dylematy przed amniopunkcją

10.02.14, 17:58
Idę jutro na amniopunkcję i czuję się fatalnie psychicznie. Boję się, mam wyrzuty sumienia, itp.
Mam dwójkę dzieci, zdrowego czterolatka i 20 miesięcznego kochanego chłopczyka, z problemami. Urodził się z rzadką wadą genetyczną, jest prawdopodobnie jedynym takim przypadkiem na świecie. Jest opóźniony ruchowo, rehabilituję go od urodzenia, robi postępy, ale wolno. Umysłowo wydaje się, że jest ok, choć oczywiście opóźniony rozwój ruchowy powoduje, że ogólnie jest do tyłu, np. dopiero teraz intensywnie gaworzy. Kolejnego dziecka nie planowaliśmy, wstyd przyznać, klasyczna wpadka. Ale stało się. Od początku powiedziałam sobie - nie mogę sobie pozwolić na urodzenie chorego dziecka, bo nie dam rady i wszystko byłoby na szkodę mojego synka, któremu muszę poświęcać naprawdę dużo czasu. Dlatego podjęłam decyzję na samym początku o amniopunkcji. Poza tym, mam 38 lat. Z usg, testu pappa, wszystko wychodzi pięknie - zdrowy płód. A ja jutro mam badanie. Boję się, że poronię na własne życzenie. Boję się jeszcze czegoś innego, że mimo amniopunkcji np dziecko urodzi się chore i moja pewność siebie zostanie ukarana, powiedziałam sobie, że nie mogę urodzić chorego dziecka, a los mnie pokara i urodzę. Napiszcie coś proszę, poradźcie
    • spinka1978 Re: dylematy przed amniopunkcją 10.02.14, 21:32
      Doskonale rozumiem Twoje obawy jeżeli chodzi o poronienie , ale nie masz czego się obawiać . Amniopunkcja nie boli a daje 99,99999 pewności czy dziecko urodzi się zdrowe czy z wadą genetyczną . Nie spotkałam się aby po amniopunkcji dziecko urodziło się chore i raczej jest to nie możliwe. Przede wszystkim myśl o swoich dwóch szkrabach i to że 3 będzie cudowne i zdrowe. Ja też miałam amniopunkcję i gdybym miała ją robić przy drugim dziecku zrobiłabym chociażby dlatego aby mieć do końca ciąży pewność .Głowa do góry i myśl pozytywnie , dzieciątko odczuwa Twoje stresy i zły nastrój . I nikt Cię nie ukarze. Trzymam kciuki
    • iziula1 Re: dylematy przed amniopunkcją 10.02.14, 22:26
      Nie ma czegoś takiego jak"kara". Nie wmawiaj sobie.
      Jesli źle się czujesz ze swoją decyją przemyśl ją jeszcze raz.
      Możesz nawet "uciec" z fotela zabiegowego wink.
      Nic więcej Ci nie poradze,bo sama zrezygnowałam w ostatniej chwili z amniopunkcji ze względu na wysokie ryzyko powikłań- 1% to dla mnie za dużo.
      Nie żałuję, choć moje wyniki w ciąży były fatalne.
      Dziś mam cudowną córeczkę którą kocham nad życię.

      Trzymam za Ciebie kciuki.
      • lenk_a37 Re: dylematy przed amniopunkcją 11.02.14, 09:21
        rysyko powikłań po amnio to wg ostatnich badań 0,5%!
        To baardzo niewiele - a da Ci 99% pewność, że dziecko jest zdrowe.
        NIeststy nie da 100% ponieważ aberracji hromosomów jest znacznie więcej niz wykrywanych w badaniu. ALe amnio sprawdza ponad 300 najbardziej typowych wad genetycznych.
        Ja doskonale rozumiem, Twoje obawy. Sama jakiś czas temu wykonywałam biopsję kosmówki która jest podobno obarczona niecoi wiekszym ryzykiem niz amnio. W drugiej ciąży zrobie to samo. Na Twoim miejscu wykonałabym amnio.
        • inesspe Re: dylematy przed amniopunkcją 11.02.14, 12:38
          Dziękuję Wam za słowa otuchy, to już lada chwila. Wiem o tym, o czym pisze Lenka, że są wady niewykrywalne w tym badaniu np. w obrębie jednego chromosomu, które mogą być równie szkodliwe i niebezpieczne, ale może nie będę miała aż takiego pecha. Nie wiem, dlaczego spodziewam się dla siebie i swojego dziecka wszystkiego, co najgorsze. Może dlatego, że w poprzedniej ciąży szybciej spodziewałabym się ataku terrorystycznego na Polskę niż tego, że moje dziecko urodzi się z jakimś problemem. Trudno, idę. Chciałabym być już po.
          • spinka1978 Re: dylematy przed amniopunkcją 12.02.14, 11:35
            Daj znać jak już będziesz znała wynik , i jak się czujesz po amnio ??
            • inesspe Re: dylematy przed amniopunkcją 14.02.14, 14:43
              Tak, jestem już po. Fizycznie wszystko ok, dziś mija czwarty dzień od badania, nie miałam i n ie mam żadnych dolegliwości, więc mam nadzieję, że wszystko będzie już ok. Natomiast psychicznie było to dla mnie okropne przeżycie. Lekarz robiący mi badanie potraktował mnie niemalże jak potencjalną morderczynię nienarodzonego dziecka. Powiedział, że chciałby żebym miała świadomość, że nie ma przesłanek medycznych, żebym robiła badanie, ponieważ zarówno test Pappa jak i usg genetyczne wyszło bez zarzutu. Teraz szanse na urodzenie dziecka z zespołem downa mam 1:20000, a na poronienie 1:200 po amniopunkcji. No i jak okaże się chore to co??? Mówiłam, ze ja mam juz dziecko z aberracją chromosomową. On mi na to - a co pani myśli, że jak wyjdzie jakaś niewielka translokacja chromosomów, to ktoś pani wyrazi zgodę, na przerwanie?? Tu akurat albo próbował mnie wprowadzić w błąd, albo wykazał się niewiedzą, bo to nie chodzi o ilość, tylko o wagę genów, ale to nieważne. Taki wystawił mi własnie papier po badaniu - amnipunkcja przeprowadzona bez wskazań medycznych, na życzenie pacjentki. Na moje pytanie, że mam 38 lat i czy to choćby nie jest wskazanie, odpowiedział - i co z tego? Test Pappa odmłodził panią o 20 lat. I tyle. Wzbudził we mnie takie poczucie winy, że przez cały zabieg szlochałam i nie mogłam się opanować. Ale juz się otrząsnęłam.
              • jolla14 Re: dylematy przed amniopunkcją 14.02.14, 14:59
                Beznadziejny lekarz.. Brak słów ..
              • mariolka55 Re: dylematy przed amniopunkcją 14.02.14, 15:00
                głupi buc
                • mariolka55 Re: dylematy przed amniopunkcją 14.02.14, 15:01
                  przepraszam ale nie mogłam sie opanować ,czemu tu nie ma edycji ? suspicious
                  • spinka1978 Re: dylematy przed amniopunkcją 14.02.14, 15:47
                    Nie myśl o lekarzu idiocie i o tym co powiedział , ja przez kilku lekarzy też płakałam i doszłam do wniosku że mam gdzieś co mówią a tym bardziej co myślą , niektóre swoje wywody powinni zachować dla siebie a nie wygłaszać na głos . Ja pamiętam jak po amnio rozmawiałam z genetykiem na Sobieskiego w Warszawie , ten to dopiero potraktował mnie jak obiekt badań ,rozdygotana i zestresowana po zabiegu a ten mi po weryfikacji moich badań mówi ze nie potrzebnie robiłam amniopunkcję a jeżeli hodowla wykaże jakieś aberracje to przecież mogę usunąć ciążę i w czym ja widzę problem ??? dobrze że mąż był ze mną bo nie pamiętam jak wróciłam do domu . I wtedy postanowiłam że żaden lekarz już nie doprowadzi mnie do takiego stanu i dobrze że zdecydowałam się na zabieg bo przynajmniej żaden z nich po kolejnym usg nie powie że widzi coś niepokojącego. Najważniejsze że jesteś po i teraz tylko czekać na wynik i wierzę że będzie dobry. A zdradzisz gdzie i kto ci robił amniopunkcję ??
                    • jolla14 Re: dylematy przed amniopunkcją 14.02.14, 16:31
                      Czytałam gdzieś wywiad z Dębskim jak ktos pytał czemu popiera pan aborcję itp. Powiedział "Pokazać panu zdjęcia chorób genetycznych??? Po takiej lekturze sam pan by zdanie zmienił" .
                      • konstancja16 inesspe, powinnas napisac skarge na tego lekarza 15.02.14, 09:26
                        bardzo nieprofesjonalne zachowanie, nie jego funkcja jest sprzedawanie swojego swiatopogladu tylko wykonanie zabiegu zgodnie ze sztuka medyczna i okazanie szacunku i empatii kazdej pacjentce. wyjatkowy kretyn.
                        • spinka1978 Re: inesspe, powinnas napisac skarge na tego leka 15.02.14, 13:25
                          Lekarz i empatia ???? bardzo rzadko spotykane. I co napisze w tej skardze że lekarz nie wykazał empatii i zrozumienia ? szkoda zdrowia i życia na takie sprawy.
                          • anetchen2306 Re: inesspe, powinnas napisac skarge na tego leka 16.02.14, 17:05
                            Nie, lekarz wprowadzil pacjentke w blad:
                            - w rodzinie jest przypadek choroby genetycznej,
                            - matka powyzej 35 rz.
                            To sa juz dwie przeslanki MEDYCZNE sklaniajace do podjecia badan.
                            Wyniki testu PAPP nie sa "badaniem", sa statystycznym szacowaniem ryzyka.
                            Mozesz miec wynik 1:2068 i jak najbardziej urodzic dziecko obarczone wada genetyczna.
                            Wynik PAPP niczego nie wyklucza, niczego nie potwierdza.
                            Lekarz tez powinien pacjentke o tym rzetelnie poinformowac.
                            A tego nie uczynil.
                            Jest lekarzem nierzetelnie wykonujacym swoje obowiazki.
                            Z empatia nie ma to nic wspolnego.
                            Z kompetencja, stanem wiedzy, profesjonalnoscia i rzetelnoscia - jak najbardziej.
                            I powinno sie na takowych skladac donosy do Naczelnej Izby Lekarskiej: byc moze uchroni to inne kobiety przed takimi konowalami.
                            A jezeli Taki lekarz wprowadzi jakas kobiete w blad, odradzajac, mimo dobrych wynikow PAPP dlasza diagnostyke? Kobieta ta - ufajac jego wiedzy - diagnostyki dlaszej robic nie bedzie ...
                            • inesspe Re: inesspe, powinnas napisac skarge na tego leka 17.02.14, 13:00
                              Przepraszam Was, że nie odpisuję tak na bieżąco, ale krucho u mnie z czasem ostatnio. Jest dokładnie tak, jak mówisz, gdybym nie miała pojęcia o genetyce, a mam prawo nie mieć, to sugerując się opinią lekarza, mogłabym zrezygnować z badania. Powiedział mi, że amniopunkcja wykryje wyłącznie 3 zespoły: downa, edwardsa i patou, co jest oczywiście nieprawdą, bo wykryje każdą nieprawidłowość w ilości chromosomów, czyli np. każdą niezrównoważoną translokację. A, szkoda nerwów, w kontaktach z lekarzami przyzwyczaiłam się, że musi wiele rzeczy spływać po mnie, jak po kaczce. Kiedy urodziłam starszego synka, tego właśnie z wadą genetyczną, a miałam 35 lat pani profesor z Karowej spytała - a po co pani te dzieci tak późno rodziła, późno pani za mąż wyszła, czy co, dlaczego pani badań prenatalnych nie robiła - szkoda słów.
                    • inesspe Re: dylematy przed amniopunkcją 17.02.14, 13:43
                      A ja amniopunkcję robiłam w Multimedzie na Waryńskiego w Warszawie. Opinie mają dobre, faktycznie lekarz wyglądał, że ma wprawę w tym, co robi, powiedział, że np o uszkodzeniu płodu nie ma mowy, a o poronieniu, owszem. Tak, jak mówisz, ja tez uodporniłam się na różne mądrości lekarzy i generalnie spływa to mnie, jak po kaczce, teraz jakoś dałam się wyprowadzić z równowagi. Ale już doszłam do siebie, czekam na wynik i wierzę, że będzie dobry smile
    • inesspe Re: dylematy przed amniopunkcją 03.03.14, 00:03
      Jest wynik. Bez wad genetycznych, chłopczyk! smile. Mój trzeci syneksmile. Jestem szczęśliwasmile
      • paulisek Re: dylematy przed amniopunkcją 03.03.14, 10:44
        Świetne wiadomości! Cieszę się Twoją radością! big_grin big_grin big_grin
        • mycha1215 Re: dylematy przed amniopunkcją 03.03.14, 12:04
          GRATULACJE KOCHANA big_grin

          Ja mam amniopunkcję w środę (05 marca) Mam nadzieję że będę się cieszyć taką samą wiadomością big_grin

          POzdrawiam
          • kamycek90 Re: dylematy przed amniopunkcją 03.03.14, 23:38
            Witam.Jestem nowa na forum.Mam 24 lata, wyniki usg na badaniu prenatalnym wyszły nie za ciekawe,u mojego lekarza prowadzącego wyszła wsteczna fala alfa czyli nieprawidłowy przepływ żylny, ct 1,9 a reszta w normie, na badaniach prenatalnych w Bydgoszczy:brak kości nosowej i ct 2,7, gdzie zostałam potraktowana jako kolejna pacjentka która przyjmie wszystko śmiało na klate-p doktor stwierdziła ze dziecko ma ZD. Za 2dni pojechałam do innego lekarza który również zauważył fale alfa ,ct 2,8 jednak kość nosowa widział. Nie widziałam jeszcze wyników z krwi jednak umówiono mnie juz na amniopunkcje która mam mieć wykonana 5marcasad nie wiem co zrobicsad
            • spinka1978 kamycek 04.03.14, 15:43
              Poczytaj nasze wątki dotyczące amniopunkcji , wyciągnij wnioski i zastanów się . Decyzji nikt na forum za Ciebie nie podejmie . Ja bym zrobiła amnio , to nie boli a pewność masz na 99,9999 % żaden lekarz na tym etapie ciąży nie wie czy dziecko ma wady czy nie.
              Więc jutro śmiało idź na zabieg smile
            • inesspe Do Kamyczek90 04.03.14, 15:46
              Witaj, dziś jest 4 marca, badanie masz jutro. Ja dziś byłam u swojej lekarki prowadzącej, która powiedziała mi o nowej metodzie, NIEINWAZYJNEJ, która daje również 100 % pewności co do zdrowia dziecka. W Polsce jest już dostępna, ale nie ma jeszcze akceptacji, czyli mozesz ją sobie zrobić, ale jak wyjdzie coś nie tak, to i tak będą musieli potwierdzić amniopunkcją. Jeżeli wyjdzie natomiast, że dziecko jest zdrowe, to jest pewność 100 %, że tak jest. Szkoda, że nie jesteś z Warszawy. Aha, minus jest taki, że to badanie kosztuje 2,5 tysiąca zł., pobiera się krew i nic więcej.
              Słuchaj, jeśli rozważasz amniopunkcję, to odpowiedz sobie na pytanie - co będzie jeśli okaże się, że dziecko rzeczywiście będzie chore. Jeśli jesteś zdecydowana na zakończenie ciąży w takim przypadku, to ok, warto ją robić. Jeśli nie, to nie ma sensu, bo faktycznie szanse na poronienie są, a do końca ciąży będziesz się zamartwiać, że urodzisz chore dziecko.
              Ja amniopunkcję polecam, ale to dlatego, że nic się nie stało. Teraz jestem szczęśliwa i pewna, że pewnych wad genetycznych moje dziecko nie będzie miało.
              Co do wyników z usg, sama jestem najlepszym przykładem, że nie zawsze należy się nim sugerować. W mojej poprzedniej ciąży, USG wynik idealny, test pappa, wynik idealny i tak do końca ciąży. A jak pisałam, dziecko urodziło się z wadą genetyczną. Tłumaczę sobie to tym, że wada jest tak niewielka, że miało prawo nie być nic widać. Ale fakt jest faktem.
              • kamycek90 Re: Do Kamyczek90 04.03.14, 19:14
                Rozmawiałam dziś z lekarzem prowadzącym żeby mi doradzil co zrobić. powiedział ze mam zrobić amniopunkcje i nie mam się przejmować bo to nic nie da. Z tym przepływem żylnym wygląda różnie-może coś być ale też nie musi. Mam nadzieje ze wszystko jest ok,ale jeśli okaże się najgorsze to naprawdę nie wiem co zrobię, serce i rozum mówi cos zupełnie innego. Dam wam znać kobietki kochane jutro jak poszłosmile
                • inesspe Re: Do Kamyczek90 04.03.14, 22:30
                  Super, trzymam kciuki. Będzie na pewno dobrze smile
                  • kamycek90 Re: Do Kamyczek90 04.03.14, 22:50
                    Zaczynam juz schizowacsad tragedia. Nie wiecie czy przed zabiegiem mozna wsiąść nospe?bo lekarz mi coś mowil ze mam juz dzis sobie jedną połknąć??
                    • niutka Re: Do Kamyczek90 04.03.14, 22:54
                      Tak, możesz wziąć no-spę. Po zabiegu też lekarz mi ją polecał. Trzymaj się jutro.
                      • kamycek90 Re: Do Kamyczek90 05.03.14, 00:25
                        Mam taka nadzieje,ale zapewne noc bedzie nieprzespana! Jak będę jutro w stanie to napisze do Waswink
                        • kamycek90 Re: Do Kamyczek90 05.03.14, 21:23
                          Byłam dziś w Bydgoszczy. Moje wyniki:
                          Zespół Downa- ryzyko wieku: 1:1400- moje ryzyko 1:1400 czyli niskie
                          Edwards -ryzyko wieku: 1:14000- moje ryzyko 1:2900 również niskie.
                          HCGb wyszło trochę niskie 11,80 ng/mL
                          PAPP-A 1021,00mU/L
                          Genetyk stwierdził że wyniki nie są złe,jakoś szczególnie nie zalecała amniopunkcji, ale jeżeli chcę to mogę ją zrobic żeby przez całą ciążę się nie denerwowac. Mówiła że możliwa jest wada serduszka i jeśli nie zdecyduję się na amnio to w 20tyg mam zrobic ekg serca dziecka.
                          Dzwoniłam do mojego lekarza prowadzącego, który doradził mi żebym się zapisała na przyszły tydzień, teraz w sobotę mam u niego wizytę i sprawdzi jeszcze raz dokładnie dzidziusia-jeśli wszystko będzie ok to nie mam się wybierac na amniopunkcję.
                          Trochę mi ulżyło-ale tylko trochę bo te testy z krwi wiadomo,że nie są pewne;/
              • kamycek90 Re: Do Kamyczek90 04.09.14, 08:56
                Mój Maluszek urodził się zdrowy, dostał 10pkt. Jestem kolejnym przykładem ze wyniki nie zawsze mówią prawdę,a jest to robione tylko po to żeby sobie na nas potestować,a nie jesteśmy królikami doświadczalnymi.ja amnio nie zrobiłam a moge gdybac ze jakbym zrobiła to moze mojego ślicznego synka bym straciła. Pozdrawiam wszystkie mamysmile
          • halann4641 Re: dylematy przed amniopunkcją 26.03.14, 18:00
            Witam wszystkich, piszę bo być może moja wypowiedź będzie dla kogoś przydatna, dla kogoś stojącego przed wyborem czy wykonać amniopunkcję czy też nie, Oczywiście to jest osobista decyzja przyszłej mamy/obojga rodziców (powinni podjąc decyzję wspólnie jeśli jest taka możliwość). U mnie cała historia zaczeła się w zasadzie od zbagatelizowania badania jakim jest USG 11-13 CZYLI JEDNO Z PODSTAWOWYCH PADAŃ PRENATALNYCH, może odrobina zabiegania, niedopowiedzenie przez lekarza jak ważne jest to badanie, no i co, suma sumarum badania nie zrobiłam, w 14 tyg podczas wizyty kontrolnej - już było na badanie za późno. Nie znałam przezierności karku mojego dzidziusia, na początku za bardzo się tym nie przejęłam, oboje z ojcem dzidzi jesteśmy młodzi i zdrowi, w rodzinie nie było żadnych chorób genetycznych, tj. zespół downa, dzieci rodziły się zdrowe. Ale ja oczywiście dociekliwa nad wymiar osoba musiałam zacząć czytać na ten temat.. No i sie doczytałam, że nie warto ryzykować, że przezierność karku u malucha jest bardzo ważna. Zdecydowałam się w efekcie na wykonanie testu potrójnego w luksmedzie. Jest to badanie krwi pozwalające oszacować statystyczne zagrożenie Zespołem Downa oraz zespołem Turnera. To badanie też wykonuje się bodajże pom 16 a 20 tyg.? Ale nie mam pewności, polecam doczytać w necie, a najlepiej zapytać dokładnie lekarza. Na wynik testu czekałam 2 tyg. Jak odebrałam wyniki oniemiałam.. Ryzyko Zespołu downa : mniej niż 1:50. Pewnie są kobiety które by sie uśmiechnęły i o sprawie zapomniały, tym bardziej że są to tylko szacunki na bazie statystyk, poza tym wystarczy, że podczas pobrania krwi zostanie źle oszacowany wiek płodu czy matki i już statystyki przesuwają się w jedną lub drugą stronę. Wg lekarza badanie nieprecyzyjne, ale po coś się je wykonuje i kosztuje to też niemało.. I znów zaczęłam czytać.. W efekcie wpadłam w taką panikę, że nie mogłam spać jeść, normalnie funkcjonować, a jeszcze doszła wyobraźnia. Miałam sny że rodzę i położna podaje mi dziecko z Zespołem Downa do rąk.. Wiem że chore dzieciątko nie jest pod żadnym względem gorsze, ale moje życie nie układało się zbyt szczęśliwie dotychczas i jak sobie pomyślalam, że moje maleństwo mogłoby być tak poważnie chore - wpadałam w panikę. Zalewałam się łzami. Niestety nie było czasu na płakanie, bo zaczynał sie 20 tydzień ciąży. Musieliśmy zadecydować co robimy. Nasza decyzja była następująca: Robimy amniopunkcję, zeby sprawdzić co z maluchem, a jeśli będzie chory - przerywamy ciążę. To była nasza decyzja i proszę o jej uszanowanie. Jesteśmy dorośli i taką decyzję podjęliśmy ŚWIADOMIE. Wielu czytających ten post może ma inne zdanie, ale nie bardzo mnie to obchodzi, my zadecydowaliśmy po swojemu. Poza tym ojciec dziecka ma również głos także decyzja była wspólna. Sprawy toczyły się dalej jak w filmie. Mój najlepszy pod słońcem lekarz dopełnił wszelkich starań by amniopunkcja była wykonana na NFZ. Dostałam dwa skierowania Jedno do Szpitala na Orłowskiego w Warszawie do poradni USG do doktora Roszkowskiego (badanie musi być wykonane przez zabiegiem), a drugie do Instytutu Genetyki na Konsultację prenatalną (jeśli będziecie szli do lekarza po takie skierowanie zadzwońcie do Szpitala na Orłowskiego wcześniej i się dokładnie dowiedzcie jak skierowanie ma być sformułowane - to jest bardzo ważne). O amniopunkcji wiedziałam już chyba wszystko... czytałam o tym dnie i noce: artykuły, wywiady, fora, opinie, dosłownie wszystko. Pomimo że miałam świadomość ryzyka poronienia to czułam jakiś wewnętrzny spokój, w końcu badania miało być wykonywane przez Najlepszego specjalistę z tej dziedziny. Nie pomyliłam się. Kwestia samego pobytu w szpitalu to osobny tematwink Szpital jakby zatrzymał się w czasie 40 lat temuwink, szpital państwowy, więc kolejki, ludzie smutni, schorowani.. Jakoś mnie przybiły te widoki. Po godzinnej wycieczce po Szpitalu i szukaniu PRAWIDŁOWEGO okienka, w którym powinnam się zarejestrować na Usg, udało sięwink Trafilam do 30 metrowej kolejkiwink. Czekać warto nawet dla samego spotkania się z takim specjalistą jakim jest Dr Roszkowski. Człowiek niesamowity. Wśród znieczulicy pielegniarek, z resztą w pełni uzasadnionej przy takim natłoku pacjentek - Dr Roszkowski emanował ciepłem i empatią. Wszystko odbyło się błyskawicznie, badanie usg, mnóstwo ludzi wokół, ja trzęsłam się jak galareta, nie mogłam nad tym zapanować. Najgorsze ze nie ma złudzeń na słowa "niech Pani się nie boi, będzie dobrzewink" Nie wiem jak to jest ale jak podszedł do mnie Doktor Roszkowski, jak ręką odjął, kazał oddychać głęboko. Niesamowity człowiek. Amniopunkcji nie udało się wykonać, ale udało się pobrać krew pępowinową maluszka. Wykonano Kordocentezę. Samo wkłucie jak zastrzyk, czuć przebijanie się przez kolejne powłoki, przez macicę, ale nie jest to ból, po prostu dziwne uczucie, ja nie myslałam w ogóle o bólu tylko o tym żeby maluszek przeszedł przez to badanie bez szwanku. Mogłabym dać się nakłuc 1000 razy, ważne zeby mój maluszek był zdrowy. Po badaniu wstałam jakaś taka "zgwałcona" z tej kozetki, z obawą o każdy swój ruch, żeby tylko nie naruszyć miejsca wkłucia, żeby wszystko tylko było dobrze z moim maleństwem. Wyniki za 2 tyg. Oczywiście przez pierwszą dobę po badaniu nie było mowy o żadnym wysiłku, leżałam plackiem u rodziny z Warszawy. Na drugi dzień musiałam zgłosić się do Instytutu Genetyki na konsultację, wypełnić jakąś ankietę. Bardzo profesjonalne podejście Pani genetyk, która poświęciła mi chyba z godzinę, wszystko dokładnie tłumacząc. Boże jak ja wtedy byłam wdzięczna tym ludziom za takie podejście, To jest naprawde ważne, bo człowiek jest załamany, rozbity i każda oznaka życzliwości jest bezcenna. Fachowość w 100%. Słuchajcie czekanie na wyniki to horror jakiś. Na szczęscie u nas to był czas przeprowadzki i jakoś szybko zleciało. Czułam ruchy dziecka i myśl o tym, że wynik badania może być pozytywny wprawiał mnie w osłupienie.. Mija 2 tyg, dzwonie. nogi mi się trzęsły ze strachu, byłam sama w domu. Usłyszałam "wszystko w porządku" po drugiej stronie słuchawki. Z niedowierzaniem zapytałam raz jeszcze "czyli maluszek zdrowy?" / "Tak, tak, zdrowy". Jakbym mogła wyściskałabym kobietę która udzieliła mi tak pięknej odpowiedzi. Dopiero jak odłożyłam słuchawkę to zaczełam się zastanawiać: " a może ona mnie nie zrozumiała, o co mi chodzi?" wink Chciałam jeszcze raz dzwonić;P Tym bardziej, że nie dopytałam o płeć maleństwa, ale to była już tak błacha informacja...że dalam spokójwink Boże jakie szczęście nastało w domuwink Nasz maluszek zdrowy. Warto było tłuc się do Warszawy, warto było czekać na wynik. Po jakichś dwóch tygodniach przyszedł pocztą protokół i poznaliśmy płeć. Dziewuszkawink Także z perspektywy czasu nie załuję tej decyzji. Stres jest ogromny i ta świadomość że poddając się badaniu tak na prawde na nic nie macie już wpływu jesteście bezradni. Uczucie bezradności jest najgorsze. Stwierdziłam jednak, że i tak to uczucie będzie mi towarzyszyć w dniu porodu, kiedy będę już totalnie bezradna i zdana na los. Pamiętajcie o tym moje drogie, ze podczas badania jesteście w rękach specjalistów! Nikt Wam nie zamierza zrobić krzywdy. Praktyka wykonywania takich badań jest bardzo daleko posunięta i gdybym kolejny raz była w ciąży - na pewno wykonałabym amniopunkcję, nawet po wykonanej przezierności karku, żeby mieć pewność. Badania prenatalne inwazyjne to juz jest w zasadzie standard podczas ciąży. Warto takie badanie wykonać u dobrego specjalisty. Oczywiście zdarzają się różne przypadki. Każdy organizm jest inny. Mam nadzieję że moja wypowiedź Wam pomoże. Decyzję pozostawiam Wam.
      • spinka1978 Re: dylematy przed amniopunkcją 03.03.14, 12:39
        Cieszę sie bardzo , gratuluję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • inesspe Re: dylematy przed amniopunkcją 04.03.14, 15:29
          Dziękuję, bardzo się cieszę, że napisałam na tym forum i dostałam tyle słów wsparcia od Was. Bardzo się cieszę, że się zdecydowałam na amniopunkcję, teraz już nie dałabym zbić się z tropu lekarzowi, bo wiem, że zrobiłam dobrze.
          • agusia.gdynia Re: dylematy przed amniopunkcją 11.03.14, 09:55
            27.02 NT 1,5
            10.03 NT 2,9
            ryzyko 1:2000

            Dwa badanie w odstępie 10 dni i taka różnica sad
            Nie wiem co myśleć....

            Ile kosztuje amino w trójmieście.
            Gdzie polecacie wykonać?
            • niutka Re: dylematy przed amniopunkcją 11.03.14, 17:56
              Po co robiłaś to drugie USG? Były jakieś wskazania? W którym tygodniu byłaś?

              Ryzyko 1:2000 wg mnie i tak jest nieduże. Przy takim w ogóle nie rozważałabym amniopunkcji. U mnie było poniżej 1:300 i się zastanawiałam.
              Ja miałam wykonaną amniopunkcję z NFZ przed dr. Boćkowskiego z AM, więc Ci nie pomogę w kwestii ceny. Dowiaduj się może w Invicta.
              • kamycek90 Re: dylematy przed amniopunkcją 11.03.14, 22:33
                Witam dziewczyny,ja się na amniopunkcje nie zdecydowałam. W sobotę mialam wizytę u swojego gina i stwierdził ze przeplywy zylne są juz ok,dlatego stwierdziliśmy wspólnie ze nie ma sensu narażać dziecka.
              • agusia.gdynia Re: dylematy przed amniopunkcją 12.03.14, 09:16
                Od początku były u mnie zamieszania z ciążą, najpierw pozamaciczna, potem widmo poronienia, choroby embrionu, krwiaki, krwawienia, dodatkowe leki, przepuklina pępowinowa itd Ciągle coś złego, ciągle dodatkowy niepokój.
                Chciałam mieć wiarygodny wynik.

                Pierwsze USG 12w, drugie 13w4d
                Przy drugim wyniku USG mam opis - konsultacja genetyczna, konieczne echo serca.

                Nie martwi mnie ryzyko ZD, martwi mnie fakt ,że NT z 1,5 wzrosło na 2.9 w ciągu 10 dni
                Może to świadczyć o innych schorzeniach np związanych z układem krążenia itd
                Wolałabym wiedzieć na co się przygotować i jak to leczyć.
                Idę na konsultacje do Preisa, zobaczymy co powie.

                Tylko, że psychicznie nie dam rady ciągle być w niepewności. Zamiast się cieszyć ja ciągle jestem zestresowana, ciągle niepewna co będzie dalej.
                Odbija się to mnie dość mocno, niestety sad
                • niutka Re: dylematy przed amniopunkcją 12.03.14, 10:10
                  NT rośnie wraz z długością Maluszka. Ja miałam USG w 13t3d, NT wynosiło 2,6 mm przy CRL 72,5 mm. Na konsultacji byłam u genetyka prof. Limona.
                  Daj znać co powiedział Preis.
            • spinka1978 Re: dylematy przed amniopunkcją 12.03.14, 10:20
              Po co robić kolejne usg i się stresować ?? zrób amnio i będziesz miała święty spokój . Ryzyko poronienia jej naprawę niewielkie.
              • agusia.gdynia Re: dylematy przed amniopunkcją 12.03.14, 10:36
                U mnie CRL 7,5cm Tylko, aby tak mocno urosło.....ech
                Jestem prawie zdecydowana na amnio. 4tygodnie stresu i koniec.
                Zastanawiam się u kogo lepiej - Preis czy Brzóska
                • moniczka9395 Re: dylematy przed amniopunkcją 12.03.14, 13:24
                  Hej Kochane : ) ja właśnie przed godzinką wróciłam z amnio... okropnie się bałam badania, a jeszcze bardziej co będzie po... Teraz odpoczywam w łóżeczku, jak zalecał lekarz , zupełnie nic się złego nie dzieje. Badania usg prenatalne wyszły mi raczej dobrze w 12 tygodniu : kość nosowa widoczna, NT 1,9. Ogólnie jestem spokojna, oczekuje na wyniki, które niestety mają być za 4 do 6 tygodni... trochę długo, ale jakoś trza przetrwać ten czas : ) Pozdrawiam wszystkie zdecydowane i te nie - na amnio.. : ) Badanie nie boli, jedynie ma się dziwne uczucie tej igły w brzuszku, ale da się wytrzymać : ) Napiszę jak będzie wynik za 4 tygodnie , pozdrowionka : )
                  • agusia.gdynia Re: dylematy przed amniopunkcją 25.03.14, 15:35
                    Najprawdopodobniej zwiększone NT było przyczyną przeziębienia, która przechodziłam.
                    Poczekam do 20tyg na połówkowe i jak będą jakieś zastrzeżenia wykonam amnio.
                    Póki co nie mam już siły na nic.

                    Życzę powodzenia pozostałym z dylematami.
                    Pozdrawiam
    • halann4641 Re: dylematy przed amniopunkcją 04.09.14, 18:05
      każda sytuacja jest bardzo indywidualna, Twoja również, nikt Ci niestety nie doradzi co masz zrobic. Ryzyko powikłań jest stosunkowo niewielkie, ale jest i trzeba brac to pod uwagę. Ja uważam dezycję o amnio za najsłuszniejszą w zyciu i gdybym miała raz jeszcze wybierac postapiłabym identycznie. Myslę ze pierwsza sprawa jaką powinnas zrobić to zadac sobie pytanie "co jeśli amnio się uda, ale okaze się ze nosisz pod sercem chore dziecko..."? czy przerwiesz ciąże? jesli nie zamierzasz usunąć ciąży to poco Ci ta amniopunkcja?? ja byłam pewna ze jesli dziecko bedzie chore to ciąże przerwe, pozdr
      • inesspe Re: dylematy przed amniopunkcją 03.10.14, 22:56
        halann4641 napisał(a):

        > każda sytuacja jest bardzo indywidualna, Twoja również, nikt Ci niestety nie do
        > radzi co masz zrobic. Ryzyko powikłań jest stosunkowo niewielkie, ale jest i tr
        > zeba brac to pod uwagę. Ja uważam dezycję o amnio za najsłuszniejszą w zyciu i
        > gdybym miała raz jeszcze wybierac postapiłabym identycznie. Myslę ze pierwsza s
        > prawa jaką powinnas zrobić to zadac sobie pytanie "co jeśli amnio się uda, ale
        > okaze się ze nosisz pod sercem chore dziecko..."? czy przerwiesz ciąże? jesli n
        > ie zamierzasz usunąć ciąży to poco Ci ta amniopunkcja?? ja byłam pewna ze jesli
        > dziecko bedzie chore to ciąże przerwe, pozdr

        Moje dylematy miały miejsce już ładnych parę miesięcy temu smile. W lipcu urodziłam ślicznego, zdrowiutkiego chłopczyka smile Pozdrawiam
      • moniczka9395 Re: dylematy przed amniopunkcją 04.10.14, 09:25
        Ja amnio miałam w marcu, w sierpniu urodziłam zdrowego chłopczyka. Dziewczyny, gdybym miała jeszcze raz decydować o amniopunkcji , to zrobiłabym ją bez wahania : ) pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy : )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja