mmm181 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 21.02.05, 09:59 Witam, pracowite są mamy z lipca, bo wątek ma chyba najwięcej listów. Ja termin mam na 21-25 lipca (wpisywałam się już wcześniej)i zaczynam zastanawiać się nad wyborem szpitala. Starszego synka urodziłam na Żelaznej (4 lata temu)ale tym razem nie wiem, który szpital wybrać. Lekarz prowadzący jest z Inflanckiej i mimo różnych opinii byłam już prawie zdecydowana, ale na ostatniej wizycie dowiedziałam się, że w lipcu Inflancka planuje remont szpitala. Słyszałyście może o planach remontowo-budowlanych innych szpitali w Warszawie? Znając sytuację z grudnia, gdzie w tym samym czasie było wyłączonych "z obiegu" kilka szpitali, obawiam się że sytuacja może się powtórzyć w lipcu i przyjdzie rodzić nam w Wyszkowie albo Grójcu. Nie mam nic do tych szpitali, bo ich nie znam, ale droga trochę daleka.... Płci dzieciątka jeszcze nie znam, USG połówkowe mam 10 marca u dr. Osóbki- Morawskiego, przytyłam już za dużo, bo prawie 6 kilo, zaczyna dokuczać mi kręgosłup, poza tym czuję się ok, ale nie tak świetnie jak 4 lata temu i chodzę do pracy (zamierzam do maja). Pozdrawiam wszystkie oczekujące Mamy. Pewnie spotkamy się w lipcu... Marta Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 21.02.05, 10:52 Czesc Marta i Kasia, fajnie, ze do nas dolaczacie, im na wiecej tym lepiej ) Jestem ciekawa czy na moim USG lekarzowi uda sie podejrzec maluszka - z jednej strony bardzo bym chciala wiedziec, czy bedzie synus czy coreczka, ale z drugiej stronu i tak sie nie bede jeszcze nastwaiac. Ja dzis stanelam na wage - juz prawie 7kg do przodu a brzusio jest calkiem wieeelki Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: ciasno w spodniach już ;-)))) 21.02.05, 12:05 hehehe ja się śmieje z tą wagą z siebie teraz tak narzekałam że tak mało waże a tu w sobote spodni nie mogłam dopiąć , wprawdzie były świeżo po praniu ale zabrakło mi jakieś 8 cm hihiih więc dziś na szybko odprówałam 1 bok bo miałam zwężane w pasie coby mi nie spadały przed ciążą )) no i WF będę spędzać w domku dziś miałam 1 lekcje i okazało się że na studiach ma z nami gość ktory uczył nas w podstawówce i nawet mnie pamiętał jeszcze mam przynieść tylko zwolnienie z WFu i zaświadczenie o dzidziusiu i wolna jestem bo od razu dostane wpis do indexu troszke się bałam jego reakcji albo tego że będzie mnie chciał na basen dać ale powiedziałam, że czasami na basen nie można hihihi i się wymigałam pozdrawiam Asia i dzidziusiek 20t1d Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: ciasno w spodniach już ;-)))) 21.02.05, 12:27 w ostatnie ze swoich spodni byłam ubrana na SYLWESTRA. Termin mam na 7 lipca, niby 4 kilo na plusie, ale o spodniach ze swojej szafy musiałam zapomniec i biustonoszach też. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 12:22 już mam zapisanych 65 Lipcówek ale wciąż pojawiają się nowe przyszłe mamusie więc zapraszam jeszcze raz do wpisania się na liste! imię: wiek: miejscowość: termin porodu: płeć: „ niespodzianka ” <- Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 12:48 dzie3wczynki straszneis ięd enerwuje dzisaj udziemy na Usg połówkowe mój maz ciągle gada że zobaczymy takie wielkie boolsy (czyli jajka) jajka nie jaja żeby tylko zdrowe było. Już przestało mi zależeć na tym żeby to akurat córka była. Trzymajcie za nas kciuki. Może uda mi się dzisaj kupić jakieś fajne porteczki ciażowe bo już od 2 tygodni szukam i nie mogę znaleźć takich co by mi pasowały. pozdrawiam serdelecznie Kasia i Kluska Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 13:59 my idziemy w czwartek to będzie 21 t. Też sie boje. Nie wiem czy to co teraz odczuwam to ruchy dzidzi czy też skurcze macicy. Nasiliły sie w ciągu ostatniego tygodnia, dwa razy nawet mi koszula nocna podskoczyła Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: do heksa82 21.02.05, 14:18 Kasiu no to powodzenia w zakupach! )) życzę Ci aby dzidziusiek pokazał się i żebyś już wiedziała czy to chłopczyk czy dziewczynka )) napisz koniecznie jak po USG !!! Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
kasial77 Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 13:03 > imię:kasia > wiek:27 > miejscowość:Kartuzy, woj. pomorskie > termin porodu:11 lipca > płeć: podobno chlopak > która ciąża: 1 > dzieci: - > praca, studia, szkoła: nauczycielka > kontakt: tutaj > > > pozdrawiam > Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
kasial77 Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 13:11 szybko musze się poprawić pozdrawiam Kasia i dzidzia sory, Asiu Ciebie więc pozdrawiam szczególnie serdecznie. Na usprawiedliwienie na drugie mam Joanna, a gdyby jednak dziewczynka, to mam na myśli imiona:właśnie Asia lub Hania co do chłopaka to nie możemy się zdecydować A co do mieszczenia się w spodnie chyba od dwoch tygodni nosze ciażowe, w swoje się nie mieszczę, przytyłam 5 kilo Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 14:16 hej Kasiu nie przejmuj sie pomyłką bo ja na drugie mam Kasia hihihih więc mamy na odwrót a co do imienia dla dziewczynki to na początku chciałam mieć Hanie ale teraz jakoś chęć do tego imienia ucichła a jeśli będzie syn to nie mam pojęcia jakie imię mu wybrać Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 dziewczyny czy was tez kuje?? 21.02.05, 14:35 dziewczyny czy was tez kuje nie raz po prawej stronie na dole? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: dziewczyny czy was tez kuje?? 21.02.05, 14:51 a kłuje czasem ale jak sie położę to mija. Nie brałam jeszcze na to kłucie zadnych tabletek, mija gdy poleżę. Ale na wszelki wypadek zapytaj swojego lekarza. Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kasial77 Re: dziewczyny czy was tez kuje?? 21.02.05, 15:03 mnie kłuje zwłaszcza gdy gwałtownie wstanę lub gdy wykonam jakiś nagły skręt. Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 też antybiotyk! 21.02.05, 15:17 cześć! od czwartku byłam na zwolnieniu. paskudnie powiększony węzeł , nie mogłam przełykać śliny. dostałam antybiotyk - ospamox i mimo, ze gin powiedział, ze moge to brać, miałam kaca moralnego. ale pocieszyłam sie, czytajac, ze niektóre z nas też miały antybiotyk. dziś przyszłam do pracy, choc moge jeszcze do jutra byc w domku. Ale juz ok, nic nie boli ( a przy przełykaniu śliny bolała jak....).juz mi sie nie chciało siedziec w domu. A maleństwo rusza sie cudownie, ale Krzyśkowi nie udało sie wyczuć jeszcze. jest za mało cierpliwy. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra zaczynamy II połowę 21.02.05, 16:24 No i my tez już szczęśliwie wkroczyliśmy w drugą połówkę!! Przytyłam 3,5 kg i chodze już właściwie tylko wspodenkach ciązowych - takie fajne sobie kupiłam 2 pary i strasznie je lubię ) Wczoraj siedziałam spokojniutko dłuższy czas i czytałam, a tu nagle, cos sie zaczyna przewalać w brzuszku - więc nasłuchiwałam z zapartym tchem i.. buch! dostałam od środka kopniaczka! Mam nadzieję, że to jednak maleństwo, już tym razem !(bo ciągle nie byłam pewna, czy to nie flaczki ) Dopiero 4 marca mam USG 3D i myślę że już się objawi nasze cudo - mąż twierdzi, że jego ojcowska intuicja mówi mu że to córeczka! Moja nic nie mówi... Mze dlatego, że pragnę jednego i drugiego tak samo mocno? Ściskam Bodzia i Zebrzątko 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek witam 21.02.05, 19:04 właśnie wróciłam od lekarza i mam taki sobi humorek. Z jednaj srony z dzidzią wszystko w porządku, serduszko bije i z szyjką też jest tak jak należy. a z drugiej strony od pewnego czasu jak więcej pochodzę zwłaszcza po naszych świetnie odśnieżonych chodnikach to boli mnie spojenie łonowe i trochę twardszy mam brzuszek. dzisiaj było tak samo jak poszłam do lekarza i pokazałm mu brzuch i on mi kazał ograniczyć chodzenie i brać no spe. No i mnie to zmartwiło bo do rozwiązania jeszcze sporo czasu a ja mam już oraniczyć chodzenie. poza tym cłam o dzieciach nospowych czyli takich, których mamy brały no spę. To wpływa również na dzieciaczki i rozlużnia ich mięśnie z czego może być potem problem. Mówi się o pokoleniu nospowym które ma problemy z mięśniami. I sama nie wiem co mam robić. chyba mi lepiej jak się wyżaliłam a teraz zmykam się położyć, i poczekać żeby brzuszek wrócił do normy w przyszłym tygodniu idę na usg więc pooglądam mój skarb gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: witam 21.02.05, 19:56 mnie też spojenie łonowe czasem boli zwłaszcza jak za dużo chodzę i wtedy szwendam się jak "kaczka" i ogólnie jak pochodze troszke to mnie brzuszek boli i nie wiem czemu ... do lekarza idę dopiero w poniedziałek więc pewnie wtedy uda mi się czegoś dowiedzieć bo dziś to nawet po no-spie ból brzuszka zwłaszcza na dole nie minął ... Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek Re: do dziewczynki bez zapalek 21.02.05, 20:00 jeśli tylko boli cię spojenie łonowe i troszkę podbrzusze to nic złego się nie dzieje ale jeśli do tego jest chociaż troszkę twardszy brzuszek niż zazwyczaj to już nie jest dobrze bo to znaczy, że macica twardnieje a nie powinna. jak tylko wrócisz od lekarza to koniecznie powiedz co Ci powiedział bo może co dwie głowy to nie jedna. Zobaczymy jaką opinię ma inny lekarz. pozdrawiam i uważaj na siebie i dzidzię oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
1tuta Re: witam 23.02.05, 14:49 Ja tez w pierwszej ciazy mialam przepisana Nospe, ale tak samo jak Ty balam sie brac. nie bralam, tylko rzeczywiscie sie oszczedzalam i coreczka urodzila sie zdrowiuska i w terminie. Ale to Ty musisz zdecydowac, bo u mnie twardnienie nie bylo bardzo silne. Pozdrawiam1 Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
morkub Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 14:50 imię: wiek: > miejscowość: > termin porodu: > płeć: „ niespodzianka ” <- Odpowiedz Link Zgłoś
bolka1 Lista 21.02.05, 19:17 imię:Bolka wiek:25 > miejscowośćoznań > termin porodu:ok 27 lipca > płeć: jeszce nie wiem chyba synek choć mąż i rodzina marzy o córce > która ciąża:1 > dzieci: > praca, studia, szkoła: Studia końcówka > kontakt: Odpowiedz Link Zgłoś
morkub Re: zapraszam do zapisów na liste! 21.02.05, 14:53 Witam Lipcóweczki i dopisuję się na listę: > imię: Iwona > wiek: 27 > miejscowość: obecnie Warszawa (wcześniej Wejherowo i Toruń) > termin porodu: 21 lipca > płeć: „ niespodzianka ” > która ciąża: 1. > dzieci: - > praca, studia, szkoła: kończę filologię polską, aktualnie nie pracuję > kontakt: tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Po USG połówkowym 21.02.05, 18:58 Syn!!!!!!!!!!!!!! Jestem w szkou pan doktor też był pod wrażeniem klejnotów naszego syna. zdrowiutki 24 cm 418g. Obwód głowki 192 mm Obwód brzuszka 159 mm długośc kości ramiennej 33 mm długośc kości udowej 35 mm płyn owodniowy w normie. Przepraszam że tak wszytsko szczegołowo opisuję ale może mamy które będą po połówkowym usg będa mogły sobie porownać oczywiście z zaznaczneiem ze każda ciąża jest indywidualna Kasia i Klusek(Wojtek) Odpowiedz Link Zgłoś
kasial77 Re: Po USG połówkowym 21.02.05, 19:03 no to gratulacje!!!1 a swoją drogą to dzidzia juą taka duża, naet sobie nie zdawałam sprawy. A ta moja to się dzisiaj tak przewracała, że nawet było widać jak się na brzuchu taka "gulka" robiła.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bolka1 czy to będzie syn? 21.02.05, 19:21 A ja już nie wiem co bym chciała chłopca czy dziewczynkę. Heksa82 Czy miałas jakieś specjalne znaki że to będzie synek? dzięki za wszelkie info. B Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Po USG połówkowym 21.02.05, 20:00 heksa!!! no to gratulacje !!! ale dzidziuś już dużutki !!! kto by pomyślał gdzie się mieści te 24 cm hihihih i prawie pół kilograma hihihih no i będziecie mieć synka!!! to mąż pewnie dumny i "napuszony" teraz jak paw chodzi ))))))))))))))))))) 3maj się cieplusio! Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Po USG połówkowym 21.02.05, 20:03 ooo heksa! czyżby syneczek został Wojtusiem ??? )) znam już kilku Wojtków (no i mój przyszły mąż to Wojtuś) i są wyjątkowi !!! niezłe charakterki mają no i mocno stąpają po ziemi ))) Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: Po USG połówkowym 21.02.05, 21:57 Tak bedzie miała na imię Wojtek, myśmy chcieli oboje córkę. No cóż wolałam mięte zamiast herbaty, kapustę kiszoną, śledzie i piwo normalny obiad jest feeee. pierwsze co sobie pomyślałam jak się dowiedziałam że jestem w ciazy pomyślałam sobie mój pulpet czyli on. No i polecam www.noworodek.pl/modules.php?name=BoyOrGirl zrobiony bez oszukiwania sie sprawdza. Dziekuję dziewczyny za ciplutkie słowa i trzymam za was wszytskie kciuki żeby i wasze kluski okazały się zdrowe. Kasia i Klusek (Wojtuś) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Po USG połówkowym 22.02.05, 07:56 no Kasik, super ze Wam w końcu pokazał klejnoty )) Moje skarby tym razem uparte były i pupą sie odwracały )) Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Po USG połówkowym 22.02.05, 10:53 Babeczki, ale Wam fajnie - ja jeszcze musze 2 tyg i 2 dni wytrzymac do polwkowego !!!! Ciesze sie, ze malenstwa zdrowo rosna ale sa juz bardzo duze. to chyba dlugosc od glowki do paluszkow u nog, tak? Zrobilam sobie ten test na stronie noworodek.pl i wyszla mi dziewczynka na 70 % ) Zobaczymy czy sie sprawdzi. Postanowilam zaczac sluchac sie lekarza - jestem barzdo trudnym pacjentem bo zawsze robie po swojemu ale tym razem zaczne sie sluchac. Zaczelam jesc ten magnezin ma skurcze no i nospe. moze gdybym je jadla od 10 lutego gdy mialam wizyte juz by tych skurczy nie bylo? albo bylyby slabsze? no zobaczymY! A co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: eh ... 22.02.05, 11:13 a u mnie jakaś niechęć do wszystkiego. 60% osób w pracy na chorobowym, cudem ocalałam. A ja sie zastanawiam czy jak by mnie coś chwyciło to gdzie mam sie udać ??? do lekarza rodzinnego czy ginekologa ??? eh... jakaś taka zakrecona dzis jestem /dzia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: eh ... 22.02.05, 11:16 Andzia, to wszystko przez brak slonca - ja tez czasem ledwo ciagne... Zrobilam sobie wielki kubel herbaty z cytryna i miodem i ciut lepiej na serduszku Moim zdaniem lepiej zeby Cie chorobsko nie dopadlo ale jak juz to do rodzinnego ale powiedziec ze jestes w ciazy i potem skonsultowac leki z ginkiem. ALe najlepiej nie dac sie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: eh ... 22.02.05, 11:31 staram sie jak mogę nie dać chorobom !!! ale co dzien jedna osoba w pracy pada w domu z grypą. Juz nawet sie zastanawialam czy profilaktycznie na L-4 nie isc.... eh... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: eh ... 22.02.05, 11:47 Idz, jesli mozesz! Pczekasz to swinstwo. A jak Cie zlapie i bedziesz mie 39 st goraczki, antybotyki - fuj. Jesli mozesz sobie na to pozwolic to idz! zdrowka nam wszystkim dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: eh ... 22.02.05, 12:09 no własnie w tym sęk ze jak jeszcze ja pójdę na L-4 to ... juz nikogo tu nie bedzie .... Odpowiedz Link Zgłoś
violast11 Re: zapraszam do zapisów na liste! 22.02.05, 11:33 Jutro idę na kolejne badanie do gina, mam nadzieję ze wszystko jest ok. imię: Wioletta Wiek: 27 (w kwietniu br.) miejscowość: Bieruń termin porodu: 29 lipiec 2005r. płeć: niespodzianka która ciąża: pierwsza violast11 18tc 4d Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: badania 22.02.05, 12:26 Czesc dziewczyny.Jestem dzisiaj bardzo nerwowa, bo na 15.00 ide do gina i juz oczywiscie główka pracuje....Mnie tez czasami twardnieje brzuszek, ale trwa to chwilke i jak pomasuje to zaraz przechodzi,a jak za duzo chodze to strasznie bola mnie krzyzeW weekend bylam w centrum handlowym i kupilam dla maluszka body, bluzeczke i spodenki. Caly czas ogladam, takie sliczne te ciuszki.Na razie jednak wstrzymuje sie od dalszych zakupow ubranek, poczekam na letnie Moze dzisiaj moj skarb pokaze co tam ciekawego ma miedzy nozkami, chociaz moj mezus nie chce wiedziec az do porodu. A ja wlasnie chce wiedziec i nikomu nic nie powiem hihi... Przesylam Wam buziaczki i napisze po badaniu Sylwia 18tc Odpowiedz Link Zgłoś
olunia231 Re: zapraszam do zapisów na liste! 23.02.05, 10:02 Witam wszystkie Lipcóweczki! Chciałam się z wami przywitać,ponieważ czasami jak mam wolną chwilkę to czytam Was,ale niestety ostatnio dość rzadko.Mam już dwójke chłopaków 9.03.2001 i 8.04.2004, termin mam na 28 lipca,więc teraz to już koniec 18 tygodnia. Mieszkam w Trójmieście i studiuje zaocznie- pod koniec czerwca mam obronę pracy- niestety dopiero licencjat, musiałam przerwać nauke na rok ,ponieważ druga ciąża nie pozwoliła mi na kontynuacje studiów- musiałam leżeć,ale teraz jak na razie jest wszystko dobrze,więc mam nazdieję,że uda mi się w końcu skończyć studia.Czasu dla siebie mam bardzo malo i z utęsknikeniem wspominam pierwszą ciążę,kiedy to mogłam robić to na co miałam akurat ochotę- głównie chodzi mi spanie ,bo snu teraz brakuje mi najbardziej.Mój mąż akurat musiał wyjechać na 2 miesiące(na szczęście za tydzień już wraca),wiec zostałam chwilowo sama. Było mi teraz bardzo ciężko.Młodszy synek jeszcze nie chodzi,musiałam go też odstawić od piersi i nauczyć spać w swoim łóżeczku.Mogłabym teraz długo opowiadać,ale niestety muszę już lecieć.Starszy syn chce się bawić,a młodszy jeść.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1tuta Re: zapraszam do zapisów na liste! 23.02.05, 14:44 Czesc! To ja tez wpisuje sie na liste: Dorota 29 lat Warszawa termin na 22 lipca Płeć Druga ciąża Juz mam córeczkę, ma 1,5 roku trochę pracuję i studiuję zaocznie Mój mail:1tuta@wp.pl Serdecznie pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda Jak samopoczucie lipcowek? 22.02.05, 14:22 Czesc dziewczyny. Na forum zrobilo sie cicho i pusto. Te co pisza w pracy - juz poszly do domu, a te co po pracy - jeszcze chyba nie wrocily. Ja jeszcze w pracy, choc, jak widac, teraz rekreacyjnie. Mam nadzieje, ze ogolnie czujecie sie dobrze, wszystkie problemy i bolaczki poszly w kat i delektujecie sie najlepszym okresem w ciazy, kiedy minely pierwsze niedogodnosci ciazowe, a brzuch jeszcze na tyle nie ciazy. Ja sie delektuje tym czasem i nie spieszno mi tak bardzo do lipca. Teraz jestem w 22 tygodniu i ciesze sie moim malenstwem w brzuchu. Choc chcialabym go zobaczyc (w pt usg polowkowe troche temu zaradzi), to mysle ze potem jeszcze bede tesknila do chwil, kiedy malenstwo bylo tak blisko, czyli we mnie. Piszcie dziewczyny, co u Was nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: Jak samopoczucie lipcowek? 22.02.05, 14:41 Faktycznie cisza dzisiaj. Co do bolączek ciążowych to chyba zaczął mi twardnieć brzuch. Ide w czwartek na USG POŁÓWKOWE, 21 t, to mnie gin sprawdzi, bo tak właściwie to nie wiem czy ten brzuch twrdnieje czy rośnie i zaczyna ciążyć. Mam 4 a może już 5 kilo na plusie. Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda Re: Jak samopoczucie lipcowek? 22.02.05, 14:44 Z tym twardnieniem to dziwna sprawa. To jakas masowa dolegliwosc, z tego co widze. Ja pare razy mialam wrazenie, ze brzuch mam napiety, testujac to naciskaniem go, ale nic mnie przy tym nie bolalo, wiec moze przesadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
lillax Re: Jak samopoczucie lipcowek? 22.02.05, 15:26 Cześć Lipcóweczki! Muszę wam powiedzieć, że w moim przypadku dzidzię czuję już od prawie 3 tygodni (bez wątpienia, że to ona). Od 2 tygodni za to jej ruchy są tak wyraźźne i "silne", że często kładąc się spać nie mogę zasnąć bo ktoś się akurat wierci w brzuniu. Dzidzia jezt bardzo ruchliwa i jak na 19tc i 5 dzi bardzo silna. Czuć wyraźnie jej ruchy kiedy trzyma się rękę na brzuszku Wszyscy są zachwyceni. Życzę szybkiego wyczucia waszych maleńśtw bo to niesamowite doznania. Śledzę od czasu do czasu nasze/wasze wypowiedzi i doświadczenia i bardzo się cieszę, że jest nas tak dużó. Ja mam termin na 14.07. jestem z Warszawy, mam 26 lat i od 2-go tyg. stycznia nie chodzę już do pracy ponieważ od 3-go miesiąca ciąży miałam się słabo. Naszczęście wszystko minęlo... Przytyłam 3 kg i ta waga trzyma mi się już od przeszło 2 tygodni. Brzunio widać ale tylkko brzunio.. może biuścik jeszcze się zrobił pełniejszy, a i tak był dość widoczny Zastanawiamy się cały czas nad wyborem szpitala, stąd też częśto czytam forum o szpitalach i mam tak mieszane uczucia, że nie wiem co zrobić. Zostawiam sobie 4 opcje: Karową, Solec, Żelazną i IMIDZ.. a jak będzie zobaczymy. Na połówkowe zapisałam się na 16.03 - to chyba w sam raz?? przełom 22 i 23 tygodnia. Jak mają się wasze Fasolki? Wiecie coś już o ich płci?? Bardzo dużo rodzi się chłopców ostatnio.. u nas Pani dr., która prywatnie mnie prowadzi obstawiała w 16tc dziewuszkę Lecę teraz na obiadek. Pozdrawiam wszystkie mamuśki !!!!! M. i 19tc5d Bebe lilypie.com/days/050714/0/0/0/+1" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a></center> Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Jak samopoczucie lipcowek? 22.02.05, 14:41 samopoczucie dobre chociaż musiałam dzisiaj wypić kawkę z dużą ilością mleko bo bym zasnęła !mam wrażenie,a nawet jestem pewna że czuję dzidzunie od wczoraj a może juz od soboty:_);martwi mnie tylko tu kucie w prawym więzadle no ale pewnie się rozciągam na pewno zadam lekażowi pytanie na temat! ja siedze w domku i jest mi dobrze leniuchuje strasznie bo przecież później nie będzie na to czasu! pozdrawiam was dziewczynki ewusia i 17tc 6 d Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda do ewusia8 22.02.05, 14:47 Zazdroszcze leniuchowania. Ja na razie mam duzo pracy. Chyba juz uciekam do domu, bo obiad sam tez sie nie zrobi. Do zobaczenia wkrotce! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: mam syneczka !!! 22.02.05, 16:48 Czesc dziewczyny. Boze... jestem taka szczesliwa)))Wlasnie wrocilam od gina i okazalo sie ze na 90% mam synusia- Mateuszka.Z dzidza wszystko ok., obwod glowki prawidlowy, lozysko polozone dobrze.Maly krecil sie niesamowicie, tylko ze mama jeszcze nic nie czuje.Wracam od jutra do pracy)Pytalam lekarza o USG 3d, u nas w poznaniu na Polnej robia je za darmo, jednak gin stwierdzil ze jest to bajer bardziej dla mamusi niz dla dziecka.Przewaznie takie USG robia tam mlodzi lekarze, moj lekarz uwaza ze nie jest to konieczne, no chyba ze ja bede bardzo chciala...Zastanowie sie jeszcze. Pozdrawiam wszystkie brzuchatki) Sylwia i 18tc Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: 22.02.05, 18:41 gratuluje Sylwio syneczka! a mój dzidzio to tylko by się wiercił w brzuszku i kopał chyba mu już tam ciasno jest ehhh a to dopiero 20tydzień !!! biegne teraz do Wojtka to później lub jutro doczytam reszte postów ))) pozdrawiam i miłego wieczorku !!! kurcze dużo tych chłopaków chyba będzie w lipcu hihihih no ale ważne żeby byli wszyscy zdrowiusieńcy !!! Asia i dzidziusiek (narazie niespodziewanka) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: mam syneczka !!! 23.02.05, 08:12 no to super Sylwia że bedzie chłopak ) Gratuluję !!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 mam syneczka i depresję 23.02.05, 09:02 Czuję się cholernie niespełniona ja tak bardzo chciałam córkę że kiedy dowiedzieliśmy się że dziecko jest zdrowe że ślicznie rośnie chciałam coś więcej. powszechnie wiadomo, apetyt rośnie w miaarę jedzenia, a tutaj ... chłopak... Nie umiem się odnaleźć, nie umiem zaakceptować, nawet imię wydaje mi się idiotyczne i obwiniam siebie samą za niechcęć do własnego dziecka. Przyjechali teściowie bo ostatni raz widzieliśmy się w Święta. Tak się cieszyli że to chłopak i że zdrowy... ja jakoś bez entuzjaznu z przyklejonym uśmiechem numer5. Co się ze mną dzieje? Przecież mam zdrowe dziecko, dość łatwą ciążę (gdyby nie ta zgaga powodująca nocne wymioty, bóle krzyża i potwore bóle głowy) A nie potrafie się odnaleźć. Może to ta gonitwa za profesjonalizmem mnie zabija, może ja chce być supermenem i wszytsko robic doskonale a tutaj cos na co nie mam wpływu czyli płeć mojego dziecka. Mój mąż ten osłupiający "taniec chocholi" dzieli ze mną (też liczył na dziewczyne) ale ciągle mi powtarza, że najwazniejsze że jest zdrowy i że syn to też dobrze. Czekam aż mi przejdzie w końcu Bóg wie co robi ale nawet wyszukiwanie fajopwych ubranek dla kluski przestały mnie cieszyć, tak trwam już drugi dzień. Pomocy dziewczyny pocieszcie mnie bo czuję się okropnie poglebiam swoja depresję zarzutami do samej siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 09:13 Heksa Myślę, że Twoja reakacja nie jest niczym niezwykłym. Musicie się po prostu oswoic z sytuacją. Na pewno będziesz kochała swojego synka - nie może byc przecież inaczej)) Daj sobie trochę czasu i ciesz się zdrowym maluchem i bezproblemową ciążą. Ja jeszcze nie znam płci - też wolałabym dziewczynkę, ale mam silne przeczucie, że to jednak facet. Połówkowe mam 08.03 i mam nadzieję, że już będę wiedziała. Wiem jednak, że wszystko przyjmę z uśmiechem bo ja niesety nie mogę się pochwalic bezproblemową ciążą - od 2 tygodni mam skurcze, muszę leżec i w ogóle grozi mi pobyt w szpitalu, więc modlę się tylko aby ciążę donosic do lipca a małego człowieczka powitamy z radością czy to będzie facet czy kobietka. Głowa do góry. Na pewno wszystko się ułoży i będziesz szczęśliwą mamą synusia. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
mmm181 Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 09:18 ja też chciałam mieć córeczkę i choć w pierwszej ciąży nigdy nie pytaliśmy o płeć dziecka, czułam, że to będzie chłopak. I jest, ma 3,5 roku i jest najwspanialszym facecikiem na świecie, a jak całuje mamusię! a jak pięknie zapewnia o swojej miłości! Teraz jestem w 4,5 mc i oczywiście chciałabym mieć córeczkę, nawet wszystkie imiona jakie przychodzą mi do głowy, to dla dziewczynek. USG połówkowe mam za 2 tyg. i prawdę mówiąc zastanawiam się, czy poprosić lekarza by zachował dyskrecję co do płci. Powiem tak: płeć dziecka ma znaczenie póki się maleństwo nie urodzi, potem i tak świata poza nim nie będziesz widziała. Pozwól sobie na każde uczucia, rozczarowanie, gniew, ale to minie i za kilka miesięcy pomyślisz, że to chyba nie o sobie tak myślałaś. A tak w ogóle, to lekarze się mylą(jest dzisiaj taki wątek) i nie ma co tak do końca wierzyć. Moja koleżanka urodziła 3 syna i jest najszczęśliwsza na świecie. Wojtuś nie raz Cię zachwyci... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 09:31 Kasik, rozumiem co mozesz czuc bo gdy ja sie dowiedzialam ze bedzie chlopak i powiedzialam mojej mamie to ona z niesmakiem stwierdzila - a ja wolalabym dziewczynke.... Ups, mialam pozniej jakies idiotyczne wyrzuty do siebie ze to jednak chlopak. Teraz widzac jak cieszy sie tatus malucha ciesze sie razem z nim i mocno zaciskam kciuki zeby bylo zdrowe. Co prawda imienia nadal nie mozemy wymyslec i pewnie nie wymyslimy tak latwo. w ostatecznoci przejmie imie po tatusiu. Powsciekaj sie teraz na caly swiat i zobaczysz ze Ci przejdzie Lepiej ze to rozczarowanie teraz niz zaraz po porodzie. trzymam kciuki za Twoja przemiane i wiem że bardzo bedziesz kochala Wojtusia. Sciskam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 10:57 Kasik, spójrz na to z innej strony: faceci mają łatwiejsze życie. Samochody, samoloty, rowery, browarek z kumplami . Nie zamartwiają sie tak jak my, ich "biologiczna żywotność i gotowość do rozmnażanie" jest nieporównywalnie dłuższa.Jako dorastające...sprawiają tez mniej kłopotów(zaobserwowane u dzieciatych koleżanek)Kochają bardzo mocno swoje mamusie. Ja jeszcze nie wiem co mam w bruszku. USG mam jutro i nie chce wiedziec, natomiast mój mąż tak. Wszyscy mówią ze wyglądam na chłopaka ale ja chce tylko zeby było zdrowe. Miałam już jedną "wpadkę" ale teraz czuje że wszystko MUSI!!!!!!! BYĆ OK!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 11:05 czesc dziewczynki !!ja nie wiem co będzie czy chłopak czy dziewczynka niby wolałabym dziewczynke ale tak naprawdę jest mi wszystko jedno byle donosić byle urodzić zdrową dzidzie! pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 10:43 Wiesz co, Heksa, ja jeszcze nie miałam połówkowego, ale jestem tak nastawiona na dziewczynkę, ze jesli sie okaże, ze to chłopak, to chyba wpadne w depresję. mam juz córeczkę, ale wcale nie chce parki. Bliscy jeszcze mnie doprowadzaja do szału, że przecież teraz tak powinno być , juz bedzie wszystko itp. reaguje złością, oni nie potrafia zrozumiec, czemu nie chcę chłopca. Mąż ( który chciałby chłopca, ale sie z tym nie wychyla, bo drażnić lwa nie jest bezpiecznie)juz nawet nie próbuje ze mną rozmawiąc o płci. weroniczka tez woli dziewczynkę, mamy juz nawet imię, sama wybrała. na sama myśl o chłopcu robi mi sie niedobrze. Więc rozumiem cie doskonale. połówkowe mam za jakies 2 tygodnie, az boje sie iść. Dobrze, że ktos mnie rozumie i ma takie uczucia jak ja, bo myslałam, ze to ze mna jest cos nie tak. A przy okazji, to chyba jedyny moment w zyciu, kiedy można wręcz terroryzowac rodzine i nie ponosic konsekwencji , hi,hi,hi...... dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
true_blue Re: mam syneczka i depresję 23.02.05, 10:51 Terrorystki Ja zreszta tez. Ja nie mialam checi na chlopca czy dziewczynke, chyba wtedy jest latwiej. Ale i tak doprowadzaly mnie do szalu komentarze typu: "na pewno chlopiec, bo brzuch do przodu" itp.. Nalepszy byl znajomy, ktory nie widzac mnie od 6 lat stwierdzil: "bedziesz miala dziewczynke, bo ja zawsze wyobrazalem sobie Ciebie z dziewczynka". Jakos sie nie spelnilo... Mysle, ze w tym wszystkim najgorsza jest presja. A mysle, ze kazda z nas w koncu bedzie ucieszona z dziecka niezaleznie od plci. Trzeba sie oswoic. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
true_blue Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 23.02.05, 09:52 Czesc. Dawno nie pisalam, ale sledze na biezaco co sie u Was dzieje. U mnie ok, wczoraj bylam pierwszy raz u nowego ginekologa (pani ginekolog), bardzo sie ciesze, ze zmienilam, okazalo sie, ze poprzedni troche za bardzo "olewal" - na przyklad nie mialam comiesiecznych badan krwi mimo, ze nie jestem odporna na toxo. Nie sadze, ze cos jest zle, ale sprawdzac trzeba. No i za poltora tygodnia ide na polowkowe USG na jakas wspaniala maszyne Ciekawe jak bedzie. A poza tym jestem chora (( Chyba zlapala mnie grypa. Lecze sie glownie naturalnie, pije syrop, biore czosnek w kapsulkach, witaminy, paracetamol, przechodzi, ale powolutku... A jutro musze isc do pracy, wiec dzis siedze twardo pod koldra i aktywnie zdrowieje Pozdrawiam wszystkie lipcoweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 23.02.05, 11:16 A ja cierpie na potworna zgage - niegdy nie mialam z tym problemow,a od kilku dni po kazdym posilku cierpie - fuuuj! Poza tym faszeruje sie magnezem, mam nadzieje, ze nie zaszkodzi to dzidzi a przynajmniej nie bedzie skurczy! Co do Waszej wczesniejszej dyskusji o plci dzidziusia - ja nie mam zadnych preferencji, bedzie coreczka to bedzie super, synus - tez super. Moj maz chyba bardziej wolaby coreczke, ale nie daje mi tego poznac po sobie. Reszta rodizny jest tak zaaferowana sama nowina, ze bedziemy miec dzidzusia ze tez chyba nie mysla o plci malenstwa. Wracam do pracy, bo cos mnie podkusilo i przyszlam dzis do biura a tu maaaase pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Ciągle głodna 23.02.05, 11:59 Bez przerwy chodze głodna, już dopadają mnie głupie mysli żeby pójść do sklepu popapierosy bo to napewno głód nikotynowy bo to napewno przez ta deprechę, tak sobie tłumaczę. 10 minut po posiłku już jestem głodna, męczę się niesamowicie żeby się nie obżerać, chociaż ptasie mleczko kusi swym lekkim, słodkim, czarodziejskim wyglądem i woła mnie z końca kuchni. Ale nic to trzeba walczyć bo moja matka po porodzie była strasznie wielka w pasie i już jej tak zostało na następne 18 lat. A ja wcale nie mam zamiaru marynować sie pod grubą warstwą tłuszcu własnego zwłaszcza że mało się ruszam. Wcale mi się nie chce pracować, coś tam robie ale bardziej udaje niż robię. Dobrze że mam wyrozumiałego szefa. Spać mi się chce. Za raz się rozłoże na wersalce i udam, że mnie nie ma w domu i jestem na jakimś spotakaniu (pozytywne strony pracy przez internet) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Ciągle głodna 23.02.05, 12:23 a ja głodna prawie wcale nie jestem i w zasadzie niewiele jem i tylko szlag mnie trafia jak staję na wadze - to juz 7 kg do przodu !! I skąd to we mnie ?? Pozdrawiam Grubaski ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
magvic Re: Ciągle głodna 28.02.05, 11:29 Czesc, Ja sie podlamalam, kiedy pierwszy glod dopadl mnie o 3 am. , jem tylko zupy i dobijam do magicznej cyfry 60 kg ( ok. 6kg do przodu!). Czy widać już Wasze brzuchy???? Mój jedynie widać kiedy coś przekąszę tj. twardnieje na krótki czas, na szczęście po 2 godzinach wraca do normy! Pzdr. Magda 21tc Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Ciągle głodna 23.02.05, 12:49 ja tez jestem cały czas głodna ale nic na to nie moge poradzic i podjadam posdrowionka ewusia 18tc Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 23.02.05, 12:01 Czesc dziewczyny, dziekuje wszystkim za gratulacje. Ja tez na poczatku chcialam dziewczynke, ale od pewnego czasu podswiadomie czulam ze bedzie synus.Maz twierdzil ze jest mu wszystko jedno.Mam mlodszego brata i z doswiadczenia wiem ze twierdzenie "córeczka tatusia, synuś mamusi" sprawdza sie w praktyce.Ja zawsze bylam (i jestem)córeczka tatusia, a moj brat zawsze mile lepszy kontakt z mamaZ synusia najbardziej cieszy sie rodzina meza, bo tam juz sa dwie dziewczynki, pozatym moj maz ma dwie siostry, wiec tylko my gwarantujemy przedluzenie rodu, hihi Dziewczyny nie martwcie sie...najwazniejsze zeby dzieciaczki byly zdrowe. Załoze sie ze kiedy zobaczymy nasze pociechy, nie bedziemy poza nimi widziely swiata. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane nie ma to jak paranoja... 23.02.05, 12:28 Czesc dziewczyny!! Wszystkim swiadomym plci gratuluje - ja mam polowkowe za miesiac... Mialam wczoraj niemily dzien. Wracajac od dentysty dostalanm chyba ataku twardniejacego brzucha - koszmarny bol +dretwienie brzucha - mialam przez to problemy z oddychaniem i nawet cos jakby serce mnie pobolewalo. Bylam przerazona!!!! Pojechcalam na izbe przyjec i .... szok!! Sluchajcie, ja jestem chyba ostatnia naiwa i w dodatku rozpieszczona lala co to zycia nie zna, ale dla mnie to byla paranoja... Myslalam ze izba przyjec ma jakas rejestracje, gdzie ktos widzi i wstepnie ocenia stan zglaszajacych sie pacjentek i ustala kolejnosc wejsc. A tam - jeden lekarz zamkniety w swoim gabinecie i caly tlum w poczekalni. Bylam 7 w kolejce. Po mnie przyszly jeszcze 3 osoby - pierwsza z nich lekarz przyjal natychmiast (widac bylo ze jakas protegowana) siedziala w srodku godzine. W tym czasie przyszla Pani z koszmarnymi bolami, w zaawansowanej ciazy. Wszyscy mysleli ze Ona zejdzie w tej poczekalni. Musiala czekac az poprzednia wyjdzie (ze 40 minut zielona czekala...), bo lekarz jej powiedzial ze jest zajety. Jak weszla, to pielegniarz wprowadzil kolejna kobitke - jak mozna sie bylo domyslec, i ona wejdzie jako nastepna. Wyszlo na to ze w tym tempie lekarz mnie przyjmnie za 4-5 godzin najwczesniej! ZEBYU NIE BYLO WATPLIWOSCI - JA W PELNI ROZUMIEM ZE WPUSZCZALI TE BABECZKI W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI, BO BYLY W POWAZNYM STANIE... JA TYLKO JESTEM OBURZONA ORAGANIZACJA!!! Zmylam sie ze szpitala do domciu do lozka i wzielam 2 nospy... Dzis rano poszlam do swojego gina bez kolejki.... Na szczescie wszystko w porzadku, ale oczywiscie kazal obserwowac i zglaszac sie natychmiast jesli sie akcja powtorzy. Mam pytanie do bardziej doswiadczonych kobitek - czy tak wygladaja wszystkie izby przyjec? Czy wszedzie jest to tak strasznie zorganizowane? Moze ja jestem przewrazliwiona, ale zawsze myslalam ze w naglych przypadkach nalezty sie zglosic do szpitala - problem w tym ze w takim szpitalu czlowiek predzej zejdzie niz sie doczeka pomocy... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: nie ma to jak paranoja... 23.02.05, 12:46 hmmmmm.... na szczescie z izby takowej musiałam korzystać w życiu tylko 2 razy i ani raz nie był to czas gdy byłam już w ciąży. Raz do pana od złamanych kończyn i tu szybciutko mnie załatwili, znaczy w gips wsadzili. Drugi raz schodzilam ze swiata żywych na potężna temperaturę (to chyba była grypa jakaś), wtedy czekalam na przyjecie ponad godzinę, bo najpierw lekarz byl w trzasie (tak jakby tylko jednego na etacie mieli) jak przyjechal to tez sie nie spieszyl. Ja sama u niego siedzialam ok 45 min. Fakt, byl mily i sympatyczny i bardzo rozmowny (ale raczej nie w temacie choroby, co filozofii życia). Gdyby uciąć te jego rozważania o życiu wszyscy czekający zalatwieni byliby po ok. pół godzinie. Ja rozumiem że tam mało zarabiają ale do cholery jasnej bez przesady. Przeciez nie moze sie to odbijać na pacjentach. Oj, ale sie nagadałam ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: nie ma to jak paranoja... 23.02.05, 13:21 Do tej pory 2 razy byłam na izbie przyjęc, ale pojechałam na położniczą a nie na ogólną. Za każdym razem zostałam szybko zbadana i uzyskałam poradę bez żadnych problemów. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: nie ma to jak paranoja... 23.02.05, 14:50 Izby przyjęć...koszmar.W sobotę zaliczyłam pogotowie z ponad 40 stopniową gorączką.Około 25 osób w poczekalni, jeden lekarz.Pielęgniarka:"Ciężarnych nie wpuszcza się poza kolejnością".Mąż zaczął prosić ludzi czy ktoś jednak by mnie nie przepuścił, byłam ledwo przytomna,a parę godzin czekania...ZERO chętnych(w swoim życiu przepuściłam sporo osób bez kolejki,jeśli ktoś był w gorszej sytuacji niż ja).Jeden człowiek zlitował się i zrezygnował z lekarza na moją korzyść, właśnie miał wchodzić do gabinetu.Jestem mu wdzięczna bardzo,powiedział,że mój stan jest najważniejszy.I tak nie uzyskałam tam pomocy,bo cyt."ja nie wiem co w ciąży może pani brać na grypę".W niedzielę pojechałam do szpitala położn.-ginek.,bo przestałam czuć dzidzię.Przyjął mnie lekarz, mimo,że nie było ostrego dyżuru,zrobił z miejsca usg, doradził, pocieszył.Nie musiał, ale chciał,mógł mnie odesłać do szpitala gdzie dyżurowali tego dnia, ale tego nie zrobił.Jednak są DOBRZY ludzie, dla których liczą się inni i dobre szpitale.Teraz po tej grypie czuję się słabo, ale powoli wracam do sił.POzdrawiam wszystkie ciężarówki. Paulina 19tc0d Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 szpital 23.02.05, 15:05 czesc dziewczyny, juz myslalam ze jestem okaz zdrowia, moja ciaza przebiega prawidlowo, ja pracowalam, latalam jak fryga zero zwolnien, az tu w piatek niespodzianka bol jak ch... brzucha oczywiscie - 1 nospa, nie pomaga druga nospa nic, brzuch twardy jak kamien jakies dziwne skurcze, o 1 w nocy z piatku na sobote pojechalismy do szpitala (na Solec). Tam mnie od razu zostawili na noc, kroplowka na rozkurczenie nospa badania. wyszlam w niedziele ale chyba tylko dlatego ze blagalam kazdego lekarza, ze "ja chce juz do domu" dostalam 2 tyg. zwolnienia, brzuch nadal mi twardnieje dzis bylam u swojego gina, ktory bardzo mnie uspokoil, powiedzial ze na takim etapie ciazy (20 tydz, 22 wg OM), brzuch ma prawo twardniec, pobolewac i nie nalezy sie tym stresowac, poza tym po zbadaniu stwierdzil, ze poza tym wszystko jest ok, szyjka dluga zamknieta, kazal brac nospe doraznie w sumie troche moze wyszlo ze z tym szpitalem to falszywy alarm ale ja i tak uwazam, ze dobrze zrobilam, ze pojechalam, to moja pierwsza ciaza, i skad mam wiedziec takie rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: szpital 23.02.05, 15:13 i dobrze że pojechałaś. Musimy być ostrożne. Dla mnie też to pierwsza ciąża tak zaawansowana (kiedyś już miałam pecha)i też panikuje. PZDR GORĄCO Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: szpital 23.02.05, 16:08 No widzę, że sporo z nas ma problemy z twardniejącym brzuchem. Ja staram się jak najwięcej leżec i na razie skurcze się nie nasilają, ale niestety czasem przytrafi się jakiś skurczybyk (tak nazwałam skurcze)) chociaż właściwie wcale nie jest mi do śmiechu. Ja też byłam z tym problemem na izbie przyjęc, ale mnie nie przyjęli na oddział bo badaniu szyjki (długa, twarda, zamknięta) i kazali leżec w domu. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane paranoja... 23.02.05, 17:13 Polcia - to mialas szczescie w nieszczesciu - szczescie, bo jakis super szpital... (czy moze Wawa? Jesli tak, to napisz jaki). W nieszczesciu - bo moje 6 + 3 osoby przede mna to nic w porownaniu z 25, w dodatku niezyczliwymi. Ale poniewaz ja bylam wlasnie na izbie przyjeci szpitala polozniczego (warszawa- dzieciątko Jezus, Starynkiewicza)i tam byly same cieżarne - ergo: przepuszczane były tylko te które prawie umierały + znajome lekarza, ktorych sie nie przepuszczało, bo lekarz sam je wzsywał poza kolejką. Wg mojej kolezanki to jest na Starynkiewicza normalka. Gorzej - rownie kretynski system przyjec jest w wiekszosci szpitali i trzeba sie liczyc z minimum 1,5 godzinnym czekaniem na przyjecie. No ale to, co Ty Polcia przezylas, to po prostu hardcore... Zostaje nam tylko nie chorowanie )) Ale z tym twardnieniem brzucha to faktycznie jakas epidemia. Buziaki dla wszystkich - NIE CHORUJCIE!!!!!! Malgosia + 18 tc ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: twardnienie brzuszka 23.02.05, 18:12 udało mi się przerejestrować z poniedziałkowej wizyty na jutrzejszą i może wreszcie dowiem się co z moim bólem brzuszka jak chodze ... ogólnie się cieszę, że już jutro idę do lekarza bo pewnie dostanę skierowanie na USG połówkowe a co do chłopaka ... od początku się nastawiałam na dziewczynkę i już nawet wybrałam imię dla malutkiej ale ostatnio mam przeczucie że jednak będziemy mieć synka ... nie wiem skąd to się bierze tym bardziej, że jak dotąd żadne imie mi się chłopięce nie podoba znaczy się podoba jedno ale to imię mojego ex z którym nie chcę mieć nic wspólnego ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: paranoja... 23.02.05, 18:12 ja w izbie przyjęć nigdy nie byłam i nie zamierzam tam trafić ))) Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: paranoja... 23.02.05, 18:29 Asiu, Super postanowienie z tą izbą przyjęc życzę Ci żeby się udało))) Niestety to nie zawsze od nas zależy(( Ja też nie mam imienia dla chłopca, ale czuję że będę musiała jakieś wymyślic)) Połówkowe mam 08.03 w Dzień Kobiet - czy to jakiś znak?)) pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: paranoja... 23.02.05, 18:43 dałabym syneczkowi na imię Wojtuś po tatusiu ale nie chce takiego zestawu mieć w domu ... jeden Ancymonek wystarczy hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: paranoja... 23.02.05, 18:39 dwa razy byłam na izbie przyjęć za każdym razem przywoziła mnie karetka bo 1.dostałam mikrowylewu za nim mnie przyjęto wszytsko minęlo mi samo i śladu nie pozostawiło zanim wypisano mi skierowanie na tomografie zdażyłam zjeść i wypić no i taki to był skutek że badania nie dało sie przeprowadzić w pełni. 2. straciłam przytomność i dostałam wstrząsów i to w przychodni rejonowej więc wezwano karetkę nie mogąc sobie poradzić z tym problemem, bo mdlałam średnio co 4 minuty więc przyjęto mnie natychmist kiedy w izbie przyjęć upadłam na salową Nienawidze lekarzy izby przyjęć i szpitali dziewczyny jeśli coś się dzieje i leżenie, nospa nie pomagają, zanim wybierzecie się go szpitala dzwońcie do ginekologa i się poradźcie. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: nie ma to jak paranoja... 26.02.05, 12:41 Witam. Jestem już w domu, ale muszę leżeć, więc nie będę pisała, bo mogę wyjść tylko do ubikacji i nigdzie więcej. Dzidzia zdrowa, wyniki dobre, tylko ja jestem trochę słaba. Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link Zgłoś
songue instytut matki i dziecka 23.02.05, 22:34 hej dziewczyny czy ktoras z was jest moze prowadzona w int matki i dziecka? ostatnio cos poslyszalam ze robia tam wszystko od reki , nie trzeba latac ze skierowaniami nie wieadomo po ilu miejscach i ze lekarze fajni... co wy na to? niby w polowie ciazy ale chyba mozna zmienic lekarza.. tym bardziej ze moj mniej sie mna interesuje niz paniusia rejestrujacaa w przychodni. pozdrawiam razem z maluchem Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Dzis USG połówkowe 24.02.05, 09:21 cześć dziewczyny. Mam dzisiaj wizyte (nareszcie!!!!!!!!!!!!!)Ja sie denerwuje a dzidzia śpi dzisiaj jak suseł - nawet sie nie obudziła na śniadanko. Chyba zaraz będę ją musiała sprowokować do gimnastyki gryząc twarde cukierki. ooooooo właśnie dostałam kopniaka. Dzidzia przywiatsała sie z Wami. Trzymajcie dzisiaj za mnie kciuki. Nie wiem czy chce znac płeć czy nie. Zastanawiam sie jeszcze.OOOOOOOOOO już sie dzidzia obudziła i ...poranna gimnastyka. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Mam dość okropnych snów!!! 24.02.05, 10:08 Witajcie, jestem jedną z Was, choć nie akcentuję tego zbyt aktywnie swoimi wpisami (codziennie jednak Was czytam). Za dwa miesiące kończę 27 lat, mam termin na 22 lipca (obecnie końcówka 19 tc), jestem z Warszawy. Od jakichś dwóch tygodnie cierpię z powodu nocnych koszmarów. Śnią mi się nieznane miejsca i mnóstwo niebezpiecznych sytuacji - wciąż muszę uciekać albo staję się świadkiem morderstwa, podsłuchu złodziei itd, itp. Budzę się zdenerwowana, z zepsutym humorem. Czytałam, że takie sny zdarzają się w ciąży i są odpowiedzią na podświadome obawy związane z nadchodzącą nową sytuacją. Powoli jednak mam tego dość. Czy Was też nękają takie nieprzyjemne sny? Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego humoru (okropnie dziś za oknem, nie dajmy się!) Ania z Warszawy termin - 22 lipca płeć - niespodzianka dzieci: pierwsze w brzuszku ekonomista, praca w Urzędzie Miasta kontakt: marianka.m@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Mam dość okropnych snów!!! 24.02.05, 10:30 Czesc Marianka, nie martw sie, mnie czasem tez mecza okropne sny, tez uciekam, caly sen sie mecze, potem dlugo pamietam kawalki z tych snow... tez czytalam, ze to normalne w ciazy, choc wolalbym tego uniknac. A za oknem jest OKROPNIE! mam juz dosyc tej wstretnej zimy! buziaki dla Was wszystkich! monia Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: Mam dość okropnych snów!!! 24.02.05, 10:34 Ja już dwie noce z rzędu nie moge trafić tam gdzie chce. Sni mi sie ze jestem umówiona z mężem albo z rodzicami w jakimś dobrze mi znanym miejscu, chodze całą noc (tzn cały sen)i nie moge tam trafić, wiem, że jestem blisko ale nie moge do nich trafić chć wiem że byłam w tym miejscu wiele razy. Też już mnie to wkurza. Ale wczoraj mojemu mężowi się śniło, żę całą noc robił pranie - też nie był zadowolony. Pewnie wolałby śnić i jakiejś długonogiej blondynie !!!!!!!!!!! Ja mu dam!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Mam dość okropnych snów!!! 24.02.05, 11:27 Oj, mi się dzisiaj przyśniło, że znajomym urodziło się dziecko i poszliśmy je poznac. Stałam nad łóżeczkiem oczywiście cała w zachwytach i nagle zobaczyłam, że dziecko nie ma jednej nóżki - no comments(( pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Pytanie o USG 24.02.05, 10:38 Czy na to usg przez powłoki brzuszne trzeba iść z pełnym pęcherzem? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 24.02.05, 11:07 czesc dziewczynki mój mały dzidiziak sie rusza ale słabo go czujena razie jest to yakie delikatne szczypanie hihi ogolnie wszystko w porzadku dzisiaj byłam na badaniach krwi i moczu ciekawe jak wyjda? pozdrawiam ewusia 18 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: wizyta ;-((( 24.02.05, 11:24 dziś byłam na wizycie ... ;-((((( wprawdzie cytologia wyszła dobrze II grupa no i dostałam zwolnienie i zaświadczenie o ciąży czyli to co chciałam ale ten brzuszek nie daje mi spokoju ... mówiłam doktorce że twardnieje mi i boli jak chodze to dostałam fenoterol - mam brać go przez tydzień co 8 godzin po pół tabletki no i no-spe 3x dziennie ... jak nie przejdzie to mam kontynuować branie przez następne tygodnie aż do kolejnej wizyty, no i mam leżeć jak najwięcej ale jak skoro muszę chodzić na zajęcia ;-(((( mam nadzieje że te leki mi pomogą bo brzuszek boli ;-( w razie czego wyląduje na izbie przyjęć ... jedynie pozytywną rzeczą jest to że w ciągu tych 3 tygodni przytyłam 1,5 kg !!! i waże już niecałe 53 ))) aha ... no i na USG połówkowe idę dopiero po kolejnej wizycie czyli po 17 marca ehhhhhhh chyba dowiem się najpóźniej z Was czy bedę mieć córcie czy synka pozdrawiam idę leżeć ... Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: wizyta ;-((( 24.02.05, 11:30 Asia, nie zamierzam Cie straszyc, rozumiem ze zajecia, ale fenoterol to juz nie nospa...staraj sie lezec jak najwiecej, obserwuj brzuszek i jak tylko zacznie twardniec to do domu marsz!! trzymajcie sie cieplutko, buziaki, Agnieszka i Magdalena Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: wizyta ;-((( 24.02.05, 11:34 wiem ... dlatego chyba na zajęcia będę pojawiać się przez najbliższy tydzień tylko na ćwiczeniach czyli na tym co musze ... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: wizyta ;-((( 24.02.05, 11:34 Asiu, Witamy w gronie twardniejącech brzuchów niestety(( Ja mimo, że od rana leżałam plackiem to miałam 1 naprawdę silny skurcz. Czy lekarka mówiła Ci o skutkach ubocznych fenoterolu - to dośc silny lek? Co do studiów to ja właśnie z powodu ciąży przerwałam sesję w połowie. Egzaminy na których byłam zaliczyłam w tym jeden na 5)) niestety na 2 nie poszłam. Po dostarczeniu orzeczenia lekarskiego dziekan wyraził zgodę na zaliczenie ich do końca marca. Zobaczymy czy dam radę. Na drugi semestr postaram się załatwic sobie indywidulany tok nauczania, bo siedzenie przez np. 8 godzin na zajęciech przy przedwczesnych skurczach to jak dla mnie zbyt duże ryzyko. Ehhh lekko nie jest. Ale musimy dac radę. Co do połówkowego to ja mam 08.03 ale przecież nie jest powiedziane, że ponam płec Malucha. Nie zawsze chcą się zdradzic. Ja i tak czuję, że to mały facecik. Trzymajcie się Agata Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wizyta ;-((( 24.02.05, 11:40 Asia, tak jak pisza dziewczyny - fenoterol to dosyc mocny lek, ale na pewno skuteczny. Dobrze, ze TWoja lekarka zaczyna od malych dawek (piszesz, ze pol tabletki), mam nadzieje, ze brzusio przestanie sie stawiac. Mnie wczoraj zlapal taki bol ze dzis biegne wieczorkiem do lekarza, choc nastepna wizyte mialam miec za tyg dopiero. Martwi mnie ten stawiajacy sie brzusio, moze jak dluzej bede jesc magnez to sie troche uspokoi? Najgorsze sa wieczory - jak sie poloze do lozka to brzuszek jest twardy jak kamien, nie da sie go dotkna - martwie sie ze to dokucza malenstwu. A co do zajec - jesli nie ustapia skurcze to moze uda Ci porozawiac z dziekanem na temat indywidualnego harmonogramu nauczania (nie wiem czy u Was takie cos funkcjonuje). Moze uda Ci sie chodzic do roznyc grup tak aby na nogach byc kilka godzin a nie caly dzien? Powodzenia, nie martw sie!!!! monika i maluszek, ktory chyba wreszcie zaczal kopac ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: wizyta ;-((( 24.02.05, 11:45 witajcie Martwią mnie Wasze brzuszki sama nie wiem co to twardniejacy brzuszek a moze nie jestem swiadoma. W dalszym ciagu nie wiem jak to odróżnić. Wczoraj mnie troche pobolewał ale jak sie położyłam to przeszło... A jak sie juz położylam to maluch chyba uznał ze zostanie najlepszym piłkarzem świata ) (w tle gdy ja czytałam książkę w telewizji nadawali jakiś ważny mecz piłkarski i tatuś sie śmiał że maluch wybrał juz zawód) Uważajcie na siebie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 bóle brzucha, idiota a nie rodzic 24.02.05, 14:28 Wczoraj dodtakowy lokator naszego mieszkania w posaci człwoieka którego niestety musze nazywać ojcem, zrobił mi idiotyczną awanture oskarżając mnie że to ja wąłsnie wczynam awantury juz 3 raz w ciąży mnie tak wkurzył. Raz zaczełam plamić ale wtedy nie wiedziałam ze jestem w ciąży. Raz dostałam bóli, jak przy okresie a teraz trzeci raz kiedy co wstane to mnie boli brzuch jak przy okrese i ciągnie do dołu leże jak leże jest dobrze jak wstane znowu to samo. Nienawidzę własnego ojca, mój mąż też go chyba nienawidzi. Jak ja mam w takich warunkach wychowywać syna? Ja ka mam ukryć to że mozena tak bardzo nieznosić wlasnego rodzica? A na dodatek wszyscy mówią "syn to fajnie, córka będzie druga". Jakie znowu drugie dziecko? Na dzien dzisiajszy w pokoju 4x4m mieszkam razem z Jarkiem, przyjdzie dziecko i będziemy wtym pokoju mieszkać we trójkę staramy się wyremontować kuchnie sami własymi pieniedzmi żeby zorganizowac w kuchni jakiś kąt w ktorym będzie można się schronić. "lokator" sie nie dokłada nic go nie obchodzi tylko ciągle potrafi pieprzyc nad uchem że "zlew to musi byc taki a nie taki" "Nie zmieścicie tutaj naroznika" " a po co nowe szafki same fronty zmiencie. Jak mnie to wku..a. I jeszcze ma Do mnie pretansje że ja tak go traktuję jakby nam przeszkadzał a on przeciez jest taki libelarny i oodał nam przeciez duży pokój. Wrochę się wypisałam, przepraszam że pisze o moich osobistych kłopotach ale auważyłam że "rozmowa" z wami bardzo mi pomaga Idę leżeć Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: bóle brzucha, idiota a nie rodzic 24.02.05, 14:41 oj Kasik, nie denerwuj sie bo Klusek będzie sie zlościł na Ciebie i Cię kopnie ) A tak poważnie to masz twardy orzech do zgryzienia i wcale nie zazdroszczę. I szczerze mówiąc nie znam sposobu który mógłby Ci choć trochę pomóc. Najlepiej byłoby gdybyś się wyprowadziła ale zdaję sobie sprawę z tego że gdybyś miała taką możliwość to już dawno byś to zrobiła.... Myślę że rozmowa z ojcem o tym jak Ty widzisz Wasze wspólne życie pod jednym dachem z małym Kluskiem, mężem i z nim (ojcem) będzie najlepszym rozwiązaniem. Szczera rozmowa o Waszych planach umeblowania mieszkania, o Waszych oczekiwaniach no i oczywiście doradzam sztukę kompromisu bo coś czuję że Ci się przyda. Wiem, wymądrzam się... ale szczerze mówiąc trudno jest cokolwiek poradzić w takiej sytuacji. Mogę tylko mocno trzymac za rekę i wierzyć że jakoś się Wam ułoży. Wiem doskonale jak to jest w małżeństwie/narzeczeństwie mieszkać pod jednym dachem z ojcem, matką, babcią... i jeszcze nie swoją. Eh, te nasze polskie warunki ..... Mocno ściskam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 24.02.05, 14:09 no właśnie dziewczynki martwia mnie wasze brzuszki ja chyba też nie wiem lub nie zdaje sobie sprawy co to twardniejący brzuszek nie raz mnie za boli bądź zakuje ale kłade się i mija,ale maluszek słabo się dobija pozdrawiam ewusia8 18tc1d Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 24.02.05, 17:36 Witam! Własnie jutro wkraczam w 19tc... czuję się nieżle.Brzusio mi nie twardnieje, co mnie naprawde cieszy patrząć jak was to biedactwa przeraża. Naczytałam się sporo na temat ciązy i stwierdzam, ze jednak prwada jest to co się mówi, ze" Co za dużo to nie zdrowo" Jak sie tak kobita naczyta to naprawde można popaśc w jakąś paranoje i obsesje w kwestii swojej ciązy. Mimo wszytsko wierze głęboko że wszystkim nam się uda dobrnąc szczęsliwie do któregoś tam.... każda swojego... dnia lipca!! Moim dniem mam być 23 lipiec Zastanawia mnie czy to kiedy dzidzia zaczyna kopać ma jakiś wpływ na termin porodu? Bo lekarz każe to zapisać i mu podac. Moj skarb już delikatnie daje o sobie znać... czasami dziwnie się ułoży , ze aż mnie zaboli. Zmianie uległy moje sny...są okropne. Często budzę sie rano i sie ciesze ze już wstałam W sumie to codziennie mam sen tak rzeczywisty że czuję sie jakbym żyła w dwóch światach Wiecie może czy picie kawy ma jakis negatywny wpływ na ciąże? Pozdrawiam was wszytskie cieplutko i oby do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 24.02.05, 19:20 ja kawki rano sobie nie odmawiam i w sumie chyba dzięki temu jakoś żyje codzień ... oczywiście jest to kawka z dużą ilością mleczka ))) teraz przerzuciłam się na coś podobnego ale bardziej zdrowego czyli herbata z mleczkiem polecam jak lubicie !!! mniammm !!! poleżałam sobie kilka godzin ale brzuszek nadal daje znać o sobie , pocieszam się tylko, że mam leki no i że weekend się zbliża Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: siara ... ehhhhh 24.02.05, 19:26 cały dzień leje mi się siara z obu piersi ... chodzę po domu bez stanika z racji tego że wygodniej i mój biuścik nie jest zadowalająco duży i bluzka idzie do prania bo porobiłam plamy )) czy Wam też się leje siara ??? ja w sumie mam takie dni że ani kropelki ale dziś to już ciągle mam uczucie wilgotności /// Odpowiedz Link Zgłoś
songue Re: siara ... ehhhhh 24.02.05, 19:37 a mnie nic sie nie leje pamietam tez ze w pierwszej ciazy ani kropelka nie poleciala, dopiero po porodzie sie zaczela niezla jazda a moze wiecie czy to dobrze czy zle jak leci siara czy w sumie nie ma znaczenia? a jak wam leci to moze po prostu kupic sobie wkladki do stanika jak dla kobiet karmiacych ... to tylko taka rada pozdrawiam sonja Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: siara ... ehhhhh 24.02.05, 20:32 Asiu! Nie che Cie martwic, ale mnie moja mama przestrzegała, żebym nie piła bawarki, bo ona działa mlekopędnie. Na wszelki wypadek nie piłam - twój przypadek może służyc za potwierdzenie tej teorii. Może jednak przeżuć sie na jakieś inne napoje... A niestety często widzę na różnych forach, że kobitki w ciąży opijają się bawarką... Spróbuj odstawić i zobacz co się będzie działo w tej kwestii - i koniecznie daj znać jak rezultaty.. Buziaki dla wszystkich lipcówek, Małgosia + ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: siara ... ehhhhh 24.02.05, 20:57 ooo to nawet nie wiedziałam o tym ... ale ja wypiłam dziś tylko jedną taką mieszanke ... a samo mleko chyba można pić bez żadnych konsekwencji ??? znikam już z netka! trzeba się wyspać bo jutro uczelnia ... idę tylko na to co muszę ... no i o 5 rano muszę się obudzić i wziąc tabletke ... ehhh Gosiu! dzięki za te rady!!! siakby jeszcze coś Ci się przypomniało z rad to pisz !!! chętnie poczytam bo ja w tym jestem zielona i dopiero pewnych rzeczy się ucze ... Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was?do goni07 24.02.05, 19:45 witaj,nie pamietam juz na ktorym forum pisalam na temat snow, w kazdym razie te straszne jeszcze przyjda, nie zdziwcie sie jak zaczniecie snic o tym ze rodzicie zwierzatka a nawet sprzet rtv, ja pierwszego stforka juz mam za soba, to bylo po przeziernosci a zanim zaczelam czuc pierwsze ruchy i bylam niespokojna czy z Mala wszystko ok, pozdrowionka i spokojnych nocy, Agnieszka i Magdalenka Odpowiedz Link Zgłoś
songue Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was?do goni07 24.02.05, 20:03 ja od poczatku ciazy mam dziwaczne sny... dziwaczne i strasznie meczace i nie tylko dot porodu ciazy i brzucha ale ogolnie zw z wydarzeniami na swiecie. np duzo bylo ratowania ludzi z wody czy z palacych sie budynkow.. w jednym snie byl ze mna w akcji syvester salone )) taka jestem dzielna!! Odpowiedz Link Zgłoś
songue Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was?do goni07 24.02.05, 20:04 ja od poczatku ciazy mam dziwaczne sny... dziwaczne i strasznie meczace i nie tylko dot porodu ciazy i brzucha ale ogolnie zw z wydarzeniami na swiecie. np duzo bylo ratowania ludzi z wody czy z palacych sie budynkow.. w jednym snie byl ze mna w akcji sylvester stalone )) taka jestem dzielna!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was?do goni07 25.02.05, 08:07 z tymi snami to trzy światy Ja dzisiaj we snie paliłam trawę, bynakmniej nie tę "trawnikową" ) Pozdrawiam /dzia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: 25.02.05, 08:08 z tymi snami to trzy światy Ja dzisiaj we snie paliłam trawę, bynakmniej nie tę "trawnikową" ) Pozdrawiam /dzia Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 hello 25.02.05, 11:26 no hej dziisiaj dopadł mnie jakis marazm i senność muszę się napić kawki z dużą ilością mleczka;a co do snów to juz mi się skończyły nie pamiętam żadnych w poniedziałek do lekarza trzymajcie się ewusia 18tc 2d Odpowiedz Link Zgłoś
songue studia w ciaży... 24.02.05, 20:14 a co myslicie o obronie magisterki w 9-tym miesiacu??? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: studia w ciaży... 24.02.05, 20:37 Ufff... a jak sobie radzisz ze stresem i tremą? Dla mnie obrona była największym stresem w życiu. Nigdy nie czułam sie tak sparaliżowana i ogłupiała jak w czasie obrony. Ale z drugiej strony, może ciąża spowoduje że będziesz lała na tremę... a komisja może się bać zadawać trudniejsze pytania... Więc może to i dobry pomysł... )) A co studiujesz? Pozdro, M Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: studia w ciaży... 24.02.05, 20:53 no ja jak mi nie pozwolą sesji zaliczać wcześniej będę zmuszona zdawać w 9 miesiącu ... hihihi ciekawe kto będzie miał większego stresa ... ja czy egzaminatorzy Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda Re: studia w ciaży... 28.02.05, 12:24 Moja mama ze mna w ciazy bronila sie we wrzesniu, ja sie urodzilam 5 pazdziernika. I zyje. Wiadomo, to jest stres, ale komisja przepycha zazwyczaj. Kolezanka z roku niezej tez sie bronila z duzym brzuchem - nie siedziala dluzej niz 15 minut po rozpoczeciu odpowiedzi. Komisja sobie nie zyczy porodowki na sali. Ja zawsze sie smieje, ze to calkiem niezly pomysl. A powaznie, to nie wiem jak reagujesz na stres. Jasli nie jestes najgorsza panikara, a z dzieckiem wszystko w porzadku, to warto by sie zastanowic. Potem sie wszystko odwlecze i ciezko bedzie do nauki wrocic, bo dziecko wywroci cale zycie do gory nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 po wizycie i po usg:(((( 25.02.05, 08:43 Zaczęło sie dobrze: wyniki ok, szyjka ok, brzuch miekki, macica miękka ale troche za bardzo płaska i główka za nisko (((((Dostałam fenoterol 4 x 0,5. Jest mi źle, jestem smutna, jestem zła monika Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: po wizycie i po usg:(((( 25.02.05, 08:56 Monika, wiem, że to banał, ale skoro lekarz uznał, że powinnas brac fenoterol, to nbie bez przyczyny. Wypozycz z biblioteki dobrą książkę, koniecznie wesołą (polecam Nigdy w życiu, które moim zdaniem mozna czytać raz po raz, a śmiechu za każdym razem masa) albo bajke disneya Mulan. Ostatnio ją wałkuje z córeczka raz dziennie i brzuch mnie boli, ale ze smiechu. A tak w ogóle to sie rozpieszczaj. Trzymaj sie cieplutko, moniś. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: po wizycie i po usg:(((( 25.02.05, 09:27 Dzieki. Siedze w pracy , nieobecna duchem.Zwolnienie nie było konieczne, ale coś nie mam ochoty na prace i rozmowy z klientami. Mmam sie obserwować. Nie wiem może to nie jest az tak niebezpieczne - wczoraj tak mnie to trachnęło, że nie wypytałam lekarza. Chyba pójde do jakiegoś innego na konsultacje. pzdr Monika 21t Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: po wizycie i po usg:(((( 25.02.05, 13:29 Moniczko! ja też mam od wczoraj brać fenoterol po pół tabletki co 8 godzin ... ja to dostałam z powodu twardnienia brzuszka i bólów w trakcie chodzenia ... oprócz tego mam jeszcze brać no-spe 3razy dziennie ... ehhh no ale jak trzeba to trzeba !!! dzidzia jest najważniejsza! teraz jeszcze tylko zmykam na zajęcia i od 18 leżakuje !!! ))))) Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: po wizycie i po usg:(((( 25.02.05, 14:44 Jest mi smutno nie dlatego ze musze łykac tabletki ale boje sie!!!!!! czy wszystko będzie ok. Nie wiem co jeszcze moge zrobić??????!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 15:02 czy mi sie wydawało czy Sprężynka juz dotarła do domku ??? wszystko w porządku ??? Pozdrawaiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 15:37 ja sprezynki nie widziałam a tez bym chciała wiedzieć czy wszsytko oki? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mmm181 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 15:42 dziewczyny, nie bolą was nogi i stawy? Od kilku dni okrutnie bolą mnie kolana, wcześniej bolały nogi (od łydek). Lekarz powiedział, że to od zmian w wadze (przybrało mi się 6 kg.)ale w poprzedniej ciąży nic takiego nie działo się. Do tego puchną mi łydki, tak że pod koniec pracy butów nie dopinam. Trochę to wszystko za wcześnie. Strach pomyśleć co będzie działo się, gdy nadejdą upały i a brzuch urośnie. Wczoraj byłam na wizycie. Znowu spadła mi hemoglobina, mam już na poziomie 10, jeśli spadnie jeszcze, to mam kłaść się do szpitala na zastrzyki z Fe. Mam miesiąc na podreperowanie się. Jem wszystko co może zawierać żelazo, dzisiaj odkryłam amarantusa, piję sok z buraków, do tego w tabletakach żelazo. Mam nadzieję, że się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 16:10 Słuchaj, moja przyjaciółka stracila sporo krwi przy porodzie i tez była zagrożona zastrzykami. kazali jej pic Kinder-biovital. Pila i na szczęście jej pomogło. skonsultuj z lekarzem i spróbuj. Micha, oprócz umartwiania sie nic nie możesz zrobic. Choć nie, nie mam racji, mozesz spróbować to odsunąć i nie mysleć. To chyba bedzie najlepsze.ja też sie bałam, w pierwszej ciąży miałam zastrzyki na poczatku na poddtrzymanie ( po poronieniu), nie mogłam spać ze strachu, ze coś będzie nie halo.teraz rozumiem, że najwazniejsze jest własne nastawienie i niestety co ma być, to bedzie. Oczywiście nie bez znaczenia jest kontrola dobrego lekarza, jego opieka nad płodem. spadam do domu. Głowa mnie boli , musze kupić prezent dla chrzesniaka, dobrze, że Krzysiek bierze Weronike na basen. Do poniedziałku. Trzymajcie się.Daga Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 17:34 czesc Dziewczyny, a ja wrocilam dzis do pracy po 3 tygodniowym zwolnieniu, niby bylo ok, robilam przerwe od siedzenie przy kompie do polowy dnia a pozniej przegielam i dal o sobie znac kregoslup, ale juz w domciu i zaraz lezanko, zrobie sobie herbatke i biore sie za przeglad prasy..spiaco mi jakos, ale damy rade, pozdrowionka i zdrowka , Agnieszka i Magdalenka Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 17:55 Czesc dziewczyny. Od srody chodze do pracy, wprawdzie nie pracuje cale 8 godzin, tylko 6-7, ale jak wracam do domu to nie mam juz na nic sily. Najchetniej polozylabym sie spac. Koledzy w pracy zartowali, ze chyba polknelam pilke, hihi..faktycznie brzucho wyglada jak pileczka Od kilku dni czuje w brzusiu jakies pukanie, od czasu do czasu, najczesciej kiedy siedze albo leze. Chyba to synus szaleje )Zaraz wpadne nosem w klawiature... Pozdrawiam wszystkie ciezaroweczki. Sylwia+ 18tc Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 18:17 u nas 20tydzien, fatalnie sie czuje brzuch bardzo czesto boli, co chwila infekcje Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 25.02.05, 21:24 oj dziewczynki mnie tez cos brzusio zabolał jak zwykle po prawej stronie;ale juz przeszło tez troszke czuje maluszka ale jeszcze malutko ogolnie leniuchuje i dobrze mi z tym pozdrawiam ewusia 18 tc i 2 d Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 09:44 i wreszcie sobota choć wczoraj wieczorem to już myślałam że wyląduje w szpitalu ... poszłam się kąpać i nawet nie dało się wyprostować bo tak strasznie brzuszek bolał i cały pas nad brzuszkiem a pod biustem ... przeszło po 15 minutach ale już tak więcej nie chce ... to było jakieś 30 minut przed planowaną godzinką wzięcia fenoterolu ... na szczęście nocka była spokojna i dziś dzień leżakowania dalej a co tam u Was słychać w weekend ??? jejku mam problem z wybraniem sobie jakiejś kreacji na ślub cywilny ... zaproponujcie coś bo to jeszcze 3 tygodnie a ja nic nie mam ... Asia i dzidziusiek (prawie 21 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 14:01 Hello dziewuszki.U mnie dramat zaczal sie dzisiaj ranoTez myslalam ze wyladuje w szpitalu, przez 2 godziny bolal mnie brzuch i bol ciagnal sie jakby do nerek...myslalam ze oszaleje, nie moglam sie nawet wyprostowac. Na szczescie po lezeniu plackiem przeszlo, ufff... Asiu, nie wiem co ci doradzic, zalezy w jakim stylu lubisz sie ubierac, ja chyba na taki slub wybralabym jakis kostiumik, albo sukienke z zakietem Niedlugo jedziemy z mezem do tesciowej,gdzie podejrzewam bede caly dzien lezala. Pozdrowionka pa pa Sylwia i domniemany synus 18tc Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 kreacja 26.02.05, 17:52 Asiu myslę że wszytsko zależy od tego jaką masz fryzurę, jaką karnację jaki kolor włosów, no i jaką figórkę no i czy chcesz zatuszować brzuszek czy go wyeksponować Ale cywilny ślub czy kościelny napewno powinnaś wyglądać elegancko. Tak jak Sylwia, myślę, żę kostiumik albo sukieneczka byłyby dobrym rozwiązaniem. musisz ślicznie wyglądać. Pamiętaj, że to w końcu twój ślub i twoja kluska będzie oglądała wasze zdjęcia w przyszłości Przy okazji: pogodziłam się już z płcią wsojego dziecka i nie jest mi tak strasznie źłe. Troche to trwało myśle że jednak lepiej dowiedzieć sie wcześniej o płci, żeby miec czas na depresje )) Wlasnie mój syn chyba chce mi zrobić dzióre w brzuchu tak się rozpycha. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 19:10 Już jestem, ale muszę leżeć. Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 19:30 fajnie że jesteś trzymaj sie mocno pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
channach Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 19:41 Witam. Mam propozycję małego sondażu: ile dziewczęta przytyłyście do tej pory? Ja jestem w 20 tc. i nabrałam ok. 3,5 kg. Część niestety poszła w uda i pośladki Ale brzuszek ma już w obwodzie prawie o 20 cm więcej niż przed ciążą - 80 cm! W końcu go widać Pozdrawiam Ania i Niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 21:51 hej Aniu! no ja jak na 21 tydzień przystało przytyłam 2,7 kg ... z tym że ostatnio przez 3 tygodnie przybyło mi półtorej kg i raczej poszło wszystko w brzuszek (bo naprawdę jest już widoczny) i w uda ;-( sprezynko! witaj z nami ponownie! mam nadzieje ze już wszystko będzie okey! Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
giedr Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 20:52 ja jestem w 18 tc i przytylam ok 5 kg. i nie czuje, zeby 5 kg na plusie bylo zbyt duzym wynikiem. moze dlatego, ze na razie wzrost wagi jest zauwazalny tylko na wysokosci brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
agata65 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 21:13 Dobrze, że jesteście, cieszę się, uważajcie na siebie i trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 26.02.05, 22:47 Czesc DZiewczyny, ja tez sie melduje - ostatnio dopadla mnie jakas chandra, brzusio wciaz sie troche stawia, mam bezsenne noce za to w ciagu dnia jestem nieprzytomna i chce mi sie spac, dopada mnie zgaga i mam dosyc tej ZIMY. Niech juz bedzie slonko i wiosna. Ale mimo wszystko uwazam, ze ciaza to cudny stan )) Ja dopiero od kilku dni czuje ruchy dzidzusia - niestety tylko wieczorem, jak leze wyprostowana. CZy to tak ma byc na poczatku? Czy tez czulyscie rzadko maluszka? Napiszcie prosze! Za to wczoraj moj maz poczul dwa kopniaki (o drugiej w nocy bo jestem totalnie wytracona z normalnego cyklu zycia). A co mojej wagi - waze juz 65 kg i jestem 8kg do przodu, brzusio jest bardzo widoczny, ale kocham go bardzo ) Milej nocki babeczki! Monika i maluszek!!!! P.S. Sprezynka - dobrze, z ejuz jestes w domu - dbaj o siebie i malucha! Zreszta wszystkie dbajmy! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 09:54 czesc dziewczynki ja przytyłam 2 kg -nie wiecej, ale bede wiedziała jutro bo ide do ginekologa juz nie moge sie doczekac!! ja tez wyczuwam słabo ruchy: nie raz w dzień; nie raz wieczorkiem i tez sie martwie, ale jutro wszystko sie wyjasni i wydaje mi sie ze po prostu dzidzia jest jeszcze malutka i ruchy sa delikatne!musi wykonać niebywałą akrobację żbyśmy coś poczuły!u mnie dopiero 18tc 3d pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 11:04 Czesc dziewuszki.W Poznaniu mamy piekny dzionek, swieci sloneczko, snieg lezy,bajkowy krajobraz.Wczoraj wieczorem tak sypalo, ze od tesciowej mieszkajacej 18 km od Poznania wracalismy godzine!!!Ach ci drogowcy...zima ich wiecznie zaskakuje, nawet w lutym.Wczoraj ogladalam "Klatwe" na Dvd i pol nocy nie moglam spac ze strachu...nigdy wiecej traumatycznych filmow, tylko komedie U mnie od dzisiaj 19tc, na razie przytylam 4kg, najwiecej poszlo w brzuszek, pupe i uda, chociaz moja mama sie smieje, ze u mnie nic prawie nie widac, bo ona jak byla w 5 m-cu to wygladala jakby polknela balon), moja mamuchna jest bardzo szczuplutka. Pozdrawiam Was cieplutko i zycze milej niedzieli, pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 12:32 Bardzo boli mnie kręgosłóp. Do tej pory bylo do wytrzymania wczoraj wcieczorem mnie powyginało. Stosuje wszytsko co mogłoby mi pomóc (ciepłe i zimne kompresy na zmianę prostowanie przy framudze lezenie "na brzuchu" z podlukonymi nogami i siedzenie na pietach Efekt tego takiże jestemw stanie sama śc do ubikacji trzymając się ściany. Ale biodro jedno mam wyżyej przez co kuleje kuper do tyłu brzuch do przodu(masakra) Mój mąż przyzwyczajony do takiego widoku bo ja jestem po operacji kręgosłopa i często mi się zdaża "pokręcenie". Trzeba jakoś z tym żyć końcówka 22 tygodnia mam 22 cm w obwodzie brzucha do przodu a zero w kilogramach bo mam huśtaweczkę wagową: miesiąc temu było 4 do przodu teraz znowu do tyłu za miesiąc pewnie znowu do produ. Wcale się tym nie martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 13:00 śpiąco dziś się czuję ehhhh ... widać taki dzień ... a jutro znów uczelnia wita ;-((( z moim brzuszkiem narazie okey, już jest mniej twardy i nawet nie boli jak chodzę ... chyba ten fenoterol działa www.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.php?t=1772 polecam tą stronke )) faaaaajne obrazki Asia i dzidziusiek - to już 21 tydzień wg USG tak się tylko zastanawiam dlaczego w karcie ciąży na ostatniej wizycie lekarka mi wpisała że 19 ... oni wposują mi bez dni ... czyżby już taka róźnica w liczeniu wyszła ??? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 14:20 Asiu, Lekarze wpisują w kartę chyba tygodnie wg ostatniej miesiączki. Już sama gubię się w tych obliczeniach. Mój dzidziuś chyba wreszcie zaczął się ruszac, ale tak na 100% pewna nie jestem. To takie bulgotanie, motylki i lekkie wstrząsy. Sama nie wiem, ale bardzo chcę uwierzyc, że to już to. W Szczecinie dzisiaj dziwna pogoda. Co chwilę przechodzi śnieżyca przerywana chwilami ostrego słońca. Pogodę niesety od 3 tyg podziwiam przez okno(( pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 14:23 Aha z moim brzuszkiem tez jakby trochę lepiej. Twardnieje najwyżej 3 razy dziennie i bardzo krótko. Na razie jednak leżę bo nie chcę ryzykowac skrócenia szyjki. Zobaczymy co gin na to w środę. Mam nadzieję, że obejdzie się póki co bez Fenoterolu bo nie chciałabym tak wcześnie brac tego cholerstwa. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 18:09 hej dziewczyny, ja równiez od kilku dni czuję rochy dzidzi zwłaszcza wieczorkiem póka do mnie wspaniałe uczucie. Czuję się świetnie, jak na razie przytyłam około 2 kilo może trzech, ciesze się ze mi nic nie poszło w biodra i tyłek. Co do brzuszka hmm dziś byłam na zakupach chciałam sobie kupić jakieś ciuszki z Happy Mam ale nawet te najmniejsze na mnie wisiały czułam sie jak strach na wróble więc wyszłam ze sklepu bez niczego ( poczekam jeszcze troszkę. Pozdrawiam Was wszytskie trzyajcie się cieplutko Pati i dzidziulek ( 21 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 19:03 cześć dziewczyny, ale mnie tu dawno nie było. Wielkie wydarzenie w naszej rodzinie się stało bo Hania poszła do przedszkola. Bardzo jej się tam podoba, czasem płacze, ale jest nieźle. Na razie jest tam tylko trzy godziny. Młode kopie jak szalone. Dziś Hania z Krzysiem siędzieli przyklejeni uszami do brzucha i słuchali. Hania dostała kopniaka w ucho, ale było zabawnie, bardzo się to jej podobało. Jutro zaczynam 19tc i za 10 dni znowu zobaczę malucha na USG. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 27.02.05, 19:39 U mnie 20 tc i jak dotąd 0 kg na plusie. Pierwszy trymestr nie był dla mnie łaskawy, więc schudło mi się trochę. Dopiero pod koniec ubiegłego tygodnia dobiłam do swoich 55 kg sprzed ciąży. Za dwa tygodnie USG połówkowe. Nie mogę się już doczekać! Bardzo chcę poznać płeć dzidziusia, który już daje mi wyraźne kopniaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Zgaga:((( 27.02.05, 20:14 Ja też jutro zaczynam 19tc)) męczy mnie jednak od kilku dni zgaga. Wiem już, że jak zjem coś słodkiego to na wieczór na 100% będzie ta okropna zgaga. A do konca jeszcze tyle tygodni...Niebardzo chcę cdziennie brać Rennie, chociaż podobno można go używać w ciąży. Macie też tą przypadłość? I jak sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael Re: Zgaga:(((+ kamien nie zoladek 27.02.05, 21:33 Ja tez tak mam. U mnie to juz 20 i 2 dni, zaczelo sie pare dni temu. dosc nagle pokazal mi sie brzuch i chyba wypchal wszystko do gory((.Oprocz zgagi mam jeszcze takie uczucie jakbym miala kamien zamiast zoladka, i to kamien ktory do tego ktos mocno sciska, albo jakbym dostala mocno piescia miedzy zebra. Porazka.... Nie ma znaczenia co jem, albo nie jem pomaga tylko lezenie na lewym boku. Czy ktos tez tak ma???? Co z tym robicie????? Odpowiedz Link Zgłoś
magvic Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 11:37 Czesc też mam problem ze 100% określeniem ruchów dziecka, a co gorsza od wczoraj jakby w ogole ich nie czuję! Na szczęście już 3marca mam usg, wiec nie będę się zbyt dlugo denerwować. Pogoda to też moja zmora , siedzę w domu już od grudnia nie licząc pojedynczych wyjść, non stop lapią mnie jakieś wirusy jak nie kaszel to opryszczka. Oby do wiosny! A właściwie do Lipca )) Pzdr. Magda 21tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 08:06 heja, przede wszystkim witam Sprężynkę !! Coś nie tak Agutku ?? jakaś smutna jesteś, albo zmęczona, albo masz potwornego doła. Odezwij sie !! Czekam ! Monia, Ty też jakaś przybita jesteś.... Resztę Lipcóweczek serdecznie sciskam ) Co do wagi to az strach bierze - calutkie 7 kg do przodu !!! objętość brzuszka 90 cm ) Maluch rośnie jak na drozdzach a ja razem z nich ) Samopoczucie jakotako, raz lepiej raz gorzej, ale to chyba normalne Zostaliśmy zaproszeni na ślub znajomych, na szczęście we wrzesniu ) mam nadzieje do tego czasu juz dojsc do siebie ) A na ślub cywilny , hmmmm na pewno elegancko !!!!! No i miłego dzionka Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 08:38 a teraz małe pytanko Dziewczyny powiedzcie mi jak sie zabrac do wyboru szpitala w którym chce rodzic. Raczej chodzi mi o to jak sie to załatwia ??? Idzie sie gdzie ??? na izbe przyjeć ?? na oddział ??? z kim sie rozmawia ??? zupełnie nie wiem jak sie za to zabrac .... wiem gapa ze mnie jak nie wiem co ! i jeszcze czy jakies specjalne dokumenty musze przedstawic ???? Zaznaczam jeszcze ze nie jest to szpital w ktorym pracuje moj lekarz prowadzacy. Poradzcie cos, prosze Anka Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 09:04 Idzie się prosto na oddział położniczy, tam trzeba się uśmiechnąć i poprosić o: pokazanie sali, porodówki - pod warunkiem, że nie jest zajęta! - łazienek. Przygotuj sobie wcześniej listę pytań, które chciałabyś zadać. Zwykle położna czy siostra nie ma zbyt dużo czasu do poświęcenia, więc trzeba szybko wypytać o to, co najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 09:17 czyli de facto nie deklaruje sie porodu w danym szpitalu. znaczy sie nie mam tak na 100% zapewnionego miejsca w szpitaku?? bo w szpitalu gdzie ma sie lekarza prowadzacego rozumiem ze jest skierowanie odpowiednio wczesniej, jest zaklepane łózko itp. A tu trzeba z biegu .... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 09:47 Ania, Zaklepanego łóżka to chyba nie ma)) Chyba, że masz skierowanie na cesarkę. Po prostu jedziesz do wybranego szpitala i rodzisz)) Wcześniej możesz zadzwonic na izbę przyjęc żeby się zorientowac w sytuacji np. ile jest rodzących itd. - ja tak zamierzam zrobic. A dziewczyny nie piszą bo mają skurcze i muszą leżec tak jak ja - tyle, że mi mąż zamontował kompa obok łóżka)) ale i tak mi niewygodnie pisac pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 09:56 dziekuje za odpowiedzi a Wszystkim leżącym Lipcóweczkom jak najszybszego powstania życze! Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:07 Z tym powstaniem to może byc ciężko. Ja psychicznie zaczynam się nastawiac na leżenie do końca a już na pewno nie liczę na powrót do normalnego, aktywnego trybu życia. W środę mam wizytę u gina - zobaczymy co on na to. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:23 Agatko, przykro mi bardzo ze musisz leżeć, to faktycznie nie jest przyjemne na dłuższy czas. Mam nadzieje ze wkrótce powstaniesz. Trzymam kciuki Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:11 czesc dziewczyny! ja faktycznie ostatnio musialam wiecej lezec niz byc w pozycji siedzacej, ale musze chwilke popracowac i od razu do Was/Nas zajrzalam. Pierwsze i dla mnie najwazniejsze - nareszcie czuje maluszka!! ) A juz mialam dola z tego powodu! Po drugie - juz za 11 dni USG !!!! Nie moge sie doczekac! Aniu, ja zamierzram sie wybrac wlasnie za kilka tygodni na "przeglad" kliniki w ligocie. Zupelnie nie wiem jak sie poruszac po szpitalu, gdzie, jak, do kogo itp. Poza tym zamierzam spytac mojego lekarza jakiego anastezjologa mi poleca, gdybym zdecydowala sie na zzo, ale najpierw obejrze sobie szpital - co prawda pewnie nie bedzie wygladal jak w serilau "na dobre i na zle" ale lepiej wiedziec na czym sie stoi. Zawsze bedzie czas na zmiane decyzji. Wydaje mi sie, ze pomysl z zadzwonieniem do szpitala gdy rozpoczna sie skurcze jest calkiem dobry, bo przynajniej wiesz na czym sie stoi. Ja mam nadzieje, ze nie bedzie az takiego boom'u na porodowkach w lipcu (podobno najwiecej dzieci sie rodzi z poczec wakacyjnych czyli kwiecien / maj choc i to nie jest regula. Dziewczyny, macie juz cos dla Waszych maluszkow? Ja jeszcze nic, choc juz ogladam i oczy sie smieja )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:29 Monia, cieszę sie ze juz regularnie czujesz malucha Klinikę na Ligocie poznałam rok temu niestety w mało dla mnie miłych okolicznościach. Ale opiekę miałam dobrą (może dlatego ze mój lekarz porowadzący ówczesny mi ja zagwarantował). To straszny moloch, faktycznie można się pogubić w tych murach. Nie martw się Monia, pewnie i tak dalej niz za oddzial nie bedziemy sie wybierały. Też chyba odwiedze szpital, wypytam ... chyba najlepej miec cesarke - skierowanko, zaklepanko i juz !!!! Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:44 Powiem Ci Ania, ze chyba masz racje - a juz to, ze przyjezdzasz w konretnym dniu i za kilka chwil masz dzidzusia to jest fajne Ja bardzo sie boje sytuacji, ze bede sie meczyc przy porodzie naturalnym 14 godzin a potem wyladuje na stole. Chyba wolabym od razu miec zaplanowana cesrake i mysle o tym, choc bez wszkan bedzie mi trudna samodzielnie podjac tak wazna dezyje. ehhh... Buziale, Monia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:52 no właśnie ... ten ból. Chociaż chyba bardziej czas porodu .... Ale wszystko przed nami, za jakis czas mam nadzieje ze nie za wczesnie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:59 Oby nie za wczesnie!!! Mnie dobily zyczenia w swieta bozego narodzenia od tesciowej, ktora powiedziala - obym jak najszybciej zostala babcia (nieswiadomie to powiedziala). Ja jej na to - oby w terminie! Andzia, a Ty jak sie czujesz? Mam nadzieje, ze chociaz Ciebie nie dopadaja wstretne skurcze... A epidemia grypy w Twojej firmie juz przeszla? cmoki! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 11:46 Monia, ja z ubranek mam jedne skarpeteczki bom je w weekend dostała od znajomych ) na razie jeszcze nic nie kupuje ) U mnie z samopoczuciem to roznie bywa, raz mam przypływ energii a raz senność przeraźliwa, ale ogólnie nie moge narzekać. Pogoda mnie dobija jak nas wszystkie, ale jakoś daje radę ) a epidemiia grypy właśnie się rozszerza na pozostałe pomieszczenia w biurze ( mam nadzieje ze mnie ominie. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:21 No, nie stety, nie da się "zaklepać miejscówki". Jeżeli nie ma miejsc, odsyłają do innego szpitala... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 10:30 nawet jak juz niemalze rodzisz ???????? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 11:13 Spokojnie, poród a zwłaszcza piewszy trochę trwa i na pewno zdążymy do szpitala tego czy innego. Ja też wolałabym nie przeżyc sytuacji poród naturalny kilkanaście godzin + cesarka. Moja koleżanka tak miała i wspomina to jako koszmar. Męczyła się do pełnego rozwarcia a dzieciak i tak nie chciał wyleźc. Po cesarce poznali powód - synek ważył 4,5kg a przy przyjęciu do szpitala Pan doktor stwierdził po zrobieniu usg, że góra 3kg, ale cóż.... Ja tam wolę albo tak albo tal, ale raczej wolałabym uniknąc cesarki. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 11:25 Tak jak napisała paris4 - do szpitala trafimy na pewno na kilka (kilkanaście?) godzin przed ostateczną fazą porodu, więc nie ma powodów do obaw. Zresztą, nie zakładajmy, że akurat nie będzie miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:29 hihihih co do wyboru szpitala ... dobrze, że w Krośnie jest tylko jeden ) w razie czego to jeszcze zostaje Jasło albo Strzyżów ale to troszke daleko (20 km do jednego i drugiego) ... no ale jakby nie patrzeć nie rodzi się w 5 minut )) Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 11:30 a macie swiadomosc, ze jestesmy juz blizej niz dalej ))) Dopiero co byl poczatek ciazy a tu juz druga polowa sie zaczela Dziewczyny, kupujecie juz cos dla dzidziusia? Ja ogladam czasem rzeczy w sklepach ale jeszcze nic nie kupilam. Po USG polwkowym zamierzam nabyc pierwsze spioszki Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 12:39 Ja jeszcze nic nie mam, ale też zamierzam zacząc miłe robienie zakupów po USG połówkowym. Niestety, USG dopiero za dwa tygodnie... Jeśli chodzi o rozmiary ciuszków, powiedzcie, w jakim rozmiarze należy kompletować wyprawkę? Czy rzeczywiście część na 56 cm, a część na 60 cm? W końcu nie wiadomo, ile będą mierzyły nasze maleństwa. Jedna z mam forumowych polecała kupowanie wszystkiego począwszy od 60 cm. Zupełnie nie mam pojęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 11:37 Ja już mam trochę ciuszków kupionych przez internet z wiadomych powodów. Sa piękne. Oglądałam je chyba ze 3 godziny. Tylko nie wiem jakie kolory brac na rzie uniwersalnie - biały, zielony, zółty no i mam trochę niebieskich bo czuję, że jestem mamą facecika. pozdrawiam Agata 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 12:44 czesc dziewczynki! ja dzisiaj ide do lekarza i jak to przed lekarzem dygam zeby wszystko było oki mnie tez przygnebia ta cholerna pogoda i ten mróz!wrr co do ruchów dzidzi wydaje mi sie ze czuje je codziennie leciutkie bulgotki,kopniaczki... na razie nie mysle o porodzie jeszcze daleka droga,ale na pewno nie chciałabym takiego rozwiązania jak piszecie to jest chyba najgorsze ja to musze sie psychicznie nastawić na cesarkę lub na naturalny poród + znieczulenie a co do ciuszków jestem przesądna i nie chce jeszcze kupowac ale strasznie mnie korci i pewnie niedługo cos kupie pozdrawiam ewusia i 18 tc 4 d Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 cesarka czy naturalnie 28.02.05, 12:54 dziewczyny. Co do cesarki. na pewno jest wygodniejsza niż naturalny poród. Ale zawsze jest to spora ingerencja szczególnie w scianę macicy. To po prostu operacja. Co z tego, że po porodzie możesz siedzieć, bo nie boli cie krocze, skoro nie mozesz sie swobodnie prostować, itp.potem niestety trzeba czekac najlepiej 3 lata na kolejny poród, bo w przypadku wczesniejszego moga byc problemy ( krucha sciana macicy).drugiej ciąży mojej koleżanki nikt nie chcaił prowadzić, bo zaszła pół roku po porodzie. Co do jednoznacznego określenia, czy urodzisz naturalnie czy wylądujesz na cesarce, to nikt ci nie da gwarancji, ja zaczęłam normalnie, po kroplówce przyszły skurcze ( wody odeszły a skurczy nie było), a okazało sie, ze szyjka sie nie rozwiera. Akcja porodowa sie zaczęła i gdyby nie masaz szyjki jaki odstawili połozna i lekarz, to wylądowałabym na stole. Poza tym szkoda gadać, ale słyszałam o wielu przypadkach, kiedy szwy na brzuchu sie rozeszły. to jest chcarakterystyczne dla szpitali gdzie kobiet rodzących jest duzo. Może dobitnie, ale u mnie w mieście niestety tak bywa. A ja wczoraj sie zaniepokoiłam, bo maluszka czyłam mało, ale pewnie miał zły dzień. Myślałam, że rozszarpię z wściekłości męża i dziecko.do wieczora nikt do mnie nie podchodził. Ale na poprawe humoru zrobiłam sobie opyszną zupke czosnkową. Nie ciesze sie ciążą, mój mąż skutecznie mi w tym pomaga. czasem mam dość. Nawet nie umiem zrobic porządnej awantury, bo od razu płaczę. A ostatnio z tego powodu łapia mnie ataki duszności, ściska mnie w gardle i brak powietrza. Za tydzień wizyta i usg. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: cesarka czy naturalnie 28.02.05, 13:18 Dagusiu, wiem ze to strasznie łatwo tak radzić gdy nie czuję sie tych samych zapachów Waszego zycia rodzinnego. Najważniejsze to nie wychodz z siebie, nie daj sie sprowokowac i włącz "olewatora". Wiem, wiem nie jest to łatwe zwłaszcza przy biegającym w domu maluchu i braku cierpliwosci męża. Licz do dziesięciu, zaciskaj pięści, gryź sie w język albo zwyczajnie wyjdz do innego pomieszczenia albo na spacer.... Nie daj sie, jesteś przemęczona... Spokojnie, to wszystko minie. trzymam kciuki za lepsze domowe relacje i za Twoj spokój Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: cesarka czy naturalnie 28.02.05, 13:46 dziękuję, Aniu. Staram sie, ale sama wiesz, że teraz oczekujemy wyjatkowego traktowania. A najchetniej to bym uciekła w ukochane Bieszczady. Gdybym tylko nie pracowała. Ale pewnie zaraz zaczęłąbym tęsknic za Weronisią. Ale dzisiaj czuje sie lapiej, generalnie drugi trymastr jest najlepszy. Pozdrawiam. daga Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: cesarka czy naturalnie 28.02.05, 14:07 Dagusiu, wszystko co teraz odczuwamy, nasze złości, rozczarowania, nasze łzy wszystko to jest chwilowe i przejdzie ) Tak ze głowa do góry !!!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
patri24 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 12:37 Dziewczyny w ktorym tygodniu ciazy mialyscie lub idziecie niebawem na usg polowkowe? Dostalam skierowanie od mojej gin., powiedziala zebym poszla tak ok. 10 marca (bez daty, bo sama mam sie zarejestrowac) i zastanawiam sie czy teraz nie bedzie za wczesnie-a ja juz nie moge sie doczekac!!!( 20 t.c) Poradzcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 12:44 ja ma dokladnie USG 10 marca i wedlug daty OM bedzie to koniec 22 tyg. Tak jak pisze marianka - najlepiej miedzy 20 a 24 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
natalya20 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 12:49 ja mialam tylko jedno usg w 14tyg, nastepne zrobie jak bede w polsce(tu robia tylko raz) juz nie moge sie doczekac, niestety mam okropne bole brzucha ale najbardziej boli prawa nerka noce sa nie do wytzrymania u nas to juz 20 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 12:45 wydaje mi sie ze około 22tc najlepiej co do ciuszków lepiej większe 60 lub 62 Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:18 mój gino robi mi USG przy każdej wizycie (miałam już trzy razy) Już sama nie wiem czy to dobrze czy żle. Ponoć nie ma żadnego wpływu...Ale ja nie jestem do końca przekonana. Cieszę się oczywiście, że tak często widzę maluszka. magda Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:48 ja jutro we wtorek zaczynam 22 tydzien ciazy 3 marca ide na usg polowkowe mam termin na 5 lipca moze juz na usg dowiem sie czy bede miala Wiktorka czy Majcie juz nie moge sie doczekac tym bardziej ze moja dzidzi coraz mocniej kopie i coraz czesciej juz mam nakupowanych ciuszkow 56 mam doslownie pare sztuk bo dzidzi moze urodzic sie wieksze i nawet tego nie zaloze ale na wszelki potem 62 do 68 sporo 74 pare i jak cos ladnego znajde wiekszego to kupuje mam wybrane juz lozeczko i wozek model i firme jak zacznie sie cieplo robic bede przygotowywala ze szwagierka pokoik dla dzidzi narazie brzuszek jest maly ciesze sie ze mam mame krawcowa mam juz pokupowane burdy z wykrojami kompletow i sukienek na lato pozatym wybieram sie na basen pozdrawiam asia i 21 ty brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 14:05 Ja bylam pod koniec 22 tygodnia, tj. w ostatni piatek. Dzieciatko slodkie, kiwalo nam raczka, tylko nie chcialo pokazac, kim jest. Poza tym pochwalilam sie mojemu wujkowi, ktory kiedys byl adiukntem na Akademii (spec. chorob noworodka i wczesniaka), ze bylam. To on mnie zrugal: "Po co? Dzieje sie cos? Nie? To po co Ci to USG". Mowie mu, ze teraz sie robi standardowo 3 razy w ciazy. Jego zdaniem zupelnie niepotrzebnie, jesli nie ma niepokojacych objawow. Mozna nawet wcale nie robic. Jego zdaniem slusznie w niektorych krajach Europy robi sie tylko jedno w ciazy. To, ze lekarze przyjmujacy prywatnie robia tak czesto, jego zdaniem (a takze kolegow gin) to dlatego "ze jakos trzeba wyciagnac od pacjentek pieniadze". Ja zamierzam poza te trzy nie wychodzic (miejmy nadzieje, ze nie bedzie potrzeby). Poza tym termin badania ustalila mi moja gin i slyszalam od kolezanek, ze lepiej pozniej niz wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:23 ja tez mam robione usg przy kazdej wizycie; na dodatek na poczatku bylam w szpitalu i juz tam mialam 2 razy robione-mus to mus;chyba by nie robili jakby to strasznie szkodziło dzidzi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:30 co do porodu , to u nas jest tylko jeden szpital, więc wyboru nie mam. Zdecydowani jesteśmy natomiast na poród w wannie i opłacenie prywatnej położnej. Tak właśnie w środę urodziła moja koleżanka i była bardzo zadowolona. Na razie jeszcze nie wiem dokładnie ile to kosztuje, ale pewnie dowiem się na szkole rodzenia, na którą wybieram się za jakiś miesiąc. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:41 Madziu u mnie w mieście też tylko 1 szpital heheheh przynajmniej jeden problem z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:40 ja ostatnie USG miałam robione w 14 tygodniu czyli wieeeeeeeeeki temu no ale lekarka twierdzi że na następne pójdę w 10 tygodni po tamtym czyli muszę czekać do 24 tygodnia ciąży ... ale tak sobie ustawie żeby mieć 24 bo po 1 mam wtedy urodzinki )) po 2 ... na wizytę idę 17 marca więc będzie czas na zaklepanie terminu biorąc pod uwage że pani od USG sama niedawno urodziła dzidziusia)) a najbardziej śmiać mi się chciało że wszyscy jej mówili że chłopaka urodzi i tak wskazywało USG a tu poród i dziewczynka hihihihih widać szewc bez butów chodzi ))) co do bóli w czasie chodzenia to minęły i już mnie nic nie boli a brzuszek się robi już normalny i nie twardnieje już tak bardzo )) no ale leki i tak biorę przepisowo jeszcze do czwartku codziennie o 6 rano dzidek mi urządza boksowanie a co do tego 19t jaki mam zapisany po ostatniej wizycie to doszłam do wniosku że po prostu tam nie liczą dni tak jak my tu skrupulatnie odliczamy i w związku z tym wyszła taka różnica choć przecież to już 22t (wg USG) bo wg OM to musiałabym się z wami pożegnać bo termin miałabym na połowę czerwca hihihih pozdrawiam miłego popołudnia ja jeszcze wracam na uczelnie na wieczorne zajęcia Asia i dzidziusiek )) za 10 dni zostanę zaobrączkowana hihihih już się doczekać nie mogę! a teraz idę kiecke przymierzać Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:48 Asia gratulację z powodu obrączkowania i miłej zabawy. Ja swój ślub fajnie wspominam choc było to już 12 lat temu. ide się uczyć bo w sobote mam egzamin magda Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 14:05 czesc asiu mam nadzieje ze zaprezentujesz nam jakies zdjatka ze slubja tez moze jakies bede miala ze slubu tesciowej to wrzuce pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sabbah Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 13:59 Witam, dopiero wypatrzylam temat i widze, ze tu pasuje, bo mam termin na 4 lipca To moj drugi bobas, wiec brzucho mam juz jak pilka, a ciuszki po 1. synku juz przejrzalam. W piatek wybieram sie na polowkowe USG i mam nadzieje, ze wszystko jest ok (specjalnie wybieram sie do wawy). Spodziewam sie drugiej cesarki, wiec mysle, ze nie bedzie niespodzianek. Poza tym spie jak niedzwiedz, czuje sie jak ciezarowka, ale dobry humor mnie nie opuszcza. Chetnie sie nim podziele, jesli komus brakuje pozdrawiam wszystkie lipcowe mamuski sabbah Odpowiedz Link Zgłoś
xagatka Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 14:04 Dziewczyny, czy któraś z Was jest może z Wrocka? Ja mam termin na 24 lipca. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 14:22 Xagatko! przejrzałam liste i jak narazie znalazłam, że gierd (basia08), anetta75, micha51 są z Wrocławia ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
micha51 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 01.03.05, 12:42 Czesc ja jestem z Wrocławia. Mam termin na 07.07. 5 kg na plusie Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda do sabbah 01.03.05, 14:01 Czesc, ja tez mam termin na 4 lipca! Brzuch tez mam spory, na plusie az 7 kilo, ale waga coraz wolniej podskakuje, wiec moze sie az tak mocno nie rozpedze. Ja mam tez ciuszki do przejrzenia - szfagierka mi przyniosla kilka siatek, ale jeszcze nie mialam czasu i jakos specjalnie mnie nie ciagnie, bo to dla mnie jeszcze zbyt duza abstrakcja. Jak tam Twoje malenstwo - czesto kopie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdaxyz Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 28.02.05, 14:15 u mnie to juz 22 tc. Dzidzius wierci sie coraz bardziej.a ja - coraz bardziej doskwiera mi bol w dole plecow i miednicy.Tez to macie? .Ja chcialam sie bardziej pogimnastykowac a tu zwykly spacer staje sie niemile bolesny. Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 USG połówkowe, wyprawka, bóle pleców 28.02.05, 18:06 My na USG połówkowym byliśmy dokładnie 21 tydzień i 0 dni i wszytsko było widac dokładnie. Wyprawkę kompletujemy już od dawna, a oglądanie zakupionych jużubranek sprawia mi wielką radość. Nie ograniczam sie tylko na rozmiarach 56 62. Wiadomo dzidisuś szybko rosnie a ja chcialabym jednak mieć pare ubranek w razie czego gdybym np. sie zagapiła tak więc kupuję również 68 kombinując że to będzie wrzesień ewentualnie październik oraz wieksze pajace z długimi rękawami jako piżamki. Wszytkich ubranek mam okolo 2 duże upchane reklamówki, tak więc wychamowywuję z kupnem ubranek na korzyść dla innych komponentów które należy zkompletować przed nadejściem dzidziusia. polecam forum gdzie jedna z mam dokładnie wypisala ile czego powinno bć tylko trzeba brać pod uwagę że rodziła w grudniu więc u nas troche zmienią się proporcje na korzyść body z krótkim rekawkiem oraz rampersów. Są tam dobre rady więc serdecznie polecam. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&a=15779216 Bóle pleców u mnie sa tak okropne że nie jestem w stanie nic robić chodze w dalszym ciągu zgięta niczym stara babcia, a szybka reakcja na dźwięk dzwonka do drzwi jest poprostu niemożliwa, zaczyna mi sie stawiać macica tak więc dołączam się do cierpiących mamuś z twardniejącymi brzuchami. Trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: USG połówkowe, wyprawka, bóle pleców 01.03.05, 07:37 Dziewczyny! Ja mysle ze twardniejacy brzuszek i to tzw. stawianie sie... jest niczym innym jak skurczami Braxtona Hicksa. Sa to naturalne skurcze macicy, ktora przygotowuje sie do porodu. Nie ma w tym nic patologicznego. Macica tak w ogole kurczy sie przez caly nasz zywot tylko ze kiedy w niej nie ma dzidziusia to te skurcze sa niewyczuwlane. Wiem ze na pewno nie wszystkie przypadki zaliczaja sie do tego ale przypuszcam ze wiekoszosc naszych trosk z tym zwiazanych jest niepotrzebna. Pozdrowionka i milego dzionka mamuski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: USG połówkowe, wyprawka, bóle pleców 01.03.05, 08:45 Oczywiście jeśli skurcze pojawią się po 20tc i są rzadkie kilka dziennie. Jeśli tak jak w moim przypadku pojawiają się od 17tc to już nie jest "normalne". pozdrawiam Agata 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: USG połówkowe, wyprawka, bóle pleców 02.03.05, 12:27 Mi brzuch twardnie od 18 tyg. i dlatego spędziłam w szpitalu tydzień, a teraz mogę tylko leżeć (choć jak widać po dwóch tyg.mam dość i wstaję-jednak tylko na chwileczkę). To jeste patologia. Skurcze Braxtona Hicksa przestają być patologią ok. 34 tyg. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 09:36 wybieracie się do szkoły rodzenia ??? kiedy i do jakiej ??? sama nie wiem czy sie zdecydować skoro i tak będe rodzić sama ... Anka Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 10:24 Ja się nie wybieram do szkoły rodzenia. Pieniądze, które wydałabym na szkołę przeznaczę najprawdopodobniej na opłacenie prywatnego dyżuru położnej. Posłuchałam rad koleżanek, poznałam niektóre opinie dziewczyn z Forum i doszłam do przekonania, że, rzeczywiście, teorii mogę się nauczyć z książek i netu. Praktyka rozpocznie się na porodówce, a tam będzie przy mnie indywidualna nauczycielka, która będzie mówiła, jak się ułożyć, oddychać, będzie masowała plecy itd. Poza tym, nie miałabym ochoty spędzać kilku godzin dziennie po pracy w szkole na zajęciach. Niebawem wiosna, wolę spacery z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 10:25 Upsss, dopiero teraz doczytałam, że post był skierowany do mam ze Śląska... Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 usg 3d 21marca 01.03.05, 10:41 czesc dziewczynki wczoraj byłam u lekarza gin. wszystko oki nie miałam robionego usg mąż był zawiedziony... bede miała połówkowe za 3 tyg tzn.21 marca już nie mogę się doczkać tak jak wiosny która nie nadchodzi wrr jeśli chodzi o szkołe rodzenia to wybieram sie do niej za miesiac u mnie w szpitalu kosztuje 100zł i chce tam chodzic poniewaz poznam położne z tegoz szpitala a mam zamiar w nim rodzic pozdrawiam was ewusia 19 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ancherka5 Re: usg 3d 21marca 01.03.05, 13:27 Witam, gdzie bezeisz robiła USG trójwymiarowe i ile kosztuje???? Ja znalazłam w Bytomiu 180 zł (z płytka CD) umówiłam sie na 24 marca też już nie moge sie doczekac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 10:43 ja ide na szkołe rodzenia, u nas jest za darmo i fajnie. Może nie tak profesjonalnie jak piszą o tym w gazetach ale będąc w ciąży z Hanią sporo się tam dowiedziałam. Najwięcej skorzystrałam gdy mówiły o karmieniu piersią, tym bardziej, że na samym początku nie jest to takie proste. Poza tym trochę sobie poćwiczyłam i poznałam parę fajnych mam, z którymi spotykam się do dziś magda Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 10:50 heheh, nie tylko do Lipcóweczek ze Śląska, chciałam znać zdanie wszystkich mam bez względu na region. źle mi sie sformułowało zdanie ) Do Pań ze Śląska było zapytanie Którą szkołę rodzenia w okolicach wybiorą, jeśli wybiorą ! Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 11:34 wiesz, ja mam podobny problem - patrzylam ostatnio na stone www.rodzicpoludzku.pl, tam sa rozne szkoly rodzenia ale nic mi to nie mowi. Zastanawiam sie na sensem takiej szkoly, czesto czytalam opinie dziewczyn, ktore byly mocno zawiedzione. Sama nie wiem, ale chyba odposzcze. Ma tez namiar od znajomej do poloznej, ktora organizuje prywatne, male spotkanka (czesto tylko para i ona) i kolezanka byla bardzo zadowolona - wypytala o wszystko. Jeszcze tam nie dzwonilam, wiec nie moge nic wiecej powiedziec. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: do Lipcóweczek ze Śląska 01.03.05, 13:22 ja sie zastanawiam czy jest sens takiej szkoly rodzenia jeśli bedę rodziła sama .... Mam mieszane uczucia Anka Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda do dzia74 01.03.05, 14:10 Mysle, ze to nie ma znaczenia, czy bedziesz rodzic sama, czy nie. Ja wybieram sie do szkoly rodzenia, gdzie sa osobne spotkania (wyklady, gimnastyka) dla samych babek, a osobne spotkania z os. towarzyszacymi przygotowujace do porodow rodzinnych. Na gimnastyke przynajmniej bys pochodzila, poprawila kondycje, nauczyla sie oddychac i poznala inne fajne babki w podobnej sytuacji. Mysle, ze jesli nie masz klopotow technicznych w stylu tragiczny brak kasy czy ciaza zagrozona (musisz lezec), to moze warto. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: do dzia74 01.03.05, 14:25 Monika, sama juz nie wiem, z jednej strony pewnie wielu rzeczy sie dowiem z takich zajęć, z drugiej to w zasadzie nie wiem nawet gdzie u mnie w regionie sa takie szkoły (wiem, wiem sztuczny problem ). A w zasadzie od kiedy sie chodzi do takiej szkoły ??? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
firanka1243 Re: do dzia74 01.03.05, 22:29 Witajcie Lipcóweczki! Nareszcie poczułam prawdziwego kopniaczka Za tydzień idziemy na usg połówkowe moze niespodzianka zechce nam sie pokazać kto jest zacz O szkole rodzenia tez mocno myslę, zobaczymy. No i uwielbiam oglądac wózki i ubranka w necie. Pozdrowienia firanka lilypie.com/days/050715/3/21/1/+10 Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra USG 3D już pojutrze!! 02.03.05, 14:01 Nie mogę się już doczekać piatku, bo idę na to wyczekane USG 3D - to dopiero moje drugie w ciąży więc się wyczekałam )Mam nadzieję, że się okaże czy synuś czy córcia! A od tygodnia już naprawdę wyraźnie czuję jak buszuje maleństwo i siedzę wieczorami w bezruchu i nacieszyć się nie mogę !! Niestety od wczoraj czuję przy wstawaniu i przekręcaniu na prawy bok, ostre kłucie właśnie w dole w prawym boku. Aż się w nocy obudziłam i przestraszyłam. Ale gino powiedział że to macica uciska moczowód, tym bardziej że rzeczywiście w toalecie tez to czuję, i to nic złego, tyle że troche boli. Może ktoś też tak ma? Pozdrowionka Zeberka 21 tc Odpowiedz Link Zgłoś
qroxy Re: USG 3D już pojutrze!! 02.03.05, 15:31 Ja nie mogę doczekać się poniedziałku. Też idę na usg i mam nadzieję, że wtedy poznam płeć dzidziusia. Chociaż wcześniej nie chciałam wiedzieć i chciałam mieć niespodziankę. Ale nie wytrzymamy z mężem. Jeżeli chodzi o bóle, to rozciągają Ci się więzadła macicy, bo Twój brzuszek rośnie. Ja też tak mam. Bardzo dobrze jeżeli po położeniu się ból mija. Pamiętaj, żeby nie wstawać zbyt gwałtownie ani nie zmieniać za szybko pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie O skurczach Braxtona Hicksa 02.03.05, 16:46 Dziewczyny zalaczam linka o skurczach Braxtona Hicksa, niestety tylko po ang. ale moze niektorych to troszke uspokoi. pregnancy.about.com/cs/laborbasics/a/bhctx.htm Tym mamuskom ktore musza lezec przesylam gorace pozdrowionka! Wiem ze to jest wielkie poswiecenie i choc wiadomo ze to wazne bo to dla dzidziusia, ale na pewno nie jestto latwe! Kiedys ogladalam program o kobiecie ktora plackiem przelezala 8 miesiecy zeby donosic didzie...i musze powiedziec ze to jest naprawde cos!!! A nagroda bedzie piekna na pewno zobaczycie! Apropos tych skurczow Braxtona Hicksa...to sa one wyczuwlane od 2 trymestru i wcale nie sa patologiczne,niektore mamy po prostu je wyczuwaja niektore nie. Czasem wystepuja nawet co 10-20 minut.I nie sa patologia w zadnym okresie ciazy!! Tak jak wczesniej pisalam wiem ze sa przypadki,ktore sie do tego nie zaliczaja i nie mozna tego generalizowac.Sa przeciez inne problemy i trzeba bardzo uwazac. Paris i Sprezynka wiedza o tym najlepiej, jak trzeba lezce to trzeba! Ale chcialnm uspokoic ta wiekszosc mamusiek ktora tez odczuwa podobne objawy ze nie wszystkie rzeczy sa patologia Aha dziewczyny jezeli chcecie poogladac zdjecia USG tydzien po tyg. polecam strone pregnancy.about.com Niestety tez po ang. ale bardzo mnie zawsze ciesza te zdjecia z USG. Pozdrowionka dla wszystich mamusiek! Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra Re: do dzia74 02.03.05, 14:04 Ja też chyba pójdę do szkoły rodzenia, choć też rodzić będę sama, przynajmniej pod koniec ) A wózki też oglądam intensywnie - w parku koło mojego domu, gdzie chodze na spacerki przyglądam się natarczywie (ciekawe co sobie myślą, te biedne mamy ;- )) a nawet posunęłam się do kilku rozmów, jak się sprawują itd. A z ubrankami twardo się trzymam do maja, hi, hi - ale oglądanie też jest fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
vanike nowy wątek na "ciąża i poród" 01.03.05, 22:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=21177115Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
vanike nowy wątek na "ciąża i poród"! 01.03.05, 22:58 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=21177115 lub www.vanike.com/gazeta/lipiec05.php Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: nowy wątek na "ciąża i poród"! 02.03.05, 10:17 ja sie juz wpisałam.dzięki za uporządkowanie. Piekna zima. Byłam wczoraj z Weronika u alergologa , dostała maść z lekkim sterydem. Nie spałam noce, bo budziłam sie w momencie, kiedy sie drapała. Tak bardzo bym chciała, żeby drugie dziecko nie miało alergii. Denerwuje mnie ta rosyjska ruletka, jaka jest dla mnie alergia. Maleństwo kopie sporo, to dla mnie najlepsze uczucie w ciąży. Juz nie moge sie doczekać, aż brzuszek jeszcze urośnie.Miałam ostatnio sen, że przez skórę na brzuchy było wyraźnie widać buzie dziecka, nie w sensie przejrzystości, ale wiecie tak jakby na twarz naciągnąć gumę z balonika, wszystko sie odznaczało i jeszcze rączka też sie odznaczała. Super. poza tym nadal chodze spać razem z Weronika ok. 20. No, chyba, ze jest dobry film. we wtorki zawsze oglądam ^ stóp pod ziemia na HBO. Dla mnie bomba i musze naprawde padac na twarz, żeby sobie odpuścić. Buziaczki dla brzuszków. a usg połówkowe mam w przyszłym tygodniu.Nie moge sie doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś