Dodaj do ulubionych

JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!!

21.02.05, 12:43
dzisiaj sie dowiedzialam ze jestem w 8 tyg. ciazy.Nie wiem co mam zrobic,ja
mam 15 lat,stalo sie to z moim chlopakiem ktorego bardzo kocham (on ma 16
lat.Co my mamy zrobic?Zabezpieczlismy sie i nie wiem jak to sie stalo ze
jestem w ciazysad.CZy mozna zostawic dziecko po urodzeniu w szpitalu?Bo nie
chce go zabijac.Jak mamy o tym powiedzeiec rodzicom?????Oni mnie zabija
(obydwoje sa...ginekologami).Jestem zalamana...
Obserwuj wątek
    • illka1 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 12:59
      NAlezy wziąć odpowiedzialność za swoje czyny - jesli decydujesz sie na
      współżycie z drugą osobą to zawsze musisz się liczyć z zajściem w ciążę. Weź
      się w garść, powiedz jak najszybciej rodzicom, pogodzą się z tym i na pewno Ci
      pomogą !!!!!!!!!!!!!!!!Nie bąź załamana bo to źle wpłynie na dziecko, musisz
      się ztym pogodzić i dbać o siebie, urodzić i wychować!! Emocje opadną niedługo
      i na pewno dasz sobie radę!!!!!!!
    • nikus1 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 13:01
      Faktycznie znalezliscie sie w nielatwej sytuacji, ale z drugiej strony sa
      wieksze tragedie w zyciu. Biorac pod uwage Wasz wiek, cokolwiek byscie nie
      zdecydowali, musiecie powiedziec rodzicom i chyba im szybciej tym lepiej. Oni
      na pewno Ci nie zabija, zakladam, ze nie beda zachwyceni, ale chyba oni sa w
      stanie najbardziej Wam pomoc. Im dluzej bedziecie z tym zwlekac, tym bardziej
      bedzie Was zzerac przerazenie. Co do zostawienia dziecka w szpitalu, to z
      pewnoscia jest mozliwe - wiele ludzi czeka na adopcje, ale do porodu masz
      jeszcze mase czasu, wiec skup sie na razie na najblizszych miesiacach. i
      powiedz rodzicom - zobaczysz, ze juz po chwili poczujesz sie znacznie lepiej -
      sam moment romowy na pewno nie bedzie latwy, ale potem przestaniecie byc z tym
      problemem sami! Pozdrawiam, trzymajcie sie.
      • mruwa9 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 13:04
        a na poczatek kup kwas foliowy i zazywaj codziennie, tego teraz naprawde
        potrzebujesz! Trzymam kciuki za spokojna rozmowe z rodzicami. Trzymaj sie
        cieplutko!
    • mazuba Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 13:09

      najpierw podejmijcie wspolnie z chlopakiem decyzje czy dzidzia ma sie urodzic
      czy nie , a dopiero pozniej powiedzcie rodzicom. w odwrotnej kolejnosci rodzice
      mogliby podjac decyzje za Was i z calym szacunkiem dla rodzicow Twoich i jego ,
      jesli masz w domu dwoch ginekologow ta decyzja moglabybyc niekorzystna dla
      dzidzi. dlatego lepiej jesli Wy najpierw bedziecie zdecydowani.
      ja nie bylam zdecydowana kilka miesiecy temu (mimo, ze jestem od Ciebie duuuzo
      starsza) i gdyby nie moj partner to stracilabym dzidziusia, ktorego mam w
      brzuchu od 34 tygodni a ktorego kocham teraz ponad zycie.

      i tak jak napisala ktoras z dziewczyn przede mna: sa wieksze tragedie, nie
      zalamuj sie.
      pozdr
      magda
    • dazzle Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 13:10
      Nie czas teraz na prawienie morałów, zresztą powiadasz, że zawiodło Was
      zabezpieczenie. No trudno, zdarza się, chociaż podejmując decyzję o współżyciu
      ZAWSZE i bez względu na okoliczności trzeba się liczyć z możliwością poczęcia.

      Myślę, że teraz najważniejsze dla Was trojga jest powiedzenie o wszystkim
      rodzicom - bo podzielicie ciężar, który Was niewątpliwie przygniótł na siebie i
      dorosłych. Rodzice Cię nie zabiją, bo nie po to się męczyli wychowując Cię,
      żeby teraz to przekreślać (tak mi zawsze mówiła mama, jak się bałam do czegoś
      przyznać smile) Rozmowa będzie trudna, ale jak się zrobiło a, to trzeba powiedzieć
      b. Myślę, że jest kilka opcji, które będziesz miała, w tym także opcja
      zrzeczenia się praw do dziecka i oddania go do adopcji - ale o tym może
      powinnaś rozmawiać dopiero jak nieco ochłoniesz.

      No i koniecznie spraw, aby Twój chłopiec brał udział w tym co się dzieje i
      będzie działo - jesteście w tym razem, razem podjęliście decyzję i razem,
      wybacz niefortunne określenie, wpadliście. Nie zwalniaj go z odpowiedzialności.

      Na pewno się wszystko jakoś ułoży. Tylko nie panikuj, nie rób głupstw, pogadaj
      z rodzicami. I pamiętaj, że w niczym nie jesteś ani pierwsza, ani sama.

      Pozdrawiam,
      dazzle
    • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 13:13
      porozmawiaj z rodzicami, to najblizsze ci osoby i na pewno beda cie wspierac,
      oddanie malucha do adopcji po porodzie to jest jakies wyjscie, na pewno lepsze
      niz aborcja, ale na to macie jeszcze 9 miesiecy aby dokladnie wszystko sobie
      przemyslec...
      jak na razie to porozmawiaj z rodzicami... bedzie dobrze, nie ma co wpadac
      teraz w panike, stalo sie i sie nie odstanie wiec trzeba teraz pomyslec gdzie
      szukac pomocy.

      trzymam kciuki za ciebie i maluszka
      elka
    • e_rubi Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 14:09
      Wiem, ze jest ci ciezko i czujesz sie zalamana.
      Musisz porozmawiac z rodzicami jak najszybciej, nie ma dobrej metody, nie bedzie latwo, na pewno beda zszokowani ale cie nie zabija. Trudno stalo sie i juz sie nie "odstanie", wiec nie ma co zwlekac. Wspolnie znajdziecie jakies wyjscie. Trzymam za Was kciuki. I koniecznie daj znac, co sie dzieje. Rodzice na poczatku moga zareagowac ostro, ale jak ochlona na pewno Wam jakos pomoga. Bedzie dobrze.
    • zuzka.slavo Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 14:19
      Pare lat temu, moja sasiadka, urodzila w wieku 16 lat...blizniaki!
      Tez wpadla z chlopakiem rok starszym i co gorsze, ten chlopak nie dal jej od
      poczatku gwarancji ze z nia bedzie..nie przerwala ciazy, nie oddala
      dzieci...urodzila!. Miala bardzo rozsadna rodzine, rodzice wlacznie z babciami,
      zaangazowali sie. Dokonczyla liceum i zaczela studiowac..Ojciec dzieci nie
      zostal z nia, ale dla niej te blizniaczki to caly swiat! Zobaczysz, na poczatku
      bedzie trudno rodzicom pogodzic sie, i Wam..ale jak dzieci sie pojawia, to
      powoli sie zmienia podejscie do tych spraw..Masz wyksztalconych rodzicow, i
      mysle ze zrozumieja i pomoga..i duchowo i finansowo smile Wiec glowa do gory i
      ciesz sie dzidziusiem!
      Zuzka
    • pipsztok Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 14:26
      Iga! Przede wszystkim sprobuj na to wszystko spojrzec inaczej niz na tragedie.
      Ja wiem, ze to nielatwe, sama sie o tym przekonalam. Co prawda jestem DUZO
      starsza od Ciebie, ale w kwestii gotowosci do urodzenia dziecka wcale nie wiek
      jest najwazniejszy. Rozumiem Cie, bo mnie tez zawiodlo zabezpieczenie (tabletki
      antykoncepcyjne!)i tak samo jak Ty WCALE nie bylam gotowa na dziecko i... przez
      pierwsze 3 miesiace wcale jej nie chcialam, a teraz (37 tydzien) nie wyobrazam
      sobie zycia bez mojego skarba na ktorego z utesknieniem czekam. Na szczescie
      okazalo sie, ze moj obecny chlopak, teraz juz maz, byl bardziej dojrzaly i
      odpowiedzialny niz ja, wzial cala nielatwa sytuacje na siebie, wytlumaczyl mi,
      ze Swiat sie nie zawali, ze to dziecko to przeznaczenie i... nauczyl mnie
      kochac nasza coreczke! Twoj facet juz wie? Mam nadzieje, ze znajdziesz w nim
      oparcie- jest nieocenione- i bedzie Ci bardzo potrzebne w rozmowie z rodzicami.
      Bo rozmowe, tak jak radza Ci dziewczyny, lepiej przeprowadzcie z rodzicami jak
      naszybciej. Sa lekarzami, ludzmi wyksztalconymi i na pewno pomoga podjac Wam
      wlasciwa decyzje- a jaka ona bedzie- czas pokaze. Mysle, ze czas w Waszym
      przypadku bedzie najlepszym doradca. Gdy opadna emocje, latwiej bedzie spojrzec
      na wszystko z wiekszym optymizmem. To, ze w ogole nie bierzesz pod uwage
      aborcji swiadczy o Twojej odpowiedzialnosci i wrazliwosci. Znam wiele
      przypadkow, ze dziewczyny zdecydowalay sie na zabieg, a potem: depresja, zal,
      wyrzuty sumienia do konca zycia i zadna nie jest ze swoim chlopakiem- decyzja o
      aborcji nie jest wlasciwa, a to, ze zabijamy niewinna istotke odciska sie
      pietnem na cale zycie. Nie ma sie co ludzic, ze bedzie dobrze.Oddanie dziecka
      do adopcji nie jest zlym rozwiazaniem- jest tyle rodzin, ktore pragna miec
      dziecko, a nie moga.Mysle, ze potrzebujesz duzo czasu na podjecie decyzji czy
      urodzic dziecko i byc mama wbrew wszystkiemu, czy moze oddac do adopcji.Na
      szczescie ciaza trwa 9 miesiecy i zdazysz na pewna podjac (oczywiscie z
      chlopakiem) wlasciwa dla Was decyzje. Tego Wam zycze! Glowa do gory! Bedzie
      dobrze, choc teraz jest tylko rozpacz i wizja tragedii.
      Odwaz sie i jak najszybciej powiedzcie rodzicom, na pewno podadza Wam pomocna
      dlon.A Tobie nie pozostaje nic innego jak dbac o siebie. Kochanie, jak bys na
      te sytuacje nie patrzyla- bedziesz mama, masz w sobie nowe zycie- to piekne!
      Docen te sytuacje i... zacznij lykac kwas foliowy, bo czego bys nie
      postanowila, dobro i zdrowie dziecka sa najwazniejsze.
      Trzymaj sie!Daj znac jak Ci poszlo.
      Pozdrawiam-Asia
      • amelia42 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 14:53
        Iga! Wiem że na pewno jesteś załamana i kompletnie nie wiesz co dalej robić ale
        dziewczyny mają rację, musisz porozmawiać z rodzicami bo tylko na nich tak na
        prawdę możesz liczyć.Musisz się odważyć, wiem że to nie łatwe ale jeśli nie oni
        to nikt Ci nie pomoże. Zobaczysz że jak tylko z nimi porozmawiasz to zrobi Ci
        się lżej i mimo że pewnie na początku nie będą zadowoleni postarają się Tobie
        pomóc najlepiej jak będą potrafili. Nie martw się, to nie koniec świata, teraz
        trzeba tylko trzeźwo na to wszystko spojrzeć i nie wpadać w panikę.
        Będzie dobrze. Jeśli będziesz miała ochotę się wyżalić to
        napisz :amelia42@gazeta.pl
    • gagat100 a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 21.02.05, 14:45
      nie powinnas byc w szkole, cos mi sie wydaje ze to nie jest powazny post !!!!
      • elza78 Re: a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 21.02.05, 14:55
        hej hej, w szkolach przeciez maja dostep do internetu, moze pisala ze szkoly smile
        juz nie czepiajmy sie tak smile
        • mijaczek Re: a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 21.02.05, 15:04
          albo miec na 8.00 i trzy lekcje.... to nie tak jak w Stanach, gdzie dzieci
          codziennie chodza na 8.40 do szkoly i siedza do 15.00 i wtedy wiadomo, ze jak
          jakis sie szweda po ulicy to znaczy, ze zwial...
          a co do samego problemu... jesli to prawda, to po pierwsze gratuluje postawy i
          ciesze sie, ze nie myslisz o aborcji. po drugie, mozna zostawic dziecko w
          szpitalu bez ABSOLUTNIE zadnych konsekwencji, po trzecie, moze do rozwiazania
          zmienisz jeszcze zdanie... a co do rodzicow... to, o ironio, powinnas miec
          swietna opieke.
          Pofodzenia zycze!
          Mia
          ps. zapraszam na
          forum dla
          pazdziernikowych mam bo wnosze, ze termin masz na pazdziernik :o) bedzie dobrze,
          zaopiekujemy sie Toba i Twoim malenstwem :o)
          Mia
          • illka1 Re: a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 21.02.05, 15:14
            JAk ja w wieku 15 lat dowiedziałabym się że jestem w ciązy to nie bardzo
            miałabym ochotę iść do szkoły....
            • pipsztok Re: a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 21.02.05, 15:17
              ZGADZAM SIE. NIE WYOBRAZAM SOBIE, ZEBYM MOGLA SPOKOJNIE SIEDZIEC W SZKOLE,
              GDYBYM W TYM WIEKU DOWQIEDZIALA SIE, ZE JESTEM W CIAZY. SKAD TO PYTANIE?
              • dazzle Pipsztok,błagam wyłącz CAPSy +n/t 21.02.05, 15:25
                To już któraś Twoja wypowiedź, gdzie wrzeszczysz (tak odbierane są w necie
                teksty pisane CAPSLOCKIEM). Wyłącz je, proszę.

                A swoją drogą - masz racje. Jakbym się dowiedziała w wieku 15 lat, że jestem w
                8 tc, to nie szkoła by mi była w głowie.
                • pipsztok Re: Pipsztok,błagam wyłącz CAPSy +n/t 21.02.05, 15:31
                  A JA UWIELBIAM TAK PISAC, A ZE Z NATURY JESTEM NIEPOKORNA... ZRESZTA NIE JESTEM
                  W TY ODOSOBNIONA. JAK MI SIE ZNUDZI- WYLACZE, A NA RAZIE POZDRAWIAM I WIECEJ
                  TOLERANCJI DLA ZBOCZEN I UPODOBAN CZYSTO LUDZKICH smile CZASAMI FAKTYCZNIE
                  CHCIALOBY SIE WRZESZCZEC...
                  MYSLE, ZE MOGE TO ZROBIC I OD TEJ CHWILI...pisac bez capsa smile
                  Usatysfakcjonowana?
                  Pozdrawiam- Asia
                  • bonkreta Re: Pipsztok,błagam wyłącz CAPSy +n/t 21.02.05, 15:52
                    Nie wiem, jak poprzedniczka, ale mnie się czyta znacznie lepiej ostatnie dwie i
                    pół linijki smile
                    • magdek2 Re: Pipsztok,błagam wyłącz CAPSy +n/t 21.02.05, 17:12
                      ja tekstów w CAPSie po prostu nie czytam, przykro mi ale nie jestem w stanie...
                  • e_rubi Re: Pipsztok,błagam wyłącz CAPSy +n/t 21.02.05, 17:47
                    Mnie tez sie zle czyta caly tekst pisany duzymi literami
                    Gdy jest dluzszy to w ogole omijam, a szkoda, bo moze autorka ma cos ciekawego do powiedzenia.
      • tufda Re: a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 21.02.05, 16:00
        Ma feria dziewczyna.
      • martaglowacka Re: a co ty robisz o tej godzinie w domu ?? 23.02.05, 08:40
        A poza tym są ferie smile
    • iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 16:30
      Dziekuje Wam za słowa otuchy i wsparcia.Dzisiaj porozmawiam z rodzicami
      (najpierw z mama)i zobaczymy...ale znajac moich rodzicow to nie bedzie latwo.A
      najgorsze jest to ze ja nie jestem jakas puszczalska,latwa i glupia
      dziewczyna.Bylam juz od malutkiej uswiadamiana a tu taki wstyd...Wiem juz teraz
      ze to bylo za wczesnie na pierwszy raz,ze moze powinnam poczekac i zaczac gdy
      Jacek bylby starszy i ja starsza.Ale stalo sie...kiedys czytalam taki
      artykul "kiedy dzieci maja dzieci" i tylko sie dziwilam ze w wieku 15,16,17 czy
      18 lat mozna miec dziecko,a tu...ja sama bede je miec,choc jeszcze sama jestem
      dzieckiem....
      • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 16:35
        jaki wstyd?, przeciez kazdemu moze sie to zdarzyc jesli wspolzyje, to normalne
        ze z tego sie biora dzieci, czasem "stety" czasem "niestety" i trzeba sie z tym
        pogodzic, z enie ma 100% metody antykoncepcyjnej... zobaczysz, bedzie ok,
        rodzice pewnie jak mowisz beda w szoku, ale na pewno cos madrego doradza... a
        ty patrz na cala ta sytuacje przede wszystkim wlasnym "serduchem" bo tym sie w
        zyciu trzeba kierowac i wtedy czlowiek nie ma sobie nic do zarzucenia
        dasz rade smile zobaczysz, wierze w ciebie

        pozdrowka
        elka
      • amelia42 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 16:36
        Mimo, że masz dopiero 15 lat podejście do tej sprawy masz poważniejsze niż
        niektóre starsze i "doświadczone" życiowo kobiety. Najważniejsze to nie wpadać
        w panikę.

        Mocno trzymam kciuki za Ciebie, daj znać jak sprawy potoczą się dalejwink
      • moje-cudo jaki wstyd? 21.02.05, 16:40
        przecież to nie jest wstyd, zostaniesz mamusią, troszkę szybciej dorośniesz niż
        inni, ale to nie jest katastrofa. Znam wiele dziewczyn w twojej sytuacji,
        ochłoniesz i spojrzysz na to z innej strony.
        A rodzice napewno ci pomogą we wszystkim nie martw się wink
        • mazuba Re: jaki wstyd? 21.02.05, 21:43

          ja tez uwazam , ze to nie wstyd.
          nie wszyscy oceniaja reputacje dziewczyny po wpadce...
          jest wiele osob , ktore wpadly na "pierwszym razie" i mialy troche wiecej lat
          niz Ty.
          pozdr
          magda, 34 tc
      • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 17:17
        iga, wiesz kiedy jest wstyd, kiedy ktos jest tchorzem i nie bierze
        odpowiedzialnosci za swoje czyny, wtedy to jest wstyd, ty nie przyjmujesz nawet
        ewentualnosci aborcji, wiec dla mnie jestes bardzo odwazna mloda osoba, nic w
        tym wstydliwego, zebys tylko miala sile walczyc o siebie i tego maluszka w
        kazdym przypadku, zycze ci tego z calego setca...
      • bonkreta Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 17:18
        Trzymam za Ciebie kciuki ! I daj znać, jak Ci poszła dziesiejsza rozmowa.
        Będzie dobrze !
    • iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 17:45
      Zeby moi rodzice byli tacy kochani ja Wy,zupełnie obce osoby, które mają więcej
      zrozumienia jak oni (tak ogólnie).
      • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 18:01
        posluchaj, ja tez kiedys myslalam ze z moimi trudno sie dogadac,
        jednak "starzy" maja zazwyczaj to do siebie, ze w na prawde podbramkowych
        sytuacjach staja za toba murem smile bo w koncu jestes ich kochanym dzieckiem,
        wiec jesli sie cos dzieje z czym trudno samemu sobie poradzic, to jak nic
        trzeba sie z tym zwrocic do rodzicow, bo moze to ci sie wyda dziwne, ale
        wlasnie oni sa osobami ktore powinny wszystko zrozumiec i wszystko wybaczyc,
        jasne ze sobie troche "pomarudza" ale z pewnoscia beda cie wspierac w twojej
        decyzji, zwlaszcza z emaluch ktory jest w twoim brzuchu to ich wnuczek...
        • andaba Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 21:11
          Myślę, ze dziewczyny mają rację. Twoi rodzice są przecież światłymi ludźmi i na
          pewno nie wyrzucą Cie z domu. Wściekli pewnie będą, nie ma się co łudzić, ale
          przeżyją. Podejrzewam, że jeżeli są lekarzami, to sytuacja finansowa nie jest
          tragiczna, więc dodatkowa istotka wielkim obciążeniem nie będzie. Nie oddawaj
          dziecka, nigdy byś sobie tego nie wybaczyła. I mam nadzieję, że rodzice też
          będą tego zdania. Wiele dziewcząt kontynuuje naukę po urodzeniu dziecka, Tobie
          też sie uda!
          • agusiakrz Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 21:26
            Ja Ci powiem tylko jedno podejrzewam ze rodzice wcale cie nie zabiją jesteś ich
            dzieckiem... napewno nie skoczą z radości do góry... ale na pewno Cię wesprą...
            Nie martw się to Ci w tej chwili nie służy a przede wszystkim nie służy
            maleństwu... Dbaj o Was i pamiętaj nosisz w sobie cząstkę samej siebie... Zyczę
            powodzeniasmile
            • blum5 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 21:57
              ten post to totalna bzdura i podpucha
              • gagat100 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 22:02
                blum5 napisała:

                > ten post to totalna bzdura i podpucha


                Oj tez mam takie wrazenie i to bardzo !!
                • andaba Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 22:03
                  Czemu tak myślicie?
    • jagoda56 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 22:05
      Może dziewczyna chce poznac reakcje ludzi na taki temat.Możliwe że tak sobie
      poruszyła wątek.
    • jagoda56 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 22:10
      Zobaczymy czy sie Iga odezwie,czy będzie stałą bywalczynią na forum.Jeśli sie
      juz nie pojawi pod tym nickiem to będzie znaczyło,że ściemniała.To sie okaże.
    • variacja Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 22:15
      Przede wszytskim pomyśl jak będzie super, gdy będziesz miała lat np. 26 - tak
      jak ja teraz! Z głowy urodzenie perwszego dziecka! Urodzisz, rodzice pomoga CI
      wychować, jeśli to prawdziwa miłość to tylko Was wzmocni, a za parę lat będziesz
      szczęśliwa (tylko nie rzucaj nauki!), ze masz już odchowane dziecko i możesz
      "robić karierę" bez obawy, ze nie starczy Ci czasu na zajście w ciążę!

      Rodzice na pewno przeżyją szok, tym bardziej, ze jeśli są jak piszesz,
      ginekologami, to zakłądam, że wtajemniczyli Cię w arkana antykoncepcji dość
      dobrze...Mimo wszystko nie martw się...ja kieruję się mottem "co komu pisane" -
      nie ma co żałowac rzeczy, które już się stały!
      Moze masz urodzić geniusza???

      Pozdrawiam
      VARI
      • sylwiawm Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 22:38
        Tym głupim pisamiem, że to jest bzdurny post, bo trudno w niego uwierzyć
        możecie tylko kogoś skrzywdzić. Znam przypadek dziewczymy z forum ciąża, która
        napisała do mnie na gg, że @ jej sie spóżnia. Zaproponowałam jej aby zrobiła
        test to będzie wiedziała i okazało się, że jest w ciąży. Po jakimś czasie miała
        wypadek samochodowy i poroniła. Dziewczyny z forum "ciąża" zaproponowały jej
        napisać na forum "poronienie". I wiecie co? Została tam wyśmiana. Zarzucono
        jej, ze bawi się kosztem osób, które poroniły itp. Więc zanim coś napiszecie
        zastanówcie się, bo możecie komuś sprawić przykrość.

        P.S Iga!!! Nie martw się wszystko z czasem się uloży. Może teraz ten problem
        jest nie do rozwiązania, ale wkrótce spojzysz na to z innej strony. Daj znać
        jak zareagowali rodzice.
    • anetka05 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 21.02.05, 23:42

    • karolka201 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 02:13
      Witam ja też zaszłam w ciąże mając 15lat.Też się bałam powiedzieć rodzicom.Na
      pewno cię nie zabiją,będą żli na początku ale to minie,stalo się i nieda się
      nic już zrobić.Nie usówaj ciąży.Oczywiście możesz zostawić dziecko w
      szpitalu.Ale jak zobaczysz tą małą istotke która żyła w tobie przez 9m.to
      zmienisz zdanie.Ja mam tera 20 lat i 4letniego synka i nie wyobrażam sobie
      życia bez niego.Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • mika_p Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 02:13
      Nie pokazując palcami, mamy tu na forum matkę, która zaszła w pierwszą ciążę w
      wieku plus minus Twoim, Igo, kilkanaście lat temu. Teraz ma dzieci gromadkę, o
      mężu dobrze się wyraża i doktorat pisze. Z tego świetlanego przykładu należy
      wnosić, że wszystko zależy od człowieka i wczesne macierzyństwo nie przekreśla
      życia.

      Mika_P, co wpadła mając lat 19
      • niepytana Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 03:19
        No widzisz Ty "wpadlas" jak mialas 19 lat a ja majac 19 lat zaszlam w ciaze jak
        najbardziej planowana smile) Dla mnie pierwsza polowa 20 to najodpowiedniejsza
        pora. Drugie mialam tez planowane jak mialam 25. A teraz 29 i niespodzianka
        zupelnie nieplanowana. Nie rownam sie jednak z 15letnia dziewczyna bo mam juz
        ustabilizowana sytuacje, kochajacego meza od ooo 12 lat i nawet nie musze sie
        martwic opinia rodzicow hehehehe. Ale zachodzac w ciaze jako 19latka nie mialam
        tego wszystkiego. Coprawda mialam kochanego meza i "ok" od rodzicow (wiedzieli
        ze mamy zamiar miec dziecko) ale rowniez nie mialam szkoly. Highschool
        konczylam ostatnie dwa kursy miesiac przed urodzeniem. Potem dwa miesiace po
        urodzeniu zaczelam studia, ktore skonczylam i sa mi dzis zupelnie niepotrzebne.
        Wystarcza praca meza a ja siedze w domu z dziecmi i do zadnej pracy sie nie
        wybieram. Nie zawsze w zyciu jak sie leci w/g jakis tam planow to wszystko sie
        uklada jak myslimy. Ja np. bardzo zaluje tych studiow i ze od poczatku nie
        zostalam z synem w domu + oczywiscie koszt szkoly. Ale coz kto wiedzial ze tak
        sie ulozy. Wtedy mi sie zdawalo ze robie dobrze. A tak apropos to jeszcze dodam
        ze mam kolezanke ktora urodzila jak miala 15 lat syna. Teraz mieszka w Kanadzie
        z ojcem chlopala - mezem i ma 31 lat, a syn 16. Wlasnie pare tygodni temu
        przeslali mi zdjecia z wakacji na Kubie i syn i ona wygladaja jak rodzenstwo i
        to naprawde nie wiadomo ktore mlodsze wink) Wiele razy kolezanka opowiadala mi
        historie jak wpadla i jak na poczatku sasiadki w bloku wytykaly ja palcami a
        rodzice byli zalamani, ale potem zmienilo sie. Wiele ludzi zaczelo ja doceniac
        za to ze nie poszla "na latwizne" i nie usunela ciazy. Wiecej dzieci nie miala.
        Bardzo sie z mezem starali o drugie i z niewiadomych przyczyn nie moga.
        Przechodzili przez sztuczne inseminacje i Bog sam wie jeszcze co. Teraz
        kolezanka mowi ze az jej ciarki przechodza na sama mysl co by bylo jakby
        usunela. Ponadto jeszcze mowila ze zaluje ze wtedy sie tak uzalala nad soba ze
        jest w ciazy, bo teraz poczula najwiekszy bol kiedy nie moze zajsc znowu.
        Dodala ze jakby wiedziala jak w zyciu bedzie to by sie modlila zeby jeszcze raz
        wpasc rok pozniej (jako 16latka) i miec ta wymarzona przez nich dwojke dzieci
        niz przechodzic przez pieklo walki z nieplodnoscia. Ciaza z wpadki czy nie to
        nie tragedia. Tragedia to jak Ci powiedza ze jestes nieuleczalnie chora
        naprzyklad. Te tzw. zalamanie rodzicow jest chwilowe i moze pozniej przeobrazic
        sie w najwieksze szczescie, choroba jak rak nigdy, takze czuj sie blogoslawiona
        nie skrzywdzona.
        PS. Do dziewczyn: Co za roznica czy historia jest prawdziwa czy nie. Mogla sie
        przeciez kiedys wydarzyc i napewno nieraz podobny scenariusz juz mial miejsce.
        Jezeli nawet macie watpliwosci co do faktycznosci historii potraktujcie to jako
        forme "zabawy" - co bym powiedziala dziewczynie ktora spotkalo cos takiego, jak
        bym ja pocieszyla, pouczyla. Co wiem dzis czego nie wiedzialam jako 15latka z
        moich zyciowych doswiadczen itd. Nie ma sie co zrazac czy wnikac czy to
        prawdziwa historia. W koncu dziewczyna nie zadala pytania czy chcemy adoptowac
        jej dziecko. Pozdrawiam.
        • e_r_i_n Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 08:01
          Po przeczytaniu Twojego postu przypomina mi sie zdanie mojej mamy na wiesc o
          mojej ciazy (mialam lat 20, bylam na pierwszym roku studiow): 'lepiej miec
          dziecko wczesnie, niz pozniej z jakichs powodow nie miec go wcale'. I to sie
          zgadza. Dziecko niczego nie przekresla, niczego nie uniemozliwia. Posiadanie
          dziecka daje czesto 'kopa', aby sie wziac w garsc i isc do przodu.
          Powodzenia zycze mlodej mamie smile
          • hiacynta7 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 10:14
            Niestety post Igi nei wyglada mi na poważny.
            Miłe jest to, ze forumowiczki rzuciły się na pomoc i tyle jest w nas ciepła. To
            jest fajne, ale sorry batory - w tym przypadku nie jestem przekonana, czy tak
            bezkrytycznie podejść do IGU. Język w jakim pisze daje uczucie, zę jest to ktos
            starszy, kto sili sie w wypowiedziach na cofnięcie się w klimaty 15-letnie...

            Może laska chciała poznać reakcje na taki przypadek. Myslę, zę jest zadodolona?
            Pełne poparcie i chęć tchnięcia w nią siły do walki.

            2 rodziców ginekologów nie przygotowało małej do życia? nie zadbało o
            dobrze "wyważone" tabletki dla małoletniej? Coś mi sie nie chce wieżyć.

            A jeśli jednak to jest prawda, to obawiam się , ze tata zdejmie pas i wsadzi
            pannę na fotel, a potem wezmie vacuuma...
            I tak to się biednie skończy.

            takl czy siak - cokolwiek to jest: prawda, czy fałsz,
            życzę wszystkim miłego dnia, ale nie lubie być podpuszczana. A tak się właśnie
            czuję... Podobnie jak kilka innych forumowiczek.

            no cóż, forum to forum smile)
            pa pa (+nikomu nie życze podobnej - za przeproszeniem - wpadki)
            • magdalena_27 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 10:49
              dobrze, że admini po IP komputere mogą ustalać adres żartownisia. I z całą
              pewnością, gdyby sprawa była poważniejsza, to tak by zrobili smile
              • sylwiawm Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 10:53
                A ja mam wrażenie, że te osoby (moze nie wszystkie), które tak upierają się
                przy tym, że to napewno jest podstęp, nie mogą zajść w ciążę i mają żal do
                losu, że taka 15-latka wpadła, a one planują i nic. Może się mylę?
                • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 11:22
                  w ogole chyba takie troche niefajne jest zycie ludzi ktorzy wszedzie wietrza
                  podstep wink moze przesladuje was rowniez tajny agent KGB, ktory wyglada zza
                  kazdego rogu kiedy idziecie po chleb do sklepu wink
                  wyloozujcie, jesli to podpucha, to co z tego, najwyzej ktos sobie poczyta i
                  pocieszy sie ze zrobil ekstra kawal, a jesli nie, to trzeba dziewczynie dobrym
                  slowem pomoc, w kazdym razie ja nie ryzykowalabym rzucania podejrzen z ten post
                  to klamstwo, bo jesli jest to brawda i mylicie sie to wasze podejrzenia bylyby
                  kopaniem lezacego...
                  • andaba Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 11:36
                    Ostatecznie nawet jeżeli to podpucha, to może ktoś inny poczyta i weźmie do
                    serca? Młodych dziewcząt zachodzących w ciążę nie jest tak mało, wśród dzieci
                    lekarzy też...
    • miszaczek Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 12:00
      Masz 15 lat i jestes w ciąży.Nie ty pierwsza i nie ostatnia.Skoro uwazałas sie
      za dorosła i poszłas z chopakiem do łózka musisz teraz stawic temu czoło.Na
      spokojnie porozmawiaj z rodzicami,napewno w pierwszym mamencie przezyja szok!
      Ale jakos to przełkna.Jesli masz rodzicow ktorzy sa w miare wyrozumiali to
      powinni pomoc.Jeszcze zostaja Tobie rodzice chłopaka .W ostatecznosci mozesz
      dziecko oddac do adopcji ale z wiekiem bedziesz czuc do siebie wstret ze
      czastke ciebie oddałas obcym ludziom
    • iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 12:36
      przykro mi ze sadzicie ze to jakis zart...w sumie moglam sie nie odzywac,bo to
      bylo do przewidzenia,ze wiekszosc bedzie moj post traktowac jak jakas
      podpuche.Dla osob ktore mi wierza,powiem ze wczoraj nie zdobylam sie na odwege
      rozmowy z rodzicami-chce zrobic to dzisiaj (poza tym wczoraj nie mieli dobrego
      humoru)Wypowiadal sie ktos tu ze dziecko ginekologa na pewno bylo uswiadamiane
      od malego-to prawda,bylam.Tyle tylko ze ja sie zabezpieczylam, prezerwatywa nie
      tabletkami (bo moi rodzice nawet nie wiedzieli ze sie z nim kochalam,moze gdyby
      wiedzieli dostalabym od nich tabletki).
      • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 12:39
        sluchaj iga nie przejmuj sie glupotami a rozmowe z rodzicami przeprowadz w
        momencie kiedy ty bedziesz do tego gotowa i pewna ze dobrze zniesiesz wszystko
        co ci powiedza (wiesz, roznie to bywa, jak ktos sie zdenerwuje, to czasem nie
        pomysli i powie cos przykrego, musisz sie na to przygotowac). bedzie ok
        zobaczysz...
        • sylwiawm Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 12:48
          Nie przejmuj sie tymi co ci nie wierzą, przeciez nie pisalas po to aby ktos ci
          wierzyl tylko po to aby sie zwierzyc. Na szczęście większość z nas jest za
          tobą wink
      • dazzle Igo90 22.02.05, 12:47
        Posłuchaj, nie musisz się tu nikomu tłumaczyć ze stanu swojego uświadomienia,
        zabezpieczenia itd. Nie jesteśmy od rozliczania Cię! Stało się, co się stało,
        zwróciłaś się do nas o radę, ujawniłaś tyle szczegółów ile chciałaś i kropka.
        Pogadaj z rodzicami, koniecznie wciągnij w sprawę chłopaka i nie przejmuj się
        tymi, które tak chętne są do tego, aby Cię rozliczać tu na forum. Ani nie
        jesteśmy do tego upoważnione, ani żadna z nas nie weźmie na siebie Twojego
        ciężaru - łatwo jest dużo i mądrze gadać po fakcie. Nos do ula!

        Uważam, że zachowujesz się bardzo odpowiedzialnie, cieszy mnie, że nie przyszła
        Ci na myśl aborcja jako rozwiązanie. A co będzie dalej z Tobą i z dzieckiem -
        zdecydujesz. I pamietaj, że żadna z nas tu na forum nie ma też tak naprawdę
        prawa mówić Ci co MASZ zrobić, bo to Ty poniesiesz konsekwencje KAŻDEJ swojej
        decyzji. Ty i ewentualnie Twoi rodzice. Nie daj się więc rozliczać, tylko czym
        prędzej pogadaj z rodzicami. I koniecznie pamiętaj o jednym jeszcze - dziecko
        jest, mimo okoliczności, cudownym darem. Przy pomocy, którą - jestem pewna -
        uzyskasz od najbliższych, możesz je wychować, skończyć szkołę i budować waszą
        przyszłość. Najważniejsze jest byś się nie poddała strachowi i zwątpieniu. TO
        NAPRAWDĘ NIE JEST KONIEC ŚWIATA. A ciąża ma, w odróżnieniu od choroby, ten
        wielki plus, że trwa tylko 9 miesięcy.

        Serdecznie Cię pozdrawiam,
        d.
      • magdalena_27 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 13:12
        myślę, że gdyby Twoi rodzice wiedzieli, że zaczęłaś współżycie w wieku 15 lat (
        a może i wcześniej), to raczej przeprowadziliby z Wami poważną rozmowę, bo to
        na litość Boską, nieco za wcześnie!!!
        Ale nie czas na moralizowanie! Wszystkie dziewczyny tu na forum, które Ci
        doradzały podchodzą do tego spokojnie i wyrozumiale, bo z dystansem. Bo nie są
        Twoją mamą, ani Twoim tatą.
        Teraz dopiero będziesz miała pole do popisu w temacie swojej dorosłości, bo jak
        widać chodzenie z facetem do łóżka o takiej dorosłości nie świadczy.
        Ja też przezywałam podobne stresy do Twoich, mimo, że mam 27 lat, studia za
        soba i dobrą pracę. Tak czasem bywa, że sytuacja z partnerem nie jest za jasna,
        a Twojej rodzinie może się to nie podobać.
        Bądź teraz silna, masz dla kogo!!!! i nawet jak się rodzice wkurzą, to przecież
        sa światłymi ludźmi i miłość do Ciebie to przezwycięzy.
        Tylko faktycznie zmotywuj do udziału swojego chłopaka - co on w ogóle o tym
        sądzi??? Jakie sa jego plany?? W jaki sposób chce uczestniczyć w życiu
        dziecka?? A jaka jest postawa jego rodziców?
        Poiszesz, że to 8 tydz, musisz zacząc dbać o siebie i o swoje dziecko,
        odpowiednie badania, witaminy...
        To, co mi się podoba w Twojej postawie, to że nie chcesz zabijać swojego
        dziecka. I mam nadzieję, że nikt Cię do tego nie będzie naklaniał!
        • annak25 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 13:53
          Nie zwlekaj z rozmowa z rodzicami, bo tylko sie dolujesz(moze calkiem
          niepotrzebnie). Choc jestem troszke starsza, mieszkalam ze swoim chlopakiem
          (obecnie mezem) i uswiadomialam rodzicow od kilku lat, ze moim celem zyciowym
          jest posiadanie dziecka, to tez balam sie im powiedziec, ze jestem w ciazy.Oni
          mieli wobec mnie inne plany...Odkladalam to ciagle na pozniej, calymi dniami i
          nocami myslac jak zareaguja. A gdy w koncu sie odwazylam, okazalo sie,ze to
          wszystko bylo nipotrzebne. Rodzice maja to do siebie, ze moze reaguja gorzej
          niz bysmy chcieli, ale lepiej niz sie tego spodziewalismy. Teraz wzystko jest
          super, (choc tata sie przez pierwszy miesiac do mnie wcale nie odzywal).Nie
          zamartwiaj sie wiec dalej, bo najgorsza jest niepewnosc i wersje wydarzen,
          ktore tworzy nasz umysl. Mozesz najpierw powiedziec temu rodzicowi, z ktorym
          jestes blizej, bedzie Ci latwiej.
          Zycze odwagi i pozdrawiam.
        • mifka Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 16:35
          czy te 27 kolo twojego imienia to twoj wiek? Bo moze powinno byc 72. To ze dla
          ciebie 15 lat bylo za wczesnie na wspolzycie nie znaczy ze dla innych tez.
          Kazdy z nas jest inny a 15-16 to wiek kiedy WSZYSTKIE znajome mi kobiety (w
          wieku 25-35)rozpoczely wspolzycie. ja mialam lat szesnascie i bylam do tego
          gotowa zarowno fizycznie jak i emocjonalnie.
          • magdalena_27 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 16:38
            dla tej dziewczyny było za wcześnie - sama napisła o sobie, że bedzie kolejnym
            dzieckiem, które bedzie miało dziecko. czytaj uważnie!
            • magdalena_27 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 16:49
              ponadto rozpoczęcie współżycia seksualnego zawsze niesie za sobą możliwość
              zajścia w ciążę, nawet jeśli wydaje ci sie, że się świetnie zabezpieczasz. więc
              jeśli 15-latka jest wystarczająco dorosła na to, żeby uprawiac sex, mieć
              dziecko, to skąd ten dramat w jej poście?? skąd ten strach????
              mądra ty jesteś?
              a to, że wszystkie znajome Ci kobiety zaczęłu współżycie w wieku 15 lat, nie
              jest żadnym miernikiem!
              • mifka Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 22:56
                wlasciwie wszystko co robimy w zyciu niesie ze soba ryzyko. tragedia w jej
                zyciu wynika przede wszystkim z ukladow spolecznych w jakich zyje i cos co dzis
                moze jej sie wydawac najstraszniejsza rzecza w zyciu, jutro moze uwazac za
                najpiekniejsza. ale nie w tym rzecz. powiedzenie komus, ze 15 lat to za
                wczesnie na rozpoczecie sexu jest dla mnie niepoprawne, gdyz kazdy z nas jest
                inny i kazdy wiek jest ok jesli wyniknal ze swiadomej decyzji (Iga zdawala
                sobie z ryzyka). Przeciez swiadomosc, ze mozemy sie sparzyc przy pieczeniu
                ciasta nie powinna nas odstreczac od wypiekow. szczerze wspolczuje Idze, ze
                padlo na nia ale nadal uwazam, ze w wieku lat 15 jest sie wystarczajaco
                doroslym by podjac taka decyzje. pozdrawiam
      • wieczna-gosia uswiadamianie z zachodzeniam ma niewiele wspolnego 22.02.05, 13:53
        jako dziecko endokrynologa nie tylko wiedzialam skad sie boora dzieci, do czego
        potrzebny jest tatus, ale takze jakie hormony biora w tym udzial.

        To ze sie wiedze posiada, nie znaczy ze bedzie sie z tej wiedzy korzystac-
        przypomnijcie sobie casus fotelikow- wszyscy wiedza ze pozyteczne a co chwila
        ktos stwierdza ze noworodkowi w nim niewygodnie, ze 50 metrow to mozna bez itp....

        Iga, ja mysle ze z chlopakiem powinnas porozmawiac najpierw, i wymyslic jak te
        cala sytuacje zamierzacie rozegrac. Tzn zatrzymac ciaze czy nie, gdzie mieszkac,
        jak to poukladac, co ze szkola, co z finansami itp. I z tym przyjsc do rodzicow
        RAZEM, bo nie da sie ukryc ze zaloztyliscie wlasnie rodzine.....
        • 1jagienka Re: uswiadamianie z zachodzeniam ma niewiele wspo 22.02.05, 13:59
          Wiesz, nie zwlekaj z rozmową, bo niedługo Twój organizm może zacząć dawać
          sygnały (mdłości, zmęczenie, itp), co dla rodziców ginekologów będzie oczywiste
          i tak rozpocZęta rozmowa może mieć "gorętszy" przebieg.
          Pamiętaj, nie ma tego złego ..
      • welkar Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 19:45
        Myślę,że to nie powód do rozpaczy.Z perspektywy czasu sama ocenisz, że dziecko
        będzie dla Ciebie powodem dumy.
        Muszę ci powiedzieć,że miałam w domu podobną sytuację. Moja młodsza siostra
        sprawiła nam taką niespodziankę.Początki były dla niej bardzo cieżkie.Ale była
        silna i wytrwała. Teraz mała Sarcia jest dla niej całym światem. Rodzinka też
        nie wyobraża sobie życia bez tego "SZKRABA".
        Nie martw się będzie dobrze, przecież masz w sobie nowe życie. To cudowne
        uczucie. Zacznij się troszcyć o wasze maleństwo, a zobaczysz,że będzie ono
        waszym największym skarbem.Trzymam za Was kciuki.
    • lorunia Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 19:21
      Jestem od ciebie starsza o 3 lata, bo właśnie w tym roku kończę osiemnaście
      lat. W październiku zaszłam w ciążę sama nie wiem kiedy to się stało no ale
      cóż, może jestem młoda ale dzidzia jest u mnie już 19 tc i 1 dzień. Ja i mój
      chłopak bardzo się cieszymy chociaż trudno było powiedzieć moim rodzicom.
      Przyjeli to jakoś ( mama gorzej chociaż myślałam, że bardziej mnie zrozumie niż
      tata ale było na odwrót). Chociaż moj chłopak ma 24 lata to i tak decyzja o
      powiedzeniu rodzicom nie była łatwa. Jak chcesz pogadać albo co to zagadan mój
      nr gg. 2195159
    • iga90 powiedziałam... 22.02.05, 20:55
      Właśnie przed chwilą skończyłam rozmowę z rodzicami...Najpierw mamie, ona powie
      później tacie.Tyle tylko moge Wam powiedzieć, że nawrzeszczała na
      mnie,powiedziała, że nie myslala ze jestem az tak głupia, ze mam pic piwo ktore
      sobie sama nawarzylam i ze porozmawia z ojcem co z tym "fantem" zrobic.Czyli
      wiecie co to znaczy?!Zaprowadza mnie na...sad
      • elza78 Re: powiedziałam... 22.02.05, 21:04
        posluchaj iga, wszystko zalezy od ciebie i twojego chlopaka to wasz maluch w
        koncu i mozecie rodzicom przedstawic jak cala sprawe widzicie, ze nie
        zamierzasz usuwac... mysle ze jak mama ochlonie po tym co dzis uslyszala to
        dopiero bedzie mozna z nia porozmawiac rozwazajac wszystko dokladnie, dzialanie
        na hurra pod wplywem emocji nic dobrego tutaj nie przyniesie, nie martw sie
        bedzie dobrze...
      • mifka Re: powiedziałam... 22.02.05, 23:03
        Iga pozwol mamie przespac sie z ta wiadomoscia. Niech ochlonie, przemysli. daj
        jej czas. poza tym "zobaczymy co z tym zrobic " oznacza zastanowimy sie co jest
        dla ciebie najlepsze a nie zrobimy ci ... . Trzymam kciuki i powodzenia.
      • mandarynka333 Re: powiedziałam... 24.02.05, 16:20
        W świetle prawa od 13 roku życia możesz decydować sama w sorawach swojego
        zdrowia. To znaczy musi być też Twoja zgoda na zabieg. Od 15tki podejmujesz
        takie decyzje samodzielnie. Wcale nie musi tak być że Twoi rodzice będą od razu
        chcieli żebyś usuneła ciążę - to bardzo niebezbieczne dla zdrowia i sami
        powinni o tym najlepiej wiedzieć. Narozrabiałaś - konsekwencje będa ale
        rzeczywiście alternatyw jest więcej niż w tej chwili sobie wyobrażasz. Znam
        mnóstwo osób które nie mogą miec dzieci i czekają na adopcję - a będa naprawde
        oddanymi kochającymi rodzcami. Na pewno dojrzalszymi niż Ty - ale wcale nie
        znaczy że sama z pomoca najbliższych nie jestes w stanie wychować tego dziecka.
    • iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 21:11
      tylko ja przeciez nie mam 18 lat!!!to od nich zalezy co zrobia z tym
      dzieckiem,ja nie bede miec nic do gadania!a przeciez nie pojde na bruk...
      • elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 21:26
        ja rozumiem dlatego musicie wszystko uzgodnic z rodzicami, ale daj mamie
        ochlonac po tym co dzis uslyszala, nikt nie podejmuje tak szybko decyzji, ona
        na pewno takze musi wszystko przemyslec...
        a ty masz prawo do wlasnego zdania na ten temat pomimo tego ze masz tylko 15
        lat i to zdanie mozesz rodzicom przedstawic i je zwyczajnie przedyskutowac...
        na razie poczekaj na to az mama sie uspokoi i wszystko przemysli...
      • ajlii Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 23:00
        no to musisz się zastanowić czy jesteś bardziej: dzieckiem swoich rodziców czy matką swojego dziecka... i co jest dla Ciebie ważniejsze: ich zdanie na ten temat, czy Twoje... w końcu tu chodzi o TWOJE życie i życie Twojego dziecka... każda decyzja jaką podejmiesz w obecnej sytuacji będzie związana z konsekwencjami... ale myślę że powinna to być Twoja decyzja... trzymam za Ciebie kciuki...
    • eemka Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 22.02.05, 23:52
      Droga Igo.
      Przedewszystkim Ty i twoi rodzice to tylko połowa, to ze twoi mogą podjąc za
      ciebie decyzje o przerwaniu ciąży to jedno ale weż pod uwagę że druga połowa
      też ma coś do powiedzenia. Nie piszesz nic na temat tego jaki stosunek ma do
      całej sytuacji twój chłopak, czy jego rodzice już wiedzą??
      Być może jak nie znajdziesz wsparcia ze strony swoich rodziców to może rodzice
      twojego chłopaka będą bardziej po waszej stronie.

      myślę ze obie strony powinny razem porozmawiać i obrać wspólny kierunek.

      jeżeli nie chcesz przerywać ciąży to moim zdaniem nikt na siłę nie powinien
      tego robić nawet jezeli masz 15 lat. To jest twoje ciało i ty dasz życie małej
      istotce która może być największą radością w twoim życiu.

      nawet jezeli teraz sytuacja jest podbramkowa to napewno z czasem będzie lepiej.
      Ciąża wiele komplikuje ale otwiera tez przed wami nowy rozdział życia, nie
      poddawaj się, myślę ze jesteś młodą osóbką ale bardzo dojzałą i podejmiesz
      właściwą decyzję.

      NIE KIERUJ SIĘ CHWILĄ! Pamiętaj czasu nie da się cofnąć!
      • jaga211 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 23.02.05, 10:54
        Jak przeczytałam Iga to co napisałaś już na początku, pomyślałam
        że jest to kolejny jakiś żart postowy, bo sory ale tak nie opisuja
        15 latka. 15 jest poprostu jest poprostu załamana i właśnie o tym pisze.
        A Ty piszesz o całaj sprawie i rozmowie z rodzicami tak spokojnie, że nie wieżę
        w całą chistorię. Chyba że jesteś wyjątkiem i jesteś tak opanowana i nie
        załamana jak by była pewnie każda 15 latka.
        Pozdrawiam wszystkie babki.
    • madzia9916 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 23.02.05, 17:28
      Ale narozrabiałaś smile
      • sylwiawm do jaga221 23.02.05, 22:59
        A co ma pisać, ze cały czas płacze, e myśli, że ja rodzice zabiją, albo wywalą
        na próg. Może już ochłonęła i stara się patrzeć na to trzeźwo i nie panikować.
        Istnieją jeszcze osoby opanowane. Czasami się dziwie niektórym dziewczynom. Jak
        nie przeczytaja jak ktoś się nad sobą użala to zaraz troakują post jako podstęp.
      • e_rubi Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 16:55
        Mnie nie trudno jest uwierzyc, ze 15 - latka moze pisac w ten sposob, normalnie sie wypowiadac. O dojrzalosci nie decyduje tylko wiek. I nie jest dla mnie tez dziwne, ze rozpoczela wspolzycie w tym wieku z chlopakiem, ktorego kocha. Ja doskonale pamietam jaka bylam i co czulam w jej wieku, choc minelo juz ponad 10 lat od tego czasu. Dokladnie taka sama sytuacja mogla sie zdarzyc rowniez mnie. Przykre sa komentarze niektorych dziewczyn na ten temat - odbieram je jako cos w stylu - a dobrze tak smarkuli.

        Coz Igo - masz trudna sytuacje, daj rodzicom sie troche oswoic z ta wiadomoscia. Jesli podjelas decyzje ze urodzisz dziecko - to walcz o nie. Powiedz im kategorycznie, ze nie zgadzasz sie na usuniecie, nie moga tego zrobic wbrew twojej woli. Nie wybaczylabys sobie i im tego. Trzymaj sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka