nikasob Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 09:55 Cześć dziewczyny, Hiacynto niestety - trzeba skreślić mnie z listy udanych starań lutowo- kwietniowych. W poniedziałek idę na zabieg. Ale będą fajne święta... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 10:20 nikasob Bardzo mi przykro(((((((((((((( Trzymaj się będę myślami z Tobą! ((((( Aż nie wiem co powiedzieć(((((( Pamiętaj, że są z Tobą moje, i nie tylko, ciepłe, wiosenne fluidki! Głowa do góry!!!! syllka1 Gratulacje! Dbaj o siebie i fasoleczkę! Odpowiedz Link Zgłoś
syllka1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 10:36 nikasob Mi tez bardzo przykro(((( - BARDZO. Jestesmy tam z Toba. Pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 13:45 Hiacynto, gdzie jesteś? Wracaj!!!! Źle się dzieje w państwie duńskim bez Ciebie( Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 19:15 nikasob jesteśmy z Tobą. anka Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 20:43 Witajcie, jestem tu raczej nowa i nie udalo mi się znaleźć tego, co pisałyście o wyliczaniu terminu owu, a bardzo mi zależy na Waszych opiniach i radach, bo ostatnia @ zaczęła mi sie 6.03, cykle mam 31-dniowe i wydaje mi się, że TEN dzień bardzo się zbliża, co Wy na to? Jestem pełna optymizmu, bo w powietrzu czuć już wiosnę, wczoraj była pierwsza burza i wierzę, że kwietniowych starań nie będzie i wszystkie sobie przemianujemy ten wątek na np.grupowe marcowe zafasolkowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 18.03.05, 20:47 syllka 1, gratulacje, bardzo się cieszę, jesteś pierwsza z taka nowiną od kiedy pojawiam sie tu regularnie. Wierzę, że to dobra wróżba dla nas wszystkich... Trzymajcie się i dbajcie o siebie!! Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 09:01 Cześć dziewczyny, ktoś chętny na poranna kawę i plotki? Odpowiedz Link Zgłoś
syllka1 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 10:37 Czesc kingakw. Siedze sobie w pracy i ukradkiem zagladam na moje ulubione forum. W pracy nikt nic nie wie i nie mam pojecia jak to im przekazac? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 10:48 Ja postanowilam poczekac do 4 miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 12:13 agula Ja to robię (wyliczam ovu) trochę na czuja, bo mam cykle 28-31, czasem dłuzsze, średnio ok 30 dni. Nie jestem znawca, ale to wypada tak jakoś pośrodku. Śluzik tuz przed ovu jest gęsty i ciągnie się jak biało jaja, chyba ostatni dzień takiego śluzu to ovu, dziewczyny poprawcie mnie, jeśli się mylę! Co do mierzenia tempki, to nie mierzę, bo wstaję o różnych porach. No i są jeszcze testy ovulacyjne, też nie stosowałam. Ja, z powodu niezbyt regularnych cykli kieruję się wygladem śluzu. W tym miesiącu bylo to bardzo wyraźne. Niestety najbardziej płodny śluz miałam wtedy, kiedy męża nie było A teraz wrócił, ale zaczął sie wahać. Ale już się nie martwię, za kilka dni zacznę go delikatnie urabiać Odpowiedz Link Zgłoś
variacja Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 13:21 My staramy się o dziewczynkę Więc staramy się tuż przed OWU... Mierzę temperaturę, ale mój wykres (mierze temp. w ustach elektronicznym termometrem) jest nieregularny... chyba dlatego, że w sobotę i niedzielę mierzę ok. 10:00, a normalnie ok. 6:00... za dużo z tym zabawy Poza tym chyba elektroniczne termometry nie są zbyt dokładne! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Hej, hej! 19.03.05, 15:10 Jak tam weekendowe samopoczucie? U mnie bomba! Prawie kwiecien, a od kwietnia, wiadomo co... Czekam tylko na moja @, a potem to juz nic mnie nie powstrzyma . Chyba, ze kolejny zabieg, ale wole o tym teraz nie myslec. Do tego pomalutku zdrowieje, a ze nie bylam w pracy przez 2 dni czuje sie wypoczeta i gotowa, zeby gory przenosic, a Wy? No i jeszcze w dodatku niedlugo bede w Polsce, wiec nic tylko gebusia mi sie sama do smiechu rozdziawia. Mam nadzieje, ze Was wirtualnie tym moim optymizmem zarazam . Sylka1: GRATULACJE!!! Dbaj o siebie i malenswto, praca sie nie przejmuj: maja jeszcze czas zeby sie dowiedziec . Pelegrino: Dzieki za mile slowa, urabiaj tego meza, urabiaj! Trzymam za Was mocno kciuki. Wierze, ze Wam sie uda. My nawet mieszkania wlasnego nie mamy, maz chce zmienic prace, ja pracuje zaledwie od roku, szukamy sobie domu i szykujemy w zwiazku z tym na wielka porzyczke... Wierzymy jednak, ze bedzie dobrze i ze na najwazniejsze nam nie zabraknie. Bedziemy kochac naszego skarba najbardziej na swiecie i to sie tak na prawde liczy. Gratuluje odpowiedzialnego meza, ale moze warto czasami sie zapomniec i zrobic cos o czym sie marzy? Reszta sie sama ulozy! Powodzenia! Nikasob: strasznie mi przykro, wiem jak to jest... Ja stracilam moje pierwsze malenstwo w listopadzie... zawsze jednak jest nadzieja, musisz sie jej trzymac. Variacja: nie zupelnie rozumiem jaki zwiazek jest pomiedzy staraniem o dziewczynke, a dniem poczecia... Przeciez na plec dziecka ma wplyw material genetyczny zawarty w plemniku, nie? Moze cos mi sie pomieszalo... W kazdym razie zycze powodzenia! Kingus: jeszcze tylko troszke cierpliwosci . Za Ciebie tez trzymam mocno kciuki! Pozdrawiam wszystkie mile Panie i posylam optymistyczne fluidki! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Hej, hej! 19.03.05, 15:29 Ania witaj, trzymaj te kciuki, trzymaj, bo u mnie coraz bardziej krucho z cierpliwością Ja też walcze z przeziębieniem, syropkiem i rutinoscorbinem. Odpowiedz Link Zgłoś
variacja Płeć dziecka... 21.03.05, 19:57 A'propos Twoich wątpliwości - moim znajomym to się udało... Płeć żeńska dziecka determinowana jest przez dwa chromosomy (cokolwiek by to nie było) X (XX), męska zaś przez jeden X i jeden Y (XY). W trakcie zapłodnienia łączą się 2 chromosomy płciowe: jeden od mężczyzny a drugi od kobiety. Ponieważ jak już wspomnieliśmy kobieta ma XX, więc o płci przyszłego potomka decyduje to, jaki chromosom dziecko dostanie od ojca. Jeśli X to urodzi się dziewczynka, a jeśli Y to chłopiec. Według naukowców plemniki niosące za sobą chromosom X są bardziej wytrzymałe (dłużej żyją), a te z chromosomem Y są szybsze. Jeśli więc zbliżenie nastąpi przed owulacją to większe szanse mają plemniki X, a jeśli w okresie owulacji lub tuż po niej to szybsze plemniki Y maja większe pole do popisu. Tak więc przed 14 dniem cyklu większe szanse są na poczęcie dziewczynki, a po 14 dniu na poczęcie chłopca. Oczywiście to nigdy nie jest takie proste, a od reguły często bywają wyjątki, ale nie zaszkodzi spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino :) 21.03.05, 21:28 Mój Miś jest najukochańszy na świecie mimo swego trudnego charakteru Mam jednak nadzieję, że nasze dzieci, zwłaszcza chłopcy bedą z charakterku bardziej do mnie podobni, zwłaszcza jeśli chodzi o cechy, o których juz wspomniałam, bo inaczej za kilka lat będę siwa jak gołąb) Dla niego ślub, to tylko formalność, papier, który między ludźmi nic nie zmienia. Poza tym jest przeciwnikiem "pompy". Akurat w tym drugim punkcie się zgadamy (oczywiscie jesli ktoś chce mieć taki ślub, to ja to rozumiem, tylko poprostu mój własny wyobrażam sobie inaczej). Niezaleznie od tego, czy miałabym brać ślub cywilny, czy kościelny, chciałabym zaprosić garstkę, ok. 15 osób, tylko najbliższa rodzinę i naprawde bliskich przyjaciół. A po ceremonii zaprosilibyśmy ich na superuroczysty obiad w restauracji. Taka jest moja wizja mojego ślubu. Z całej "otoczki" tak naprawde superważna jest dla mnie kwestia sukni No i smacznej kolacji, nawet nie zalezy mi na tańcach, bo za nimi nie przepadam, ok. poprostu nie umiem pląsać i tyleJa też uważam, że jeśli chodzi o uczucia itd, to ślub nic nie zmienia, ale ja mimo wszystko nigdy do końca nie będę sie czuła jego zoną bez ślubu, mimo, ze on twierdzi, ze jestem jego zona, no i właściwie jestem, ale... może to mało wazne szczegóły, ale chciałabym nosić obrączkę, mieć jego nazwisko, nosić to samo nazwisko co moje dzieci itd. No i nie wahać się nigdy, gdy ktoś zapyta, czy jestem mężatką. Slub cywilny te kwestie by załatwił. Jeśli się uda go namówić, to będe w 99% szcześliwa. Ten brakujący 1% to ślub kościelny. Wprawdzie zraziłam się do Kościoła jako instytucji i to bardzo, ale, "uduchowiona" jestem nadal i chciałabym, żeby nasz związek był pobłogosławiony przez osobę duchowną, wymarzyłam sobie nawet taki ślub, w małej drewnianej kapliczce, w lesie, w pewnej nadmorskiej miejscowości. Tylko przysięga, bez Mszy (Miś nie jest chrześcijaninem, /tam gdzie sie wychował, to nie jest raczej popularna religia/więc dla niego to by było zupelnie niezrozumiałe, a mnie nie zależy az tak bardzo), a potem wszyscy by poszli na spacer po plazy, a potem elegancka restauracja gdzieś w Trójmieście, albo ognisko... No i fajerwerki Ech, rozmazyłam się. Cóz, oby w ogóle dał się przekonać do jakiego kolwiek ślubu A na razie będę go urabiać fasolkowo Boże, kupa roboty przede mną... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: :) 21.03.05, 21:46 A na początku sierpnia moja najlepsza przyjaciółka wychodzi za mąż, a ja mam być druhną Jeszcze nigdy nie byłam i trochę się stresuję. Ślub będzie cywilny, ale z pompą. Co ja zrobię, jak zaczną się tańce? Hiacynto, jakbys przypadkiem trafiła na fajny sklep, gdzie druhna moze wybrac dla siebie jakiś przyjemny ciuszek, to daj znać, proszę. Moja przyjaciółka wybrała juz suknię, a ja jeszcze nie wiem w co sie ubiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Pelegrino! 22.03.05, 13:53 Czesc! Moja druzka byla najsliczniejsza na swiecie. Miala letnia garsonke z bardzo delikatnego materialu. Nie dopasowana zupenie do mojej, bo nie jestemy w Stanach . Nikomu to nie przeszkadzalo, ze sie roznilysmy kolorystycznie, wrecz przecinie. Nie martw sie wiec za bardzo strojem: wybierz cos w czym Ci ladnie i w czym sie bedziesz dobrze czula. Co do "obowiazkow" to podam kilka przykladow z mojego slubu. Otoz moja kochana Ewelinka (moja najlepsza przyjaciolka), pomogla mi wybrac i zamowic suknie, przyjechala na cywilny do Be, pomalowala paznokcie tuz przed ceremonia bo o nich zupelnie zapomnialam, zwiazala gorset jak w czasie tancow wiazanie peklo, itd. slowem byla czujna i pomocna, ale bez przesady. Nie denerwuj sie na zapas! Samo pojdzie, tanczyc jak nie lubisz to nie musisz (oprocz kilku zwyczajowych z panem mlodym, itp.). Baw sie dobrze i niczym nie przjmuj. Dla Twojej kolezanki twoje wsparcie, ale takze Twoja dobra zabawa i humor sa bardzo wazne. Pozdrawiam i zycze powodzenia, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Pelegrino! 22.03.05, 14:24 Aniu Dzięki za rady. Trochę mnie odstresowały. Tylko ta sukienką trochę sie jeszcze przejmuję, bo przyjaciółka wybrała (tez jej pomagałam szukać) suknię typowo ślubna, tylko ze wierzch sukni jest brzoskwiniowy, do tego pomarańczowy kapelusz, więc mam teraz dylemat. Chyba nalepiej by było, żebym miala coś zielonkawego, ale ten kolor zupełnie do mnie nie pasuje. Chyba najlepiej bym sie czyła w niebieskim, moje ulubione czerwienie chyba w tym wypadku nie wchodzą w grę.(aha, obie jesteśmy blondynkami). Myślę o długiej sukni, skromnej, ale eleganckiej. Jeszcze nie zaczęłam na dobre szukac, mam nadzieję, ze szybko coś znajde, choć moja przyjaciółka wiedząc, że jestem wybredna juz mi wrózy, ze trudniej będzie znaleźć suknię dla mnie niz dla niej. A czy Twoja druhna wygłaszała jakiś toast? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Wiosna!:)) 23.03.05, 11:17 Cześć, dziewczynki Ach, nie ma to jak wiosna)) Od razu łatwiej do wszystkiego sie podchodzi... Wprawdzie wczoraj wieczorem miałam chwilę załamania i ryczałam przez godzinę jak bóbr, ale to tylko hormony (Wieczorem wyskoczyłam, zeby załatwić trzy rzeczy: pocztę, bank i zakupy spozywcze. Udało mi sie tylko wysłac list, bank zamknęli mi przed nosem, a kiedy mialam iść do sklepu, to odkryłam, ze nie mam komórki i się zdenerwowałam, że gdzies zgubiłam. Zalewajac się łzami pomaszerowalam od razu do domu, nie robiac zakupów, bo bałam sie o komórkę, no i miałam przy sobie sporo gotówki (bank), bałam się, że mnie okradną w sklepie), a na stole leżała moja komórka. Przyszedł w tym czasie do mnie sms, odbieram, a tam: pobierz dzwonek polifoniczny ALLELUJA. Już wtedy łzy mi ciekły po twarzy, ale jak to przeczytałam, to załamałam sie kompletnie i zaczęłam szlochac na całego. Pieniądze nie wpłacone, zakupów nie zrobiłam, całkiem opadłam z sił. Trochę mi się poprawiło jak zamówiliśmy pizzę Jutro pewnie nadejdzie @. Cóż, jednak w 9-tym dniu cyklu nie zachodzi sie w ciążę, dobrze, że sobie nie robiłam nadziei Powiedzcie mi, bo trochę jestem skołowana, czy ktoś jeszcze testuje w marcu? Bo jeśli nie, to moze tak małe podsumowanko zrobimy i zaczniemy wątek kwietniowych starań? Wprawdzie ja jeszcze nie podjęłam zasadniczych rozmów z moim niezdecydowanym Miśkiem, ale mimo to mocno nastawiam się na ten kwiecień, eh, jakoś go chyba przekonam://// Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosna!:)) 23.03.05, 15:10 Hej, dziewczyny, bo nam wątek zjeżdża na drugą stronę! Hop, hop, nikogo tu nie ma? Hmmm, to ja w takim razie zajrzę wieczorem pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Wiosna!:)) 23.03.05, 16:53 Cześć, Dziewczynki, a ja wczoraj właśnie zobaczyłam na swojej bieliźnie to wszystko, czego się m.in. od Was dowiedziałam na temat objawów owu, zrobiłam test, potem przytulanko i czekam (w 16 dniu)... Myślę sobie, że powtórzymy to jakos tak koło piątku i ... Aż się boję to napisać! Czekam. Na Wiosnę sie wreszcie doczekałam, więc kto wie, kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Wiosna!:)) 23.03.05, 16:56 Pelegrino, jak dobrze wiedzieć, że kogoś jeszcze brak słońca i takie pozornie błahe powody doprowadzają do łez, mnie tez się tak zdarza, mój mąż bardzo się z tego nabija i w przypadku ewentualnej ciąży martwi się o jedno: jak to będzie, kiedy będę bardziej placzliwa (podobno niektóre kobiety tak mają). Pozdrawiam Cię szczególnie ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Pelegrino! 25.03.05, 21:19 Czesc! Ja mialam suknie z bordowym gorsetem (tez uwielbiam czerwienie ), bialy dol z bordowymi aplikacjami, oraz dlugi welon, a moja druzka miala garsonke z brazowym, kremowym i pomaranczowym: na prawde nie wygladalo to zle! Kolory byly nieregularnie rozmieszczone: no sliczne po prostu! Toastu nie wyglaszala. Pomysl dlugiej sukni bardzo mi sie podoba, ale na sama mysl o kolorze zielonkowym wychodzi mi gesia skorka . Lubie tylko ciemna zielen i to w umiarze . Ale kolory to oczywiscie bardzo indywidualna sprawa... Myslalas moze o kolorze kremowym z jakims ladnym akcentem kolorytycznym? Pasuje niemal do wszystkiego, zwlasza do opalonej latem skory . Zycze powodzenia! Milych i spokojnych Swiat! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Pelegrino! 26.03.05, 00:05 Długa suknia, koniecznie z niezbyt wyciętym dekoltem (niestety nie mam się czym pochwalić, moze fasolka to zmieni:/) powinna chyba dobrze na mnie wyglądać, bo jestem raczej wysoka i szczupła (hmm, troszke gruszkowata...), a długa, bo mam trochę kompleksów jeśli chodzi o kształt moich łydek, więc w krótkiej nie czułabym sie dobrze. Zieleń odpada, bo mam bardzo jasna cere i wygladam w tym kolorze jak spleśniała topielica Tak! Myslałam o kolorze kremowym, własnie z jakimś kolorystycznym dodatkiem! Ja co prawda nie opalam się, poprostu słoneczko mnie nie łapie, poza tym od dwóch lat /czyli na starość://dostaję od przebywania na słonku jakiegoś uczulenia, więc go unikam, więc i tak bede raczej blada, ale kremowy kolor jakos do mnie pasuje, zwłaszcza, jeśli jest ozywiony jakiś kolorowym akcentem Dzięki za rady Wesołych Świąt)))))!!!!!! I do zobaczenia wszystkim juz na nowym wątku Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino nowy wątek 26.03.05, 11:41 Dziewczynki, pozdrawiam Was świątecznie Założyłam przed chwilą nowy, kwietniowy wątek Do zobaczenia na nim Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje KINGA!!!! 27.03.05, 18:02 Hop! Hop! Przepraszam wszystkie inne bywalczynie za te dygresje! Kinga! Jestem skonczonym matolkiem! Nie mam Twojego numeru telefonu przy sobie! Konto emailowe mi siadlo, wiec wpadlam w panike: nie moge sie z Toba skontaktowac! Jak sie zobaczymy? Mozesz mi preslac numer Tzojej komorki na moja belgijska komore? Dzieki! Pa! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 16:25 Pelegrino - wielkie dzięki za info, szczerze mówiąc wydaje mi się tak samo, temperatury nie mierzę z tych samych powodów... Variacjo - ja też chce dziewczynkę, dzisiaj włoczyłam się po sklepach, ogladałam ubranka dla siostrzeńca i utwierdziłam się w przekonaniu, że musi to być dziewczynka, bo tyle jest cudnych szmatek dla dziewuszki w sklepach, wybierać coś dla chłopca to już nie jest taka frajda. Tzn. ja tego nie czuję. Poza tym na płeć dziecka można mieć pewien wpływ rzeczywiście, miałam na studiach taki przedmiot fakultatywny, nawet faza księżyca w momencie poczęcia ma wpływ, bo męśki organizm produkuje plemniki typu A albo typu B, ale szczegołów już nie pamiętam... Spróbuję znaleźć i wrzucić na forum tabelkę, która kiedyś ktoś mi przysłał i podobno sprawdza się dla 90% kobiet, które nie mają problemów ginekologicznych, tam się sprawdza płeć dziecka, biorąc pod uwagę wiek matki i miesiąc poczęcia. Biorę się za szukanie. Do usłyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 17:30 agula, nie jest to przypadkiem chińska metoda planowania płci??? Taka znajduje się na www.bajbus.pl ))) W moim przypadku zawiodła )) anka Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Zerwanie paznokcia - pomóżcie 19.03.05, 17:43 czesc dziewczyny Mój mąż zerwał sobie całego paznokcia u ręki, bylismy u lekarza dostał zastrzyk przeciw tężcowi i skierowanie do chirurga ale isc możemy dopiero w pn. Nie wiecie czym i jak to przykładać a może moczyć. Prosze pomóżcie jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Zerwanie paznokcia - pomóżcie 19.03.05, 19:55 bardzo współczuję, sama zerwałam sobie kilka lat temu paznokieć i niestety to musi tak boleć, nic nie pomaga, ja owinęłam sobie palec bardzo grubo bandażem, żeby nie urażać dotykając czegoś, bo ból był naprawdę potworny Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Zerwanie paznokcia - pomóżcie 20.03.05, 13:26 wiem już, przypomniałam sobie, co mi najbardziej pomogło z tym palcem, koleżanka dała mi maść z antybiotykiem, delbeta się nazywała (czy jakoś tak podobnie) i robiłam sobie z niej okłady, dzieki temu też opatrunki nie przyklejały mi się i mogłam sobie grubo bandażować Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Zerwanie paznokcia - pomóżcie 20.03.05, 14:54 Ja na rankę (ale nie związana z paznokciem) stosowałam maść z antybiotykiem Tribiotic (bez recepty). Działa bakteriobójczo, ułatwia gojenie. Tylko wtedy juz nie będzie to takie suche. Ale może by pomogło... Przy Tribioticu trzeba ranę przysłonic opatrunkiem. Wg chińskiej metody, gdybym zafasolkowała w tym miesiącu, to byłby chłopiec (ale to byłby cud, gdyby mi się udało, bo przytulanko było w 9 dc), przez następne 3 miesiące mam szansę na dziewczynkę. Za jakieś 4 dni spodziewam się @. Piersi bola mnie jak przed @, dzisiaj trochę zabolał mnie brzuch, jakby troche wczesniej niż zwykle, ale nie będę sobie robić nadziei No iano było mi przez chwilę niedobrze, ale to pewnie dlatego, ze wyszłam bez śniadania... Wyszłam dziś z domu i strasznie zmarzłam, nie wzięłam rekawiczek, a tu-nagłe załamanie pogody ze sniegiem Ja chcę, żeby już było ciepło!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 17:53 Dziewczyny, ja słyszałam, że jesli planuje się dziewczynke, to trzeba sie przytulać przed ovu, bo te plemniki, które zawieraja zapis o dziewczynce są najbardziej zywotne i najdłuzej zyją. Chyba o to chodziło, ale mogę się mylić. My na pierworodnego wymarzyliśmy sobie chłopca, ale tak samo mocno cieszylibysmy sie z dziewczynki) Ja oczywiście też zerkam na dziecięce ubranka i myslę, że dla małego mężczyzny tez mozna wybrać fajne ciuszki Teraz jest tyle fajnych rzeczy No, my tez właśnie planujemy w tym roku zakup własnego gniazdka, a mąż jest źle nastawiony do brania kredytu. Wrrr,wrrrr... Ale jestem mocno zdeterminowana na te kwietniowe starania, mam nadzieję, ze do tej pory on sobie to wszystko poukłada w głowie (z moja pomocą) Fajnie by było gdybyśmy razem próbowały w kwietniu, juz się nas troche zebrało A to taki optymistyczny, wiosenny miesiąc Życzę miłego weekendu i przesyłam wiosenne fulidki wszystkim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 18:00 Wiśnio, niestety nie wiem, jak Wam pomóc, bardzo współczuję, to musi okropnie boleć Może szybciej znajdziesz pomoc na forum zwiazanym ze zdrowiem? A lekarz co Wam radził? Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 19.03.05, 19:51 owszem, to jest ta metoda, moja siostra sprawdzała ją na różnych osobach, w tym na sobie samej i twierdzi, że się zgadza, ale tylko w przypadku kobiet, które nie mają żadnych problemów ginekologicznych Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 20.03.05, 08:38 dzieki dziewczyny Juz jesst lepiej przykładałam riwanolem, i teraz już przyschło wiec mysle ze juz bedzie ok. Mam problem z męzem bo za nic w świecie nie chce iść do chirurga szczególnie teraz jak mu to przyschło. hehe Ale jest juz dobrze mam nadzieje ze bedzie ok i nie zacznie sie paprac. Agula a co ty robilas na tego palca? Bandaż ci sie nie przyklejał? Bo mężowi sie przyklejał.Teraz chodzi bez bandaża bo mu już zaschnęło. Pytałam na zdrowiu ale nikt sie nie odezwał((( Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 20.03.05, 10:33 wiem już, przypomniałam sobie, co mi najbardziej pomogło z tym palcem, kokeżanka dała mi maść z antybiotykiem, delbeta się nazywała (czy jakoś tak podobnie) i robiłam sobie z niej okłady, dzieki temu też opatrunki nie przyklejały mi się i mogłam sobie grubo bandażować Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 20.03.05, 08:56 Czesc ja wiem tyle: Rzecz cała opiera się o dzień trwania cyklu miesiączkowego u kobiety, w którym dojdzie do zapłodnienia i ma ona uzasadnienie medyczne. A mianowicie... Płeć żeńska dziecka determinowana jest przez dwa chromosomy X (XX), męska zaś przez jeden X i jeden Y (XY). W trakcie zapłodnienia łączą się 2 chromosomy płciowe: jeden od mężczyzny a drugi od kobiety. Ponieważ kobieta ma XX, więc o płci przyszłego potomka decyduje to, jaki chromosom dziecko dostanie od ojca. Jeśli X to urodzi się dziewczynka, a jeśli Y to chłopiec. Według naukowców plemniki niosące za sobą chromosom X są bardziej wytrzymałe (dłużej żyją), a te z chromosomem Y są szybsze. Jeśli więc zbliżenie nastąpi przed owulacją to większe szanse mają plemniki X, a jeśli w okresie owulacji lub tuż po niej to szybsze plemniki Y maja większe pole do popisu. Tak więc przed 14 dniem cyklu większe szanse są na poczęcie dziewczynki, a po 14 dniu na poczęcie chłopca. Oczywiście to nigdy nie jest takie proste, a od reguły często bywają wyjątki, ale nie zaszkodzi spróbować. A na tej stronce jest chinska metoda (tabelka) www.bajbus.pl/index.phtml?ids=zanim&kat=swiadome&tmt=chinskaPowodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 20.03.05, 09:30 Wiśnia wiem jak to jest kiedy facet uważa że nie potrzebamu lekarza, bo sobie sam poradzi ) dzieci normalnie... myślę, że jak będzie o niego dbał i będzie odkażał, to nic się nie stanie. Ja też kiedyś zerwałam paznokieć z kciuka, właściwie wsadziałam go między tryby, chirurg tylko zerwał mi resztki, a paznokieć odrastał w miarę szybko. Więc tylko pilnuj by go nei zabrudził. A co do płci, to dokładnie ejst tak jak mówisz, tylko że ja starania miałam przed i tuz po owu, więc wszystko się może zdarzyć.... ale ja pragnę tylko by było dzidzi zdrowe i nie ważna płeć. Pewnie przy drugim dziecku zacznę myśleć w tym kierunku... Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 09:54 No właśnie Kinga duże dzieci.... zgadzam sie z Tobą całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 10:00 Cześć dziewczynki, co tam słychać w ten poniedziałkowy poranek? Jak humorki? Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 10:09 Czesc Kinga!!!! U mnie wiosennie))) Jak narazie. Hehe .... ciekawe jaki będe miała nastrój jak wróce od koleżanki. ma dwójke malych brzdąców i może mnie to troche nastawić nostalgicznie do moich nieudanych starań. W tym m-cu bedzie 4 cykl starań, dziś jest 6dc. Ale przecież wiosenka musi nam przynieść zajączka z niespodzianką))) pa PS. Ja nie planuje płci pragne jedynie zajść w końcu w ciąże i mieć zdrowego dzidziusia. A reszta mnie zadowoli na pewno!!! ))))) pozdrawiam Niech moc jajeczek będzie z nami!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 zerwanie paznokcia - dzieki 21.03.05, 10:16 Dziękuje dziewczyny za cenne rady napewno sie przydadzą.)) Jeśli nie teraz to w przyszłości. Jak juz pisalam mężowi ranka po paznokciu już przyschnęla więc myśle ze teraz nie ma co już jej smarować maściami i na nowo rozmiękczać. Ale jakby coś bylo nie tak to od razu przystąpię do smarowanka)) Niestety nie miałam inernetu (kablówkę nam w mieście zalało) dopiero dziś naprawili,nie moglam wiec wczoraj przeczytac i skorzystać z waszych rad. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 10:36 Cześć, witam po kosmicznej przerwie! Pisałam do Pelegrino na poczte szybkiego maila z pracy - ale chyba tam kochana nie zaglądasz. Kurzu pełno )) Byłam na super urlopie, a teraz nie mam chwilowo netu; czekam na instalację. Wrócę do Was wkrótce; bardzo mi brakuje uczestnictwa w tych ploteczkach, poradach, w całym tym naszym małym światku. Okropnie mi przykro z powodu 'nikasob' - trzymaj się mocno Laska. Musi być dobrze, bo przecież neimozę być ciągle żle! U mnie w sprawach fasolkowych - lekki pech. Akurat teraz, gdy był luz, był urlop, chłop w domu a nie w morzu - mój organizm zastrajkował. Wyobrazcie sobie miałach chyba bezowulacyjny cykl! W kazdym razie nie zaobserwowałam swoich zwykłych owulacyjnych objawów. Teraz z ciekawości kilka dni mierzylam tempke, ale jade po starsznie niskich poziomach. Końcówka cyklu, a ja sobie 36,4, czasem 36,6. Piersi mnei nei bolą, okres powinien być w piątek (jeszcze nie ma). Spózniam się, zastrajkowałam psia mać, akurat teraz. Wcześniej zdarzały mi się takie numery, tylko gdy latałam po kilka razy w tygodniu i po prostu organizm się rozregulowywał. No i tyle. Żadnych rewelacji. Czekam na @ i zaczynam od nowa! i to był własnie pierwszy cykl starań; tak a propos. Jedyny plusik: 20 sierpnia będzie nasz ślub kościelny )) nie będę miała dużego brzuszka; będę udochowiona, piękna i zgrabna W końcy też trzeba się zakomplementować, a co! Miłego dnia dziewczęta, Hiacynta Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 11:12 OOO witaj Hiacynta!!!! Ale dawno Cie tu nie bylo!! Hi hi bedziesz miala spore zaległości w naszych ploteczkach. Gratuluje ślubu! my mamy tylko cywilny i chyba raczej to sie już nie zmieni. Co do fasolkowania to nie ma tego złego co by...... wiec głowa do góry, przede mną 4 cykl starań, myśle ze na wiosnę musi sie udać to taka przyjemna pora!! Czekam na trwały powrót. I trzymam kciuki. Wisnia))) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 11:18 Cześć wszystkim w ten miły wiosenny poranek Kochana Hiacynto!!!!)))) Dzięki Bogu jesteś, bez Ciebie ten wątek nie był tym samym wątkiem Mimo, ze, jak widac, radziłyśmy sobie i było miło pomimo trudnych chwil. Ale dobrze, ze wróciłaś Niedługo trzeba bedzie załozyc kwietniowy Tylko musimy wyczerpac marcowe możliwości. Fakt, w mojej skrzynce jest trochę kurzu (zagladam tam od czasu do czasu), ale nie znalazłam tam Twojego maila Na jaki adres pisałaś? Ja mam adres pelegrino@gazeta.pl Szkoda, ze liścik nie doszedł Szkoda, że Ty też miałaś pecha w tym miesiącu, jak widać wszystkie kumulujemy siły przed kwietniem. Oby A może jednak zafasolkowałaś? Jesteś pewna, że nie? Ze względu na planowany slub (gratulacje, ale Ci fajnie), to rzeczywiście plusik. Masz już suknię? Wiśnio, masz racę, skoro przyschnęło, to lepiej nie smarować. Słyszałam o jakimś żółtym proszku (sama go chyba stosowałam) do posypywania ran, proszek chyba nie rozmiekcza. Tylko nie pamietam, jak się nazywa. Muszę brać się do roboty, ale będe tu dziś zaglądać Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 13:27 No, no! Witamy Hiacynto! Jestem juz znowu w pracy, pomimo, ze ciagle jeszcze kaszle i smarkam. Zdecydowalam sie przyjsc bo od srody mnie znowu nie ma (witaj ojczyzno ), wiec nie chcialam draznic szefostwa . Roboty mam strasznie duzo. Mam nadzieje, ze uda mi sie nadrobic wszystko przed odlotem . Z drugiej strony to dobrze, ze mam tyle na glowie: nie mysle ciagle o spodziewanej @! Ciekawa jestem ile bedzie trwal ten cykl... Postaram sobie wyciagnac jakas srednia jesli bedzie inny od poprzedniego, zeby wiedziec od kiedy bede mogla testowac . Bo ten poprzedni trwal 42 dni, a to koszmarnie dluuuugo! Zawsze mialam dlugawe cykle, ale nie az tak! To chyba jeszcze skutek uboczny po poronieniu . Zgadzam sie w stu procentach, ze wiosna to pora na owocne zaloty . Tak trzymac! Pelegrino: Jak tam urabianie meza? Kingus: Cierpliwosc, cierpliwosci! Jeszcze tylko pare dni! Jakies sygnaly? Dalej Ci pasuje spotkanie 29ego? Pozdrawiam serdecznie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 13:41 Aniu, termin pasuje ) Objawów kompletnie brak, tylko jakies wewnętrzne przeczucie, że sie udało ... hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 13:59 No to jeszcze tak na chwilę, ale maleńką: dzięki dziewczyny za pamięć i za powitanie )) Pelegrinko: oczywiście zrobiłam błąd w adresie. Dałam Cie przez 2L w nicku Na ślub kościelny naciągnęło mnie teraz moje chłopisko. Do tej pory uważałam, że cywil jest wystarczający, no ale OK i powiem Wam, ze się bardzo cieszę z tego naciągnięcia! już jestem uduchowiona, już chcę tej pięknej sukni i całej oprawy, przygotowania ida pełną parą! Ale najlepszą jazdę będę miała na naukach przedmałżeńskich i na zajęciach z planowania rodziny... he he he wykresy, śluzy, kalendarzyki ... Ciekawe, kto to będzie prowadził i jak. Dam Wam znać, czy i jak bardzo ię uśmialam z poziomu i ze stylu prezentowanej tam wiedzy )) Suknia się szyje w Gdyni, bo tam taniej niż w Wawie. Jadę na święta do rodziny ze strony pana młodego, to i załatwimy pierwszą przymiarkę. Wszystko przy tzw okazji, coby koszta zminimalizować. Wiecie, jak jest... A propos: czy któras moze polecić fajnego didżeja z okolic Wawy lub Trójmiasta? Weselicho będzie w Wawie, ale w razie co, to będzie też autokar jadący z 3miasta z gośmi, to wpakujemy i wodzireja. Będzie wesoły autobus... Pardonsik za tą dygresję i moze o tych didżejach to ewentualnei poproszę na priva: hiacynta7@gazeta.pl cobyśmy nei zasmiecały wątku. ----- A w sprawach ciązowych - na pewno nei zafasolkowałam. Jak @ nie przyjdzie do Jajka (wielkanocnego to idę do gina. Niech mi da jakiegoś kopa. Całuski Jedi Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 14:09 Hiacynto a skąd ta pewność?... nie zbadane są ścieszki plemników... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 14:51 Aniu Urabianie mojego męża to delikatna sprawa, proces nakłaniania go do zmiany decyzji to jak chodzenie po polu minowym Własciwie on nie jest jeszcze tak dokońca przeciwny kwietniowym staraniom, ale znam go, jeśli zaczęłabym go teraz nie daj Boże przyciskać, to by się zaciał w sobie, i miałabym wtedy dopiero problem (wiem co mówię, tak było w sprawie slubu kilka lat temu, przycisnęłam go i zrobiłam straszny błąd(, teraz od kilku lat zeszłam do podziemia, o ślubie prawie nie wspominam, jesli już to w żartach i czuje, że teraz dopiero zaczynam mieć dobry grunt, by znów go zacząć BAAAAARDZO delikatnie urabiac i to jeszcze w ten sposób, zeby wygladało tak, że inicjatywa wyszla jednak od niego://///) No i w sprawie fasolki tez tak zrobię, trochę przeczekam (jeszcze kilka dni, lata nie wchodza w grę:/) po czym zacznę delikatnie poruszac temat... Jezu, to okropne, ze czasem musze sie z nim obchodzić jak ze śmierdzącym jajkiem, ale cóż - miłość ci wszystko wybaczy, itd, itp. Poza tym Miś zmienia czasem zdanie znienacka, więc moze nawet nie będę go musiała specjalnie urabiać. Hmmm, ale cud, ze jeszcze nie osiwiałam)))))) Jak tylko cos się wyjasni, to natychmiast Wam napiszę, na razie cisza w tym temacie... Mam nadzieje, ze nie jest to cisza przed burzą, ale jestem dobrej mysli, jak zwykle) Kinga "nieznadane są ściezki plemników" Dobreeeee))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 15:01 Hiacyntko, niestety srodowisko didżejów jest mi całkiem obce. Nie znam nikogo Napisz koniecznie jak było na naukachKiedy je zaczynacie? Ech, ja bym sie cieszyła, gdyby mój ukochany "wolnomyśliciel" dał sie namówić chociaż na cywilny Czy mozesz zdradzic jakim argumentem Twój mąz przekonał Cie do ślubu kościelnego? Chociaz ja mam wrażenie, że wykorzystałam juz wszystkie argumenty... No powiedzcie, gdzie on by taka drugą ugodową i cierpliwą znalazł? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 15:03 agula Ja bym chyba próbowała, jesli to tylko przeziębienie(?)... Jeśli to coś powazniejszego i musisz brać silne leki, to może lepiej poczekać, ale z drugiej strony zawsze coś moze wypaść. Życzę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 15:30 duże dzięki, dziewczyny, będziemy próbować, nie biorę żadnych silnych leków, próbuję poradzić sobie z tym domowymi sposobami, może mi sie uda bez lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 16:00 Najwazniejsze, to sie nie załamywac i nie tracić nadziei Myślę, że jego niechęc do "niepotrzebnych (hmm, jak dla kogo) formalności" przejdzie mu, gdy fasolka sie pojawi... Musze lecieć, moze jeszcze zajrze tu przed snem Paaa! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 15:24 Pelegrinko! Znowu ja do Ciebie . Argumenty slubne zostaw. Jak sie maz zdecyduje to Ty pierwsza sie o tym dowiesz. Musi tylko zrozumiec, ze dla Ciebie to wazne i dlaczego. Reszta przyjdzie z czasem. Pozdrawiam, Ania Ps. Do Hiacynty: Dj-ow w Wawie nie znam, ani nad morzem... bo ze Slaska jestem . Rozpusc szept wsrod znajomych, ze szukasz, zapytaj tez w restauracji, w ktorej organizujecie impreze, kogo polecaja. My wybralismy wlasnie zespol, ktory nam polecila babeczka z restauracji i byl super! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 15:16 Wiem, jak to z facetami jest. Mam wielkie szczescie, ze ten moj to sie w miare latwo daje urabiac, ale gdybym tylko nie daj Boze zakrzyknela...! Pokrzykiwac mi sie zdarza bo jestem choleryczka, a wtedy to juz przerabane. Zanim sie go "odblokuj" to wieki mijaja czasami . Ten typ juz tak ma, kazdy swoj charakterek . W kazdym razie kciuki trzymam. Ze slubem u nas bylo tez ciekawie . Ale to moze przy innej okazji . Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia . Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 16:19 ale tekst!!!! ubawiłam się! Hm, ta pewność jest z niskiej tempki jaką obecnie reprezentuję. No i gdyby była fasoklka, toby bolał mnie cyc. A ja nic! pozdrawiam moją imienniczkę tak a propos Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Powrót Jedi ;-) 21.03.05, 16:23 Poprawka : nie dopisałam, zę chodzi mi o tekst 'kingakw', kilka postów wyżej: NIE ZNANE SA DROGI PLEMNIKÓW..... ha ha ha ha ha ha ha haha ha ha ha ha ha ha haaaaaaaaaaaaaaaaaa no wyję po prostu ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 15:00 Dziewczyny, nadszedł czas na podjęcie starań, wszystko wskazuje na to, że to najbliższe dni, a ja sie właśnie musiałam rozchorować! Dopadła mnie jakaś cholera i nie mogę się jej pozbyć. Czy mimo to mogę próbować czy powinnam poczekać do następnego m-ca, jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 15:19 Agula! Ja tez bym probowala. Wlasnie pisalam Kindze na prywatny adres, ze znam kolezanke, ktora miala jakies chorobsko przez pierwsze dwa miesiace ciazy i wszystko sie udalo, dzidzia rosnie swietnie. Ale regul nie ma... Z drugiej strony nigdy nie wiadomo, czy nie zachorujesz jak juz bedziesz w ciazy, nie mozna sie przeciez zaszyc w spiworze . Bedzie dobrze, tylko uwazaj co zazywasz i wygrzewaj sie w lozeczku! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 16:33 Agula, próbuj! ja kilka tyg temu bałam się , zę złapałam ospę, ale gin kazał próbować (bo skoro do tej pory przezylam wsyztskie infekcje to znaczy , ze mam przeciwciała i moze przechodziłam utajonę wersję ospy etc). Próbuj!! Pelegrino, co do kwestii ślubu: namówił mnie na kościelny po wielkiej kłótni przypominającej tornado. Misio uwaza, że mając cywilny kontrakcik - wcale nie poczuł "zmiany" , pompy itd itd itd. Ma być zatem suknia, ma być ksiundz, ma byc cała ta przestrzeń w kościele, organy, i ma być weselicho. Ja miałam przeciwne zdanie, ale ustąpiłam, bo u nas zdrowy kompromis to podatawa , ale co się nagadałam, he he he, to moje. A i tak teraz pierwsza za wszystkim ganiam i pierwsza jakieś newsy przynoszę. No i teraz się ze mnie śmieje Myślę Pelegrinku, ze nasze Misie bardzo się różnią, ale.... to co Ty piszesz o swoim - to wypisz wymaluj mój Holendereski narzeczony sprzed kilku dobrych lat. No toćka w toćke! jak z jajkiem. Niestety w moim przypadku żle się to skończyło. A moze dobrze, bo spotkałam obecnego i to on zawsze przed ten ołtarz takiego diabła jak ja ciągnął... całusy dla wszystkich damulek XX Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 17:18 Faceci jednak bardzo różnią się między sobą, zawsze powtarzałam, że ślub nie jest do niczego potrzebny, sama nie miałam go w swoich planach, a potem nagle zjawił się mój obecny mąż, po miesiącu znajomości mieszkaliśmy już razem i w tym samym czasie wyznaczyliśmy datę ślubu za rok, to on bardzo tego chciał, a ja nie oponowałam, wiedząc, że bardzo mu na tym zależy. I nie żałuję. To był naprawdę najpiękniejszy dzień w życiu, każdemu poleca, ze względu na atmosferę i przede wszystkim tę życzliwość, którą się czuje na każdym kroku, na co dzień niestety rzadko się to zdarza... Naprawdę super sprawa, tylko sukienkę wybrałabym teraz całkiem inną... Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 18:09 U mnie od początku oboje byliśmy za ślubem cywilnym. Złożyło sie na to wiele czynników m.in. rodzinne i finansowe. Wolałam pieniądze zaoszczędzone na nieorganizowaniu wesela przeznaczyc na zakup mieszkania. Nie mam dużej rodziny, mąż również wiec ewentualne koszty znacznie by przewyższyły ewentualne "przychody". Mieliśmy małe przyjęcie i też było bardzo przyjemnie. A w ma Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 21.03.05, 19:52 Hej. He,he,he zupełnie tak samo jak u mnie Wspólne mieszkanie po 2 miesiącach, zaręczyny po 5 i ślub po 15 miesiącach od poznania ))) A 4 dni przed ślubem dowiedziałam się, że jestem w 2 tyg. ciąży.... Ach, kiedy to było.... Teraz już Przytulas wspina się sam na fotel i z niego schodzi ))) A mój mąż to złoty człowiek ( ma bardzo przyziemne wady i właściwie nieszkodliwe ) i kocham Go do szaleństwa..... Hiacynto!!! Nareszcie !!! Już myślałam, że przepadłaś )) pozdrowienia dla wszystkich pań anka Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 23.03.05, 17:19 hej dziewczyny Ufff... właśnie prawie skończyłam przedświąteczne sprzątanie(zostało jeszce łóżko i pościel- to na jutro). Mieszkanko przystroilam już świątecznie(male kurczaczki, zajączki, świąteczny bieżnik na ławe, bazie w wazonie, kolorowe jajeczka) i teraz jak na to wszystko patrze to jest tak "piknie" i świątecznie że mój chumorek poprawia sie w trybie natychmiastowym))) A jak tam u was, przedświąteczne nastroje już są? A... no i jutro jak dobrze pójdzie to ide do fryzjera, czas na małą odnowę)) Dużo słonka życzę. I tez myśle ze trzeba juz zalożyć wątek kwietniowy Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 23.03.05, 18:03 agula39 mocno trzymam kciuki, kiedy planujesz testować? He, he, ja własciwie na co dzień płaczliwa nie jestem (oduczyłam sie przy mężu, który - jak większość panów nie wie co zrobić, kiedy kobieta płacze / a to takie proste: przytulić, rzecz czasem nie do pojęcia dla niektórych:// i źle znosi szlochanie, zwłaszcza "bez powodu". No, ale wczoraj to była wina zbliżającej się @, wiec mi wybaczył (mamy "umowę", że raz w miesiącu mogę ryczec do woli i bez powodu) Hi, hi, no ale w czasie ciazy będę płakać pewnie częściej, trzeba będzie renegocjować nasza umowę Wiśnia Naprawde Cię podziwiam Co za świąteczny zapał)) Mnie jakos w tym roku nic się nie chce specjalnie robić, ostatnie tyg. były dla mnie na tyle stresujące i męczące, że jak pomyslę o wiosennych porządkach, to... No, ale jutro trzeba będzie wziąć się w garść. Bardziej niz nadejście samych Świąt odczuwam i przeżywam nadejście wiosny, chyba się starzeję, bo dawniej nie przywiązywałam takiej wagi do tej pory roku Moze załozymy watek kwietniowy w sobotę, wiecie, święcenie jajek i te sprawy, tak na doby początek, zeby nam się wszystkim w kwietniu poszczęściło? Która pierwsza otworzy wtedy kompa, niech rozpocznie wątek Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 23.03.05, 19:53 Hi, hi, hi u mnie wiosenno - świątecznych porządków nie będzie. Narobiłam tyle sprawdzianów, że teraz zastanawiam się kiedy to wszystko sprawdzę.... Może to był błąd, bo święta i przewrwa świąteczna i po co było zadzawać sobie tyle roboty ???? Ale, kto nie ma w głowie )) Poza tym chyba spada mi ciśnienie, bo kawę - gdybym mogła - jadłabym chyba na kilogramy )) Ale to przez wiosnę... Będzie w końcu ciepło )) pozdrawiam anka Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 23.03.05, 20:49 Pelegrino O ja tez zawieram "umowy" z moim mężusiem hihi Mamy juz cztery, jest to bardzo zabawne, np. ze misio nie będzie dla mnie niedobry a jak mu sie zdaży to bedzie mi "służył" i vice versa co do płaczu to kiedyś (włściwie jakoś na początku naszej znajomości)wytłumaczyłam misiowi ze trzeba kobiete przytulić i NIE WOLNO być obojętnym i nawet jak mówię ze nie chce, to chce, aby mnie przytulił, tylko tak zciemniam hehe, no i jak narazie to mężuś sie stosuje i jest super, bo ja czasem takie fochy stroje ze niby nie chce, zostaw mnie w spokoju itp. ale jakby tak zrobił to bym sie dopiero zagotowała!!! hehe i weź tu człowieku zrozum kobiete))) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 24.03.05, 11:47 Wiśnio Hi, hi, biedacy, ale dobrze, niech sie starają, w końcu są szczęściarzami, że na nas trafili, no nie? Mój też przytula, ale tez musiałam mu to tłumaczyć Oj, umowy sa fajne Najfajniejsze sa te niepisane, które wychodzą same z siebie Ja np. zawsze mu macham przez okno, jak gdzieś idzie, a on się wtedy musi odwrócic i też pomachać (ostatnio wprowadzilismy wariant z przesyłaniem całusa), zawsze odwraca sie dwa razy Właściwie to bardziej rytuał niz umowa Ankaiw He, he, ale z dwojga złego lepiej byc tym, co sprawdza, niz tym, co pisze Ale rozumiem Cię, mam kilku uczniów (korepetycje) i co tydzień robię im sprawdziany, taka ze mnie sadystka))))) No, ale przynajmniej trochę się dzięki temu uczą Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 24.03.05, 14:17 Tak jak przeczuwałam, moja @ zawitała dziś rano. Musze zreformowac mój suwaczek, bo nastawiłam go na 30 dni (taką wzięłam srednią, bo regularność waha mi się w granicach 28-31 (czasem więcej) dni). I chyba zmienię wzorek Za tydzień na wszelki wypadek zbadam sobie tę nieszczęsna prolaktynę. Ale chyba wszystko z nią ok, no, ale wolę sprawdzić Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 24.03.05, 14:34 No, zmieniłam suwak, ciekawe, czy mi się udało Uwaga, próba, raz, raz... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 24.03.05, 14:38 Udało się Jestem z siebie dumna)) To, co? Zakładamy jutro nowy, kwietniowy wątek? A może ktoś jeszcze będzie testował w marcu? Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 08:00 pelegrino testować będę ok. 5 kwietnia, bo wtedy powinna pojawic się @, chyba że się pojawi, to daruję sobie testowanie, chociaż jak się znam, to będę sobie tłumaczyć, że @ może występować w pierwszych miesiącach (jak u mojej siostry np.) A te umowy z facetami, o których tu piszecie to fajna sprawa, od dzisiaj zaczynam zawierać z moim mężem. Pozdrawiam Was świątecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 08:48 Strasznie wesole z Was dziewczyny, pelne optymizmu. Te umowy z facetami naprawde super sprawa. Agula39 A Twoja siostra miala normalna @ w czasie ciazy? CZy lekkie plamienia. Ja jakos nie moge sie pogodzic ze ostatnio nam sie udalo. A to juz od wtorku @. a ja nie moge sie pozbierac. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 09:17 A tak poza tym to moja coreczka konczy dzis 6 lat, dokladnie 6 lat temu o 8:30 przyszla na swiat. To byl najszczesliwszy dzien. Wtedy sie nie staralismy, a udalo sie. Teraz chcemy drugie i jakos planowane nie chce wyjsc. Moze za miesiac juz @ nie przylezie. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 12:19 Wczoraj trochę się rozpędziłam z propozycją otwierania dziś nowego wątku, myslałam, że dziś sobota Gdzie ja mam glowę! No, ale jutro to juz chyba otieramy ten kwietniowy wątek, co? Jesteście za? Agula, trzymam kciuki za kwietniowe testowanko. Z tego co piszesz wynika, ze, podobnie jak ja, do ostatniech chwili nie tracisz nadziei, i dobrze, w końcu nigdy nic nie wiadomo Jennie, no, musimy byc wesołe Po co się zadręczać, trzeba z optymizmem patrzeć w przyszlość Ty też się nie martw, będzie dobrze Wszystkiego najlepszego dla córeczki! To chyba trochę tak jest, ze jak się człowiek za mocno nastawia, to wtedy cos się może zablokować. Dlatego na tym wątku staramy się nawzajem wyluzowywać, choć czasem nie jest łatwo. Właśnie miałam Wam zamiar troche dziś pomarudzić na męża, ale, co tam, skoro wszyscy dziś tacy pogodni, to może i ja sie rozpogodzę) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 12:21 kaff gratulacje!!!!!!!! Miło wiedzieć, że komus sie udało Moze Twoje dzieci będą miały urodziny jednego dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 12:29 A tak na serio, to nastrój mam dziś nieciekawy, nie wiem, czy to wina męża, czy @, czy ich obojga, ale, choc jak widac ponizej bardzo się staram, to trochę mi smutno i martwię się Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 14:27 Też mam dzisiaj urodziny, ale to było nie 6 a już 26 lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 14:26 Raczej normalną @ miała, bo nie zorientowała się jeszcze wtedy, że jest w ciąży, dopiero drugi miesiąc był mniej ibfity, bardziej plamienie niż normalna @. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 16:33 To moze jeszcze jest nadzieja Najlepsze zyczenia urodzinowe Musisz miec niezly charakterek sadzac po mojej coreczce. Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 16:54 dziekui za życzenia, charakterek, hm, rzeczywiście, od najwcześniejszego dzieciństwa podobno już tak było, moja mama więcej mogłaby Ci na ten temat powiedzieć... Ale z drugiej strony my zodiakalne barany nieźle radzimy sobie w życiu, może więc nie jest aż tak źle? Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 17:08 Oj radzi sobie a jak sobie nie radzi to tez znajdzie sposob zeby sobie poradzic Ja jestem bykiem, Maz tez i mamy barana. Jakos dajemy rade. Teraz nam obojetne co bedzie tylko zeby bylo zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kaff Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 12:11 witam dolaczam do klubu. akurat w sprawach dzieci jestem bardzo poukladana - ze wzgledu na pracę. wiec wszytsko wyliczyłam i po milej romantycznej nocy przedwczoraj zrobialm test i jest jest jest udalo sie termin na listopad tak jak pierwsza córeczka tylko mamy nadzije ze tym razem bedzie chlopak - tak byloby lepiej dla zachowania równowagi płci w domu )) ale w sumie to i tak najwazniejsze zeby bylo zdrowe. pozdrawiam Was światecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 14:29 kaff udało Wam się za pierwszym razem, po prostu wyliczyłaś, romantyczna noc i udało się? Super!!! Dadałaś mi wiary, jednak udaje się czasem bez wielomiesięcznych starań, trochę Co zazdroszczę, ale bardzo się cieszę i gratuluję! A jak to się tak dokładnie wylicza? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: teraz MARCOWO-KWIETNIOWE starania! :-) Kto z 25.03.05, 14:45 agula Serdeczne urodzinkowe życzenia!!!! Oby jajeczna moc była z Tobą!!! Odpowiedz Link Zgłoś