Pomoc w interpretacji - brak @ ale...

15.10.14, 11:13
Witam, mam 33 lata, dwoje dzieci, już od wielu lat czytam to, co piszecie na forach. Teraz sama potrzebuję porady. Moja syt. jest następująca: 26 sierpnia br. miałam ostatnią miesiączkę, cykl w ostatnich m-cach 26 dni (przez ok. ostatni rok cykle 18-21dni, na wyregulowanie miałam brać Duphaston, z przyczyn obiektywnych jeszcze nie brałam). Torbiele na obu jajnikach, obecnie zmniejszyły się do średnicy ok. 3 cm). W czasie, kiedy miałam dostać @ czułam się tak jak zwykle przed, ale nie dostałam. Ok. 2 tyg. po terminie zrobiłam test z moczu- negatywny. Nadal czekałam na @. Od dnia 30. 09. zaczęłam odczuwać dolegliwości typowo ciążowe - mdłości, zawroty głowy, ból i ucisk macicy, ciągnięcie i kłucie w okol. pachwin i jajników, powiększenie i ból piersi, zwiększone oddawanie moczu, a co najciekawsze szyjkę macicy (widziałam bo przy parciu na stolec szyjka niestety wysuwa mi się aż do ujścia pochwy) i ścianki pochwy są sine, prawie fioletowe od dwóch tygodni, a dziś jest 15.10.
Oczywiście byłam wczoraj u ginekologa, ale innego bo moja lekarka ma zajęte terminy już na listopad. Nie chciał zbadać mnie wziernikiem, ani palpacyjnie. Zrobił USG, zobaczył torbiele, ale ciąży nie. Na pytanie jaka może być inna przyczyna powiedział, że nie wie. Stwierdził, że może to być ciąża biochemiczna ( ale jakim cudem, skoro jest to ciąża potwierdzona testem, ale utracona w krwawieniu przypominającym miesiączkę). Pytałam czy jest pewien swojej diagnozy na 100% bo ja muszę iść na kolonoskopię w znieczuleniu ogólnym i muszę mieć pewność. Więc odpowiedział, że na 99% i żebym zrobiła test bo to może być dwutygodniowa ciąża, której on nie widzi. Przy okazji wykluczył że te dolegliwości (z wyjątkiem braku okresu) są spowodowane przez torbiele. No i stwierdził, że nie wiadomo czy ja w ogóle mam owulację i mogę zajść w ciążę. Przecież to wszystko razem nie ma sensu! Nawet nie zalecił mi żadnych badań. Morfologię, badania moczu , crp i inne podstawowe badania , łącznie z markerem CA 125 mam zrobione na bieżąco, więc to nie żadna infekcja dróg moczowych, co też zasugerował.

Moje pytanie brzmi, czy ktoś może miał podobną sytuację i co się okazało, ciąża, choroba, zaburzenia hormonalne? I od razu uprzedzam- nie pytam czy jestem w ciąży. Po prostu zanim pójdę znowu do innego lekarza) muszę się przygotować na rozmowę bo przed kolonoskopię muszę mieć pewność, że to jest lub nie jest ciąża. POZDRAWIAM!
Pełna wersja