest do przeżycia, no i licz się z 3-dniowym pobytem na oddziale, nie całe 3 dni, ale w 1 dzień jest przyjęcie, na drugi dzień badanie gin i wywiad z lekarzem, potem usg i amniopunkcja i czekasz na następny dzień czy nic się nie dzieje, jak jest ok to wychodzisz smile Trzymaj się i bądź dobrej myśli
                                            • anteab Re: jestem załamana 16.02.13, 19:51
                                              Dziękuję bardzo za odpowiedź. U mnie komantarz do wyniku jest na ostatniej stronie, z tym że po angielsku.
                                              • agataaa1988 Re: jestem załamana 17.02.13, 10:51
                                                anteab jeśli chodzi o Twoje ryzyko to wcale nie jest takie wysokie w porownaniu do mojego (mam 24 lata), ja mialam ryzyko ZD 1:49. Jestem po amnipunkcji i bede miala zdrową dziewczynke.
                                                Moja pani doktor powiedziała, że jeżeli ryzyko jest większe niż 1:300 to jest wskazanie do amniopunkcji.
                                                Wykupiłam także FISHa. FISH to jakaś inna metoda, przede wszystkim szybsza - bo czekasz na wynik maksymalnie 7dni (ja znałam wynik po 6-ciu). Ta metoda wyklucza tylko te trzy podstawowe zespoły: trisomie 13, 18 i 21. Ja stwierdziłam, że skoro mam ryzyko trisomii 21 to bede z większym optymizmem czekala na wynik ostateczny amnipunkcji, ktora wykluczy już dużo więcej wad.
                                                Ja amnipuncję robiłam w Gdańsku w klinice Invicta. Za fisha musiałam dopłacić 750zł, amniopunkcja 1300zł - akurat udało mi się z NFZu.
                                                A co do samego zabiegu to nic strasznego smile wiadomo malo mile uczucie jak wbijaja ta igłe, ale nie ma tragedii... nie trwa to dlugo. Ja akurat nie leżałam na oddziale 3 dni. To zależy od miejsca w jakim się robi chyba, bo z tego co czytam to różnie to wyglada...
                                                Ja musialam wstawić się na amniopunkcję 15min. wczesniej, żeby wypełnic potrzebną dokumentację. Pół godziny przed zabiegiem musiałam wziąć no-spe (takie było zalecenie).
                                                Lekarz zrobił dokładne USG, następnie pobrał płyn. Chwile polezałam po zabiegu, lekarz jeszcze raz zrobił USG czy wszytsko wporzadku i pojechałam do domu.
                                                Zalecił żeby nie dzwigać, nie przesilać się itd. Ja przelezalam sobie w domu 4 dni (dla własnego spokoju).
                                                Trzymam kciuki za Ciebie!
                                              • madziab83 Re: jestem załamana 17.02.13, 11:12
                                                pastylka.pl/choroby/zespol-downa/artykuly/364,ryzyko-urodzenia-dziecka-z-zespolem-downa

                                                tu masz sttystyki wystąpienia zespołu downa wynikające z wieku, u ciebie to mniej niż 1:1400,więc skoro z pappy wyszło ci 1:200, to faktycznie ryzyko masz wyraźnie podwyższone w stosunku do normy.
                                                • sela11 Re: jestem załamana 17.02.13, 14:23
                                                  Witam Was
                                                  Ja tez zdecydowałam sie na amniopunkcje chce wiedziec czy moje dzieciatko jest zdrowe a wiem ze ani usg ani tez test pappa nie daja 100% odpowiedzi Teraz pozostaje mi tylko czekac
                                                  Ja przed amniopunkcja przez 3 dni łykałam magnez 3 razy dziennie i nospe tez 3 razy dziennie Juz po godzinie czasu bylam w domu i chociaz nie musiałam lezec tylko sie oszczedzac to jednak 3 dni lezałam i duzo odpoczywałam Pzdr
                                                  • 2kala Re: jestem załamana 10.03.13, 16:00
                                                    Cześć dziewczyny, to już prawie miesiąc od amniopunkcji, z dzidzią nic się nie działo po zabiegu, na wizycie kontrolnej u mojego lekarza mały machał nóżkami i miał się dobrze. ^ marca byłam znowu w szpitalu, w sumie to nie wiem po co, zrobili mi tylko usg i badanie na samolocie w asyście 10 studentów. Wyników amnio nie było jeszcze gotowych, mieli dopiero 2 płytki, ale pani doktor, która robiła usg powiedziała, że jej zdaniem wszystko jest ok. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę już miała komplet wyników i że wszystko będzie ok.
                                          • liptonka7 mimo złego testu pappa urodziłam zdrowego synka 10.05.13, 14:25
                                            Dziewczyny sledziłam to forum i pisałam tutaj jesienią.
                                            W lutym urodziłam zdrowego synka.
                                            Żałuję, że robiłam testy pappa. Stres spowodował, że urodziłam miesiąc wczesniej, ale synek jest zdrowy i ma juz 3 miesiace. Nie ma zadnego ZD.
                                            Cieszę się, że nie zrobiłam aminopunkcji, ktora jest ryzykowna, a na którą mnie namawiano i wywierano nacisk. Miałam wysoki beta hcg i niskie białko pappa.
                                            Niestety dla dwóch poznanych przeze mnie osób mających złe testy pappaa aminopunkcja skonczyła się poronieniem, a jedna dziewczyna urodziła w 27 tygodniu ciąży z powodu zapalenia wewnatrzmacicznego....Z czym to sie wiaże nie musze pisać.
                                            Moje zdanie jest takie, że te testy sa mało wiarygodne i nic tak naparawde naie mówią.
                                            Poznałama osoby mjace złe testy pappa i zdrowe dzaieci i osobę mjaca dobry test pappa i urodziła synka z ZD.

                                            Dziwnym tez trafem, pisała dzieawczyna która pracuje w słuzbie zdrowia, że do połowy roku najwiecej kobiet kierowanych jest na aminopunkcje, gdy sa podpisywane kontrakty z NFZ, bo aminopunkcjaa to pewna kasa dla danej jednostki medycznej, przychodni, kliniki, bo panstwo musi zapłacic za to badanie, a to pewne pieniadze.

                                            Dlatego nie dajamy sie zwaraiowac kobiety. Trzeba sobie uswiadomić, że testy pappaa to prawdopodobienstwo, jak to mówią jest małe kłamstwo, jest duże kałamstwo a za tym wszystkim jest dopiero stataystyka.
                                            Pozdrawiam.





          • agataaa1988 Re: jestem załamana 26.01.13, 19:40
            paula999999999 Głowa do góry !!!! smile Mamy bardzo podobną historię... opisywalam ja na tym forum jakis czas temu.
            Moje ryzyko trisomii 21 było 1:49 z testu PAPPa, przy idealnym USG, bez żadnych wskazań do tego testu. Podjęłam decyzje o amniopunkcji również w INVIC-cie. pani genetyk powiedziala, że podwyzszona beta mogła być od Duphastonu ale nikt mi tego nie potwierdzi. Powiedziała też ważne dla mnie zdanie, które mnie posunęło do amni: Musi pani wybrać, ktore ryzyko pani woli?! czy ryzyko powikłań amniopunkcji, czy zycie do konca ciąży ze świadomością ze może urodzić się chore dziecko.
            Odrazu jak wyszłam, poszłam do rejestracji zapisać się na amnipunkcję. na szczęście udało mi się, że miałam ją już za 2 dni. Amniopunkcję robił dr Puzio, bardzo sobie go chwalę, precyzyjny bardzo i wiedziałam, że zrobi to dobrze smile
            Wykupiłam FISHA. Tylko na stronie invicty jest napisane ze nie jest 100%, wszędzie znajdziesz opinie, że się potwierdzają z ogólną amnipunkcją. No jedynie fish wyklucza tylko te trzy trisomie. A skoro ja mialam ryzyko trisomii 21 to fish to sprawdził w ciągu równych 6 dni smile wiadomo czekasz na ogólny wynik bo on wyklucza wiecej chorób i wad genetycznych, ale z jednym jesteś spokojniejsza wczesniej. Ja ogólny wynik amnipunkcji miałam już po 2 tygodniach. Ulga niesamowita!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj jestem już w 27tc. i nie żałuje, że podjęłam taką decyzję. Wiem, że to najgorszy czas dla Ciebie, ale napewno bedzie wszystko dobrze. Masz dobre USG i tego się trzymaj smile a amniopunkcja to tylko formalność żebyś byla spokojniejsza. Nastawiaj się pozytywnie, bo Twoja dzidzia będzie nerwowa smile
            Daj znać jak będziesz po.... Trzymam kciuki wink i wierze, żę bedzie dobrze.
            • zkat Re: jestem załamana 27.01.13, 22:33
              Ja mialam ryzyko 1:24. USG super, kiepska biochemia. Bardzo niskie bialko pappa. Zdecydowalam sie na amniopunkcje, ktore tak wszysycy nie wiem czemu demonizuja. Lekarz u ktorego robilam USG powiedzial, ze w czasie calej swojej praktyki nie spotkal sie z przypadkiem, zeby cos sie komus po amniopunkcji stalo. Przed badaniem tez podpisalam stos papierow, potem lezalam tydzien plackiem i bralam nospe. FISHA nie robilam, amnio bylo w Invikcie w wawie,na wyniki czekalam dwa tygodnie. Pani dokotor ktora robila mi amnio po przejrzeniu wynikow testu pappa powiedziala, ze niskie bialko pappa moze swadczyc o zlej pracy lozyska i ze to moze byc widoczne pod koniec ciazy. I jak sie okazalo miala racje. Wynik amnio byl dobry, ale moja coreczka urodzila sie z hipotrofia, ale szybciutko dogonila rowiesnikow. Najczesciej jesli jest USG jest ok to z dzieckiem wszystko jest w porzadku, gorzej jesli jest odwrotnie. Nie wiem czemu ale te wyniki biochemi najczesciej wychodza zle przy zdrowych dziewczynkach.
              • paula999999999 Re: jestem załamana 28.01.13, 10:14
                zkat i agataaa1988 bardzo dziękuję za to co napisałyście...troszkę mnie pocieszyłyście...ale mimo wszystko każdy przypadek jest indywidulany i i tak strasznie się boję o wyniki...

                mi też amniopunkcję będzie wykonywał dr puzio, będzie w czwartek. Strasznie się denerwuję, od wtorku, kiedy się dowiedziałam o tych złych wynikach w ogóle nie wyszłam z domu...wczoraj był pierwszy dzień bez płaczu i chociaż wiem, że moje zamarwtianie się nic nie zmieni to i tak nie potrafię tego powstrzymacuncertain boję się strasznie ale o wyniki amniopunkcji, nie wiem czemu ale czuję, że sama amnipunkcja nie przyniesie komplikacji...

                czytałam duzo o tym wolny beta HCG, mi wyszło 176,6 przy normie 40sad i wyczytałam, że może powodować nieprawidłową pracę łożyska, choroby "ciążowe" i że to jest marker nowotworowy...uncertain nie wiem co robić... bardzo boję się o te wyniki amniopunkcji....FISHA niestety nie wykupie bo w invicie on kosztuje 5500zł a ja myślałam, że góra tysiąc...5500zł niestety nie mam...także pozostanie mi czekanie cztery tygodnie bo Pani w rejestracji powiedziała, że tyle się czeka na wyniki amniopunkcji jak dzwoniłam i pytałam się o FISHA. A i jeszcze powiedziała że jakbym chciała FISHA to że musiałabym zmienić skierowanie bo wtedy na dwie metody chyba więcej płynu by potrzewbowali jak dobrze zrozumiałam.

                boję się strasznie, ale to strasznie o ten wyniksad i wiem napewno że kolejnych 5 miesięcy w niewiedzy bym nie zniosła, tym bardziej że ryzyko jest naprawdę dużeuncertain ale dziękuję bardzo za te słowa otuchy, widzę że są przypadki gdzie wszystko się dobrze skończyło...Proszę Boga aby mój też się takim okazał...
                • zkat Re: jestem załamana 28.01.13, 13:23
                  FISH 5500? To niemozliwe zeby kosztowal 5500. Gdzies czytalam ze kosztuje ok 700 pln
                  • paula999999999 Re: jestem załamana 28.01.13, 13:46
                    nooo ja się też bardzo zdziwiłam bo do tysiąca zł byłam przygotowana zapłacić...ale czytałam na stronie invicty i było napisane 5500 zł i zadzwoniłam aż i pani z rejestracji potwierdziła tą cenę...nie wiem może jak się robi amnipunkcję w szpitalu normalnie to kosztuje około 1000zł a w prywatnej sobie liczą niestetysad
                    • zkat Re: jestem załamana 28.01.13, 14:28
                      To faktycznie bardzo drogo.
                      • pit1609 Re: jestem załamana 28.01.13, 15:10
                        Pisałam już swoją historię na tym forum-poszukaj po loginie. Doskonale wiem co czujesz, przeszłam przez to samo-też miałam podwyzszone ryzyko trisomii 21-złe wyniki biochemii czyli z krwi i prawidłowe usg genetyczne i tez miałam wskazania do amnio. Jestem dziś mamą zdrowej dziewczynki i z perspektywy mogę Cię uspokoić-wiem na ten temat prawie wszystko-wyniki z pappy owszem są wskazówką dla lekarza, ale zauwaz ze pappę popsuła ci krew a to badania PRZESIEWOWE, czesto mylne i nigdy nie wiadomo czemu tak wyszlo bialko pappa i wolne betahcg, zazwyczaj 80% pewnosci daje usg, wiem co znaczy strach uwierz mi, ale zrob spokojnie amnio, to specjalisci ryzyko powiklan jest naprawde niskie-zawsze jest, na kazdym etapie ciazy i zycia, jesli usg jest ok bedzie dobrze, po prostu zrob amnio i czekaj, moze juz w okolicach walentynek bedziesz calkiem happy, czego z calego serca zycze.
                • agataaa1988 Re: jestem załamana 28.01.13, 15:13
                  Paula nie wiem skąd takie kwoty za fisha...? Ja miałam skierowanie na amniopunkcję wystawione przez genetyczke i nie było zaznaczone, że z fishem. Amniopunkcję miałam na NFZ (dzięki mega przemiłym paniom z rejestracji, bo już limit był wyczerpany), a dopiero tego dnia co miałam amnio to w rejestracji powiedziałam, że chcę fisha i dopłaciłam 750zł i to wszytsko. Podpisałam tylko kwitek żeby wyniki zostały przesłane na adres zamieszkania (bo nie jestem z Trójmiasta) i dopłaciłam za koperte i znaczek. Wtedy do ogólnego skierowania dołączyła kwitek z tym fishem i doktor odrazu wiedział, że musi pobrać chyba o 2 ml więcej płynu.
                  Pamiętam, że po 6 dniach od amnio zadzwoniłam do rejestracji czy już są wyniki, bo nie mogłam o niczym innym myśleć. na szczęście odebrała tak miła kobieta, że podałam jej pesel i powiedziala ze wsyztsko wporzadku - chociaż nie powinna mi mowić przez telefon jaki jest wynik, ale do dzisiaj chociaż nie wiem kim jest ta pani jestem jej wdzięczna, że zaoszczędziła moich nerwów i czekania na listonosza smile

                  Zobaczysz będzie dobrze! Musisz pozytywnie myśleć... Nie ściągaj na siebie złych myśli. Wiem, że to ciężkie ale wmawiaj sobie, że będzie wszytsko dobrze! Nie jesteś sama, zobacz ile dziewczyn przeszło to co Ty teraz przechodzisz. Za pare tygodni to Ty bedziesz pisała swoją historię, żeby pocieszyć kolejną dziewczyne, która się boi, a dla Ciebie to już będzie przeszłość.

                  Nie zadręczaj się czarnymi myślami bo to nie pomaga, nie czytaj żadnych fiksujących w głowie artykułów o wynikach testu PAPPa czy innych.
                  Głowa do góry i pozytywne myślenie! Nie pozwalaj żeby Twoje dziecko otrzymywało od Ciebie takie duże dawki stresu! Bo za pare lat Ci się odwdzięczy i będzie Ciebie stresowało jak po imprezie na noc nie wróci do domu i nie będzie odbierało telefonu smile
                  • kama.net Re: jestem załamana 28.01.13, 19:12
                    Strasznie wysokie te kwoty, zastanawiam się czy takie nasilenie kierowania na badania inwazyjne nie jest podyktowane też właśnie chęcią zysku bo przecież prawidłowy kariotyp wcale nie oznacza, że dziecko jest zdrowe, decydujące są parametry z USG sprawdzane na dobrym sprzęcie przez doświadczonego specjalistę
                    • zkat Re: jestem załamana 28.01.13, 19:17
                      Ty chyba zartujesz, USG nie daje 100% pewnosci, kariotyp daje 100%, kazdy lekarz Ci to powie
                      • kama.net Re: jestem załamana 28.01.13, 19:24
                        Prawidłowy kariotyp daje 100% pewności, że dziecko nie ma wad genetycznych ale może przy prawidłowym kariotypie mieć cały wachlarz wad wrodzonych czyli anomalii w budowie anatomicznej, które właśnie wykrywa się poprzez badania USG
                        • zkat Re: jestem załamana 28.01.13, 20:00
                          kama.net napisała:

                          > Prawidłowy kariotyp daje 100% pewności, że dziecko nie ma wad genetycznych ale
                          > może przy prawidłowym kariotypie mieć cały wachlarz wad wrodzonych czyli anomal
                          > ii w budowie anatomicznej, które właśnie wykrywa się poprzez badania USG

                          Ale przeciez my rozmawiamy o wadach gentycznych chyba. O tescie pappa i amnio.

                          • ionia37 Re: jestem załamana 31.01.13, 18:21
                            Witajcie . Proszę o wsparcie i pomoc osób będących w takiej sytuacji jak ja .
                            Jak większość zrobiłam test pappa i jestem na siebie wściekła !!!!! Usg wyszło świetnie i chciałam na nim poprzestać lecz lekarz ze szpitala powiedział żebym się niczego nie obawiała .
                            No to teraz mam za swoje . Ryzyko mam 1:46 triosomi 21 . Data konsultacji i aminopunkcji (ewentualnej ) 11 luty w w centrum matki i dziecka w Łodzi . Nie mam pojęcia jak ja dotrwam , to jeszcze tyle dni . Boję się że stracę moje maleństwo
                            • awita5 Re: jestem załamana 31.01.13, 18:57
                              Miałam taką samą sytuację, tylko ryzyko wyszło mi wyższe 1:29 dla ZD i robiłam amnio własnie w CZMP. Polecam dr. Dudarewicza, przeprowadza bardzo szczegółową rozmowę, lekarz z powołania, z ogromną wiedzą, emaptyczny i ogromnie życzliwy. On mi tez przeprowadzał amniopunkcję, 2 godziny po amnio - uspokoił mnie usg, za 2 dni powtórka - wszystko na NFZ. Robiłam też u niego usg połówkowe.
                              • luiza8009 Re: jestem załamana 01.02.13, 10:52
                                Witam, dołączam do grona dziewczyn załamanych wynikiem testu Pappa, mam 35 lat, to moja 3 ciąża, dwie poprzednie straciłam.
                                Wyniki usg:
                                13tyd i 3 dzień:
                                CRL: 72,4mm
                                Akcja serca : 156ud/min
                                Przezierność karkowa NT 1,4 mm

                                Wyniki biochemii(i tu załamka)sad

                                Wolna beta HCG 179,8 IU/l odpowiada 6,415 MoM
                                PAPP-A 2,092 IU/l odpowiada 0,688 MoM

                                co daje:
                                ryzyko trisomia 21 (ZD) = 1:21
                                pozostałe trisomie są ok....
                                Może są dziewczyny które mialy podobne wyniki biochemii i dzidziuś był zdrowy. Proszę o pocieszenie bo jestem załamanasad
                                Na amnio się nie zdecyduje bo mam ciąże zagrożoną.
                                • zkat Re: jestem załamana 01.02.13, 15:35
                                  Tak sa tu takie dziewczyny. Ryzyko 1:24 dla wszystkich trzech badabych trisomii. Idealne USG zla biochemia. Zdrowa dziewczynka. Przeszlam to samo przez co Wy przechodzicie teraz. Czekanie na amnio, potem czekanie na wyniki. Jesli USG jest dobre to zazwyczaj z dzieckiem jest wszystko w porzadku. Jesli cos jest nie tak widac to na badaniu USG jak na dloni. Pappa to tylko wyludzanie pieniedzy
                                  • paula999999999 Re: jestem załamana 01.02.13, 15:57
                                    zkat PAPPA to nie jest żadne wyłudzanie pieniędzy tylko matematyka... jak luiza ma takie wyniuki na trisomie 21, że prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z zespołem downa jest 1:21 to 1 kobieta na 21 takie dzicko urodzi...jednak luiza jak sama widzisz jest dużo większe prawdopodobieństwo że urodzisz zdrowe dziecko niż chore...

                                    ja mam praktycznie takie same wyniki jak luiza:
                                    wolne beta HCG 6,6..MoM
                                    PAPPA 0,6...MoM

                                    ale prawdopodobieństwo wyliczyli mi 1:94 trisomii 21, tu pewnie dużą rolę gra też wiek (mam 24 lata). i nie ma co się oszukiwać jedna kobieta na 94 urodzi dzicko z zespołem downa z takimi samymi wynikami jak ja... tylko jak każda z nas chciałabym, żebym to nie ja była w tym gronie mam z chorymi dziećmi. I wierzę, że noszę w sobie zdrowego dzidziusa, ale prawdopodobieństwo jest jakie jest...

                                    Tak czy inaczej jestem po amniopunkcji, miałam wczoraj. Narazie wydaje się być wszytsko wporządku, mam nadzieję, że nie będę miała żadnych komplikacji. Zapłaciłam za FISHa, okazało się że wcześniej Pani w rejestracji mnie źle poinformowała i kosztował 750zł a nie 5500zł, a teraz czekam na wyniki. I tak nie mam na nie wpływu i stram się nie przejmować ale tak czy tak nieustannie o nich myślę. Bardzo chciałabym być w gronie tych 93 kobiet, które urodzą zdrowe dzidzie...

                                    • luiza8009 Re: jestem załamana 01.02.13, 16:07
                                      Dzięki dziewczynysmile
                                      Paula to mamy praktycznie taką samą sytuację. Dziś rozmawiałam z genetykiem i co charakterystyczne dla zespołu downa to białko pappa jest obniżone o 30%, więc my mamy paula ten jeden parametr w normie.
                                      Myśle, że nasze dzieciątka są zdrowe, paula mogłabym Cię prosić o wynik FISH-a jak będziesz już znała?
                                      hmmm a wysoka beta, rożne przyczyny...
                                    • remedios888 Re: jestem załamana 01.02.13, 16:08
                                      chciałam tylko zwrócić uwagę, że zgodnie z tym co wyczytałam w WO, w wywiadzie z panią genetyk (wywiady był w ost, numerze) to wynik testu PAPPA dajmy na to 1:41 nie oznacza że jedna na 41 kobiet takie dziecko urodzi ale że 1:41 kobiet z takimi wynikami krwii, wiekiem itd urodziła chore dziecko. Wydaje mi się że to różnica, i to dość pocieszająca (nie jest to "wyrok" tylko statystyczne wyliczenie na podstawie wcześniejszych przypadków).

                                      I nie dziwię się kobietom, które miały bardzo zwiększone ryzyko (przez co najadły się masę strachu i stresu-też przez to przechodziłam jednak ze złym finałem) a dziecko okazało się zdrowie, że psioczą na te testy. Biorąc pod uwagę niewielkie ale jednak ryzyko poronienia zdrowej cięży w wyniku amnio na która jest się kierowanym tylko przez PAPPA jest to trochę wykurzające, że przez głupie badanie krwii przy dobrze rokujących innych wskaźnikach można stracić dziecko. tak to wg mnie wygląda.
                                      • paula999999999 Re: jestem załamana 01.02.13, 16:26
                                        remedios zgadzam sie z toba, że PAPPA robi dużo stresu...jednak z drugiej strony ja jeszcze nie znając wyników mimo wszytsko uważam , że dobrze, że ten test zrobiłam... USG jest bardzo ważne ale daje 80% pewności, pozostaje 20... i gdyby nie PAPP nie wiedziałabym w ogóle, że jestem w tak wysokiej grupie ryzyka...co prawda nie stresowałabym się tak i nie płakała tyle, jednak mimo wszytsko dzięki tym testom zrobiłam amnipunkcję i mam wybór...Co prawda nie chcę w ogóle myśleć o tym jak okaże się że noszę chore dziecko jaki mnie czeka wybór jednka mimo wszytsko mam go...

                                        Ale z drugiej strony też rozumiem, że nie ma co przesadzać bo jak ktoś ma wynik 1:300 to amnipunkcja nie jest dobrym pomysłem...jednak moim zdaniem wykonałabym ją przy wynikach 1:100 i więcej.

                                        luiza u mnie USG też było perfekcyjne (wykonywałam 3 przez trzech innych lekarzy), potem PAPPA zgiął mnie z nóg, jednak jak sama zauważyłaś my mamy bardzo mocno przekroczone wolne beta HCG, a PAPPA jest "prawie w normie". Tak czy inaczej, mimo wszytsko niestety nie jest dobrze bo wolne beta HCG to jest np. matrker nowotworowy, lub może powodować szybkie starzenie się łożyska i potrzebę rodzenia dużo dużo wcześniej, jednak są też przypadki, że i dzieci rodzą się zdrowe i mamy ich są zdrowe...

                                        trzeba wierzyć. mi już nic nie pozostaje, zrobiłam wszystko co mogłam, teraz czekam na wyniki...
                                        • zkat Re: jestem załamana 01.02.13, 17:04
                                          Dziewczyny moim zdaniem to jest wyludzanie pieniedzy. Po co robic badania ktore w zaden sposob nie sa miarodajne. Powodow zlej biochemii moga byc tysiace. Moja znajoma, ktora pracuje w labolatorium powiedziala ze kazdy dodatkowy czynnik moze zmienic wynik takiego badania
                                          • luiza8009 Re: jestem załamana 01.02.13, 17:12
                                            To prawda, ja np biorę clexan, który ponoć trochę miesza w wynikach....
                                            Człowiek pociesza się jak możesmile
                                            • ionia37 Re: jestem załamana 01.02.13, 18:33
                                              Dziewczyny , mam prośbę podam , lekarz który przekazywał mi moje wyniki nawet nie raczył ich ze mną omówić , kiedy jest obniżone a kiedy nie białko i inne parametry .
                                              Moje wyniki

                                              Wiek ciążowy 13 tygodnie + 2 dni

                                              FHR 155ud\min

                                              Długość ciemienowo - siedzeniowa 72,2 mm

                                              Przezierność karku (NT) 1, 43 mm

                                              kość nosowa obecna

                                              wolne B-hCG 62,15 IU\I odpowiada 2,428 MoM

                                              PAPPA 1, 208 IU\I odpowiada 0, 458 MoM

                                              triosomia 21 ryzyko podstawowe 1;152 ryzyko skorygowane 1:46

                                              pozostałe triosomie w normie


                                              nie mogę spać , ciągle myślę co zrobić a dzidzi to się na pewno nie podoba ten mój stres


                                              POZDRAWIAM
                                              • luiza8009 Re: jestem załamana 01.02.13, 19:00
                                                ionia może skonsultuj je z innym lekarzem albo zadzwoń do dr Dudarewicza z Łodzi, jak tu radzą inne dziewczyny.
                                                • paula999999999 Re: jestem załamana 01.02.13, 19:41
                                                  ionia po pierwsze chce zebys wiedziala, ze lekarzem nie jestemsmile ale duzo ostatnio czytam i dowiaduje sie o wadach genetycznych.

                                                  z tego co wiem to ryzyko dla zespołu downa wzrasta gdy wolne beta HCG jest powyżej 1 MoM a PAPPA poniżej 0,5 MoM.
                                                  nie wiem ile lasz lat, ale u mnie na wynikach ryzyko podstawowe wynika z wieku, ale moze u ciebie jest inaczej. ryzyko skorygowane to takie, w którym wzieli pod uwagę wyniki USG i krew.
                                                  USG masz wporządku. przynajmniej na moją wiedzę. co do testu PAPPA to jak już pisałam wcześniej to jest prawdopodobieństwo, tak jak remedies mnie wczesniej poprawila, że 1:46 kobiet z takimi wynikami jak ty i w takim wieku itp. urodziła dziecko z zespołem downa. Moja Pani genetyk powiedziała, że informują i dają skierowanie na amniopunkcje przy wynikach gorszych niż 1:300. ale to pewnie w każdej placówce jest inaczej i decyzja czy ją zrobisz zależy od ciebie.

                                                  napisałam tyle ile ja na ten temat wiem. pozdr.
                                                  • sela11 Re: jestem załamana 01.02.13, 20:15
                                                    Jestem tutaj nowa i tez mam mętlik w glowie
                                                    Podobnie jak wiekszosc z Was tez zrobiłam test Pappa a własciwie dwa poniewaz nie dowierzałam wynikom Wszedzie prawie pisze ze zeby test był miarodajny powinno sie go zrobic w jednym dniu razem z usg miedzy 11a 13i 6 dniem ciązy Ja miałam pobraną krew w 9 tc a usg w 12 i wszystkie ryzyka triosomi spadły mi ponizej ryzyka podstawowego a ryzyko triosomi 21 spadło do 1:70 Postanowiłam powtórzyć badanie tym razem we wszystkich triosomiach ryzyko spadło a ryzyko triosomi 21 wynosi 1:1018 Tam gdzie robilam pierwsze testy jestem wstepnie zapisana na amniopunkcje ale czy ona ma teraz sens jak te drugie wyniki sa dobre

                                                    Duzo czytałam o tych testach i natknęłam sie na ciekawy artykuł

                                                    file:///C:/Users/Sylwia/Desktop/Podejrzany%20wynik%20badania%20fb-HCG%20+%20PAPP-A%20%20%20www.dobreusg.pl.htm
                                                  • paula999999999 Re: jestem załamana 01.02.13, 23:23
                                                    sela z tego co ja wiem to USG powinno się robić w ten sam dzień co pobierać krew, wtedy wyniki są miarodajne. Do testu potrójnego coś kojarze ze bierze się USG z 1 trymestru, a ten test się wykonuje w drugim. takze u ciebie cos chyba bylo pomieszane. dobrze ze zrobiłaś drugi raz test i w tym samym dniu USG, i wyniki masz super. ja bym bardzo takie chciała...ale lepiej jakbyś się jeszcze z jakimś genetykiem skontaktowała na 100% pewności. pozdr.
                                        • agataaa1988 Re: jestem załamana 01.02.13, 22:25
                                          Paula ciesze się, że już masz to za sobą smile teraz tylko pare dni czekania na dobre wieści i zobaczysz bedziesz juz miala wszystko za sobą smile

                                          Luiza8009 nie martw się twoja dzidzia jest napewno zdrowa! Ja miałam USG idealne, wszytsko super ekstra a ryzyko trisomii 21 (przy moim wieku 24 lata) wynosiło 1:49. Podwyższona beta. Prawdopodobnie od duphastonu - tak stwierdziła pani genetyk. Ale wiadomo zrobiłam amniopunkcję i wszytsko jest dobrze, będę miała zdrową dziewczynkę smile jestem aktualnie w 28 tc. i na samą myśl o tym co przeszłam na poczatku nie chce mi się wierzyć ile stresu sie najadłam - w sumie sama sobie go zagwarantowałam. Bo lekarz nie widział wskazan do wypisania skierowania na test PAPPa, ja sama stwierdziłam, że skoro już robie wszytskie badania to na test też się zdecyduję - niestety nie wiedzialam wtedy na czym ten test polega i że to tylko matematyka. Dopiero jak wyszlo ryzyko zainteresowalam się co to jest ten koszmarny test PAPPa.
                                          Moim zdaniem ten cały test powinni wycofać, jeżeli kobieta chce zrobić dokładne badania prenatalne odrazu powinni kierować na amnipunkcję. A tak tylko wprowadzają kobiety w błąd i strasznie stersujące chwile... Co pozniej okazuje się wcale niepotrzebne bo wszytsko jest wporzadku z dzieckiem smile
                                    • 24kaja Re: jestem załamana 10.05.14, 18:16
                                      nie urodzi 1 na 21 tylko itnieje pewne prawdopodobienstwo (teoria) ze moze sie urodzic a to duza róznica!
                                • kaskasmok Re: jestem załamana 01.02.13, 22:19
                                  Miałam gorzej. Ryzyko zespołu Downa 1:20 z samego USG (testu PAPP-A nie zrobiłam, amniopunkcji też nie, dzieciak urodził się zdrowy), co jest znacznie bardziej niepokojące niż taki wynik z biochemii przy prawidłowym USG. Uszy do góry, miej nadzieję i módl się, gratuluję decyzji o rezygnacji z amniopunkcji; pewnie już Ci lekarze mówili o echu serca w okolicach 20 tygodnia?

                                  Jest taki wątek z historiami kobiet, które zrezygnowały z amniopunkcji z różnych względów: community.babycenter.com/post/a9908305/5_month_wait_club_no_amnio_club warto poczytać, naprawdę podnosi na duchu.
                                  • luiza8009 Re: jestem załamana 02.02.13, 11:20
                                    agata dzięki za wątek, poczytam
                                    kaskasmok obok amnio, na ktorą się nie zdecydowałam to dostalam skierowanie na badanie AFP w 16-18 tc oraz usg w 20-22 tc, na echo nie.
                                    Ale już postanowlam, że do tej samej przychodni nie pójde. Przy wręczaniu wyniku lekarz oschle i w minimalnym stopniu poinformowal mnie o wynikach z pappa. Powiedział tylko o amnio i w przypadku niekorzystnego wyniku o terminacji. Rozryczałam się....
                                    • luiza8009 Re: jestem załamana 02.02.13, 11:22
                                      Znalazłam na stronie zakątek21 info o takich badaniach, wklejam:
                                      Badanie prenatalne (NIPT)
                                      to testy z krwi matki, w której znajduje się także DNA płodu. Wykrywają pięć rodzajów aberracji chromosomalnych (chromosomy 21, 18, ​​13, X lub Y)., w tym zespół Downa .

                                      Skuteczność wykrywania ponad 99%. Wyniki fałszywie negatywne rzadziej niż w 1% przypadków. Badanie przeprowadza się między 10 a 20 tygodniem ciąży. Próbka musi dotrzeć do laboratorium w Belgii w ciągu dwóch dni od pobrania.
                                      • sela11 Re: jestem załamana 03.02.13, 10:36
                                        luiza8009 moj lekarz mowił mi o takim badaniu jest to nowośc w Polsce i kosztuje ok 1000 euro nazywa sie chyba testem nifty i jest napewno bezpieczniejsze od amniopunkcji

                                        Jezeli chodzi o amniopunkcje to rozmawialam z lekarzem który mi robił powtórne badanie prenatalne i test pappa i powiedział ze w razie zlych wyników zebym nie bała sie amniopunkcji ze w internecie znajduja sie głownie wiadomosci z lat 90 tych ze teraz stosuje sie inne igły i troche inna technike Chociaz drugie wyniki wyszły mi dobrze to jednak w glowie cały czas przewija sie amniopunkcja Za wszystkie mamusie i ich dzieciaczki trzymam kciuki


                                        • julka305 Re: jestem załamana 05.03.13, 08:47
                                          Zgadzam sie sela11, amniopunkcja w dzisiejszych czasach ma ryzyko od 0.5-1%. Wszystko zalezy od lekarza. Wybierz dobrego. Ja po wysokim tescie Pappa w pierszej ciązy nie zdecydowałam się na amniopunkcje i urodziłam zdrowe dziecko. Przy drugiej ciazy teraz lekarz zaproponowła mi tez test nifty ale usg wyszło ok wiec nie zrobiłam bo ok. 3000 tys zlotych kosztuje ale daje pewność bo te testy Pappa to rzeczywiście 60% skuteczne są.
                                      • julka305 Re: jestem załamana 05.03.13, 08:57
                                        moja lekarka mówi że test nifty jest juz dostepny w Polsce i kosztuje ok 3tys złotych. Ja rozwazam jego zrobienie bo można go wykonac miedzy 12 a 24 tyg zamiast amniopunkcji. ale troche duzo kosztuje. Mam złe doświadczenia z poprzedniej ciązy jesli chodzi o wyniki Pappa i teraz troche sie stresuje.
                                  • zkat Re: jestem załamana 02.02.13, 13:52
                                    Jak mozna komus gratulowac rezygnacji z amniopunkcji. Ja gratuluje Tobie podejscia i glupoty
                                    • luiza8009 Re: jestem załamana 02.02.13, 14:27
                                      zkat Przepraszam, jakim prawem mnie oceniasz, nie znasz mnie ani mojej sytuacji więc proszę żebyś swoje uwagi zostawiła swoim znajomym albo sobie.
                                      • zkat Re: jestem załamana 02.02.13, 14:37
                                        Wydaje mi sie ze po to jest forum zeby wymieniac swoje uwagi
                                      • kaskasmok Re: jestem załamana 02.02.13, 22:42
                                        Luiza, to o podejściu i głupocie było do mnie, nie do Ciebie smile Napisała to osoba, która uważa, że "musiała" zrobić amniopunkcję. W sumie nie wiem, może i ktoś jej lufę przykładał do skroni i szantażował...? A sprawa jest prosta - ważniejsze, niż mój spokój i pewność przez najbliższe miesiące jest to, że w żaden sposób nie narażę mojego dziecka i taka decyzja wydaje mi się oczywista zwłaszcza w sytuacji historii z utratami ciąży i zagrożeniem obecnej.
                                        • zkat Re: jestem załamana 02.02.13, 23:16
                                          Nie, do nie bylo do Ciebie. Mam tylko jedno pytanie, czy zastanawialyscie sie co bedzie jesli okaze sie ze Wasze dziecko jest chore, czego oczywiscie nie zycze.
                                          • kaskasmok Re: jestem załamana 03.02.13, 00:02
                                            Nie musiałam się zastanawiać ani sekundy. Już było, istniało, miało tyle chromosomów ile miało i taką ewentualną chorobę, jaką miało. A moim zadaniem było przebadać to, co można leczyć (czyli zrobić echo serca pod kątem jego wad i ewentualnie wyboru szpitala / bardzo wczesnej operacji), akceptować je, takim jakim było, modlić się o jego zdrowie, kochać i czekać na narodziny.

                                            Aby przybliżyć - poza fatalnym NT moje dziecko miało kilka tygodni później dokładnie na granicy normy szerokość komór bocznych mózgu, a potem pojawiło się potężne krwawienie i bardzo, bardzo prawdopodobne było, że Mały Człowiek jest chory i mój organizm próbuje się go pozbyć. Wbrew temu wszystkiemu urodził się dzień po terminie zdrów jak ryba.
                                            • zkat Re: jestem załamana 03.02.13, 00:11
                                              Bardzo sie ciesze, ze Twoje dziecko jest zdrowe. Niestety nie wszystkie kobiety maja tyle szczescia zeby sie cieszyc zdrowym dzieckiem. Rozumiem, ze rozmawialas z mamami wychowujacymi dzieci z ta ciezka nieuleczalna choroba, albo bylas w osrodku dla chorych i dokladnie wiesz jak wyglada opieka nad nimi. Wiem, ze podchodze do tego zbyt emocjonalnie, ale dziewczyny badajcie sie, korzystajcie z tego ze wspolczesna medeycyna daje taka mozliwosc, amnio to nie jest wyrok. I to by bylo na tyle
                                • ionia37 Re: jestem załamana 02.02.13, 11:35
                                  luiza8009, mimo że nie mam przeciwskazań do aminopunkcji to mój mąż jest temu zdecydowanie przeciwny i sama też nie chciałabym zaryzykować utraty zdrowego maluszka , to nasze pierwsze wspólne dziecko . Także pozostaje nam wspierać się i pocieszać nawzajem . We wtorek ide na konsultacje do swojego lekarza i odwiedze też pewnie kilku innych zobacze co maja do powiedzenia .Jestem na poczatku 14 tygodnia .
                                  • luiza8009 Re: jestem załamana 02.02.13, 12:24
                                    Mój M tak samo, trzeba wierzyć że będzie dobrzesmile
                                    Nasze to też pierwsze dzieciątkosmile u mnie 16tc
                                • chmura66 Re: jestem załamana 22.05.14, 14:33
                                  Chciałam pocieszyć wszystkie przyszłe mamy, u których wyszły złe wyniki testu PAPP-A.
                                  W moim przypadku do 12 tygodnia ciąży wszystko było jak najbardziej w porządku, dzidziuś rozwijał się wzorcowo, ale ponieważ w tym roku kończę 37 lat zostałam skierowana do Żor na badania prenatalne. Pojechałam tam tylko potwierdzić, że z moją dzidzią wszystko ok. Po USG z ryzyka podstawowego 1:250 z uwagi na wiek, zmniejszyło się do 1-1100, tego dnia została pobrana krew i wyniki testu PAPPA miały przyjść po kilku dniach.

                                  Przyszły. Zostaliśmy wezwani natychmiast na konsultację i tam poinformowano nas, że wynik z krwi wskazuje na podwyższone ryzyko zespołu downa 1:119 i w tym przypadku wskazana jest amniopunkcja, którą można zrobić najwcześniej w 15 tygodniu ciąży. Pół drogi do domu przepłakałam, informacja została przekazana w taki sposób, że byłam przekonana, iż urodzę chore dziecko.

                                  Dopiero w domu zaczęłam czytać, że te testy PAPPA obliczają tylko prawdopodobieństwo i to nie musi nic znaczyć. W 15 tygodniu ciąży została zrobiona amniopunkcja, bity tydzień po niej leżałam, bałam się, że po pobraniu płynu owodniowego odejdą mi wody. Zdecydowaliśmy się na test FISHA, który wyklucza 3 trisomie w tym 21. W poniedziałek była amniopunkcja, w środę (po 2 dniach płakania) dostałam najpiękniejszą wiadomość w moim życiu, kariotyp prawidłowy żeński (pierwszy jest syn), tym razem płakałam ze szczęścia.

                                  Ciągle czekam na ostateczne wyniki amniopunkcji, które mają być po ok.4 tygodniach od badania, ale jestem pewna, że też będą prawidłowe.

                                  Wiem przez co przechodzicie, bo przez te 3 tygodnie przed amniopunkcją przeczytałam wszystko co znalazłam w necie na temat samej amniopunkcji i testu PAPPA. Obiecałam sobie, że jak wszystko będzie ok, opiszę moją historię.
                              • ionia37 Re: jestem załamana 01.02.13, 19:37
                                Awita polecasz dr. Dudarewicza , i stąd moje pytanie czy ja mogę wybrać sobie konkretnego lekarza ? Dodam że rejestrowałam się telefonicznie ,mam złe doświadczenia z kielc . Tamten lekarz nie raczył mi wytłumaczyć moich wyników z tego koszmarnego testu pappa.
                                • remedios888 Re: jestem załamana 01.02.13, 21:28
                                  ionia37 , ja mam doświadczenia z Łodzi z poradni genetycznej. Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć konkretnego (na tyle na ile będę mogła pomóc) napisz do mnie na prv remedios888@tlen.pl . Pozdrawiam
                                  • dorciaszek Re: jestem załamana 02.02.13, 17:29
                                    dziewczyny a co Wasi lekarze na to gdy podwyzszona jest tylko wolna jednostka hcg.
                                    u mnie tak bylo. Podwyzszona 4-krotnie
                                    ine wyniki białko, usg, super. prawdopodobienstwo 1: 3200
                                    Moj lekarz prowadzacy powiedzial, ze to bardzo chwiejny hormon i nie ma sie czm stresowa.
                                    zanotowal w ksiazeczce ciazy i powiedzial z ebedzie mnie obserwowal pod wzgledem nadcisnienia i hipotrofii
                                    jak na razie 24 tydzien i wszystko super
                                    wiem, ze hipotrofia wystepuje dopiero po 28 tyg.
                                    nie ukrywam ze sie trohe a nawet bardzo tego boje

                                    nie chce sie stresowac bo po co?

                                    mojej koelzance z takim amym wynikiem bety lekarz powiedzial ze pojedyncza jednostka, nie ma znaczenia

                                    mam juz zdrowa, urodzona o czasie 4-latke
                                    z nia nie robilam tego badania
                                    a teraz troche zaluje ze zrobilam, bo co ma byc to bedzie i akurat na to wplywu nie mam w tym wypadku i niepotrzebnie sie stresuje
                                  • paula.7777 Re: jestem załamana 19.03.13, 20:03
                                    Hej.
                                    Mam 22lata i jestem w 19 tygodniu ciąży. Zrobiłam badania przesiewowe w pierwszym trymestrze ciązy i wyszło mi NT 2.6mm . Ryzyko trisomii 21 obliczono na 1:3020.
                                    Teraz zrobiłam bananie PAPP-A (KRYPTOR) 19,72 I WOLNA BETA HCG (KRYPTOR) 5,32.
                                    Czy to dobre wyniki...
                                • awita5 Re: jestem załamana 03.02.13, 20:29
                                  Tak, ja zadzwoniłam do rejestracji i umówiłam się na amnio do dr. Dudarewicza, chyba mnie wtedy do niego przełączyli albo podali numer, na jaki mam zadzwonić. Rozmawiałam z nim osobiście.
                                  • ionia37 Re: jestem załamana 05.02.13, 23:27
                                    Niestety dr. Dudarewicza nie będzie przez dwa tygodnie ma urlop , w tym czasie w którym ja mogę wykonać ewentualną aminoskopię . Mam ochotę czekać na usg genetyczne do 20 tygodnia , ponieważ tak bardzo boję się utracić zdrowego wyczekanego dzidziusia . Kombinuję też w ten sposób że idealne usg to już bardzo bardzo dużo i jeszcze nie słyszałam żeby dzidziuś był chory .Genetycy twierdzą że najważniejsze są wyniki z krwi ale po potwierdzeniu że dzidzia jest zdrowa każą zapomnieć o teście pappa , tyle to my same wiemy .Konsultacje będę mieć u dr Łazurowicza o ile nie przekręciłam nazwiska . Z dziewczynami które nie zdecydowały się na amino chciałabym porozmawiać i wspierać się , aby przejść przez to wszystko bez łez .Mam tylko kilka dni aciągle nic nie wiem ....

                                    • luiza8009 Re: jestem załamana 06.02.13, 10:01
                                      ionia wiem, że jest dobra poradnia genetyczna też w Łodzi, na ul. Sterlinga 5, tam m.in. przyjmuje dr Perenc, moim zdaniem bardzo dobry lekarz, może tam spróbuj....
                                      • remedios888 Re: jestem załamana 06.02.13, 10:11
                                        dr perenc do najlepszy lekarz genetyk z jakim miałam styczność (a byłam w wielu poradniach i państwowych i prywatnych). Badania inwazyjne na NFZ to tylko matka polka lub Madurowicz (w Łodzi), natomiast usg genetyczne jak najbardziej można robić w wielu innych miejscach i polecam dr Perenc (tylko wiem, że do niej są długie terminy bo jako świetny fachowiec ma mase pacjentek). Wiem tez że dr Perenc przyjmuje w Remedium na dąbrowskiego i tam usg genetyczne oraz test PAPPA są refundowane z programu UE tylko trzeba mieć skierowanie potwierdzające zwiększone ryzyko wady. Terminy są tam dość szybkie i jest rewelacyjny sprzęt - to ważne przy usg genetycznym.
                                        • dorciaszek Re: jestem załamana 06.02.13, 10:54
                                          a ja bardziej polecam dr Baś-Budecka
                                          w tej ciazy mialam usg i u tej i u tej i wOLe Bas i jej ufam
                                          przyjmuje na Zeligowskiego
                                          • remedios888 Re: jestem załamana 06.02.13, 11:13
                                            polecam dr Perenc jako genetyka, w przypadku złych wyników PAPPA (co może wskazywać m.in. na wadę genetyczną) konieczna jest wizyta nie tylko u dobrego gina ale u genetyka a dr perenc ma w tym zakresie bardzo dużo doświadczenie i udziela kompleksowych informacji (w przypadku innych lekarzy często byłam zbywana). Nie wiem czy dr baś budecka jest tez genetykiem? Większość lekarzy robi usg genetyczne ale nie specjalizują się w tych zagadnieniach, jeśli pojawiają się problemy to lepiej mieć za soba wiedzę lekarza który widział wiele ciąż z wadami i będzie potrafił już na podstawie usg z dużym prawdopodobieństwem postawić diagnozę, uspokoić pacjentkę itd.
                                            • ionia37 Re: jestem załamana 06.02.13, 16:22
                                              Mam pytanie odnośnie usg genetycznego . Jestem teraz w 15 t. 3 dniu ciąży i jestem jak wiecie niezdecydowana jeśli chodzi o aminopunkcje , raz jestem za za chwilę zdecydowanie przeciw . Interesuje mnie data wykonania usg genetycznego czy jest sens w tym momencie ciąży wykonać je ? Czy te wyniki będą miarodajne ? Czy w tym momencie można zbadać przepływy i inne ważne parametry ?
                                              • paula999999999 Re: jestem załamana 06.02.13, 18:07
                                                iona mi się wydaje ze po to są terminy od 9 do 13 tygodnia ciąży na usg genetyczne ze w tym czasie sie je robi...moj lekarz powiedział że przezierność karkowa pojawia się w tych tygodniach, potem znika i nie da się jej zbadać...ale może są inne parametry, które pozwolą stwierdzić jak się dzidziuś ma...

                                                Odebrałam dziś FISHA, amnipunkcje miałam 31.01. cytuję:
                                                w analizowanych jądrach komórkowych nie wykryto obecności aberracji liczbowych chromosomów 13,18,21,X i Y. Obecność dwóch sygnałów dla chromosomów X i brak sygnału dla chromosomu Y świadczy o płci żeńskiej płodu.

                                                Cieszę się jak gwizdeksmile

                                                Pozostaje jednak niepewność po FISH to tylko 75% wiarygodności, pewność da wynik amnipunkcji, jednak staram się być dobej myślismile
                                                • luiza8009 Re: jestem załamana 06.02.13, 19:28
                                                  Paula tak ogromnie się cieszęsmile tak w głębi serca myślalam że będzie dobrzesmile
                                                  poglaskaj ode mnie brzusia i ciesz się ciążąsmile
                                                  • zkat Re: jestem załamana 06.02.13, 19:36
                                                    paula gratuluje smile tak myslalam, ze to dziewczynka
                                                  • horowianin13 moja historia 16.02.13, 07:39
                                                    Witam serdecznie wszystkie zalamane teste Pappa dziewczyny. Opisze Wam moja historie z tym badaniem. Bylam juz mama dwojki dzieciako syna i corki gdy okazalo sie ,ze znowu spodziewam sie nalenstwa. Dzieci mam odchowane 12 i 11 lat i troche krzyzowalo plany kolejne maciezynstwo. Mam 37 lat co wiadomo nie jest bez znaczenia. Podjelismy jednak dosc trudna decyzje ,ze dzieciaczek sie urodzi. Zaczelam cieszyc sie ciaza,i kochac to malenstwo pod sercem. Regularne wizyty u lekarza az w koncu 11 tyg 3 dni USG genetyczne u mojego lekarza. POwiedzial ,ze wszystko ok,od obecnej kosci nosowej po przeziernosc karkowa 1,7 sugerowal ,ze Pappa robic nie musze ale to moja wola,a ja juz bylam zapisana na nastepny dzien.....i poszlam. Usg wyszlo dobrze,jedynie przeziernosc karkowa 2,3 ,zdziwilam sie do dzien wczesniej 1,7,ale lekarz uspokoil,ze to gorna granica,ale w normie,ale wypisujac skierowanie na pappa powiedzial,ze dzidzius wyglada na zdrowego ale cudow mam sie nie spodziewac patrzac na moj pesel....cdn
                                                  • horowianin13 Re: moja historia cd 16.02.13, 07:49
                                                    ....i dalam sobie pobrac krew na pappa. Wynik chyba byl za 3 tyg,dokladnie nie pamietam. Z racji wieku moje ryzyko ZD bylo 1 do 160 ,a po badanaiach wzroslo do 1 do 150 ,reszta chorob ok z niskim ryzykiem,ale ZD szok. Czulam sie fatalnie,mialam skierowanie na amniopunkcje i metlik w glowie. moj lekarz uspakajal ale jak ostatni powiedzial ze wybor jest moj,on nie widzi zadnych wad,a ryzyko obliczyli w oparciu o wiek.....cdn
                                                  • horowianin13 Re: moja historia cd cd 16.02.13, 08:25
                                                    W glowie mialam burze,nie chcialam chorego dziecka,a z drugiej strony kochalam juz ta kruszynke,ktora zdazyla okazac sie chlopcem. Tydzien do namyslu i decyzja,ze nie robimy amniopunkcji,niewiem czym sie kierowalam,napewno wzielam pod uwage niezgodnosc serologiczna,ktora mam. Zaczelo sie dlugie czekanie,na kazym usg meczylam lekarza o to czy nie widzi na monitorze zadnych symdromow ZD. Nie umialam juz w pelni cieszyc sie ciaza,gdzies tam na tyle glowy kolatal sie problem. Synek przyszedl na swiat w Walentynki przez cc,ale cc bylo z mojego wyboru, jak tylko go moj lekarz wyjal i pokazal wiedzialam ,ze jest wszystko ok, synek urodzil sie zdrowy,silny i do tego uroczy. Dzis ma 2 dni i stad moje pisanie na raty bo jestesmy jeszcze w szpitalu. Obiecalam sobie jeszcze przed porodem ,ze opisze Wam moja historie bez wzgledu na final
                                                  • horowianin13 Re: moja historia dziekuje 16.02.13, 08:56
                                                    Opisalam moja historie troche w podziece za wasze historie ktore dawaly mi sile i wiare ,ze moze wszystko byc ok. Mam nadzieje ,ze ktoras z dziewczyn po przeczytaniu mojej nabiarze wiary i znajdzie sile na czekanie na dzidziusia,ja dzieki Wam znalazlam. Dziekuje.
                                                  • 2kala Re: moja historia dziekuje 16.02.13, 11:43
                                                    Witaj, przede wszystkim gratuluje zdrowego chłopaka smile I domyślam się jak ciężko było Ci dotrwać do końca ciąży w niepewności, ale wszystko dobrze się skończyło z czego bardzo się cieszę, buziaczki dla odważnej mamusi i kochanego synusia. Tak naprawdę wszystko dzieje się w naszych głowach, test papa rzucił nam straszną wątpliwość i nie wiemy co robić, spokojnie czekać czy zrobić dodatkowe badanie, które też niesie ze sobą ryzyko utraty ciąży i to ciągłe bicie się z myślami : co będzie, jak to będzie, a co jeżeli.... Zwariować można od tych myśli. I muszę szczerz nawet przed samą sobą się przyznać że nieco zmieniło się moje nastawienie do dzidziusia, wcześniej był wyczekiwany niemal jak cud, kochany, mąż głaskał brzuszek, gadał do niego, a po teście pappa zaapadło jakieś głuche milczenie między nami dwojgiem i... między maluszkiem. Teraz po amniopunkcji jest już trochę lepiej, powiedziałam mężowi, że pani dr jest dobrej myśli i że z małym powinno być ok i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znowu przytula się do brzuszka i go głaszcze....
                                                • agataaa1988 Re: jestem załamana 07.02.13, 12:38
                                                  No widzisz paula wink ogolny wynik tez bedzie dobry napewno! Miałam identycznie wink
                                                  I już po strachu...
                                                  Gratuluje zdrowej córeczki!
                                              • sela11 Re: jestem załamana 06.02.13, 19:55
                                                ionia37 moze tutaj znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania
                                                www.dobreusg.pl/czeste_pytania
                                                Ja jestem w podobnej sytuacji tylko 4 dni do przodu
                                                Paula ciesze sie teraz mozesz sie cieszyc ciążą
                                                • paula999999999 Re: jestem załamana 06.02.13, 20:29
                                                  dziękuję wam dziewczyny że mnie wspierałyście i wspieracie i dajecie nadzieję.
                                                  Jeszcze zostaje mała nutka niepewności bo wynik FISHA to nie 100% ale jest nadzieja że dzidzia jest zdrowa. smile
                                                  • elfik100 Re: jestem załamana 01.03.13, 19:58
                                                    Dziewczyny jestem po amniopunkcji. I kolejne zmartwienie - boli mnie ten brzuch ;-(. Taki dziwny ten ból jak by mi ktoś igły wbijał. A w miejscu wkłucia to wogóle czuje jakby ta igła cały czas tam była. Wizytę kontrolną mam dopiero w czwartek i dalej świruje...
                                                    Miał ktoś podobnie?
                                        • mammajowa Re: jestem załamana 01.03.13, 20:47
                                          niekoniecznie nfz tylko adurowicz lub iczmp. u nas (maj 2012) amniopunkcja (po teście pappa podwójnym), odbyła się w centrum ginekologii suzin-sieroszewski na zielonej 25. wskazanie to wada oun w poprzedniej ciąży. amnio robiła dr perenc, usg genetyczne dr baś-budecka. poradnie genetyczną na sterlinga jak i dr dudarewicza wspominam koszmarnie.
      • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.13, 23:39
        Ja robiłam amnio w połowie zeszłego roku i mimo, że ryzyko trisomii 21 miałam 1:11, to za FISH'a musiałam płacić ok. 900zł... Cała rodzina zrzuciła się na badanie.
    • juliangoral Pomoc dla Julka 06.02.13, 14:22
      Chłopczyk czy dziewczynka? To pytanie zadają sobie wszyscy rodzice oczekujący na swoje maleństwo. Żaden z rodziców nie spodziewa się przy okazji badania usłyszeć, że maluszek rosnący w brzuchu jest poważnie chory, ponieważ nie ma połowy serduszka.
      Możesz pomóc temu chłopcu,wejdź na
      www.siepomaga.pl/f/corinfantis/c/741
      https://sps3.s3.amazonaws.com/uploads/cause/photo/741/julek_g_ral_siepomaga.jpg
    • julka305 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.03.13, 13:59
      Dla wszystkich zestresowanych mam po teście Pappa polecam test NIFTY na trisomie 21, 18 i 13. Mozna go zrobic podobno od 12 tyg i jest skuteczny na 99%. Badane jest DNA dziecka z krwi matki. Sama go końcu nie zrobiłam bo moj wynik Pappa byl na szczęście dobry ale moja koleżanka go robiła i uniknęła niepotrzebnej amniopunkcji i stresu bo okazało sie ze dziecko jest zdrowe. Jedyna wada to jego cena, coś około 2.5 tys.
      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.03.13, 21:06
        To super ze te testy DNA z krwi matki mozna juz zrobic w polsce smile Niedawno czytalam ze wprowadzaja je kliniki w niemczech, ktore to kliniki juz dawno odchodzily od pappa
        • maja-b-1980 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.03.13, 15:20
          zkat......Nie jest prawdą, że kliniki w Niemczech już dawno odchodziły od test PAPPA. Test z krwi matki został wprowadzony w Niemczech w sierpniu 2012. Kliniki w Niemczech dalej robią testy PAPPA i jako testy przesiewowe są dosyć dobre. Te nowe testy prenatalne są skierowane dla kobiet z grupy wysokiego ryzyka, w szczególności dla tych, które mają złe wyniki testu PAPPA lub bHCG, poroniły lub są po invitro. Zamiast iść i robić amniopunkcję można wykonać taki test i nie stresować się amnio. Oczywiście test jest drogi ale porównując to z ceną jaką jest w Niemczech (1250 EUR) ten test w Polsce kosztuje połowę. Kobiety które stać na tą formę diagnostyki mogą skorzystać zamiast robić amnio. Widziałam, że jest strona internetowa na temat tego testu NIFTY. Tam jest więcej szczegółów oraz info gdzie można go zrobić w Polsce.
          Pozdr.
          Maja
          • keiti1978zg Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.04.13, 22:44
            dziewczyny czy mozecie polecic dobrego specjaliste , genetyka w Poznaniu? ewentualnie gdzie mozna wykonac zabieg amniopunkcji z kompetentym lekarzem. Jeszcze sie nie zdecydowałam, ale mam co raz mniej czasu do namyslu i sporo zawahan.
            • elfik100 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.04.13, 17:25
              Jeśli z Poznania to jak dla mnie tylko dr Puacz
              • keiti1978zg Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.04.13, 20:12
                czy ten dr tez robi amniopunkcje?
                • elfik100 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.04.13, 21:48
                  Tak, mi właśnie robił on. A ja z tych co wcześniej muszą się bardzo dobrze rozeznać w temacje.
                  A jak u Ciebie jakieś nowe wieści?
          • majisia Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.08.13, 14:16

            Tym postem chciałam dodać otuchy wszystkim rodzica oczekującym na wyniki amniopunkcji u nas od samego początku pod górkę a teraz szczęście. Najpierw dwie kreski wizyta u lekarza potwierdza ciążę pierwsze usg wielkość dziecka niezgodna z datą ostatniej miesiączki różnica 2 tyg lekarz twierdzi za duża, w 13 tyg badanie prenatalne mam 36 lat więc skierowanie automatyczne po usg przezierność podwyższona 2,4mm i tachykardia serca bicie na poziomie 174-180 na tym etapie powinno być 150 max. Reszta parametrów dobra lekarz mówi ze względu na wiek i za szybkie bicie serca podwyższone ryzyko zespołu patu 1:142 szok płacz pobranie wyników krwi za tydzień telefon proszę zgłosić się na konsultacje. W międzyczasie tydzień w szpitalu silny krwotok myślę sobie już po wszystkim silenie czerwona krew taka żywa duża ilość , serce bije ulga tabletki na potrzymanie. Są wyniki papy ryzyko wzrasta do 1:9 szok plącz decyzja amniopunkcja. Tysiące myśli pojawia się słowo terminacja czekam na wyniki badań lekarz musi przebijać się przez łożysko próbka wod zabarwiona krwią nie wiadomo czy się coś wyhoduje czekam mija 2 tyg dzwonie nie ma wyników, mija 3 tygodnie dzwonie nie ma mija 4 tygodnia (badanie w Genomie Ruda Śl), dzwonie jeszcze sprawdzają dziś telefon zdrowy dziecko syn. Banan nie z chodzi z twarzy nie wierzą cud lekarz przekreślił już ta ciąże a jednak cuda się zdarzają. Teraz 20 tydzień czekamy jeszcze na usg połówkowe trzymajcie kciuki by wszystko było dobrze. Módlcie się i wierzcie w cuda.
            Monika
      • mala1234567 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.13, 15:53
        Do Julki 305

        Ja wczoraj odebrałam złe wyniki testu Pappa i mój gin powiedziuał mi o tej nowej, dopiero co wchodzącej na polski rynek, alternatywnej do amino, metodzie NIFTY. Z tym, że wskazał mi przychodnię, gdzie badanie to będzie możliwe za ok. 2 tyg. Czy możesz podać, gdzie to badanie robiła Twoja koleżanka? Z góry bardzo dziękuję za odp!
        • julka305 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.04.13, 09:44
          Do mala1234567
          Ja robiłam test w Katowicach u Sodowskiego. Doszukałam się na internecie mapki gdzie można zrobic test "www.test-nifty.com.pl/gdzie-mozna-wykonac-test/"
          lub wpisz test-nifty.com.pl Ja na wynik czekałam 2,5 tygodnia.
          Trzymam kciuki za dobry wynik!
      • velvet63 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.05.13, 15:26
        Ja też polecam NIFTY test. Przeczytałam chyba wszystko co jest w sieci na jego temat bo to zupełna nowość i stwierdzam, że jest to przełomowe rozwiązanie. Nie dość, że tak jak napisałaś można go robić od 12 tygodnia aż do 24 tygodnia to dodatkwo jest w 100% bezpieczny. Wszyscy zaświadczają o braku komplikacji po amniopunkcji, ale 1% powikłań to w kontekście życia własnego dziecka dużo. Moja siostra odebrała wyniku testu Pappa i wpadła w rozpacz. Miała wskazanie do wykonania amniopunkcji, a strasznie nie chciała robić tego badania. Ja zaczęłam wertować sieć i znalazłam test NIFTY. Na badanie zrzuciła się cała rodzina . Teraz czekamy na wynik. Wiem jednak, że z całą pewnościa było warto zainwestować w to badanie bo wyeliminowaliśmy niepotrzebny stres związany z amniopunkcją. Pobranie materiału do NIFTY wygladało jak pobieranie krwi i trwało chwilę.
    • mala1234567 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 18.04.13, 15:57
      Do Julki 305

      Ja wczoraj odebrałam złe wyniki testu Pappa i mój gin powiedziuał mi o tej nowej, dopiero co wchodzącej na polski rynek, alternatywnej do amino, metodzie NIFTY. Z tym, że wskazał mi przychodnię, gdzie badanie to będzie możliwe za ok. 2 tyg. Czy możesz podać, gdzie to badanie robiła Twoja koleżanka? Z góry bardzo dziękuję za odp!
      • julka305 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.04.13, 09:53
        Do mala 1234567
        Hej, nie wiem czy mozna dodać link w poście wiec wpisz w google test-nifty.com.pl i wejdz w zakładke gdzie mozna zrobic test. Na pewno robia go w Katowicach u Sodowskiego. Na wynik czeka sie 2,5 tygodnia.
        Powodzenia!
        • mala1234567 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.04.13, 11:55
          Julka, bardzo Ci dziękuję za pomoc!!!!!! Zaraz będę dzwonić! Pozdrawiamsmile.
          • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.13, 12:43
            Witam smile
            Dzięki bogu sa takie miejsca jak te gdzie można nabrać troszkę otuchy w tak trudnych chwilach.
            Jestem mama dwójki zdrowych dzieci (13 i 6 lat). Mam 35 lat i jestem obiecnie w 14 tyg ciąży. Zrobiłam prenatalne USG z którego wynikało, że dzidzia jest okazem zdrowia, wszystkie parametry w normie (NT 1,70mm, CRL 54,9mm, widoczna kość nosowa, przepływy trójdzielne prawidłowe, fala a obecna, anatomia prawidłowa). Standardowo pobrano mi tez krew...i tu po 2 tygodniach doznałam szoku!!! wolne B-hag 0,275MoM, Pappa 0,286Mom.
            Wyniki:
            trisomia 21
            po usg 1:1070
            nowe obliczenie 1:1963

            trisomia 18
            po usg 1:1812
            nowe obliczenie 1:49!!!!!!!!

            trisomia 13
            po usg 1:5962
            nowe obliczenie 1:163!!!!!

            Od dwóch dni czuje się jakby ktoś przeniósł mnie do innej rzeczywistości...Czuje się jakbym dostała czymś w głowe...To jakis koszmar!!! NIe rozumiem skąd moga się wziąść takie rozbierzności pomiędzy wynikami z po usg i po badaniach z krwi????? W tym całym oszołomieniu nie dopytałam o wszystko lekarza ale ide w najblizszych dniach do mojej gin i mam nadzieje ze ona pomoże mi wszystko zrozumiec...
            Czytając wcześniejsze posty staram się pocieszać że w wiekszości przypadków okazuje się że dzieci rodzą się całkiem zdrowe. Jestem z Górnego śląska i chciałam tez zapytac czy któras z was polaca jakies miejsce na zrobienie aminopunkcji??
            Pozdrawiam wszystkich serdecznie smile
            • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.13, 15:53
              Witam ponownie. Pare miesiecy temu opisałam swoja historie - wiek 24 lata, usg idealne z testu pappa ryzyko zespolu downa 1:49. Po amniopunkcji wyszło oczywiscie ze zdrowa dziewczynka. Pani genetyk stwierdziła, ze prawdopodobnie zly wynik wyszedł z powodu przyjmowania duphastonu lub moje lozysko jest specyficzne.
              ZGADŁA...
              Rozwiazali moja ciaze w 36 tygodniu ciazy z powodu starzejacego sie lozyska. Dzieki Bogu moja corcia pomimo wczesniactwa urodziła sie cala i zdrowa, rosnie jak na szalona smile
              Ciagle sie zastanawiam czy rzeczywiscie juz wtedy test pappa dlatego wyszedł tak brzydko?
              • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.13, 16:56
                Witam wszystkich serdecznie.Moja historia tez podobna do pozostałych.Mam 37 od kilku dni,więc ciąża i testy robione były w wieku 36(to istotne)Zaszłam w druga ciążę,pierwsze dziecko trzynastoletnie ,zdrowa córka.Więc zaszłam w ciążę,ogólne zaskoczenie ale radość ogromna,do ginekologa,pierwsze badania-ciąża zagrożona,Duphaston w 5 tyg,badania kontrolne wszystko w porządku,krwiak się wchłonął,badania krwi super,no to ze względu na wiek,iże mam za darmo prenatalne.
                Więc 26 marca w trzynastym tyg ciazy pojechalismy z mężem,USG,krew 19 kwietnia wyniki.To był piatek,na 16.40 wizyta z genetykiem,ledwo zdążylismy,wpadamy do gabinetu,i słuchamy NT2,1 ,kość nosowa NIE DO OCENY,czyli co???Jest,nie ma??dalej mozolne tłumaczenie trismomii staneło na 21-ryzyko 1-179,po biochemii 279,plus wiek no wskazana amnio,kilka schematów na rysunkach a ja siedze i słucham,że co?Oprócz tego "MoMY"też dziwne ale może to miec związek z paleniem(Nie palę)lub jakimiś lekarstwami,mówie o Duphastonie ale zero odpowiedzi,czuję jak łzy mi ciekna więc pan doktor zwraca sie do męża,żeby amnio zrobic bo to 100% pewności,ale zagrożenie poronienia 1%,pokazał rysunek jak z "ArchiwumX"i w poniedziałek tj 22kwietnia o 8-mej rano przyjechać,jeżeli sie zdecyduje na amnio.
                Wracaliśmy do domu w szkou,zadzwoniłam do swojego gina z nadzieja,że cos mi powie a On,no trisomnia 21 ponoiżej 300-tu zrobić amnio to chwile trwa,3 tyg zleci a tak do końca ciązy bede sie meczyc...
                Zrobiłam amnio w poniedziałek,przerażona jestem jeszcze bardziej,nie wiem co robić,udaję,że super,wszyscy ciale mnie pytają jak sie czuje?Wszystko ok z ciążą??A jak wyniki???A ja mam ochotę uciec od niech iżeby mi dali śiwęty spokój,czuję,śni mi się,że usłyszymy kariotyp m/ż prawidłowy ale zawsze gdzieś tak kołaczą się te wyniki....Genetyk powiedział,że mamy dzwonić 8-9 maj,ja już zaczynam "chodzić po ścianach.....Trzymam kciuki za pozostałe "czekające" i cieszę się z tymi,u których wynik kariotyp wyszedł prawidłowy!
              • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.13, 22:11
                Źle funkcjonujące łożysko mogło wpłynąć na zły wynik testu pappa, bo to łożysko produkuje białko pappa. Ja miałam tak samo, złe pappa i dziwnie funkcjonujące łożysko, co się okazało dopiero pod koniec ciąży.
                • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.05.13, 21:56
                  zkat napisała:

                  > Źle funkcjonujące łożysko mogło wpłynąć na zły wynik testu pappa, bo to łożysko
                  > produkuje białko pappa. Ja miałam tak samo, złe pappa i dziwnie funkcjonujące
                  > łożysko, co się okazało dopiero pod koniec ciąży.

                  Czyli to,że miałam "cechy odklejania trofoblastu"(łozyska),może mieć wpływ na to źle funcjonujące łożysko,jak napisałaś?
                  • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.05.13, 16:24
                    Nie znam sie tym tak dokladnie, ale jesli wyszla Ci zle biochemia w tescie pappa, to przypuszczam, ze ma to duzy wplyw.
                    Lekarka ktora robila mi amnio, powiedziala, ze niskie bialko pappa to moze byc lozysko i jak sie okazalo pod koniec ciazy miala racje.
                    • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.05.13, 16:28
                      Podobno zla biochemia wychodzi tez przy zdrowych dziewczynkach indifferent
              • mamaaniolkow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.05.13, 19:37
                Witam wszystkie mamy, od 5 tygodni jestem czytelniczka wielu forum dotyczących amniopunkcje, testu papa itp. mam 28 lat i jestem obecnie w 19 tygodniu ciąży, po amniopunkcji 2, 5 tygodnia. Wskazania: zawyżone beta hcg 5, 67 mom, białko papa 1, 053 , usg wskazało wszystko w normie. Ryzyko 1:314. Oczekuje na wynik, powinien byc w tym tygodniu mam wrażenie ze oszaleje .. wiem ze to wszystko to tak naprawdę loteria i wszystko moze sie zdarzyć. Czytanie opisów moich poprzedniczki jest kojace, bardzo bym chciała wesołe zakończenie ,,, zresztą jak my wszystkie.
                Agataaa1988 daj znać proszę jakie miała konkretnie wyniki wolnego beta hcg i białka papa ?
                • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.05.13, 22:43
                  Moje parametry biochemiczne to;
                  wolna beta-hCG: 107,4 lU/l odpowiada 2,521 MoM
                  PAPP-A: 0,833 lU/l odpowiada 0,347 MoM
                • mamaaniolkow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.05.13, 17:59
                  Cześć kochane, mam już wyniki będę mieć zdrowa córkę. Jestem bardzo szczęśliwa, na wyniki czekałam 3tyg i 1 dzień to był straszny okres..l cieszę sie ze mam go za sobą i życzę wszystkiego dobregi dla was kochane.
                  • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.05.13, 11:47
                    Super,cieszę się razem z Tobą,też będę mieć zdrową córeczkę,to najpiękniejsza wiadomość jaką usłyszałam!!!
            • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.05.13, 09:22
              Ja robiłam w Zabrzu, obok sądu. Robiłam FISH'a, kosztował w zeszłym roku koło 900zł i po dwóch dniach miałam wstępny wynik, który bardzo mnie uspokoił (tym bardziej, że w laboratorium powiedziano, że muszę czekać na ostateczny wynik, ale jeszcze nie mieli sytuacji, żeby FISH nie pokrył się z ostatecznym wynikiem). Całe szczęście, że się na to zdecydowałam, bo na ostateczny wynik czekałam 6 tygodni. Za każdym razem jak dzwoniłam, to dostawałam informację, że próbka za wolno się rozmnaża i z 3-4 tygodni (tyle max miało trwać) zrobiło się 6. Samo pobieranie wód płodowych miałam w Gliwicach, po czym ja pojechałam z siostrą do domu, a moja druga siostra z mężem pojechali zawieźć próbki do laboratorium do Zabrza. Nie chcę narzekać na to, że tak długo czekałam na wynik, bo to jak szybko uda im się namnożyć materiał nie zależy ani od nich ani ode mnie. Najważniejsze, że się na to zdecydowałam, bo do końca ciąży bym nie wytrzymała! Dodam tylko, że ryzyko trisomii 21 miałam 1:11, co dotarło do mnie dopiero po wyjściu z gabinetu.
            • mamaaniolkow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.05.13, 07:14
              Ja jestem z krakowa, badanie aminopunjcji zrobiłam w rudzie śląskiej w klinice genom. Jestem bardzo zadowolona polecam wszystkim z całego serca. W miarę szybko czeka sie na wynik około 3 tyg. Fisz 7 dni bv ale kosztuje 900 zł.
    • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.13, 17:13
      Wiem jakie to trudne w spokoju przeżyć dni oczekiwania na wyniki. Mnie dopada płacz kilka razy dziennie (nawet na ulicy). Przeczytałam całą mase postów na różnych forach, gdzies przycztalam że na 6 kobiet ze złymi wynikami pappa tylko 1 rodzi chore dziecko... tak wiec trzeba mniec nadzieje że bedzie się w tej większości..
      • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.13, 17:21
        Z tym płaczem,to też mam.Nie dość,że ciąża-hormony,to emocje,które biorą górę.Staram sie nie płakać już przy mężu,codziennie czytam miliony postów o amnio i zawsze jak okazuje się,że kariotyp prawidłowy aż łezka szczęścia się kręci,bo wiem przez co te kobiety przechodziły.Hatsumono,ja robiłam amnio w Opolu,ale na Górnym Śląsku może Zabrze?Katowice mają jakieś dobre szpitale???Trzymam mocno kciuki i wierzę,że niedługo będziemy się cieszyć...
        • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.05.13, 10:58
          Ja mam mieć robioną amniopunkcje w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Sonomedico w Tychach. Tam przyjmuje lekarz ktory wykonywal mi usg prenatalne. Moja ginekolog ma duże zaufanie do tego lekarza, a ja do niej, wiec chyba się zdecyduje zrobic tam. Ale tak czy inaczej chciałam się zapytać czy ma ktos inne dobre propozycje, doświadczenia...Trzeba się uzbroić w cierpliwość, czekam na wizyte u mojej gin, może ona mnie troche uspokoi. Kim76 licze na to bardzo że wszystko się u nas poukłada i ten cały koszmar bedzie tylko wspomnieniem. Pozdrawiam smile
    • mama_amelii Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.05.13, 08:29
      Pisałam w tym watku wcześniej.w skrócie napisze,że przezierność wynosila 4,6mm,obliczone ryzyko Zd 1-5(,strach,płacz,ogromny stres).Dzisiaj mam 1,5 miesięcznego,zdrowego i pogodnego synkasmile
      Testami pappa bym sie nie przejmowała za bardzo jeśli wyniki usg sa prawidlowe.Złe wyniki pappa mogą powodowac różne czynniki;infekcja matki,zmiana klimatu,palenie papierosów itp.
    • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.05.13, 09:28
      Ku pokrzepieniu serc smile Wczoraj byłam u mojej ginekolog i czuję się trochę uspokojona. Moja lekarka (a dodam że jest świetnym specjalistą i człowiekiem) powiedziała, że jeśli wynik usg wychodzi prawidłowy to 90% sukcesu, to badanie jest najwazniejsze! Kiedy biochemia wychodzi źle to jest to oczywiście wskazanie do dalszej diagnostyki, lecz w jej karierze (a ma ja długa i bogatą, w tym praca w zagranicznych szpitalach) nigdy nie zdarzyło się aby przy dobrym wyniku usg i złej biochemii urodziło się dziecko chore!!! Oczywiście jak określiła, leteratura podaje przypadki kiedy przy dobrym usg dziecko i tak urdziło się chore, jednak zdarza się to naprawde bardzo rzadko. Na wyniki biochemi może mieć wpływ cała masa czynników, o których lekarze nie mają pojęcia. Tak więc wszystkie kochane mamy, uszy do góry i bądźmy dobrej mysli smile Ja mam 15.05. amniopunkcję i najbardziej teraz obiawiam się aby nie było żadnych komplikacji uncertain Pozdrawiam smile
      • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.05.13, 18:59
        Hatsumono cieszę się,że się troszkę uspokoiłaś,amniopunkcja też będzie w porządku.Ja też byłam przerażona nią,samo pobranie to u fachowca trwa "minutkę".Najgorsze to CZEKANIE,na ten wynik,jak wyrok...My mamy jutro dzwonić do Wrocławia,bo tam poszła moja próbka.Tak się boję,że mąż będzie dzwonił,już nie mam siły czekać,myśleć,zastanawiać się....pozdrawiam
        • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.05.13, 21:30
          W amniopunkcji nie boje się samego pobierania tylko nie daj bóg jakiś komplikacji...NIe chce nawet głosno tego mówic...Ja najprawdopodobniej wykupie Fisha żeby miec wczesniej wynik bo myśl o tym że tyle trzeba czekac mnie przeraża uncertain Kim76 trzymam kciuki za jutrzejsze wyniki, zobaczysz wszystko będzie dobrze!! smile smile smile Daj znać co i jak smile Pozdrawiam serdecznie i spokojnej nocki smile
          • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.05.13, 10:57
            Dziewczyny
            Kariotyp prawidłowy żeński 46,XX

            6 tygodni horrrrrrroru,3 wizyty w szpiatlu w ciągu trzech dni,i wczoraj w końcu,aż sie poryczałam z tych emocji bardziej niz przed!!!
            Hatsumono u Ciebie też wszystko będzie OK!!
            • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.05.13, 10:59
              Jestem taka szczęśliwa,życzę wszystkim takich wieści i wierzę,że będą!!!
              • awkuk Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.05.13, 11:02
                no to cieszymy się razem z Tobą, gratuluję córeczki i oby więcej takich wynikówsmilesmilesmile
            • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.05.13, 18:00
              Cieszę się ogromnie Kim76!!!!! smile smile smile Gratuluje zdrowej córci smile smile smile Ja w środe ide się kłuć wink Myślałam wykupić fisha ale kosztuje 1000zł uncertain więc chyba się nie zdecyduje. W ostatnim czasie jestem w dość dobrej kondycji psychiczne wink myślę że dam rade wytrzymać te 4 tyg. Ależ zazdroszcze wam dziewczyny że jesteście juz po smile Powiedzcie mi czy po amniopunkcji trzeba zachować jakieś szczególne środki ostrożności? np. leżeć przez tydzień itp?
              Pozdrawiam smile
              • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.05.13, 21:19
                Hatsumono,u Ciebie tez bedzie wszystko OKsmile Po amnio,zaleca się do trzech dni poleżeć,a potem do tygodnia nic nie dźwigać,nie "szarpać się" na spokojnie.Oczywiście wstrzemięźliwość też wskazana wink{choć akurat przez ten okres nam nawet przez sek.do głowy nie przyszło}.Czasami lekarz zaleca No-spa.Ja akurat musiałam pić magnez.
                Pół godz po amnio leżysz i czekasz,czy nic się nie dzieje{to było okropne pół godziny}.W sumie badanie nic nie boli,są tylko dziwne uczucia,ale to jest subiektywne.Ja np czułam sie jak po nieistniejącej "cesarce"ale tylko psychicznie,bo fizycznie nic nie boli.
                Napisz po amnio jakie odczucia i będzie dobrze zobaczyszsmileTRZYMAM KCIUKI!!!!
              • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.05.13, 10:53
                Będę trzymać jutro za Ciebie kciuki Hatsumono!!!
                • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.05.13, 15:03
                  Dziękuje smile
                  • elgoja13 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.05.13, 19:28
                    Witam wszystkie przyszłe mamy smile
                    Dzielę się swoją historią, bo wiem ile znaczą słowa otuchy,a sama takich tutaj szukałam...
                    Jestem już po 40 (to moja pierwsza ciąża) i z racji wieku badania prenatalne przysługują w ramach NFZ. W 12 tygodniu miałam USG i test Pappa. Wyniki USG dobre, kość nosowa obecna (NB), fala A w porządku, przezierność karku 1,4 (NT). Pappa fatalnie, ryzyko indywidualne trisomii 13,18,21 odpowiednio 1:49, 1:11, 1:39. Oczywiście wskazanie do amniopunkcji po 15 tygodniu, bo jak jest powyżej 1:300 to się nie zaleca. Każda dziewczyna z takimi wynikami wie co przeżyłam. Moja ginka już niemalże postawiła krzyżyk, nie wprost, ale... gdyby nie stoicki spokój męża nie wiem jak dałabym radę psychicznie. Zabieg był szybki, najpierw USG czy serduszko bije i gdzie jest łożysko, żeby nie naruszyć , potem odkażenie skóry, wkłucie, nie bolesne, chociaż długość igły może zaskoczyć, potem pobranie płynu owodniowego - ok 20ml, i znowu USG, sprawdzić, czy wszystko ok. Lekarz poradził poleżeć jakieś 15 minut i do domu -oszczędzać sie przez najblizsze dni. W razie obfitego krwawienia lub gwałtownego "siku" z dróg rodnych lub wysokiej gorączki - jak w grypie - do szpitala na izbę z wypisem wydanym przez niego po zabiegu. Ja się bardzo oszczędzałam przez 5 dni, raczej na leżąco. Wyniki amnio moga byc nawet do 6 tygodni, więc zdecydowaliśmy się na metodę FISH (bada liczbę chromosomów, nie ich strukturę, ale od razu wyklucza ZD i inne trisomie). Koszt 1000zł. Wyniki po 2 dniach. Popłakaliśmy się jak zobaczyliśmy, że ryzyka genetyczne tych 3 trisomii wykluczone! smile Potem już mogłam spac spokojnie i czekać na pozostałe wyniki. Dziś (wyjątkowo szybko, bo już po 2 tygodniach) potwierdziło się, że "kariotyp męski prawidłowy"!!!!
                    Oczywiście każda decyduje sama, czy robić badania prentalne, czy zaufać Opatrzności, ale ja jestem zadowolona, spokojniejsza i teraz z radością czekam na usg połówkowe i dalszy ciąg smile
                • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.05.13, 12:06
                  No i jestem po smile Wczoraj dałam się pokłuc smile Sam zabieg szybki i w zasadzie bezbolesny. Potem tylko miałam przez resztę dnia może nie ból brzucha tylko takie uczucie że ktos mi tam coś gmerał smile Dzisiaj jest juz spokojnie smile Zastanawiam się jak długo można spodziewać się ewentulanych "niepożadanych skutków amino"?
                  Kim76 dzięĸuje za pamięć i wsparcie smile
                  • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.05.13, 15:40
                    Hatsumono winkcieszę się,że wszystko w porządku,tyeraz już będzie lepiej.Pisałam Ci,ze uczucie jak po "nieistniejącej cesarce"taka mała dziurka a uczucie hmmm smile
                    Teraz juz spokojnie.Oszczędzaj się i czekamy na wynik,a chromosomki się dzielą w pary i niebawem usłyszysz lub przeczytasz "Kariotyp prawidłowy żeński"hihihi
                    Pozdrawiam gorąco smile
                    • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.06.13, 14:21
                      kim76 napisał(a):

                      > Hatsumono winkcieszę się,że wszystko w porządku,tyeraz już będzie lepiej.Pisałam
                      > Ci,ze uczucie jak po "nieistniejącej cesarce"taka mała dziurka a uczucie hmmm
                      > smile
                      > Teraz juz spokojnie.Oszczędzaj się i czekamy na wynik,a chromosomki się dzielą
                      > w pary i niebawem usłyszysz lub przeczytasz "Kariotyp prawidłowy żeński"hihihi
                      > Pozdrawiam gorąco smile


                      No ja już to wiedziałam 16 maja hatsumono smile smile smileGratulacje,cieszę się razem z Tobasmilesmilesmile
        • 2kala Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.05.13, 09:40
          dawno tu nie zaglądałam, dziewczyny nie martwcie się, choć wiem, że to tak łatwo powiedzieć. Ja miałam robioną amniopunkcję w lutym tego roku. Bałam się okropnie, naczytałam się w necie o powikłaniach itd, sama myśl o pobycie w szpitalu mnie przerażała no i co dalej jeśli się okaże że dzidziuś jest chory. Amniopunkcja to chwilka, ukłucie igły w zasadzie bezbolesne, przez krótką chwilkę odczucie jak ukąszenie komara. Najgorsze rzeczywiście jest to czekanie, ja czekałam bardzo długo, chyba około 6 tygodni, ale poczułam wielką ulgę kiedy dostałam wynik, wszystko w porządku, teraz czekam na rozwiązanie, termin mam na połowę lipca i... strasznie boję się porodu smile Trzymam za was kciuki, będzie dobrze.
          • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.05.13, 10:36
            To niesamowite jak przez te dzieci człowiek cały czas sie martwi smile Najpierw ciąża...czy jajeczko zagnieździ się w dobrym miejscu, czy bije sedruszko, potem badania prenatlane i nie daj boże gdzy coś jest nie tak..potem poród...A jak się już to dziecię urodzi...to człowiek daje wszystko co najlepsze i martwi się o nie do końca życia smile Ja mam już dwoje dzieci, u córki zaczyna się bunt nastolatki, syn natomiast to niezmorodowana gaduła, która nie da o sobie zapomnieć ani na chwile smile Kolorowy zawrót głowy smile
            2kala dziękuje za słowa otuchy, jestem dobrej myśli smile
            • mamaaniolkow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.05.13, 07:04
              Masz rację droga hatsumono, u mnie okazało sie ze jest to zdrowa dziewczynka na tym etapie(mimo wyników tragicznych z biochemii) ale dziecko to największy skarb i trzeba sie o niego martwić i troszczyć przez cały czas. Mam już w domu 3, 5 letniego synka. Żałuję ze robiłam to bv badanie bo niepotrzebnie strseowalam i zamiast cieszyć sie ciążą - zamartwialam sie.
              • liptonka7 mimo bardzo złej biochemii urodziłam zdrowego syna 14.05.13, 10:36
                Dziewczyny sledziłam to forum i pisałam tutaj jesienią.
                W lutym urodziłam zdrowego synka.
                Żałuję, że robiłam testy pappa. Stres spowodował, że urodziłam miesiąc wczesniej, ale synek jest zdrowy i ma juz 3 miesiace. Nie ma zadnego ZD.
                Cieszę się, że nie zrobiłam aminopunkcji, ktora jest ryzykowna, a na którą mnie namawiano i wywierano nacisk. Miałam wysoki beta hcg i niskie białko pappa.
                Niestety dla dwóch poznanych przeze mnie osób mających złe testy pappaa aminopunkcja skonczyła się poronieniem, a jedna dziewczyna urodziła w 27 tygodniu ciąży z powodu zapalenia wewnatrzmacicznego....Z czym to sie wiaże nie musze pisać.
                Moje zdanie jest takie, że te testy sa mało wiarygodne i nic tak naparawde naie mówią.
                Poznałama osoby mjace złe testy pappa i zdrowe dzaieci i osobę mjaca dobry test pappa i urodziła synka z ZD.

                Dziwnym tez trafem, pisała dziewczyna która pracuje w słuzbie zdrowia, że do połowy roku najwiecej kobiet kierowanych jest na aminopunkcje, gdy są pewne kontrakty z NFZ, bo aminopunkcja to pewna kasa dla danej jednostki medycznej, przychodni, kliniki, bo panstwo musi zapłacic za to badanie, a to pewne pieniadze. 1500 zł za każdą aminopunkcje. 5000zł za terminacja.
                700 zł testy pappa.
                To nie jest bez znaczenia wbrew pozorom. Pozwala utrzymać się w dużej części finansowo takim jednostkom medycznym i zapewnia stały dopływ gotówki, a wiadomo jaka jest sytuacja w słuzbie zdrowia,jak wiele przychodni zadłużonych itd.

                Dlatego nie dajmy sie zwaraiowac kobiety. Trzeba sobie uswiadomić, że testy pappa to prawdopodobienstwo, jak to mówią jest małe kłamstwo, jest duże kałamstwo a za tym wszystkim jest dopiero stataystyka.
                Trzymam za Was kciuki.
                Pozdrawiam.
            • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 20:54
              Witaj hatsumono,czy coś już wiesz??W każdym bądź razie trzymaj się smile A ja trzymam kciuki wink
              • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 09:19
                Witaj Kim76 smile Nadal czekam na wyniki, może będą 10.06. Czas mi leci przy opiece na dzieciakami w domu, spotkaniami ze znajomymi, wyjazdami..tak więc nie zamartwiam się na zapas. Psychicznie czuje się dobrze smile Czasami dopada mnie myśl..że co jeśli wynik bedzie jednak zły...wtedy czuje ucisk w piersi ale staram się szybko się czyms zając i przestać rozmyslac.
                Doszedł mi oddatkowy problem w ciązy, a mianowicie cisnienie uncertain Miałam już predyspozycje przed ciążą pod podwyższonego a teraz znacznie podskoczyło, więc włączyli mi leki i jestem pod opieką kardiologa. Normalnie geriatria wink
                Pozdrawiam serdecznie smile Dam znać jak dostane wyniki smile
                • hatsumono Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.06.13, 10:10
                  Dotałam dzisiaj wyniki amniopunkcji (po 3 tyg. i 2 dniach). Kariotyp prawidłowy żeński!!!!!!! smile smile smile smile smile Huuurrrraaaaa!!!! smile smile smile smile Dzisiaj spotykam się z przyjaciółmi którzy obiecali upić się ze szczęścia za mnie smile smile smile smile
                  Pozdrawiam wszystkie mamy smile smile smile smile
                  • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.06.13, 15:30
                    m76 napisał(a):

                    > Hatsumono winkcieszę się,że wszystko w porządku,tyeraz już będzie lepiej.Pisałam
                    > Ci,ze uczucie jak po "nieistniejącej cesarce"taka mała dziurka a uczucie hmmm
                    > smile
                    > Teraz juz spokojnie.Oszczędzaj się i czekamy na wynik,a chromosomki się dzielą
                    > w pary i niebawem usłyszysz lub przeczytasz "Kariotyp prawidłowy żeński"hihihi
                    > Pozdrawiam gorąco smile


                    No ja już to wiedziałam 16 maja hatsumono smile smile smileGratulacje,cieszę się razem z Tobasmilesmilesmile
          • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 20:40
            Witam, czytam wszystkie posty, mnie nikt sie nie pytał czy wyrażam zgodę na amniopunkcje, po prostu dostałam skierowanie i pojechałam, wynik po 5 tygodniach, czy jest ktos kto miał wynik nieprawidłowy i jak to sie skończyło, bo wszyscy piszę ze wynik amniopunkcji wyszedł pozytywnie. mój jest jak wyok, nieprawidłowy kariotyp zespół downa, mam nadzieje ze jednak jest to jakiś błąd bo z badania usg wychodzi wszystko prawidłowo, jestem juz w 23 tygodniu
            pozdrawiam
            • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 20:52
              Witaj,badania prenatalne pierwsze rozumiem miałaś do końca 13 tyg,a drugie miedzy 18 a 24 tc??Jeżeli USG wyszło dobrze,to jest to ważne.Czasami lekarze,szczególnie w placówkach "państwowych",podchodza do sprawy bardzo zachowawczo i zadaniowo,i wolą "dmuchać na zimne",żeby potem pacjencji nie mieli roszczeń wobec danej placówki.Z tego co wiem,wyniki o nieprawidłowściach genetycznych widać już na samym początku,podejrzewam,że już byłby jakiś syg,że coś jest nie tak.Kiedy miałaś amniopunckję?Myślę,że wszystko będzie ok,pozdrawiam wink
              • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 21:04
                pierwsze badanie prenatalne ok 12 tygodnia, wyszło nt 3,2 i ziedomykalność zastawki w serduszku, badanie z krwi wyszło żle i ocena ryzyka 1/2 dla trisomi 21, pózniej amniopunkcja z której wynika nieprawidłowy kariotyp, pani genetyk powiedziała ze to juz wynik ostateczny, z badań usg które robiłam w zeszzłym tygodniu jest wszystko ok, ale pani genetyk powiedziała ze tylko sie cieszyc ze tak jest to znaczy ze upośledzenie będzie niewielkie, no i co teraz? płacz i czekanie na kolejne wizyty u lekarzy z nadzieja ze moze powiedzą coś innego
                • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 21:05
                  amniopunkcje miałam między 16 a 17 tygodniem
                  • chyba.ze Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 21:59
                    Jeżeli wynik z amniopunkcji wyszedł nieprawidłowy- jest minimalna szansa, że to błąd sad

                    Zaloguj się może tu:

                    www.zakatek21.pl/portal/
                    i popytaj u źródła.

                    Wszystkiego dobrego
                    • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 22:03
                      Masz chyba prawo do terminacji
                • kaskasmok Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 00:46
                  Życzę Ci dużo sił i wytrwałości.
                  Lekarz, z którym rozmawiałam o podjętej przeze mnie decyzji o niewykonaniu amniopunkcji, opowiadał mi o przypadku, w którym dziewczyna otrzymała nieprawidłowy wynik amniopunkcji, urodziła dziecko - i okazało się zdrowe. Ale jest to pewnie przypadek jeden na milion - cud albo pomyłka w laboratorium (błąd człowieka taki jak zamiana próbek itp).
                  Mam znajomych, którym po dwóch zdrowych dziewczynkach urodził się synek z zespołem Downa. Choroba dziecka wyszła na jaw dopiero po urodzeniu - też jest to "lekki" przypadek zespołu, bez wad anatomicznych, które wykryłoby USG prenatalne. Są dalecy od traktowania tej sytuacji jako swojej tragedii życiowej. Przeczytaj to: prawica.net/34545 - wywiad z matką, która urodziła chłopca z ZD i zaadoptowała kolejnego. To też jest droga.
                  Życzę Wam jak najlepiej.
    • orange10 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 22:50
      Witam,

      A gdzie mialas robiona amniopunkcje ?
      Ile czekałaś na wynik negatywny ?

      Współczuję Ci i ściskam mocno,
      A.
      • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 23:08
        Wszystkie badania i amniopunkcje miałam na polnej w poznaniu, a co do terminacji to niestety rozwazam taką mozliwośc ale kto tego sie podejmie, zaden z lekarzy mi tego nie proponował, a byłam u kilku
        • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.06.13, 23:26
          jesli jestescie ciekawe to moge opisac cała historie od momentu pierwszego usg. na wyniki czekałam 5 tygodni
          • ca.melia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.06.13, 07:13
            Nic nowego żadne lekarz ci nie powie. Amino bada bezpośrednio DNA dziecka więc skoro wyszedł ci wynik nieprawidłowy, to tak własnie jest. Bardzo mi przykro..

            Masz prawo do terminacji ale i do dobrej opieki psychologa.

            Strasznie trudna sytuacja ale po każdej burzy przychodzi słońce..
            • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.06.13, 09:08
              Moze sprobuj w warszawie w szpitalu bielańskim
              • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.06.13, 12:07
                a masz moze do nich jakiś kontakt i co potrzebuje żeby sie tam dostac, chociaz nie wiem czy nie jest za pózno bo to juz 23 tydzień
                • kim76 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.06.13, 12:29
                  Przykro mi marlenag30 sad,spróbuj jeszcze poczytać sobie na tym forum
                  www.babyboom.pl/forum/poronienia-f33/terminacja-ciazy-28539/
                  • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.06.13, 23:19
                    nie mam kontaktu musisz poszukac w necie, wiem, ze juz jest pozno, musisz zaczac dzialac
                    • juwna Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 09:48
                      całym sercem współczuję trudnej sytuacji..
                      23 tygodnie to już bardzo późno na takie decyzje, bo patrząc nomenklaturą położniczą,nie byłoby to "poronienie" ale "poród przedwczesny"..

                      ..chciałabym Ci tylko powiedzieć, że są też inne rozwiązania poza aborcją (terminacją)
                      * jeżeli wada jest letalna (dziecko umrze), to może pozwól sobie donosić tę ciążę do momentu aż sama będzie się rozwijać.. tak czy siak- będziesz musiała urodzić tego Maluszka (niezależnie od tego, czy to będzie terminacja, czy poród "normalny"), a nie będziesz brała na swoje barki pozbawiania życia swojego dziecka.. ja wiem, że to teraz brzmi jak moralizowanie, ale uwierz mi - terminując "zrzucasz z siebie ciężar na teraz" ale za kilka lat odezwie się to w Tobie wielkimi wyrzutami sumienia.. szczególnie gdyby Ci przyszło kiedyś starać się bezskutecznie o dziecko... poszukaj sobie w internecie informacji nt "hospicjum prenatalnego"- pomagają przejść takie trudne chwile..

                      * jeżeli wada nie jest letalna - to wielu lekarzy może odmówić Ci aborcji/terminacji... a dziecko skoro może żyć to trzeba mu na to pozwolić.. jeżeli Ty nie jesteś w stanie Go wychować, to zawsze można oddać.. wiele ludzi pragnie dziecka i zaadoptuje.. chore też..

                      trzymaj się mocno! nie podejmuj decyzji szybkich i pozornie łatwych.. patrz dalekosiężnie!

                      wysyłam masę ciepłych myśli!
                      • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 20:51
                        Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa, tez mam nadzieje ze to pomyłka.czytałam wiele artykułów na temat terminacji, ale najważniesze co przeczytałam to stwierdzenie ze nikt mi nie da gwarancji ze moje dziecko jesli nawet bedzie zdrowe, do 18 roku życia będzie zdrowe, mogą byc komplikacje przy porodzie, wypadek lub inne rzeczy które sprawią ze dziecko bedzie potrzebowac całodobowej opieki. stad moja decyzja ze urodze dziecko choćby nie wiem co. chwile największego załamania przeszły, pewnie wrócą po porodzie, jestem wdzieczna mamie, bratu i mężowi ze w tym najtrudniejszym dla mnie tygodniu byli ze mna, Pozdrawiam
                        • anjol81 marlenko 04.06.13, 22:15
                          Jestem godna podziwu dla Ciebiesmile Ja nie wiem co mnie czeka, bo czekam na wyniki z testu, ale na amnio się nie zdecydowałam. Za bardzo się bałam. I jeszcze nie ma katalogu takiego z którego moglibyśmy wybrać sobie jakie dzieci chcemy. Trzymaj się. Pozdrawiam.
                          • marlenag30 Re: marlenko 05.06.13, 17:28
                            zapomniałam dodac ze mam juz synka w wieku 2,5 lat. to będzie drugi synek, dzieci z zespołem downa lepiej się rozwijają jesli mają starsze rodzeństwo, teraz już trochę jestem spokojna, pewnie do następnej wizyty u lekarza
                            • mama-008 Marleno! 06.06.13, 12:52
                              HEJ

                              ja mam 5 letniego synka z zDwink
                              jak chcesz wejdz na www.zakatek21.pl - nie musisz nic pisac wystarczy że poczytasz sobie to i owo...
                              albo pisz do mnie na maila gazetowego
                              chetnie odpowiem na Twoje ( o ile takowe masz ) pytania

                              PS
                              wg mnie zD to najlżejsza z wad genetycznych
                              napatrzyłam się w swojej karierze zespołowego dziecka na wiele tragedii i chorób dzieci i uwierz mi zD to pikuś np przy porażeniu mózgowym ...

                              jakby co pisz do mniesmile
                              powodzenia
                              i dobrze że wiesz w ciązy o zD - lekarze napewno się odpowiednio Wami zaopiekują po porodzie - to jest wielki plus przy tym całym mętliku teraz jaki masz w głowie odnośnie zD...
                              niestety - tak się zdarza ...ale to nie koniec świata - uwierz mi! wink
                              • marlenag30 Re: Marleno! 25.06.13, 21:01
                                Napisałam maila z pytaniami, zcekam na odpowiedz. pozdrawiam
                                • mama-008 Re: Marleno! 26.06.13, 15:14
                                  hej
                                  dzieki za odzew - napewno dzis wieczorem otworze skrzynkę gazetową ( o ile pamietam jeszcze do niej hasło hehe bo bbb dawno nie uzywałam) ale jak bede miała problemy to dam znac i podam innego maila
                                  trzymaj sie
                          • wujaszek_pablo Re: marlenko 23.07.13, 14:06
                            Przed wykonaniem (albo zamiast) amniopunkcji rozważyłbym wykonanie nowoczesnego testu NIPT/NIFTY, niektóre ośrodki w kraju już go wykonują (bądź ginekolodzy wysyłają materiał do laboratoriów genetycznych za granicą). Badanie jest zupełnie bezpieczne dla dziecka, tu jest wiecej na ten temat: www.wokanda-medyczno-prawna.pl/2013/07/o-nowoczesnej-diagnostyce-prenatalnej-i.html
                            • konstancja16 Re: marlenko 23.07.13, 15:35
                              wujaszek pablo to jakis niegramotny czy co? przeciez nawet jak sie chce cos komus sprzedac to trzeba wiedziec komu. a Marlena juz dawno po amniopunkcji.
                              • marlenag30 Re: marlenko 10.08.13, 21:28
                                Jestem juz w 33 tygodniu, póki co wszystkie usg wychodzą prawidłowe, reszta badań tez, tylko ten wynik amnio jest nieprawidłowy, jak urodzę to dam znac co dalej,
                          • 2monika1341 Re: marlenko 29.07.13, 07:56
                            Pierwszy raz piszę na forum. Też czekam na wynik amniopunkcji. Jest to najtrudniejszy okres w moim życiu. Cały czas mam nadzieję na dobre zakończenie ale im dłużej czekam tym bardziej się boję i bywają chwile kiedy jestem pewna, że dziecko będzie miało zd. Dostałam skierowanie na badania prenatalne ze wzgledu na wiek (36). Poszłam bez namysłu i jakichkolwiek obaw czy złych przeczuć, tym bardziej,że na usg w 12 tyg lekarz stwierdził, że przezierność w porządku i że wszystko wygląda OK. Po tygodniu od badania dostałam telefon z prośbą o konsulatcję gdyż wyniki wyszły na granicy. Pojechałam do przychodni w sekundzie i dowiedziałam się o złym wyniku biochemii a w rezultacie ryzyku 1:50. To było straszne. Jest mi bardzo ciężko, modlę się o zdrowego dzidziusia ale strach mnie nie opuszcza.
                            • zkat Re: marlenko 04.08.13, 22:15
                              Jezeli USG jest OK to wszystko powinno byc OK
                              • marlenag30 Re: marlenko 30.10.13, 23:33
                                Witam, no i już jestem po porodzie, synek duzy, ale jak wynikało z badań amniopunkcji ma ZD, coprawda w niewielkim stopniu ale jest, jest grzeczny, kochany, cudowny,dzis mysle zupełnie inaczej, po co mi te nerwy były podczas ciazy? moje dziecko i tyle. ale z drugiej strony dobrze ze wiedziałam wczesniej niz jakbym sie dowiedziała zaraz po porodzie, pozdrawiam i życze powodzenia tym co czekają na wyniki
                        • juwna Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.06.13, 14:36
                          jestem pewna że będziesz dumna ze swojego Szkraba ! trzymajcie się dzielnie smile!
                        • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.06.13, 22:41
                          Gratuluję Ci bardzo dojrzałej decyzji...
                          Sama jak czekałam na wynik amnipunkcji, przychodziły rózne myśli, co jeśli dziecko okaże się z wadą - a także miałam ryzyko ZD 1:49. Myśli kotłowały się strasznie, ale też doszłam do tego, że jeżeli okaże się, że dziecko jest z wadą to urodze. Tym bardziej, że ZD pośród innych wad wcale nie jest taki straszny. Tak jak piszesz jest tyle sytuacji zyciowych, że człowiek nie wie co naprawde go czeka.
                          Urodziłam zdrową dziewczynkę (wczesniaka - miesiąc wczesniej) strsznie się przejmowałam, czy wszytsko bedzie z nią dobrze... ale leżąc na patologii, spotkałam dziwczyne, która tez była swiezo po porodzie, po cesarskim cięciu jak ja i trafila do szpitala w 38 t.c ze skurczami. Przy przyjęciu lekarz robiąc usg nie mógł uwierzyć co zobaczył - na pleckach dziecka byla 7cm rana otwarta. Urodziła dziwczynke. Odrazu powiedzieli, że od pasa w dół dziecko bedzie bezwładne. Ogólny stan dziecka baardzo ciężki. Dziecko po kilku dobach zmarło.
                          Dziewczyna chodziła prywatnie do lekarza. Co wizyta miala robione usg i nikt tego wcześniej nie zauważył uncertain
                          Życze Ci Kochana dużo siły i wierze, że nigdy tej decyzji nie bedziesz żałowala, wręcz przeciwnie bedziesz żałowała jedynie tych mysli, które Ci krążyły w głowie o terminacji.
                          Pozdrawiam
                        • mamaaniolkow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.06.13, 16:20
                          Kochana, myślę że podjęłaś słuszną decyzję. Mam bliską koleżankę która ma synka z zespołem downa w wieku 3lat, jest to przekochany chłopiec i bardzo rezolutny (wbrew temu co myśli społeczeństwo). Dowiedziała się dopiero po porodzie, bo na usg połówkowym nic nie było widać a innych badań nie robiła. Bartuś jest radosny, otwarty i nie sprawia więcej problemów niż przeciętny chłopiec... zobaczysz, że po porodzie nie będziesz żałować a pokochasz to dziecko najbadziej na świecie smile życzę Ci wszystkiego dobrego.
                        • anwiw Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 24.06.13, 14:40
                          Witam wszystkich, podzielę się swoją historią. Mam 37 lat i jestem w drugiej ciąży. Planowałam zrobić usg 11-13tyg i test Pappa, lecz okazało się, że wiek mojej ciąży nie został prawidłowo określony i było już za późno na to badanie (pomyłka o ok. 2 tyg). W tej sytuacji lekarz zasugerował mi zrobienie testu potrójnego. Wynik tego testu określił ryzyko wystąpienia ZD na więcej niż 1 do 50. Stanowiło to podstawę do amniopunkcji. Byłam załamana. Amniopunkcję wykonałam w Multimedzie w Warszawie (po 35 rż, ze skierowaniem jest robiona na NFZ), wykupiłam też wynik fish (1000 zł). Wynik fish miałam po 2 dniach, pełne wyniki po 3 tyg. Odebrałam je dziś. Wynik: kariotyp prawidłowy, męski. W swoim otoczeniu miałam kilka przypadków, gdy badania biochemiczne wskazywały na duże ryzyko wystąpienia wad, a amnio dawała wynik pozytywny. Postanowiłam podzielić się swoją historią, bo Wasze wpisy dały mi wiele otuchy podczas oczekiwania na wyniki.
                  • mamaaniolkow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 17:46
                    niestety 23 tydzień to już za późno na terminację...z tego co wiem to wykonują ją maksymalnie do 23 tygodnia. Ja obiłam aminopunkcję na śląsku w genomie, tam Pani genetyk powiedziała mi, że u nich na śląsku przy zespole downa do tego miesiąca są wykonywane zabiegi.
                    • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 20:24
                      Nie jest za pozno, musisz porozmawiac z lekarzem z bielanskiego
                • geeky Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.06.13, 10:43
                  Bardzo dobry artykuł o lekarzach z Bielańskiego i wyborze:
                  www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,11518946,Nie_mowie_o_aborcji__Mowie__Ma_pani_wybor.html
                  "On: Bo nie ma powodu, aby ośrodki akademickie wykonywały legalne aborcje za resztę Polski, ten zabieg nie wymaga III stopnia referencyjności. Ale jeśli zostało mało czasu - pacjentka jest w 22., 23. tygodniu ciąży - często przyjmuję. "

                  Więc musisz tam zadzwonić.
                  • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.06.13, 21:48
                    Witam, dzisiaj jestem po montrolnym badaniu usg, wszystko jest prawidłowe, dziecko rozwija się dobrze, nie ma rzadnych oznak ZD, zagadka dla lekarzy, tylko badania genetyczne wyszło ze jednak jest te ZD, i co tu mam myśleć? może żle nie będzie?
                    • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.06.13, 22:12
                      tak jak pisały dziewczyny wcześniej, jeśli badania wykazują wadę to tak jest sad
                      to chyba najgorsza sytuacja- badania źle, usg dobrze.
                      okaże się jak urodzisz.

                      Moja gin znowu opowiadała odwrotną sytuację- badania wyszły ok, a na usg do końca pokazywało,że jest nie tak. Dziewczyna urodziła zdrowego chłopca tak jak wykazywały badania.

                      Sama będę miała amnio i też się stresuję co mnie czeka sad

                      https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
                      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.06.13, 22:39
                        Amniopunkcja daje stuprocentową pewność. Bardzo Ci współczuję. Sama przez to przechodziłam.
                    • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.06.13, 14:21
                      Ja na Twoim miejscu miałabym małą nadzieję smile Wiem ze amni to nie to samo co pobranie krwii ale, mnie samą spotkał kiedyś błąd laboratoryjny uncertain a dokładniej robiłam z krwii b-hcg, bo miałam objawy ciąży, miesiaczka się spóźniała. Wynik wyszedł, ze jestem w 4 tyg ciąży, po dwóch dniach dostałam miesiaczke = przerazeniw...
                      Tego samego dnia zrobiłam wynik jeszcze raz i zadnyh jednostek wskazujących na ciaze. Moja gin powiedziała ze to błąd laboratoryjny musiał być. A ja już zdarzyłam się cieszyc ze jestem w ciąży i płakać ze poroniłam bo na usg nie było nic widać jeszcze.
                      Napewno i w amnio może się wydarzyć błąd pomimo ze jest 100%-wy.
                      Sama jestem po amnio i przez nia i caly stres związany z nią na razie nastepna ciaza mi nie w głowie uncertain
                      Trzymam kciuki smile
                      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.06.13, 16:36
                        Moze byłaś w ciąży, to się nazywa ciąża biochemiczna.
                    • mama_amelii Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 21.06.13, 15:34
                      marlenag30 napisała:

                      > Witam, dzisiaj jestem po montrolnym badaniu usg, wszystko jest prawidłowe, dzie
                      > cko rozwija się dobrze, nie ma rzadnych oznak ZD, zagadka dla lekarzy, tylko ba
                      > dania genetyczne wyszło ze jednak jest te ZD, i co tu mam myśleć? może żle nie
                      > będzie?

                      To może tylko oznaczać,że dziecko nie będzie miało wad towarzyszących,ale ZD tak.Wiele dzieci z ZD nie dożywa do porodu lub rodzą się z wieloma wadami(głównie serduszka),ale dużo jest też dzieci,które ładnie się rozwijają.Jest pewien odsetek dzieci,które rozwijały się prawidłowo,a rodziły sie z ZD(szok dla rodziców).Ty dzieki badaniu genetycznemu wiesz.
    • tralala115 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.06.13, 21:51
      ORYGINALNE ZESTAWY - ŹRODŁO POCHODZENIA - HOLANDIA - IMPORTOWANE OD PRODUCENTA - PFIZER, CIPLA.
      Zestaw składa się z 9 sztuk tabletek - 8 x Misoprostol, 1 x RU'486.
      UDZIELAM FARMACEUTYCZNEJ KONSULTACJI ZASSTOSOWANIA LEKU.
      Objawy wywołanego poronienia, nie różnią się niczym od naturalnego. Metoda farmakologiczna jest bezpieczna w zastosowaniu do 9 tygodnia ciąży, nie powoduje powikłań zdrowotnych, nie zaburza cyklu miesiączkoego, więc nie wpływa na późniejszą płodność.
      CAŁKOWITY KOSZT ZESTAWU WYNOSI 400 PLN, z wliczonymi kosztami za przesyłke.
      TELEFON KONTAKOWY - 534953113
    • nika055 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 21.06.13, 14:51
      Dziewczyny, obiecałam sobie, że jeśli wszystko dobrze się skończy, to opiszę tutaj swoją historię. Kiedy czekałam na swoje wyniki to czytanie takich historii, które dobrze się skończyły dodawało mi niesamowicie dużo otuchy i nadziei - dziękuję wszystkim dziewczynom za podzielenie się swoim doświadczeniem. U mnie koszmar zaczął się po teście Paap-a: wolna podjednostka hcg = 117 ng/ml (skor.MoM 3,49), paap-a = 2,74 (skor.Mom 0,68),CRL 68 (Mom 0,76), przezierność karkowa 1,3 mm. Ryzyko obliczono : ryzyko biochemiczne +NT 1:171, Test podwójny>1:50!!! Ryzyko wieku 1:223.Szok, płacz i z różańcem się prawie nie rozstawałam. Mój ginekolog skierował mnie na amniopunkcję, którą wykonałam w Rudzie Śląskiej w Genomie u Pani Doktor Lewandowskiej - polecam! doświadczona, delikatna, bardzo sympatyczna, wprowadza bardzo miłą i uspokajającą atmosferę w czasie badania. Później 2 dni leżenia plackiem - tylko siku i do łóżka. Chwilami dość mocno kłuło w miejscu wbicia igły. Kolejne 10 dni bez schylania się, naciągania i w ogóle trzeba się było oszczędzać. Nie chciałam czekać 3 tygodni na wyniki, więc namówiłam męża na Fisha. Wyniki były już po 3 dniach - usłyszałam w słuchawce najpiękiejsze słowa: wynik prawidłowy, męski!!! Aż się poryczałam ze szczęścia. No ale oczywiście na ostateczne wyniki z amniopunkcji trzeba było czekać kolejnych 19 dni. Trochę uspokoił mnie mój ginekolog, który powiedział, że jeszcze mu się nie zdażyło, żeby Fish wyszedł dobrze a ostateczne wyniki źle. Ale zupełnie uspokoiłam się gdy właśnie parę godzin temu Pani z Genomu zadzwoniła i potwierdziła ostateczne wyniki : kariotyp prawidłowy, męski! Ale się cieszę!
      Życzę wszystkim równie pozytywnych rezultatów z amniopunkcji! Jeśli ktoś ma jakieś pytania to piszcie sunny77@poczta.fm
      • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 21.06.13, 21:07
        och jakbym chciała byc już taka spokojna jak Ty.
        fajnie,że masz już to za sobą.

        https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
        • nika055 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 22.06.13, 20:47
          Nie będę Ci radzić, żebyś się nie martwiła, bo wiem, że tego się nie da zrobić w takiej sytuacji. Ale musisz wierzyć, że będzie dobrze! - zobacz ile w internecie jest wpisów dziewczyn,które miały złe wyniki z krwi i z usg, a jednak wynik z amniopunkcji wyszedł prawidłowy. Mam wrażenie, że ten test Paapa rzadko kiedy się potwierdza. Trzymam kciuki za Dzidziusia!
          • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 22.06.13, 22:47
            pisałaś,że miałaś robioną metodą fisha, ja mam zapłacić za metodlę mpln<nie pamiętam jak to było) wyniki mają być po 7 dniach.
            Czym różnią się te 2 metody? Mi nikt o tym fishu nie mówił.
            • nika055 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 22.06.13, 23:20
              Mi też nikt nie mówił o fishu, sama przeczytałam o nim w necie i zadzwoniłam do Genomu zapytać,czy można go zrobić(w Rudzie kosztuje 900zl). Fish bada tylko 4 podstawowe choroby: zespół downa, turnera, edwardsa, pataeu (pisownia może być nieprawidlowa, bo pisze z glowy). Robi się go na innej pożywce i dlatego szybciej wychodzi.
              • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 24.06.13, 22:32
                ta metoda MLPA- też wykrywa tylko te najważniejsze wady(m.in z.downa). kosztuje 450 zł i na wyniki czeka się 7 dni.
                więc chyba różni się tylko ilością dni do wyniku....

                www.suwaczki.com/ostatnikrok/85990tc710w4ujgy.html
                • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 26.06.13, 21:00
                  jestem już po.
                  samo badanie takie dziwne, to ukłucie nieprzyjemne. leżałam cała sztywna i bałam się oddychac.
                  zaznaczyłam,że chcę metodę mlpa, i wyniki niby po 7 dniach, zobaczymy czy w ogóle ogarną,że się na to zgłosiłam.
                  trzymajcie kciuki.

                  https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
                  • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.07.13, 22:21
                    no i dzisiaj udało mi się uzyskać info przez tel,że badanie wyszło ok. i ze będzie dziewczynka.
                    Oczywiście ostatecznie mi ulży, jak jeszcze dostanę wyniki badania, ktorego wyniki są po 4 tyg i te co wykrywa więcej wad.
                    mam nadzieję,że będzie ok.


                    https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
                    • ca.melia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.07.13, 08:02
                      Tak sobie czytam i gratuluje dobrych wyników, szczerze też podziwiam dziewczyny z tymi złymi za decyzję. Bardzo trudną, bo mimo, że dzieciaczki z ZD są kochane nawet bardziej niż zdrowe, to jednak jest harówka na całe zycie, która rzutuje na całą rodzinę, na inne dzieci.

                      mnie najbardziej przerażałby lęk co się stanie z moim dzieckiem kiedy mnie zabraknie. Bo niby rodzeństwo, niby rodzina ale.. A jak rodzeństwo się w końcu wyprze? Przecież może być różnie mimo wychowania..

                      Bardzo jesteście dzielne.
                    • nika055 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.07.13, 09:44
                      To super! Trzymam kciuki za ostateczne wyniki! Ale powinno być dobrze... smile
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.07.13, 11:27
        Mnie też czeka amniopunkcja i też u doktor Lewandowskiej, ale w Katowicach nie w Rudzie. Mam pytanie, czy zabieg miałaś robiony na NFZ i czy potrzebowałaś skierowania od swojego ginekologa? Bo mi powiedzieli, że nie muszę mieć skierowania, ale dobrze żebym miała i nieważne jest czy to jest skierowanie od gina, który nie jest na NFZ.
        • nika055 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.07.13, 15:15
          To trzymam kciuki za Was! Gdy zadzwoniłam do recepcji Genomu to dowiedziałam sie,że muszę mieć skierowanie od lekarza, który ma podpisany kontrakt z NFZ(nie prywatny) obojetnie czy od ogólnego czy od ginekologa. Ja miałam skierowanie od ogólnego,musi być napisane: do poradni genetycznej. A w rozpoznaniu coś w stylu: podejrzenie wad chromosomalnych płodu(lekarz będzie wiedział co napisac). Ja miałam to badanie darmo za bo mam 36 lat, ale jak Ci złe wyszedł paap to też chyba masz. za darmo. Najlepiej zadzwoń do recepcji i spytaj.
          • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.07.13, 22:44
            ja też miałam skierowanie od gina( niby chodzę do niej prywatnie, ale to jest w państwowej przychodni przyszpitalnej, więc skierowanie było tak jakby od gina "państwowego")
            i też muiałam mieć skierowanie do konkretnej poradni(akurat ta w Wawie na sobieskiego życzy sobie aby skierowanie było konkretnie do nich a nie takie ogólne).
            Badanie miałam robione na nfz, płaciłam tylko za szybsze wyniki, które sama chciałam.

            https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
        • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.07.13, 23:04
          Ja miałam robioną amnipunkcję w Gdańsku w Invikcie, (na koniec roku 2012) i wystarczyło skierowanie od lekarza rodzinnego do poradni genetycznej. We wskazaniu wpisała mi; zły wynik testu PAPPa, ryzyko trisomii.... itd.
          Apropo miałam wtedy 24lata i amniopunkcja była wykonana na NFZ, zapłaciłam jedynie za Fisha. Chociaż trzeba liczyć jeszcze na szcęście jeśli chodzi o ich limity na badanie. Mi mimo skierowania Pani w rejestracji powiedziała, że jej przykro ale skończyły się limity na NFZ, a termin jaki mogła mi wyznaczyć był za późny na amnipunkcję. Na szczęście do okienka podeszła druga Pani i powiedziała, że zobaczy co się da zrobić i najwyżej do mnie zadzwoni. No i udało się, dzięki dobrej woli pani z rejestracji tongue_out można? można smile Pewnie byłam tak blada i przerażona po wizycie u genetyczki, że się zlitowała smile
          • nalod Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.08.13, 22:13
            dziewczyny dostała info przez tel,że kariotyp jest prawidłowy smile
            dzisiaj miałam też usg połówkowe, na którym wyszło wszystko ok.
            Trochę mi ulżyło smile

            https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
    • majisia Fatalne wyniki papa trisomia 13-1:9 zdrowe dziecko 20.08.13, 14:19
      Ja też dołączam swoja historie ku pokrzepieniu.



      gość
      Tym postem chciałam dodać otuchy wszystkim rodzica oczekującym na wyniki amniopunkcji u nas od samego początku pod górkę a teraz szczęście. Najpierw dwie kreski wizyta u lekarza potwierdza ciążę pierwsze usg wielkość dziecka niezgodna z datą ostatniej miesiączki różnica 2 tyg lekarz twierdzi za duża, w 13 tyg badanie prenatalne mam 36 lat więc skierowanie automatyczne po usg przezierność podwyższona 2,4mm i tachykardia serca bicie na poziomie 174-180 na tym etapie powinno być 150 max. Reszta parametrów dobra lekarz mówi ze względu na wiek i za szybkie bicie serca podwyższone ryzyko zespołu patu 1:142 szok płacz pobranie wyników krwi za tydzień telefon proszę zgłosić się na konsultacje. W międzyczasie tydzień w szpitalu silny krwotok myślę sobie już po wszystkim silenie czerwona krew taka żywa duża ilość , serce bije ulga tabletki na potrzymanie. Są wyniki papy ryzyko wzrasta do 1:9 szok plącz decyzja amniopunkcja. Tysiące myśli pojawia się słowo terminacja czekam na wyniki badań lekarz musi przebijać się przez łożysko próbka wod zabarwiona krwią nie wiadomo czy się coś wyhoduje czekam mija 2 tyg dzwonie nie ma wyników, mija 3 tygodnie dzwonie nie ma mija 4 tygodnia (badanie w Genomie Ruda Śl), dzwonie jeszcze sprawdzają dziś telefon zdrowy dziecko syn usmiech.gif banan nie z chodzi z twarzy nie wierzą cud lekarz przekreślił już ta ciąże a jednak cuda się zdarzają. Teraz 20 tydzień czekamy jeszcze na usg połówkowe trzymajcie kciuki by wszystko było dobrze. Módlcie się i wierzcie w cuda .
      Monika
      • nalod Re: Fatalne wyniki papa trisomia 13-1:9 zdrowe dz 20.08.13, 21:11
        trzymam kciuki i wierzę tak samo jak Ty!

        https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
        • asus01 Re: Fatalne wyniki papa trisomia 13-1:9 zdrowe dz 25.08.13, 17:30
          Hej dziewczyny, dużo dało mi poczytanie waszych wpisów. Ja też usłyszałam niedawno, że mam podwyższone ryzyko zd 1:138. Biorąc pod uwagę mój wiek (39) nie jest to chyba aż taka tragedia, ale wolałabym, żeby było inaczej...
          Ponieważ moja ciąża od początku była zagrożona krwiakiem, troche bałam sie amniopunkcji i zdecydowałam sie na test NIPT (mieszkam w Belgii, ale nawet tutaj ta metoda jeszcze raczkuje). Niestety moja pierwsza próbka krwi nie dotarła do laboratorium w Stanach (ktoś cos przeoczył) i muszę test powtórzyć w poniedziałek. Na wynik będę czekała około 10 dni, koszt 720 eur, pewność 99%. Dam znać, jak juz będę wiedziała, co i jak. Jestem już w 15 tym tyg i nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że cos mogłoby być nie tak. Ale o kciuki proszę i takwink
          • nalod Re: Fatalne wyniki papa trisomia 13-1:9 zdrowe dz 25.08.13, 21:18
            jasne,że trzymamy kciuki i bądź dobrej myśli!

            https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
    • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.10.13, 21:27
      witam,
      chciałabym prosić o zdanie/opinie na temat wyników mojej siostry.Mieszka w Australii,tam też robiła badania.Dopiero w piątek ma konsultacje w sprawie wyników w szpitalu,chciałabym jej jakoś pomóc radą,słowem itp....Teraz jest w 14 tyg,lekarze pewnie zalecą amnio na przyszły tydzień.

      wiek 32 lat.
      1 ciąża.

      13tydzień
      NT 2.2 mm
      beta hcg 0,31 Mom
      pappa 0.25 Mom

      Trisomy 21
      1:432
      1:4427

      Trisomy 18

      1:1065
      1:117

      Trisomy 13
      1:3338
      1:305

      Super dobre są wyniki Trisomi21,ale reszta hmmm...
      mi w tym samym wieku 32 lata,jak byłam w ciąży wyszło ryzyko trisomii 18 i 13 ponad 1:13500
      Normy w Austarlii mają podobne do Polskich z tego co widzę,na podstawowym ryzyku z wieku.
      Siostra dostała linka do tego forum,więc pewnie będzie czytać ten post i cały wątek....
      więc...Trzymaj się cieplo Olcia wink z małym/małą w brzuszku wink
      • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.10.13, 20:33
        Witaj.
        Wyniki wcale nie są takie bardzo złe, ale jeżeli ryzyko jest wyższe niż 1:300 to jest już wskazanie na amniopunkcję. Ja miałam ryzyko ZD 1:49 - czyli ryzyko wysokie. Na forum są dziewczyny, których ryzyko było jeszcze większe i dzidzia też była zdrowa big_grin
        Niestety trzeba przemęczyć się przez pare tygodni. Innego wyjścia nie ma...
        Tyle nas już to przeszło, więc siostra powinna dać rade big_grin
        Napewno będzie wszystko ok jak u większości!
        Pozdrawiam
        • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.10.13, 08:14
          dziewczyny,,,
          a spotkałyście się z takim przypadkiem,że krew do testów pobrana została tydzień przed badaniem usg?
          u mojej siostry właśnie się dowiedziałam,że krew pobrali tydzień przed usg,,,
          być może to miało wpływ na wyniki ostateczne obliczonego ryzyka?
          U mnie było w 1 dniu usg+pobierana krew,
          z tego co pamiętam,chyba warunkiem jest właśnie krew + usg w tym samym dniu.
          ....
          przecież chyba takie parametry krwi /akurat beta,pappa itp/zmieniają się w ciągu tygodnia u kobiety itp...
          • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.10.13, 09:29
            Nie spotkałam się z taką praktyką. Ja mialam w jednym dniu, poza tym przecież wyniki USG z 13tc sa podobno częscią integralną całego wyniki PAPPA.
          • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.10.13, 10:05
            Z ciekawości zerknełam na swoje wyniki Pappa, zapomniałam wczesniej dodać że przecież wyniki pomiaru NT, które mierzy się przecież na USG są bardzo ważne przy wyliczeniach testów Pappa. Moja córeczka miała bardzo duże NT (14mm!!) i lekarz juz na USG powiedział ze testy napewna wyjda bardzo źle juz przez samo to NT, no i faktycznie tak było bo wyniki były 1:7, 1:2, i 1:4 sad Tak więc dziwie się że twoja siostra będzie miała Pappa wczesniej niż USG skoro na wynikach testu masz uwzględnione : wiek i wagę matki, czy pali czy nie, rasę, no i oczywsicie szerokość NT.
            • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.10.13, 10:08
              ejo26 napisał(a):


              > ię że twoja siostra będzie miała Pappa wczesniej niż USG skoro na wynikach test
              > u masz uwzględnione : wiek i wagę matki, czy pali czy nie, rasę, no i oczywsic
              > ie szerokość NT.

              ona już miała test z krwi i usg,robione.w tym tygodniu dostała wyniki,
              w poniedziałek jedzie do kliniki genetycznej na konsult.
              • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.10.13, 10:09
                tylko właśnie ten tydzień różnicy między badaniami krew a usg,
                jest zaskakujący dla mnie....
                • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.10.13, 21:59
                  Bardzo dziwna praktyka uncertain jestem zaskoczona, że najpierw pobrano krew a później usg.

                  Zazwyczaj jest tak, że to po usg lekarz stwierdza czy są jakieś wskazania do testu. Bynajmniej u mnie tak było, że usg wyszło wporzadku i lekarz powiedział, że nie ma żadnych wskazań do testu PAPA. No ale ja oczywiście nadgorliwa bardzo chciałam ten test - nie mając świadomości ile mnie będzie kosztował emocjonalnie.

                  Też moim zdaniem usg i wiek jest podstawą do wyliczenia tego podstawowego ryzyka do którego później doliczany jest test PAPA.

                  Bardzo dziwnie.....
                  • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.10.13, 21:14
                    Mam podobną sytuacje do wassad Ja mam 20 lat i na usg NT wynosiło 2,4mm przy CRL 61,18mm.
                    PAPPA wyszedł źle... bo 1:153 przy wieku 20 lat. Miałam amniopunkcję 16 października.
                    BhCG- 2,006 MoM
                    PAPPA- 0,551 MoM

                    Nie wiem jak wytrzymam do wyników... ehh. Boję się. Całymi dniami siedzę w domu, czytam forum, modle się i płacze.
                    • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.10.13, 21:31
                      Spokojnie kate.1234 ! Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze smile

                      Ważne, że amniopunkcję masz za sobą. Jeszcze z 2 tygodnie i będziesz skakała z radości i mogła kupować ciuszki przeznaczone dla danej płci, bo będziesz miała 100% pewność big_grin

                      Trzymam mocno kciuki! Napisz koniecznie - będę cieszyła się razem z Tobą!

                      Najważniejsze jest pozytywne myślenie! Wiem, że to nie jest łatwe w takiej sytuacji, ale patrząc z perspektywy czasu szkoda dzidziusia, który czuje każdy stres wink
      • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 22:14

        siostra zrobiła Nifty /2 tyg temu/a dziś dowiedziała się telefonicznie ,że wynik prawidłowy ,ale za rzadka krew była pobrana i dlatego ma oznaczenie wyniku "coś tam X0"
        Babka przez tel mówiła jej,że dziewczynka będzie,ale jakby chciała mieć 100% to musiałaby robić amnio...
        Wariactwem było robić amnio, aby tylko poznać płeć dziecka smile
        Dopiero w pon. ma mieć wyniki jej lekarz i wtedy coś więcej się okaże,
        dlaczego jest ten wynik X0 i co to oznacza,bo ja się nie znam w ogóle, na necie też nie mogę doszukać się nic na ten temat.
    • alice-alice Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.13, 14:27
      Fajnie, że to opisałaś, byłam w podobnej sytuacji. A czas oczekiwania to wieczność...ale warto było!
      • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.10.13, 17:13
        alice-alice napisała:

        > Fajnie, że to opisałaś, byłam w podobnej sytuacji. A czas oczekiwania to wieczn
        > ość...ale warto było!


        A jaki miałaś wynik pappa i NT?
        • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 26.10.13, 19:14
          Dziewczyny ja podjęłam decyzje, DŁUUGO MYŚLAŁAM ANALIZOWAŁAM i nie będę robiła amniopuncji . Poszłam jeszcze na usg do dr Dudarewicza (jest naprawdę dobry, ma pacjentki z całego kraju) Powiedział że tak zły wynik PAPA może byc wynikiem zaburzeń łożyska , które wychwycił i mama za mało wód płodowych, pomimo że poprzednio byłam u 2 genetyków, żaden tego nie widział. Dzidzia wygląda zdrowo. Będę kontrolować wszystko na usg i już tak mocno sie nie denerwuję, przeciez jak mogłabym przerwać teraz ciąże kiedy czuję dzidziusia w sobie, wiec po co mam ryzykować poronieniem przez amnio.
          • majkaola Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 27.10.13, 14:26
            U mnie niestety też pappa wyszły źle, wolna beta- bardzo zły wynik, reszta dobrze, w poniedziałek robię test nifty. Mam nadzieję, ze pappa to jakaś nieszczęsna pomyłka. Jak wytrzymam te 2 tygodnie???
            • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 27.10.13, 19:13
              majkaola napisała:

              > U mnie niestety też pappa wyszły źle, wolna beta- bardzo zły wynik, reszta dobr
              > ze, w poniedziałek robię test nifty. Mam nadzieję, ze pappa to jakaś nieszczęsn
              > a pomyłka. Jak wytrzymam te 2 tygodnie???

              Nie przejmuj się tak tym testem PAPA to wyliczanka statystyczna, jeszcze nie słyszałam i nie czytałam że jeśli usg było ok a test źle ,to było dziecko chore.Na zły wynik PAPA może tak naprawdę wpływać wiele czynników; zaczynając od leków po łożysko , przyszły stan przed rzucawkowy. Ja też dwa dni przepłakałam, ale wzięłam się w garść i zaczęłam szukać pomocy i informacji. Myślałam o teście nifty tylko trochę cena odstrasza
              • majkaola Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.13, 19:03
                w ktorym jestes tc? zdecydowałas się na amnio? czy robisz nifty? krew oddałam, fakt cena odstrasza, ale amnio się bałam... okazało się ze czas oczekiwania na nifty to ok 3 tyg sad zycie na bombie sad
                • kosa.bar Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.13, 20:01
                  Te 3 tygodnie to maksymalny czas oczekiwania, ja miałam wynik po dwóch tygodniach i dwóch dniach. Wiem co czujesz, to czekanie jest straszne, ale staraj się myśleć pozytywnie.
                  • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.13, 20:10
                    Kosa a dobre wyniki? tzn prawidłowe? U mnie jutro mija 2 tyg od amniopunkcji. Miałam robioną w Łodzi w ICZMP .
                    • kosa.bar Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 29.10.13, 21:24
                      Tak, zdrowa córeczkasmile Robiłam w Bydgoszczy-Genesis. Życzę dobrego wyniku !
                    • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.10.13, 15:42
                      U mnie wyniki w ICZMP były po 3 tygodniach. Na konsultacji byłam u Ałaszewskiego... Zawsze możesz zadzwonić do nich do labolatorium i spytać czy już są, ja ich nękałam już po 2 tygodniach bo zależało mi na czasie.
                    • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.10.13, 15:48
                      W sumie to polecam dzwonienie do nich do tego labolatorium bo mają tam bałagan... u mnie sprawa wyglądała tak ze po 2 tygodniach znałam (nieoficjalnie) już wynik amnio bo mój lekarz który pracuje w ICZMP sprawdził, a mimo to wyniki czekały 5 czy 6 dni na PODPIS...na głupi podpis... przez co ja dłuzej czekałam na konsultacje u genetyka ;/ a jak do nich zadzwoniłam to przez pierwsze 10min nawet nie potrafiły zlokalizowac gdzie raczyli wsadzić moje wyniki, tak więc gdybym nie zadzwoniła to być moze jeszcze dłuzej by sobie leżały i czekały na ten ...podpis ;/
                      • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 31.10.13, 16:14
                        Prawidłowe wyniki? Mąż dzwonił wczoraj i dziś bo minęły już 2 tygodnie. Ale nie mają jeszcze i kazali dzwonić w następnym tygodniu sad Boję się bardzo. Mi amniopunkcję robił pan Dudarewicz.
                        • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 21:51
                          U mnie wyniki amnio były złe. A miałam robione w Diasonie ale oni i tak przesyłaja próbki do ICZMP, dlatego meczyłam ich bezpośrednio. Poczta działa jak działa i zanim wyniki odlezały swoje czekając na podpis a potem na poczcie, i zanim dotarły do Diasonu to ja byłam juz po konsultacji u genetyka i leżałam w szpitalu. Dobrze że zadzwoniliscie, im trzeba się przypominać. Jednak wiem jedno, w nastepnej ciązy amnio bede robiła (a wiem ze będe robiła bo dla walsnego spokoju zrobie, nawet jezleu USG będzie ok, 0,5% ryzyka to i tak mniej niż 9miesięcy stresu) już bezposredno w ICZMP skoro i tak to oni robia te badania.
                          • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.13, 08:35
                            ejo 26. A jakie miałaś wzskazania do amnio? I po jakim czasie był wynik.
                            • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.13, 09:33
                              Wskazaniem było USG z 13tc bo wyszlo na nim że mała miała obrzęk uogólniony, cystę na karku i jeszcze kilka nieprawidlowośći ;/ Na wyniki czekałam prawie 3 tygodnie, ale hodowla wyszła im już po 2, tak więc wyniki były juz po 2 tygodniach. Tak jak wczesniej pisałam, w labolatorium maja bałagan i moje wyniki czekały około 6 dni na to żeby ktos je podpisał ;/
                          • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.13, 08:39
                            Już znalazłam na forum. Tyle czytam, że już się gubię w historiach ludzi. sad
                • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 30.10.13, 16:16
                  Ja jestem w 16 tyg
    • niutka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 08:50
      Dziewczyny, czy przygotowywałyście się jakoś do amniopunkcji? Np. czy nie jadłyście nic wcześniej, z tego co wiem dziecko jest mniej ruchliwe jeśli mama nic albo mało jadła przed USG. Jakie zachowywałyście środki ostrożności po zabiegu?
      Stoję właśnie przed decyzją o amniopunkcji i chcę do minimum zredukować zagrożenia z tym związane.
      • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 12:39
        Możesz normalnie zjeść śniadanie. To nawet wskazane, żeby nie iść na głodnego.
        Później leżysz troszkę i oszczędzasz się przez tydzień. Nie boli ale nie jest też przyjemna. Nie denerwuj się bo musisz być rozluźniona żeby nie spinać mięśni. Pobieranie trwa jakieś 3 min. Ubierz się lekko. Leginsy i tuniczka... żeby nie było zbyt obcisło dla brzuszka. Pozdrawiam Kate.
        PS. Gdzie będziesz miała amnio? Ja miałam w Łodzi.
      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 12:48
        Ja nie jadłam, a zaraz po wzięłam 2 nospy. W ogóle w ciągu doby po amnio wzięłam w sumie 7 nosp, ale nie zachęcam do naśladowania wink Leżałam plackiem przez tydzień, wstawałam tylko do łazienki.
        • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 18:05
          Mi to powiedziała pielęgniarka żeby się oszczędzać ale mówiła żebym się ruszała trochę bo to nie ciężka operacja, a jak się leży to potem mięśnie jakoś źle się napinają. Byle nie dźwigać ciężkich rzeczy, nie skakać, ogólnie uważać smile
      • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 21:28
        Ja nie przygotowywałam się zbytnio smile Jedyne co musiałam zrobić przed amnio to pół godziny przed wziąć no-spe - tak miałam napisane na karteczce, którą dostałam z terminem amniopunkcji itd.
        Po wszystkim lekarz powiedział żebym się oszczędzała, nie robiła remontów/przemeblowań, nie dźwigała itp. ale na spacer oczywiście mogę iść.
        Aleeee... ja jak to ja panikara, naczytałam się i przez 3 dni leżałam plackiem, wstawałam tylko do toalety i pod prysznic, bez gwałtownych ruchów i brałam profilaktycznie no-spe, ale nie pamiętam już w jakiej ilości, na pewno nie dużych, może ze 2-3 szt. na dobe.
        Przeleżałam na lewym boku modląc się o dobry wynik, a wszyscy wkoło latali.
        I wymodliłam big_grin
        Powodzenia trzymam kciuki!
        P.s. Ja amniopunkcje robiłam w Gdańsku w Invikcie u dr Marka Puzio.

        niutka napisała:

        > Dziewczyny, czy przygotowywałyście się jakoś do amniopunkcji? Np. czy nie jadły
        > ście nic wcześniej, z tego co wiem dziecko jest mniej ruchliwe jeśli mama nic a
        > lbo mało jadła przed USG. Jakie zachowywałyście środki ostrożności po zabiegu?
        > Stoję właśnie przed decyzją o amniopunkcji i chcę do minimum zredukować zagroże
        > nia z tym związane.
        • niutka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.13, 16:14
          Jeśli się zdecyduję, to amniopunkcję będę miała u dr Boćkowskiego (z tego co wiem pracuje w Szpitalu Klinicznym w Gdańsku).
          Ile czekałaś na wynik?
          • agataaa1988 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.11.13, 23:14
            Nie znam lekarza. Tak poza tym rodziłam w wojewódzkim i prowadził ciąże Michał Szafran, a cesarkę robił mi Grzegorz Natora - świetni lekarze!
            Ja wykupiłam za 900zł FISHA i wynik znałam po 5 dniach - na szczęście pani z rejestracji mi powiedziała przez telefon (choć nie powinna), ze wszystko jest wporządku. Gdyby nie ta pani wynik przyszedł by pocztą w tym samym czasie co standardowa amniopunkcja - wynik już był po 2 tygodniach.
            Nawet miałam spięcie z pania z sekretariatu, która jest odpowiedzialna za przesłanie wyników. Udawała głupa, że wyników jeszcze nie ma, kiedy ja już wynik znałam od 4 dni. Gdyby pani z rejestracji nie powiedziała mi wyniku to bym chyba osobiście pofatygowała się do pani z sekretariatu i poprosiła o zwrot 900zł. To bez sensu, skoro płace za szybszą metode, a dzięki niej poznałabym wynik jednocześnie z wynikiem ogólnym.
            • loreen1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.11.13, 09:20
              mieszkam w Niemczech i powiem wam dla porownania. mialam robiona aminopunkcje, za test fish zaplacilam 170 euro i wynik byl na drugi dzien. nikt nie robil jakichs cyrkow nie wiadomo po co, ze mi przez tel nie powie. sami do mnie zadzwonili w niespelna 24 godziny i wszystkiego sie dowiedzialam. oficjalnie na pismie wynik fisha dostalam za 2 dni poczta.
      • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.11.13, 21:37
        Ja nie jadłam nic słodkiego, żeby mała sie nie wierciła. Im mniej dzicko będzie się ruszać, tym mniejsze ryzyko że zrani się o igłę. U mnie taśmy owodniowe czy jak to się tam nazywa przeszkadzały w pobraniu próbki więc dwa razy sie wbijali, z czego za drugim razem nad dzieckiem. Nawet lekarz był spięty żeby mała nie zaczela się wiercić. Tak więc odradzam jedzenie produktów które mogą pobudzić maluszka.
        • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 12:49
          potrzebuje porady, wsparcia....szukam w necie wszytskich info i glowa mi peka....
          tydzien temu zrobilam test odwojny usg+pappa, usg idealne, NT 1.5, wszystkie przeplywy i narzady prawidlowe (12 tc + 1 dzien) tak bardzo sie cieszylam...poszlam na pobranie krwi a po kilku dniach od badan odebralam wynik...nieprawidlowy, ryzyko obliczone z wieku (37) usg i biochemi trisomia 21 - 1:16....
          Wolne Bhcg - 2,3 MOM
          Białko pappa - 0,2 MOM
          wiem juz ze moje ryzyko znacznie zawyza 1. wiek i 2. wyniki krwi.
          Oczywiscie lekarz sugerujue amniopunkcje lub biopsje kosmowki...
          ale ja tak sie zastanawiam, skoro usg jest w idealnym porzadku to czy wyniki z krwi moga byc czym zaburzone? np Duphastonem ktory przyjmuje 2x1 i luteina? 2x2??
          Czy mimo dobrego usg upewniec sie na amniopunkcji czy podarowac sobie dodatkowe stresy? i np powtorzyc usg w drugim trymestrze?......
          wiem ze wybor nalezy do nas ale ja wlasnie nie wiem co zrobic. ....
          • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 13:06
            ktoś tu,ale na podobnym wątku pisał,że jeszcze nie spotkał się z przypadkiem kiedy usg genetyczne wyszło super u dziecka, a by urodziło się z tris 21.
            Jest TEŻ masa przypadków złej bety i pappy i też zdrowego dzieciaczka po porodzie...
            "niedomoga"ze strony łożyska powoduje spadek bety w wynikach,
            to być może nadprodukcja z jego strony -powoduje wzrost bety w krwi.np przez duphaston....
            wiek też robi swoje....do obliczania nowego ryzyka.
            • ishtar Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 15:04
              Ja miałam prawidłowe USG genetyczne i tri 21 stwierdzoną po amnio. Niestety tak też się czasami zdarza.
              • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 15:47
                Powiem tak. Czytałam kilka razy jak pisały dziewczyny,że usg było ok i dziecko choreo. Tylko że jest mało lekarzy którzy się tak skupiają na wszystkich markerach. Napisały że idealne bo: NT w normie i kości nosowe ok. Ale żeby stwierdzić ,, usg idealnie'' To musi je wykonać specjalista właśnie taki jak dudarewicz czy roszkowski. Przynajmniej taki co się bardzo dobrze zna! Zwykły ginekolog nie może stwierdzić czy z dzieckiem jest ok na 100%. Pan Dudarewicz sprawdza: kości nosowe, przezierność. zastawkę trójdzielną, przepływ żylny, czaszkę, mózg, pępowinę, jamy serca, małżowinę uszną- kształt i wielkość, paliczki w palcach u rąk, profil twarzy i skórę na czole i nosie (i to nie wszystko). Inni zwykli lekarze nawet tego by nie badali bo tu potrzeba ogromnego doświadczenia i wiedzy!
                • ishtar Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 15:54
                  Zarówno USG, jak i amnio robił Roszkowski.
                  • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 16:32
                    ishtar skoro usg idealne to czemu miałaś wskazania na pappa i amniopunkcję? Jaki miałaś wtedy wiek i jaką biochemię? Bo teraz to mnie zszokowałaś. Idealne usg i zrobiłaś amnio. Czyli musiał być jakiś powód. Przykro mi z powodu złego wyniki. sad Ja czekam na wynik i przeczytałam już chyba większość forum...
                    • ishtar Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 18:44
                      Zrobiłam amnio mimo dobrego USG bo chciałam. Z uwagi na wiek - 39 l. W trakcie genetycznego zapytałam Roszkowskiego czy biorąc pod uwagę prawidłowe wyniki USG, mogę być spokojniejsza. Powiedział, że ponad 30% dzieci z tri21 ma dobre parametry USG. Ponieważ i tak byłam od początku ciąży zdecydowana na amnio, tylko mnie to utwierdziło w decyzji.

                      • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 18:46
                        Czyli pappa nie robiłaś? Ok dzięki, że odpisałaś. pozdrawiam
                      • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 21:10
                        Współczuje Ci bardzo , ja też mam 39 lat i test PAPA wyszedł mi zd 1;10 jednak nie zdecydowałam się na amniopukcje. Teraz to mnie załamalaś, myślałam ze jak USG mam dobre robiłam u 3 specjalistów to mogę być spokojna na 90%. Choć z drugiej strony i tak bym dziecka się nie pozbyła. Mam dwójkę zdrowych dzieci Cóż za 5mc się okaże .
                • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 16:17
                  Tak Kasiu , dlatego za czym podjęłam decyzję to właśnie byłam u dr Dudarewicza jest doskonałym genetykiem który widzi więcej niż inni. Myślę że na 90% mogę być spokojna.
                  Co do tego że usg było ok pappa zły i dziecko chore narazię wyczytałam jeden wpis
                  kate.1234 napisał(a):


                  > Powiem tak. Czytałam kilka razy jak pisały dziewczyny,że usg było ok i dziecko
                  > choreo. Tylko że jest mało lekarzy którzy się tak skupiają na wszystkich marker
                  > ach. Napisały że idealne bo: NT w normie i kości nosowe ok. Ale żeby stwierdzić
                  > ,, usg idealnie'' To musi je wykonać specjalista właśnie taki jak dudarewicz c
                  > zy roszkowski. Przynajmniej taki co się bardzo dobrze zna! Zwykły ginekolog nie
                  > może stwierdzić czy z dzieckiem jest ok na 100%. Pan Dudarewicz sprawdza: kośc
                  > i nosowe, przezierność. zastawkę trójdzielną, przepływ żylny, czaszkę, mózg, pę
                  > powinę, jamy serca, małżowinę uszną- kształt i wielkość, paliczki w palcach u r
                  > ąk, profil twarzy i skórę na czole i nosie (i to nie wszystko). Inni zwykli lek
                  > arze nawet tego by nie badali bo tu potrzeba ogromnego doświadczenia i wiedzy!
              • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 16:22
                Jeśli mogę zapytać czy robiłaś test PAPA? jeśli tak to jaki miałaś wynik dla zd bo ja mam 1:10


                ishtar napisała:


                > Ja miałam prawidłowe USG genetyczne i tri 21 stwierdzoną po amnio. Niestety tak
                > też się czasami zdarza.
                • ishtar Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 18:50
                  Nie robiłam Pappa. Uznałam, że w moim wieku (39) to kompletnie bez sensu. Byłam od razu zdecydowana na amnio, chociaż jedynym wskazaniem po usg genetycznym był tak naprawdę wiek. Parametry usg były lepsze niż mojego starszego, absolutnie zdrowego dziecka.
                  • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 18:59
                    Ja jestem sporo młodsza bo mam prawie 21 lat. Ciąża planowana. Obecnie czekam na wyniki amniopunkcji. U mnie było podwyższone NT i potem biochemia nie za bardzosad A kariotyp był męski czy żeński? Ja to się bardzo boję. sad
              • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.12.13, 23:47
                witam, u mnie tez profesor powiedział ze wszystko na usg jest ok, a jednak amnio wyszło kariotyp nieprawidłowy, do końca własciwie nikt by nie zauważył, gdyby nie wynik amnio, i mam juz dwumiesiecznego szkraba z zespołem downa, na szczęście w lekkim stopniu i bez żadnych dodoatkowych wad
                • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 10.12.13, 10:53
                  Marlena czy Ty robiłaś USG u jednego lekarza? Ja nie robiłam amniopunkcji i też może będę miała chore dziecko z zd istnieje taka możliwość. Tytuł prof już się przekonałam że przereklamowane. Miałam USG u wielu specjalistów i trochę mnie śmieszy jeden z nich specjalista od echo serca (ponoć najlepszy) stwierdził niedomykalność zastawki. Po czym dwóch innych odrzuciło taką możliwość . Niestety czasami lekarze nie widzą lub widzą czego nie ma żeby przyjść na ponowne badanie do nich. Więc czekam do porodu, dzidziuś na usg wygląda na zdrowego i tego na razie się trzymam
                  pozdrawiam wszystkie zestresowane przyszłe mamasie
                  • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 11.12.13, 23:33
                    Po 20 tygodniu jak juz wynik wyszedł nieprawidłowy to juz chodziłam do trzech lekarzy, prywatnie, na NFZ no i do prof. z poradni prenatalnej, wszyscy mówili to samo ze dziecko jest "zdrowe" tylko ze amnio wskazywało na zd, mały ma teraz drożny otwór owalny w serduszku ale to ponoć ma wiekszosć noworodków, powinno zasklepic się do pół roku
                    • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.12.13, 09:10
                      eja26 - dziękuję za słowa otuchy i za wsparcie...
                      Wszystkim mamom tym ze zdrowymi dzieciaczkami i tym z chorymi życzę dużo wytrwałości i pozytywnej energii.
                      Mam nadzieję że niedługo będę mogła pochwalić się całemu światu o moich dobrych nowinach ...smile
          • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 13:11
            jeśli jesteś w stanie finansowo pociągnąć ,to zrób test Nifty, ok 3000pln,
            moja siostra jest po nim,miała ryzyko tris18, 1:117 (
            nifty wykluczył trisomie 21,13,18 ) ,
            nie zrobiła amnio,bo bała się ryzyka.
          • agniecha_26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 13:36
            witam, mi w 12tc wyszlo NT 5mm, poza tym z dzieckiem wszystko bylo w porzadku. Drugi lekarz powierdzil ze NT 4,7 i nie widzi kości nosowej, ale ze dziecko rozwija sie dobrze, serce itp. Wyslal mnie na test papa, po ktorym moj swiat sie zawalil, bo wyszlo ryzyko ZD 1:4(moja druga ciaza i lat30). Skierowali mnie na amniopunkcje, ale rozwalismy z mezem za i przeciw i nie poszlam(postanowilismy ze i tak nie zmieni to faktu, ze urodze ), poczekalam do usg polowkowego i okazalo sie ze jest zdrowy chlopczyk, serce w porzadku, narzady tez. Lekarz stwierdzil, ze nie wie dlaczego tak bylo, moze mialam jakas infekcje i te NT bylo podwyzszone, ale na ten czas jest idealne. Czekam do porodu narazie maluch rozwija sie dobrze. Tez na poczatku bralam luteine i moze na ten test krwi mialo to wplyw, nie wiem...ja jestem dobrej mysli...
          • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 14:50
            Cześć,mam 39 lat i również usg wyszło mi ok a PAPA podobnie jak u ciebie ( jeśli chcesz poczytaj sobie moje wpisy) Ja jednak postanowiłam nie robić amniopukcji po mimo że byłam do tego gorliwie namawiana. Poszłam do najlepszego genetyka w Łodzi dr Dudarewicza i powtórnie zrobił mi usg ,jednak wypatrzył więcej inni ,; moje łożysko jest dosc przekrwione i mało wód , poza tym też biorę duhfaston 2x dziennie choć ten lek nie wielki ma wpłym na PAPA Teraz jestem w 16 tyg i 20 listopada znowu idę do niego na usg Nie denerwuje się już i nie płacze, oczywiście pozostaje pewna doza niepewności.... Ja jednak podjęłam taką decyzje
            Pozdrawiam i napisz do mnie proszę co dalej Ty postanowisz
            Monika
            lenk_a37 napisała:

            > potrzebuje porady, wsparcia....szukam w necie wszytskich info i glowa mi peka..
            > ..
            > tydzien temu zrobilam test odwojny usg+pappa, usg idealne, NT 1.5, wszystkie pr
            > zeplywy i narzady prawidlowe (12 tc + 1 dzien) tak bardzo sie cieszylam...poszl
            > am na pobranie krwi a po kilku dniach od badan odebralam wynik...nieprawidlowy






















            > ryzyko obliczone z wieku (37) usg i biochemi trisomia 21 - 1:16....
            > Wolne Bhcg - 2,3 MOM
            > Białko pappa - 0,2 MOM
            > wiem juz ze moje ryzyko znacznie zawyza 1. wiek i 2. wyniki krwi.
            > Oczywiscie lekarz sugerujue amniopunkcje lub biopsje kosmowki...
            > ale ja tak sie zastanawiam, skoro usg jest w idealnym porzadku to czy wyniki z
            > krwi moga byc czym zaburzone? np Duphastonem ktory przyjmuje 2x1 i luteina? 2x2
            > ??
            > Czy mimo dobrego usg upewniec sie na amniopunkcji czy podarowac sobie dodatkowe
            > stresy? i np powtorzyc usg w drugim trymestrze?......
            > wiem ze wybor nalezy do nas ale ja wlasnie nie wiem co zrobic. ....
          • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 15:33
            lenk ja też jestem na tym forum ale wydaje mi się, że na tym co pisałaś wcześniej dowiesz się więcej bo tam prawie każda kobieta podaje wyniki ryzyko i doświadczenia swoje. Ja codziennie od 16 września jestem na tamtym forum i wydaje mi się że jak będzie osoba z podobnymi wynikami to ci na pewno odpiszesmile kate
            • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.11.13, 22:05
              jestem zdruzgotana....wybralam sie dzisiaj do innego lek na usg genetyczne (poprzednie tydz temu wszystkie markery bylu ok tylko biochemia nieprawidlowa) dzisiaj dowiedzialam sie ze 3 z 4 msrkerow sa nieprawidlowe...brak kosci nosowe a tydzvtemu byla!!! zle przeplywy i fala wsteczna w zastawce trojdzielnej tylko nt prawidlowe 1.5 nowe ryzyko 1:4......skad tak rozne wyniki usg w prseciagu kilku dni?jestem w szoku....szukam chociaz jednej osoby ktora mnie pocieszy....jutro mam biopsje kosmowki.....
              • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 07:48
                Witaj Lenka ja myśle że z którymś lekarzem coś nie tak . Nie wiem skąd jesteś? Ale w Łodzi jest naprawdę wybitny genetyk dr Dudarewicz , do którego przyjeżdżają pacjentki z całej Polski . Współczuje Ci bardzo ale nie ma co do końca wierzyć. Trzymaj się i napisz co dalej u Ciebie
              • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 07:51
                lenk_a37 napisała:

                (pop
                > rzednie tydz temu wszystkie markery bylu ok tylko biochemia nieprawidlowa) dzis
                > iaj dowiedzialam sie ze 3 z 4 msrkerow sa nieprawidlowe...brak kosci nosowe a t
                > ydzvtemu byla!!! zle przeplywy i fala wsteczna w zastawce trojdzielnej tylko nt
                > prawidlowe 1.5 nowe ryzyko 1:4......skad tak rozne wyniki usg w prseciagu kilk
                > u dni?



                to chyba niemożliwe aby kość nosowa się rozpłynęła??co innego gdyby tydzień temu jej nie było a teraz się pojawiła,ale w druga stronę?
                tak samo z przepływami i falą.chyba nie mogły być prawidłowe i nagle się odwrócić...
                dobrze,że poszłaś do innego lekarza na usg....
                ja byłam na usg genetycznym 3 x,za każdym razem u innego.Może i wariactwo,ale wolałam mieć pewność,że któryś się nie pomylił.
                Proszę podaj,może nie z nazwiska,miasto i ulicę ,gdzie przyjmuje ten lekarz co nie zobaczył podczas usg takich nieprawidłowości markerów,rozumiem,że człowiek/lekarz/ też może się pomylić podczas badania,ale nie aż w 3 markerach podczas jednego usg....Może ktoś na forum dzięki twojej wypowiedzi,uniknie podobnej sytuacji.
              • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 08:02
                Wszystko zalezy od lekarza i sprzętu jakim dusponuje ;/ Dobrze że wybrałas się do innego żeby sie upewnić, wiem że to straszna wiadomośc bo też przez to przechodziłam, ale z perspektywy czasu ciesze się że wiedziałam co się dzieje z moim dzieckiem. Swoją drogą testy Pappa pokazują tylko trzy trisomie, tak więc dziecko może miec cos innego. Nie wiem jak to jest kiedy wynik jest niski tylko dla jednej z tych trisomii, u mnie wyniki były złe dla wszytskich trzech opcji (1:4, 1:2, i 1:7...) i pomimo że na początku zakładano ZE, ostatecznie okazało się że mała miała ZT a nie ZD,ZE czy ZP.
              • kate.1234 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 08:19
                603 166 978- nr. do doktora Dudarewicza. Możesz zadzwonić i opowiedzieć mu o wynikach i o tym co lekarze mówią. To bardzo dobry specjalista i uprzejmy.
                Tu jest e-mail: lechdudarewicz@wp.pl

                Wyślij mu zdj. jak masz z usg i opisz sytuację. Na pewno odpisze. smile
              • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 08:52
                Jeszcze mi się przypomniało że jak byłam na konsultacji u genetyka to powiedział że tą żyłę gdzie badają "fale wsteczną" w serduszku, po łacinie tą żyłę chyba oznaczali "ductus venosus", cięzko jest zlokalizować i bardzo często nawet w miarę dobrzy lekarze mylą ją z "żyłą wątrobową" . Być może dlatego ten pierwszy u którego byłaś stwierdził że jest ok ;/
                • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 10:57
                  pierwsze usg ktore wyszlo ok wykonałam w szpitalu uniwersyteckim w krakowie (na kopernika) podobno wykonywala je jedna z najlepszych lek gin. przy studentach etc....

                  gdzies jeszcze na dnie serca tli sie u mnie nadzieja ze jednak pomylil sie ten drugi lekarz....
                  Jestem z Krakowa więc łódź póki co odpada, poza tym dzisiaj o 13 biopsja kosmówki i moze za dwa dni wynik...
                  • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 12:19
                    [i]lenk_a37 napisała:

                    > pierwsze usg ktore wyszlo ok wykonałam w szpitalu uniwersyteckim w krakowie (na
                    > kopernika) podobno wykonywala je jedna z najlepszych lek gin. przy studentach

                    to miejmy nadzieję,że pomyłka jednak w ocenie parametrów była przy drugim usg....


                    • madziulaz Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 13:55
                      W Krakowie, najlepsze opinie ma dr Agnieszka Nocuń, jest super, delikatna, taktowna i przede wszystkim super specjalista, również dr Wiecheć .
                      www.dobreusg.pl/node/28
                      Ja w drugiej ciązy, byłam u dr Nocuń, zaufałam jej diagnozie, nie robiłam ani Pappa, ani żadnych innych badań tylko usg
                      Powtórze po innych dziewczynach, jeśli robić usg genetyczne, połówkowe..to TYLKO u lekarzy specjalizujących się w usg płodu.
                      trzymam kciuki za zdrowe dzieci
                      • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 15:18
                        Jestem właśnie po biopsji. Bolało bardzo. ..zabieg wykonali wlasmie dr nocun i wiechec.potwierdzili na swoim usg to moje drugie nieprawidlowe ....ale dali nadzieje ze te wsztstkie markery moga sie jeszcze naprawic...ja nie mam w sobie nsdziei...niedpmykalnosc zastawki jest duża. Nosek za maly...jutro popoludniu wynik fish...to bedzie moja najdluzsza doba w zyciu.czela mnie dlugi samotny dzien oczekiwania na wyrok. ..mam przeczucie ze jest zle a lzy juz nie chca plynac....
                        • minia19765 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 16:24
                          Myślami jestem z Tobą..
                        • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 17:03
                          Wiem co czujesz i jedyne co mogę Ci doradzić to nie dołuj się na zapas, bez różnicy czy twoje maleństwo jest zdrowe czy chore wyczuwa twój nastrój, tak więc uszy do góry dla siebie samej jak i dla niego wink Niedomykalnośc to częsta wada, tak więc nawet jesli jest spora to da się to leczyć. Nie załamuj się na zapas... Dostaniesz wyniki to bedziesz wiedziała na czym stoisz. Osobiście polecam szczerą rozmowę z partnerem/męzem i zastanowienie się jakie jest Wasze stanowisko w każdej opcji...tzn jeżeli dziecko będzie zdrowe/będzie miało ciężką bądź lżejszą wadę genetyczną/ wieksze lub mniejsze wady rozwojowe. My tak zrobilismy zaraz po USG kiedy okazało się że nasze maleńswto jest chore. Czekając na wyniki amniopunkcji zastanawialiśmy się co zrobimy w zalezności od tego w której z tych sytuacji się znajdziemy. Kiedy otrzymalismy wyniki i lekarz z nami rozmawiał wiedzielismy już mniej więcej jakie jest nasze zdanie i o co mamy go pytać.
                        • evdokia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.11.13, 20:18
                          lenk_a37, trzymaj się. Jesteś bardzo dzielna. Będę z Tobą jutro myślami. Miej nadzieję skoro lekarze jeszcze dają szanse.
                        • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.11.13, 00:16
                          Trzymam kciuki, aby jutrzejsza wiadomość była dla Ciebie najszczęśliwsza na świecie!!!
                        • moniquee_1 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.11.13, 00:22
                          Jeśli chodzi o niedomykalność, to ja miałam to samo w ciąży plus nieprawidłowy przepływ żylny plus wiadomo - kiepskie PAPPA i już ryzyko ZD wzrosło do 1:11. Moja mama pocieszyła mnie, że ja też miałam niedomykalność i że z takim serduszkiem się urodziłam, bo zastawka może się nawet domknąć dopiero jak dzidzia będzie już na świecie. Jak się urodziłam, to zastawka była niedomknięta i słychać było szmery, a jak miałam miesiąc to mama poszła do kontroli i serduszko było już w porządku, zastawka się domknęła.
                        • evdokia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.11.13, 10:55
                          lenk_a37, co u Ciebie?
                          • majkaola Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.11.13, 13:43
                            mam wynik NIFTY, wszystko dobrze smile wysoka bhcg nic nie musi znaczyć!!
                            • muniaolszunia37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 15.11.13, 10:34
                              A nie rozważałaś jednak amniopunkcji? Czasem zła biochemia z testu PAPP-A może świadczyć o innych wadach niż trisomie 13, 18, 21.
                              Ja zrobiłam Pappa: ryzyko z wieku 1:165, ryzyko po usg: 1:827, ostateczne przeliczone ryzyko trisomi 21po biochemi 1:67.Hcg mam ok, ale białko pappa obniżone (0,326 MoM).
                              Zrobiłam też NIFTY i czekam na wyniki, ale zapisałam się za 2 tyg na amnio. Boję się, że ta zła biochemia świadczy o jakiejś innej wadzie, której NIFTY nie wykryje.
                              Mam już taki mętlik w głowie....
                              • majkaola Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 22.11.13, 13:48
                                nie, amnio nie rozważalam, nifty wyklucza te trzy zespoły, poza tym dobrze wyszło usg i dzidziuś rozwija się super!
                                dr powiedział, że nifty to przyszłość badań prenatalnych, że nifty + usg to 100% pewności
                          • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.12.13, 11:07
                            evdokia napisał(a):

                            > lenk_a37, co u Ciebie?
                            Witajcie dziewczyny,

                            nie było mnie troszke wiec jak sie zapewne domyslacie wynik był zły.
                            Okazalo sie ze moj dzidzius ma ZD.
                            W moim przypadku wszystko co wskazywalo na te wade potwierdzilo sie i w usg i w tescie Pappa - pappa mialam wrecz ksiazkowe dla wady z ZD.

                            Zdecydowalismy sie z Mezem na terminacje ciązy z wada genetyczna. Oprocz samego ZD dziecko mialo tez powazna wade serca. To byl 14 tc.
                            Dziisaj jestem 3 tyg po zabiegu. Szukam dziewczyn ktore staraja sie badz juz sie postaraly o kolejna ciaze. Zastanawiam sie nad ryzykiem powtorki....W naszym przypadku byla to trisomia prosta czyli najczesciej wystepujaca bedaca wynikiem przypadku lub pecha jak kto woli.....
                            • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.12.13, 13:11
                              Podobno nie ma szans na to zeby drugi raz ZD sie powtorzyl. Takze glowa do gory
                              • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.12.13, 15:05
                                zkat napisała:

                                > Podobno nie ma szans na to zeby drugi raz ZD sie powtorzyl. Takze glowa do gory

                                no wlasnie tego to chyba nikt nie jest pewien...
                                skoro to tzw przypadek to dlaczego nie moglby sie powtorzyc nastepnym razem?....
                                poki co jestem pelna nadzieji i wiary ze sie uda ale czas mi ucieka, mam 37 lat...nie moge czekac.
                                • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.12.13, 11:26
                                  Mi genetyk podczas konsultacji powiedział ze nie spotkał się ani nie słyszał od innych lekarzy po fachu, o takim przypadku zeby komus dwa razy trafiła się ciąża z wadą genetyczną jeżeli nie było wynikiem obciążeń genetycznych ze strony rodziców (czyli nie spotkał się z przypadkiem takiego podwójnego PECHA). Powiedział że tylko raz słyszał, czy miał do czynienia z pacjentką gdzie pierwsza ciąża była z ZD a druga z ZT...ale mówił ze to był jakiś wyjątkowo rzadki przypadek i cos tam było nie tak. Tak więc uszy do góry, zregeneruj się psychicznie i fizycznie i działaj smile
                                • remedios888 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.02.14, 16:14
                                  Musisz być dobrej myśli. Ja straciłam pierwszą ciążę w 14 tyg, córeczka miała zespół Turnera. Bardzo bałam się o kolejną dzidzię, ale też bardzo jej pragnęłam (to pierwsze dziecko). Moja pani genetyk powiedziała że nie słyszała żeby kiedykolwiek ta wada powtórzyła się 2 razy jednej parze. Oczywiście wady genetyczne się różnią między sobą ale bardzo ważne jest mieć dobrego i zaufanego lekarza. 3 miesiące od obumarcia ciąży zaszłam w kolejną, dzięki fachowej wiedzy mojej pani genetyk uniknęłam inwazyjnych badań prenatalnych, robiłam tylko USG oraz PAPPA (który idealny nie był, ale zaufałam wiedzy pani doktor - rozjechane hormony nie muszą o niczym świadczyć jak się okazuje). Dziś jestem mamą zdrowego chłopczyka, urodził się dokładnie rok po poronieniu. Także głowa do góry, warto mieć dobrego lekarza, uzyskać rzetelne informacje na temat ryzyka w kolejnej ciąży i baaardzo mocno wierzyć, że będzie w porządku. Jednym może pomóc modlitwa, innym wsparcie bliskich, na pewno nie można się potem zadręczać negatywnym myśleniem bo to też w ciąży szkodzi dziecku.
                                  • aga.k.81 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.02.14, 17:48
                                    Witajcie. Śledzę to forum (i kilka innych o podobnej tematyce) od około tygodnia i postanowiłam także napisać o moim przypadku. Pierwszą ciążę poroniłam w maju ubiegłego roku będąc w 7 tygodniu. Po zalecanym odczekaniu kilku miesięcy zaczęliśmy się starać ponownie o dziecko. No i się udało. W chwili obecnej jestem w 17 tygodniu. Ale po kolei.. Od samego początku czaił się we mnie lęk - co jeśli nie uda się utrzymać i tej ciąży..? Myśl o stracie w tych pierwszych tygodniach, gdy wszystko może się stać, mnie paraliżowała.. Starałam się być pozytywnie nastawiona, dobrej myśli. Jednak już na pierwszej wizycie u lekarza okazało się, że mam krwiaka - L4 i zalecenie leżenia plus luteina i kwas foliowy. W początku 13 tyg. krwiak nadal się utrzymywał, ale USG wyszło b. dobrze - kość nosowa widoczna, NT 1,4, przepływy idealne. Jednak z uwagi na wcześniejsze poronienie (którego przyczyny nie udało się ustalić) lekarz zaproponował przeprowadzenie testu PAPPa. Oczywiście dla mnie - w moim mniemaniu - była to jedynie formalność, ponieważ nie dopuszczałam do siebie myśli o tym, że coś może pójść nie tak. W ubiegły czwartek odebrałam wyniki testu, mój niepokój wzbudziło ryzyko podwyższone dla badania krwi - 1/226, jednak połączone ryzyko zostało oszacowane jako niskie – 1/422 dla ZD. Okazało się jednak, że dla obliczenia ryzyka połączonego wprowadzono błędną datę mojego urodzenia – zamiast prawidłowego wieku 32 lat, wpisano 26 lat… Szybki telefon do genetyka, który wykonywał obliczenia i w sobotę odebrałam skorygowany prawidłowy wynik – podwyższone ryzyko połączone 1/215, przy czym biochemia wzrosła aż do 1/111. Zdaję sobie sprawę, że są kobiety, którym ryzyko połączone wyszło dużo wyższe (1/4 czy 1/10), jednak sam fakt, że w podawanych „widełkach” mój wynik kwalifikuje się jako podwyższony z zaleceniem amniopunkcji, spowodował, że świat zawalił mi się na głowę.. Mój lekarz oczywiście mówi, że decyzja należy tylko i wyłącznie do nas. A ja nie potrafię jej podjąć, choć wiem, że 17 tydzień to już najwyższy czas, by podjąć jakąś decyzję… Wiem, że ryzyko powikłań po amnio nie jest duże, jednak nie wyobrażam sobie, że mogę stracić w jej wyniku dzieciaczka… Jutro mam konsultację u doświadczonego genetyka – chcę mu pokazać wszystkie wyniki badań; mam też nadzieję, że popodgląda mojego maluszka. Liczę na to, że choć trochę mnie uspokoi ta wizyta, ale doskonale wiem, że decyzję możemy podjąć odpowiedzialnie tylko my, rodzice. I zapewne po jutrzejszej wizycie u lekarza decyzja zapadnie. Bardzo to wszystko ciężkie dla mnie i dodatkowo wiem, że to nie działa dobrze dla samego dziecka. Chciałam się podzielić z Wami wszystkimi naszą historią. Marzę o szczęśliwym zakończeniu. A to forum naprawdę podnosi mnie na duchu. Marzę też o tym, że moja historia będzie kiedyś mogła napawać optymizmem inne Mamusie z podobnymi dylematami, myślami, tak jak Wasze historie teraz dodają mi sił – świadomość, że nie jestem sama, mocno wspiera.. Trzymam kciuki także za Wasze ciężkie decyzje; wierzę, że każda podjęta w zgodzie z własnym sumieniem będzie dobra. Pozdrawiam.
                                    • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.02.14, 19:40
                                      Cześć Dziewczyny
                                      Ja już urodziłam. Było naprawdę gorąco, ledwie uszliśmy z życiem. Jak pisałam dopadło mnie nadciśnienie ciążowe.Trafiłam znowu do szpitala, brałam końskie dawki leków 10 szt dziennie a ciśnienie swoje. W końcu przekroczyło 200/100 i dostałam krwotoku, łożysko zaczęło puchnąć....Dalej jak w filmie .Biegli z moim łóżkiem na sale operacyjną. Jeszcze znieczulenie nie zaczęło dobrze działać już mój brzuch był przecięty, nie wiedziałam co z moim dzieckiem, operacja trwała 2 godz nie można było zatamować krwotoku ,nagle usłyszałam cichutkie me me me z za głowy to był mój synek pomyślałam ŻYJE Urodziłam 5 lutego i nie ma żadnego zespołu dawna gdzie test PAPA wskazywał 1;10 Ważył nie całe Dziś waży 1.200 kg Jest piękny i silny. Cóż po raz kolejny PAPA się pomylił, i ci lekarze którzy nie rozumieli że nie chcę
                                      amiopunkji , pytający - Chce pani urodzić chore dziecko? Ja w głębi duszy wierzyłam że będzie zdrowy. Pozdrawiam i życzę wszystkim przyszłym mamą zdrowych dzieci Pozdrawiam
                                      Monika
                                      • jualice Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.02.14, 21:31
                                        Moniczko! Super wiesci, niech syneczek rosnie zdrowo! Z tego wnioskuje, ze dzieciaczek troche sie pospieszyl... w ktorym tygodniu urodzilas? Jestescie juz w domq? Pozdrawiam cieplutko!
                                        • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.02.14, 10:48
                                          Dziękuje BARDZO. Tak urodziłam w 29 tyg ale mój synuś był mniejszy jeszcze o dwa tyg Nadciśnienie hamowało jego wzrost.
                                          • jualice Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.05.14, 09:07
                                            Hej Nomonia! Co u Was? Jak synek rosnie? Moja coreczka tez jest juz na swiecie, urodzila sie w 35 tc, tez przez cc wazyla 2780 i just najukochanszym malenstwem na swieciewink W sobote skonczy 4 tygodnie, a wczoraj wazyla 3400 smile
                                          • jualice Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 01.05.14, 22:09
                                            Hej Nomonia! Co u Was? Jak synek rosnie? Moja coreczka tez jest juz na swiecie, urodzila sie w 35 tc, tez przez cc wazyla 2780 i just najukochanszym malenstwem na swieciewink W sobote skonczy 4 tygodnie, a wczoraj wazyla 3400 smile
                                            • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 02.05.14, 11:16
                                              jualice napisał(a):

                                              > Hej Nomonia! Co u Was? Jak synek rosnie? Moja coreczka tez jest juz na swiecie,
                                              > urodzila sie w 35 tc, tez przez cc wazyla 2780 i just najukochanszym malenstwe
                                              > m na swieciewink W sobote skonczy 4 tygodnie, a wczoraj wazyla 3400 smile
                                              Witam Julita
                                              Gratuluje Ci bardzo i ciesze się razem z tobą
                                              Mój synek wyszedł ze szpitala 10 kwietnia po ponad dwóch m-c Były ciezkie chwile, ale mam nadzieje ze się nie powtórzą. Marcelek miał poważną bakterię ,on i jego kolega z pokoju alewalczył dzielnie o życie, niestety nie wszystkim się udało. Napatrzyłam się tam ..... W tej chwili waży 3.6 kg przybiera na wadze i prawidłowo się rozwija , jest śliczny i kochany.
                                              Pozdrawiam serdecznie
                                              Monika
                                    • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.04.14, 20:49
                                      Czesc dziewczyny. Piszę, bo we wtorek mam amniopunkcje z powodu złego testu pappa (usg wzorowe, ale ostateczne ryzyko ZD 1:7). Na amniopunkcje czekam juz ponad 3 tygodnie, ale dopiero teraz mam wątpliwości. Naczytalam się na jakims forum, ze dziewczyny stracily zdrowe dziecko po amnio, znalazly sie w tym 1 %. Teraz boję się, ze poronie, popadlam w panike. Amnio ma mi robić dr Łabiak w szpitalu na kopernika, nawet go nie znam i nie wiem czy jest dobrym specjalista. Napiszcie prosze czy to jest mozliwe, zeby tak łatwo poronic po amnio. Mój ginekolog mówi,ze niemozliwe, rzadko moga zdarzyc sie plamienia lub krwawienia. Amnio chce zrobic, bo chce wczesniej przygotowac sie na chore dziecko, po prostu nie wytrzymam takiego stresu do końca ciąży.
                                      • basik32 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 12:13
                                        Witaj, ja miałam podobną sytuację jak twoja. Usg wyszło dobrze, z krwi wynik 1:17(trisomia21), czyli b.wysokie. Też bardzo bałam się powikłań po amnio, lecz wyższe ryzyko miałam po teście pappa. Decyzja należy do ciebie, ja byłam zdecydowana od razu. Amnio miałam miesiąc temu, po 2 tygodniach wynik. Zdrowa dziewczynkasmile Dodam że mam 38l, to moja druga ciąża, pierwszy synek zdrowy ma 6l. Aha, sam zabieg mnie nie bolał, leżałam 2godz po i do domu. Nic się ze mną nie działo, nie bolał mnie brzuch, krwawienia nie było. Bądź dobrej myśli choć wiem że to trudne. Pozdrawiam serdecznie♡♡♡
                                      • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 12:50
                                        Ja leżałam tydzień po amni plackiem, tylko na siusiu wstawałam. Tak na wszelki wypadek. No i brałam nospę
                                        • niutka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 15:40
                                          Ja leżałam 3 dni, też tylko do ubikacji wstawałam (lekarz zalecał leżenie przed dobę). Przez kolejnych kilka dni oszczędzałam się bardziej. No-spę tez zażywałam.
                                      • aga.k.81 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 16:16
                                        Hej.
                                        Opisywałam swoją historię na tym forum 19 lutego br.
                                        Jej ciąg dalszy jest taki, że koniec końców podjęliśmy decyzję właśnie z powodu, o którym piszesz - by nie trwać w nieświadomości i stresie do końca ciąży. Ja co prawda miałam dużo mniejsze ryzyko, jednak z jakichś powodów w tej grupie ryzyka podwyższonego się znalazłam i miałam zalecenie wykonania amniopunkcji. Mnie uspokoił lekarz genetyk, który zbadał położenie łożyska i stwierdził, że ryzyko powikłań jest niewielkie.
                                        Także miałam ogromny dylemat - że stracę dziecko.
                                        Samo badanie trwało może 2 minuty, wszystko pod kontrolą USG. Robiliśmy je w Gdańsku u doświadczonej Pani docent. Oprócz delikatnych skurczy, które miałam w dniu amnio (wzięłam dwie nospy), nic złego się nie działo. Skurcze pojawiają się z powodu ubytku płynu owodniowego, który jest pobierany do badania. Badanie miałam na początku 18 tyg. ciąży (podobno im później, tym mniejsze jest ryzyko straty ciąży) i dosłownie dzień po nim zaczęłam wyraźnie czuć ruchy dziecka, więc bardzo mnnie to uspokajało - miałam potwierdzenie, że wszystko jest ok. A Ty w którym tyg. ciąży teraz jesteś?
                                        Uważam, że jest to bardzo trudna decyzja, ale cieszę się, że ją podjęliśmy - mam teraz pewność, że z moją córeczką jest wszystko ok pod kątem ewentualnych wad genetycznych.
                                        Genetyk, u którego mieliśmy przed badaniem konsultację, powiedział nam, że standardy wykonywania tego badania są w dzisiejszych czasach tak wysokie, że naprawdę rzadko zdarzają się komplikacje.
                                        Myślę, że decyzja, którą podejmiesz, będzie właściwa, ponieważ masz na uwadze tylko i wyłącznie dobro swojego dziecka.. Trzymam kciuki.
                                        • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 18:47
                                          Hej. Gratuluję basik32 zdrowej córeczki. Twoje dobre zakończenie jest dla mnie wielką nadzieją, że ja też moge mieć zdrowe dziecko. Takiej dobrej wiadomosci życzę sobie i wszystkim odpisującym mi dziewczyną. Moje ryzyko ZD to 1:79 ~ ostatnio zglubiłam 9. Teraz kończę 16 tydzień ciąży, we wtorek będę w 17. Mam 31 lat. Ten lekarz, ktory będzie wykonywał amnio też podobno wcześniej niż w 17 tc nie robi amnio ze względu na większe ryzyko. Niestety podczas zapisu na amnio nie miałam okazji wypytać lekarza o cokolwiek, bo zaraz wyszedł, a mnie zostawił z p. mgr. która tylko wszystko spisywała i nie znała odp na moje pytania. Zaś moj powadzący ginekolog twierdzi, że zagrożenia nie ma (przecież jest 1 %). Do genetyka tez trafiłam do starzysty, do czego mi się przyznał. Powiedział tylko, że wg. ginekologów ryzyka nie ma. Więc wszystkie informacje musiałam zdobyć z internetu i wielkie dzięki, że dzielicie sie swoimi doświadczeniami. Mi mąż i koleżanka odradzają amnio, siostra jest zaamnio, ale ona przynajmniej rozumie sytuacje, bo wkrótce po narodzinach syna dowiedziała się o jego chorobie (małogłowie wrodzone, dziecięce porażenie mózgowe w st.głębokim, dziecko nawet samo nie siedzi, a ma 3 lata). Ja zdecydowałam się, że jednak pójdę we wtorek na amnio, ale bardzo boję się ryzyka. Z drugiej strony nie dotrwam bez wyniku do końca ciąży ze względu na stres i ostatnie dramatyczne sytuacje, które ciągną się od ponad 3 lat i które bardzo przeżyłam (dalej lecze wypadające brwi - efekt silnego przeżycia). O usunięciu ciąży nawet nie myślę, jedynie chodzi mi o
                                          przygotowanie się na ew.chore dziecko. Z całego serca jednak wierzę, ze będzie zdrowe i mój pech w końcu się skończy. Boję się tylko sytuacji, że można poronić zdrowe dziecko i jak dalej z tym żyć. Zdecydowałam, ze na amnio pojadę i zobacze jakie będzie nastawienie lekarza i jego podejście (zauważyłam, że straszny gbur z niego, ale mogę się mylić, doświadczenie nie wiem jakie ma, bo jest z 75 roku).


                                          ryzyko
                                          • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 18:55
                                            A robiła któraś z was amnio na Kopernika w krakowie? Nawet nie wiem czy są tam dobrzy specjaliści i czy podczas wykonywania amni mają na uwadze dobro dziecka. Wiem, że amnio nie wolno robić jak dziecko jest bardzo ruchliwe, a czytałam, że nawet nie czekają jak dziecko zaśnie.
                                          • basik32 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 05.04.14, 21:54
                                            Ewelaa, ja przed amnio miałam konsultację w poradni genetycznej u prof.Sąsiadek (b.dobra). Gdy zobaczyła moje wyniki usg, powiedziała krótko, "może być pani spokojna". Dla niej liczył się tylko ten wynik. No ale ja i tak się martwłam. Mi mąż odradzał amno, bał się właśnie poronienia, ale ja musiałam wiedzieć żeby w razie czego psychicznie się przygotować. Po amnio przez tydzień bardzo się oszczędzałam. Decyzja jest trudna, u mnie dobrze się skończyło, czego również tobie życzę. Amnio miałam w 16 tyg. Pozdrawiam i wiem że będzie dobrzesmilesmile
                                            • zg4gusia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.04.14, 19:54
                                              Ewelaa, wiem co przeżywasz,
                                              ja się zdecydowałam na amnio miałam ryzyko 1:49. Czekanie 3tyg było njastraszniejsze w moim zyciu, teraz mam pustke w głowie, byłam w takim amoku.
                                              Wiedziałam że zrobie amnio, bo nie mogłabym wytrwać do końca ciąży,
                                              nawet jeśli wyjdzie wynik zły lekarze będą przygotowani do tego podczas porodu.
                                              u nas wynik był prawidłowy kwriotyp męski, teraz jestem w 22tygodniu.
                                              Myślę, że te ryzyko 1% jest wzięte ze statystyk z ostatnich nawet kilkudziesięciu lat. a amnio kiedyś bylo robione w inny sposób, grubszą igłą, bez usg.
                                              teraz odbywa to się dosyć sprawnie.
                                              nawet jeśli dzidzia się rusza wyszuka lekarz takie miejsce by była bezpieczna.
                                              najwazniejsze jest kilka pierwszych dni po amnio, najlepiej leżeć w spokoju, wstawać tylko na siku i jeść nospę,żeby zapobiec skurczom, wcale nie żałuję że wykonałam to amnio. bo stres by mnie zabił a to przecież szkodzi dla dziecka
                                              • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 06.04.14, 23:02
                                                Zg4gusia, myślę tak samo jak Ty, że nie wytrzymałabym takiego stresu do końca ciąży i tego gadania znajomych " o jesteś w ciąży, super, na kiedy termin", a ja sama nie wiedziałabym czy będzie tak super. Mam nadzieję, ze we wtorek wszystko pójdzie dobrze. Po wszystkim mam też zamiar odpoczywać tak jak radzicie, chociaż lekarz mówił, że jest to zbyteczne. Muszę tylko jakoś zorganizować czas dla mojej 3 letniej córki, która daje nieźle w kość. Jeśli możesz napisz
                                                przez ile dni zażywałaś nospę i ile razy dziennie.
                                                • niutka Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 07.04.14, 09:32
                                                  Ja zażywałam 4-5 dni, 3 x 1 tabletkę. I zalecano też zażycie jednej tabletki przed zabiegiem. Trzymaj się i daj znać po zabiegu.
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 14:21
                                                    Hej. Ja juz jestem po amniopunkcji, stres naprawdę przezylam ogromny, jeszcze okazało się, ze wszystkie byłyśmy zapisane na tę samą godzinę i musiałam czekać w kolejce, akurat byłam ostatnia (5). Sam zabieg jest bezpieczny i jakieś uszkodzenie dziecka jest niemożliwe, bo widać na usg, że dziecko jest daleko od igły. Natomiast co do wykonania zabiegu to było tak: był lekarz, bez tytułów, bo mam na pieczątce, on robił usg i pokazywał starzystce lekarce gdzie ma wbić igłe i jak głęboko, bo robiła to powoli, do tego było 5 studentów przyglądających się (to już była druga grupa na zmianie, bo wcześniej była już jedna) i jeszcze dwie babki, które wypełniały dokumeny, między czasie wchodziły i wychodziły jakieś dodatkowe osoby. Co do studentów to pacjentki były troche oburzone, ale co mo
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 14:27
                                                    Hej. Ja juz jestem po amniopunkcji, stres naprawdę przezylam ogromny, jeszcze okazało się, ze wszystkie byłyśmy zapisane na tę samą godzinę i musiałam czekać w kolejce, akurat byłam ostatnia (5). Sam zabieg jest bezpieczny i jakieś uszkodzenie dziecka jest niemożliwe, bo widać na usg, że dziecko jest daleko od igły. Natomiast co do wykonania zabiegu to było tak: był lekarz, bez tytułów, bo mam na pieczątce, on robił usg i pokazywał starzystce lekarce gdzie ma wbić igłe i jak głęboko, bo robiła to powoli, do tego było 5 studentów przyglądających się (to już była druga grupa na zmianie, bo wcześniej była już jedna) i jeszcze dwie babki, które wypełniały dokumeny, między czasie wchodziły i wychodziły jakieś dodatkowe osoby. Co do studentów to pacjentki były troche oburzone, ale można było się tego spodziewać, bo to szpital uniwersytecki. Sam zabieg był
                                                    krótki i od razu wszwszystkie z nas wysłano do domu (wcześniej mówili, że 2 godz trzeba leżeć na oddziale). Teraz odpoczywam i czekam na wynik, ale jestem szczęśliwa, że już jestem po.
                                                  • 77nina-37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 17:00
                                                    Cześć ewelaa24,
                                                    dziękuje,że napisałaś jak wyglądał ten zabieg, ja mam termin na 29 kwietnia, wcześniej musze odbyć wizyte w Prokocimiu u lekarza genetyka. Mam pytanie, czy pamiętasz nazwisko lekarza, który wykonywał u ciebie aminopunkcję? słyszałam że tam najlepszy jest dr Wiecheć, ale na niego trafić to pewnie czysta ruletka. Czy powiedzieli Ci kiedy bedziesz mieć wyniki? zdecydowałaś się na test Fischera? podobno wyniki po tym teście są do 24H.
                                                    Ja po długim wahaniu zdecydowałam się najpierw zrobić Testy Nifty, wyniki mają być po świętach, przed terminem mojej aminopunkcji. Nie obiecuje sobie wiele po tych testach, bo w moim przypadku wyliczone ryzyko jest największe z możliwych, ale przynajmniej mam świadomość że zrobiłam wszystko co mogłam...
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 18:24
                                                    Hej. Mi właśnie amnio robił dr Marcin wiecheć, tzn.robił usg i nadzorował tę starzystke, ktora wykonywała wkucie. Myślę, że na pewno do niego trafisz, bo na Kopernika amnio robią tylko we wtorki, a robią w gabinecie nr 7, tam zaś on przyjmuje (to jego gabinet). Chyba wiesz, że po amnio wyniki musisz odwieź z osobą towarzyszącą do prokocimia, mąż był je zanieść i mu powiedzieli, że wyniki będą po świętach, najwcześniej za 2,5 tyg. Najbardziej mnie wkurza, że tyle czekania i tam też nie powiedzą ci wyników przez tel, trzeba umówić sie znowu na wizyte do genetyka (jakby nie rozumieli jaki to stres czekać na wynik). Jesli teraz do prokocimia zapisana jesteś na czwartek to pewnie trafisz do dr Dobosza, bardzo fajny, ale nic nowego ci nie powie, bo mi się przyznał, że od niedawna dopiero pracuje. Ja robiłam tylko usg genet.i testy pappa, hcg. Z tego pappa bardzo źle mi wyszedł, a usg wzorowe, ale stres straszny, bo dziewczyny miały usg wzorowe, a dziecko miało ZD co wyszło w amnio. Pamiętaj, żeby na amnio przyjechać jak najwcześniej i zająć sobie kolejkę. Ja przez te korki byłam przed 8 i tak już byłam ostatnia, tylko drugie tyle najadłam się nerwów. Pytałam lekarza o możliwość uszkodzenia dziecka, ale to wykluczył. Straszne to jest co nas spotyka, ale trzymaj się jakoś.
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 18:27
                                                    A moge zapytać jakie masz ryzyko i z czego wyliczone?
                                                  • 77nina-37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 18:51
                                                    Hej, dzięki za odpowiedź, u mnie ryzyko po testach PAPPA wyszło 1:2, a wiec najwyższe z mozliwych. Z usg poza podwyższonym Nt 2,8 pozostałe wszystkie parametry są w normie. Natomiast mam tragiczne wyniki z tego testu, i to bardzo podwyższyło ryzyko. Poza tym mój wiek- 37 lat też miał duży wpływ.
                                                    Mówią, że nadzieja umiera ostatnia, ale trudno mieć nadzieję, przy takich wynikach sad
                                                    Trzymaj się i daj znać, jak bedziesz miała wyniki, życze Ci by wszystko dobrze się skończyło, najgorsze teraz to czekanie i stres jaki się z tym wiąże. Ja z tego stresu schudłam już 3 kilo, a i na tym chyba się nie skończysad
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 20:47
                                                    Czytalam na tym forum, że dziewczyny miały tragiczne usg i urodziły zdrowe dzieci, a testy pappa nie są też miarodajne w każdym przypadku. Ostatnio dziewczyna pisała, że miała ryzyko 1:5 i urodziła zdrowe dziecko, więc u ciebie nic nie jest przesądzone. Niekiedy przy mniejszym ryzyku dziewczyny rodzą chore dzieci,a przy większym zdrowe. Ja mam nadzieje, tobie zaś życzę z całego serca, żeby wszystko dobrze się skończyło. Ty też się odezwij jak będziesz mieć jakieś wyniki.
                                                  • zg4gusia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 21:29
                                                    Ewela dopiero zobaczyłam że jesteś już po.
                                                    trzymam kciuki,
                                                    dziewczyny napiszcie po wynikach, podniosą na duchu nie jedną czytającą...
                                                  • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.04.14, 08:46
                                                    Dziwi mnie kolejność twoich badań. Lekarze, z którymi ja miałam do czynienia kazali najpierw zrobić amnio, a dopiero później umówić sie do genetyka. Bo tak naprawdę co on Ci może powiedzieć bez wyników? Ja siedziałam u niego prawie 3 godziny, z czego przez ponad pół robił dokładne usg małej żeby być pewnym swojej oceny jej stanu. Bez wyników amnio nie powiedziałby mi nawet połowy tego co usłyszałam bo skąd by miał wiedzieć jaka dokładnie była wada? To że usg wygląda tak czy inaczej to nawet nie połowa diagnozy bo nie zawsze pokazuje ono to co wychodzi ostatecznie z amnio. U mnie tak było. Moja córka miała sporo nietypowych wad rozwojowych jak na wadę genetyczną, która miała. Bez amnio owszem genetyk był w stanie powiedzieć że nie jest dobrze i nic z tego nie będzie ale nie powiedział by co jej dokładnie było i jakie było ryzyko powtórki w przyszłości.
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 14.04.14, 11:47
                                                    Na kopernika, zeby wykonac amnio trzeba mieć za sobą wizytę w poradni genetycznej w prokocimiu. Ja na takiej wizycie byłam 2 razy i nikt mi nie robił usg, genetyk zebrał tylko obszerny wywiad, wszystko zapisał (co trwało 2.5 godz.). Potem miałam odebrać opinię z sekretariatu, ale mnie wezwał tel też na wizytę, zeby tę opinię tylko wręczyć, co uważam za stratę czasu. Bez tej opinii od genetyka amnio u nas nie wykonają, więc nie ma możliwości iść do genetyka po amnio. Po amnio do genetyka też się idzie, ale tylko, zeby ci wręczył wyniki. To, że genetyk zrobił ci usg to duży plus, bo przynajmniej ktoś jeszcze raz sprawdził co z dzieckiem i czy pierwsze usg wykonano poprawnie. Ja za usg w 12 tyg musiałam normalnie płacić, a żeby sprawdzić u innego lekarza czy wszystko się zgadza z tym co powiedział lekarz na pierwszym usg gen też trzeba bulić niezłą kasę. Widocznie u nas genetyk spełnia inną funkcję. Żeby się czegokolwiek dowiedzieć i tak muszę iść prywatnie do swojego ginekologa.
                                                  • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.04.14, 10:20
                                                    Faktycznie strata czasu. Mnie lekarze w Łodzi kierowali tak, że jak masz wskazania do amnio to je robisz a potem z wynikami idziesz do poradni genetycznej ICZMP i już. Zresztą z amnio też mogłam wybrać czy chciałam je robić w tej właśnie poradni genetycznej czy u lekarza,który robił mi drugie usg i test pappa bo miał uprawnienia do przeprowadzania amnio u siebie. Nie wiem czy USG na wizycie u genetyka jest standardem bo nikt z moim znajomych ani rodziny na szczęście nie musiał przez to przechodzić, ale ja miałam i to bardzo dokładne smile Co do płacenia za USG w 13tc to też zapłaciłam, ale tylko raz. Następne po 2 dniach dla upewnienia się miałam już na nfz, tak samo jak test pappa (który swoją drogą uważam za zbyteczny,skoro już z usg było widać ze coś jest nie tak, ale to już inna sprawa). W związku z tym wszystkim jeśli w następnej ciąży będę chciała to przysługuje mi amnio na nfz.... i jeśli do tego czasu przepisy sie nie zmienia to na 100% skorzystam z tej możliwości, nawet jak USG będzie idealne.
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 24.04.14, 23:50
                                                    Cześć dziewczyny. Mam już wyniki amniopunkcji. Kariotyp wyszedł prawidłowy żeński, a więc zdrowa dziewczynka. Wszystkim wam życzę tak dobrej wiadomości. Dzięki temu forum zrobiłam amnio, bo byłam już bliska rezygnacji. Pozdrawiam i piszcie co u was.
                                                  • aga.k.81 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.04.14, 20:19
                                                    Hej.
                                                    To wspaniała wiadomość, gratuluję!
                                                    Po raz kolejny potwierdza się, że coś jest w tym, że właśnie przy dziewczynkach dosyć kiepsko wychodzi badanie z krwi, któe z kolei rzutuje na ogólny zły wynik testu PAPPA. Naczytałam się o tej "zależności" jak wertowałam fora internetowe, gdy sama stałam przed podjęciem decyzji o zrobieniu amniopunkcji.
                                                    A jak się czułaś po samym badaniu, wszystko ok?
                                                    Trzymaj się, gratuluję raz jeszczesmile
                                                  • ewelaa24 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 25.04.14, 22:31
                                                    Hej. My obawialismy się zaś, że jak będzie chlopiec to może być chory, bo w rodzinie bliższej i dalszej jest ich właśnie paru chorych (i to sami chłopcy). Genetyk mi też mówił, że testy mogły źle wyjść z zaburzeń hormonalnych, a ja od kilku lat mam z tym problem. Po amnio odpoczywalam przez 3 dni, praktycznie leżałam i brała tylko 2 razy dziennie magnez, bo nospe lekarz wykluczył. Przez 2 dni trochę czułam się słabo, a po tygodniu czułam kłucie w brzuchu przez jeden dzień, poza tym uważam na siebie i jest dobrze. Nie miałam żadnych skurczy, byłam też na wizycie u swojego ginek.i wszystko jest ok.
                                                • zg4gusia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 08.04.14, 21:26
                                                  nospę z rana i wieczorem.
                                                  Jeśli masz zwykłą nospę to przed amnio weź dwie tabletki, jeśli amnio jest rano, to tego samego dnia weź wieczorem jeszcze dwie,
                                                  później przez 3 dni po jednej rano i z wieczora,
                                                  a później to w razie potrzeby,
                                                  nie przeraź się przez pierwsze dwa dni brzuch może być twardy,ale to macica się broni, wszystko będzie ok!
                                      • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 13.04.14, 08:35
                                        Nie wiem dlaczego tak straszą tą amnio. Ja wiedziałam, że mam chore dziecko, bo już usg było nieciekawe, o Pappa nie wspomnę. Amnio miałam robione w 15tc, nakłuwano się 2 razy bo za pierwszym podeszły taśmy płodowe czy jak one się nazywają. Po zabiegu leżałam około godziny, a potem bez żadnego przesadzania, z resztą lekarz sam powiedział, ze nie ma co robić z siebie chorej. Tak więc pomimo że moja córka była bardzo chora a łożysko do kitu, amnio jakoś nie zagroziło ciąży. Przy następnej napewno też ją zrobię, nawet jeśli usg będzie idealne. Testów Pappa nie zrobię bo to jak wróżenia z fusów i naciąganie na niepotrzebne koszty i stresy.
                            • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.12.13, 00:21
                              Obrzydliwe.
                              3 tygodnie po terminacji pytasz o coś takiego?
                              To nie zepsuta zabawka, że wywaliłaś i można kupić sobie drugą.
                              Dziecko nic nie zrobiło, jego choroba nie była jego winą, a Ty je zabiłaś, miałaś do tego prawo, ale miałabyś też na tyle przyzwoitości, by nie pisać tego na forum o następnym jak o rzeczy.
                              Widziałam kobiety po terminacji, ale nie z takim nastawianiem.
                              Jak drugie okaże się chore albo nie takie jak trzeba też wyrzucisz i będziesz zaraz pisac o nowym?
                              To nie rzecz, to człowiek był. Żadnej refleksji nie masz na ten temat?
                              Myślisz, że ludzie tutaj nie mają przyzwoitości i zasad, że możesz ich o to pytać w ten sposób?
                              Przykre.

                              • kasiamalpa Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.12.13, 08:12
                                liptonka7 napisała:
                                Obrzydliwe.
                                Dziecko nic nie zrobiło, jego choroba nie była jego winą, a Ty je zabiłaś, miał
                                aś do tego prawo, ale miałabyś też na tyle przyzwoitości, by nie pisać tego na
                                forum o następnym jak o rzeczy.
                                Widziałam kobiety po terminacji, ale nie z takim nastawianiem.
                                Myślisz, że ludzie tutaj nie mają przyzwoitości i zasad, że możesz ich o to pyt
                                ać w ten sposób?



                                a co ma kobieta rozdrapywać bolesne wspomnienie?
                                i jeszcze być w żałobie przez kolejnych 10lat?bardzo bobrze,że mysli o kolejnym dziecku ...
                                trzymam kciuki,żeby jej się udało!



                              • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.12.13, 10:15
                                liptonka37, to przez takie jak ty ten kraj wygląda tak jak wyglada: katoland, gdzie kobiety traktuje się jak przedmioty nie mają prawa decydować ani o sobie i ani o swoim ciele, byś się wstydziła
                              • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.12.13, 11:52
                                Czytam to co napisałaś i własnym oczom nie wierze... zastanawia mnie na jakiej podstawie uważasz że masz prawo oceniać czy wręcz obrażać lenkę37 ?! W prawdzie każdy ma prawo do własnego zdania ale żeby wypowiadać się na pewne tematy to najpierw trzeba miec pojęcie o czym się pisze czy mówi. Po twojej wypowiedzi przypuszczam że nigdy nie byłas w takiej sytuacji jak lenka 37, ja, czy mnóstwo innych kobiet które musiały zmierzyć się z takim losem. Decyzja lenki 37 nie musi zgadzać sie z twoimi poglądami, to jest jej życie i jej decyzje i nie życzę Ci żebys kiedykolwiek musiała przekonywać się na własnej skórze jak się czuje kobieta w takiej sytuacji i przez co przechodzi podejmując jakąkolwiek decyzje dotyczącą dalszych losów swojego chorego dziecka!
                              • rkkrakow Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.01.15, 23:28
                                obrzydliwy to jest twoj wpis
                            • evdokia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.12.13, 13:43
                              lenk_a37, ściskam Cię mocno. Nie wyobrażam sobie nawet co przechodziliście, to musiało być dla Was niesamowicie trudne. Dobrze, że napisałaś jak się u Ciebie wszystko skończyło. Mało kto ma tyle odwagi, żeby przyznać, że podjął decyzję o przerwaniu ciąży. W internecie można znaleźć głównie historie z happy endem. A przecież mnóstwo ludzi musi się zmierzyć z taką sytuacją jak Wy.

                              Co do ryzyka powtórki chyba najlepiej zrobisz, jeśli umówisz się na konsultacje z genetykiem. On Ci najlepiej wyjaśni wszystko. Nie ma co samemu wysuwać wniosków na podstawie pojedynczych przypadków. Życzę Ci szczęścia przy kolejnych staraniach.
                            • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 09.12.13, 11:19
                              Współczuje i doskonale wiem co czujesz,bo też mieliśmy "pecha" ,nasz córcia miała ZT i do tego cięzkie wady rozwojowe. Pojęliśmy taką samą decyzję i od połowy września nie jestem już w ciązy (19tc). Starania o druga ciąże mieliśmy rozpocząć po nowym roku, ale ostatnio stwierdzilismy że chyba jednak odłożymy to na jeszcze klika miesięcy. Zawsze trzeba być dobrej myśli, najwyraźniej tak miało być i trzeba wierzyć że następna ciąża będzie przebiegać prawidłowo a dzidzia będzie zdrowa smile Ostatnio ktoś powiedział mi o czymś takim jak "samospełniające się życzenia"... tzn trzeba myśleć pozytywnie żeby tylko te pozytywne mysli się spełniaływink Trzymam kciuki za Ciebie smile
                            • micha11 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.12.13, 16:46
                              Lenk_a przykro mi bardzo. Życzę jak najszybciej kolejnej zdrowej ciąży. Powtórka jest praktycznie nierealna, więc głowa do góry. Nie chcę by zabrzmiało to niegrzecznie, jeśli nie chcesz nie odpowiadaj, ale czy były jakieś problemy z terminacją ? Bo wiadomo prawo prawem , ale podobno robią problemy, słyszałam że w Krakowie nikt nie chce wykonać , zostaje Warszawa?
                              • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.12.13, 18:44
                                Wiem że nie do mnie było pytanie, ale może komuś ta informacja sie kiedyś przyda. Miałam terminację w ICZMP w Łodzi, jednak do ostatniej chwili nie wiedziałam czy uda mi się przeprowadzić tam zabieg czy będe musiała szukać pomocy gdzie indziej. Podobno szef oddziału ma swoje wizje w tym temacie i tylko w ostateczności zgadza się na terminację. Moja córka miała ZT, którego terminacji przeważnie się odmawia. Dopiero kiedy przedstawiłam mu stertę badań typu testy PAPPA, USGx2 z 13tc i z 19tc, WYNIKI AMNIO, OPINIE GENETYKA itp...( wszystkie wykonywane przez lekarzy pracujących w ICZMP), z których jednoznacznie wynikało że mała nie ma szans na dożycie nawet do porodu a co dopiero poza moim organizmem, zgodził się na zabieg. Tak więc trzeba być cierpliwym i wytrwałym bo zbieranie tych badań trwało 6 TYGODNI i kosztowało mnie mnóstwo nerw i łez ;/
                                • micha11 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 16.12.13, 22:23
                                  Dziękuję za odpowiedź. To przykre ,że w tak ciężkiej chwili rzucają jeszcze kobiecie kłody pod nogi. Powodzenia. Trzymaj się .
                                • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 00:40
                                  Jeśli nie miała szans to dlaczego nie pozwoliłaś jej naturalnie odejść?
                                  Przecież to Twoja córeczka, nie jakaś rzecz.
                                  Z jakiego powodu, sama z własnej woli, zabiłaś ją zanim ona sama odeszła?
                                  Nie widzę tutaj żadnego sensu.
                                  Co do tego doktora to dobrze, że ceni życie ludzkie.
                                  Przykre tylko, że matka musi przekonywać lekarza, żeby jej dziecko zabiłsad(

                                  Jak czytam niektóre posty to jakbym żyła za czasów Hitlera podczas nazistowskiej selekcji.....niepełnosprawni, chorzy i kaleki trzeba zabić, zostawić tylko idealne społeczeństwo.
                                  Smutne to czytać, tym bardziej, że sama stanęłam przed takim dylematem w swoim życiu i wiem, że matka kochając swoje dziecko nigdy go nie pozbawi życia i nie wyrzuci na śmietnik jak popsutą zabawkę, tylko dlatego, że nie jest doskonałe.


                                  • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 08:21
                                    liptonka7 - mam pytanie:
                                    cvo robisz na tym watku?
                                    czy masz dzieci?, jestes lub byłaś w ciązy? miałaś problemy z ciążą?
                                    wiesz w ogóle co to znaczy mieć chore dziecko?
                                    jakim prawem porównujesz najtrudniejsze wybory kobiet jakich musza dokonywac do Hitlera?
                                    Proponuje zając sie wlasnym zyciem, moze wtedy będziesz miała realne spojrzenie na niektóre najwazniejsze w zyciu sprawy.

                                    Do wszystkich dziewczyn ktore musiamy i beda musialy podjac te okrutne decyzje - to sa tylko nasze decyzje! To jest nasze zycie i nikt nie ma prawa w nie ingerować ! To my podejmujemy te decyzje i my za nie odpowiadamy!
                                    Podjęłam decyzje o terminacji ciąży z bardzo chorym genetycznie dzieckiem bo uważam się za osobę ODPOWIEDZIALNĄ!
                                    a Rady typu: mogłas urodzic i oddac do okna zycia sa nie do przyjecia! Liptonka7 - jezeli jestes taka obronczynia zycia dziecka skazanego na cierpienia i smierc to moze zaadoptujesz takie dzicko z domu dziecka??? Skoro uwazasz ze lepiej jest je oddac do zakladu opieki to idz tam i poudzielaj sie!
                                  • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 09:55
                                    liptonka7- Nie widzisz sensu i nie zobaczysz bo masz klapki na oczach. Ty nawet dzieci z zespołem edwardsa lub patau proponowałabyś oddać do adopcji. Nie będę tłumaczyła swoich decyzji ignorantce, która nie ma pojęcia o tym co sie przeżywa w takich chwilach a i tak krytykuje i oczernia. Większość kobiet które był w takiej sytuacji, które widziały pogarszające sie wyniki badań lub na USG jak ich dzieci się męczą, rozumie dlaczego NIE czekałam aż "sama odeszła". Podobnie jak lenk_a37, uważam że jeżeli masz tak wielką potrzebę zabierania głosu w tak ciężkich tematach i domagasz się wyjaśnień, po prostu zgłoś się na wolontariuszkę do hospicjum,tam (BYĆ MOŻE) zrozumiesz pewne kwestie. Tam zawsze brakuje rąk do pomocy.
                                    • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 10:18
                                      liptonka, takiej ciazy nie ma sensu kontynuowac, gdyz kazda ciaza jest to duzym obciazeniem dla organizmu kobiety. Ja nie rozumiem kobiet ktore swiadomie powoluja do zycia chore dzieci, to jest jakis chory masochizm. Natomiast uwazam, ze naganna jest postawa lekarza, ktory odmawia terminacji, taki sobie wybral zawod, i naprawde mam gdzies jego osobiste poglady na ten temat.
                                      • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 10:30
                                        zkat -dokładnie TAK!
                                        lekarz nie moze sie zasłaniac swoim sumienien! a jezeli ma taka potrzebe to nie zmieni zawod. Mamy ustawę, do której powinni sie stosować.
                                        Sumienie muszą sobie schować do kieszeni. - taki zawod jak sama zauwazylas...
                                        • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 10:31
                                          a poza tym uważam, że zadna z nas nie powinna sie tłumaczyc komus takiemu jak liptonka7 - komus kto jest odwazny tylko pod anonimowym nickiem.
                                        • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 12:55
                                          lenk_a37 napisała:

                                          > zkat -dokładnie TAK!
                                          > lekarz nie moze sie zasłaniac swoim sumienien! a jezeli ma taka potrzebe to nie
                                          > zmieni zawod. Mamy ustawę, do której powinni sie stosować.
                                          > Sumienie muszą sobie schować do kieszeni. - taki zawod jak sama zauwazylas...

                                          Niestety ale genetyk z którym rozmawiałam uświadomił mi że ta ustawa to bubel, próba znalezienia "złotego środka" miedzy legalizacją aborcji a całkowitym jej zakazem.Nie jest doprecyzowana i jednoznaczna, dlatego dochodzi do takich sytuacji. Każdy ma sumienie i lekarze i my-pacjentki i to jest ok, problem natomiast jest w tym że ustawa dopuszcza zajścia kiedy prywatne POGLĄDY lekarzy maskowane są pod nazwą SUMIENIE i dochodzi do sytuacji kiedy nawet w przypadkach kiedy prawdziwe SUMIENIE nie ma nic do rzeczy bo stan dziecka jednoznacznie wskazuje na to że nie będzie ono ani samodzielne ani nie będzie mogło samemu zapewnić sobie godnego życia albo po prostu kwestią czasu jest kiedy ciąża obumrze... w takiej sytuacji SUMIENIE powinno podpowiadać że zarówno matce jak i dziecku należy się skrócenie cierpienia. A niestety bardzo często jest inaczej.
                                      • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 11:10
                                        zkat napisała: '

                                        > liptonka, takiej ciazy nie ma sensu kontynuowac, gdyz kazda ciaza jest to duzym
                                        > obciazeniem dla organizmu kobiety. Ja nie rozumiem kobiet ktore swiadomie powo
                                        > luja do zycia chore dzieci, to jest jakis chory masochizm. Natomiast uwazam, ze
                                        > naganna jest postawa lekarza, ktory odmawia terminacji, taki sobie wybral zawo
                                        > d, i naprawde mam gdzies jego osobiste poglady na ten temat.

                                        Dziewczyno co Ty piszesz ? chore dziecko to masochizm? Nie odzywałam się na temat terminacji bo uważam że to indywidualna sprawa kobiety. Ale nie obrażaj kobiet które zdecydowały się na urodzenie chorego dziecka, może ja też na takie oczekuje i nawet nie wiesz jaka to ciężka decyzja, ale to moja decyzja Co do lekarzy to zadaniem lekarza jest ratowanie ludzkiego życia a nie przerywania. On też ma prawo wyboru. Nie ubliżam żadnej dziewczynie która poddała się terminacji , wyobrażam sobie co przeżywały.... jaka to ciężka decyzja. Ale nie atakujcie w drugą stronę. Myślałam że na tym forum mamy się wspierać a nie skakać sobie do gardeł
                                        • ejo26 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 12:36
                                          nomonia- spokojnie, zgadzam się z tym co napisałaś, każdy ma prawo wyboru i każdy musi się liczyć z konsekwencjami podjętych decyzji, czy to wychowaniem chorego dziecka czy to z bólem po jego stracie. I osobiście podziwiam kobiety które maja w sobie tą siłe i odwagę by zdecydować się na wychowanie chorego dziecka jeżeli mają taką możliwość. Ja nie wiem jaką podjęłabym decyzję gdyby stan mojego dziecka był inny.
                                          Co do lekarzy to nie do końca się z Tobą zgodzę, gdyż owszem, przysięga którą składają mówi "po pierwsze nie szkodzić..."... ale tutaj zaczyna się konflikt... bo co to znaczy NIE SZKODZIĆ? Nie pisze tu o przypadkach kiedy ktoś stwierdza "eeee tam , takie dziecko mi się nie podoba, nie chce go...", pisze o sytuacjach kiedy kobieta wie że jej dziecko albo nie przeżyje porodu, albo przeżyje go ale zawsze będzie zdane na łaskę osób trzecich, uzależnione od dobrej woli osób postronnych. Nie każda kobieta znajduje w sobie siłę by podjąć to wyzwanie i trzeba uszanować obie strony. Tak więc jeżeli lekarz zasłania się klauzulą sumienia i odmawia przerwania takich ciąż to czy nie SZKODZI... kobiecie, jej partnerowi i ich najbliższym, którzy cierpią zarówno psychicznie ale i fizycznie? Owszem, prawdopodobnie chce RATOWAĆ dziecko, ale jak można "uratować" dziecko, które umrze w łonie matki dzień, tydzień, może miesiąc później?? Dlaczego nie widzi się wtedy że takie zwlekanie ewidentnie pogarszają stan kobiet i ich partnerów, którzy nie chcą dalej patrzeć na męczarnie swoich nienarodzonych dzieci, tak jak i swoich bliskich bo przecież oni też się martwią i przezywają to razem z rodzicami takiego maluszka? Nie zapominając o najważniejszej osobę w tej sytuacji czyli naszej nienarodzonej córce, pamiętam również w jakim stanie był mój narzeczony i nasi rodzice... Klauzula sumienia jest potrzebna, ale w przypadkach kiedy samodzielność i przygotowanie do życia takiego dziecka jest dyskusyjne, a nie jednoznaczne. Niestety nasz wspaniały ustawodawca dał nam bubel a nie porządną ustawę i dlatego dochodzi do takich sytuacji.
                                          Tak więc masz rację że to forum jest po to by się wspierać bo każdy kto przeszedł przez to wszystko, potrzebuje wsparcia i zrozumienia, a Ci którzy nadal przez to przechodzą gdyż zdecydowali sie na wychowanie chorego maluszka będą potrzebowali całego moża wsparcia , zrozumienia i pozytywnej energii bo podjęli się bardzo trudnego zadania, z którym nie powinni zostać sami.
                                          • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 12:52
                                            ejo26 w 100% sie zgadzam w kwestii lekarzy!

                                            dziewczyny, myslę, że nikt (oprócz liptonki7) nie chce nikogo w tym miejscu obrażać, wszystkie tutaj zarówne te ze zdrowymi maluszkami jak i chorymi jestesmy z jakiegos powodu - szukamy wsparcia, informacji. Czasem wpisy pod wpływem emocji mają nieco inne wybrzmienie niż w zamyśle autorki.
                                            Prawda jest taka, że obie decyzje wymagają wielkiej odwagi - ja do dzisiaj nie wiem ktora , większej...
                                        • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 13:44
                                          nomonia bardzo mi przykro, ale forum sluzy tez do wyrazania swoich pogladow. I ja niestety jestem przeciwna swiadomemu powolowaniu do zycia chorych dzieci. Dla mnie to jest cos niewytlumaczalnego, ze matka moze potem cale zycie patrzec na to jak jej dziecko cierpi. To ma byc milosc? Uspokojenie swoich wyrzutow sumienia, ze dziecko sie meczy ale ja "nie zabilam" taka jestem dobra.
                                          • nomonia Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 14:37
                                            zkat napisała:

                                            > nomonia bardzo mi przykro, ale forum sluzy tez do wyrazania swoich pogladow. I
                                            > ja niestety jestem przeciwna swiadomemu powolowaniu do zycia chorych dzieci. Dl
                                            > a mnie to jest cos niewytlumaczalnego, ze matka moze potem cale zycie patrzec n
                                            > a to jak jej dziecko cierpi. To ma byc milosc? Uspokojenie swoich wyrzutow sumi
                                            > enia, ze dziecko sie meczy ale ja "nie zabilam" taka jestem dobra.
                                            Ty chyba nie do końca rozumiesz, nie przyszło Ci do głowy że upośledzenie może być lekkiego stopnia i dziecko może całkiem nie że radzić w życiu, nie kiedy dzieciz zd piszą doktoraty. Takie dzieci nie mają prawa do życia, bo co to drugi gatunek? Matki nie po to rodzą chore dzieci by poczuć się lepiej, bo jak w takiej sytuacji można czuć się lepiej. Ty porostu powinnaś swoje osądy zachować dla siebie , każdy ma prawo do swojego zdania. Ja nie przerwałabym ciąży ale nie potępiam nikogo kto to zrobił. Jak napisała chyba Lenka nie wiadomo która decyzja trudniejsza. A tak nawiasem jakby u twojego dziecka po paru latach stwierdzono ciężką
                                            chorobę to poddałabyś je eutanazji czy byś się ''męczyła''
                                            • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 15:15
                                              dziewczyny myslę, że gdyby każda z mam które musiały podjąć taka decyzję mogła na 100% wcześniej wiedziec w jakim stopniu jej dziecko będzie uposledzone/chore to nie byłoby dzisiaj takiej dyskusji...
                                              NIestety zadna z nas tego nie wie (mam na mysli ZD)
                                              Oczywiscie ze dzieci z ZD potrafią byc zaradne zyciowo ale potrafia tez byc kompletnie uzaleznione od mati/rodziny i co wtedy? Oddac je do zakładu jezeli matka i rodzina nie sa w stanie mu pomóc?
                                              To okrutne wybory ktore niestety czasem musimy podejmowac. Zycie.
                                              Nie oceniajmy nikogo bo same mozemy se znalesc w takiej sytuacji.
                                              Myślę, że te tematy sa do postawienia w sferze naszych sumien bo to MY mamy później z tym życ...
                                            • zkat Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 22:09
                                              nomonia, ja tylko wyrazam swoje zdanie na ten temat. Ja nigdy nie urodzilabym bym nieuleczalnie chorego dziecka a ZD jest wlasnie nieuleczalna choroba. Mamy XXI wiek, mamy badania prenatanle, problem jedynie w tym, ze w naszym cudownym kraju kobieta jest traktowana jak niewolnica, jest pozbowiana prawa do decydowania o sobie, jakby byla uposledzona umyslowo. Kilku facetow i nawiedzonych kobiet typu liptonka7 czy tam 8, uwaza, ze to oni maja wylaczne prawo decydowac czy ja chce urodzic dziecko czy nie, ze wiedza lepiej ode mnie co ja powinnam ze swoim cialem, ba a nawet zyciem zrobic. Jakim prawem ja sie pytam? Jestem za calkowita wolnoscia wyboru.
                                              • marlenag30 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 12.09.14, 22:56
                                                a ja urodziłam dziecko z ZD, wiedziałam juz w ciąży i nieżałuje
                                    • micha11 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 17.12.13, 10:46
                                      Dziewczyny nie słuchajcie takiego głupiego gadania osoby, która widzi tylko czubek własnego nosa. Podjęłyście bardzo mądrą , odpowiedzialną i pełną empatii decyzję . Najlepszą w tej sytuacji. Nie dopuściłyście do tego żeby życie waszych dzieci było pasmem cierpienia. Gratuluję życiowej mądrości. I życzę zdrowego dziecka , które wynagrodzi to przez co teraz przechodzicie .
                            • robaczek_0 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 19.01.14, 10:30
                              Witajcie dziewczyny, dołączam do rozmowy bo właśnie zawalił nam się świat. Usg wykazało NT 5mm i wrodzoną wadę serca maleństwa sad Jutro mam mieć biopsję kosmówki, nawet nie boję się bólu. Boję się tego co będzie potem.
                              Lenk_a37 czy mogę jakoś się z Tobą skontaktować? mail? gg? Bardzo by mi to pomogło, jeśli to nie problem..... Także trafiłam pod opiekę tych samych lekarzy w krk
                              • lenk_a37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 20.01.14, 11:30
                                robaczku- jasne, ze mozemy sie skontaktować. napisz na mojego gazetowego maila
                                lenka_37@gazeta.pl
                                • 77nina-37 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 04.04.14, 13:43
                                  witaj lenk_a37,
                                  czy jeszcze zaglądasz na forum gazety? czy jest możliwość porozmawiania z Tobą na prywatnym mailu?
                                  jestem teraz w podobnej sytuacji co Ty kiedyś, bardzo mi zależy na rozmowie
                            • aleksa.ndra36 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 24.07.15, 13:13
                              Czesc, jestes tu jeszcze? Bardzo chcialabym sie tez czegos wiecej dowiedziec bo jestem w bardzo podobnej sytuacji...
          • liptonka7 Re: Złe wyniki testu Pappa i amniopunkcja 03.12.13, 00:23
            lenk_a37 napisała:

            > potrzebuje porady, wsparcia....szukam w necie wszytskich info i glowa mi peka..
            > ..
            > tydzien temu zrobilam test odwojny usg+pappa, usg idealne, NT 1.5, wszystkie pr
            > zeplywy i narzady prawidlowe (12 tc + 1 dzien) tak bardzo sie cieszylam...poszl
            > am na pobranie krwi a po kilku dniach od badan odebralam wynik...nieprawidlowy,
            > ryzyko obliczone z wieku (37) usg i biochemi trisomia 21 - 1:16....
            > Wolne Bhcg - 2,3 MOM
            > Białko pappa - 0,2 MOM
            > wiem juz ze moje ryzyko znacznie zawyza 1. wiek i 2. wyniki krwi.
            > Oczywiscie lekarz sugerujue amniopunkcje lub biopsje kosmowki...
            > ale ja tak sie zastanawiam, skoro usg jest w idealnym porzadku to czy wyniki z
            > krwi moga byc czym zaburzone? np Duphastonem ktory przyjmuje 2x1 i luteina? 2x2
            > ??
            > Czy mimo dobrego usg upewniec sie na amniopunkcji czy podarowac sobie dodatkowe
            > stresy? i np powtorzyc usg w drugim trymestrze?......
            > wiem ze wybor nalezy do nas ale ja wlasnie nie wiem co zrobic. ....


            To co napisałam powyżej to do lenki37 było.
    • aml1 Wynik testu Pappa 1:5 a dzidziuś zdrowy!!! 22.11.13, 18:07
      Strasznie dużo komentarzy w tym wątku, ale nie natrafiłam, aby któraś z dziewczyn miała gorszy wynik testu Pappa, więc postanowiłam wesprzeć wszystkie wystraszone dziewczyny, że nawet tak fatalny wynik dla obu trisomii jaki wyszedł czyli 1:5 jeszcze nic nie oznacza.
      Dziś już wiem, że kariotyp jest w normie, ale może zacznę od początku...
      W sierpniu 2013 roku dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli Dzidziusia, oczywiście ogromna radość i nieopisana euforia. Co 4 tygodnie wizyty u lekarza i wszystko było sielankowe póki w 13-tym tygodniu lekarz nie dopatrzył się nieprawidłowego NT, które wynosiło aż 6,4mm. Najpierw płacz i załamanie, ale trzeba było szybciutko działać bo musieliśmy z badaniami krwi do testu Pappa zdążyć jeszcze przed 14 tygodniem, a wiadomo jak to u nas w Polsce jest z NFZ-tem. Od razu kontaktowałam się z Poradnią Genetyczną i wybłagałam termin za 3 dni, czyli taki który da wynik miarodajny. Przybyłam więc na badania, pobrano krew, zrobiono USG i NT nadal wynosiło powyżej 6mm. Pani genetyk powiedziała, że i tak wynik będzie wysoki ze względu na wysokie NT więc mam się zastanowić nad amniopunkcją. Pozostawało teraz czekać na wyniki testu - najgorsze w tym wszystkim właśnie czekanie! Po dwóch tygodniach odebraliśmy wyniki no i jak się okazało, było jeszcze gorzej niż przewidywaliśmy, bo dla obu trisomii 18 i 21 wynik wyniósł 1:5. Wspomnę jeszcze, że mam 28 lat więc jeszcze poniżej grupy wyższego ryzyka. Chyba nie muszę pisać jak się czuliśmy, na szczęście miałam ogromne wsparcie ze strony mojego mężczyzny bo inaczej chyba bym zwariowała z niepokoju. Już następnego dnia miałam wykonaną amniopunkcję. Pomimo strachu okazało się, że lekarz zrobił to z taką wprawą i wyczuciem, że nic nie bolało. Musiałam zostać na parę godzin w szpitalu bo czekałam na podanie immunoglobuliny (ze względu na moja grupę krwi Rh- ). Potem odpoczywanie przez parę dnia w domu. I znowu to czekanie. Miały być 3 tygodnie, góra 4. Moje telefony już po tym terminie nic nie przyniosły, wściekałam się, za chwilę załamywałam i tak na przemian. Dwa dni temu (w końcu po 6tym tygodniu ) dostaliśmy tą cudowną informację. Usłyszałam, że kariotyp jest prawidłowy! Radość, ulga, szczęście - tyle mogę powiedzieć.
      Ponad 2 miesiące czekaliśmy na tą wiadomość i nie było to łatwe czekanie. Fantastycznie jest ponownie czuć pełnie szczęścia z bycia w ciąży. Dodam jeszcze, że spodziewamy się chłopczyka.
      Podsumowując - dziewczyny, nie traćcie nadziei! Rozumiem, że jest to bardzo stresująca sytuacja, ale myślę, że nasz przypadek pokazuje, że trzeba mieć nadzieję do końca.
      • jualice Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 26.11.13, 22:32
        Pisze, aby dodac otuchy, sama jej tutaj szukalam przez ostatnie tygodnie. Pare dni temu skonczylam 41 lat, a wiec ryzyko wysokie chociazby ze wzgledu na wiek... Jednak po prawidlowym usg moje szczescie zostalo zaklocone wynikiem testu... ryzyko trisomii 21 1:18. Od razu zdecydowalam sie na amniopunkcje, dzisiaj (po trzech tygodniach od naklucia) odebralam wynik...kariotyp zenski prawidlowy. Najpiekniejsze zdanie jakie przeczytalam w swoim zyciuwink
        Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny, nie bojcie sie amniopunkcji, czas oczekiwania na wynik jest koszmarem, ale warto wiedziec co sie dzieje z dzieckiemwink Pozdrawiam serdeczniewink
        • nomonia Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 27.11.13, 10:30
          Gratuluje jualice to duża otucha dla mnie!!!
          Ja nie zdecydowałam się na amniopunkcję , zd 1:10 jutro mam usg połówkowe. Jestem w 20 tyg i zaczęło skakać mi ciśnienie to pierwsze 158/73 rekord za godzinę mam 128/79 Dziwne i zaczynam się martwić. W pierwszej ciąży miałam zatrucie ciążowe ale to za wcześnie po za tym mocz bez białko, nie puchnę i nie tyje szybko . Może któraś z was ma podobną dolegliwosć
          • jualice Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 27.11.13, 23:27
            Trzymam kciuki, aby wszystko wyszło dobrze. Czy mogę zapytać nomonia, czy u Ciebie ryzyko wynikało z nieprawidłowości w usg czy podwyższyło się po teście? Jak byłam wczoraj u Pani genetyk na konsultacji, powiedziała mi, ze niektórym babkom po Pappa wychodzi ryzyko 1:2, a z amniopunkcji jest wszystko OK. Gdzieś czytałam, że właśnie przy złym teście mogą być problemy z ciśnieniem w ciąży, nie pamiętam tylko czy chodziło o podwyższoną Bhcg czy też o obniżony poziom białka, powodzenia jutrowink Musi być dobrzewink
            • nomonia Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 28.11.13, 11:39
              Ryzyk o po teście PAPA, USG wyszło ok nie było żadnych odchyleń od normy , więc byłam spokojna do puki nie odebrałam PAPA szok !!! J już mam 39 lat więc też z racji wieku wiedziałam że szału nie będzie, miałam podwyższone Bhcg i obniżony poziom białka. Dziś mam usg potem do szpitala na obserwacje. Byłam wczoraj u swojego lekarza,muszą znaleźć przyczynę tego podwyższonego ciśnienia. Pozdrawiam
              Monika
              • jualice Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 28.11.13, 22:09
                Musi byc dobrze, daj cynk jak poszło w szpitalu, pozdrawiam J.
                • madrew1 Amniopunkcja. 04.12.13, 10:16
                  Robiłam wczoraj amniopunkcję w Krakowie, ze względu na niewidoczne kości nosowe w 12 i 13 tygodniu ciąży. Zabieg ekspresowy, wypuścili mnie ze szpitala od razu po zabiegu z dwoma strzykawkami płynu który należy dostarczyć do laboratorium genetycznego. Lekarz twierdzi że nie ma prawa się coś dziać, w sensie powikłań po zabiegu. Wczoraj trochę bolał mnie brzuch w miejscu wkłucia, dzisiaj jest już ok. Wyniki za 2-3 tygodnie.












                  • mychorka0 Re: Amniopunkcja. 24.12.13, 15:18
                    Drogie przyszłe mamy postanowiłam umieścić swoją opowieść w nadziei że pomoże ona którejś z kobiet a przynajmniej ją uspokoi.Zacznę może od tego że w 13 tyg, miałam robione usg prenatalne niestety wyniki były zle hm zle to mało powiedziane były tragiczne!!!! CRL 64,1 NT 10, 5 powtarzam 10,5 nie 2 nie 3 tylko 10 ryzyko trisomii 1:4 . Test PAPPA wyszedł tak sobie troszkę zmniejszył ryzyko ale minimalnie wyniki były zaniżone. Zostałam skierowana na biopsję kosmówki ponad 3 tyg. najgorsze mojego życia.... co prawda po 8 dniach zadzwonili i wstępne wyniki były dobre wady genetyczne wykluczono ale po kolejnych 2 tyg.zadzwonili i stwierdzili że mają wątpliwości...znaleźli 1 komórkę która była wątpliwa. Pani genetyk powiedziała no wie pani racze jest źle niż dobrze... kolejnego dnia miałam robioną amniopunkcję metodą fish. Wyniki wykluczyły wady genetyczne.Na długą hodowlę czekałam 3tyg. potwierdziły one że wad nie ma. W międzyczasie zrobiono mi drugie usg prenatalne-nie było się do czego przyczepić serce zdrowe nerki kręgosłup głowa...itd..Dziś wiem że zafundowałam mojemu synowi dawkę adrenaliny-niepotrzebną dawkę!!! Lekarze twierdzą że nie potrafią tego medycznie wytłumaczyć a ja wiem swoje -przez 3 tygodnie modlilam się wraz z całą rodziną bardzo gorliwie, byłam na 2 spotkaniach charyzmatycznych i już wtedy dostałam odpowiedź, że będzie dobrze-po prostu to się wie. Dziś chcę wam napisać nawet najgorsze wyniki badań są nic nie warte w obliczu waszej modlitwy wiary zawierzenia dziecka Bogu, Waszych próśb i spokoju... Dziś żaden lekarz nie jest w stanie mi wyjaśnić tego co się stało- skwitował tylko należy to rozpatrywać w kategoriach cudu, który wiem że Bóg dla mnie uczynił. Życzę zdrowych dzieciątek i oby jak najmniej kobiet spotykało to co mnie, co nas!! Pozdrawiam
                    • jpw70 Re: Amniopunkcja. 18.08.15, 00:05
                      Dodałaś mi otuchy...przepłakałam cały dzien....przeczytałam setki wpisów...i dopiero Twój podniósł mnie trochę na duchu i dał nadzieję.. 13 tydzien ciąży (12tc+3d) Wyniki mam bardzo kiepskie: trisomia 21- 1:4 ; 18 - 1:38 ; 13 - 1:49....Biochemia fatalna : b-hcg 1.675 MoM ; PAPP-A 0.137 MoM ; USG niby ok z wyjątkiem NT-2,10mm ;FHR 162ud/m ;CRL-64mm kosc nosowa-obecna...ale mój wiek 😞...mam 45lat... Amnio dopiero za 3 tyg i do tego jeszcze 3 tyg czekania na wynik....chyba oszaleje....nie wiem jak przeżyję te wszystkie tygodnie 😞
                      • jpw70 Re: Amniopunkcja. 20.08.15, 19:41
                        ...niestety u mnie to nie wszystko...wczoraj byłam na kolejnym USG żeby skonsultowac z innym lekarzem to co sie dowiedziałam wczesniej...niestety Pani doktor tym razem twierdzi ze jest jeszcze gorzej niz poprzednio: kość nosowa -brak/hypoplastyczna ; przepływ na zastawce trójdzielnej; niedomykalność z.trójdzielnej; niedomykalność zast.mitrialnej....straszne wiem...ale juz nie płacze bo stresem jeszcze bardziej moge zaszkodzic maluszkowi (bo to chłopczyk) bedzie co bedzie...jest mój i jakby nie było będę go kochała całym sercem...jestem po biopsji kosmówki wyniki za 3 tygodnie...dam znac coni jak....teraz została mi tylko modlitwa o siły wytrałosc i spokój...
                        • jpw70 Re: Amniopunkcja. 20.08.15, 19:49
                          ....no i o jak najlepsze zdrowie dla mojego kochanego promyczka...
                  • halann4641 Re: Amniopunkcja. 26.03.14, 17:59
                    Witam wszystkich, piszę bo być może moja wypowiedź będzie dla kogoś przydatna, dla kogoś stojącego przed wyborem czy wykonać amniopunkcję czy też nie, Oczywiście to jest osobista decyzja przyszłej mamy/obojga rodziców (powinni podjąc decyzję wspólnie jeśli jest taka możliwość). U mnie cała historia zaczeła się w zasadzie od zbagatelizowania badania jakim jest USG 11-13 CZYLI JEDNO Z PODSTAWOWYCH PADAŃ PRENATALNYCH, może odrobina zabiegania, niedopowiedzenie przez lekarza jak ważne jest to badanie, no i co, suma sumarum badania nie zrobiłam, w 14 tyg podczas wizyty kontrolnej - już było na badanie za późno. Nie znałam przezierności karku mojego dzidziusia, na początku za bardzo się tym nie przejęłam, oboje z ojcem dzidzi jesteśmy młodzi i zdrowi, w rodzinie nie było żadnych chorób genetycznych, tj. zespół downa, dzieci rodziły się zdrowe. Ale ja oczywiście dociekliwa nad wymiar osoba musiałam zacząć czytać na ten temat.. No i sie doczytałam, że nie warto ryzykować, że przezierność karku u malucha jest bardzo ważna. Zdecydowałam się w efekcie na wykonanie testu potrójnego w luksmedzie. Jest to badanie krwi pozwalające oszacować statystyczne zagrożenie Zespołem Downa oraz zespołem Turnera. To badanie też wykonuje się bodajże pom 16 a 20 tyg.? Ale nie mam pewności, polecam doczytać w necie, a najlepiej zapytać dokładnie lekarza. Na wynik testu czekałam 2 tyg. Jak odebrałam wyniki oniemiałam.. Ryzyko Zespołu downa : mniej niż 1:50. Pewnie są kobiety które by sie uśmiechnęły i o sprawie zapomniały, tym bardziej że są to tylko szacunki na bazie statystyk, poza tym wystarczy, że podczas pobrania krwi zostanie źle oszacowany wiek płodu czy matki i już statystyki przesuwają się w jedną lub drugą stronę. Wg lekarza badanie nieprecyzyjne, ale po coś się je wykonuje i kosztuje to też niemało.. I znów zaczęłam czytać.. W efekcie wpadłam w taką panikę, że nie mogłam spać jeść, normalnie funkcjonować, a jeszcze doszła wyobraźnia. Miałam sny że rodzę i położna podaje mi dziecko z Zespołem Downa do rąk.. Wiem że chore dzieciątko nie jest pod żadnym względem gorsze, ale moje życie nie układało się zbyt szczęśliwie dotychczas i jak sobie pomyślalam, że moje maleństwo mogłoby być tak poważnie chore - wpadałam w panikę. Zalewałam się łzami. Niestety nie było czasu na płakanie, bo zaczynał sie 20 tydzień ciąży. Musieliśmy zadecydować co robimy. Nasza decyzja była następująca: Robimy amniopunkcję, zeby sprawdzić co z maluchem, a jeśli będzie chory - przerywamy ciążę. To była nasza decyzja i proszę o jej uszanowanie. Jesteśmy dorośli i taką decyzję podjęliśmy ŚWIADOMIE. Wielu czytających ten post może ma inne zdanie, ale nie bardzo mnie to obchodzi, my zadecydowaliśmy po swojemu. Poza tym ojciec dziecka ma również głos także decyzja była wspólna. Sprawy toczyły się dalej jak w filmie. Mój najlepszy pod słońcem lekarz dopełnił wszelkich starań by amniopunkcja była wykonana na NFZ. Dostałam dwa skierowania Jedno do Szpitala na Orłowskiego w Warszawie do poradni USG do doktora Roszkowskiego (badanie musi być wykonane przez zabiegiem), a drugie do Instytutu Genetyki na Konsultację prenatalną (jeśli będziecie szli do lekarza po takie skierowanie zadzwońcie do Szpitala na Orłowskiego wcześniej i się dokładnie dowiedzcie jak skierowanie ma być sformułowane - to jest bardzo ważne). O amniopunkcji wiedziałam już chyba wszystko... czytałam o tym dnie i noce: artykuły, wywiady, fora, opinie, dosłownie wszystko. Pomimo że miałam świadomość ryzyka poronienia to czułam jakiś wewnętrzny spokój, w końcu badania miało być wykonywane przez Najlepszego specjalistę z tej dziedziny. Nie pomyliłam się. Kwestia samego pobytu w szpitalu to osobny tematwink Szpital jakby zatrzymał się w czasie 40 lat temuwink, szpital państwowy, więc kolejki, ludzie smutni, schorowani.. Jakoś mnie przybiły te widoki. Po godzinnej wycieczce po Szpitalu i szukaniu PRAWIDŁOWEGO okienka, w którym powinnam się zarejestrować na Usg, udało sięwink Trafilam do 30 metrowej kolejkiwink. Czekać warto nawet dla samego spotkania się z takim specjalistą jakim jest Dr Roszkowski. Człowiek niesamowity. Wśród znieczulicy pielegniarek, z resztą w pełni uzasadnionej przy takim natłoku pacjentek - Dr Roszkowski emanował ciepłem i empatią. Wszystko odbyło się błyskawicznie, badanie usg, mnóstwo ludzi wokół, ja trzęsłam się jak galareta, nie mogłam nad tym zapanować. Najgorsze ze nie ma złudzeń na słowa "niech Pani się nie boi, będzie dobrzewink" Nie wiem jak to jest ale jak podszedł do mnie Doktor Roszkowski, jak ręką odjął, kazał oddychać głęboko. Niesamowity człowiek. Amniopunkcji nie udało się wykonać, ale udało się pobrać krew pępowinową maluszka. Wykonano Kordocentezę. Samo wkłucie jak zastrzyk, czuć przebijanie się przez kolejne powłoki, przez macicę, ale nie jest to ból, po prostu dziwne uczucie, ja nie myslałam w ogóle o bólu tylko o tym żeby maluszek przeszedł przez to badanie bez szwanku. Mogłabym dać się nakłuc 1000 razy, ważne zeby mój maluszek był zdrowy. Po badaniu wstałam jakaś taka "zgwałcona" z tej kozetki, z obawą o każdy swój ruch, żeby tylko nie naruszyć miejsca wkłucia, żeby wszystko tylko było dobrze z moim maleństwem. Wyniki za 2 tyg. Oczywiście przez pierwszą dobę po badaniu nie było mowy o żadnym wysiłku, leżałam plackiem u rodziny z Warszawy. Na drugi dzień musiałam zgłosić się do Instytutu Genetyki na konsultację, wypełnić jakąś ankietę. Bardzo profesjonalne podejście Pani genetyk, która poświęciła mi chyba z godzinę, wszystko dokładnie tłumacząc. Boże jak ja wtedy byłam wdzięczna tym ludziom za takie podejście, To jest naprawde ważne, bo człowiek jest załamany, rozbity i każda oznaka życzliwości jest bezcenna. Fachowość w 100%. Słuchajcie czekanie na wyniki to horror jakiś. Na szczęscie u nas to był czas przeprowadzki i jakoś szybko zleciało. Czułam ruchy dziecka i myśl o tym, że wynik badania może być pozytywny wprawiał mnie w osłupienie.. Mija 2 tyg, dzwonie. nogi mi się trzęsły ze strachu, byłam sama w domu. Usłyszałam "wszystko w porządku" po drugiej stronie słuchawki. Z niedowierzaniem zapytałam raz jeszcze "czyli maluszek zdrowy?" / "Tak, tak, zdrowy". Jakbym mogła wyściskałabym kobietę która udzieliła mi tak pięknej odpowiedzi. Dopiero jak odłożyłam słuchawkę to zaczełam się zastanawiać: " a może ona mnie nie zrozumiała, o co mi chodzi?" wink Chciałam jeszcze raz dzwonić;P Tym bardziej, że nie dopytałam o płeć maleństwa, ale to była już tak błacha informacja...że dalam spokójwink Boże jakie szczęście nastało w domuwink Nasz maluszek zdrowy. Warto było tłuc się do Warszawy, warto było czekać na wynik. Po jakichś dwóch tygodniach przyszedł pocztą protokół i poznaliśmy płeć. Dziewuszkawink Także z perspektywy czasu nie załuję tej decyzji. Stres jest ogromny i ta świadomość że poddając się badaniu tak na prawde na nic nie macie już wpływu jesteście bezradni. Uczucie bezradności jest najgorsze. Stwierdziłam jednak, że i tak to uczucie będzie mi towarzyszyć w dniu porodu, kiedy będę już totalnie bezradna i zdana na los. Pamiętajcie o tym moje drogie, ze podczas badania jesteście w rękach specjalistów! Nikt Wam nie zamierza zrobić krzywdy. Praktyka wykonywania takich badań jest bardzo daleko posunięta i gdybym kolejny raz była w ciąży - na pewno wykonałabym amniopunkcję, nawet po wykonanej przezierności karku, żeby mieć pewność. Badania prenatalne inwazyjne to juz jest w zasadzie standard podczas ciąży. Warto takie badanie wykonać u dobrego specjalisty. Oczywiście zdarzają się różne przypadki. Każdy organizm jest inny. Mam nadzieję że moja wypowiedź Wam pomoże. Decyzję pozostawiam Wam.
              • jualice Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 10:57
                Hej Monika,
                Daj znać co tam u Ciebie? Mam nadzieję, że wszystko OK! Trzymam kciuki!
                Pozdrawiam,
                J.
                • lenk_a37 Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 11:19
                  liptonka7 - mimo twojego jadu nie życzę Ci żebyś stanęła przed takimi wyborami.
                  Na szczęście są miejsca gdzie mozna o tym spokojnie prozmawiać nie obawiając się o ataki takich nawiedzonych osób, kolejny raz przekonuje się, ż enie jest to forum gazetowe niestety...a szkoda bo takich kobiet jest wiele.

                  • lenk_a37 Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 11:23
                    i jeszcze jedno liptonka7 - piszesz ze widzialas kobiety po terminacji, a czy sama bylas taka kobieta? czy doswiadczylas takiego bolu ze masz prawo teraz oceniac takie kobiety??
                    • agataaa1988 Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 14:07
                      lenk a37 nie przejmuj się takimi wpisami... Zawsze najwięcej do powiedzenia mają te osoby, które przeszły ciążę bezproblemowo, nigdy nie stanęły przed tak trudnymi decyzjami i pewnie już mają z trójke dzieci i prowadzą kalendarzyk małżeński.
                      Trzymaj się ciepło i życzę Ci powodzenia w dalszych staraniach smile ja przeżyłam poronienie i za drugim razem się udało, ale oczywiście z przebojami typu - amniopunkcja big_grin mam już 8miesięczną zdrową córeczke. smile
                      • lenk_a37 Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 15:13
                        agataaa1988 - dzieki smile
                        kciuki sie przydadza chociaz to M bedzie musial sie najbardziej postarac wink
                        • jualice Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 16:52
                          Lenko, nie przejmuj się bezdusznymi komentarzami. Współczuję Ci tego, że musiałaś przechodzić przez to wszystko i dokonać tak trudnego wyboru. Następnym razem musi być lepiej, głowa do góry! Pozdrawiam
                  • kasiamalpa Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 21:10
                    wiem,że to nie miejsce i czas...ale ide o zakład,że liptonka7
                    jest z tych,co to ....
                    i tu cytat
                    "....wskutek przegrzania górnych partii czaszki - używają mózgu w stopniu minimalnym, jedynym kontaktem ze światem zewnętrznym jest dorodna antenka na czubku, odbierająca jedyny słuszny i niepowtarzalny głos Ojca Dyrektora, a także dziurki w wełnie, przez które dostrzec można każdy grzeszek niemoherowych"


                • nomonia Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 04.12.13, 16:22
                  Cześć, wyszłam dziś ze szpitala CZMP Z dzidziusiem wszystko ok Miałam robione usg genetyczne i echo serduszka , wiem że to chłopiec TRZECI!!! Ale najważniejsze żeby był zdrowy. Na ciśnienie biorę leki , nie mam zatrucia ciążowego , przynajmniej na razie. Dzidziuś ma trochę krótsze kości kończyn i to mnie niepokoi tak to wszystko w porządku
                  Pozdrawiam
                  Monika
        • peinka Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 20.05.15, 12:16
          Z dnia na dzień tracę nadzieję. U mojej kruszyny Nt 3,2 a ryzyko T21 - 1:149. Po tesci PAPPA wzrosło do 1:113. Zdecydowałam się na Nifty. Ryzyko >1/20. Świat mi się zawalił.
          Zrobiłam amniopunkcję +fish. Czekam na wyniki.
          W głębi serca mam taką ogromną nadzieję że amnio wykluczy Nifty. Ale mam na to tylko 8% szans. kiss**(
          • andzia4000 Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 20.05.15, 12:23
            Nie zamartwiaj się na zapas dopóki nie masz wyniku amniopunkcji to otrzymalas tylko statystyki one mogą się bardzo mylićsmile trzymam kciuki by tak było napisz jak będzie Fish przeszlam przez to a teraz żyje spokojniesmile)
            • peinka Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 22.05.15, 15:16
              Niestety mój synek ma ZD.
              Przede mną trudna decyzja.
              • andzia4000 Re: Wynik testu Pappa 1:18 a dzidziuś zdrowy!!! 22.05.15, 15:27
                współczuję... sad( domyślam się jak Ci trudno, siły Ci życzę i wsparcia w bliskich żebys mogła przez to przejść jakąkolwiek decyzję podejmiesz...pozdrawiam i trzym się kochanauncertain

      • 4zosiek Re: Wynik testu Pappa 1:5 a dzidziuś zdrowy!!! 18.02.14, 14:14
        witam bardzo proszę o pomoc mam podobne wyniki, lekarze nakłaniają to przerwania ciąży twierdzą iż w wynik prawidłowy aminopunkcji nie zawsze oznacza iż dziecko nie bedzie miało wad genetycznych,a moje usg na to wskazuję dzidziuś ma torbiel w głowce. napisz jak mozesz jak ciąża i czy urodziłas już ,dziękuję i pozdrawiam cieplutko
        • mychorka0 Re: Wynik testu Pappa 1:5 a dzidziuś zdrowy!!! 19.02.14, 12:45
          Hej!! Muszę Ci powiedzieć, że mnie też nakłaniali do przerwania ciąży i skazali moje dziecko na straty zanim otrzymali wyniki amniopunkcji i kosmówki. Uważam że nie powinnaś słuchać lekarzy z prostego względu -zazwyczaj się mylą na moje pytania nie potrafił odpowiedzieć żaden lekarz i nie potrafi do tej pory. Poza tym czy torbirl na główce oznacza wadę genetyczną- wątpię ale zapytaj dla pewności. Poza tym aby legalnie dokonać aborcji trzeba mieć solidne podstawy, których Ty nie masz jeśli wynik amniopunkcji jest ok. a torbiele się usuwa. Zapytaj na jakiej podstawie chcą usunąć Twoje zapewne zdrowe dziecko???Co do Twoich wątpliwości poczytaj moj wcześniejszy wpis na forum-doda Ci otuchy. Ja jestem pewna, że moje będzie zdrowe i Ty też bądź to tak się stanie!!! Życzę Ci powodzenia Tobie i maluchowi i szczęśliwego porodu!! Pozdrawiam
      • kerri31 Re: Wynik testu Pappa 1:5 a dzidziuś zdrowy!!! 25.05.14, 10:48
        aml1 współczuję, to jakiś koszmar co opisujesz.
        Boże takie stresy w ciąży przeżywać 6 tygodni. Można się naprawdę załamać.
        Gratuluję zdrówka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka