calineczkafu
24.06.14, 16:27
Witam! Mam pytanie dotyczace ruchow dziecka. Jestem w 35tc i dotychczas syn mial juz ustalone pory odpoczynku i fikania. Aktywny byl zawsze z rana w porze sniadania, ok. 14 i ok. 22-23.
Od wczorajszego wieczora rusza sie non stop bez przerwy, calyczas czuje jego slizganie sie lub tez wypinanie. Meczyl mnie tak doslownie cala noc i caly dzien dzisiaj. Czy stoje, czy leze czy chodze czy siedze czuje jego ruchy. Dzwonilam do gin ale w zasadzie olala mnie, bo jak by sie nie ruszalo to gorzej. Kazala wypic szklanke melisy i tyle

Nir mam mozliwosci podjechania na szpital ze wzgledu na to ze u mnie zaraz zatrzymuja na co najmniej 3 dni i w tym czasie robia badania. Nikt nie zrobi mi tego na poczekaniu, a nie moge jechac bo mam male dziecko w domu i nie mam go z kim na 3 dni zostawic. Zdaje sobie sprawe ze dziecko ma mniej miejsca i bardziej odczuwam jego ruchy ale zeby tak non stop bez przerwy na odpoczynek? Troche mnie to martwi bo w zasadzie nie mam pewnosci czy nie owinal sie pepowina albo czy np. nie ma za malo wod. Zaloze sie ze za moment jak zmniejszy swoja aktywnosc to bede sie stresowac tym czy jeszcze zyje bo po tak intensywnej aktywnosci przez tak dlugi czas to juz wszystkie mysli do glowy przychodza. Mialyscie moze tak? Ze dziecko ze stalego rytmu jaki mialo dotychczas zaczyna sie ruszac non stop przez dlugi czas?