od wczoraj jestesmy w domku.Junior miał 3800 i 60cm. poród moim zdaniem był
łatwy, tylko mi pękła szyjka i szyli. udało mi sie uniknac indukcji - lezac
na patologii na kilka godzin przed zaplanowaną indukcja dostalam porzadnych
skurczy no i dalej jazda.
Krzyś najchetniej non stop przy cycu, co mnie niedługo wykonczy. ale teraz
sie pochwale, ze spi