Dodaj do ulubionych

SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ

13.09.04, 09:54
Cześć kochane Mamuśki !!!
Wiem, że to częsty wątek i że wkurzają niektórych powtórki, ale nie znalazłam
odpowiedzi, a wizytę u ginki mam za 2 tyg. Jestem przerażona, zdołowana i
chce mi się ryczeć...męczy mnie to wszystko..ta cholerna bezsilność moja i ta
ciągła niepewność..Jestem w 20 tyg. ciąży,wcześniej też miałam problemy, ale
teraz załamują mnie częste skurcze macicy i twardnienie brzucha. Od dwóch
tyg. biorę Isoptin i Fenoterol 3*1-niby się skurcze wyciszają-ale są może
rzadziej, a jak tabletka przestaje działać to jeden wielki skurcz...brzuch
jak kamień. Boje się, że wykańczam dziecko lekami, że pewnie będzie poród
przedwczesny skoro mam takie skurcze, ciągle jestem osłabiona po lekarstwach.
Mam cudownego męża, który nie pozwala mi się bać i jestem na L-4, ale nie mam
chwilowo sił do dalszej walki. Błagam pomóżcie, wiem, że potraficie...co ze
mną będzie ???????
kasia
Obserwuj wątek
    • agga1976 Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 13.09.04, 10:34
      Witaj,
      jesli mimo brania tych lekow masz nadal skurcze, to chyba jednak powinnas
      wczesniej isc do swojego lekarza, moze zaleci zwiekszenie dawki, albo na jakis
      czas da skierowanie do szpitala, zeby Fenoterol podawac w kroplowce.
      Na pewno lepiej dla Ciebie i dziecka bedzie jak przyspieszysz ta wizyte u
      lekarza.
      Nie martw sie tym, ze Fenoterol i Izopotin wplyna zle na dziecko, ten lek jest
      naprawde bezpieczny w ciazy.
      Moja kolezanka od 20 do 37tc lezala w szpitalu pod kroplowka z Fenoterolem,
      mogla tylko wstawac do WC, a teraz jej synek ma juz ponad 2 latka smile
      Nosek wiec do gory smile

      pozdrawiam
      Agga + 36tyg Malenstwo smile

      PS tez biore 3*1 fenoterol + 3*1 izoptin
      • tarka77 Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 13.09.04, 10:51
        Hej!Tez jestem na fenoterolu ! (od 26 tygodnia). Radze Ci jednak skonsultowac
        sie zlekarzem. Jesli Twoja gin z jakich przyczyn nie moze przyjac Cie
        wczesniej to weź karte ciąży i jedź do szpitala. Zbadaja Cie i sprawdzą czy aby
        szyjka sie nie skraca, może zaaplikuja fenoterol w kroplówce? Do tego czasu
        lez jak najwiecej i odpoczywaj. Nie czekaj do wyznaczonej wizyty! Daj znac jak
        sie czujesz. Będzie dobrze smile
        Magda i 35 tyg.maleństwo
    • gemma.v Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 13.09.04, 10:57
      Oczywiście do lekarza idź tak czy owak, niech zbada, czy te skurcze powodują
      jakieś zmiany (rozwieranie szyjki).
      Mam zamiar Cię pocieszać. smile Miałam tak samo w pierwszej ciąży - skurcze od
      18. tygodnia, od 20. Fenoterol z isoptinem, no-spa. Mimo brania leków skurcze
      ciągle były - zwłaszcza, kiedy o nich za dużo myślałam. wink Serio, stres
      zwiększał ich częstotliwość (co odkryłam trochę później). A ja leżalam na
      łóżku i ryczałam, z przerażeniem licząc skurcze i czas ich trwania, heh...
      Jednak, co ważne, te skurcze, choć częste i mocne (brzuch jak kamień, tak jak
      opisujesz), nie powodowały rowierania się szyjki. Leki odstawiłam około 36
      tygodnia ciązy, urodziłam ponad tydzień później dużą, zdrową córkę.
      W nastepnej ciąży było tak samo, tyle że twardnienia macicy rozpoczęły się
      około 13 tygodnia. Tym razem jednak ciążę prowadził inny lekarz, który po
      kilku tygodniach, nie stwierdziwszy żadnych zmian na szyjce stwierdził, że
      widać ten typ (znaczy ja wink) tak ma. I rzeczywiście, spokojnie dotrwałam do
      końca ciąży, mimo częstych skurczów. Urodziłam drugie dziecko (jeszcze większe
      niż poprzednie wink) pod koniec 39 tygodnia.
      Oczywiście nie mam zamiaru twierdzić, że u Ciebie będzie tak samo. Chciałam
      jedynie napisać, że często nie taki diabeł straszny, jak go malują. Może Twoje
      skurcze nie przynoszą nic złego. Chociaż rzecz jasna najlepiej idź do lekarza
      i powiedz mu o swoim strachu, niech pozwoli dzwonić w razie wątpliwości -
      najważniejsze, żebyś była spokojna.
      Nie martw się, nastepne 20 tygodni szybko minie. smile
      Trzymaj się dzielnie, nie bój się i postaraj się nie martwić na zapas (wiem,
      że łatwo tak mówić, wiem...).
      POzdrawiam i przesyłam dobre fluidy smile
      gemma
    • le_lutki Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 13.09.04, 11:18
      Hej, nie martw sie - bedzie dobrze!
      Ja mialam skurcze B-H praktycznie od trzeciego miesiaca ciazy do samiutkiego
      konca i to w zasadzie bez przerwy. A funkcjonowalam normalnie, ciaza przeszla
      jak z platka. Pod koniec lekarz przepisal mi jakies leki (tu we Francji, nie
      pamietam jakie oprocz spasfonu) ale nie bralam ich pozniej bo nic nie
      zmienialy. I mimo, iz pracowalam i duzo jezdzilam (nawet na dalekie trasy)
      ciaze donosilam bez problemu i urodzilam dwa dni po terminie smile
      Nie martw sie, to jeszcze samo w sobie nie jest koncem swiata!
      Pozdrawiam cieplo!
      • abjankowska Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 13.09.04, 12:15
        A czy oprócz twardego brzucha czujesz te skurcze? Pytam, bo ja czasem mam
        trochę twardy brzuch z jednej strony, ale przy tym nic nie czuję, ani napięcia
        ani bólu. Wydaje mi się, że u mnie to wynika z ułożenia płodu w danym momencie.
        Nie jestem jednak teraz taka pewna po przeczytaniu Twojego postu.

        Będę wdzięczna za odpowiedź.
        Aga
        • kasiulka751 odpowiedź 13.09.04, 14:55
          Cześć
          Twardnienie brzucha i skurcze praktycznie minimalnie czuje (takie napięcie w
          środku) ale na ogół sprawdzam dotykowo..ale raczej najpierw coś tam czuję.
          • kasiulka751 Dziewczyny jesteście wspaniałe !! Dziękuję 13.09.04, 14:58
            Bardzo dziękuję już mi lepiej...nie jestem sama, Wam się udało to
            najważniejsze, że można. Będę się pilnować i dużo leżeć-obym dotrwała do
            stycznia. Serdeczne dzięki i buziaczki dla maleństw

            kasia
            • annjan Re: Dziewczyny jesteście wspaniałe !! Dziękuję 13.09.04, 15:13
              Słuchaj, ja bym zrobiła posiew bakteriologiczny czy nie ma stanu zapalnego na
              szyjce macicy - to one często są przyczyną skurczy, puszcza szyjka i jest
              wczesny poród.

              Trzyamj się i może rzeczywiście lepiej idź do dobrego lekarze, a jak będzie
              trzeba poleż w szpitalu

              Anka
    • yvona79 Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 13.09.04, 15:19
      Kasia,
      Czytając Twój post czułam się jakbym czytała o sobie. Nie jesteś sama. U mnie
      dzisiaj początek 27 tc, od 2 tygodni fenoterol i isoptin, no i brzuszek twardy
      jak skała. W dodatku parę dni temu pojawiły się skurcze, które odczuwam i
      którymi jestem przerażona. Ponieważ po tygodniu brania leków nie było poprawy,
      spanikowałam i pojechałam do lekarza. Zwiększył dawkę Fenoterolu (obecnie łykam
      4x1) i dołożył jeszcze No-spę. Cały czas leżę i się zamartwiam, zaczęłam czytać
      wszystko co mi wpadnie w ręce odnośnie porodu przedwczesnego. I wiesz co? Do
      tarło do mnie w końcu, że nie mogę popadać w taką paranoję, bo przez najbliższe
      tygodnie wykończę siebie, dziecko i męża (który zresztą "ostrzegł" mnie już, że
      pozabiera mi te wszystkie książkowe i gazetowe mądrości na temat ciąży i
      porodu)...
      Wracając do twardego brzuszka, to mój lekarz stwierdził, że chude mamuśki są
      bardziej narażone na taką przypadłość. Poza lekami i odpoczynkiem zalecił
      przede wszystkim: NIE MYŚLEĆ tyle o ciąży.
      Jeśli leki nie pomagają, to radzę jechać do lekarza, będziesz miała pewność, że
      szyjka jest zamknięta, nie skraca się i dzidzia jest bezpieczna.
      Jestem pewna, że będzie dobrze. Napisz po wizycie.
      pozdrawiam,
      Iwona
      • hanka13 Re: sprawdz tylko jak tam szyjka.. 13.09.04, 17:51
        witaj,
        u mnie sytuacja podobnasmile , tyle ze teraz 33 tc.
        Od 9 tygodni leze, od 7 tygodni - mam skurcze, a od 6 tygodni (tj. od od 27 tc)
        zazywam Fenoterol - stopniowo zwiekszane dawki, kiedy poprzednia przestaje
        dzialac i skurcze robia sie bolesne- obecnie 4 x 1 tabl. NIe zmienia to faktu,
        ze brzuch mam twardy jak tylko wstane z lozka, nie mowiac o spacerze nawet po
        mieszkaniu + dodatkowo wyczuwalne skurcze, w czasie ktorych staje sie jeszcze
        twardszysad
        Moja gin (po zrobieniu badan, czy aby nie mam jakiejs infekcji, i stwierdzeniu
        kilkakrotnym podczas badania, ze szyjka macicy jest ciagle bez zmian)
        stwierdzila, ze widocznie jestem "taki typ". Kazala nie przejmowac sie tym, nie
        rozmyslac, nie stresowac myslami typu "jak dotrwac do bezpiecznego terminu
        porodu"..... w razie nasilenia skurczy - brac No-spe, a jak nie podziala -
        jechac na szpitalna kroplowke z Fenoterolu, ktora lepiej zadziala niz tablety.
        Oczywiscie to wszystko latwo powiedziec, ale - jak juz napisalam - sama
        przechodze to juz od wielu tygodni - i daje sie to jakos wytrzymac; uszy do
        gory! Jesli lubisz czytac, zapomnij o lekturze nt wc zesniakow i porodu
        przedwczesnego, bo dziala okropnie na psyche (sprawdzilam to na sobiesad -
        sprobuj czegos w stylu "Przeminelo z wiatrem", "Anna Karenina", itp -
        dluuuugie, i zupelnie nie w temacie ciazy i skurczysmile pomaga!
        pozdrawiam,
        hanka
        • yvona79 DO HANI! 13.09.04, 18:37
          Hania,
          Możesz napisać jak często chodzisz do swojego lekarza? Czy miałaś robione
          jakieś dodatkowe badania poza standardowym ginekologicznym, w czasie którego
          lekarz stwierdził, że szyjka się nie skraca i jest bez zmian?
          pozdrawiam,
          Iwona
          • kasiulka751 Re: DO HANI! 13.09.04, 18:43
            Cześć Haniu
            Badania czy masz jakiejś infekcji ?? Rozumiem, że posiew z szyjki macicy, toxo
            i cytomegalia ??? Czy może jakieś inne?? Też zrobię.
            kasia
            • paulajal Re: DO HANI! 13.09.04, 21:18
              Ja też miałam twardnienia brzucha od 27tc, na które dostałam fenoterol,
              odstawiłam go 5 dni temu, obecnie brzuch twardnieje mi miniumum kilka razy na
              godzinę, czyli ok 100 razy na dobę, na ktg wychodzą ok 2 skurcze na 20-30
              minut, ale to nie oznacza porodu, bo u mnie te skurcze nie powodują skracania
              szyjki czy rozwarcia. także nie zawsze skurcze są groźne, należy je
              kontrolowac, ale niektóre kobiety (zwłaszcza szczupłe) tak mają i nic z tego
              nie wynika.

              Pozdr

              Paula 36/37tc
    • mama.magda1 Re: SKURCZE MIMO LEKÓW-POMOCY...BOJĘ SIĘ 14.09.04, 08:40
      Niczym się nie martw. Ja brałam te same leki co Ty od 24 tyg. ciąży do końca
      37. Brałam 4*1, a brzuch mimo to twardniał. Urodziłam w 39 tyg. zdrowiutkiego
      synka, który obecnia ma 3 mies. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka