inesspe
10.02.14, 17:58
Idę jutro na amniopunkcję i czuję się fatalnie psychicznie. Boję się, mam wyrzuty sumienia, itp.
Mam dwójkę dzieci, zdrowego czterolatka i 20 miesięcznego kochanego chłopczyka, z problemami. Urodził się z rzadką wadą genetyczną, jest prawdopodobnie jedynym takim przypadkiem na świecie. Jest opóźniony ruchowo, rehabilituję go od urodzenia, robi postępy, ale wolno. Umysłowo wydaje się, że jest ok, choć oczywiście opóźniony rozwój ruchowy powoduje, że ogólnie jest do tyłu, np. dopiero teraz intensywnie gaworzy. Kolejnego dziecka nie planowaliśmy, wstyd przyznać, klasyczna wpadka. Ale stało się. Od początku powiedziałam sobie - nie mogę sobie pozwolić na urodzenie chorego dziecka, bo nie dam rady i wszystko byłoby na szkodę mojego synka, któremu muszę poświęcać naprawdę dużo czasu. Dlatego podjęłam decyzję na samym początku o amniopunkcji. Poza tym, mam 38 lat. Z usg, testu pappa, wszystko wychodzi pięknie - zdrowy płód. A ja jutro mam badanie. Boję się, że poronię na własne życzenie. Boję się jeszcze czegoś innego, że mimo amniopunkcji np dziecko urodzi się chore i moja pewność siebie zostanie ukarana, powiedziałam sobie, że nie mogę urodzić chorego dziecka, a los mnie pokara i urodzę. Napiszcie coś proszę, poradźcie