Dodaj do ulubionych

Jazda samochodem a ciąża

27.08.04, 23:11
Chciałabym zapytać, czy naprawdę jazda samochodem w ciąży jest niebezpieczna? Czy Wy dziewczyny jeździcie dużo samochodem? Prowadzimy wraz z mężem działalność gospodarczą i praktycznie codziennie mamy do załatwienia jakieś sprawy. Spędzam w samochodzie jakieś 2 godz. dziennie, czasem jeżdżę jako pasażer, czasem jako kierowca. Te 2 godz. to nie jest jazda ciągła, jadę pół godz., chodzę pół godz., znowu jadę itd. Czy to jest grozne dla dziecka? Jutro zaczynam 21 t.c.
Obserwuj wątek
    • hannamay Re: Jazda samochodem a ciąża 27.08.04, 23:24


      inez:

      ja jezdze samochodem naprawde bardzo duzo, w takim szalony kraju zyje ze nawet
      po mleko trzeba samochodem jechac. nie sadze aby jazda samochodem w ciazy byla
      bardziej niebezpieczna niz przed ciaza. A o maluszka sie nie boj, jest on super
      zabezpieczony przed czynnikami zewnetrznymi. kiedys pytalam o to mojego ob i
      powiedzial ze wazne kiedy brzuszek jest juz spory, aby pasy bezpieczenstwa
      zapinac poprawnie tj. jeden pasek pod brzuszek nie na brzuszku, a drugi
      poprzecznie wzdluz ciala. zawsze konieczne uzywac pasow bezpieczenstwa!

      powodzenia i szerokiej drogi!
      • betris Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 09:36
        Ja jestem w połowie 39 tygodnia i ciągle jeszcze jeżdżę samochodem (jako
        kierowca)...Wydaję mi się,że jeśli jest wszystko ok z dzidziusiem i dobrze się
        czujesz to nie ma przeszkód...pozdrawiam
        • batajot Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 10:29
          Dziewczyny a jak to jest z jazdą samochodem po wyboistych drogach? Ja jestem w
          8 tc i dużo jeżdżę samochodem po "dziurach". Czuję się dobrze, ale czy takie
          wstrząsy nie zaszkodzą dziecku?
          • kaja3004 Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 12:28
            "Podciągam" tem wątek, bo również jestem ciekawa odpowiedzi na pytanie batajot.
    • libra.alicja Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 12:29
      Jesli występują przedwczesne skurcze i twardnienie brzucha, to lepiej dużo nie
      jeździc, zwłaszcza po wyboistych drogach. Jazda samochodem może pobudzać macicę
      do czynności skurczowej.
      Jesli ciąża przebiega bez zarzutu, to można jeżdzić, tylko należy często robić
      przerwy i prostować nogi.
      • aska_f Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 18:45
        Nie słyszałam żeby jazda samochodem miała w czymś szkodzić ciąży. W pierwszej
        ciąży jeździłam do dnia porodu, teraz jestem w 19tc i właśnie mam za sobą 6-
        godz podróż nad morze i z powrotem, na codzień jeżdżę dużo i wszystko jest OK.
        Nie wyobrażam sobie inaczej smile

        Pozdrawiam,
        • rhynox Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 19:21
          dużo jeżdzę i jeździłam jako kierowca i dużo jako pasażer. ale przyznam, że od
          dwóch tygodni (teraz 35 tc) męczy mnie taka jazda. ściśnięty brzuch boli, nawet
          jak jade tylko do pracy i z powrotem. jak jadę sama jakoś reguluję sobie fotel
          i lusterka, ale gdy tylko mogę oddaję kluczyki mężowi i sama rozkłądam się na
          fotelu pasażera prawie na leżąco. ale te problemy jak już pisałam, mam dopiero
          od niedawna. to tyle jeśli chodzi o komfrt.
          jeśli chodzi o bezpieczeństwo to z tego co wiem, jazda nie jest szkodliwa dla
          dziecka.
          • aska_f Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 19:28
            No właśnie to chyba o to chodzi. Jak się źle czujesz to nie jeździj - to
            oczywiste. Zresztą cokolwiek co źle wpływa na samopoczucie, bądź wywołuje ból
            jest niewskazane.
    • madziuula Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 19:42
      Ja jeździłam w ciąży samochodem niemal do ostatniego dnia. Bardzo dobrze
      znosiłam ciąże i nie miałam kolosalnego brzucha więc może nie odczuwałam tego
      jak coś niebezpiecznego. Owszem jeździłam ostrożnie i robiłam postoje na
      rozprostowanie kości, ale nie żałowałam sobie zwłaszcza, że akurat jazda
      samochodem i słuchanie muzyki relaksuje mnie bardziej niż najlepszy masaż smile A
      9 sierpnia urodziłam pięknego zdrowego chłopaka. Wszystkim życzę takich cudnych
      dzieciaczków smile) Pozdrawiam
    • aaagatas Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 20:22
      Hej ja rodziłam 7 maja do 5 maja pracowała. W samochodzie spędzałam dziennie
      ok. 4 godzin raczej jako kierowca. 6 maja byłam jeszce po reszte zakupów dla
      dzidzi. Dodam że nie mam super auta bo jeżdże fiacikiem 126p.
    • inez76 Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 22:13
      Jazda samochodem mnie nie męczy, wręcz prezeciwnie bardzo to lubię. Nie mogę jednak już słuchać "stękania" mojej mamy, żebym trochę odpoczęła. Ostatnio dobił mnie mój ginekolog, stwierdził, żebym sobie trochę poleżała, bo już pora odpoczywać. Na razie w ciąży czuję się doskonale, nie mam żadnych dolegliwości. Wiadomo jednak, że w ciąży kobieta boi się wszystkiego i woli dmuchać na zimne, a ja jeździć nie muszę, mogę siedzieć w domu. Skoro jednak czuję się wyśmienicie, dlaczego najbliższe 5 miesięcy miałabym spędzić w łózku? Mnie też wydaje się, że jazda samochodem nie szkodzi, ale chciałam poznać Wasze zdanie.
      • akkf Re: Jazda samochodem a ciąża 28.08.04, 22:26
        jesli z ciążą wszystko OK, a kobieta lubi jeździć samochodem i ją to relaksuje,
        a przynajmniej nie stresuje, to czemu miałoby szkodzić????
        ja jeździłam praktycznie do końca - i jako kierowca i pasażer (bardziej leżąca
        pozycja, podusia pod kręgosłup). Gdzieś na początku 9 miesiąca mąż
        mnie "wysłał" nawet na przegląd, bo na zwolnieniu już wtedy byłam: faceci w
        serwisie z otwartymi buziami się gapili, jak wytaszczam swoje brzucho... A po
        przeglądzie sam właściciel wyprowadził mi brykę i ustawił elegancko przodem do
        kierunku jazdy - i chwała mu za to, bo z wielkim brzuszyskiem strasznie nie
        lubiłam cofania (a raczej tego patrzenia przez ramię) - na parkingu w centrach
        handlowych (bo zakupy też w ciąży uwielbiałam) wolałam dalej zaparkować, ale
        tak, żeby broń Boże nie jechać do tyłu!!!!
    • merry1 Re: Jazda samochodem a ciąża 29.08.04, 13:42
      Jestem w 37 tc i jazda samochodem sprawia mi przyjemność.Wystarczy trochę
      podregulować siedzenie i w drogę.Brzuszek trochę przeszkadza w cofaniu.Na
      wyboje raczej uważaj bo takie trzęsienie ziemi chyba nie jest wskazane, z tego
      powodu musiałam odstawić do garażu mój motocykl, ale czego się nie robi dla
      dzieciuszka. Pozdrawiam.
      • jowa20 Re: Jazda samochodem a ciąża 31.08.04, 18:23
        a ja jestem w 20 tc i robie prawko.Konsultowalam to z lekarzem i nie ma zadnych
        przeciwskazan,tym bardziej,ze instruktor wie,ze jestem ciezarna i mnie
        pilnuje!!!
    • mimik5 Re: Jazda samochodem a ciąża 29.08.04, 23:11
      czesc, jestem w 37/38 tyg, i jezdze jeszcze samochodem, najczesciej do sklepu
      po zakupy, nie mam wyjscia maz nie ma prawa jazdy, i chwala mu za to bo kto by
      z nim jezdzil... pozdrawiam


    • le_lutki Re: Jazda samochodem a ciąża 31.08.04, 18:29
      Hej!
      Ja cala ciaze jezdzilam samochodem na krotsze dystanse (jakies 30 minut) do
      pracy, sklepu, lekarza - innej mozliwosci nie mam, i na dalsze trasy (ponad 400
      km) i wszystko bylo w porzadku. Co prawda moj ginekolog nie byl zachwycony
      kiedy mu oznajmilam w osmym miesiacu, przy skroconej szyjce macicy, ze sie
      wybieram wlasnie na poludnie te 400 km (nie po raz pierwszy) ale jego niepokoj
      wynikal wlasnie z owej skroconej szyjki, ktora mogla zaczac sie rozwierac. I
      tyle. Jesli nie ma zadnego zagrozenia i nie uprawia sie rajdu Paryz-Dakar to
      nie ma przeciwwskazan.
      A w 21 tc lecialam z przesiadka do Polski, drugi raz w czasie ciazy.
      Pozdrawiam
      • le_lutki Re: Jazda samochodem a ciąża 31.08.04, 18:31
        Dodam, ze skurcze macicy (twardnienie) mialam bez przerwy przez praktycznie
        cala ciaze od trzeciego miesiaca, a urodzilam synka dwa dni po terminie smile) ale
        to oczywiscie moj indywidualny przypadek, bo przeciez moglam np zaczac rodzic
        na autostradzie (dlatego tez walizke mialam zawsze ze soba i w pogotowiu od
        osmego miesiaca).
    • jjusta Re: Jazda samochodem a ciąża 31.08.04, 20:29
      Ja też do końca ciąży jeżdziłam samochodem jako kierowca i pasażer. W dodatku
      mieszkam pod Warszawą i do domu mam około kilometr jazdy po dziurach i
      wertepach i nie zaszkodziło.

      Ale bardzo ważne jest żeby zapinać pasy!!!!!!!!!!!!!
      Ja w 6 miesiącu ciąży miałam wypadek samochodowy (wjechałam przodem samochodu w
      samochód, który wyjechał mi prosto pod koła z podporządkowanej ulicy)i nic mi
      się nie stało, ale gdybym nie miała zapiętych pasów......z pewnością
      uderzyłabym brzuchem w kierownicę a to już mógłby być poważny uraz.
    • donna3 Jazda samochodem -darowac sobie czy zaryzykowac? 01.09.04, 09:39
      Witam!
      Mam dylemat związany z wątkiem tu poruszanym.
      Jestem w 36tc i chciałabym się wybrać do Gdańska ode mnie to 200 km w jedną
      stronę. Dziewczyny jak sądzicie ...dużo ryzykuję??? Całą ciążę nie ruszałam się
      nigdzie bo ciągle cos się działo. Trzeci trymestr odpukać nic się nie dzieje i
      czuję się ok. (szyjka długa...wszystko pazamykane)Teraz mam syndrom gniazda i
      urządam sobie mieszkanko...marzy mi się ten wyjazd żeby dokupić sobie brakujące
      meble w IKEA ale sama nie wiem czy to doby pomysł żeby w jeden dzień przejechać
      400 km. Z drugiej strony jednak martwi mnie że mój niemąż pojedzie sam i
      nakupuje mi głupot zamiast tego co bym chciała. Wiem...że to durne dylematy ale
      powiem szczerze że nęci mnie żeby zaryzykować wink)))

      pozdrawiam serdecznie
      Dana
    • elve Re: Jazda samochodem a ciąża 01.09.04, 13:35
      jestem w 40 tc, jeżdżę samochodem codziennie przynajmniej godzinę - jako
      kierowca! - i nic złego się nie działo ani nie dzieje (oczywiście nie mówię tu
      o jeździe po wertepach, bo to pewnie nie jest przyjemne z takim brzucholem jaki
      teraz mam). powiedziałabym nawet, że dzidek to lubi - zawsze sie uspokaja w
      samochodzie, chyba po prostu czuje to co ja (a ja bardzo lubię prowadzić).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka