Dodaj do ulubionych

amniopunkcja

12.10.04, 16:24
będe miała robioną amniopunkcję(NT 2,6mm)i mam do wyboru Karową I
Czerniakowską doradzcie prosze gdzie i jeżeli miałyście robioną amnio to
powiedzcie co i jak , trochę mnie to przeraża i to czekanie na wynik
to katorga .
Obserwuj wątek
    • sistyon Re: amniopunkcja 12.10.04, 17:04
      Miałam dwukrotnie amniopunkcję na Czerniakowskiej (poprzez Poradnię Genetyczną
      w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego). Nie mam więc porównania
      z Karową. Oczekiwanie na wynik (4 do 6 tygodni) to rzeczywiście męczarnia,
      zważywszy, że płyn owodniowy jest pobierany w 13-14 t.c, więc wynik otrzymuje
      się baaardzo późno. U mnie na szczęście wszystko było w porządku. Samo badanie
      nie jest bardzo nieprzyjemne (chodzi mi o doznania bólowe); ja odczuwałam
      mniejszy ból niż przy iniekcji domięśniowej. Natomiast źle wspominam ogólną
      atmosferę. Dostaje się do podpisania oświadczenia, że jest się świadomym
      wszelakich możliwych komplikacji, że decyzja o zabiegu jest własną decyzją
      pacjentki i że nikt jej do amniopunkcji nie zmuszał/nie namawiał. Niestety nikt
      nie jest przygotowany ani chętny do rozmowy z pacjentką. Jedno z moich badań
      było pobierane przez doktora Garwolińskiego, który przez cały czas nie odezwał
      się do mnie ani słowem - nawet nie odpowiedział nic na moje dzień dobry ani do
      widzenia. Natomiast rozmawiał ze stażystami przyglądającymi się zabiegowi.
      Drugie - przez doktora Roszkowskiego - który z kolei mówił praktycznie przez
      cały czas i była to zmasowana autopromocja. Mnie obydwa zachowania śmieszyły -
      nie miałam poważniejszych wskazań niż wiek i głęboko wierzyłam, że wszystko
      jest ok. Jednak pani, która wchodziła do gabinetu przede mną wyszła płacząc - i
      wcale się temu nie dziwię. Acha, jeszcze jedno - może warto się dowiedzieć, czy
      szpital wykonuje kontrolne USG po zabiegu. Na Czerniakowskiej tego nie robią...
      • jhbsk Re: amniopunkcja 13.10.04, 16:37
        Miałam dwukrotnie amniopunkcję na Czerniakowskiej (poprzez Poradnię Genetyczną
        > w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego). Nie mam więc
        porównania
        > z Karową. Oczekiwanie na wynik (4 do 6 tygodni) to rzeczywiście męczarnia,
        > zważywszy, że płyn owodniowy jest pobierany w 13-14 t.c, więc wynik otrzymuje
        > się baaardzo późno. U mnie na szczęście wszystko było w porządku. Samo
        badanie
        > nie jest bardzo nieprzyjemne (chodzi mi o doznania bólowe); ja odczuwałam
        > mniejszy ból niż przy iniekcji domięśniowej. Natomiast źle wspominam ogólną
        > atmosferę. Dostaje się do podpisania oświadczenia, że jest się świadomym
        > wszelakich możliwych komplikacji, że decyzja o zabiegu jest własną decyzją
        > pacjentki i że nikt jej do amniopunkcji nie zmuszał/nie namawiał. Niestety
        nikt
        >
        > nie jest przygotowany ani chętny do rozmowy z pacjentką. Jedno z moich badań
        > było pobierane przez doktora Garwolińskiego, który przez cały czas nie
        odezwał
        > się do mnie ani słowem - nawet nie odpowiedział nic na moje dzień dobry ani
        do
        > widzenia. Natomiast rozmawiał ze stażystami przyglądającymi się zabiegowi.
        > Drugie - przez doktora Roszkowskiego - który z kolei mówił praktycznie przez
        > cały czas i była to zmasowana autopromocja. Mnie obydwa zachowania śmieszyły -

        > nie miałam poważniejszych wskazań niż wiek i głęboko wierzyłam, że wszystko
        > jest ok. Jednak pani, która wchodziła do gabinetu przede mną wyszła płacząc -
        i
        >
        > wcale się temu nie dziwię.

        Potwierdzam. Atmosfera była wyjątkowo niesympatyczna. Całość minimalnie bolesna
        (jedno ukłucie). Czekanie na wynik koszmarnie długie.
        Na szczęście wszystko było OK
        Pozdrawiam
        • tygrysek30 Re: amniopunkcja 13.10.04, 19:57
          Mialam robiona ze wzgledu na wiek.
          Bardzo zle znioslam zabieg. Bardzo bolesny a nie pieszcze sie, bo juz nie raz bylam kluta,
          mialam operacjie itp. Wszystko zalezy od unerwienia osobistego tego niezmiernie czulego
          organu jakim jest macica. 2 tygodnie ostrego bolu podbrzusza, ciaglego lezenia i przyjmowanie
          tabletek znieczulajacych, ale wszysto bylo dobrze i nie stracilam ciazy. Nikomu nie zycze
          takiego bolu.
          Robilam badanie w IMi DZ w Warszawie na Kasprzaka. Lekarz na moje obawy o utrate ciazy
          potraktowal mnie jak szmate do podlogi i oswiadczyl mi, ze to ja mam sie zdecydowac i albo
          wyjde albo zostaje. Dodam, ze nikt, ani moj gin, ani inny lekarz nie chcial mi nic doradzic,
          Kazdy podkreslal, ze to ma byc moja decyzja i wzruszali tylko ramionami na moje pytania o
          bezpieczenstwo zabiegu, ewentualne poronienie itp.

          Gdybym jeszcze raz musiala dokonac wyboru, nie zgodzilabym sie na zabieg tylko z powodu
          wieku. Dodam, ze zalecil mi koniecznie go lekarz prowadzacy gin do ktorego bynajmniej nie
          mam pretensji bo i oco ale nie podobalo mi sie ze na moj telefon rozpaczliwy i pytanie czy jest
          to dla mnie zabieg w jego mniemanu konieczny stwierdzil tylko, ze to ma byc moja wylaczna
          decyzja. Bylo to dla mnie zupelnie cos nowego i pozostalam z tym problemem sama. Poniewaz
          wiekszosc kobiet znosi bardzo dobrze to badanie zdecydowalam sie jednak ze je zrobie.
          Niestety jaki byl efekt napisalam wyzej.
          • elli04 Re: amniopunkcja 13.10.04, 21:17
            Ja miałam robioną amniopunkcję w czerwcu na Karowej. Ogólnie jest to raczej
            zabieg mało bolesny, po którym po prostu sie wstaje i idzie do domu z
            zaleceniem oszczednego trybu życia przez pierwsze 3 dni. Po tygodniu miałam
            robione kontrolne USG przez tego samego lekarza / doświadczony choć malo
            sympatyczny/, który wykonywał zabieg.Na wyniki czekałam 4 tygodnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka