Dodaj do ulubionych

Laktator - potrzebny?

13.04.05, 19:08
Chciałabym wywowałać dyskusję nt laktatorów. Czy takie urządzenie jest
niezbędne? Zaznaczam, że zamierzam karmić piersią tak długo jak się da (mam
nadzieję, że będzie mi to dane). Słyszałam, że laktator jest niezbędny, bo np
może:
-zredukować nabrzmienie piersi, gdy pokarmu jest zbyt dużo,
-przyspieszyć laktację, gdy brak pokarmu,
-można odciągnąć pokarm i potem butelką podac dziecku itp
Jesli także uważacie, że jest konieczny, to jaki kupić (zwykły czy
elektryczny. Elektryczny to chyba zbędny luksus, w mojej opinii, choć nawet
nie wiem jak działa.), ile taki kosztuje i jaki wam się może już zdążył
sprawdzić. Dość pozytywne opinie czytałam o Avent Izis (czy jakoś tak), ale
on jest chyba dość drogi.
Czekam na wasze opinie.

Aneta
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 19:14
      Jesli stawiasz pytanie, czy jest niezbedny, to odpowiem, ze nie. Pewnie moze
      ulatwic zycie, ale nie jest to podstawowy (moim zdaniem) zakup. Ja nie mialam,
      radzilam sobie bez (czasami musialam odciagac mleko, zeby tatus mial czym syna
      nakarmic pod moja nieobecnosc).
      Najlepszym regulatorem ilosci pokarmu jest maly ssak smile, a odciagac mozna
      recznie (troche to trwa, ale tez sie udaje).
      • pimpek_sadelko Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 21:26
        ja chyba kupuie. po macierzynskim i miesiacu urlopu wracam do pracy, bede w
        pokoiku odciagac pokarm, tak jak moja szefowa rok temusmile
    • monia-a4 Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 19:19
      Mam ten sam powazny problem.słyszałam ze jest bardzo przydatny,a szczegolnie
      ten z Avent,bo odrazu masuje piersi tylko ze jest dosyc drogi bo kosztuje
      189zł.czy znacie jakies inne laktatory ktore mogłybyscie polecic no i troszke
      tansze.Monia 36t.pozdrowinka dla waszych brzusiow
    • dorota53 Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 21:24
      Po moim laktacyjnym doswiadczeniu moge stwierdzic ze dla mnie byl niezbedny, a
      to dlatego, ze jak urodzilam synka bylam w trakcie studiow i na kilak godzin
      weekendowo maz zostawal z maluszkiem, a tym samym podawal mu moje wczesniej
      sciagniete mleczko butelka. To zalezy czy ma sie w swym zyciu jakies
      zobowiazania, typu studia , kursy jezykowe, itp. i czy sie zostawia dziecko na
      kilka godzin. W okresie poczatkowym niewiele sciagalam, ale po kilku misiacach
      jego potrzeby rosly, a bywalo ze siedzialam do 16, 17 na uczelni.
      Wtedy "produkcje" mleka rozpoczynalam juz dzien wczesniej. Na noc dawalm
      maluszkowi z jednej piersi, potem z drugiej sciagalam, nastepnie budzilam sie w
      nocy kolejan porcja mleka do sciagniecia no i zrana powtorka. To napewno
      lepsze jak dokarmienie sztusznym mlekiem,o ile dane jest Wam karmic. ja bez
      laktatora nie wykarmilabym synka w te trudne dni. Osobiscie uzywalam zwykly,
      reczny Aventu, w trakcie uzytkowania dwa razy wymienialam sobie pewne jego
      czesci, ale ja eksploatowalam go dosc intensywnie weekendami.
      • e_r_i_n Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 21:29
        dorota53 napisała:

        > To zalezy czy ma sie w swym zyciu jakies zobowiazania, typu studia , kursy
        > jezykowe, itp.

        Ja zostawiałam synka z tatą jadąc na uczelnie i mleko odciagalam recznie.
        Gdy byl wiekszy (wiec wiecej jadl), byly juz w jego diecie inne posilki, wiec
        nie musialo to byc pol litra mleka. Poza tym wzielam roczny urlop dziekanski,
        zeby byc dla niego w maksymalnym wymiarze czasu. Tak wiec nawet mimo zobowiazan
        laktator nie jest niezbedny.
    • ania_sz77 Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 21:55
      Zgadzam się z ERIN. Mnie był bardzo przydatny, ale bez też bym się obyła. Kiedy
      mialam problem z obolalą i ranna brodawką to nawet laktator sie nie sprawdzal i
      jedynym sposobem bylo odciaganie reczne, choc to duzo dluzej trwa. Zdaję sobie
      jednak sprawę, że sa kobiety które mają duuuuzo wiecej pokarmu niz ja i muszą
      odciągać codziennie, przynajmniej w pierwszych dobach po porodzie. Istotnie
      zaden laktator nie odciagnie tak dobrze mleka jak dzidzius, wiec ja
      przstawialam malą nawet kiedy przysypiala, bo inaczej cycki by mi eksplodowały.
      Mąż kupil mi laktator Aventu, ale ja osobiscie nie polecam go jako najlepszego,
      bo czesci moich kolezanek nie pasowal i wolaly ten tradycyjny strzykawkowy.
      wszystko zalezy od indywidualnych preferencji.
    • monislodz Re: Laktator - potrzebny? 13.04.05, 22:01
      cześć, karmię piersią moją córeczkę już pięć miesięcy i laktatora użyłam tylko
      kilka razy, w czasie kiedy mała pogryzła mi sutki i nie byłam w stanie jej
      karmić ze względu na ból. Ja używam laktatora elektrycznego Chicco, jest dobry,
      ale nie wiem ile kosztuje, bo mam pożyczony. Próbowałam też ściągać pokarm
      ręcznie, ale jakoś mi to nie wychodziło. Myślę, że są sytuacje kiedy laktator
      się przydaje i warto go mieć pod ręką, tak na wszelki wypadek.
      Pozdrawiam
      Monika i Oliwka
      • julkowamama Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 00:07
        Pięć i pół miesiąca karmilam tylko piersia i obyłam się bez laktatora. Co
        prawda prawie nie wychodziałam prawie nigdzie sama. Myślę, że nie warto kupować
        na zapas. Jeśli bedzie potrzebny to mozna go w kazdej chwili kupi. nawet w
        całodobowej aptece.
    • mamatysi Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 00:32
      karmilam 2,5 roku i naprawde laktator nie jest konieczny by
      karmic.najwazniejsza jest psychika ,nastawienie ze sie chce i wbicie sobie do
      glowy ze kazda zdrowa kobeita jest w stanie wykarmic swoje dziecko.dodam ze
      miewalam guzki w piersiach i raz goraczke,ale poardzilam sobie domowymi
      sposobami.np. kapusta...
      pozdrawiam
      • kuleczek Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 18:00
        ale po co sie tak meczyc? nawet dobra nastawienie czasem jest niewystarczajace.
        skoro wymyslili takie ulatwienia to warto skorzystac, ja kupie napewno.
    • tjoanna Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 08:20
      Miałam pożyczony - Avent właśnie - i użyłam go tylko raz, żeby wypróbować działanie. A było to tak nieprzyjemne i trwało tak długo, że postanowiłam nie powtarzać tej czynności, jeśli nie będzie to absolutnie konieczne. Nie było. Nadmiaru nie usuwałam, coby nie stymulować piersi do dalszej produkcji - po prostu po karmieniu przykładałam liście kapusty i problem minął po 2-3 dniach. Kiedy pokarmu jest mało, lepiej częściej przystawiać dziecko. No ale ja jestem z synkiem w domu, więc nie musiałam odciągać na czas, kiedy mnie nie będzie.
      Pozdrawiam,
      Joanna
    • bukiecia Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 08:34
      jesli ja mialabym odpowiedziec zgodnie ze swoim doswiadczeniem to odpowiem na
      100%: NIEZBEDNY!
      Przed porodem tez zastanawialam sie czy w ogole mi sie przyda, a do tego z
      uwagi na moj nieduzy biust myslalam ze w ogole nadmiar pokarmu nie bedzie mnie
      dotyczyl... Ale juz w szpitalu moja sasiadka z lozka obok miala tak obrzmiale
      piersi, twarde jak kamienie i strasznie bolace ze niemal plakala z bolu i
      strasznie zalowala ze nie zabrala do szpitala laktatora.
      Mnie spotkalo to po powrocie do domu - mialam nagle 2 kamienie zamiast piersi,
      polozna od razu kazala sciagac pokarm bo inaczej grozi zapalenie.
      Poza tym rzeczywiscie jesli zechcesz odciagnac mleko do butelki to inaczej tego
      raczej nie zrobisz...
      Ja mialam reczny laktator firmy avent - dla mnie ok, bardzo skuteczny.
      Pozdrawiam
      • pimpek_sadelko a ile kosztuja laktatory?/nt 14.04.05, 08:36

    • joa8 Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 09:09
      Mnie był BARDZO potrzebny. Miałam cesarke, a po niej, przez cztery dni
      kompletny brak mleka w piersiach. Synek nie mogł mi pomóc, bo miał infekcję i
      był w inkubatorze. Przystawiałam go więc dość rzadko. Położne doradziły mi
      zakup laktatora i "pracowanie" nim, żeby dać znać piersiom o potrzebach
      produkcji. I w piątym dniu mleko trysnęło wielkim strumieniem smile)Ale co się
      napompowałam, to moje.

      Teraz (Antoś ma 3 miesiące) laktatora używam, jak chcę gdzieś wyjść (a zdaza
      się to często), zciągam też od czasu do czasu mleko i mrożę (na czarną
      godzinę wink Zciągnięcie 150 ml mleka zamjmuje mi ok. 15 minut.

      Ja mam laktator Medeli, model Lactaset, ręczny, wygodny, z regulowaną siła
      ssania (można sobie ustawić na mocniej, albo słabiej), kosztował 84 zł.
      • ania_sz77 do joa8 14.04.05, 10:14
        Okazało się że mamy wspólnych "znajomych". Wysłalam Ci @.
        Pozdrowka
    • pipsztok Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 10:10
      Owszem zbyt tani to nie jest- 200 zl, ale jesli zamirzasz kupic laktator,
      polecam wlasnie ten, sama go uzywam i jestem zadowolona. W szpitalu uzywalam
      elektrycznego, wiec mam porownanie i - nie ma roznicy.
      Laktator to super sprawa w nastepujacych sytuacjach:
      1.popekane brodawki- mozna je odciazyc dzieki laktatorowi, tzn. karmic dziecko
      co 2,3 karmienie z piersi, a reszte butelka (w avencie pokarm odciagamy
      bezposrednio do buteleczki)
      2. mozna stymulowac laktacje- ja tak robie, bo mam malo pokarmu
      3. bardzo wazne- sciagnac nadmiar pokarmu po karmieniu
      pozdrawiam- asia
      • ma.pi Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 17:48
        pipsztok napisała:


        > 3. bardzo wazne- sciagnac nadmiar pokarmu po karmieniu
        > pozdrawiam- asia

        Qurcze, wydawalo mi sie, ze jestem doswiadczona matka-karmicielka ;o). Starsze
        dziecko 12 miesiecy na piersi, mlodsze 20. Zadnych problemow w czasie
        karmienia. Ani razu nie sciagalam pokarmu po karmieniu.

        Dlaczego to takie wazne? Nigdy zaden lekarz czy pielegniarka nie wspominala o
        tym.

        A laktator mialam dopiero przy drugim dziecku bardziej ze snobizmu niz
        potrzeby. Rownie dobrze poradzilabym sobie bez tak jak przy pierwszym.

        Pozdr.
        • pimpek_sadelko w wiekszosci piszecie, ze jest zbedny 15.04.05, 17:55
          czyli rozumiem, ze po macerzynskim nie wracalyscie do pracy? albo
          odstawialyscie dziecko od piersi? bo jak inaczej rozwiazac sprawe powrotu do
          pracy i nie odstawienia calkowitego bobasa od karmienia naturalnego?
          • magda742 no właśnie? 15.04.05, 18:35
            ja zaraz po macierzyńskim wracam do pracy a nadal chce karmić, no i ciekawe, jak
            poradziłabym sobie bez laktatora?
          • ma.pi Re: w wiekszosci piszecie, ze jest zbedny 15.04.05, 20:00
            pimpek_sadelko napisała:

            > czyli rozumiem, ze po macerzynskim nie wracalyscie do pracy? albo
            > odstawialyscie dziecko od piersi? bo jak inaczej rozwiazac sprawe powrotu do
            > pracy i nie odstawienia calkowitego bobasa od karmienia naturalnego?

            Ja wrocilam do pracy jak syn mial 6 miesiecy, a karmilam 20.
            Troche w pracy sciagalam. Tak naprawde to sciagac w pracy musialam pierwsze
            pare dni zanim piersi sie przezwyczaily do nowego rytmu karmienia. Sciagalam
            dluzej niz musialam, a pokarm ladowal w kibelku, bo maly za nic w swiecie nie
            chcial pic z butelki. W czasie jak bylam w pracy to on dostawal inne jedzonko,
            a mleko nadrabial jak wrocilam i w nocy.

            Pozdr.
    • gosbi Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 10:17
      Ja tam miałam najlepszy laktator na świecie - męża!! smile)
      • ma.pi Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 20:01
        gosbi napisała:

        > Ja tam miałam najlepszy laktator na świecie - męża!! smile)

        Zgadzam sie, maz lepszy niz laktator. Tez uzywalam.

        Pozdr.
    • dagma72 Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 11:10
      To ja napiszę o moim doświadczeniu z laktatorem. Nie kupowałam przed porodem. W
      szpitalu nie był mi potrzebny bo nie miałam żadnego nawału a przystawianie małej
      wystarczało. Natomiast około dwóch tygodni po porodzie pękła mi brodawka i
      musiałam odstawić małą od chorej piersi na prawie dwa tyg.(do momentu
      zagojenia). Kupiłam laktator z obawy że zaniknie mi pokarm w tej piersi. Poza
      tym ręczne odciąganie wymaga trochę czasu a przy małym szkrabie za dużo go nie
      ma. Kupiłam Avent Isis i sprawdził się doskonale. Mała ma 4,5 miesiąca a ja cały
      czas karmię ją wyłącznie piersią i wciąż korzystam z laktatora. Szczególnie w
      nocy mała je co ok. 4 godz. z jednej piersi więc z drugiej ściągam (choć nie
      zawsze) bo nabrzmiała pierś boli. Nie wyobrażam sobie męczyć się niewiadomo ile
      przy ściąganiu ręcznym zwłaszcza w nocy kiedy chce ci się spać. Poza tym myślę
      że przy odstawianiu małej od piersi bardzo mi się przyda.
      Ale jeśli mam Ci poradzić to nie kupuj przed porodem. Raczej wybierz model,
      znajdź sklep lub aptekę gdzie będziesz mogła kupić w razie potrzeby. Jest to
      jednak spory wydatek a są osoby które radzą sobie bez laktatora.
      Pozdrawiam
    • jakw Re: Laktator - potrzebny? 14.04.05, 12:55
      Miałam w domu ręczny, próbowałam użyć raz, ale stwierdziłam, że lepiej odciąga
      mi się ręką.
      Pamiętam, że przy szpitalu, w którym rodziłam 1-szy raz, była poradnia, gdzie
      można było wypożyczyć laktator elektryczny.
    • sylka75 Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 14:27
      Mysle, ze zupelnie bez laktatora to ciezko - rzeczywiscie przydaje sie na
      nawal, pobudzanie laktacji i sciaganie mleka do zamrazania. Mozna sciagac
      recznie, ale to chyba znacznie trudniejsze. W mojej szkole rodzenia polecaja
      wylacznie laktatory Medela - to podobno jedyne ze wszystkimi koniecznymi w
      Polsce atestami. Poza tym podobno najwazniejsze jest aby mial regulacje sily
      ssania. I podobno NUK sa beznadziejne. Co do rodzaju to Medela ma prosty,
      reczny, za 80 pln chyba - jesli nie trzeba czesto uzywac to w zupelnosci
      wystarczy. Mysle jednak, ze jesli okaze sie ze trzeba czesto, to zdecyduje sie
      na model mini electric (na baterie lub ladowarke) - duzo wygodniejsze, bo
      jednak nie trzeba machac tlokiem.
      • nupik Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 17:10
        absolutnie konieczny jest laktator jesli nie chcesz byc uwiazana non stop a
        domu . poza tym dziezcko nie oproznia zawse calej piersi, poza tym mozesz miec
        problem z pokarmem i wtedy sciaganie pobuza laktacje. Polecam medele
        elektryczna, kosztuje 300 pln jest warta tych pieniedzy. Uzywalam tez recznego
        aventu byl super alesie zepsul po tygodniu, odradzam
        pozdrawiam
        aga mama wiktora (mama laktatorowasmile))
        • sylwiawm Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 18:56
          Nam położna poleciła laktator Medeli. Kosztuje koło 80 zł i można go kupić np.
          w aptece. Ja na razie nie będę kupywała. Myślę, że to zbędny wydatek. Zresztą w
          wolnej chwili można odciągnąć pokarm ręką i zamrozic. Inaczej sprawa wygląda
          jak się pracuje albo studiuje i potrzebne są duże ilości mleka, bo mamy długo
          nie ma w domu. Zresztą jak nie wyjdzie mi ściąganie pokarmu ręką, albo będą
          potrzebne mi duże ilości mleka to w kazdej chwili mogę kupic.
    • black_currant Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 19:46
      Przydał mi się.

      Najpierw kupiłam ręczny Medeli, ale nie byłam zadowolona. Potem Izis Aventu.

      Laktator był dla mnie niezastąpiony przy nawale pokarmu. I nie wyobrażam sobie
      bez niego przeżycia pierwszego miesiąca po porodzie - budziłam się co noc, bo
      piersi mnie bolały z nadmiaru pokarmu (moje dzieci budziły się od początku tylko
      raz w ciągu nocy na karmienie) - oszalałabym gdybym miała to ściągać ręcznie wink

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • tupelo Re: Laktator - potrzebny? 15.04.05, 22:39
      Witam,
      karmię piersią już 11 miesiąc. Laktator mam, Aventu. W ogóle mi się nie
      przydał, żałuję tego zakupu.
    • nadka1 Re: Laktator - potrzebny? 16.04.05, 17:59
      Wszystko co piszesz to prawda!!!Ja mam już drugi bo jeden połamałam smile!Campol
      nie wytrzymał.Teraz mam Avent Isis-pomimo,że jest drogi (ok.170zł.)sprawdza się
      znakomicie,w dodatku w opakowaniu są części zapasowe,butelki,smoczki i woreczki
      na pokarm,czyli w sumie nie wychodzi tak tragicznie drogo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka