kiciaa1 18.04.05, 15:19 Jestem w 33 tygodniu ciąży.Moje dziecko jest 2 razy owiniete pępowiną w okół szyi.Czy to może zaszkodzić mojemu dziecku? Czy istnieje jakieś niebezpieczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j04nn4 Re: owinięta pępowina 18.04.05, 15:26 z tego co moj lekrz mi mowil bo sama sie obawialam owiniecie to do porodu dziecko non stop owija sie i odwija pepowina to dla niego zabawka czasem kolo szyi czasem na raczkach na ramionkach jak szelki moglo byc rowniez tak ze podczas badania nie bylo by owiniete a zaraz po by sie owinelo w tym momencie to nie jest grozne nawet tlumacza nam panie na szkole rodzenia podczas porodu trzeba pilnowac by tetno bylo dobre bo jesli cos z nim nie tak to znaczy ze dzidzia mogla owinac sie pepowina np i porod naturalny moze byc grozny wtedy jak tetno sie nie ustabiilizuje robia cesarke bo wiadomo ze jak dziecie sie owinie podczas porodu to czasem to zle sie konczy ale nie ma co zaraz wyobrazac sobie najgorszego ja urodzilam sie owinieta pepowin pozdrawiam asia i 29 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
nikola313 Re: owinięta pępowina 18.04.05, 16:27 Nie chce Cie straszyc, ale pilnuj dokladnie ruchow dziecka, jesli cos Cie bedzie niepokoic nie wachaj sie jechac lub kontowac z lekarzem! Ja w ten sposob stracilam 5mc temu duza zdrowa Corke-przez pepowine! Dosc ze byl na pepowinie wezl{gdzie zaden lekarz go nie widzial}, to i moja coreczka byla dwa razy owinieta pepow. wokol szyjki i w ten sposob zaciagnal sie wezel. Nie chce cie naprawde straszyc, ale badz czujna. To bylo moje drugie dziecko, gdzie nawet w najczarniejszych snach nie myslalam ze moze jej sie cos stac, bo gdzie nasze malenstwa maja najbezpieczniej.... w brzuchu, ale teraz tak juz nie uwazam! Tym bardziej ze cala ciaza przebiegala prawidlowo, wyniki mialam super, wic tylko moglam czekac na porod! Na ostaniej wizycie lekarz robil mi USG-stwierdzil wszystko Ok, dostalam skierowanie do szpitala na 01.12.04-termin mialam na 26.11.04, a dwa dni po wizycie przestalam czuc ruchy dziecka, myslalam - napewno spi jak to przed porodem, ale cos nie dawalo mi spokoju ..... Zadzwonilam zaraz do lekarza i mowie ze nie czuje typowych ruchow, tylko brzuch mi sie napina-kazal zaraz przyjechac... Pojechalam-serduszko juz nie bilo. Zrobil USG zeby stwierdzic na 100% i powiedzial, nie wiadomo jaka przyczyna,bo nie widac zeby dziecko bylo owiniete pepow. , a byla i nie tylko byl ten nieszczesny wezel-wszystko okazalo sie po porodzie.Urodzilam 22.11.04 Teraz jestem w 9tc i nawet nie masz pojecia jak sie boje, bo drugiego przypadku juz bym chyba nie przezyla, ale staram sie byc dobrej mysli i nadal szukam lekarza, bo nie pujde juz do tych, ktorzy zabili mi dziecko! Zycze Ci wszystkiego dobrego i mam nadzieje ze twoja dzidzia urodzi sie sliczna i zdrowa!!!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: owinięta pępowina 18.04.05, 18:12 Najważniejsze, żeby jak najczęściej robić przeplywy na USG. Najlepiej u dobrego specjalisty. Wtedy będziesz spokojniesza. Pozdrawiam. Iwona i 26t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
ade1 Re: owinięta pępowina 18.04.05, 19:26 musisz bardzo uważać, moj lekarz powiedzial ze jezeli dziecko jest owiniete pepowina to wlasciwie jedyne co mozna zrobic to zakonczyc ciaze ( dodaje ze prawie nigdy na usg tego nie widac)a mozna ja zakonczyc mniej wiecej od 34tc, kiedy dziecko ma realne szanse przezycia poza matką, w takiej sytuacji mowil ze lezy sie w szpitalu i caly czas robi ktg zeby wyczuc realny moment zagrozenia i wtedy robic cesarke. Znam bardzo duzo przypadkow gdy sytuacja o ktorej piszesz zakonczyla sie bez najmniejszych problemow i dziewcyzny same urodzily w 40tc, ale pilnuj tego, jak trzeba idz do innego lekarza, zapytaj czy nie powinnas codziennie chodzic na ktg, albo wlasiciwie byc w szpitalu. Musisz bardzo obserwowac ruchy i przy najmniejszej niepewnosci zglaszac sie do lekarza.uwazaj bardzo na siebie, powtarzam sa bardzo duze szanse ze wszystko bedzie ok, najwzaniesjze to zareagowac w odpowiednim momencie Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: owinięta pępowina 18.04.05, 19:54 Trochę to dziwne, że dziewczyny twierdzą o niemożliwości zobaczenia owinięcia pępowiną na USG. Będąc na USG u dr Roszkowskiego, dowiedziałam się, że to widać (może to kwestia sprzętu i dobrego specjalisty). A badając przepływy można określić mniej więcej stan dziecka i w odpowiednim czasie podjąć decyzję o cesarce. Odpowiedz Link Zgłoś