joolanta
31.07.04, 12:09
Moje drogie po 35 roku życia i przed, przeczytałam setki Waszych maili
dotyczących badań prenatalnych, inwazyjnych i nieinwazyjnych (sama dałam się
na nie skusić) zasięgnęłam opinii autorytetów medycznych w tej dziedzinie i
zastanawiam się czy warto? Czy warto znosić ten ból i strach... Właśnie
jestem po decyzji ze nie robię więcej żadnych testów, próbek i itp. Badania
nieinwazyjne to tylko pewnego rodzaju wynik statystyczny (znam osobę której
wynik wyszedł dodatnio - stwierdzając ZD a po porodzie okazało się ze
wszystko jest ok.) znam tez małżeństwo u których syn z bardzo poważna
choroba genetyczna pojawiła się na świecie mimo badań i mimo tego ze nigdy
wcześniej w ich rodzinach nie było podobnej choroby – podczas badań
inwazyjnych biorą pod uwagę tylko te najczescij występujące choroby
geenetyczne (dwie czy trzy). Zostałam poniekąd przekonana ze najważniejszym
jest usg miedzy 20-22 tygodnia(oczywiście wykonane przez specjalistę), już
wtedy można stwierdzić czy dziecko jest zdrowe i się uspokoić. Mam nadzieje
ze tak będzie w moim przypadku.