Poród naturalny/cesarka/depresja/karmienie

22.02.14, 22:48
Witam
Chciałabym zaczerpnąć informacji od osób u których ze względu na depresję zaproponowano cesarskie cięcie.
JA leczę się na depresję od 17 lat. Były gorsze i lepsze momenty, ale w sumie non stop jestem na lekach. Mój lekarz ginekolog powiedział mi,że depresja może być powodem do wykonania cesarki. Ja nawet o tym nie myślałam. Lekarz powiedział, że powinnam porozmawiać ze swoim lekarzem psychiatrą,. Problem w tym ,że ja przez te lata zmieniałam lekarzy, nie miałam stałego. U obecnej psychiatry leczę się rok i ona pobieżnie mnie zna. Jest to doktorka, która nie próbuje rozwiązać problemu, tylko wypisuje recepty. Zmiana lekarza w tym momencie też byłaby nie wskazana, bo za ponad miesiąc rodzę, więc już póżno. Lekarka zapewne wystawiłaby mi zaświadczenie o tym, że powinnam mieć cesarkę, ale chodzi o to ,że ja chciałabym obiektywnej oceny mojego stanu zdrowia, Bo jeśli psychiatra stwierdziłby że dam sobie radę, to wolałabym rodzić naturalnie..
Powoli też odstawiam proszki, które biorę na depresję. Jestem przerażona porodem, ale mniej bólem , a bardziej chyba moimi problemami natury fizjologicznej, które są krępujące, hmmm, chodzi o to, że wiem że podczas parcia wydalę kał...Wiem,śmiesznie to brzmi, ale niestety mam problem z jelitami ( słabo mi pracują), więc wiem że jest to nieuniknione, a dla mnie jest to potwornie wstydliwy problem....

Następna sprawa to karmienie piersią,a proszki na depresję. Ponoć istnieją takie, które można brać w czasie karmienia. Ale też nie dostałam takich wiadomości od psychiatry, a jedynie od ginekologa i to on radzi, abym nie odstawiała leków, jeśli tyle lat się leczę,a zasięgnęła rady specjalisty na temat nieprzerywania leczenia w czasie karmienia (jedynie zmiany leków)/

Bardzo proszę o porady dziewczyny, które miały podobny problem....Chciałabym rodzić naturalnie, bo na pewno jest to większe przeżycie od cesarskiego cięcia. Przeżycie, którego może już nigdy nie doświadczę. Jest to moje pierwsze dziecko, długo wyczekiwane. Także proszę bardzo o rady.
    • lidek0 Re: Poród naturalny/cesarka/depresja/karmienie 23.02.14, 12:03
      Podobnego problemu nie miałam ale miałam cc. Nie bardzo rozumiem jak można leczyć się u lekarza rok a ten nie próbuje rozwiązać problemu tylko wypisuje recepty. Przez ten cały rok Ci to odpowiadało? To trudno mi zrozumieć, bo jeżeli ja nie dostaję pomocy od lekarz to po prostu go zmieniam.
      Co do samego stresu związanego z porodem to wydzielanie kału nie zdarza się tak często, przed porodem możesz poprosić o lewatywę, poza tym poród przyjmuje położna, dla której takie widoki to codzienność /to tak jakby stomatolog miał obawy przed ludzką śliną/.
      Ja na Twoim miejscu od razu po pozytywnym teście poszukałabym dobrego psychiatry, chociażby po dobranie odpowiednich leków. A co mówi Twój obecny psychiatra na temat tych leków?
      • boo-boo Re: Poród naturalny/cesarka/depresja/karmienie 23.02.14, 21:39
        "przed porodem możesz poprosić o lewatywę, "

        I ????
        Nie od dzisiaj wiadomo, że lewatywa niczego nie gwarantuje- dokształć się.
      • elzunia25 Re: Poród naturalny/cesarka/depresja/karmienie 23.02.14, 23:52
        Jeśli chodzi o psychiatrę, to wierz mi , ale ja przez 17 lat nie natrafiłam na żadnego który jakoś by mi pomógł. Zresztą psychiatra nie jest tak naprawdę od rozwiązywania problemow, a jedynie od oceny stanu zdrowia, dobraniu odpowiedniej pomocy farmakologicznej i skierowaniu na terapię. Obecny psychiatra widocznie po wywiadzie stwierdził, że mam predyspozycje dziedziczne do depresji, a że przeszłam już kilka terapii, to nie jest w stanie niczego nowego zaproponować.
        Dla mnie depresja jest częścią mojego życia, nauczyłam się z nią żyć. Ale żyć sama...Teraz pojawi się dziecko i chciałabym być w stanie odpowiednio się nim zaopiekować.

        Wiem, że wpadki fizjologiczne przy porodzie są naturalne, ale dla mnie jest to właśnie wielka bariera i strach. Pewnie jest to związane z lękiem przed oceną przez innych.
        Z drugiej jednak strony jest to przecież lęk , który nie może stanowić bariery do podjęcia decyzji o porodzie naturalnym.
        Powoli zbliża się poród, a ja czuje ogromny strach. Chciałabym móc jednak zebrać się w sobie i do przezwyciężyć, dlatego prosiłabym o porady dziewczyny które lecząc się na depresje rodziły naturalnie.
    • boo-boo Re: Poród naturalny/cesarka/depresja/karmienie 23.02.14, 21:45
      "Niespodzianka" podczas parcia to dla położnych nic nowego- wierz mi. Jeśli będziesz rodzić naturalnie to nawet tego nie zauważysz bo będziesz albo zmęczona albo skupiona na czymś innym albo jedno i drugie. Wierz mi i głowa do góry smile

      Co do leków podczas karmienia- jeśli takowe są to ja też odradzam ci całkowite ich odstawienie- sam poród, nowy członek rodziny i buzujące hormony różnie mogą o sobie dać znać- a ostatnią rzeczą jaką chcesz jest zero radości z macierzyństwa - szczególnie tak wyczekiwanego dziecka. Wiem co piszę- a jeśli okaże się, że nie możesz karmić i brać leków jednocześnie to ja nadal stawiam na branie leków i butelkę.

      Porozmawiaj szczerze i konkretnie ze swoim lekarzem- ja na twoim miejscu poszłabym jeszcze na konsultację do innego.
Pełna wersja