Pierwsza corke urodzilam 8 lat temu przez cesarskie ciecie. Nie bylo zadnej akcji porodowej, dziecko bylo ulozone poprzecznie a do tego (czego w tym czasie lekarz mi nie powiedzial) corka wazyla ponad 4.5 kg.! Zabieg wspominam dobrze, zadnych komplikacji po, blizna praktycznie nie widoczna
Jestem w 3 miesiacu ciazy i tak naprawde bylam przekonana ze skoro mialam juz jedna cesarke to i drugie dziecko rowniez tak bede rodzila...a tu dylemat! Polozna powiedzial mi ze nie ma przeciwwskazan do rodzenia naturalnego po cesarce i ze wiele kobiet rodzi tak duze dzieci. W miedzy czasie wspomniala rowniez ze prawdopodobnie to dziecko bedzie rownie duze jak nie wieksze od pierwszej corki! Wiem ze mam jeszcze duzo czasu ale zastanawiam sie co byscie wybraly w takiej sytuacji, cesarke czy porod naturanly? Jakos ciezko mi przechodzi przez mysl urodzenie tak duzego dziecka, wspomne jeszcze ze jestem dosc drobna osoba.
Pozdrawiam wszystkie szczesliwe mamy!