grochalcia
30.03.05, 23:43
Na wstępie serdecznie dziękuję w imieniu żony i swoim własnym za wszelkie
wyrazy sympatii i solidarności w tych trudnych chwilach. A były trudne, bo
nasz Szymek wcale nie pchał się na świat. Lekarka oraz położna były super.
Natomiast Kasieńka była wspaniała i bardzo dzielna. Rodziła w sposób
naturalny, chociaż lekarka bliska była już cesarce. Jestem z niej strasznie
dumny, tak jak Ona jest dumna z naszego syna. Szymek urodził się o 19.05
chociaż w karcie wpisali mu 19.00. Waży 3650 g, ma 57 cm wzrostu i jest
przystojnym facetem (drżyjcie marcepanny). Więcej o porodzie i swoich
wrażeniach opowie Wam sama zainteresowana jak wróci ze szpitala i nasz syn
pozwoli mamie zwrócić uwagę nakogoś innego niż on.Pozdrawiam wszystkie obecnie
już i przyszłe szczęśliwe mamy.