Dodaj do ulubionych

wege ciąża

23.08.13, 08:27
Hej! Chciałam założyć nowy wątek dla wegetarianek (i nie tylko), bo widzę, że nie ma takiego (jeśli jest, to chętnie usunę ten i dołączę do istniejącego!).
Mogłybyśmy poruszać tu różne tematy:
- podzielić tym, co jemy w czasie ciąży, żeby dostarczyć niezbędne składniki sobie i dziecku,
- jakie suplementy diety stosujemy (o ile w ogóle),
- czy konieczne jest wprowadzenie mięsa/ryb pod koniec ciąży i jeśli tak, jak sobie z tym poradzić,
- plany na przyszłość - czy planujemy podawać dziecku mięso?
- podzielić się swoimi przemyśleniami i wyżalić, jeśli będzie taka potrzeba smile
- ciekawe linki do stron przyjaznych wege-mamom i wege-dzieciom, może jakieś eko-produkty, ciekawe książki?

Myślę, że będzie o czym pogadać smile
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji - poczekam na pierwszą chętną i w razie czego mogę zacząć od swoich przemyśleń!
Obserwuj wątek
    • maria_curia Re: wege ciąża 25.08.13, 19:41
      Hej,
      Widzę, że chętnych niewiele... Cóż, to może ja coś napiszę smile
      Co jem w czasie ciąży? Wszystko prócz mięsa i ryb smile - czyli warzywa, owoce, kasze, orzechy, pestki, oleje, jeśli się nie jest weganinem - jogurt naturalny, sery...
      Suplementy - jak mi się przypomni, jem suplement omega-3 - biorę go, bo nie zawsze mam czas lub ochotę na mielenie siemienia lnianego lub dodawanie oleju lnianego czy rzepakowego, zwłaszcza, że w I trymestrze ciągle wymiotowałam i nie jadłam wzbogaconych "lnem" rzeczy.

      Wcale nie jest konieczne wprowadzanie ryb ani mięsa w żadnym momencie ciąży.

      Ciekawe strony? Wegedzieciak.pl oczywiście smile
      • 4funia Re: wege ciąża 25.08.13, 20:57
        Ale miło, że napisałaś!
        Ja nie jem mięsa ani ryb, nabiał tak. Ale na ostatniej wizycie u lekarza okazało się, że pogorszyły mi się wyniki i lekarz zalecił, żebym jadła ryby i zupy na wywarze z mięsa... Oczywiście chciałabym tego uniknąć i zastanawiam się jak to zastąpić, czego jeść więcej, żeby mi się polepszyły wyniki a dziecko dostawało wszystko, czego mu potrzeba. Jestem w 2 trymestrze i dobrze się czuję. Mówisz, że siemię lniane i oleje - ile tego jeść? Przyznam, że akurat tych dwóch składników nie włączyłam do jadłospisu... sad
        Widzę, że aktywność tego wątku nie jest zbyt wysoka tongue_out więc myślisz, że lepiej udać się na wegedzieciak.pl? Jestem zupełnie "nie-forumowa" - tak naprawdę to mój pierwszy post w życiu smile
        Jeszcze raz dziękuję, że się odezwałaś!

        • maria_curia Re: wege ciąża 25.08.13, 21:42
          O, na wegedzieciaku jest naprawdę świetnie. Jeśli jesteś wege-mamą, to koniecznie powinnaś tam zajrzeć. Tutaj pewnie są też jakieś wegetarianki, ale wydaje mi się, że to forum w ogóle nie jest jakoś specjalnie "zaludnione" i dotyczy raczej innych tematów niż dieta.
          Na wegedzieciaku jest mnóstwo porad żywieniowych, przepisów, doświadczeń mam dotyczących żywienia dzieci, jest dużo wegan, ale też wegetarian.
          Co do siemienia - słyszałam, że wystarczy zmielona łyżka dziennie, można posypać kanapki, dodać do sałatki, jogurtu, czegokolwiek - byle nie było gorące, bo wtedy większość kwasów omega3 "ginie". Ponieważ dla mnie to jest trochę za dużo (naprawdę dużo wychodzi po zmieleniu i ciężko to upchnąć w jedzeniu), zjadam mniej siemienia (może dwie łyżeczki), a uzupełniam dietę olejem lnianym (kupuję w aptece - bo tam deklarują, ze przechowują w lodówce, a tak powinien być olej lniany przechowywany) - też może ze dwie łyżeczki dziennie i rzepakowym tł. na zimno i orzechami włoskimi. I musi wystarczyć smile.
          Oczywiście są dni, gdy nie zjem niczego z tych rzeczy, bo jestem długo poza domem, na wakacjach itd., dlatego łykam sobie trochę suplement.

          A dlaczego masz złe wyniki? Chodzi o żelazo? I jak one są "złe"? Może wcale nie jest aż tak źle? W ciązy czasem poziom żelaza spada nieco, grunt, by się mieścić w normie, nawet jeśli to dolna norma. Jeśli chodzi o żelazo, to nie trzeba jeść mięsa ani ryb, by poprawić wyniki. Tak naprawdę największy problem to nie ilość a wchłanianie. Jeśli chodzi o źródła żelaza - w necie znajdziesz mnóstwo - w mięsie wcale nie jest go aż tak dużo. Sporo ma np. sok ze śliwek smile. Zielone rośliny, orzechy, pestki, migdały... I koniecznie zadbaj o właściwy poziom witaminy C, bo ona warunkuje przyswajanie.
          • 4funia Re: wege ciąża 26.08.13, 20:58
            Dziękuję za wszystkie porady smile
            Wegedzieciak rzeczywiście super, myślę, że będę tam stałą bywalczynią.
            Jeśli chodzi o zmianę w diecie na pewno wprowadzę siemię lniane i oleje, słyszałam, że herbata z pokrzywy jest świetna i też ją zaczęłam pić. Ogólnie zacznę trochę bardziej zwracać uwagę na mój jadłospis, bo wiadomo jak jest - w teorii wszystko pięknie, a potem w życiu wychodzi "jak zwykle" wink
            Wyniki mam w sumie nie najgorsze, tylko że w porównaniu z poprzednimi, gdzie miałam super hemoglobinę, teraz mi wszystko leci w dół, ale jeszcze anemii nie mam wink Tylko, że nie chcę, żeby mi spadały dalej i staram się coś z tym zrobić. Na szczęście już wiem jak (nie jedząc przy tym mięsa).
        • mama.malegomuminka84 Re: wege ciąża 22.05.14, 13:17
          a pytałaś swojego lekarza o suplementy zamiast ryb i mięsa? chodzi głównie o kwasy Omega-3 i żelazo pewnie. ja nie jem mięsa a biorę omegamed dla kobiet w ciąży, które zawiera kwas DHA pochodzenia roślinnego - z alg. oprócz tego żelazo, jod, kwas foliowy i witaminę D.
    • katka-the-hermit Re: wege ciąża 25.08.13, 22:49
      Przede wszystkim radziłabym zmienić lekarza - dobry lekarz wie, że żadne mięso czy ryby nie są konieczne..Jeśli wmawia Ci, że jest inaczej, znaczy to, że jest niedouczony i tyle.
      Jestem wegetarianką od ponad 20 lat. Dziś zaczęłam 40 tydzień ciąży. Cała ciąża przebiegała bez jakichkoliwek dolegliwości (żadnych wymiotów, zgagi, bólu pleców..), pracowałam do ostatniego piątku, nie brałam żadnych suplementów, wyniki wszystkie wzorowe (hemoglobina zawsze powyżej 11, co w ciąży jest normą), a córka duża (w 37 tygodniu - 3600g), żwawa i też zdrowasmile
      Odżywiam się jak zwykle (żadnych wyszukanych potraw itp.), a nawet trochę gorzej niż przed ciążą, bo straszną mam ochotę na słodyczeuncertain
      Moja lekarka wieść o tym, że nie jem mięsa przyjęła zupełnie normalnie - jedyne co na ten temat powiedziała to to, że toksoplazmozy nie dostanę, bo chorobę tę najczęściej łapie się jedząc surowe mięso. Była to jej odpowiedź na pytanie, czy mam powtarzać badanie na tokso właśnie po tym, jak się okazało, że nigdy jej nie przechodziłam.
      Naprawdę, zacznij od zmiany lekarza - ktoś kto Ci wmawia , że musisz jeść mięso jest konowałem. Zacznie od zalecania zupek na mięsie, a skończy na nakazie pozbycia się z domu kotauncertain
      Znam przypadek dziewczyny, której po 15 latach bycia wegetarianką 80-letni lekarz kazał w ciąży jeść mięso i ona go posłuchała. Wg mnie po prostu szukała pretekstu, żeby je jeść, a ciąża i tak była zagrożona (może właśnie przez mięso, bo w ciąży nie powinno się organizmowi takich wstrząsów fundować).
      Znam sporo przypadków wege ciąż i wege dzieci - wszystkie podręcznikowesmile Musisz się po prostu uodpornić na ludzkie ględzeniesmile Najśmieszniejsze jest to, że jakiekolwiek problemy zdrowotne u wegetarian "ludzie" automatycznie przypisują wegetarianizmowi, podczas gdy u mięsożernych, którzy mają tych problemów znacznie więcej, nikt chorób czy złych wyników z konsumpcją mięsa nie wiążeuncertain
      Wszystkie ciąże problemowe, o jakich słyszałam lub czytałam (również na tym forum) występowały u dziewczyn jedzących mięso. Jasne, że jeśli ktoś jest wege i odżywia się wyłącznie chlebem z dżemem, to też zdrowy nie będzie, ale wegetarianie zazwyczaj mają większość świadomość tego, co jedzą i dlatego przypadki złego odżywiania się czy chorób tym spowodowanych występują wśród nich bardzo rzadko (ja takich nie znam, ale nie twierdzę, że nie występują).
      Co to za złe wyniki?
      Jeśli chodzi o hemoglobinę, to też między bajki możesz włożyć hasła typu "żelazo z warzyw przyswaja się w 3%" - gdyby tak było, to ja i wszyscy inni wegeludzie dawno by wymarli. Nie wsuwam gór szpinaku itp., a wyniki i tak dobre (i zawsze tak było,nie tylko w ciąży).
      Mam nadzieję, że mój wywód nie był potrzebny, bo dobrze to wszystko wiesz i nie dasz się złamać jakiemuś pseudo-lekarzowismile
      pozdrawiam
      • maria_curia Re: wege ciąża 26.08.13, 10:00
        Ja bym nie przesadzała ze zmianą lekarza, jeśli poza tym jest się zadowoloną. Moja gina też zalecała mi ryby - po prostu zignorowałam tę radę, wiedząc swoje na temat kwasów tłuszczowych. Poza tym jednak to świetna babka była, dobry ginekolog, przymknęłam oko na niedouczenie w kwestii diety. Ci lekarze często, mimo najlepszych chęci, po prostu nie mają gdzie się tego dowiedzieć. Lekarz przecież nie będzie traktował forum dla wegetarian jako wiarygodnego źródła. Zresztą, tak naprawdę z tymi źródłami dotyczącymi żywienia jest bardzo różnie, jest mnóstwo kontrowersji - zwłaszcza wokół diety wegańskiej... I akademickie środowiska wolą się od tego zamieszania trzymać z daleka, niestety ze szkodą dla swojej świadomości i dla zdrowia pacjentów. To kwestia zresztą na dalszą dyskusję, do czego zmierza medycyna. Grunt, że coś się tam jednak zmienia, chociażby WHO uznaje (chyba od niedawna w sumie) np. wegetarianizm u dzieci za dietę pełnowartościową.

        A z tym żelazem - prawda - gdyby żelazo niehemowe tak źle się wchłaniało, wszyscy wege mieliby anemię. Ja osobiście znam tylko jedną osobę z nawracającymi niedoborami hemoglobiny - mięsożerną. Sama nigdy żadnych niedoborów nie miałam, mimo że też wcale się jakoś tak bardzo nie staram. A szpinak to akurat należy jeść z dużym umiarem, bo zawiera dużo szczawianów, więc nie należy go traktować na pewno jako główne źródło żelaza.

        Wywar na mięsie żelaza ma bardzo mało i to nie jest dobre źródło na sto procent.
        • katka-the-hermit Re: wege ciąża 26.08.13, 12:08
          maria_curia napisała:

          > Ja bym nie przesadzała ze zmianą lekarza, jeśli poza tym jest się zadowoloną.
          Zgodzę się pod jednym warunkiem - tylko jeśli dany lekarz jest otwarty i skłonny do poszukiwańsmile

          > Moja gina też zalecała mi ryby - po prostu zignorowałam tę radę, wiedząc swoje n
          > a temat kwasów tłuszczowych.

          no widzisz - Ty swoje wiesz i bardzo dobrze, ale autorka już taka pewna nie jest (takie przynajmniej odniosłam wrażenie, choć mam nadzieję, że się mylę). Ludzie często traktują lekarza jako autorytet i stosują się do jego zaleceń. Generalnie do lekarzy właściwie nie chodzę, bo nie choruję, ale przy okazji ciąży nasłuchałam się i naczytałam trochę tego, jakie bzury potrafią twierdzić i zalecać. Naprawdę, włos się na łepetynie jeżysad I to mnie przeraża oraz sprawia, że się strasznie cięta na takich "specjalistów" zrobiłamsmile, bo uważam, że to oni najwięcej szkód mogą spowodować (przez to, że się ich słucha)

          Poza tym jednak to świetna babka była, dobry ginek
          > olog, przymknęłam oko na niedouczenie w kwestii diety. Ci lekarze często, mimo
          > najlepszych chęci, po prostu nie mają gdzie się tego dowiedzieć. Lekarz przecie
          > ż nie będzie traktował forum dla wegetarian jako wiarygodnego źródła. Zresztą,
          > tak naprawdę z tymi źródłami dotyczącymi żywienia jest bardzo różnie, jest mnós
          > two kontrowersji - zwłaszcza wokół diety wegańskiej... I akademickie środowiska
          > wolą się od tego zamieszania trzymać z daleka, niestety ze szkodą dla swojej ś
          > wiadomości i dla zdrowia pacjentów.
          Bez przesady z tym, że nie mają się gdzie dowiedzieć - ja nie jestem lekarzem, więc zorientowana w ich lekturach nie jestem, ale nawet ja wiem, że odpowiednie badania są prowadzone - ostatnio np. bodajże CZD badało kości nastoletnich wegetarian..To zapewne nie jedyne testy, jakie zostały wśród wegetarian przeprowadzone, tyle tylko, że o tych akurat wiem, bo szukali odpowiednich osobnikówsmile
          Poza tym, jest jeszcze kwestia, o której pisałam powyżej - kwestia otwartości. Jeśli taki nawet nieuświadomiony lekarz widzi przed sobą całkowicie zdrowego, wyrośniętego itp. wegetarianina z 10 czy 20-letnim "stażem", to chyba powinien uznać go za jakiś dowód na słuszność/nieszkodliwość tej diety, zamiast wmawiać mu, że jest chory, bo nie je mięsa? Chodziłam kiedyś do starszej pani ginekolog, która przyznała, że miała wegetariankę w ciąży i początkowo była sceptyczna, ale okazało się, że niepotrzebnie, bo wszystko było ok, a jakieś spadki poziomu żelaza (normalne w ciąży, nie tylko u wegetarianek) załatwiały herbatką z pokrzywysmile I o to mi właśnie chodzi - żeby taki lekarz zainteresował się tematem, otworzył na opcje inne, niż te sprzed 100 lat i się dokształcił. Jeśli tego nie robi i pozostaje zacietrzewionym w swoich poglądach, to wg mnie dobrym lekarzem nie jest i należy go zmienićsmile
          > Grunt, że coś się tam jednak zmienia, chociażby WHO uzna
          > je (chyba od niedawna w sumie) np. wegetarianizm u dzieci za dietę pełnowartośc
          > iową.
          Nawet w Polsce już wegetarianizm u dzieci za taką dietę uznano i nałożono na przedszkola
          i szkoły obowiązek umożliwienia dzieciom takiego się żywienia.
          >

          • maria_curia Re: wege ciąża 26.08.13, 16:02
            Co do oczekiwań wobec lekarza - no właśnie, to kwestia oczekiwań smile.
            Właściwie masz rację - dobry lekarz powinien się dokształcić, być otwarty itd.. W końcu dieta to ważna sprawa. Jeśli zatem ktoś szuka bardziej "holistycznego" traktowania u lekarza, ma mnóstwo pytań różnej natury, zwłaszcza, że to pierwsza ciąża - to rzeczywiście dobrze jest takiego otwartego, mądrego lekarza szukać. Dla mnie akurat to nie było priorytetem, ja szukałam po prostu ginekologa, sprawę diety i tak miałam już załatwioną. Chodziło mi o kontrolowanie stanu szyjki i dróg rodnych w ogóle, posłuchanie czy serduszko bije, elastycznych godzin pracy lekarza, dostępności dla pacjentki i otrzymywania regularnych skierowań na odpowiednie badania. I wsio. Wszystko dostawałam, więc nie czepiałam się ignorancji w sprawie diety smile
            • 4funia Re: wege ciąża 26.08.13, 21:23
              Spokojnie dziewczyny, jako że nie obracam się w środowisku wegetarian, to ciągle słyszę, że powinnam jeść to i tamto i że dobro dziecka najważniejsze, a ja się odżywiam przecież tylko sałatą wink jakoś ani mnie to nie zniechęciło do niejedzenia mięsa (nie jem od 6 lat) wcześniej ani teraz w ciąży i dziecko planuję też w takiej diecie chować. Także jestem uodporniona wink Moja lekarka jest świetną specjalistką i niejedną wege-mamę prowadziła - tylko teraz zmartwiła się, że mi wyniki spadają i jako że jest lekarzem starszej daty, chyba ma to wpojone, że taka "rybka i mięsko to same witaminy" smile jedyne, co chciałam się dowiedzieć tutaj, to czego powinnam jeść więcej, żeby trochę wzmocnić te moje wyniki. no i już wiem smile
              badań na toksoplazmozę też nie muszę powtarzać smile i glukoza niska i córcia duża rośnie wink same plusy diety wege!
              Zgadzam się w 100% że wegetarianie odżywiają się o niebo lepiej i są świadomi, co powinno się jeść, żeby być zdrowym. Np. dzięki temu jakie lunche jem w pracy, ludzie zaczęli mi zazdrościć i sami jedzą teraz więcej warzyw i lepiej gotują (a niektórzy nawet odstawili mięso!) - uważam to za mój mini-sukces hehe.
              Jeśli chodzi o temat przedszkoli ze zdrowa żywnością, to słyszałam, że nie jest wesoło... no ale może za 2-3 lata coś się w tym temacie zmieni...Oby!
              Poza tym - katka-the-hermit - gratulacje, chyba niedługo TEN DZIEŃ! - powodzenia!
              • katka-the-hermit Re: wege ciąża 27.08.13, 09:51
                4funia napisał(a):

                > Spokojnie dziewczyny, jako że nie obracam się w środowisku wegetarian, to ciągl
                > e słyszę, że powinnam jeść to i tamto i że dobro dziecka najważniejsze, a ja si
                > ę odżywiam przecież tylko sałatą wink jakoś ani mnie to nie zniechęciło do niejed
                > zenia mięsa (nie jem od 6 lat) wcześniej ani teraz w ciąży i dziecko planuję te
                > ż w takiej diecie chować. Także jestem uodporniona wink
                No to dobrze! Uspokoiłaś mocno ciężarnąsmile

                Moja lekarka jest świetną
                > specjalistką i niejedną wege-mamę prowadziła - tylko teraz zmartwiła się, że m
                > i wyniki spadają i jako że jest lekarzem starszej daty, chyba ma to wpojone, że
                > taka "rybka i mięsko to same witaminy" smile jedyne, co chciałam się dowiedzieć t
                > utaj, to czego powinnam jeść więcej, żeby trochę wzmocnić te moje wyniki. no i
                > już wiem smile
                > badań na toksoplazmozę też nie muszę powtarzać smile i glukoza niska i córcia duża
                > rośnie wink same plusy diety wege!
                Też tak mam z tą glukozą - lekarka była pod wrażeniem, bo ponoć rzadko widuje TAKIE wynikismile
                > Zgadzam się w 100% że wegetarianie odżywiają się o niebo lepiej i są świadomi,
                > co powinno się jeść, żeby być zdrowym. Np. dzięki temu jakie lunche jem w pracy
                > , ludzie zaczęli mi zazdrościć i sami jedzą teraz więcej warzyw i lepiej gotują
                > (a niektórzy nawet odstawili mięso!) - uważam to za mój mini-sukces hehe.
                Na pewno sukcessmile Też zauważyłam, że rozumni ludzie widząc wege człowieka, który nie choruje i którego forma nie tylko nie odstaje,ale często jest lepsza od tej mięsożerców
                w najgorszym wypadku przestają próbować takiego delikwenta "nawracać", a w najlepszym - sami stają się wege (zwłaszcza w świetle licznych doniesień o zawartości tzw. mięsa)
                > Jeśli chodzi o temat przedszkoli ze zdrowa żywnością, to słyszałam, że nie jest
                > wesoło... no ale może za 2-3 lata coś się w tym temacie zmieni...Oby!
                Wesoło nie jest w przypadku jakichkolwiek diet (wege, bezglutenowej itd.), ale sam przepis to już postępsmile
                > Poza tym - katka-the-hermit - gratulacje, chyba niedługo TEN DZIEŃ! - powodzen
                > ia!
                Dzięki! Boję się trochę, w związku z czym chciałabym mieć to już za sobą. Termin mam na sobotę, ale miałam nadzieję, że dziecię wyłoni się nieco wcześniej, przez co uniknę nerwowego oczekiwaniauncertain póki co jednak nie poczułam jeszcze ani jednego skurczu, więc się poddaję - będzie co będzie! Trochę mnie tylko przerażają rozmiary, jakie mała może osiągnąć, biorąc pod uwagę, że już ponad 2 tygodnie temu była absolutnie pełnowymiarowasmile
    • olimp.ia Re: wege ciąża 21.05.14, 13:43
      Dziewczyny, a powiedzcie mi jak sobie radziłyście z nagabywaniem rodziny, u mnie w szczególności chodzi o teściów, którzy jak tylko poruszana jest kwestia jedzenia, schodzą na temat - co powinnam a czego nie powinna jeść, itp.? Oczywiście w głównej mierze chodzi o mój wegetarianizm...
      • konstancja16 Re: wege ciąża 21.05.14, 16:30
        a Ty im zagladasz do talerza? i pouczasz, zeby mniej tluszczu, mniej smietany itede? krotko uciac, ze doceniasz troske i serdecznie dziekujesz za wszystkie rady, ale bedziesz jesc co lubisz i uwazasz za stosowne.
      • cala_w_kwiatkach Re: wege ciąża 21.05.14, 16:32
        Jak zaczęlam sie odchudzać i postanowiłam zrobić to 'z głową', zaczęłam mocno interesować się składem produktów żywnościowych, nie tylko pod wzgledem kalorycznym, ale równiez po to aby dieta nie odbiła sie negatywnie na moim zdrowiu w przyszłości. W międzyczasie pojawił się 'pomysł' starań o dziecko, więc będąc świadomą jak mocno dieta reguluje nasz metabolizm, stwierdziłam ze mogą z tego wyniknąc same plusy. Nie zaprzestałam całkowicie jesc mięsa (teraz 1-2/tydz drób), ale nigdy za nim nie przepadałam, wole ryby.
        Rodzina z początku uwazalam ze 'wydziwiam', ale gdy zobaczyli efekty i moje lepsze samopoczucie na diecie z przewagą warzyw, przyznali mi rację i sami teraz zgłaszają się do mnie po porady - co warto jesc a czego unikać. A ja niedługo kończe studia z Żywienia Człowieka smile

        Najlepszym dowodem na to, że dieta jest właściwa jest zdrowie Twoje i dziecka, dobre samopoczucie, prawidłowe wyniki. Dieta roślinna jest pełnowartościowa, jeśli jest odpowiednio skomponowana. Mnóstwo roślin zawiera duże ilości białka i dobrych kw. tłuszczowych. W przeciwienstwie do mięsa, które ma też tłuszcze nasycone. A zupy na wywarach z kości uważam za największą pomyłkęuncertain
        Warto zwrócić uwagę na niedobory wit. B12 u wegan, ale jeśli jesz jajka, fermentowane produkty mleczne, mleko nie UHT to problemu z niedokrwistością z niedoboru nie powinno być.
        Polecam: fasola, groch, soja, soczewica - idealne proporcje białka i kw.tłuszczowych! Do tego moc witamin i zw.mineralnych w owocach i warzywach, powinna przekonać przeciwnikówwink Zauwazyłam, ze osoby 'starszej daty' - nasi rodzice czy dziadkowie - są mocno konserwatywni w pogladach jedzeniowych.
        Tablice składy produktów żywnościowych zawierają wszelkie szczegóły - czasem mocno zaskakujące smile
        A niedowiarkom mozesz podrzucić kilka artykułów nt tego ze wegetarianie mają się dobrze!
      • katka-the-hermit Re: wege ciąża 21.05.14, 17:01
        ja jestem w tej kwestii w dość komfortowej sytuacji - nikt nawet nie próbował mnie do niczego przekonywaćsmile po pierwsze, mięsa nie jem od ponad 20 lat i nigdy nie miałam jakichkolwiek problemów zdrowotnych (wręcz przeciwnie - kondycja mojego organizmu jest zdecydowanie ponadprzeciętnie dobrasmile), a po drugie, akurat w mojej rodzinie nikt nie kwestionuje, że bycie wege jest zdrowsze od bycia nie-wegesmile (większość je mięso, ale wiedzą, że lepiej go nie jeść).
        poza tym, konstancja16 ma rację: Ty im się nie wpitalasz do sposobu odżywiania, to z jakiej racji oni mają to robić. ja na takie uwagi (mojej babci np.) odpowiadałam zawsze cos w stylu: kto jest zdrowszy? kto choruje? ja czy ty? i nastawała ciszasmile naprawę nie musisz się z niczego tłumaczyć, ale jeśli odczuwasz taką potrzebę, to po prostu rzuć im w twarz swoimi wynikami i zapytaj o ich morfologięsmile
        musisz się uodpornić (=nauczyć ignorować) takie komentarze, bo ciąża to dopiero początekuncertain jak urodzisz, to dopiero się zacznie - wszyscy będą Cię pouczać, jak masz karmić, wychowywać, pielęgnować...
        dodam jeszcze (nie w ramach argumentu dla teściów, bo im nie musisz niczego udowadniać, ale w razie gdybyś Ty sama nie była wewnętrznie przekonana, czy przypadkiem trochę racji nie mają), że moja książkowa, pozbawiona jakichkolwiek dolegliwości, nie wspomagana suplementami ciąża zakończyła się narodzinami absolutnie zdrowej i dużej (4300, 59) córeczki, która obecnie ma 8,5 mies. i nawet kataru póki co nie zaliczyłasmile
      • bea-luz Re: wege ciąża 22.05.14, 10:27
        Podziękuj za dobre rady i za troskę, w końcu o to im chodzi mimno że robią to na swój sposób, który Ciebie może denerwować.

        Powiedz im, że mięso nie jest niezbędne do życia, witaminy, szczególnie wiosną i latem można czerpać z innych źródeł (wręcz się powinno), żelazo - tak potrzebne w prawidłowym funkcjonowaniu i rozwoju mózgu dziecka, jest dostępne w ciemnych warzywach zielonych (purpurowej "zielonej" sałacie, brokułach, itd), białko można czerpać z wielu innych źródeł również. Nie wiem do jakiego stopnia jesteś wegetarianką ale jeżeli jesz ryby albo chociaż zażywasz tran w kapsułkach to o kwasy omega 3 i białko nie musisz się w ogóle martwić. Ostatecznie, powiedz, że lekarz wspiera Cię w Twojej decyzji lub powiedz, że działasz zgodnie z radami dietetyka.
      • olimp.ia Re: wege ciąża 27.05.14, 11:14
        Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za rady i wsparcie smile
        Na szczęście ostatnie wyniki są już dobre (pierw miałam problem z żelazem, ale to chyba dość częsta przypadłość w ciąży) i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, mój gin pierw sceptycznie nastawiony do diety wegetariańskiej, zaczął dostrzegać jej zalety, więc oby tak dalej wink
        Teściowe natomiast widząc, że wszytko jest w porządku i ich dotychczasowe argumenty/ czarnowidztwo - nie mają potwierdzenia w praktyce - zamilkli big_grin
        Dziewczyny, a powiedzcie mi jeszcze proszę, czy waszym pociechom podajecie mięso, czy jednak nie, bo pomału zaczynam się nad tym zastanawiać?
        • kremka2014 Re: wege ciąża 27.05.14, 17:32
          Kocham mięcho,ale interesuje się ogólnie jedzonkiem i zdrowym gotowaniem. Najwięcej oprócz wolowiny (sorka😊😊😊wink ma żółtko proszę Wegetarianek i pestki dyni😊. Jajka jem w ciąży na potęgę i jak na razie wsio Oki. Z tym cholesterolem to ofkors mit.
        • katka-the-hermit Re: wege ciąża 27.05.14, 17:42
          nie podajemy.
        • ret-yk Re: wege ciąża 28.05.14, 23:16
          Tylko się mogę podpisać pod "pozytywnymi" radami - nie jem mięsa od prawie 20 lat, mój synek ma 2,5 roku, ciąża była wzorcowa, a Mały urodził się z wagą 4,5 kg. Mój lekarz twierdzi, że większym szokiem dla organizmu byłoby zacząć jeść mięso w ciąży, niż trzymać się "starej" diety, szczególnie że wyniki były ok.

          Teraz druga ciąża, 37 tydzień, od tygodnia trochę spadek hemoglobiny, ale poję się pokrzywą itp.

          Małemu rozszerzałam dietę wg wegedzieciaka (chyba tydzień czytałam odpowiednie wątkiwink, jak miał około roku, to stwierdziliśmy, że damy mu wybór i zaproponowaliśmy mięso (ale typu kurczak od babci ze wsi). Spróbował i odmówił. Teraz czasem proponujemy (mięsa w domu raczej mało, jak już to jakieś właśnie ze sprawdzonego źródła, dla męża), ale mały nie chce - dzisiaj mięsa nie bierze do ust (maż kiedyś nawet zaproponował mu parówki, które dzieci podobno uwielbiają, a wyraz obrzydzenia na twarzy mego dziecka mnie powaliłwink). Synek zdrowy, bez-antybiotykowy, zahartowany. Żadnych alergii itp. Ale dopuszczam myśl, że jak kiedyś jednak zechce spróbować mięsa, to będzie mógł. Niech sam dokona wyboru. A, no i dość długo (ponad 1,5 roku) mały był "piersiowy".

          Pozdrawiam!
          • kremka2014 Re: wege ciąża 29.05.14, 11:39
            Jejku. Super postawa podoba mi się, mimo, że jestem mięsożercąsmile. Tak trzymaj Re-tyk!
            smile
        • seidhee Re: wege ciąża 29.05.14, 14:54
          > Dziewczyny, a powiedzcie mi jeszcze proszę, czy waszym pociechom podajecie mięs
          > o, czy jednak nie, bo pomału zaczynam się nad tym zastanawiać?

          Nie podaję i nie mam zamiaru wink
          Młody jest chyba najzdrowszym dzieckiem w żłobku, nie widzę sensu karmienia go mięsem, choć oczywiście naciski ze strony rodziny były. Ale ja już od wielu lat robię wszystko po swojemu i cudzymi opiniami niespecjalnie się przejmuję wink

          Jeśli będziesz mieć poród naturalny i pępowina zostanie przecięta po ustaniu tętnienia, to zapewni dziecku żelazo na około rok. Niestety dzieci cesarkowe i takie, którym wcześniej przecięto pępowinę, mogą mieć niedobory żelaza, bo mleko mamy nie zawiera tego pierwiastka, więc miej to na uwadze smile
          • olimp.ia Re: wege ciąża 29.05.14, 16:43
            Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za opinie. Oczywiści w zależności od zdrowia naszego malucha będziemy mu dostosowywać dietę, ale z nastawieniem, że jeśli będzie chciał spróbować mięso, spróbuje, lecz codzienne posiłki będą raczej w stylu wege. smile
            Ret-yk - super postawa i super maluch smile Gratulacje!

            > Jeśli będziesz mieć poród naturalny i pępowina zostanie przecięta po ustaniu tę
            > tnienia, to zapewni dziecku żelazo na około rok. Niestety dzieci cesarkowe i ta
            > kie, którym wcześniej przecięto pępowinę, mogą mieć niedobory żelaza, bo mleko
            > mamy nie zawiera tego pierwiastka, więc miej to na uwadze smile - Seidhee - bardzo dziękuje za cenną informację, na pewno wezmę to po uwagę.

            Dziewczyny a czy w czasie ciąży przyjmowałyście jakieś dodatkowe witaminy oprócz kwasu foliowego?
            • bialasek75 Re: wege ciąża 30.05.14, 14:05
              Jestem wegetarianka od ponad 20 lat. Mam dwoje zdrowych dzieci, w sumie karmilam piersia 3.5 roku. Teraz jestem znowu w ciazy i nawet mi przez mysl nie przeszlo, zeby cos zmieniac w swojej dieci. Generalnie to nigdy nie przywiazywalam zbytniej wagi do tego co jem, jem to na co mam ochote i to u mnie dziala. Nie biore zadnych witamin, nawet kwasu foliowego, ktory zreszta najlepiej przyswaja sie z pozywienia. Moja rodzina je mieso, ale jednak i tak na stole kroluja warzywa, to jest podstawa.
              • olimp.ia Re: wege ciąża 03.06.14, 12:50
                bialasek75 - moje gratulacje i bardzo dziękuję za radę smile
                • pierniczka6 Re: wege ciąża 21.12.14, 10:43
                  Cześć, dziewczyny, czy któraś może polecić ginekologa przyjaznego wegeciąży ze szpitala przy Starynkiewicza?
                  • malgosiek2 Re: wege ciąża 21.12.14, 15:22
                    A, co do Twojego sposobu życia ma ginekolog?
                    Myslisz, że jak powiesz, że wegetarianką jesteś to będzie niemiły/wredny czy co?
                  • olimp.ia Re: wege ciąża 28.12.14, 19:14
                    No właśnie nic nie powinien mie, ale często lekarze właśnie "mają". Na szczęście już coraz rzadziej się zdażają tacy co zamiast leczy mówią pacjentkom jak mają życ. Niestety na Starynkiewicza nikogo nie znam, ale chyba wystarczy, żeby nie był oszołomem nie musi byc mega wegefriendly żeby potrafił się zachowawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka