Dodaj do ulubionych

Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!!

23.07.04, 13:53
W ciąży miałam dużo wątpliwości czy dam radę urodzić drugie dziecko siłami
natury. W pierwszej ciąży miałam cesarkę(powód: zagrażająca zamartwica
płodu). Byłam pewna, że "raz cesarka, zawsze cesarka". A jednak nie! Zależy
od przyczyny pierwszej cesarki.
Urodzilam pięknie siłami natury, bo lekarze nie chcieli dać mi znieczulenia,
bo bali się, że mogę nie czuć ewentualnego rozchodzenia się rany po cesarce.
Poród trwał całą noc, bolało PRZEOGROMNIE, choć nie krzyczałam, udało się!
Urodziłam pięknego, zdrowego synka i mam już dwóch cudnych chłopczyków!
Obserwuj wątek
    • gaga12 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 13:59
      gratulacje!!!!! tez bym chciala miec synka!
      a co bylo Twoim zdaniem lepsze cesarka czy porod naturalny?
      pozdrawiam
    • malizna74 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 13:59
      A nie bałaś się właśnie rozejścia się blizny po poprzednim CC?
      Ja jestem w podobnej sytuacji (tyle, że jeszcze przed drugim porodem) i mam
      dylemat.
    • kasiaba1 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 14:09
      No jasne że NIE, niedawno moja koleżanka urodziła naturalnie, rok i 5 miesięcy
      po cesarce (moja bohaterka) i ten drugi poród bardzo sobie chwaliła, poszło
      szybko...
      Ty też jesteś moją bohaterką smile
      Ja rodziłam dwa razy przez cesarkę, bo powód do operacji nie zniknął, już teraz
      wiem żę nigdy nie urodzę... zazdroszczę Ci troszkę i... gratuluję synka
    • zabeczka73 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 14:15
      A ile czasu upłynęło od pierwszej cesarki? Ile ważył drugi maluch? Ja też
      jestem po pierwszej cesarce z "winy" malucha wiercipięty, który się
      poprzekręcał w ostatniej chwili. Z tego co wiem na ten temat:
      - rodzić próbować można naturalnie ale jeśli dziecko jest niezbyt duże - nie
      przekracza 3-3,5 kg
      - istnieje duże zagrożenie, że popękają szwy macicy - wtedy krwotok
      - lekarze boją się ryzyka popękania i sugerują poród przez cc - zwłaszcza, że
      nie można podawać oksytocyny
      Co do mnie zastanawiam się cały czas co wybrać jeśli będę miała wybór. Jasne,
      że raz cesarka nie zawsze oznacza zawsze cesarkę. Pierwszą cesarkę zrobiono mi
      po 20 godzinach akcji porodowej i wcale nie czuję sie bohaterką narodową przez
      to,że przeszłam to co przeszłam. Nie wiem, co lepsze naturalnie czy przez
      cesarskie cięcie. Jakoś w tym wypadku własną satysfakcję przedkładam nad
      bezpieczeństwo. Swoje i dziecka. Chętnie poczytam wypowiedzi
      innych "cesarzowych" i pomyślę - mam jeszcze trochę czasu.
      zabeczka
      • natka-76 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 16:52
        Dokladnie mam ten sam dylemat,pierwsza cesarka bo byly skurcze nie bylo
        rozwarcia, odeszly wody zielone i juz nie czekali dluzej.Teraz lekarz mnie
        zaskoczyl bo przez cala ciaze mówil ze nie ma mowy o porodzie dolem a tu na 3
        tyg przed kaze mi sie zastanowic jak chce rodzic. Wczesniej opowiadal ze moga
        rozejsc sie szwy i dziecko urodzi sie do brzucha i wtedy albo zdaza albo nie
        otworzyc i wyciagnac zywe dziecko a i nie wiadomo czy i ja na tym nie ucirpie a
        tu nagle takie pyt.Pól roku przed pierwszym porodem czyli ok.4 lat temu w Cz-
        wie bylo glosmo ze wlasnie lekarze nie zdazyli otworzyc i dzicko
        zmarlo.Opiszcze co robicie w takiej sytuacji.Aha i jak umawiacie sie z lekarzem
        skoro ta cesarka jest planowana (*czeka na zaczynajaca sie akcje czy nie)
    • olek73 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 17:37
      Witaj i gratulacje!!!!!!!
      Jestem też po cc,i przed następnym porodem,mam pytanie czy po naturalnym
      porodzie,faktycznie sprawdzają całość macicy???Tak mówiła znajoma,(a i na forum
      też o tym czytałam),znajoma twierdziła,że to badanie lekarz wykonuje ręką ,bez
      znieczulenia i sam poród przy tym to pryszcz...Czy to prawda?
      • koloris5 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 22:42
        Z tego co wiem to takie badanie przeprowadza się każdej, która rodziła
        naturalnie po cc. Lekarz wkłada 2 palce przez szyjkę macicy i sprawdza bliznę
        od środka. Chyba 2 palce to pryszcz po wyjściu dziecka. Powiedziała mi to
        położna.
    • malizna74 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 23.07.04, 22:59
      Podobny wątek dla zainteresowanych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11534083&a=11534083
      • anatewka Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 24.07.04, 00:29
        Naczytalam sie i jestem przerazona (szczegolnie tym watkiem z marca).
        Jestem po 2 cesarkach (pierwsza z powodu zagrozenia zycia dziecka a druga z
        powodu pierwszej bo synek byl duzy). Niestety przy drugiej nastapilo powiklanie-
        atonia macicy (czyli nie-kurczenie sie + silny krwotok). Bylo troche strasznie
        bo po cc czekalismy na decyzje czy beda usuwac macice. Udalo sie, zaczela sie w
        koncu kurczyc.
        Po porodzie troche sobie o atonii poczytalam i teraz boje sie zeby sie to nie
        powtorzylo przy ew. kolejnym porodzie (a bardzo chce jeszcz jedno dziecko.
        Przynajmniej) bo jest to bardzo niebezpieczna rzecz. Juz myslalam ze lepiej
        rodzic naturalnie po tym wszystkim ale po lekturze waszych postow i wizji
        urodzenia dziecka "do brzucha" jestem juz kompletnie spanikowana.
        Obawiam sie ze decyzja o kolejnej ciazy bedzie bardzo trudna...
    • foe1 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 24.07.04, 08:40
      Ten sam problem.
      Lekarz pyta a ja nie wiem.
      Ustaliliśmy, że próbuję normalnie, a jak tylko coś nie tak, to na stól.
      Pół godziny znim rozmawiałam, czy lekarz dostrzeże jakieś zmany w poprzedniej
      bliznie- to czy blizna się rozchodzi, jak ja mogę to zauważyć "pośród" innych
      bóli.
      Rozmiary dziecka wg USG nie są przerażające, chociaż USG to ja akurat nie
      dowierzamsmile- poprzednio wyliczyło "małe dziecko", a wyszło dziecię: 3550 i 58
      cm. Nie wiem, czy taki mikruseksmile

      Po tych półgodzinnych rozważaniach, zdecydowana, że spróbuję, poożyłam się na
      kozetce-i USG wykazałao, że dziecię siedzi sobie główka do góry .

      Jeżeli się nie przekręci, to będę miała "wybór " z głowy.
      • malizna74 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 25.07.04, 14:39
        W pewnym sensie też liczę na to, że życie samo rozwiąże mój dylemat.
    • ewelina1122 Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 25.07.04, 19:13
      Witam! miałam 2 cesarki 1 sza w 2002 roku 2 -ga miesiąc temu. przyczyna - duze
      dzieciaczki - 3700 i 3770, dosc wąska miednica, brak rozwarcia itp. Trzecia
      ciąża z pewnoscią skonczy się c.c .Bałam sie naturalnego porodu okropnie i
      ominęła mnie ta watpliwa przyjemnosc, wcale nie czuję się gorszą matką.
      Pozdrawiam Ewelina mama Kacpra i Kornelii
      • ikruck Re: Raz cesarka, zawsze cesarka - NIEPRAWDA !!! 26.07.04, 09:45
        Dobrze, że będąc w drugiej ciąży nie czytałam o tym urodzeniu dziecka do
        brzucha, bo byłabym przerażona.Od cesarki minęło 3 lata. U mnie lekarze
        zaklasyfikowali mnie "do próby porodu siłami natury", ale jakby się coś działo
        to od razu na stół. W czasie porodu nie zauważyłam, żeby ktoś oglądał moją rane
        po cesarce pod kątem rozchodzenia się.Ja też byłam skupiona na skurczach i tego
        nie kontrolowałam, ale między skurczami poczułabym na pewno ból albo pieczenie
        gdyby coś mi się z tą raną robiło.Po porodzie nikt nie badal mnie w ten sposób
        od dołu jak piszecie. Tylko lekarka po porodzie bardzo mocno naciskała mi na
        brzuch co straszliwie bolało ale do tej pory nie wiem po co to robila.
        Jeśli chodzi o porównanie jednego i drugiego porodu to powiem, że zaraz po
        porodzie naturalnym wszystkim rozpowiadałam, że jak rodzić to tylko cesarką, bo
        ból jest nie do wytrzymania i po co się tak męczyc.Poza tym, fakt, że kładą ci
        dzidzię na brzuchu, ale ja byłam już tak wymęczona porodem i otumaniona jakimś
        narkotykiem, który mi podali, że nie miałam nawet siły cieszyć się tą chwilą.
        Ale teraz z perspektywy 3 tygodni, które minęły od porodu, jakoś czuję się
        bardziej związana z maluszkiem, przez to, że razem rodziliśmy, że czułam jego
        obślizgłe ciałeczko jak się przesunęło przeze mnie.Dlatego, moja odpowiedź jest
        taka, że lepiej rodzić naturalnie, ale koniecznie ze znieczuleniem. Ale cesarka
        też jest ok, bo nic nie cierpisz i szybko można dojść do siebie. Ja chyba po
        cesarce szybciej doszłam do siebie. I ...szybciej mogłam się kochać z mężem. Ja
        do tej pory boję się kochać z mężem nie tylko ze względu na rany krocza i
        szyjki ale i boję się, że nie będzie tam już tak samo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka