Dodaj do ulubionych

czy do szycia zawsze znieczulają?

03.03.05, 19:54
boję sie szycia, tzn. tego, że jak np. nie wezmę zoo, to nie będę znieczulona
i będą mnie szyli bez znieczulenia. Czy takie rzeczy już się nie zdarzają?
Obserwuj wątek
    • barbi1 Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 20:02
      Raczej tak. Ja przy szyciu czułam tylko słabe ukłucia, które - wierz mi - po takim wysiłku, jakim jest poród naprawdę nie robią już wrażenia. Głowa do góry! Nie taki diabeł straszny!
    • koleandra Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 20:06
      Mnie znieczulili, nic nie czułam ale ja miałam też łyżeczkowanie.
    • ulapod Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 20:07
      Siostra męza rodzila wczoraj smile
      i była znieczulona do szycia.
      • magda742 Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 20:22
        a do tego łyżeczkowania też znieczulają? i rzeczywiście to takie straszne?
        • ma.pi Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 20:55
          Do szycia znieczulaja miejscowo juz przed samym szyciem. Ja absolutnie nic nie
          czulam.

          Pozdr.
        • ithilhin Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 20:57
          znieczulaja - bez obaw. i nie jest straszne - czujesz tylko energiczne poruszanie w brzuchu,
          takie dziwne falowanie ale nic nie boli. po kazdym porodzie (a dwa mam na koncie) mi kontrole
          jamy macicy robili bo za duzo krwawilam i nie byli pewni czy cale lozysko sie uodzilo....
          za kazdym razem mialm tez szyta szyjke - nie boli. za to za drugim bolalo szycie zewnetrzne
          naciecia. za pierwszym nic nie czulam....
          • magda742 do ithilhin 04.03.05, 11:01
            przepraszam za ciekawość, ale co to jest ta kontrola jamy macicy? i jak to
            wygląda?
            • radowinkaala Re: do ithilhin 04.03.05, 11:31
              Kontrola jamy macicy równoważna jest jej łyżeczkowaniu. Wkładają Ci do środka
              taką łyżkę z dłuższą rękojeścią i próbują wyciągnąć resztki popłodu (oczywiście
              w przypadku gdy maja wątpliwości czy całe łożysko zostało urodzone). To tylko
              brzmi tak strasznie - ale na prawdę nie jest to nic okropnego.
              • magda742 łyżeczkowanie 04.03.05, 13:45
                i to na pewno nie boli?
                • radowinkaala Re: łyżeczkowanie 05.03.05, 23:05
                  Mnie lekarz uprzedził, ze to może być nieprzyjemne. Ja jednak na prawdę nic nie
                  czułam - ani bólu, ani nie miałam nieprzyjemnych odczuć. Zresztą ja w ogole
                  jakaś dziwna jestem smile - masaż szyjki też był ok (choc dziewczyny mówią, ze to
                  jest cos okropnego), nie czułam jak mi sie macica obkurcza podczas karmienia
                  piersią. Gdyby nie wykonane ktg i badanie gin. nie wiedziałabym ze mi się poród
                  zaczyna - czułam tylko lekkie skurcze. Nie wiem jak to jest z innymi kobietami,
                  ale uważam, ze wiele zależy od psychiki i od tego czego oczekujemy. Ja byłam
                  nastawiona na okropny ból (cały czas na niego czekałam i się nie doczekałam)- a
                  zaraz po porodzie powiedziałam, ze mogłabym rodzić codziennie smile
        • babsee Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 21:17
          JA też miałam łyżeczkowanie,nie jest to miłe uczucie ale nie boli.Natomiast
          trwało długo i w połowie szycia zaczęłam czuć lekkie szczypanie.Powiedziałam o
          tym lekarzowi i momentalnie dostalam kolejny zastrzyk.Bez obaw.Trzeba
          powiedzieć.
          • zzz12 Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 04.03.05, 14:03
            Ja mam odwrotne doswiadczenia- lyzeczkowanie "na zywca" boli jak sto diablow ,
            dlatego w cywilizowanych szpitalach do tego zabiegu usypia sie na krotko
            pacjentke. Ja pamietam cholerny bol, przy ktorym wylam z bolu i do meza,
            dlaczego mi to robia (bol gorszy niz porod). Brr, najgorsze doswiadczenie w
            moim zyciu.
    • coronella Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 03.03.05, 22:07
      a ja mialam zzo, totalnie skopane, bo nic nie dzialalo.
      I lekarz stwierdzil, ze znieczulenia juz nie potrzebuje.
      Zzo juz dzialac przestalo, przez co szycie wspominam jak koszmar, najgorzej z
      calego porodu.
      Teraz, jesli mnie natna, zamierzam domagac sie znieczulenia, pomimo wszystko.
      • ankas70 Trzeba się po prostu upomnieć 03.03.05, 22:24
        To zapamiętałam ze szkoły rodzenia gdy chodziłam do niej w pierwszej ciązy i
        przydało mi sie przy porodzie. Lekarz zaczął mnie szyc i to czułam, po prostu
        powiedziałam że czuję szycie naciecia i dodal mi znieczulenia. Myślę że po
        prostu trzeba upomnieć się o swoje - grzecznie ale stanowczo - a dobrze jeśli
        jeszcze jest przy nas mąż. WArto przed porodem takze i jego na to uczulić.
        • maya13 Re: Trzeba się po prostu upomnieć 03.03.05, 23:39
          Mnie ponoć znieczulali, ale samo szycie wspominam najgorzej. Właściwie do tego
          czasu trudno mi się z tym pogodzić, bo miałam wrażenie jakby mnie szyli na
          żywca. Ja się darałam i zwijałam,a on sobie szył i tłumaczył mi, że tkanki,
          które zszywa są bardzo unerwione i znieczulenie nie pomoże. Totalna bzdura
          oczywoście, ale kobiecie wymęczonej porodem i w danej chwili skazanej wyłącznie
          na personel medyczny łatwo coś wmówić. Gdzieś słyszałam, że nie mają prawa
          zszywać bez znieczulenia, także jakbyś coś czuła to krzycz, że mają cię
          znieczulić! Żałuję, że nie miałam siły, tego gina co mnie szył, po prostu
          kopnąć w gębę.
          Pozdrawiam
          Gosia i Kubulek 24-06-2004

          TaxMachine XP - formularze, deklaracje, faktury, przelewy, umowy, płace, dokumenty magazynowe
    • e_rubi Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 04.03.05, 11:17
      Polozna powiedziala, ze maja obowiazek znieczulic i jesli cos czujemy, to
      trzeba sie koniecznie upomniec, bo zdarza sie, ze dawka jest za mala, po prostu
      kobiety roznie reaguja. Dostaje sie wtedy drugi zastrzyk, tylko trzeba
      powiedziec.
    • radowinkaala Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 04.03.05, 11:27
      Ja odkąd tylko weszłam na porodówkę od razu powiedziałam położnej, by
      dopilnowała dla mnie znieczulenia przy szyciu. Zarówno lekarze, jak i położna
      twierdzili, że znieczulenie jest podawane kazdej pacjentce, ale dla mnie nie
      było to takie oczywiste. Kilka razy przed porodem przesiadywałam pod salą
      porodową (oczekując na ktg) i słyszałam jak dziewczyny krzyczą przy szyciu -
      nie wiem czy to kwestia psychiki, czy były szyte na żywca. Ja w każdym razie
      dostałam znieczulenie miejscowe. Poprosiłam lekarza żeby poczekał z szyciem aż
      znieczulenie zacznie działać, a lekarz mi na to że musi się spieszyc zeby nie
      przestało działać. Pod koniec szycia leciutko szczypało, ale to było momencik.
      Miałam także łyżeczkowaną jamę macicy - nie znieczulali mnie, ale przyznam
      szczerze, ze wcale to nie bolało i nie było ani trochę nieprzyjemne.
      Najlepiej rzeczywiście się upomnieć o znieczulenie do szycia.
      • lillika Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 04.03.05, 18:53
        radowinkaala napisała:

        > a lekarz mi na to że musi się spieszyc zeby nie
        > przestało działać.
        a następnej dawce znieczulenia nie mógł pomyśleć?
    • isia_50 Re: czy do szycia zawsze znieczulają? 04.03.05, 11:37
      Miałam znieczulenie miejscowe i przy szyciu nic nie czułam. Nawet nie wiem
      kiedy zaczęli a kiedy skończyli, bo w tym czasie głaskałam dzidzię, która była
      u męża na rękach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka