Jestem w 28 tc i zawsze mialam raczej wiekszy biust (80C) teraz mam chyba miske o rozmiar wieksza (chyba, bo nosze stanik Triumfa ktory "rosnie", wiec nie wiem na pewno)a moze wiecej niz rozmiar...w kazdym razie rozstepy na piersiach mialam juz wczesniej zwlaszcza pod spodem, teraz od poczatku ciazy je smaruje i skora wyglda ok. Ale ich ksztalt!!!!Okropne

takie duze wiszace flaki....wiem, ze najwazniejsze zeby Dziecko bylo zdrowe, zeby miec pokram itp ale troche jestem przerazona ich wygladem....a bedzie jeszcze gorzej, nie? Czy macie podobnie?czy jest jakis magiczny sposob aby nabraly formy?