Dodaj do ulubionych

test oksytocynowy

13.12.04, 12:44
Witam,
według USG miałam termin na wczoraj i wczoraj też lekarz zalecił
przeprowadzenie testu oksytocynowego. Według OM termin mam na 24 grudnia smile.
Pojechałam do szpitala, co tu dużo ukrywać, z nadzieją, że już zobaczę naszą
córeczkę. No i wieczorem wróciółam do domu. Oksytocynę miałam podawaną przez
ok.2,5 godz. Przez ostatnią godzinę miałam dosyć regularne skurcze i dosyć
bolesne, ale położna i lekarz stwierdzili, że nie są to skurcze porodowe i że
dzidzia zachowuje się bardzo dobrze w tym stresie i łożysko jest wydolne,
czyli, że jeszcze czas. Potem odczekałam 2 kolejne godziny i powtórzyliśmy
zapis ktg, ale już bez oksytocyny i nie było nawet najmniejszego skurczu więc
do domu.
Dla mnie dodatkową "korzyścią" tego testu oprócz stwierdzenia, że u naszej
Małej wszystko dobrze była możliwość zetknięcia się ze skurczami. Wiem teraz
czego mogę się spodziewać. Pewnie będzie bolało bardziej, ale jakiś przedsmak
tego mam.
tak tylko chciałam się z Wami podzielić moim doświadczeniem - dla mnie
absolutnie nowym, bo w ciąży jestem pierwszy raz.
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.
Magda i Helenka 39tc
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka