07.05.05, 10:48
blagam napiszcie jak to jest naprawde z tym porodem chcialabym miec dziecko
ale jak pomysle o porodzie to prawie mdleje czy to naprawde taki bol? ja po
prostu nie wyobrazam sobie tego chyba bym umarla ten kto to przezyl niech
napisze!
Obserwuj wątek
    • martusia251 Re: porod 07.05.05, 11:02
      Cóż ja jestem jeszcze przed porodem, nie powiem boje się, ale taka jest natura
      kobiet. W obecnych czasach naprawdę my kobiety mamy super, pomyśl o kobietach
      które kiedyś rodziły, one miały czego się bać. Napewno to boli, ale za to
      najpiekniejszą chwilą bedzie kiedy dostaniesz swoje maleństwo. Jeżeli planujesz
      dziecko, a jedynym problemem dla Ciebie jest poród to naprawdę wiele kobiet
      może Ci zazdrościć. Mam prośbę tylko do kobiet które będą chciały Ci opisać
      jakim hororem jest poród, aby dały sobie spokój, i nie straszyły innych.
    • saskiaplus1 Re: porod 07.05.05, 11:09
      Jakbyś rodziła 100 czy 200 lat temu, to miałabyś się o co poważnie martwić, bo
      powikłania okołoporodowe były wtedy najczęstszą przyczyną śmierci kobiet. Mamy
      szczęście, że żyjemy w czasach lepiej rozwiniętej medycynysmile
    • moni1978 Re: porod 07.05.05, 11:23
      Ja z tych kobiet co nie strasząsmile
      Poród to cudowne przeżycie. Urodziłam dwoje dzieci. Poród nie był wcale bolesny
      (skurcze odczuwałm jako twardnienie brzucha) - ani jeden, ani drugi. Zdaje
      sobie sprawę, że pewnie niewiele jest takich kobiet, że większość czuje ból.
      ale to da sie wytrzymać, naprawdę. Bo skoro tyle kobiet decyduje sie na kolejną
      ciążę... Chyba nie jest więc tak tragicznie.
      A to uczucie, kiedy usłyszys płacz maluszka zaraz po urodzeniu, albo poczujesz
      jego maleńkie ciałko...Nic nie jest w stanie zastąpic tych wzruszeń!
      Naprawdę nigdy nie byłam tak bardzo szczęśliwa, jak wtedy, gdy tuz po porodzie
      położono mi moje maluszki na piersi. nie moglismy z mężem napatrzeć sie na te
      maleńkie raczki, drobniutkie paluszki. A te oczka? Jak moje dzieci pierwszy
      raz "popatrzyły" sie na mnie normalnie płakałam ze szczęścia.
      Co z tego, że czułam sie jakbym przebiegła maraton? W końcu żeby
      wypchnąć "arbuza przez otwór wielkości cytryny" (przepraszam za porównanie)
      trzeba włozyć "trochę" wysiłku.
      Ale NAPRAWDĘ warto.
      pozdrawiam cieplutkosmile
      • lula11 Re: porod 07.05.05, 12:20
        I dla mnie poród, a dokładnie dwa juz odbyte porody sa cudownym przeżyciem. I ja
        bałam sie porodu,. zwłaszcza za pierwszym razem, bo jestem bardzo nieodporna na
        ból, ale dałam radę i urodziłam bez znieczulenia.
        Ból porodowy tym rózni sie od każdgo innego,że prowadzi do cudownego końca i tak
        naprawde pod koniec ciazy bardzo chce sie go wreszcie czuć, bo wtedy wiadomo,ze
        niedługo zobaczymy dzieciątko!!
        Nigdy niezapomnę cudownego uczucia , kiedy po urodzeniu głowki czułam jak
        wypływa ze mnie ciąłko dziecka i kiedy kładą mi je na brzuchu a ono się tuli,
        kiedy pierwszy raz zaczyna ssać pierś i patrzy na mnie swoimi ogromnymi oczami,
        natychmiast zapomina się o bólu i pragnie zatrzymac te chwilę na dłuzej.
        Każda z nas boi sie bólu rodzenia, ale pragnienie posiadania dziecka
        przezwycięża ten lek, dzieki temu tak wiele kobiet ma dzieci, a ja niedługo
        urodze trzeciesmile).
        Agata, 38tc.
    • magdulka26 Re: porod 07.05.05, 12:55
      Ja nie rodziłam ,czeka mnie to za 3 miesiące.Nie powiem że się nie boje bo bym
      sklamała.Ale nie ja pierwsza i nie ostatnia.Wiem że ucieczki nie ma i urodzić
      muszę.Wiem tez jedno,że po tych bólach spotka mnie nawiększa nagroda i zobaczę
      swojego synka.
      • andaba Re: porod 07.05.05, 15:10
        Nikt ci nie powie jaki to ból - trzeba przeżyć. Dwa porody nie bolą identycznie
        u tej samej kobiety, a co dopiero u dwóch różnych. No a poza tym dzisiaj jest
        coś takiego jak znieczulenie, które raczej działa - jeżeli się do tego stopnia
        boisz to zamawiasz i po bólu... A zważywszy na zaludnienie świata to raczej ból
        do przeżycia...
        • ewucha28 Re: porod 07.05.05, 15:21
          kazdy ma inna odporność na bol,kazdy inaczej to przzywa i kazde dziecko jest
          inne,ale powiem Ci jedno jesli sie dobrze przygotjesz do porodu i psychicznie i
          fizycznie,jeśli nie bedzie dla Ciebie niespodzianka to co sie dzieje w trakcie
          porodu to z taka świadomościa mozna przezyc porod jako jedna z piękniejszych
          chwil w zyciu,cos tam boli ,ale nie jest to bol ktory zabija,slyszalam opinie
          jednej kobiety ktora powiedziala,ze ona woli bol porodowy od bolu zęba wiec
          sama widzisz ,ze z tym jest roznie,jesli swoją decyzje o byciu mamą uzalezniasz
          tylko od porodu i strachu przed nim to moge Ci śmialo powiedziec ze nie ma sie
          czego obawiać,powodzenia.
          • bujanna Re: porod 07.05.05, 16:47
            Odpowiem krótko bulu porodowego nie pamiętałam już w tydzień po porodzie,
            a ciepełko mojego malucha położonego mi na brzuchu zaraz po urodzeniu pamiętam
            do dziś.
            nie ma się czego bać i powodzenia.
    • mika_p Re: porod 07.05.05, 20:21
      Przezyłam dwa razy i jeszcze zyje wink))

      Jestem miesiac po porodzie i juz sie nie zarzekam, ze nigdy wiecej wink)
    • agu76 Re: porod 07.05.05, 20:40
      Ja rodziłam w lutym i naprawde wszystko zależy od twojego nastawienia.
      Trzeba się nastawić na ciężką pracę a nie na straszny ból.
      Też się bałam. Jeszcze dzień przed porodem płakałam ze strachu.
      Rodziłam ekspresem jak na pierwszy poród 5,5 godz.
      Jak dla mnie to nie były bóle tylko właśnie skurcze.
      Skurcze tak silne że nie da się do niczego porównać, jak ściąganie paskiem.
      Ale właśnie skurcze nie bóle.
      Większość porodu spędziłam w domu chodząc, leżąc w wannie, kucając.
      Kiedy już nie mogłam wytrzymać a skursze miałam co 2 min. pojechaliśmy na porodówkę. A tam 8 cm rozwarcia!
      Po godzinie mała była z nami.
      Osobiście trudne było dla mnie samo wypychanie dzidziusia.
      Czekałam na jakieś "bóle parte" ale nie czułam niczego.
      To położna mówiła mi kiedy mam przeć bo sama bym nie wiedziała.
      Powiedziała też żę dlatego nic nie czułam bo w czesie porodu wydzielają się endorfiny i następuje takie naturalne znieczulenie.
      Chyba coś w tym jest.
      Spodziewałam się czegoś dużo gorszego. Odkryciem było dla mnie to że kobiety są stworzone do rodzenia.
      Ale leżąc na porodówce widziałam jak dzień później męczyła się kobieta 18 godz. pod kroplówką. A było to jej 3 dziecko. Więc już
      wiem że jak będę rodzić kolejne dzieciątko i miałby to być poród wywoływany to napewno będę krzyczeć o znieczulenie.
      Trzymaj się, grunt to pozytywne myślenie
    • justyna_28 Re: porod 07.05.05, 21:58
      Ja za parę dni rodzę drugi raz i też się boję bólu. Pierwsze urodziałm
      bezbolesnie bo ze znieczuleniem, teraz tez bym tak chciała. Raczej jestem
      odporna na ból, ale tego bólu jednak się boję i wolę wspominać poród
      bezboleśnie.
    • wlekliczka jest dużo czasu 07.05.05, 22:33
      Jasne, że gdyby w parę sekund wyrósł ci duży brzuch i kazano ci rodzić w tej
      chwili, byłoby to przerażający ból i szok psychiczny, bo ani twój organizm, ani
      umysł nie jest przyzwyczajony do ciąży.
      Po to jest ciąża, aby kobieta miała 9 miesięcy na przygotowanie się do porodu.
      W każdym miesiącu zmienia się ciało i nastawienie psychiczne. W 8 i 9 miesiącu
      mówi się nawet: "kurcze, chciałabym urodzić już teraz, czuję się gotowa". Znam
      dużo kobiet, które poród niewiele bolał, w trakcie skurczy czuły jakby łóżko
      było niewygodne, a skurcze parte odczuwały jako ulgę. Zazdroszczę tym
      koleżankom smile)
      Natomiast zaraz po wyjściu dziecka, nie czuje się w ogóle bólu, za to radość i
      spełnienie. I dla tego uczucia warto pocierpieć (same przyjemności - łzy w
      oczach męża, przytulony do ciebie malutki człowiek, gratulacje położnej i
      lekarza, telefony do rodziny itp.) big_grin

      Strach przed niewiadomym jest normalny. Ja boję się nawet teraz, choć niby
      wiem, "o co śmiga" (jestem w 3 ciąży).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka