es.ist.soweit
03.09.15, 21:04
Kobiety proszę pocieszcie, bo ja już wpadłam w panikę. Nie wiem czy to normalne co się dzieje. Ostatnią miesiączkę miałam 22 lipca, owulacja była około 6-7 sierpnia. 22 sierpnia zrobiłam pierwszy test ciążowy, wyszedł pozytywny, beta wykonana tego samego dnia to 67, zaraz po tym byłam u ginekologa, stwierdził powiększoną macicę i coś co wydawało się pęcherzykiem ciążowym, ale nie było jeszcze pewności. Ponownie wykonana wczoraj beta to 2983, dziś byłam znów u lekarza, stwierdził obecność pęcherzyka ciążowego wielkości 8mm. Czy to normalne, że jeszcze nie widać zarodka? Czy ten pęcherzyk nie za mały jak na taki wiek ciąży? Na razie czuję się dobrze, martwi mnie też prawie całkowity brak mdłości i wymiotów. Czytałam, że to oznacza niski poziom hormonów i prawdopodobne poronienie.
Trochę mnie pobolewa niekiedy podbrzusze, nie mam żadnego krwawienia ani plamienia. Jak myślicie czy ta ciąża jest po prostu jeszcze wczesna, czy coś jest nie w porządku? Jak to wyglądało u was?