Dodaj do ulubionych

pęknięta pochwa, 2 poród sn?

09.10.12, 10:52
Urodziłam 6 lat temu sn, nie chcę opisywać szczegółów, generalnie zakończyło się dla mnie koszmarnie (olbrzymi krwotok, rozejście się spojenia łonowego, pęknięta pochwa), musiałam kilka lat odczekać, by pod względem zdrowotnym dojść do siebie. Teraz jestem w kolejnej ciąży i byłam pewna, że kolejny poród już tylko przez cc (poszłam po porodzie prywatnie do lekarki, która łatała moją porozrywaną pochwę i ginekolog powiedziała, że teraz już tylko cc, ponieważ moja pochwa już nie będzie elastyczna przez blizny - nie wiem ile miałam szwów, wiem tylko, że pochwa pękła na całej długości). Podczas współżycia czuję, że jest baaardzo wąsko, podczas badania gin tak samo, ale wg lekarza to moja wina, bo niby się spinam. Niestety chodzę teraz do innego gina, ta miła pani wyjechała i nie mam możliwości do niej chodzić, gin zszytej pochwy nie uważa za wskazanie do cc. Byłam u innego - tak samo. Nie wiem, co mam robićsad Zaufać? Moje zaufanie przy pierwszym porodzie skończyło się dla mnie marnie - rehabilitacją ortopedyczną i innymi mało przyjemnymi sprawami. Nie stać mnie na prywatne cc... Przecież skoro pochwa jest u mnie mało elastyczna (to był wg lekarzy powód pęknięcia) to teraz w cudowny sposób się nie uelastyczni. Poza tym dosłownie czuję, że bardzo wąsko jestem zszyta u ujścia pochwy. Nie jestem jakąś fanatyczką cc, ale boję się powtórki z rozrywki...Jak "walczyć" o cc?
Obserwuj wątek
    • leluchow1 Re: pęknięta pochwa, 2 poród sn? 09.10.12, 11:13
      Ja też miałam pękniętą pochwę przy pierwszym porodzie, drugi raz rodziłam sn i nawet nie miałam 1 szwu smile. Tak więc nie musi być koszmarnie. Ale jeśli chcesz koniecznie cc to może faktycznie poszukaj kogoś kto ci "pomoże"
      • 18lipcowa3 Re: pęknięta pochwa, 2 poród sn? 09.10.12, 11:21

        > Ja też miałam pękniętą pochwę przy pierwszym porodzie, drugi raz rodziłam sn i
        > nawet nie miałam 1 szwu smile. Tak więc nie musi być koszmarnie.

        No tak nie musi
        wystarczy ze za 1 razem bylo ''(olbrzymi krwotok, rozejście się spojenia łonowego, pęknięta pochwa), musiałam kilka lat odczekać, by pod względem zdrowotnym dojść do siebie.''

        oraz

        ''Moje zaufanie przy pierwszym porodzie skończyło się dla mnie marnie - rehabilitacją ortopedyczną i innymi mało przyjemnymi sprawami.''

        oraz


        '', ponieważ moja pochwa już nie będzie elastyczna przez blizny - nie wiem ile miałam szwów, wiem tylko, że pochwa pękła na całej długośc''




        super, na pewno bedzie super, ma sie tylko nie spinac


        • leluchow1 Lipcowa.... 09.10.12, 12:17
          A gdzie ja to napisałam? Myslę że ty się za bardzo spinasz. Napisałam tylko że może być inaczej niż dziewczyna przewiduje , bo u mnie też
          był krwotok, też rozeszło się spojenie i też pochwa pękła na prawie całej długości. Ale jak nie raczyłaś zauważyć radziłam żeby poszukała kogos kto jej pomoże załatwić cc skoro tego teraz potrzebuje!
      • carmiellkowa leluchow1 09.10.12, 11:24
        właśnie, że nie - tzn. nie nastawiam się, że MUSI być koszmarnie i że MUSZĘ mieć cc. Po prostu chciałabym nie wyjść z kolejnego porodu pokiereszowana tak jak za pierwszym razem. Pytałam położne dlaczego pochwa pękła i usłyszałam, że jest widocznie u mnie ona jest mało elastyczna - to się podobno zdarza i trudno to przewidzieć. Skoro za drugim razem poszło u Ciebie wszystko ok, czy możesz mi napisać jaka była przyczyna tego pęknięcia? Czy czujesz dyskomfort podczas sexu, badania ginekologicznego? Ja niestety tak, o ile w czasie pierwszego posługujemy się lubrykantami i jest w miarę ok to w czasie badania jest spory dyskomfort.
        • leluchow1 Re: leluchow1 09.10.12, 12:21
          Mnie położna powiedziała, że "takie rzeczy zdarzają się u pierworódek". Mnie powiedzieli po porodzie że wszystko jest ok i że pochwa nie pękła, zszyły mnie na zewnątrz a potem dostałam silnego krwawienia i nagle pani doktor jednak ujrzała pekniętą pochwę. Jak ona ją zszywała po zszyciu mnie już na zewnątrz to przysięgałam że żadnych dzieci więcej! W czasie współżycia nie czuję dyskomfortu, przy badaniu tak. 2 poród był 2 lata po pierwszym o cc nikt się nawet nie zająknął, ja w sumie też. Zresztą jakiś paranoiczny lęk mam przed znieczuleniem i wbijaniem igły w kręgosłup. Teraz jestem w 3 ciąży i w sumie to tez liczę na sn.
          • ewelajnawrocek Re: leluchow1 09.10.12, 15:14
            Wybaczcie ze zejde z tematu, ale nie wyobrazam sobie bólu pekania pochwy, ja nawet bez porodów sn czuje bol podczas badania gin..o matko, dobrze ze miałam dwie CC, bo jestem za mało odporna na takie doznania bólowe. Naparwde szacunek.
            • 18lipcowa3 Re: leluchow1 09.10.12, 17:05
              ewelajnawrocek napisała:

              > Wybaczcie ze zejde z tematu, ale nie wyobrazam sobie bólu pekania pochwy, ja na
              > wet bez porodów sn czuje bol podczas badania gin..o matko, dobrze ze miałam dwi
              > e CC, bo jestem za mało odporna na takie doznania bólowe. Naparwde szacunek.


              tego sie nie czuje w trakcie porodu przeciez
            • rozalka81 Re: leluchow1 09.10.12, 17:22
              ewelajna, ja też sobie tego nie wyobrażam... gdyby nie możliwość cesarki to bym nigdy nie miała dziecka. Miałam cc 17 wrzesnia z przyczyn psychiatrycznych.
              Do Autorki: a może idź do psychiatry i powiedz, że masz traumę poporodową i że nie urodzisz sn? Jest coś takiego jak tokofobia wtórna - u kobiet które już rodziły naturalnie. Ja miałam akurat pierwotną, nigdy wczesniej nie rodziłam sn, nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Drugi poród jesli będzie to też tylko cc albo wcale.
              Jak się nie uda to ja bym się chyba zapożyczyła byle tylko mieć kasę na cc. W życiu bym nie ryzykowała... Szukaj madrego ginekologa, który nie pozwoli na to byś była kaleką!
              • princesswhitewolf Re: leluchow1 09.10.12, 19:27
                może idź do psychiatry i powiedz, że masz traumę poporodową i że nie urodzisz sn?

                swietny pomysl. Mowie powaznie.

                Warto tez podramatyzowac i powyolbrzymiac nieco aby podzialalo
                • 18lipcowa3 Re: leluchow1 09.10.12, 20:05
                  princesswhitewolf napisała:

                  > może idź do psychiatry i powiedz, że masz traumę poporodową i że nie urodzi
                  > sz sn?

                  >
                  > swietny pomysl. Mowie powaznie.
                  >
                  > Warto tez podramatyzowac i powyolbrzymiac nieco aby podzialalo


                  Zgadzam sie, tez mialam zamiar isc tą drogą ale z kilku przyczyn sobie jednak dałam spokoj.
                  Tylko najpierw trzeba znalezc szpital ktory to honoruje, bo nie kazdy.
                  Potem dobry psychiatra, bo warto kartę zalozyc i co miesiac sie spotykac - wylewac swoje strachy, tak by na koniec dostac dobre zaswiadczenie. Ja w planie mialam chodzic do dwóch- jeden prywatnie ,drugi na nfz/
                  Ten prywatny bez problemu mowil ze wystawi.
                  • rozalka81 Re: leluchow1 10.10.12, 18:25
                    Ze mną było tak: w piątym miesiącu wybrałam sie prywatnie do psychiatry (mieszkam w Gnieźnie) pierwszy raz bo myśli o porodzie nachodziły mnie nieustannie i nie dawały spokoju. Zaświadczenie wystawił mi lekarz na drugiej wizycie bo chciał po pierwszym spotkaniu ze mną zgłębić problem tokofobii, skonsultowac się ze znajomymi ginekologami i wystawić mi porządne zaświadczenie. Zalecił mi równoczesnie na tym dokumencie psychoterapię i radził, ze byłoby dobrze żebym się wybrała do psychologa i tez wzięła jakiś papier. No i poszłam - do psychologa ze szpitala, w którym chciałam rodzić - napisał mi że lęk sie utrzymuje mimo terapii (raz u niego byłam ale ściemnił że kilka razy) i zaleca cesarkę. Moja ginekolog z poczatku bagatelizowała mój lęk ale szybko dałam jej do zrozumienia, że sprawa jest powazna i twardo obstawałam przy swoim. W końcu wystawiła na podstawie mojego zaświadczenia od psychiatry skierowanie na cc. Gdyby mnie dalej olewała zmieniłabym lekarza. Nie zapłaciłam jej ani złotówki, była to cesarka ze wskazań medycznych. Poniosłam jedynie koszty trzech wizyt (2 razy psychiatra i raz psycholog).
                    Droga Autorko: podramatyzuj, porycz się, powiedz, że śni ci się poród po nocach, że nie możesz spać, masz duszności na mysl o porodzie, itd. itp.Jak jeden psychiatra cię oleje, idź do innego. Niech ci napisze, że masz tokofobię wtórną i że ma być napisane "zalecane rozwiązanie cesarskim cięciem" itd. itp.
                    • 18lipcowa3 Re: leluchow1 10.10.12, 19:47

                      > Droga Autorko: podramatyzuj, porycz się, powiedz, że śni ci się poród po nocach
                      > , że nie możesz spać, masz duszności na mysl o porodzie, itd. itp.Jak jeden psy
                      > chiatra cię oleje, idź do innego.

                      Dokładnie tak.


                      Dodaj ze przez fizyczne okaleczenie porodowe omal ci padło małzenstwo bo seks boli ,i go nie uprawiacie prawie, ze masz lęki, ze nie trzymasz kupy, sików, masz hemoroidy, ze jestes w totalnej rozsypce bo nie czujesz sie jak kobieta, że straciłas na atrakcyjnosci itp itd

                      • gazeta_mi_placi Re: leluchow1 25.05.13, 16:07
                        To straszne, że po takich przejściach dziewczyna musi kombinować z psychiatrami, CC (wskazanie od zwykłego lekarza) powinno jej się należeć jak psu miska.
                        A jaki to ból to pękanie pochwy? Jakoś sobie nie wyobrażam.
          • princesswhitewolf Re: leluchow1 09.10.12, 19:28
            Zresztą jakiś paranoiczny lęk mam przed znieczuleniem i wbijaniem igły w kręgosłup.

            istnieje tez narkoza ogolna. Nic strasznego
            • 18lipcowa3 Re: leluchow1 09.10.12, 20:07
              igla w kregoslup to pikus, ja nic nie czulam


              princesswhitewolf napisała:

              > Zresztą jakiś paranoiczny lęk mam przed znieczuleniem i wbijaniem igły w krę
              > gosłup.
              o
              >
              > istnieje tez narkoza ogolna. Nic strasznego
    • ursus_arctos Re: pęknięta pochwa, 2 poród sn? 10.10.12, 08:36
      W sumie najwieksze znaczenie ma to, jak parcie bylo poprowadzone. Bo jesli parlas na lezaco/ polezaco i jeszcze do tego na "akrod" (polozna mowila kiedy przec, wstrzymywanie oddechu itp) to bym obstawiala ze raczej to byl powod pekniecia a nie "nieelastyczna pochwa". To takie zwalanie winy na kobiete, ze nieprawidlowo zbudowana i cos tam, a lekarze/ polozne nic zle nie zrobili.
      Sam fakt, ze pochwa byla zszyta nie jest bezwzglednym wskazaniem do cesarki. Ale jak jest glebsza trauma i wiesz, ze szanse na faktyczny porod sn (w sensie wybor pozycji, parcie tak jak dyktuje cialo a nie polozna/lekarz) sa marne, albo nie masz checi o to walczyc, to bym o cesarke sie starala np. przez zaswiadczenie od psychiatry.
    • ashraf Re: pęknięta pochwa, 2 poród sn? 18.10.12, 19:39
      Zadna sila nie zmusilaby mnie do porodu sn po takich przejsciach. Oczywiscie jest szansa, ze tym razem pojdzie jak po masle, ale duzo wieksza na powtorke z rozrywki. To nie bylo pekniecie krocza I stopnia, tylko glebokie okaleczenie - psychiczne i fizyczne. Musisz do skutku szukac lekarza - psychiatry i/lub gin, ktory wystawi Ci zaswiadczenie o koniecznosci przeprowadzenia cc z uwagi na przebyte urazy. Obawiam sie, ze nie obedzie sie bez kosztow, ale warto zainwestowac we wlasne zdrowie, komfort zycia i seksu chociazby. Moze wizyta u ginekologa (prywatna), znanego z bardziej liberalnego podejscia do cc (moze forumki doradza kogos w Twoim miescie) rozwiaze sprawe?
    • lunia_fox Re: pęknięta pochwa, 2 poród sn? 25.05.13, 21:34
      Dogadaj się z jakimś lekarzem ze szpitala, w którym będziesz rodzić. Może Twój gin pracuje w szpitalu>? Ja po przejściach z kroczem przy pierwszym porodzie sn również nie zamierzam rodzić po raz kolejny sn. A pęknięta pochwa niestety nie jest wskazaniem do cc.
      To w ogóle nie wchodzi w grę dlatego 'zmolestowałam' mojego gina, który na szczęście pracuje u nas w szpitalu by wykonał mi cc. Długo próbował mnie odwieźć od tego pomysłu ale nalegałam, wytłumaczyłam mu dlaczego tego chcę, jakie mam obawy, jak się ostatni poród sn dla mnie skończył i się chłop zgodził.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka