Dodaj do ulubionych

skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarmów?

08.07.04, 14:16
Pisałam juz wczesniej o bólach brzucha i krzyża. Minęły tzn. nie są już tak
silne jak kilka dni temu. Wczoraj zauważyałam, że nad spojeniem łonowym
zrobiło mi się jakby pełniej. Mój Maksiu wiercił sie cały dzień
niemiłosiernie sprawiając mi dużo bólu. Aż byłam w strachu czy coś nie tak
ale robił sobie godzinne przerwy i znawou tak ze dwie godziny cały czas dawał
popalić. Wieczorem nasiliły sie u mnie skurcze. Co 20,15, a nawet 5 minut (3
takie miałam)Wszystkie skurcze są bezbolesne...napinają brzuch i po ok 30-40
sekundach puszczają. Są na pewno dłuższe niż te z którymi leżałam na
patologii w 4 miesiącu. No i jak już się tak rozkręcało to się
zatrzymało....i poszłam spać. Dziś od rana znawu mam skurcze dość
nieregularne. Przez godzinę ponad godzinę mialam co 15 minut. Potem kilka w
większych odległościach. Potem jakiś 5-6 spięć co 2 - 3 minuty i teraz znaowu
przerwa 17 minut. Dzidziuśm dziś wyjątkowo spokojny aż mnie martwi ten
spokój. Uspokajam się nieco bo od czasu do czasu troszkę się wierci. Co o tym
myślicie. Ile jeszcze takich alarmów i skąd mam wiedzieć że to już. Czy te
skurcze muszą być bolesne żeby oznaczały poród? Kiedy mam jechać na
porodówkę? i ile to jeszcze może potrwać?Proszę odpiszcie.
Obserwuj wątek
    • ewelsia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 08.07.04, 14:30
      witam. ja jestem w połowie 38 tc i mam podobnie ,jak Ty. Tzn. brzuch twardnieje
      mi często , są momenty,że co kilka minut, ale bezboleśnie. czasem przejdzie
      taka lekka fala pobolewania, jak na miesiączkę, od podbrzusza w stronę krzyża,
      lub tylko w krzyżu. co ciekawe, ja tydzień temu znalazlam się w szpitalu ze
      skurczami co 5 minut(niebolesnymi),poleżałam kilka dni, odstawili mi fenoterol,
      wyszłam w poniedziałek i czekam. dodam,że mam też czasem mocne kłucia w
      kroczu,czy też w pochwie. lekarze powiedzieli,że takie pobolewania mogą jeszcze
      potrwać, a na porodówke mam jechac, jak skurcze będą co 5 min. i będę odczuwała
      bóle.sama nieiwem, czy rozpoznam,kiedy to nastapi, ale połozne powiedziały, że
      tego nie można pomylić i na pewno poczuję. To,co aktualnie przerabiamy to są,
      jak powiedział mi lekarz pobolewania okoloporodowe, przepowiadające.
      pozdrawiam.
    • dosiadpl Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 08.07.04, 14:38
      Ja takie falszywe alarmy odczuwam od 36 tc od odstawienia fenoterolu. Teraz
      jetsem w 39 i mialam przed wczoraj bardzo bolesne skurcze, w dole brzucha oraz
      na odcinku ledzwiowym /ponoc takie skurcze nie towarzysza wszytskim kobietom
      przy porodzie ale jesli sa to wlasnie te sa najgorsze/. Szczerze mowiac mam
      powoli dosc tego czekania, z 2 strony moglabym wywolac porod, moj gin mi
      proponowal... ale przeraza mnie perspektywa masazu szyjki lub oksytocyny po
      ktorej skurcze sa bardzo bolesne z tego co slyszalam....Pilam herbatke z lisci
      malin i jadlam wiesiolek i poki co nic mi to nei pomoglo wiec zaprzestalam, bo
      polozna i lekarz powiedzieli mi ze ta magiczna moc ziol nie pomaga.
      • anolia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 08.07.04, 14:46
        ja też myślę nad wywołanie np. schody góra dół 10 - parter albo jakiś mily
        wieczór z mężem ale tak sobie myślę że lepiej jak dzidzia zdecyduje kiedy
        wyjść. Lekarka mówi mi że im więcej skurczy i bólów brzucha w domu tym większą
        część porodu mam juz za sobą. I to myślenie mi pomaga.
        • dosiadpl Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 08.07.04, 14:53
          po schodach chodzilam i wiecej niz 4 pietra nie wejde bo nogi mi padajasmile Co do
          seksu, to probowalismy nawet po kilka razy dziennie i to w pozycjach ktore
          wywoluja porod i nic... poza bolem brzucha i krotkimi skorczami no i poza tym
          ze my juz nei mielismy ochoty i bylismy obolali..., herbata malinowa,
          wiesiolek... i nic! Boje sie ze zrobia mi sie rozstepy bo moj Kacperek wazy juz
          3,5 kg i skora na brzuchu az mnie boli!Chcialabym poza tym urodizc przed
          urlopem mojego gina a on idzie na urlop 16 07sad. Gdzie bedziesz rodzic? Jestes
          z Warszawy?
          • anolia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 08.07.04, 15:05
            z Warszawy nie jestem choć dużo tu właśnie Warszawianek. Ja jestem z Tarnowa.
    • magdulka26 Do anolii 08.07.04, 16:28
      Hej ja jestem z Dębicy ale nie należę jeszcze do waszego grona
      ciężarówek.Jestem na etapie starań i jak narazie nic nam z tego nie
      wychodzi.Czytam wasze posty bo to ładuje moje wyczerpane baterie .Życzę ci
      szybkiego i jak najmniej bolesnego porodu.Pozdrawiam Magdasmile
    • aprze Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 08.07.04, 16:43
      Cześć
      ja takie skórcze miałam już dwa tygodnie przed terminem porodu co 5 minut przez około 30 minut do godziny i zanikały, tydzień po terminie zostałam w szpitalu i wieczorem znowu miałam skórcze po badaniach skierowali mnie na porodówke (skórcze mi mineły) gin przebił pęcherz płodowy i poród był wywoływany
      pozdrawiam
      Agnieszka
    • wieczna-gosia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 09.07.04, 09:09
      anolia to nie sa falszywe alarmy tylko skorcze przepowiadajace wink)

      Moge trwac jeszcze do 2 tygodniu po planowanym terminie wink))

      zeby porod rokowal skorcze musza byc regularne (mowi sie ze co 5 minut, jak tam
      uwazam ze nawet co 3) musza trwac okolo 30-40 sekund i musza sie nasilac (albo
      ich bolesnosc musi wzrastac, albo czas trwania, albo czestotliwosc).

      Te wszystkie domowe sposoby wywolywania spokojnie mozesz stosowac bo one
      wielkiej mocy inwazyjnej nie maja- zaczna dzialac i moga pomoc dopiero gdy ty i
      dzidzus jestescie do tego gotowi. Wczesniej mozna sie z mezem kochac do
      upadlego albo po schodach latac wink)

      ja ci polecam w czasie trwania skorczow przysznic 9woda wygasza skorcze
      falszywe), spacer, duzo sie ruszaj nie koniecznie po schodach wink))

      I czeaj sobie spokojnie- nie zdarza sie zeby rodzaca przegapila porod wink)
      szczegolnie pierwszy.

      pamietaj ze stres przyjazdu do szpitala zazwyczaj sprawia ze porod staje w
      miejscu, warto wiec wybrac sie do tego szpitala wtedy gdy juz nie ma co
      zatrzymywac wink)
    • mirka007 Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 09.07.04, 10:11
      Poczekaj aż skurcze będą regularne i wyraźnie poczujesz, że są z godziny na
      godzine coraz silniejsze. Jeśli ustepują na dłuższy czas, badź spokojna,
      kontroluj tylko czy dziecko rusza się- zawsze po posiłkach( 1 godzina po).
      Jesli rychów jest 10 i wiecej wszystklo OK.
      To twoje pierwsze dziecko, nie urodzisz w ciągu dwóch godzin, więc nie martw
      się, na pewno zdążysz.

      Powodzenia
      • oczy_otwarte Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 11.07.04, 15:40
        mirka007 napisała:
        > To twoje pierwsze dziecko, nie urodzisz w ciągu dwóch godzin, więc nie martw
        > się, na pewno zdążysz.

        Ale chcialabym w to wierzyc :o) Jednak nie wierze - osobiscie znam trzy
        pierworodki, ktore urodzily w czasie krotszym niz dwie godziny. Jedna nawet nie
        wiedziala, ze to w ogole porod.
        I tak zle, i tak niedobrze - ja juz powoli zaczynam miec dziwne mysli.
        Dzisiaj u mnie 36tc i wlasnie raz regularnie mam skurcze, raz nie...
        Mozna zwariowac ;o)
        Pozdrawiam,
        Ania
    • anolia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 10.07.04, 12:32
      cały dzień wczoraj miałam skurcze co 10 minut. Trwały tak po 40 sekund.
      Wieczorem pojechałam do szpitala na KTG sprawdzić jak tam mój Maksiu. Tętno
      wyszło ok i skurcze też się ładnie zaznaczyły. Był takie 45-50% dwa i kilka
      spięć takich mmniejszych. Lekaraka powiedziała mi żebym się nie rozkręcała bo
      miejsca na porodówce nie mają taki ich zasypało. Wróciłam do domu skurcze się
      nasiliły w nocy też mnie budziły a dzisiaj jakby trochę lżej tzn są cały czas
      ale mniej regularne. Jak długo jeszcze i czy to rzeczywiście jest tak, że jeśli
      macica się tak ćwiczy teraz to poród będzie łatwiejszy? Lekarka się zdziwiła że
      te skurcze są dla mnie bezbolesne no bo takie są choć nie wszystkie. Kiedy
      wreszcie zobaczę Maksia???????/
      • mardinus Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 10.07.04, 14:31
        Pewnie już niedługo zobaczysz swoją dzidzie .
        Ja miałam podobnie przez trzy dni maiłam skurcze od lekkiego pobolewania do
        silnych bolesnych skurczy co 5 min , kedy poszłam do lekarza stwierdził , że
        pewnie poród blisko ale szyjka jest lekko rozwarta i umówił sie ze mną na drugi
        dzien w szpitalu na ktg a jak pojechałam do szpitala to szyjaka miła rozwarcie
        4 cm i zaczał sie poród . Może dzięki temu , że odczuwasz boleśnie te skurcze
        łatwiej zniesiesz poród bo sie psychicznie inaczej nastawisz. Ja przynajmnie
        tak miałam bo w trakcie trwania porodu czekałam na bardziej bolesne skórcze ale
        w sumie to wczystkie były podobne do tych wcześniejszych tylko zmienił się ich
        czas trwania i częstotliwość.
        pozdrawiam i zyczę szybkiego porodu.
        • anolia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 11.07.04, 12:35
          No a u mnie coraz lepiej i coraz mniej sił. Wczoraj skurcze przycichły ale była
          to cisza przed burzą.Popołudniu zaczęły się nasilać co 5 minut przez 1,5
          godziny dosyć długie i trochę bolesne ale tylko tak lekko. Miałam już nadzije
          że się rozkręcą a tu zniknęły i przez godzinę co 20 minut co 30 miałam może ze
          trzy w sumie. Po tym odpoczynku znowubite 1,5 godziny skurczów co 5 minut jak z
          zegarkiem w ręce. Ok 24 zastanawiawiałam się czy nie jechać zobaczyć co się tam
          dzieje z szyjką i z dzidzią gdy jak wcześniej skurcze mineły i straciły
          regularność tak co 20- 30 minut. Poczułam się strasznie zmęczona tymi
          napinaniami i poczułam że odpoczywam. Postanowiłam polożyć się spać a wtedy
          dzidzia też poczuła się uwolniona od skurczy i postanowiła niemiłosiernie się
          wiercić przeciągać i wogóle nie spać.A każdy ruch mojego maleństwa sprawiał mi
          taki ból że już mi się płakać chciało. Wkońcu jednak zasnęłam. Kilka skurczów
          niebolesnych budziło mnie w nocy a dziś od rana są ale mniej intenstywne tak co
          5 - 10 - 15 - 20 minut. Już naprawdę nie mam siły żeby je liczyć. Ile jeszcze
          czasu. Ciekawa jestem czy szyjka sie chociaż rozwiera od tych skurczów. Był
          jeden luźny palec i była skrucona ciekawe jak jest teraz po tych trzech dniach
          skurczów.
    • dziobas79 Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 11.07.04, 12:36
      Czesc dziewczyny,

      ja od wczoraj mam nono stop bol brzucha i skurcze co 30 minut, ktore sa dosc
      bolesne. Zdaje sobie z tego sprawe ze porodu racej nie da sie przegapic, ale te
      bole powoduja ze jestem rozdrazniona i powoli zaczely mnie meczyc. Jak dlugo
      jeszcze??
      • anolia do dziobas79 11.07.04, 13:14
        Właśnie pisałam wyżej o tym rozdrażnieniu. Teściowa - była położna mówi mi że
        dopóki nie będę mieć regularnych skurczów co pięć minut bolesnych do tego czyli
        takich przy których nie da się spać to nie mam co jechać na porodówkę bo będę
        się tylko męczyć w szpitalu jak mogę to robić do pewengo czasu w domu. I tak
        sobie czekam i męczę się bólami i skurczami podobnie jak Ty.
        Pozdrawiam Ilona i Maksiu (39/40tydz)
        • dziobas79 Re: do dziobas79 12.07.04, 09:43
          Dzieki za informacje. Tylko jak dlugo jeszcze do tych bardzo bolesnych
          skurczow?? Teraz to mysle sobie ze albo dzisiaj albo po 13, no chyba ze moja
          coreczka tak mnie przeciagnie do 40 tygodnia. Pocieszajace jest ze nie napiera
          na mje zebra tak intensywnie :o)
    • anolia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 12.07.04, 15:53
      U mnie cisza. Zastanawiam się czy to cisza przed burzą. Skurcze mam ale
      nieregularne i tak sobie czekam i czekam. Dzięki Bogu to już 40 tydzień.
      • kafik1 Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 12.07.04, 16:33
        anolia ja też czekam - 4 dni po terminie i nic zadnych skurczy surprised(.Właśnie
        zaczelam parzyc herbatke z lisci malin a nuz pomoze. W którym szpitalu w
        Tarnowie bedziesz rodzic??? Ja zdecydowalam sie na nowy. Moze wyladujemy na
        jednej sali surprised)
        Trzymam za Was kciuki!!! Pozdrawiam.
        • anolia do kafik1 12.07.04, 17:47
          Ja chcę rodzić na starym bo tam jest lepszy i milszy personel. Ostatnio byłam
          na izbie przyjęć to mi powiedzieli że miejsc nie mają i na Nowy kieruja do
          porodu. Modliłam się tylko żebym nie rodziła jeszcze wtedy bo musiałąbym szukać
          innego szpitala. Jak nie na starym to w Tuchowie albo w Brzesku ale tylko w
          ostateczności na nowym słyszałam same złe opinie. Mam tam znajomości a i tak
          nie chcę. warunki tez są lepsze ale upieram się przy starym więc jak ty
          wylądujesz na nowym to się chyba nie spotkamy. A skąd jesteś - z samego Tarnowa
          czy z okolic?
    • anna20045 Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 14.07.04, 00:18
      Jestem w końcówce 38 tygodnia, bolące skurcze miałam tylko raz 2 dni temu-
      trzymały 3 godzinki, były nieregularne. Koleżanka rodziła tydzień temu i
      twierdzi, że ani razu nie miała bolesnych skurczy aż pewnego dnia ja złapało i
      to było TO. I teraz mam zagwostkę. Czy skurcze przepowiadające zawsze muszą być
      bolesne.
      Ja nastawiałam się na kilka dni skurczowych po których przyjdzie dzień
      porodu...ale może to wcale nie reguła? Jak myślicie?
    • anolia Re: skurcze 39tydz...ile jeszcze fałszywych alarm 14.07.04, 15:55
      Twardniena brzucha cały czas mam ale juz się na nic nie nastawiam. Chciali mnie
      ostatnio zostawić w szpitalu ze względu na spdki tętna płody na KTG. Istnieje
      możliwość że mój Maksiu jest owinięty pępowiną. Martwię sie strasznie i modlę
      się o to by wreszcie zaczął się poród.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka