Dodaj do ulubionych

test oksytocynowy

11.10.04, 14:57
Na czym polega test oksytocynowy, jak długo trwa podawanie kroplówki i czy
dawka stosowana do testu może wywołać poród?
Obserwuj wątek
    • paulajal Re: test oksytocynowy 11.10.04, 15:08
      Podaje się oksytocynę w kroplówce, by wywołać regulerną czynność skurczową
      macicy i sprawdzić jak się podczas skurczy czuje dziecko (widać to na zapisie
      ktg), co świadczy też o funkcjonowaniu łożyska. Czasami, choć rzadko, test oks.
      indukuje poród. U mnie trwał ok 2 godzin. Może normalnie jeszcze dłużej, nie
      wiem, bo u mnie wynik był zły, więc natychmiast wywołano poród, zwiększając
      znacznie dawkę oks i przebijając pęcherz płodowy, a i tak skończyło się cc.

      Paula
      • radowinkaala Re: test oksytocynowy 11.10.04, 15:18
        paulajal napisała:
        > U mnie trwał ok 2 godzin. Może normalnie jeszcze dłużej, nie
        > wiem, bo u mnie wynik był zły, więc natychmiast wywołano poród, zwiększając
        > znacznie dawkę oks i przebijając pęcherz płodowy, a i tak skończyło się cc.

        A CZY PRZED WYKONYWANIEM TESTU WSZYSTKO BYŁO OK? Miałaś wcześniej robione ktg
        i zapisy były prawidłowe?
      • radowinkaala Re: test oksytocynowy 11.10.04, 15:29
        Przede wszystkim dziękuję za odpowiedź.
        Pewnie leży się na sali porodowej i patrzy się jak kropelki kapią? Nic do
        picia, żadnego chodzenia? Może podasz Paulo jakieś szczegóły? Mnie ten test
        czeka najprawdopodbiej we czwartek i chciałabym wiedzieć czego oczekiwać?
        Dzięki
    • isabelle4 Re: test oksytocynowy 11.10.04, 22:21
      Przy kroplówce oksytocyny każą chodzić, bo to ma przyspieszyć poród. Ja
      dostawałam trzy dni zanim zaczęła się akcja porodowa. Byłam
      juz "przeterminowana" 10 dni, kiedy podano mi pierwszą dawkę, a urodziłam 14
      dni po terminie.
      • lolo09 Re: test oksytocynowy 11.10.04, 22:52
        ja miałam taki test 5 dni przed terminem porodu (miałam zastój moczu w nerce i
        chciano przyspieszyc poród). Leży się i ma się podłączoną strzykawę z
        oksytocyna . Aparat sam dozuje ile kropel i co ile i powolutku dawka jest
        zwiększana (chyba do 20). Cały czas rejestrują tętno dzidzi i skurcze macicy.
        U mnie nawet przy największrj dawce skurcze były za małe na poród, wię
        czekałam następne 5 dni. 1 dzień po terminie znów zrobiono mi test. Tym razem
        położna weszła do mnie i kazała dzwonić po męża i po 2 godzinach był damianek.
        Nie ma się czego bać.

        Pozdrawiam
    • izabit Re: test oksytocynowy 12.10.04, 11:25
      Ja również ze względu na opóźnienie (10 dni po terminie) miałam robiony test.
      Leżałam godzinę na porodowce a aparat dozowal dawkę. Lekarka, która odczytywala
      wyniki stwierdzila, że wszystko jest ok, ale zanim zacznę rodzić trochę się
      jeszcze naczekam, bo rzadko się zdarza, aby test wywołał poród. Tymczasem
      wieczorem zaczęłam rodzić i po dwóch godzinach Miłoszek był juz na świecie.
      Sądzę, że na każdą z nas to działa inaczej.
      • anet78 Re: test oksytocynowy 12.10.04, 11:45
        Ja miałam robiony test oksytocynowy dzień po terminie.W moim przypadku nie była
        to typowa kroplówka,a oksytocyna była w strzykawce i aparat dozował odpowiednią
        ilość.Podczas podawania cały czas leżałam bo byłam podłączona do KTG trwało to
        ok.2,5 godz.Nie wiem czy sam test wywołał by poród, bo mi po tych 2,5 godz.
        lekarz przebił pęcherz i po następnych 5 godz. urodziłam synka.Wiem tylko, że w
        tym samym czasie test robiono 3 innym dziewczynom i żadna z nich nie urodziła
        tego dnia.
    • radowinkaala DZIĘKUJĘ 12.10.04, 15:09
      Dziękuję Wam za te informacje. Po dzisiejszym KTG mój gin kazał mi przyjąć się
      do szpitala, więc jak tylko mężuś wróci pojedziemy i tam zostanę. Mam nadzieję,
      że wszytko pójdzie dobrym torem i jak w niektórych opisanych tutaj przypadkach
      test OCT wywoła u mnie skurcze porodowe, a po 2 godzinach będę mogła utulić
      moje przeterminowane już 10 dni maleństwo.
      Jeszcze raz dziekuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka