justaman1
24.03.06, 11:48
Czytam to forum już od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że funkcjonuje tu
zgrana grupka fajnych i zangażownych (w różny sposób i różne sprawy) osób.
Co powiecie na to, żeby zorganizować się i posprzątać nasze małe, jeszcze nie
zielone miasteczko. Śnieg topnieje, a to co spod niego się pojawia napewno
nie jest estetyczne. Z obserwacji ostatnich lat widzę bardzo dużo terenów
permanentnie zaniedbanych np. tereny nad Wisłą. Sprzątanie przez stosowne
służby obejmuje głównie tzw. "miejską" część Ł.
Napiszcie, jakie macie obserwacje. Może wytypujcie tereny do sprzątania...
Proponuję, żeby to nie była szumna akcja. Zróbmy to dla siebie i dla naszych
dzieci, żeby pokazać im, że coś nas obchodzi, że możemy robić coś dla idei, a
nie dla kasy lub "na pokaz". Może potem zastanowią się one (te nasze dzieci)
zanim wyrzucą papierek na ulicę, czy butelkę w krzaki.
Przecież każdy może przynieść worki, rękawiczki. Trzeba tylko zastanowić się
nad transportem (może przyczepa - więc wtedy hak w samochodzie)i miejscem
wywózki. Dodatkowe koszty może pokryć tzw. "zrzutka".
Ciekawe ilu by nas było? Osoby dorosłe + dzieci + ew. sąsiedzi, znajomi...
Może urząd gminy pomógłby np. w zakresie transportu i wywozu? Znacie kogoś
kto byłby decyzyjny w tym zakresie?
Oczywiście po pracy można by zorganizować marcówkę, kwietniówkę, majówkę i
uczcić, utopić, zatańczyć ... i połączyć przyjemne z pożytecznym.:)))))