ania8.2
06.10.12, 19:33
ogarnął mnie dziś wielki lęk - mężuś w pracy, nie mam z kim się podzielić myślami. Moja sytuacja przedstawia się następująco: Mam dwójkę dzieci 4 i 5 lat. Jakiś czas temu postanowiliśmy z mężem powiększyć naszą rodzinkę. Pod koniec zeszłego roku udało mi się zajść w ciąże. Niestety w styczniu poroniłam. Teraz chyba znów jestem w ciąży - chyba bo nawet nie mam odwagi zrobić testu. Ale ostatnią miesiączkę miałam 29 lipca, mam wiele objawów, które towarzyszyły poprzednim moim ciążą. Na poniedziałek mam umówioną wizytę u ginekologa. Bardzo się boję. Zwłaszcza, że od tygodnia przestały mnie męczyć nudności, zaczęłam się dobrze czuć. Wiem, że z tego powodu powinnam się cieszyć, ale boję się, że może te objawy ustały, bo znów straciłam dziecko... Z drugiej jednak strony - według moich obliczeń to już 10 tydzień więc może i pora na to, żeby moje samopoczucie się poprawiło... Sama nie wiem co o tym myśleć. Tak bardzo pragnę tego dziecka i tak bardzo boję się, że mogę je stracić...
Do poniedziałku zwariuję chyba...