anielka25
04.02.05, 14:37
Jak zwykle mam pytanko... U mnie koniec 36 tygodnia. Od paru dni boli mnie
brzuch - nie wiem tylko czy to brzuch czy to już skurcze. Jestem raz jakaś
taka pobudzona, podenerwowana, szykuję sie na przyjście synka, chce mieć
wszystko dopięte na ostatni guzik, mam ciągle obawę że nie zdąże ze
wszystkim, że braknie mi czasu a tu jeszcze tyle do zrobienia. Z drugiej
strony dopada mnie taka niemoc, nie mam siły i nic mi się nie chcę. Maleństwo
jest bardzo ruchliwe, czuję je czasami bardzo bardzo mocno. Brzuch chyba mi
sie obniżył bo czyję takie parcie na dół brzucha i cholerny uścisk w kroczu.
Mam trudności z chodzeniem a do ubikacji już biegam co minutke. W nocy prawie
nie sypiam a jeżeli juz zasnę to śnią mi sie porody. Jestem wykończona.
Wizytę u lekarza mam w poniedziałek. Jestem ciekawa co powie. Czy to są
oznaki że zbliża się poród, czy to po prostu tak już bywa w 9 miesiącu i
będzie tak do końca???