Dodaj do ulubionych

tolerancja żelaza

14.04.05, 09:15
Mój gin polecił mi brać żelazo ze względu na slabe wyniki. Lek nazywa się
Sorbifer-Durules.Nistety mój organizm chyba żelaza nie toleruje. Od momentu
jak zaczełam brać mam bóle brzucha i biegunki.
Wczoraj go odstawilam i jest lepiej.
Chyba przerzucę się na żelazo w naturze(suszone morelki)
Z witamin do tej pory biorę tylko Feminatal.
Czy macie podobne doświadczenia, a może są leki które są lepiej tolerowane
Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • dazzle Re: tolerancja żelaza 14.04.05, 09:21
      nie wiem, jak słabe masz wyniki, ale mnie lekarz powiedział, że same morelki,
      buraczki i szpinak nie wystarczą przy tym niedoborze, jaki mam. Trzeba
      wypróbować różne preparaty i dobrać taki, który Ci będzie odpowiadał. Ja już
      biorę dwa - Sorbifer właśnie i jeszcze jeden, chyba Ascofer się nazywa.
      Szzczęśliwie, oba dobrze toleruję (albo- w wersji mniej optymistycznej - po
      prostu się nie wchłaniają i dlatego nie wyrządzają szkód smile)), do tego staram
      się wzbogacać dietę o produkty żelazonośne.

      Wydaje mi się, że powinnaś się jak najprędzej skonsultować z lekarzem i
      poprosić o zmianę preparatu, ale żelaza nie odstawiać. Pamiętaj, że nie robisz
      tego tylko dla siebie...
      Pozdrawiam
      dazzle
      • luna333 Re: tolerancja żelaza 14.04.05, 09:35
        zgadzam się że powinnaś poprosić o zmianę preparatu - a co do źródeł żelaza to
        z czystym sumieniem polecam Ci białą fasolę -np Jaś, fasolki szparagowe oraz
        produkty sojowe jak tofu, parówki sojowe, oprócz tego oczywiście buraczki z
        mięs Ci nic nie polecę bo jestem wegetarianką i wyniki mam ok właśnie dzięki
        wcinaniu fasoli z parówkami sojowymi lub tofu i buraczków.
        pozdrv
        • dazzle Luna333 14.04.05, 09:44
          luna333, a nie myślisz, że to jest trochę też genetycznie zaprogramowane, na
          ile nasz organizm się da ograbić maluchowi ze wszystkiego?
          robiłam mały wywiad wśród koleżanek i okazało się, że te, których mamy miały w
          ciąży z nimi problemy z hemoglobiną i czerwonymi krwinkami niejako "przekazały"
          problem córkom. To znaczy - nie zdażyło się, żeby któraś z moich koleżanek
          mająca w ciąży problemy z morfologią miała mamę, która miała w ciąży świetne
          wyniki. I odwrotnie - te, których matki miały dobre wyniki, same są w normie.
          Nie robiłam dużego researchu, ale popytałam i tak mi wyszło. Jak zapytałam
          swojej Mamy, to mi się przyznała, że po porodzie to jej chcieli nawet krew
          przetaczać, a przed porodem kłaść do szpitala, bo takie fatalne miała wyniki.
          Nie było to też kompletnie zależne od jej diety, bo jadła niepowstrzymanie i
          bez przerwy, przytyła 20 kilo, jadła dużo produktów bogatych w żelazo, tylko po
          prostu chyba go nie przyswajała, a ja zabierałam jej wszystko - po porodzie
          miałam prawie 100% hemoglobiny w pierwszym badaniu morfo. A robiono mi ich
          wiele, bo coś tam było nie tak, więc miałam morfologię robioną dość często i
          właśnie zaraz po urodzeniu miałam hemoglobinę i czerwone krwinki jak mały
          byczek. Mamine, nazbierane smile))
          • dazzle Re: Luna333 14.04.05, 09:45
            ale jaja! czwarty raz zauważam, że robię TEGO SAMEGO ortografa ("zdaŻyło się"
            zamiast zdarzyło) w kolejnym poście i nie umiem tego zmienić....
            • luna333 Re: Luna333 14.04.05, 10:11
              hmm -szczerze mówiąc nie pytałam o to mojej mamy - po prostu zaczęłam się od
              początku zabezpieczać czyli wcinać dużo produktów z żelazkiem bo mnie wszyscy
              straszyli że skoro nie jem mięsa to na pewno mam anemię - nawet gince szczena
              opadła jak zobaczyła moje wyniki. Oczywiście różnie organizm to żelazko
              przyswaja - ale mam znajomą która właśnie z tabletek wogóle go nie mogła
              uzupełnić i w końcu powoli zaczęła przyswajać z pokarmów. Dlatego mogę tylko
              polecić rozszerzenie diety ale oczywiście nie w zamian odstawienia tabletek -
              może jedno z drugim podziała smile
              a co do ortografii - smilesmilesmile każdy tu pisze szybko i się zapomina -ja też czasem
              jak zobaczę co za "błęda" palnęłam to mi głupio smile
    • bergo1 Re: tolerancja żelaza 14.04.05, 10:00
      Mam ten sam problem z zelazem. MIalam rowniez bardzo niskie wyniki, jedynie 4
      zelaza, hemoglobina na szczesie w normie. Ale i tak konieczne jest przyjmowanie
      elaza, bo jego ilosc jest bardzo marna. Niestety po 3 tyg przyjmowania
      preparatu dostalam okropnych skurczy jelit i boli brzucha i mdlosci. Wszystko
      przeszlo jak odstawilam zelazo na 3 dni. Dostalam od lekarki nowy preparat ale
      jeszcze nie wykupilam. Trudno jest uzubelnic takie braki tylko przy pomocy
      diety wiec teraz biore zelazo co dwa dni i jest w miare ok. Lepiej brac co dwa
      dni niz w ogole.

      Co do wchanialnosci zelaza przez ciezarne kobiety to jest udokemunotwane ze jej
      orgaznizm jakgdyby zmienie cala swoja gospodarke i wchanialnosc z pozywienie
      jest duzo efektywniejsza niz u pozostalych kobiet. Organizm sam sie nastawia na
      chronienie plodu. WArunek podstawowy to odstawienie kawy i herbaty (albo nie
      laczenie tych napojow z posilkami)

      pozdrawiam i powodzenia

      ps. wiem ze przy zlej tolerancji zelaa poleca sie picie duzo lagodniejszych
      wyciagow ziolowych KUPIONYCH W APTECE I Z POZWOLENIEM NA UZYWANIE PRZEZ
      CIEZARNE. Maja one duzo mniejsza dawke zelaza ale sa lagdoniejsze. Z dwojga
      zlego..
    • elmika Re: tolerancja żelaza 14.04.05, 10:14
      Witaj,
      W Polsce dostępny jest preparat żelaza, który nie powoduje biegunek, bólów
      brzucha itp. Lek nazywa się FERRUM LEK, jest w dawce 100 miligramów, bierze się
      go 1-3 x dziennie po jednej tabletce w czasie posiłku. Lek należy żuć!!! Jest
      droższy niż standardowe preparaty (30 tabl kosztuje około 19 zł), ale myslę, że
      warto wydać te dodatkowe pieniądze z myślą o swoim zdrowiu i o Maluszku.
      Pozdrawiam serdecznie, Elmika
      • jomich Re: tolerancja żelaza 14.04.05, 10:46
        Dzięki za wszystkie porady.na pewno się do nich dostosuję. Spróbuję innego
        preparatu tego o którym pisze Emilka i oczywiście dieta.

        Pozdrawiam
        • katarzyna.k13 Re: tolerancja żelaza 14.04.05, 12:25
          jakie miałas wyniki ze lekarz zalecił Ci przyjmowanie żelaza
          • jomich Re: tolerancja żelaza 15.04.05, 07:44
            mialam 8 hemoglobinę.
            Ale co ciekawe gdy wczoraj zrobilam badania mam 11.
            takze juz nic nie rozumiem. Pewnie w którymś laboratorium był jakiś błąd
      • prefozka Re: tolerancja żelaza 15.04.05, 08:58
        Ja brałam to Ferrum i nie dość, że wyniki miałam po nim takie same jak przed
        kuracją to wszystkie skutki uboczne w pełnej rozciągłości. Także z całego serca
        nie polecam. Po wypróbowaniu paru kombinacji pani hematolog przepisała mi
        Tardyferon i vegevit i ta wersja jest dla mnie najskuteczniejsza. Bardzo ważne,
        żeby łykać żelazo rano na pusty żołądek pół godziny przed śniadaniem i popijać
        wodą z cytryną. A wieczorem tak samo tylko pół godz. po posiłku. Mnie
        hemoglobina skoczyła z 9 do 11,5 ale potrzebowałam na to sporo czasu smile
        • pimpek_sadelko Re: tolerancja żelaza 15.04.05, 08:59
          wczoraj pierwszy raz wzielam hemofar. o dziwo dobrze sie czulam po
          nim.oczywiscie biore razem z witamina c.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka