Dodaj do ulubionych

Zbliżające się do finału!

21.09.04, 11:16
Witam!
Z niecierpliwością czekam na pierwszy poród i bardzo sie boje, zostało mi
około 3 tygodnie do terminu(na 7.10) i czekam na sygnały.
Jestem ciekawa jak samopoczucie mam, które wkrótce będą rodziły, jak się
przygotowujecie.Będę rodzić w Poznaniu na Polnej, może któś też tam się
wybiera?
Pozdrawiam gorąco i czekam na odzew!
Obserwuj wątek
    • monia767 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 11:50
      Czesc,
      Ja mam termin na 30 wrzesnia i szczerze mowiac etap strachu przed porodem mam
      juz za soba. Teraz to bardziej nerwowe wyczekiwanie, obawy raczej o dziecko,
      jak zniesie porod, czy wszystko bedzie OK. Wszystko juz przygotowalismy, torba
      spakowana, tylko malenstwu dobrze tam, gdzie jest. Ludzilam sie, ze wczorajsze
      KTG wykaze jakas "aktywnosc", ale mala wcale sie nie spieszy, wiec pozostaje mi
      stawic sie na kolejna kontrole za kilka dni i ... czekac. Oj, nie jest latwo.
      Ani maz, ani ja nie jestesmy w stanie na niczym sie skupic, bo oboje chcac nie
      chcac myslimy juz tylko o jednym.
      To nasza pierwsza ciaza, wiec choc przygotowywalismy sie do porodu, oboje mamy
      swiadomosc, ze to "tylko" teoria. Ciekawe, ze gdy ja z dnia na dzien mam coraz
      mniej obaw i nastawiam sie na dzialanie, mlody tata jest coraz bardziej
      przerazony i zaczynam sie bac, czy poradzi sobie podczas porodu.
      A jak to wyglada u Ciebie?
      Pozdrawiam,
      Monika i Agata (39 tc.)
      • milenaj9 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 11:59
        Cześć dziewczyki,ja mam termin na 24.09,tak więc może być w każdej chwili.Z
        jednej strony chciałabym już,a z drugiej nie ukrywam,że się boję.Boję się nie
        tylko porodu,ale też po,w końcu to ogromna odpowiedzialność a ja nie mam
        żadnego doświadczenia.
        Pozdrawiam cieplutkosmile
    • agga1976 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 11:55
      Witaj,
      ja rowniez mam termin na 7.10.2004 smile wiec to juz prawie 38tc, czyli za 2 tyg.
      mozemy spodziewac sie naszego Malenstwa, a moze wczesniej ... wink
      jestem juz zmeczona psychicznie, fizycznie tez czasami, z niecierpliwoscia
      czekam na chwile, kiedy zobacze moje Dzieciatko smile juz wsluchuje sie w siebie,
      w czwartek odstawiam Fenoterol i ludze sie, ze moze w przyszlym tyg. nastapi
      TEN dzien smile oby!

      pozdrawiam
      Agga + 37tyg Malenstwo smile
    • drobna4 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 12:04
      ja jutro ozpoczynam 37 tydzień, termin mam na 13.X.- narazie przelotny tylko
      straszek jak to będzie i obawa przed porodem (też mój pierwszy), paradoksalnie
      bardziej sie stresuje czy zdążymy z końcami remontów które chciliśmy przed
      małym zrobić. choć wszystko wskazuje na to że spokojnie sie wyrobimy dla mnie
      ten problem urasta do rangi megaproblemu. Męczące na maxa - podziwiam mojego
      męża, a siebie mam już dośc bo nigdy czegos takiego nie miałam. także ja
      postanowiłam że mały musi poczekac aż będzie po bałaganie - mam nadzieje że się
      dostosuje smile pozdrawiam wszystkie wkrótce mamcie
      • dariaa76 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 12:12
        witam, termin na 08.10 a ja juz wysiadam psychicznie, bo zanosiło się ze
        dzidzia będzie wcześniakiem, a teraz czuje raczej ze będzie to ciąża
        przenoszona. Nie bardzo sie z tego ciesze bo pierwsze dziecko miałam wywoływane
        po 7 dniach i nie wspominam tego zbyt mile, to oczekiwanie, telefony od
        znajomych czy juz urodziłam mnie dobijały, a teraz czeka mnie
        powtórka....Jestem okropnie nerwowa, mam napady strachu o dziecko, o siebie
        itp. Oj chciałabym być juz po wszystkim.Wiem, ze trzeba być dobrej myśli, ale
        to czasami takie trudne np. w takie dni jak dziś, pozdrawiam
        • drobna4 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 12:16
          ano dzisiejszy dzionek jest chyba wogóle jakos spadkowy wink a ja sie jeszcze
          wybieram do szkółki rodzenia pooddychać winkchodziecie jeszcze? ja już momentami
          nie czuje sie na siłach
          • koko8 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 12:53
            ja jestem w 37 tygodniu i nie czekam na porod z niecierpliwoscia, wcale nie
            chce jeszcze rodzic..czuje sie bardzo dobrze (czasami w nocy sprawdzam czy mam
            jeszcze brzuch, bo jakos o nim zapominam) i mam nadzieje ze jeszcze 3 tygdnie
            do terminu wytrzymam z coreczka w srodkusmile
        • olaolika Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 16:08
          Witam, mam termin na 11.10 i rowniez z niecierpliwieniem czekam na moje
          malenstwo, to moj pierwszy porod wiec mam lekkiego stracha ale mysle ze jakos
          dam sobie rade, bo przeciez kobiety rodza dzieci od zawsze (tak sie pocieszam).
          Boje sie tez troszke tego czy sprawdze sie w nowej roli.
          Pozdrawiam goraco!!!!
    • phyllis Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 12:49
      Hej anika: ja też będę rodziła w Poznaniu na Polnej. Termin mam na 29 września,
      czyli zostało 8 dni. Mój lekarz twierdzi, że prawdopodobnie przenoszę ciążę, bo
      jak na razie nie widać najmniejszych oznak porodu. Zobaczymy.
    • silwe Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 23:13
      Witam wszystkie zniecierpliwione mamuśki!
      Mój termin to 29 września, w brzuszku duży chłopiec siedzi i nie chce wyjść, a
      ja jestem coraz bardziej zniecierpliwiona, chodzę po domu, patrzę na łóżeczko,
      przeglądam ciuszki, biegam do łazienki i co chwilę sprawdzam czy nie ma czopa,
      a tu ani czopa ani skurczy przepowiadających, pocieszenie to wiszący do kolan
      brzuch i syndrom wicia gniazda (zero kurzu-czyściuteńko). Czy wy też tak macie?
      bo to już chyba obsesja. Pozdrawiam.
      • monia767 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 23:20
        Ja posprzatalam juz wszystko, co sie dalo. W zamrazarce pomrozone obiadki i
        zapasy na pierwsze dni "po". Oczywiscie wszystkie rzeczy dla mojej malej juz od
        dawna gotowe, wiec chyba zaczne je prac i prasowac od nowa, zeby sie czyms
        zajac smile
        Skurcze przepowiadajace mam od dosc dawna, chociaz w ciagu ostatnich 3-4
        tygodni staly sie czestsze i bardziej bolesne. Zazdroszcze Ci tego obnizonego
        brzucha - moj ani drgnie sad
        Pozdrawiam,
        Monika
    • poleczka2 Re: Zbliżające się do finału! 21.09.04, 23:18
      Ja mam termin jak w sygnaturce i nie boję się porodu wcale jako że to moje
      drugie ale chcę bardzo już urodzić. Mam nawet z tego powodu chandrę. Oluś
      urodził się w 39 tygodniu a teraz maleńswto nie chce w ogóle wyjść na tę stronę
      brzucha. Już nawet wolałabym mieć poród wywoływany niż czekać nie wiadomo ile.
    • mkonkol Re: Zbliżające się do finału! 22.09.04, 10:24
      Hej,
      powiem szczerze, jest ciężko wink Stresik już jest. Nerwowo obseruje, czy
      przypadkiem coś się nie zaczyna dziać wink Już nawet moja druga połowa chodzi
      podenerwowana wink No cóż, przed nami nasz wielki, wspólny sprawdzian! Mam
      nadzieję, że damy radę wink
      Pozdrawiam.
    • agax3 Re: Zbliżające się do finału! 22.09.04, 11:12
      To będzie mój 4 poród (przybliżony termin to 4 X), ale też mam stracha - nie
      przed bóle bo wiem, że mogę go znieś ale jestem świadoma różnych komplikacji i
      nie przewidzianych sytuacji w czasie porodu - i to mnie denerwuje.
      Samopoczucie takie sobie - "ciężko" wstać, spać, wejść po schodach, podnieść
      najmłodszą na ręce itp. Za to brzuch mi już trochę zjechał w dół. Za to w domu
      jeszcze nie wszytko zapięte na ostatni guzik - jakieś prasowanie, pranie i
      kołyska jeszcze w szafie.
      Cieplutko wszystkie pozdrawiam!!!!
      • monia767 Re: Zbliżające się do finału! 22.09.04, 13:36
        Mam pytanie nt. obnizania sie brzucha. To moja pierwsza ciaza, a do terminu
        coraz blizej i sama juz nie wiem, czy sobie nie wmawiam, ze sie obnizyl.
        Od poczatku moj brzuszek jest dosc nisko, ale dzis zauwazylam, ze kiedy siedze,
        opiera mi sie na udach i gorna czesc brzucha stala sie dosc "miekka", a dotad
        byla twarda. Czy to oznacza, ze brzuch rzeczywiscie sie obniza?
        Monika
        • agga1976 Re: Zbliżające się do finału! 22.09.04, 16:13
          no wlasnie ..., tez jestem b.ciekawa jak widoczne ma byc to obnizenie
          brzuszka ...

          pozdrawiam
          Agga + 37tyg Malenstwo smile
      • aprze agax3 23.09.04, 11:43
        Cześc
        ja mam termin na 3.XI trzeci poród, prosze napisz mi jaki byl twoj trzeci poród,
        bo mi położna powiedziala, ze bedzie dłuższy od drugiego
        Dziekuje
        Agnieszka
        • agax3 Re: agax3 27.09.04, 13:23
          Trzeci mój poród trwał mniej więcej tyle samo co drugi, czyli jakieś 4 godz. Ale
          różnił się trochę od drugiego - bardzo bolało mnie spojenie łonowe w czasie
          skurczów a nie krzyże jak poprzednio i jak przyszło do parcia to trwało to
          dłużej (w drugim wystaczyły 3 parcia i synek wyskoczył na świat) i dziecko
          wychodziło z trudem, położna musiała mnie naciąć (przy drugim nie byłam
          nacinana, tylko troszeczkę sama pękłam - jeden szew). Jak córka się urodziła,
          okazało się, że była ułożona potylicznie, czyli urodziła się buzią do góry -
          stąd wynikły wszystkie te problemy z parciem i nietypowym bólem. Po za tym
          miałam większe obawy o zdrowie dziecka, gdyż jak wykazało USG miała na szyi
          pępowinę (przesiedziałam z tego powody 3 tyg. w szpitalu przed porodem).
    • anetchen Re: Zbliżające się do finału! 22.09.04, 13:53
      Witam, mam termin na 3.10. i chyba niedługo już jajko zniosę przy tym czekaniu.
      Skurcze przepowiadające mam od 2,5 tygodni (czasem bardzo silne), ale jakoś
      przechodzą samoistnie. Jutro kolejna wizyta u lekarza (dwa tygodnie temu moja
      ginka przepowiadała, że pewnie się już nie spotkamy...). Mąż się za to cieszy,
      bo chce żeby urodziła nam się Waga (oboje jesteśmy spod tego znaku). W ogóle
      mąż reaguje nerwowo na każdy mój telefon, bo myśli wtedy że już rodzę... Nawet
      jak chodzę na siku w nocy, to się od razu zrywa... Chyba się bardziej przejmuje
      ode mnie. W sumie zostały mi jeszcze jedne zajęcia w szkole rodzenia w
      poniedziałek, więc jeszcze mogłabym te kilka dni wytrzymać...
      A z tym obniżaniem brzucha to sama nie wiem, czy mój się obniżył, czy nie. Po
      prostu mój brzuch jest dosyć mały i strasznie "ubity" - raczej siedzi sobie
      cały czas na jednym miejscu.
      Ostatnimi dniami pouczam mojego męża, że jak się zacznie to ma zachować spokój
      i nie panikować - zamierzam udać się do szpitala jak skurcze będą co trzy
      minuty. No i ma sobie darować alarmowanie rodziny - powiemy wszystkim jak już
      nasz bobas będzie na świecie.
      Ciekawa jestem ile nasz synuś znowu przybrał na wadze - trochę się obawiam, że
      jak będzie za duży to się nie zmieści....
      Pozdrawiam
      Ja będę rodzić w Poznaniu w Klinice św. Rodziny.
    • agax3 co do obnizania się brzuszka 23.09.04, 11:14
      Ja w mojej pierwszej ciąży wogóle nie zauważyłam obniżania się brzucha. W
      następnych miłam naciagnięty mięsień na brzuchu pod prawą piersią, który pod
      koniec ciąży bardzo mi doskwiera, a po obniżeniu się brzucha dużo mniej - po tym
      poznaję, że coś się zmieniło - bo po kształcie to zupełnie nie jestem wstanie
      tego zauważyć. Po za tym mam nie przyjemne uczucie parcia na pęcherz tak, że
      muszę biegiem do toalety, także 4-5 razy w nocy.
      • monia767 Re: co do obnizania się brzuszka 23.09.04, 12:54
        W moim przypadku nocne bieganie do ubikacji pozostaje bez zmian, ale za to w
        ciagu dnia korzystam teraz o wiele czesciej. Najgorzej, gdy malenstwo zaczyna
        sie ruszac - wtedy mam wrazenie, ze celowo kopie mnie w pecherz smile))
        Monika & Agata (39 tc.)
    • agax3 Re: Zbliżające się do finału! 27.09.04, 12:44
      Co tam u Was? Może któraś już urodziła?
      Bo ja z soboty na niedzielę muślałam, że zaczynam juz rodzić (mam jeszcze
      tydzień do terminu) - więc byłam przerażona. Bolał mnie okropnie brzuch - co
      przypominało trochę skurcze, ale było mi także niedobrze i miałałam dreszcze. O
      północu najstarsza córka zaczęła wymiotować - okazało się że obie mamy jakąś
      "grypę żołądkową" przyniesioną prze nią z przedszkola.
      Odetchnęłam z ulgą, bo nawet nie jestem spakowana do szpitala.
      • dariaa76 Re: Zbliżające się do finału! 27.09.04, 13:14
        U mnie to juz 39 tydzien, druga ciąża, brzuch jest jakby trochę niżej, ale o
        dziwo w nocy juz nie wstaje 10 razy do łazienki, budze się dopiero o 7.00. Mam
        kłucia w kroku i w udach, ale to nie skurcze. Wszyscy sa zgodni ze drugie
        dziecko rodzi się wcześniej, ale widocznie nie w moim przypadku, najważniejsze
        zeby dziecko było zdrowe, a ostatnio jak na złośc mam złe wyniki moczu i
        dopadły mnie drożdzaki, ktorych nie mogę wyleczyć, jutro znowu ide do lekarza
        po jakies środki. Pozdrawiam
        • monia767 Re: Zbliżające się do finału! 27.09.04, 15:24
          Mam termin na czwartek, ale dzisiejsze KTG zadnej nowiny nie obwiescilo. Od
          soboty mam coraz wiecej skurczy przepowiadajacych i pojawilo sie tez kilka razy
          dziwne uczucie bolu z obu bokow brzucha, cos jakby "prad" przebiegajacy od dolu
          ku gorze (naprawde bolesne). Lekarz twierdzi, ze to moze byc oznaka
          przygotowywania sie macicy. Oby jak najszybciej, bo chyba zwariuje od tego
          czekania. Czy Was tez obdzwania juz cala rodzina z tym irracjonalnym
          pytaniem "jeszcze nie???"?
          Monia & Agata (40tc.)
          • anetchen Re: Zbliżające się do finału! 27.09.04, 15:43
            Bolesne nieregularne skurcze mam już od trzech tygodni, nic się jednak z tego
            nie wykluło... Termin jest na niedzielę - rodzina nerwowo wydzwania jak się
            sama nie melduję - chyba niedługo wyłączę sobie telefon... W zeszłym tygodniu
            moja ginka powiedziała, że mam rozwarcie na 1 cm, co jednak wcale nie oznacza,
            że za chwilę będę rodzić. Na ostatnim ktg wyszły mi mniejsze skurcze niż na
            przedostatnim... Z drugiej strony jestem na zwolnieniu i dłużej posiedzę sobie
            w domku, więc jeszcze nie chcę sama przyspieszać porodu (chociaż mamy już z
            mężem taki plan jak to za długo bedzie trwało). Pozdrawiam

            W następnej ciąży (jeśli się zdecyduję) podam do wiadomości rodziny termin na
            dwa, trzy tygodnie do przodu, żeby mieć spokój...
            • monia767 Re: Zbliżające się do finału! 27.09.04, 15:53
              To mnie pocieszylas sad(( Mam skurcze od 6 miesiaca, ale ostatnio bylo ich co
              najwyzej kilka na dzien. Wczoraj doszlam nawet do etapu, w ktorym pojawialy sie
              co 10-15 min., ale ostatecznie wieczorem wszystko sie uciszylo.

              > W następnej ciąży (jeśli się zdecyduję) podam do wiadomości rodziny termin na
              > dwa, trzy tygodnie do przodu, żeby mieć spokój...

              Super pomysl - chyba tez skorzystam przy nastepnej ciazy smile)))

              Trzymam kciuki za wszystkie prawie-finalistki,
              Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka