Dodaj do ulubionych

świerzb w ciąży???!!!!

17.01.05, 14:39
Czy ktoras z Was miala?? moj swedzacy brzuch to nie uczulenie na fissan, mandarynki itp tylko swierzbsad((bylam u dermatologa wlasnie i jestem zdruzgotana.Jestem w 38tc i chcialam rodzic w wodzie a tak to nie wiem czy mnie w ogole przyjma na porodowke...zartuje oczywisciewink
Czy ktoras z Was miala tego potwora i jak wygladalo leczenie?
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: świerzb w ciąży???!!!! 17.01.05, 17:53
      help!!
      nie bojcie sie, nie mozna sie zarazic przez internetsmile)))
      • blablatka Re: świerzb w ciąży???!!!! 17.01.05, 22:19
        Szczerze mówiąc jest tak wiele przeciwskazań co do porodu w wodzie, że nie wiem
        czy skórne problemy nie będą wykluczały Twojego porodu do wody...tak mi się
        wydaje, ale to tylko moja opinia. Co do samej dolegliwości to nie mam pojęcia
        jakie leczenie bo nie miałam kontaktu z tą dolegliwością, jedyne co kiedyś
        słyszałam to, że nalezy wygotować wszystkie rzeczy, które miały kontakt ze
        skórą zainfekowaną....ale to też gdzieś kiedyś zasłyszane więc nie wiem czy
        wiarygodnesmileale piszę bo każdy trop się liczy...pozdrawiam
        • mmala6 Re: świerzb w ciąży???!!!! 17.01.05, 23:11
          Co do porodu w wodzie to zaczynam sie powoli zegnac z ta mysla....jednymi z przeciwskazan sa choroby i infekcje dermatologicznesad((chyba ze zdazy sie cud i ta cholera mi zniknie w ciagu trzech tygodni (no i Maly nie postanowi przyjsc wczesniej).
          A ciuchy, bielizna, posciel juz sie gotuje......koszmar!sad
          • dazzle Re: świerzb w ciąży???!!!! 18.01.05, 09:35
            Ja miałam kiedyś świerzba, zaraziłam się w hotelu we Włoszech - pościel była
            widać słabo wyprana... Dostajesz lek w takim płynnym pudrze i trzeba się tym
            świństwem smarować chyba przez 10 dni, zresztą to Ci powie lekarz, koniecznie
            wyprać i wygotować rzeczy, bieliznę pościelową, ręczniki, piżamy, a bieliznę
            osobistą najlepiej, niestety, wymienić na nową. Po kuracji trzeba się
            obserwować, bo draństwo lubi powracać. Ale jeśli kuracja jest dobrze
            przeprowadzona, to będziesz mieć spokój. Staraj się nie drapać, bo można
            zakazić skórę i doprowadzić do ropni, domownicy też powinni się profilaktycznie
            wygotować i zbadać, bo zarażenie następuje przez kontakt fizyczny z osobą chorą
            lub przez kontakt z zakażonymi rzeczami chorego. DOlegliwośc jest przykra, ale
            do zwalczenia, więc głowa do góry. Jak trzeba to CI napiszę co to jest
            świerzb,ale to też możesz znaleźć w necie. Pozdrawiam, trzymaj się. Może nawet
            zdążycie do porodu się wyleczyć.
            • mmala6 Re: świerzb w ciąży???!!!! 18.01.05, 09:54
              Dazzle- dzieki za slowa pociechy i nadziejesmile)wytrzymalam cala noc bez drapania, choc juz popadam w jakas schize, ze na sama mysl swedzi mnie cale cialo. Mnie lekarka dala jakies lekarstwo robione w aptece, nie wiem co to jest, na pewno siarka, bo to czucwink(moj maz mowi ze czuc jakbym sie bawila tonami zapalekwink)Lekarka pwoiedziala ze nic mozcniejszego nie moze mi dacsadna brzuchu jak posmaruje to taka jakby biala farba, po ktorej zostaje taki jakby puder. Przeczytalam chyba wszystko nt swierzba co jest w neciesmileKoszmarne!

              Nie wiem tylko jednego. Objawy mam tylko na brzuchu, czy w zwiazku z tym mozna sie ode mnie zarazic dotykajac tylko brzucha???czy moge tez zarazic przez np rece, na ktorych nic nie mam??bo jezeli tak, to by znaczylo ze nie moge nic dotykac w domu, zeby sie pozostali nie zarazili....
              • dazzle Re: świerzb w ciąży???!!!! 18.01.05, 10:00
                Generalnie, ponieważ to jest żywe zwierzątko, to chyba zarazić się mozna przez
                kontakt z miejscem, gdzie przebywa. Ja bym sobie jeszcze obejrzała te wszystkie
                klasyczne miejsca, gdzie drań lubi siedzieć - między palcami, w zgięciach
                stawów, na łonie, pupie i gdzie tam piszą. A domownicy niech Cię po prostu
                przez tydzień nie macają i tyla.

                Lek wygląda z Twojego opisu na to samo świństwo, które ja dostawałam. Ojciec
                mnie nazywał "moja dziewczynka z zapałkami". Nie przejmuj się - minie!
              • marva Re: świerzb w ciąży???!!!! 18.01.05, 10:01
                Cześć.
                Ja miałam kiedyś to świństwo, przywiozłam z obozu. Ale wiesz co?
                dziwi mnie jedna rzecz?!?!
                Dlaczego tylko na brzuchu?!?!?!
                Świerzb zazwyczaj występuje na dłoniach, posladkach, pod paszką, ja miałam tez
                bardzo dużo na piersiach. Ale żeby zaatakował tylko brzuch?!?!?! Jakieś to dla
                mnie dziwne, ale może nie znam się na tyle. Ja dostałam taki biały tłusty płyn
                do smarowania, nie pamiętam już w tej chwili nazwy. Ale w ciązy wtedy nie
                byłam. Nikt u mnie się tym nie zaraził, nawet siosta, która często spała razem
                ze mną.
                A może to jakieś uczulenie, może posmarowałaś czymś brzuch, albo cos zjadłaś?
                Pozdrawiam, Marta
    • mmala6 Re: świerzb w ciąży???!!!! 18.01.05, 10:20
      Tez myslalam na poczatku ze to uczulenie. Tydzien z tym chodzilam, potem poszlam do dermatologa. Pierwsza lekarka zobaczyla brzuch i powiedziala "chyba wiem co to jest ale poprosze kolezanke zeby miec pewnosc. Nie bede jej nic sugerowac" i zawolala druga dermatolog i obydwie przygladaly sie brzuszkowi i ta druga mowi "mnie to wyglada na swierzb", na co ta pierwsza ze jej diagnoza jest taka sama. Podobno klasycznie sie ukladaja,wygladaja itp.Uczulenie wiec odpadasad(
      A brzuch z tego co czytalam to tez jedno z ulubionych miejsc (tzn okolice pepka) u mnie sobie wybral caly brzuch,pewnie dlatego ze najwieksza powierzchnia (hehehehesmile)na calym ciele....
      Trzymacie mnie przy zyciu, tym ze Wam szybko przeszlo...pol nocy nie moglam spac bo musialam opanowywac chec swedzenia i zastanawialam sie gdzie to swinstwo zlapalam.No bo jak to "wskoczylo" na brzuch??to musialo byc u lekarza, no bo przeciez nikt mnie po brzuchu nie dotyka (oprocz meza, rodzicow, ale oni sa zdrowi).
      Aha, ja czesto zmienialyscie posciel??codziennie??przeciez to koszmar codziennie gotowac poscieli ciuchy!
      • dazzle zmiana pościeli 18.01.05, 10:31
        O ile sobie przypominam, to spałam w tej samej pościeli i piżamie przez cały
        czas kuracji, a potem to zostało spalone, bo ja jestem panikara. Ale ręczniki
        mama wygotowała, ubrania się prasowało, a pod spodem miałam bieliznę taką
        trochę przeznaczoną do wyrzucenia. Bez szaleństw z tą pościelą, tylko może
        raczej śpij sama.
        • mmala6 Re: zmiana pościeli 18.01.05, 10:43
          Sama raczej nie mogesmileco zrobie z mezem? nie ma bidak gdzie spacwinkrobie tak ja Ty, tzn reczniki, bielizna wygotowana. Ciuchy nie kazde mozna gotowac wiec nie wiem co z tym zrobic. Ale ponoc te cholerstwa poza cialem ludzkim nie potrafia zyc dluzej niz 4 dni, wiec jak sie ciuchow nie nosi przez ok tydzien to one wymra same.Dobra, dziekuje, nie zawracam juz glowy. Bardzo mi pomoglas psychicznie, naprawdesmile)dziekuje i pozdrawiamsmile)
    • alichna Re: świerzb w ciąży???!!!! 18.01.05, 11:24
      Witaj! Chciałam Ci opisać swoją historę związaną właśnie ze strasznym świądem w
      ciąży.Właśnie pod koniec 8 miesiąca ciąży zaczął mnie strasznie swędzieć brzuch-
      najpierw wokół pępka - jakby wzdłuż lini, drapałam się do krwi. Następnie
      zaczęły swędzieć wewnętrzne strony ud, rąk, pośladki, piersi ,wszystko! Lekarze
      zmieniali diagnozy- świerzb też przerabiałam, uczulenie na proszek, jedzenie.
      Nic mi nie pomagało. Te miejsca gdzie się drapałam były jakby poparzone
      pokrzywą - takie bąble pod skórą. Drapałam się dzień i noc i nikt mi nie
      potrafił pomóc. Dopiero jak na porodówce zobaczył mnie lekarz( wstyd mi było,
      bo wyglądałam koszmarnie z tymi strupami i świerzymi rankami od drapania)
      oznajmił że to osutka ciążowa - takie uczulenie na ciąże. Przeszło samo po
      rozwiązaniu - jakieś 2-3 tygodnie. Ale to nie był świerzb a nacierpiałam się
      okrutnie. Nawet chciałam żeby to był świerzb...Pokaż to bardzo doświadczonemu
      ginekologowi a nie dermatologowi. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka